Borelioza a prowadzenie samochodu.

18.11.05, 21:57
Czy są pzreciwskaznia do prowadzenia auta przy boreliozie ?
Zauważyłem, ze w trakcie pogorszenia samopoczucia zdarza mi sie najezdzac na
chodnik, przy zakrecie,(scinam zakrety, lapie pobocze) trudnie wykonac
skomplikowany manewr. Dokucza mi wtedy choroba lokomocyjna, gorzej widzę.
Jakie macie zdanie na ten temat i jakie problemy w prowadzeniu auta
Pozdrawiam
    • artur737 Re: Borelioza a prowadzenie samochodu. 18.11.05, 22:34
      To nie jest choroba przy ktorej z urzedu nie wolno jezdzic samochodem wiec decyzja jest twoja.

      Jak czujesz, ze nie mozesz jezdzic to albo bardzo uwazaj zwolnij, unikaj godziny szczytu albo nawet zrezygnuj z jazdy bo za wypadek bedziesz przeciez ty odpowiadal a nie kto inny.
      • wroteknowynick Re: Borelioza a prowadzenie samochodu. 19.11.05, 07:16
        Ja nie jezdze od roku bo sie boje ze kogos przejade, przez dolegliwosci ciezko
        sie skupic na jezdzie

        www.borelioza.tivi.pl
        - MP i inne,wrotek.250free.com - Procedura Marshalla ,<a
        href="www.mapy.jhost.pl/conference/transcripts"
        target="_blank">www.mapy.jhost.pl/conference/transcripts</a> filmy Procedury
        Marshalla, www.borelioza.tivi.pl/downloads/trailerWMVpl80.wmv
        - zwiastun filmu o boreliozie.
      • elunia555 Re: Borelioza a prowadzenie samochodu. 13.01.06, 21:30
        Nie rozumiem dlaczego z urzędu nie wolno jeździć samochodem? Czy są jakieś
        przepisy zabraniające?Prowadzę samochód od około 30 lat a choruję od czerwca na
        boreliozę.Codzienne dojeżdżam do pracy.Tym bardziej teraz jak mam kłopoty z
        chodzeniem nie wyobrażam sobie jazdy zatłoczonym autobusem.W trakcie choroby
        wyjeżdżałam też na urlop mając do pokonania 1.400 km w jednym kierunku, bez
        zmiennika.Bzięki Bogu dojechałam i wróciłam szczęśliwie.
        Pozdrawiam.
        • wroteknowynick Re: Borelioza a prowadzenie samochodu. 13.01.06, 21:39
          Przeczytaj jeszcze raz uwaznie co Artur napisal. Ja nie jezdze autem bo przez
          dolegliwosci mam klopoty z koncentracja a czasami jakby nie mam sily skrecic
          kierownica.
          • elunia555 Re: Borelioza a prowadzenie samochodu. 14.01.06, 00:58
            Masz rację nie przeczytałam uważnie.Ja też wracając z pracy jestem bardzo
            zmęczona, śpiąca.Uważam,iż nie stanowię zagrożenia dla innych.Staram się ze
            wszystkich sił koncentrować a szczególnie wtedy jak stoję w korkach, bo
            miałabym ochotę na małą dżemkę.Jeżeli chodzi o kierownicę to samochód ma
            wspomaganie.A w ogóle to lubię jeździć.
            Pozdrawiam
            • wroteknowynick Re: Borelioza a prowadzenie samochodu. 15.01.06, 02:07
              Moj tez ma wspomaganie tylko nie w tym rzecz, poprostu mam uczucie ze trace
              wladze w rekach, cos mnie blokuje. Tak samo z chodzeniem kiedys bylo, nie moglem
              zmusic nog do chodzeni oraz z mowieniem w szkole
              • artur737 Re: Borelioza a prowadzenie samochodu. 02.01.07, 16:11
                Podbijam by nie zniknal w czelusciach internetu
                • mika778 Re: Borelioza a prowadzenie samochodu. 02.01.07, 18:24
                  zawsze uważałam się za dobrego i wprawnego kierowcę, ale ostatnio owszem
                  zauważyłam że najeżdzam na krawęzniki, nie skojarzyłam z boreliozą, było mi
                  wstyd i miałam nadzieję że kierowca za mną tego nie zauważył. Mam również
                  momenty gdy tak jakbym nie mogła sobie wydać polecenia aby skręcić kier. Bóle w
                  nogach mam takie chwilowe jakby skurcze ale mocne i najczęjściej w prawej
                  pięcie - czy to nie złośliwość. Chyba powinniśmy być ostrożniejsi
Pełna wersja