Dodaj do ulubionych

Transaminazy a antybiotyki

06.01.06, 15:47
Zażywam 2x200 mg Doxycycliny dziennie od tygodnia, wcześniej 2x100 mg,
łącznie 8 tygodni, testy krwi wykazały podwyższony poziom Transaminazy - ALT
78,7 (NORMA 4-41);AST - 42 (NORMA 4-38)Czy możecie mi poradzić co mam zrobić?
Obserwuj wątek
    • artur737 Re: Transaminazy a antybiotyki 06.01.06, 16:04
      Takie podwyzszenie mniejsze niz trzykrotnosc normy to jeszcze mozna wytrzymac.
    • elka99 Re: Transaminazy a antybiotyki 06.01.06, 23:25
      Przepraszam a co to są transaminazy? I o czym świadczy ich wzrost?

      Dotychczas robiłam badania raz w roku kompleksowo :morfologia,
      mocz,cholesterol,trójglicerydy,glukoza,potas,sód,chlorki,hormony tarczycy,test
      reumatoidalny(białka CRP).Ale takich nie.
      • artur737 Re: Transaminazy a antybiotyki 06.01.06, 23:39
        Enzymy watrobowe. Ich ilosc swiadczy o 'wysilku' watroby a bardzo duza ilosc o uszkodzeniu watroby.
        • elka99 Re: Transaminazy a antybiotyki 07.01.06, 00:01
          Bardzo Dziękuję! Na Ciebie zawsze można liczyć .

          Najwyższy czas abym i ja sprawdziła ich poziom.Co uczynie w poniedziałek.

          Jeszcze raz pozdrawiam. elka
          • elka99 Re: Transaminazy a antybiotyki 13.01.06, 18:41
            Zrobiłam 9 stycznia badania : mofrologia,mocz i oczywiście enzymy wątrobowe.
            wyniki mam BARDZO DOBRE ALAt 25,0(norma do 42),ASpAT 19,0(morma do41)
            pozostałe również.Ale nie o tym chciałam napisać.

            Z tymi wynikami pobiegłam prędko do lekarza rodzinnego.Przedstawiłam
            dzienniczek przebiegu leczenia i związane z nim objawy.Teraz miałam argumenty
            przemawiające za tym ,że można leczyć się większymi dawkami i dłużej niż jest
            to przyjęte w środowisku krakowskich zakażników.(to lekarz rodzinny dał mi
            skierowanie do szpitala na oddział zakażny,ale mnie nie przyjęli bo moja
            choroba nie zagrażała życiu, a tylko takich pacjentów pod koniec roku
            hospitalizują).
            Lekarz dał się przekonać i pociągnie dalszą kurację.Poprosiłam o leczenie
            azitromyciną ale przepisał mi doxycyclinę (2*200)argumentując ,że skoro
            pomagała to po co zmieniać.
            LUDZIE róbcie badania i nękajcie swoich lekarzy!W końcu ,kiedy będą
            widzieli,że macie wszystko pod kontrolą to zgodzą się na leczenie.Moje
            doświadczenie wskazuje na to ,że najbardziej kontaktowni są lekarze rodzinni.
            Nie muszą udawać wszechwiedzących i są otwarci na nowe informacje.Może nie od
            razu zgodzą się na wszystko , lecz przemyślą to co od Was usłyszą.
            Pozdrawiam wszystkich i życzę wytrwałości Elka

Nie masz jeszcze konta? Zarejestruj się


Nakarm Pajacyka