kasiia3324
04.09.22, 07:52
Witam wszystkich.
Moja mama robiła sobie badania na własną rękę, z wynikami udała się do lekarza pierwszego kontaktu (który jest też specjalistą chorób zakaźnych). Lekarz powiedział, że nie widzi nic niepokojącego, a objawy na pewno nie są od boreliozy. Zlecił krzywa cukrową i kilka innych badań chyba na odczep się. Kazał za pół roku powtórzyć badania.
Objawy to: bóle nóg, czasem uniemożliwiające normalne chodzenie, drętwienie kończyn, bóle stawów.
Co dalej robić? Mama jest osobą, która ufa lekarzowi, ale sama widzi, że coś jest nie tak, dlatego chcę ustalić jakiś plan działania, żeby znowu nie trafić na lekarza, który ma wszystko gdzieś... Pomocy