Dodaj do ulubionych

Moja historia - Prosze o rade

31.05.06, 18:36
Witam serdecznie.

postaram sie opisac swoj przypadek jak najdokładniej, ale jak wiadomo
wszystkiego nie jest sie w stanie zapamietac...

moj horror rozpoczał sie w pazdzierniku 2002 roku, wtedy po wycieczce po
lesie znalazłem na swoim ciele kleszcze. usunałem go, nawet nei był napity,
niestety po kilku dniach zaczal sie pojawiac rumien, najpierw lekko
zaczerwieniony, pozniej coraz bardziej. od razu zglosiłem sie do lekarza
zakaznika w Akademii medycznej w gdańsku, ten przepisal mi 3 tyg doxycykliny -
- nie pamietam dawki ale wiem ze brałem 2 razy dziennie po jednej tabletce.
po 3 tygodniach kuracji rumien wciaz nie schodził z mojej nogi wiec lekarz
przepisał mi inny antybiotyk - rulid ktory brałem chyba z 2 tyg.(rumien
zaczał znikac) po zakonczeniu tej kuracji i badaniu testem elisa wynik
negatywny. jakis tydzien czy 2 po zakonczeniu leczenia zacząlem odczuwac bóle
w łokciach i kłocie w klatce piersiowej, zglosilem to lekarzowi ktory
stwierdzil ze to pewnie z nerwow bo stawy nie sa opuchniete a wyniki
negatywne, wysłał mnie do domu. przez kolejne miesiace starałem sie zapomniec
o ataku boreliozy (wierzyłem ze nic mi nie grozi i ze jestem znow zdrowy)
niestety stopniowo traciłem siłe miesni (wczesniej przed ukonszeniem
cwiczyłem duzo na siłowni,grałem w piłke itd) pomyslałem ze to skutek
antybiotyków, dodam ze zanim pojawiłu sie problemy z kleszczem czesto łapałem
infekcje gardła i dostawałem od czasu do czasu antybiotyki i leki na
odpornosc. mineło kilkanascie miesiecy podczas ktorych od czasu do czasu cos
mnie pobolewało, myslałem ze to reumatyczne bole (zdarzało mi sie ze przed
ugryzieniem kleszcza tez mnie takie łapały),, latem 2003 roku dopadły mnie
mocne bole głowy z tyłu oraz szyi... myslałem ze to od slonca, bole pojawiały
sie od czasu do czasu, dodatkowo zauwazyłem strasznie słaba wytrzymałosc
miesni, krotka jazda na rowerze powodowała trzesienie i zmeczenie miesni!!! w
tym samym czasie brałem kolejne leki uodparniajace aby uporac sie z
problemami z gardłem przez 6 miesiecy jadłem jakis uodparniajacy specyfik -
nazwy nie pamietam. od prawie 2 lat nie bierze mnie grypa, przeziebienia ani
zapalenia gardła - niestety rownoczesnie rozkrecały sie moje kłopoty
neurologiczne - na przełomie wrzesnia i pazdziernika 2004 roku nagle pojawil
sie bol w dolnej czesci pleców oraz latajace mi przed oczami czarne punkty
itd... poszedłem do lekarza zakaznika ktory wczesniej mnie leczyl i
powiedziałem co mnie meczy - on znow wysłał mnie na badanie elisa (negatywne)
ale wymusiłem aby zapisał mi doxycykline - brałem ja przez 21 dni i niezbyt
dobrze ja znosiłem, cały czas było mi niedobrze (raz nawet wymiotowałem)
niestety poprawa nie nastapiła bole wciaz mi dokuczały, rozszerzyły sie na
całe plecy i barki. w styczniu 2005 doszły jakies szumy w uszach i
trzeszczenie w szyi - niestety brak checi leczenia ze strony lekarza sad,
ktory wciaz twierdzi ze nie mozliwe abym był chory. probowałem wrocic do
cwiczen na siłowni ale mam słaba wytrzymałosc, dosc szybko trace siłe i
doznaje cały czas trzesienia miesni. zaaplikowałem sobie 2 miesiace na
zenszeniu plus wit b i było troszke lepiej ale kondycji nie moge złapac. w
lipcu 2005 zrobiłem badanie PCR z krwi - wynik negatywny. tymczasem doszły
nowe objawy - czasem dretwieja mi rece, czuje mrowienie na twarzy, bole serca
(czasem) ciagle budze sie zmeczony ( mnie zmeczony jak wstaje wczesniej!!!!)
nic mi sie nie chce, ludzie wokoł nie wierza ze mnie pobolewa to i owo.. jest
mi strasznie smutno zwłascza ze zawsze byłem aktywny sportowo a teraz byle co
kosztuje mnie tyle wysiłku... na dodatek dowiedziałem sie ze mozna zarazic
partnera przez kontakty sexualne sad( .... mam nadzieje ze to sie nie stało,
bo ja moge cierpiec ale nie moja ukochana. mam 27lat chciałbym za 3 lata miec
dziecko, chce znow byc zdrowy mam dosc juz tego ...

Zasatanawiam sie jak ta choroba moze mnie demolowac a układ odpornosciowy
chyba mi sie poprawił bo wogole nie choruje tak jak kiedys..
Chciałbym prosic Was o wsparcie, moze podpowiecie mi odpowiedniego lekarza w
Gdańsku, zasugerujecie co warto wziac pod uwage aby sie wyleczyc.. problem ze
mna jest taki ze jestem uczulony na ampicyliny, penicyliny i ich pochodne
wiec duzo leków skutecznych na BP odpada.. rozmyslam nad tetracyklina i moze
cos do zyly.. teraz latem chciałbym uderzyc leczeniem metoda naturalna
vilcacora plus rozne witaminy... Prosze podtrzymajcie mnie na duchu bo nikt
mnie nie słucha,,, a ja chce znow byc pełny zycia jak kiedys ..

pozdrawiam
Piotr
Obserwuj wątek
    • artur737 Re: Moja historia - Prosze o rade 31.05.06, 18:48
      Wtedy na poczatku wymagales kilku miesiecy leczenia i wyzszych dawek doksy i problem bylby z glowy. Ale wiekszosc lekarzy stosuje dzieciece dawki antybiotyku przez bardzo krotki okres czasu.
      Takie subtelne leczenie jak dostes by moze wystarczylo gdybys mial tylko wysypke.

      Teraz masz juz zaawansowana chorobe, ktorej leczenie bedzie nieprzyjemne i dlugie. W dodatku, moze sie myle, ale w Gdansku ani okolicach nie ma lekarza powaznie traktujacego borelioze.

      Takie objawy jak twoje najlepiej jednak przeleczyc dozylnie cefalosporyna przez kilka miesiecy. Z lekow doustnych w gre wchodzi tylko doxy ale w dawce 500-600 mg dziennie i na poprawe bedziesz duzo dluzej czekal. Ewentualnie moze odpowiesz na debecyline (dwa zastrzyki na tydzien) plus metronidazol.

      Ale bez lekarza to nie otrzymasz wcale leczenia.
      • wroteknowynick Re: Moja historia - Prosze o rade 31.05.06, 18:56
        WItaj na naszej wysepce . Zastanawiam się często jakby to było gdy bym był
        zdrowy i ktoś inny z mojej rodziny by chorował na boreliozę, co bym o niej
        myślał. Czy symuluje, nie wierzył jej ? hmm... Ja też chcę być zdrowy! już od
        pięciu lat. Tzn pierwsze 2 lata chciałem a teraz od 3 roku choroby już mi się
        odechciało chcieć.
    • piotrek795 Re: Moja historia - Prosze o rade 30.08.06, 11:11
      witam ponownie .

      postanowiłem sie przypomniec po długiej nieobecnosci.

      co najwazniejsze jestem umowiony na wizyte do lekarza na 7 wrzesnia i zamierzam
      przekazac mu wszytskie materiały na temat boreliozy, mam nadzieje ze zechce mi
      pomoc i leczyć mnie.

      w czasie kiedy mnie nie było rozmyslałem nad cała sytuacja i szukałem jakiegos
      rozwiazania, ale musze przyznac ze jestem jeszcze bardziej zły i przygnebiony.

      jezeli chodzi o sama chorobe i jej oddziaływanie na mnie to czytajac poosty
      innych uzytkowników zauwazyłem ze przy borelli zle znosza dłuzsze przebywanie
      na słońcu. u mnie takie cos nie wystepuje - nawet nieco lepiej sie czuje jak
      posiedze na słoncu.

      czytajac posty natrafiłem tez na temat candidy wystepujacej przy leczeniu
      antybiotykami . ja ostatni raz brałem antybiotyki prawie 2 lata temu ale
      zostawiły we mnie troszke grzybka ( zdarzaja mi sie wzdecia, gazy, bole jelit
      itp) kupiłem sobie wiec na probe preparat candida clear. musze przyznac ze w
      trakcie jego brania poczułem sie znacznie lepiej. budziłem sie wypocztety,
      miałem wiecej energii i byłem bardziej optymistycznie nastawiony do zycia.
      zamierzam powtórzyc kuracje tym specyfikiem, zastanawiam sie tylko czy mozna go
      pobierać przez dłuzszy czas? czy nie ma skutów ubocznych,?

      bede Was informował co przyniosło moje spotkanie z lekarzem w gdańsku, mam
      nadzieje ze w koncu ktos zechce mi pomoc .

      pozdrawiam wsszystkich
      Piotr

      • jmgpk6 Re: Moja historia - Prosze o rade 30.08.06, 13:53
        Piotrek!-istnieje pokrewne forum "candida"-tam sobie zajrzyj na ten temat.
        (stamtąd jestem).Pozdrowienia. jmgpk6
      • artur737 Re: Moja historia - Prosze o rade 30.08.06, 15:20
        Zanim je dasz to sie upewni sie czy lekarz zna jezyk angielski na tyle by przeczytac te artykuly.
        • tomek_krk74 Re: Moja historia - Prosze o rade 30.08.06, 17:10
          Artur - dodal bym jeszcze zeby lekarz przeczytal ... ze zrozumieniem wink
          • piotrek795 Re: Moja historia - Prosze o rade 07.09.06, 13:51
            witam

            własnie wrociłem od lekarza. niestety efekty rozmowy bardzo slabe, po
            sprawdzeniu ze miałem kilka testów elisa i byłem leczony przez 1,5 doxy lekarz
            stwierdził ze borelioza mało prawdopodobna. dostałem zlecienie na kolejne
            badanie elisa, jak znow wyjdzie negatywnie to pewnie wogole nie bedzie
            mozliwosci leczenia.

            lekarz zasugerował, ze moze to być inna choroba, mam sie zgłosic do neurologa i
            reumatologa. czas oczekiwania na wizyty u neurologa w gdańsku to 4 - 5 miesięcy
            w Akademii medycznej!! a prywatnie pewnie z 60zł kosztuje, juz nie wiem skad
            mam na to wszytsko brać pieniadze sad

            udało mi sie przekazać materialy przetłumaczone na Polski "rozpoznanie i
            leczenie boreliozy" Dr. J Burrascano mam nadzieje ze zostaną przeczytane i
            poglad na sprawe nieco sie zmieni... dałem tez link do forum i poprosiłem o
            czynny udział i pomoc ludziom, którzy cierpia przez ta cholerna zaraze..
            chciałbym aby cos drgnęło, nie chce byc skazany na chorobe przez całe zycie !!!

            nie wiem jaki bedzie moj kolejny krok, jezeli bede miał kase to pojde do
            neurologa i reumatologa i z wynikami wroce do lekarza u ktorego dziś byłem.
            moze da sie przekonać ze to borelioza !!!!

            POPROSZE OSOBY Z TROJMIASTA O KONTAKT MOZE WSPOLNIE COS ZDZIAŁAMY.!!

            pozdrawiam wszystkich
            Piotr
            • piotrek795 Re: Moja historia - Prosze o rade 08.12.06, 19:15
              witam

              dzis kolejna wizyta u lekarza - w końcu cos zaczyna sie dziać - materiały
              zostały przeczytane, na początek działam z Doxy 400mg dziennie zobaczymy co sie
              bedzie działo, pozniej cos dołozymy...
              niepokoi mnie tylko jedna sprawa, zrobiłem sobie wszytskie badania krew,mocz,
              wskazniki watrobowe, rowniez kał na grzyby - i własnie z tym jest problem, tzn
              chciałem aby zbadali pod wzgledem obecnosci grzybów a oni mi dali tylko taka
              notke na kartce z wynikiem ; "BAKTERII PATOGENNYCH NIE WYHODOWANO, FLORA
              FIZJOLOGICZNA JELITA GRUBEGO" - teraz nie wiem czy złe badanie zrobiłem czy
              co ? musze sie upewnic co do stanu jelit bo nie chce sie wykończyć na starcie
              leczenia. poradzcie co w tym wypadku ,,

              Czy Doxy moge przyjmowac podczas posiłku ??

              pozdrawiam wszystkich
              Piotr

      • piotrek795 Re: Moja historia - Prosze o rade 10.03.07, 20:24
        witam ponownie

        Po długim milczeniu postanowiłem sie przypomnieć, po perypetiach z lekarzami i
        innymi codziennymi sprawami leczenie udało mi sie rozpocząc dopiero pod koniec
        lutego - w tej chwili biorę Unidox 400mg na dobe, do tego kilka priobiotyków,
        oregano, smaruje jezor nystatyna oraz dostałem od lekarza recepte na flukonazol
        (tak to sie chyba pisze ;> ) ..

        Szczerze mowiac nic specjalnego sie nie dzieje - zwiekszyły sie tylko bole
        głowy, i na poczatku wrociły bole w plecach inne objawy bez natęzenia. łapie
        mnie zmeczenie po południu ale nie jest tak zle abym musiał sie przespać.
        Za 2 tygodnie ide na kolejną wizyte lekarska i chce zaproponować aby lekarz
        dołozył mi Tinidazol byc moze to poruszy mnie bardziej.

        Teraz moze pare słow o sposobie zywienia - wykluczyłem całkowicie cukier,
        herbate, kawe, biały chleb, ziemniaki, słodkie owoce...
        Jem natomiast duzo brazowego ryzu,chleb starowileński na zakwasie ciemny(małe
        ilosci) mięsa rózne gotowane, brukselki, fasolke,szyneczke, warzywa -
        ogórki,pomidory,marchew gotowana nie wiem co jeszcze mam juz strasznie
        skołowaną głowe..
        Moze mi doradzicie co jeszcze wywalić z diety a co dodać ciekawego aby
        urozmaicic pozywienie
        • amorejalo Re: Moja historia - Prosze o rade 11.03.07, 00:11
          Trzymaj się Piotr, dasz radę.
          Patrz jak dziewczyny tutaj walczą, budzą naprawdę wielki respekt.
          A wierz mi, że z dietą mają większe problemy niż my i wytrzymują
          wielomiesięczne leczenie.
          Będzie dobrze smile
          Zobaczysz.

          Co do diety, to wiem że pomidorów nie wolno i marchwi tylko niewiele.
          Kaszę gryczaną chyba trochę wolno.
          Ale z dietą to różnie bywa, niektóre rzeczy jedym szkodzą a inni mogą je jeść.
          Ogólnie dobre zasady wprowadziłeś, a teraz metodą prób i błędów musisz badać
          reakcję. Postępuj jednak ostrożnie, tak jak do tej pory
          Pierwsze miesiące są najtrudniejsze, potem wytwarza się pewien stan równowagi i łatwiej zapanować nad grzybem.

          Pozdrawiam i życzę sił i wytrwałości.

          Jacek

        • foczka55 Re: Moja historia - Prosze o rade 11.03.07, 09:12
          Witaj Piotrek. Dobrze, że się odezwałeś. No widzę, że do leczenia zabrałeś się
          zawodowo. Dietka też niczego sobie. Ja leczę się już prawie 5 mies. Poprawa
          byla ogromna ale ostatnio nastąpiło drastyczne załamanie. Nie wiem, czy
          złapałam candidę czy po prostu siada mi wątroba (a może żołądek).
          Gdzie kupujesz ten chleb?
          Spotkanie w Trójmieście na pewno jeszcze się odbędzie. Było miło i
          postanowiliśmy to rególarnie powtarzać.
          Jeżeli możesz to napisz mi na pocztę u jakiego lekarza się leczysz. Moje
          możliwości się powoli kończą, a choroba niestety nie.
          Pozdrawiam.
          • piotrek795 Re: Moja historia - Prosze o rade 15.03.07, 00:20
            Witajcie

            dziekuje za dobre słowo - tego potrzebuje bo jak kazdy z Nas cierpiących na to
            paskudztwo jestem przytłoczony..

            fajnie ze jest to forum i ludzie tutaj maja duzo optymizmu i tak ostro walcza o
            swoje zdrowie - do tego macie potęzna wiedze, ja czuje sie taki skołowany nie
            wiem czy robie dobrze czy zle big_grin choc staram sie dokładnie czytac co trzeba,

            mija kolejny tydzień na unidoxsie cały czas jade na dawce 400mg na dobe, nie ma
            znacznego nasilenia objawów - jedyne co sie rozkreciło to bole głowy napadaja
            mnie duzo czesciej niz miało to miejsce, zdarza sie tez ze mocniej zaboli reka,
            noga a tak nic specjalego sie nie dzieje.

            tak jak napisałem w poprzednim poscie stosuje zasady diety - z małymi moze
            wyjatkami bo czasem zjem np pomidora,rosół, marchewke przegotowana, co do
            chleba to czasem zjadam ciemny chleb z piekarni Mielnik - Starowileński, ale w
            tej chwili ograniczyłem jego sporzycie dosc znacznie bo mnie mdli po nim big_grin. Do
            kolacji i śniadań uzywam najczesciej wafli z naturalnego ryzu brązowego firmy
            SONKO - sa całkiem dobre, w ciagu dnia tez je podgryzam dla zabicia głodu
            miedzu obiadem a kolacja.

            Priobiotyki które w tej chwili stosuje na zmiane to;
            1. Nutriplant
            2. Lacidofil
            3. Nutrolin B
            4. Bifoval
            5. Colon C
            6. Trilac
            Do priobiotyków stosuje rowniez od 6 do 10 kropli oregano na dzień ,

            Moj dzien z antybiotykiem wyglada nastepujaco ;

            8:30 antybiotyk popity 0,5 l wody mineralnej
            9;00 śniadanie
            11;30 porcja priobiotyków 2 lub 3 tabletki (pomieszane)
            14:30-15:30 Obiad i po obiedzie 2 tabletki priobiotyków + kapsułka z 6 kropli
            oregano
            18-19 podwieczorek - zagryzam waflami ryzowymi i cos jeszcze ewentualnie
            20:30 Antybiotyk + 0,5 litra wody
            21:00 Kolacja
            23:30 2 lub 3 tabletki priobiotyku plus oregano 5 kropli

            W ciagu dnia pije od 2 do 2,5 litra wody mineralnej niegazowanej, i czasem
            herbate zurawinowa oczywiscie bez cukru.

            Moze podpowiecie mi kiedy mam wrzucic Flumycon 50 mg - chce go łyknąc
            zapobiegawczo moze raz w tyg starczy ?

            dzis kupiłem tez na wątrobe sylimarol 70 mg i od jutro zaczynam go wcinac do
            obiadusmile
            pozdrawiam
            PIotr
            • piotrek795 Re: Moja historia - Prosze o rade 02.05.07, 12:40
              witam

              27 kwietnia minęły 2 miesiace ciągłego faszerowania sie antybiotykiem smile

              podsumowanie;

              1.cały czas przyjmuje 400mg Unidoxu
              2.Herexy jesli były to bardzo słabe i zadko.
              3.dosc znaczna poprawa nastąpiła jesli chodzi o bole miesni i ich wytrzymałosc -
              byłem na kilku treningach na siłowni i pałer mi skoczył - nie było drzenia i
              potwornych zakwasów jak poprzednio.
              4. zmniejszyły sie tez bole uszu,karku,pleców,szyi.
              5. zmęczenie atakuje mnie w ciagu dnia zazwyaczaj w porze obiadowej ale
              mniejsze nic wczesniej
              6. najbardziej mi dokucza bol głowy nie jest mocny ale w ciagu dnia pojawia sie
              kilka razy.

              Minusy kuracji -

              1. przypalone reka i nos - nie chce sie zagoić od 3 tyg, mimo smarowania .
              2. spadek wagi o 6 kg !!
              3. czesto chodze głodny choc wcinam ile wlezie.
              4. ciągnie mnie do twarogu (wczesniej nie jadłem prawie wogole) teraz mam ochte
              zjesc cała kostke !!!

              O grzybicy ;
              1. Trzymam srednio restrykcyjna diete, czasem zdarza mi sie zjesc słodkie
              (niestety) w ciagu 2 miesiecy moze z 3 razy lekka biegunka przechodziła juz na
              drugi dzień, jezyk z nalotem ale jak juz wspominałem wczesniej był taki zanim
              zacząłem leczenie. Biore nystatyne, pędzluje język do tego czasem oregano oraz
              flumycon. na razie chyba nic sie nie dzieje .

              Ostatni tydzien troche gorzej sie czuje jestem podmęczony ale moze dlatego ze
              sie bardzo pozno kłade i wczesnie wstaje a poza tym zawsze byłem wrazliwy na
              zmiany pogody a ta cały czas wariuje smile

              Ide za pare dni do lekarza moze w końcu dorzuci mi metro lub tinidazol, bo
              ostatnio nie chcial dać sad

              Mysle jaki antybiotyk moge wziasc zamiast DOXY ( jestem uczulony na ampicyliny
              i penicyliny i pochodne) wiec nie wiem czy cokolwiek innego wchodzi w gre a
              jest skuteczne na borelioze.

              Na razie jakos ciągne to leczenie - zobaczymy co bedzie dalej mam nadzieje ze
              wytrzymam tą chemie i wyzdrowieje...

              pozdrawiam
              Piotr

              • franiolek1 Re: Moja historia - Prosze o rade 02.05.07, 13:05
                Piotrek
                To raczej dobre wiadomosci.
                Kuracje nalezy pociagnac minimum trzy miesiace, potem zmienic. Dobrze by bylo
                wlaczyc tini lub metro, masz racje. Musisz przekabacic lekarza.
                Doxy mozesz zastapic makrolidem ( np klarytromycyna) z odkwaszaczem np
                amantadyna lub plaquenil.
                Nie wiem co na te poparzenia...ja smaruje ciagle i tez jestem popalona...
                Trzymaj sie, nie zalamuj, jestes na dobrej drodze...
                • piotrek795 Re: Moja historia - Prosze o rade 02.05.07, 13:26
                  witam
                  dziekuje za dobre słowo - mimo ze narzekam jestem dobrej mysli wink

                  zapomniałem dodac ze chyba mi sie krazenie popsuło bo bardzo czesto mam zimne
                  ręce - nie wiem czemu -

                  pozdr
                  piotr
                  • piotrek795 Re: Moja historia - Prosze o rade 30.05.07, 10:32
                    witam

                    dzis dorzuciłem w końcu metronidazol do unidoxu,, w związku z tym mam pytanie
                    jaka ma być przerwa między doxy a metronidazolem. dziś zastosowałem 1,5 godziny
                    odstępu , może tak być??

                    dzieki za sugestie

                    pozdr
                    Piotr
    • foczka55 Re: Moja historia - Prosze o rade 05.11.06, 15:47
      Witam. Też jestem z Gdańska. I tak jak TY na razie nie mogę znależć lekarza
      który potraktowałby problem ze zrozumieniem (moją historię możesz przeczytać w
      wątku "czy to możliwe"). Ja na razie podjęłam samotną walkę bez lekarza, tzn
      wędruję od jednego do drugiego i po prostu zbieram recdepty, a potem leczę się
      sama. Oczywiście wiem, że na dłuższą metę tak nie można. Mam nadzieję, że w
      końcu znajdę kogoś kto będzie bardziej otwarty,
      A jak postępuje leczenie u ciebie? Byłeś już u neurologa? Dawaj znać co udało
      ci się osiągnąć. Pozdrawiam.
      • greta32 Re: Moja historia - Prosze o rade 05.11.06, 16:50
        hej, wysłałam wam namiary.Na adres gazety. Trzymam kciuki
    • welwiczia1 Re: Moja historia - Prosze o rade 09.12.06, 10:50
      Do Wrotka!!! Kilka postow wyzej przeczytalam ze leczysz sie juz 5 lat!!! Ale
      dola zalapalam!!! I nic??? Jestes caly czas na antybiotykach? Nie moge znalezc
      Twojego watku sad
      Mozesz napisac troche o przebiegu Twojego leczenia? Ile lat hodowales w sobie
      borelke? A moze p[o prostu podasz mi jakis link do swojej historii?
      Dzieki! Pozdrawiam
      Maryla
      • stuffan Re: Moja historia - Prosze o rade 09.12.06, 22:19
        hej
        napisales na poczatku ze slyszales ze mozna zarazic kogos borelioza w czasie sex

        czy ktos wie czy to prawda???

        no bez jak ,hmm nie wydaje mi sie

        ale glowy nie dam

        czy ktos cos wie na ten temat???
        • klematis7 Re: Moja historia - Prosze o rade 10.12.06, 17:15
          lekarze uwazaja, ze wszystkie choroby przenoszone przez krew, przenosza sie
          rowniez przez sex. Nikt tego nie udowodnil w stu procentach, ale sa malzenstwa,
          ktore choruja razem. Stwierdzono kretki w spermie chorego mezczyzny.Mozecie je
          poogladac na stronie Wrotka.
          • wroteknowynick Re: Moja historia - Prosze o rade 10.12.06, 18:12
            Dr Mattman, która jest autorką zdjęć zamieszczonych na stronie i cytowanych
            przez klematis , wyhodowała borrelię z krwi, moczu, łez, spermy. Teraz, czy to
            oznacza że to jest zaraźliwe. To zależy od tego gdzie ta "łza" się dostanie.
            Mattman na jednej z konferencji powiedziała że może się to przenosić przez
            przytykanie jednego długopisu do policzka przez dwie osoby i potem wkładanie do
            ust.

            takiego typu zakażenia nie są pewne na100% w każdym przypadku, ale tak od czasu
            do czasu tak się dzieje(nie wiem ile procent, pewnie nikt tego nie badał) i
            pacjent się zastanawia dlaczego choruje, przecież nie pamięta kleszcza.
      • wroteknowynick Re: Moja historia - Prosze o rade 09.12.06, 22:38
        Choruję od 2000 roku, zdiagnozowałem się w 2003 przy pomocy internetu, a leczę
        się dwa lata. Najpierw leczyłem się antybiotykami dwukrotnie w szpitalu, co nie
        pomoglo, a teraz od roku jestem na Procedurze Marshalla.
        • welwiczia1 Re: Moja historia - Prosze o rade 10.12.06, 09:48
          Wrotek! A w szpitalu ile czasu Cie leczyli antybiotykami?
          Miałeś herxy?
          Pozdrawiam!
          • wroteknowynick Re: Moja historia - Prosze o rade 10.12.06, 16:36
            W szpitalu leżałem dwa razy, 4 tygodnie i 5 tygodni. 5 tygodni za drugim razem
            dla tego że były "komplikacje" w postaci wysypki, wymiotow, i bardzo
            podwyzszonych wyników wątrobowych. Za pierwszym razem odstawalem lendacin, za
            drugim amoksy, doksy, penicyline oczywiscie nie na raz.

            Herxów nie było oprócz tego jednego incydentu, po którym jak się uwpokoił, pani
            doktor przyszła i mnie pogłaskała że wszystko w porzadku smile chyba się nieźle
            zagotowali ze strachu.
            • baska192 do Piotrka 30.05.07, 21:21
              tez mam bole nog i dretwienia twarzy.Zaczelo sie dwa lata temu.Olbrzymim
              przeziebieniem a w glowie to jakby mi sie cos przestawialo.Te dretwienia twarzy
              wiaze z zatokami a nogi-pojecia nie mam.czasami mam tez drzenia miesniowe.Nie
              widac tego "golym okiem"ale ja zwyczajnie czuje.A w ogole to napisz co u Ciebie.
              • piotrek795 Re: do Piotrka 31.05.07, 15:06
                witam

                dobiega końca 3 miesiąc leczenia unidoxem 2x200mg
                od wczoraj dorzuciłem metronidazol 2x250 tyle mi na razie przepisał lekarz -
                zero herexów , wogóle przez całe leczenie to moze raz miałem "herex"

                moj stan techniczny znacznie sie poprawil - znacznie zmiejszone bole miesni,
                stawów. lepsze samopoczucie wiecej energii - chyba bedzie wszystko dobrze za
                jakis czas mam nadzieje...

                za kilka dni przechodze na jakis makrolid zobaczymy co mi lekarz zaproponuje ..

                pozdrawiam
                piotr
                • baska192 Re: do Piotrka 31.05.07, 21:28
                  Napisz co Ci przepisal.Jak z Twoimi dretwieniami???

Nie masz jeszcze konta? Zarejestruj się


Nakarm Pajacyka