Dodaj do ulubionych

Raz kozie śmierć

27.04.06, 15:12
OŚWIADCZAM, że po wykorzystaniu wszystkich metod leczenia, które
zaproponowali mi napotkani na mojej drodze do leczenia lekarze (być może źle
trafiałam, ale Wy również) oraz z uwagi na nieskuteczność zastosowanych
metod, które w większości pokrywają się z poznanymi na tym forum, a także
postępujący rozwój następstw jakie niesie borelioza, zdecydowałam się 2 m-ce
temu na metodę samoleczenia - urynoterapię. A oto efekty: coraz rzadziej boli
głowa, zmniejszyły się powiększone węzły chłonne, drętwienia palców coraz
słabsze i rzadsze, szumy w uszach mniej uciążliwe, uderzenia gorączki, tzw.
poty z dochodzących nawet do 20 dziennie, obecnie ledwo 5 razy dziennie,
bóle kręgosłupa słabsze,lepsza koncentracja, lepsze widzenie, minęła
bezsenność. Pozostały niezmienione np.: bóle stawów, bóle zębów(zdrowych) i
dziąseł (góra i dół lewej strony), w gardle nadal tzw. klucha; mam nadzieję,
że z czasem i to ustąpi zważywszy na to, że krętki drążą mnie od 2 lat i
trochę spustoszenia zrobiły w organiźmie, nie mówiąc o antybiotykach, które
wyjałowiły, a i "grzybobranie" też było. Wiem, że w spermie, łzach, mleku i
moczu znajdują się krętki, a detalicznie i obrazowo: w moczu znajdują się
odpady krętków, czyli (tak rozumiem) cmentarzysko krętków, które przez żywe
krętki zostały odrzucone, aby ich nie truły, więc wprowadzam na powrót to co
truje żywe krętki - na zasadzie autoszczepionki. Pewno wywołam oburzenie i
dezaprobatę, ale tak zdecydowałam na własną odpowiedzialność. Pozdrawiam
Obserwuj wątek
    • artur737 Re: Raz kozie śmierć 27.04.06, 16:49
      Jak sobie chcesz. Nikt chyba dotad takiego leczenia w boreliozie nie stosowal.

      Takich eksperymentow nie moga jednak robic ci co sa na antybiotykach poniewaz mogloby dojsc do nadmiernie wysokich poziomow antybiotykow we krwi i objawow toksycznych.
    • dziubolek2 Re: Raz kozie śmierć 27.04.06, 17:02
      Ciekawe. Człowiek różnych rzeczy się ima, jeśli nie ma ratunku. Słyszałam, że
      urynoterapia pomaga wielu osobom na przeróżne rzeczy. Chyba, że na zasadzie
      placebo. Melduj na bieżąco o postępach.
    • pseudo12345 Re: Raz kozie śmierć 27.04.06, 22:29
      Czy najpierw mocz jest odfiltrowany i zostają tylko antygeny bb, które
      stymulują układ immunologiczny? Napisz, czy ktoś Ci to robi, bo nie wiem, czy
      to polega na wstrzykiwaniu antyg. z odfiltrowanego moczu?
      • hbinko Re: Raz kozie śmierć 28.04.06, 10:22
        Niestety, niczego nie filtruję, nie wstrzykuję itp. A powinnam zastosować
        głodówkę, oczyścić organizm i wykonać wiele innych zabiegów, aby szybciej wyjść
        na prostą. Będzie to u mnie dłużej trwało, ponieważ odżywiam się tym na co mam
        ochotę, chociaż przyznam że pod kątem "smaku", ale raczej zdrowo, oczywiście
        zero antybiotyków, zero alkoholu. Po prostu piję świeżą urynę, niestety
        odparowanej, która podobno jest skuteczniejsza, chyba nie zdecydowałabym się (i
        tak na to co robię długo nie mogłam się zdecydować); również stosuję okłady
        (gdy bardzo bolą stawy łokciowe, kolanowe lub węzły chłonne doskwierają)-
        zaręczam, że doraźnie pomagają jak środek przeciwbólowy. Natomiast wprowadzanie
        do organizmu powoduje, że najpierw leczy się te choroby, które najkrócej trwają
        i najmniej spustoszyły organizm, bo najlżej się ich pozbywa, a kiedy coraz
        mniej barier do pokonania może dobierze się i do boreliozy, a jeśli nawet nie
        pokona jej, to mogę rozpocząć leczenie od nowa tak jakbym zapadła na tą chorobę
        dopiero teraz. Przyznam, że odporność organizmu wzrosła. Kiedyś wystarczyło, że
        ktoś kichnął obok, ja przez tydzień miałam katar, obecnie kataru pozbywam się w
        2 dni.
        • krystek67 Re: Raz kozie śmierć 28.04.06, 12:05
          Witam, napisałaś Ty napiszę również i ja.
          Kiedy w moim poście "Borelioza czy SM" pisałam, że stosowałam 30 dniową
          głodówkę to było to połączone głównie z urynoterapią(warunkiem stosowania
          urynoterapii była głodówka i nie stosowanie żadnych leków).
          Zanim ją zaczęłam stosować musiałam stoczyć ze sobą straszną walkę, ale chęć
          bycia zdrowym popchnęła mnie do tego.
          Kupiłam książkę na ten temat, gdzie było napisane, że tym sposobem można się
          wyzbyć wielu chorób między innymi stwardnienia rozsianego/ja cały czas miałam
          diagnozę SM, dopiero do niedawna wiem, że mam 20 letnią boreliozę/.
          Urynoterapię stosowałam 5 lat temu, ale tym nie poprawiłam sobie zdrowia tylko
          pogorszyłam. Przed jej stosowaniem miałam niewielkie objawy chorobowe/długi
          spacer np.6km dawał objaw słabości nóg/. Obecnie objawów mam całe mnóstwo.
          Do 20-go dnia stosowania głodówki połączonej z urynoterapią było super, ale po
          nim stan mojego zdrowia zaczął się bardzo pogarszać, szczególmie wzrok. To
          spowodowało 3 krotny pobyt w szpitalu z diagnozą "kolejny rzut stwardnienia
          rozsianego"
          Obecnie wiem już, że urynoterapię można stosować, ale po oczyszczeniu organizmu
          metodami naturalnymi(np.oczyszczanie jelit i wątroby w/g Tombaka).
          Wcześniej jak organizm jest zanieczyszczony, urynoterapii nie można stosować,
          gdyż powoduje to zatrucie organizmu (ja tego wówczas nie wiedziałam).
          Wiem z całą pewnością, że moja "kuracja" rozpędziła zmasowany atak boreliozy.
          Już nigdy moje zdrowie nie powtóciło do czasów z przed "kuracji". Nie dość, że
          się nie poprawiło, to jeszcze znacznie pogorszyło.
          Ja stosowałam to w bardzo radykalny sposób, może Ty jak jesz normalnie to tego
          tak nie będziesz odczuwać, ale bez oczyszczania organizmu NIE RÓB TEGO.
          Wierzę, ze urynoterapia może pomóc w niektórych schorzeniach, przynieść poprawę
          np. w schorzeniach reumatycznych lub sprawach rakowych(gdzie organizm żywi się
          niepotrzebnymi, chorymi organami naszego ciała). Ale można to osiągnąć również
          samą głodówką co przez medycynę naturalną jest bardzo zalecane.
          Moje zdanie to takie, ze przy BORELIOZIE URYNOTERAPIA NIE POMOŻE. Ja jestm
          tego przykładem.
          Pozdrawiam Krystyna
          • hbinko Re: Raz kozie śmierć 28.04.06, 13:58
            właśnie, tak myślałam, kiedyś czytając Twoj post, domyśliłam się, że stosowałaś
            urynoterapię. Nie chciałam jednak poruszać tego tematu na tym forum, dlatego
            odszukałam Twój adres i napisałam do Ciebie, jednak mi nie odpisałaś, a szkoda.
            Ale dziękuję za rady i mam nadzieję, że nie zrobię sobie krzywdy, ponieważ
            nie robię tego w sposób drastyczny, "nasłuchuję" mój organizm, powiem, że
            czyszczenie organizmu nie jest uciążliwe, chociaż złogi, które zalegają,
            powoli odpuszczają.
            • krystek67 Re: Raz kozie śmierć 28.04.06, 14:34
              A na jaki adres do mnie pisałaś, bo wśód osób, które do mnie pisały Ciebie nie
              było ?
              • hbinko Re: Raz kozie śmierć 28.04.06, 15:10
                krystek67@op.pl w dniu 15.03.2006 g.12.52
                • krystek67 Re: Raz kozie śmierć 28.04.06, 19:35
                  Do mnie nie doszedł ten e-mail.
                  Jeszce jedno Ci powiem. Tombak w swoich ksiązkach pisze, że jeżeli sie pije
                  urynę, kiedy organizm jest nieoczyszczony,a ma sie zmiany nowotworowe to
                  wyleczenie nie będzie już możliwe. Interpretuje to tym, że komórki zostaną jak
                  gdyby zahipnotyzowane i już ich nie będzie można odtruć, na zawsze pozostaną
                  chore i nigdy się nie zregenerują.
                  Pozdrawiam Krystyna
                  • hbinko Re: Raz kozie śmierć 04.05.06, 08:21
                    wejdź na stronę Kafeteria, tam piszą osoby, którym ta terapia pomogła w
                    leczeniu nowotworów (np. jakaś Marianna), one nie mają żadnego interesu w tym
                    aby kłamać (czytaj od ostatnich stron)
                    • dte1984 Re: Raz kozie śmierć 07.12.22, 18:26
                      Wiem, że minęło już wiele lat ale ciekawi mnie jak Ci poszło z twoją terapią?

Nie masz jeszcze konta? Zarejestruj się


Nakarm Pajacyka