Dodaj do ulubionych

plan walki - bolerioza

14.06.18, 15:40
Trzy tygodnie temu wbił mi się kleszcz niedaleko pachwiny, po około 3 dniach go zauważyłem , w drodze na SOR sam wyszedł/uciekł, pozostawiając jedynie mały slad wkucia. Po około 2 tygodniach zauważyłem zaczerwienie z takimi kilkoma małymi krostkami Ponownie zgłosiłem się na SOR, Pani doktor stwierdziła, że nie ma tu cech klasycznego rumienia z obwódką, ale na wszelki wypadek przepisała antybiotyk Doxycyclinum. Od razu nie brałem leku, sądząc że zaczerwienie ustąpi, natomiast zaczęło się rozrastać. Dalej nie ma klasycznej obwódki i przejaśnień w miejscu ukąszenia, jest jednolicie zaczerwienione i do tego doszło delikatne swędzenie i pieczenie. Średnica tego to gdzieś z 10 cm. W dniu wczorajszym, czyli 3 tygodnie po ukąszeniu, wziąłem pierwszy antybiotyk.

Czytając forum, niemalże jestem pewien, że jest to rumień czyli 100% boleriozy.

I teraz pytanie jak walczyć ? Doxycyclinum mam 50 tabletek ( 10 mg). Pierszę dwa tygodnie mam zażywać 2 tabletki dwa razy dziennie, kolejny 3 tydzień 1 tabletkę dwa razy dziennie.
Czy oprócz tych leków, jeszcze coś wdrożyć ? Czytałem o ziołach, wyciągu z grejpfruta ?

Po wybraniu antybiotyków, zrobię test WB. Na ten moment żadnych innych dolegliwości nie mam.
Co radzicie jeszcze zrobić aby zdusić to dziadostwo w zalążku ?

Obserwuj wątek
    • batalhador Re: plan walki - bolerioza 25.06.18, 16:09
      zioło Astragalus 3,000 mg dziennie przez 30 dni, później 1,000 mg dziennie - nawet do końca życia.

Nie masz jeszcze konta? Zarejestruj się


Nakarm Pajacyka