szymon1986
25.03.24, 19:50
Dzień dobry.
Trochę na szybko. Mam 37 lat. W połowie lutego zaczął mnie boleć prawy pośladek (w szczególności) i ścięgna przy zewnętrznych stronach kolan. Myślałem, że to od siłowni. Po paru dniach nie mogłem chodzić. Potem myślałem, że to rwa kulszowa. Po około tygodniu ból zelżał po rozmasowaniu przez fizjoterapeutę. Zaraz potem spuchło lewe kolano, zaczęła boleć prawa stopa i większość ciała usztywniona i wiele innych. Nie mogłem mocno gryźć prawą stroną szczęki. Dziwne uczucie w uchu kilka razy dziennie.
Potem lekarz rodzinny zlecił rozległe badania krwi. Wyszło podwyższone OB 64mm (norma <10) oraz bardzo wysokie Białko C-reaktywne (CRP) (I81) 119,7 mg/L (norma <5). Lekarz przepisał antybiotyk Augmentin (na tydzień) i Nimesil.
Dzień później 20 marca zrobiłem na własną rękę test Western Blot w dwóch klasach. Nie przypominam sobie, abym kiedykolwiek miał kleszcza, co nie znaczy, że tak nie było. Kotu i psu często wyciągałem kleszcze.
Dzisiaj pobrałem z neta moje wyniki:
IgG: Flagelina (p41) z Borrelia afzelii wyszło aż+ 143
IgM: Antygeny OspC (p25) z Borrelia burgdorferi (Bb) (+) 20 (wątpliwy)
cała reszta mieściła się w dopuszczalnym przedziale od 0 do 15
Mimo dwóch plusów, na dole wyniku mam przy obu napisane: "interpretacja wyniku: ujemny"
Dzisiaj mam ostatni dzień antybiotyku i jest o jakieś 50% lepiej niż przed braniem antybiotyku, ale wciąż utykam i mam ograniczone ruchy w różnych częściach ciała. Wszystko trwa już prawie półtora miesiąca.
Jutro wizyta u ortopedy, nie wiem co mam mu powiedzieć. Może poprosić go o jakieś kolejne badania/ skierowania? 17 kwietnia mam reumatologa prywatnie. Jak mogę rozstrzygnąć czy to borelioza? Jeśli to borelioza, to gdzie mogę rozpocząć leczenie metodą ILADS ? Tylko za granicą?
Pozdrawiam.