Dodaj do ulubionych

3 miesiace boreliozy!

06.08.06, 19:09
Dziendobry
7 maja zostalam ukaszona przez kleszcza, zywilam go przez 3 dni. Od razu
wystapil rumien, ktory urosl do 20 cm. Nigdy nie slyszalam o boreliozie, wiec
do lekarza poszlam dopiero gdy dostalam lekkiej grypy i ostrych boli w
stawach. Dostalam amoxy 3g/dziennie. Zrobilam serologie: Elisa i WB -
pozytywne, wczesna postac choroby.
Po dwoch tygodniach czulam sie fatalnie, stawy byly nadal bardzo bolesne,
zmeczenie nie do opisania, bole karku i glowy bardzo silne. Dostalam amoxi
6g/dziennie i doxy 200g/dziennie. Po tygodniu bylo coraz gorzej i pod koniec
czerwca trafilam na oddzial chorob infekcyjnych. Po punkcji kregoslupa
postawiono diagnoze: neuroborelioza. Dostalam rocephine 2g/dziennie dozylnie
i doxy 200mg/dziennie. To przez trzy tygodnie. Po dwoch dniach dostalam
bardzo silnego herxa - bardzo duze problemy neurologiczne ( zaburzenie czucia
twarzy, zawroty glowy, bardzo silny bol glowy, plecow, karku). W czasie
kuracji mialam rozne problemy: utrata wzroku, zaburzenie pracy pecherza,
silne mrowienie w konczynach i twarzy, zaburzenia czucia, pieczenie skory,
wielkie zmeczenie miesni, utrata sil. Od 14 ipca nie mam juz kroplowek, znowu
dostaje amoxi 6g/dziennie i doxy 200mg/dziennie; Lekarz chce za kilka dni
przerwac leczenie antybiotykami, "zeby zobaczyc jak sie bede czula". Ja mam
wrazenie, ze przerywac nie powinnam. Nadal mam duze problemy z koncentracja,
szum w mozgu, bole w karku i glowie, bole stawow.
Od tygodnia wiem tez, ze moj szescioletni synek tez ma borelioze. Jestem tym
bardzo zalamana.
Dodam, ze mieszkam we Francji, pod Paryzem. Jestem leczona na oddziale w
szpitalu w Garches. We Francji, lekarze nie znaja tej choroby ( mowie o
lekarzach na miescie), nie moge znalezc lekarza, ktoremu moglabym zaufac w
leczeniu tego paskudztwa.
Czy ktos moglby mi pomoc i dac swoja opinie na temat mojego leczenia? Bardzo
z gory dziekuje. Joasia
Obserwuj wątek
    • klematis7 Re: 3 miesiace boreliozy! 06.08.06, 20:36
      odbierz pocztę
    • franiolek1 Re: 3 miesiace boreliozy! 07.08.06, 16:12
      Arturze, co myslisz o mojej chorobie? Jak oceniasz leczenie, czy mas jakies
      uwagi, ktore moglabym zasugerowac mojemu lekarzowi? Moj lekarz rodzinny nie
      umie leczyc boreliozy, ale prosi o informacje i uczy sie...
      Czy w moim przypadku przerywanie leczenia nie jest bledem, czy dawki nie sa
      zbyt slabe? Szukam bardzo pomocy. Przeczytalam dyrektywy ilads i artykul dr.
      Burrascano - wydaje mi sie, ze mam za malo lekow...;
      Mam tez wiele pytan co do leczenia dzieci. Czy mozesz mi powiedziec co sadzisz
      o 2g/dziennie amoxycyliny dla chlopca szescioletniego, ktory ma plame sina na
      mosznie, bole jadra i stawow, bardzo czerwone gardlo. Po tygodniu antybiotyku,
      moj synek czuje sie lepiej, bole przeszly, plama jeszcze jest. Leczenie ma na
      trzy tygodnie.
      Zwracam sie do Artura, ale prosze o wszelkie rady i opinie. Z gory bardzo
      dziekuje, bardzo czekam na Wasze opinie. Joasia

      Bardzo Ci dziekuje Kasiu za maila!!!!
    • franiolek1 Re: 3 miesiace boreliozy! 08.08.06, 09:56
      Podbijam mojego posta, ciagle licze na odpowiedzismile))
      • artur737 Re: 3 miesiace boreliozy! 08.08.06, 16:11
        Ja bym tez nie przerywal leczenia. Pisalem wielokrotnie by leczyc do wyleczenia plus jeszcze troche. Tym bardziej, ze masz nawet herxy.
        • franiolek1 Re: 3 miesiace boreliozy! 08.08.06, 17:01
          Dziekuje za odpowiedz. A co myslisz o leczeniu mojego syna: 2g/dziennie
          amoxycyliny przez 3 tygodnie. Po tygodniu antybiotyku, moj synek czuje sie
          dobrze, ale ja wiem, ze bakteria drzemie...Ile czasu radzisz podawac
          antybiotyk? Franio ma szesc lat i dostal boli stawow i zapalenia gardla dwa tyg
          po ukaszeniu przez kleszcza. Ma tez sina plame na skorze jadra i skarzy sie na
          bol jadra.
          Bardzo sie o niego boje.
          • artur737 Re: 3 miesiace boreliozy! 08.08.06, 17:28
            Nie da sie ustalic z gory. Trzeba patrzec jak idzie leczenie a gdyby byly problemy to nawet zmienic antybiotyk.
            • artur737 Re: 3 miesiace boreliozy! 08.08.06, 17:31

              Ale 3 miesiace minimum.
              • franiolek1 Re: 3 miesiace boreliozy! 08.08.06, 18:25
                Bardzo Ci dziekuje za odpowiedz!!!! To forum ma wielkie szczescie, ze jestes
                jego moderatorem!
                Bede o leczyc dlugo, ale tutaj lekarz mi powiedzial, ze dla dziecka nie ma
                innej mozliwosci leczenia, jedynie amoxycylina. Czy w Kanadzie lub Polsce
                podaje sie dzieciom inny antybiotyk - zebym w razie czego mogla zasugerowac
                lekarzowi inna rodzine antybiotykow. Tetracykliny sie unika, ze wzgledu na
                stale zeby...tyle wiem. Nic nie wiem o innych antybiotykach.
                Jeszcze raz bardzo Ci dziekuje!
                • artur737 Re: 3 miesiace boreliozy! 08.08.06, 18:33
                  Dozylnie cefalosporyna
                  Dozylnie penicylina krystaliczna
                  Dozylnie zithromax - to jest makrolid.

                  (Dzieci jakos czesciej dostaja leczenie dozylne)

                  Tetracykliny w ostatecznosci sie daje bo lepiej miec zle zeby niz umrzec. Ale rzeczywiscie lepiej nie dawac.

                  Pilnuj dziecko przed grzybami (jak opisane w FAQ-u)
                  • franiolek1 Re: 3 miesiace boreliozy! 08.08.06, 18:44
                    Niestety grzyba dostal juz bardzo szybko. Plucze wiec buzie soda oczyszczana,
                    je jogurty naturalne i dostaje trzy razy dziennie Daktarin 2% w zelu do buzi.
                    Narazie wydaje sie, ze grzybki sa zahamowane.
                    Dziekuje Ci bardzo za liste antybiotykow, wszystko zanotowalam, na wszelki
                    wypadek.
                    We Francji, lekarze lecza krotko - mialam wrazenie, ze po trzech tygodniach
                    lekarz chce mu przerwac antybiotyk. Jestem przerazona stanem wiedzy francuskich
                    lekarzy. A juz bardzo zle reaguja na wiedze pacjentow i na slowo "internet".
                    Dziekuje Ci bardzo Arturze!
      • chip1986 Re: 3 miesiace boreliozy! 21.01.09, 10:15
        Ja mam także takie objawy... ale mi powiedzieli, że jest to
        borelioza stawowa... a te bule karku i kręgosłupa nie do zniesienia :
        ( W Polsce tez nie ma lekarzy którzy sie tak bardzo przejmują (tylko
        kasa sie liczy, a te wszystkie badania takie drogie i leki
        koszmar!!!)
        • stachenka Re: 3 miesiace boreliozy! 21.01.09, 10:27
          Nie wiem, u kogo się leczysz, chip, ale nie wrzucałabym wszystkich do jednego worka.
          • metroo Re: Pytanie 27.04.09, 21:07
            Franiołku,czy we Francji można kupić Artemisinin i optimę?
            Jeżeli tak to czy w aptece?
            Ania
            • franiolek1 Re: Pytanie 27.04.09, 22:08
              Nie Aniu, ja sprowadzam te specyjaly ze Stanow...probiotyki juz sa
              lepsze w Polsce niz we Francji.
              U nas apteki sa pelne srodkow na blyszczace wlosy, na lsniace oczy,
              na dlugie paznokcie, na
              jasna/ciemna/gladka/szorstka/blyszczaca/matowa/piegowata/rozowa....
              cere....ale probiotykow nie ma.
              • metroo Re: Pytanie 27.04.09, 22:22
                Dzięki Franiołku,kurczę,szkoda,bo mam znajomego Francuza,który pracuje w
                Polsce,a mieszka we Francji,myślałam,że życie mi ułatwi.
                Franiołku,a Artemisin brałaś z dala od abx,czy można razem i czy z chinolonami
                łączyłaś?
                Pozdrawiam
                • franiolek1 Re: Pytanie 27.04.09, 23:10
                  Ja wszsytko staram sie oddalac od antybiotykow. Arte bralam daleko
                  od antybiotyku.
                  Dobrze, ze mi o nim przypomnialas, bo juz bardzo dawno nie bralam
                  arte....
                  Chinolonow nigdy nie bralam...nie mam wiec doswiadczenia.
                  Kiedys moja przyjaciolka opowiedziala o mojej chorobie lekarzowi,
                  ktory jezdzi w ambulansie z ostrym dyzurem. On powiedzial, ze
                  powinnam brac fluorochinolon.
                  Nie znam tego lekarza, wiec nie moge z nim o tym porozmawiac, ale
                  pozostaje jego rada i mysl, ze moze on ma racje....moze powinnam....
                  Ja tez pozdrawiam serdecznie smile
                  • anyx27 Re: Pytanie 28.04.09, 10:19
                    Metroo, arte można kupić na polskim ebayu.

                    shop.ebay.pl/items/_W0QQ_nkwZartemisininQQ_armrsZ1QQ_fromZR40QQ_mdoZ
    • franiolek1 Re: 3 miesiace boreliozy! 08.08.06, 19:18
      Jeszcze jedno pytanie: we Francji z antybiotykami podaje Ultra Levure tzn.
      drozdze. A przeciez drozdzy nalezy unikac przy antybiotykach...nie bardzo
      rozumiem. Biore juz trzy miesiac antybiotyki z tymi drozdzami i nic, narazie
      sie trzymam, choc nie chce zapeszac...
      Czy to nie to samo? Sa rozne drozdze?
      • klematis7 Re: 3 miesiace boreliozy! 08.08.06, 19:53
        Chodzi z pewnością o Sacharomyces boulardii. To drożdżak, który jest oporny na
        działanie soku żołądkowego i soków jelitowych; jest niewrażliwy na większość
        antybiotyków i sulfonamidy. Preparat działa w świetle jelita. Wywiera działanie
        przeciwbakteryjne, przeciw Candida albicans,przeciw Clostridium też, hamuje
        efekty działania toksyn bakteryjnych. Wytwarza witaminy z grupy B.
        W Polsce występuje pod nazwą Enterol.
        Jest to probiotyk. Powinno się go brać w czasie antybiotykoterapii, tylko
        lekarze jakoś "zapominają" o tym wspomnieć...


        • franiolek1 Re: 3 miesiace boreliozy! 08.08.06, 20:01
          Dzieki za wiadomosc, tak to jest Sacharomyces b. U nas kaza to brac przy
          problemach z brzuchem i przy antybiotykach. Biore to codziennie, razem z
          antybiotykiem.
          • klematis7 Re: 3 miesiace boreliozy! 08.08.06, 20:27
            To się bierze, żeby nie doprowadzić do przerostu Clostridium, powodującego
            rzekomobłoniaste zapalenie jelit (biegunka w czasie antybiotykoterapii).

            Artur mówi, że w Ameryce są lepsze probiotyki, więc jest tam mniej powikłan.
            U nas też są dobre probiotyki, ale:
            1. Lekarze w ogole nie informuja o problemie Candida, tylko przepisuja jedynie
            trilac 3xdziennie (to za mało podczas długiej antybiotykoterapii)
            2. Probiotyki u nas są okropnie drogie, a najdroższy ten nieszczęsny trilac. A
            10 tabletek Enterolu kosztuje 14 zł. Dla porównania 20 tabletek amoxy kosztuje
            niecałe 4 zł.

            I na tym chyba polega ten problem


        • artur737 Re: 3 miesiace boreliozy! 08.08.06, 20:49
          Sacharomyces boulardii to dobra rzecz, ale co za duzo.... otoz nadmiar Sacharomyces boulardii tez powoduje problemy jelitowe.

          Wiec o ile lekarz nie zaleci inaczej to z preparatami zawiejacymi Sacharomyces boulardii nalezy ostroznie i raczej nie codziennie. Raz na kilka dni starczy.
          Zamiast tego inne probiotyki, ktore tego grzybka nie zawieraja.
          • mag68 Re: 3 miesiace boreliozy! 10.08.06, 00:00
            Jeszcze parę pytań odnośnie probiotyków. Które z występujących na naszym rynku
            są "najsensowniejsze"? Ile należałoby brać przy 400mg. doxy? I jak najlepiej-
            przed, po, czy razem z antybiotykiem?
            • artur737 Re: 3 miesiace boreliozy! 10.08.06, 00:34
              Ktore to ci nie powiem. Niech sie chwala ci co sa dlugo na abx a z grzybem maja spokoj. Albo spytajcie na forum Candida.

              Brac mozesz w innych porach niz abx by abx nie zabijal niepotrzebnie dobrych bakterii.

              Jezeli producent nie zabrania to proponuje otwierac kapsulki i brac proszek bezprosrednio na jezyk. Wtedy dobre bakterie maja szanse zasiedlic jame ustna i przelyk. Chwalony Primal Defense z USA w formie proszku jest jednym z najlepszych preparatow.
    • iiana1 Re: 3 miesiace boreliozy! 11.08.06, 03:47
      Franiolek,
      Blisko rok temu, szukajac na terenie Francji specjalisty od boreliozy,i to
      szukajac za pomoca osoby-wysokiej klasy specjalisty-naukowca ,:
      NIE UDALO NAM SIE ZNALEZC
      (przewalajac mn. instytut Pasteura oraz kilka innych placowek rowniez na
      szczeblu "experymentalno-naukowym") kompetentnej osoby , ktora by sie podjela
      dlugoterminowego leczenia boreliozy.

      Jedyny blizej nieokreslony namiar, to jakis francuski lekarz leczacy wg
      wskazowek Ilads , ktory to lekarz jest ponoc we Strasbourgu.
      Niestety,leczy "nieoficjalnie" i nie mam do niego zadnych namiarow, postaraj
      sie poszukac na forach francuskich.

      Ja zrezygnowalam z poszukiwan we Francji na rzecz krajow niemieckojezycznych.
      • franiolek1 Re: 3 miesiace boreliozy! 11.08.06, 10:27
        Dziekuje Ci bardzo za maila. Bede nadal szukac.
        We Francji jest na pewno problem z borelioza: lekarze albo w ogole o tym nie
        slyszeli ( tak tak!!!), albo twierdza, ze po 10 dniach antybiotykow jest juz po
        sprawie ( min Instytut Pasteur'a). Ja na oddziale infekcyjnym dostalam 15 dni
        amoxy 3g/dziennie i zapewnienie , ze po tym jest 100% wyzdrowienia. I to nie
        bylo przed wojna, ale dwa miesiace temu. Lekarz powiedzial mi tez, ze jezeli
        czuje sie zmeczona, to nie przez borelioze, ale, ze jest to zwiazane z moim
        zawodem ( jestem nauczycielka), ktory jest znany z leni! Myslalam, skocze
        lekarzowi do gardla, ale nie, wzielam recepte i pognalam do nastepnego....Z
        moim synem bylo to samo, pomimo wszystkich kryteriow boreliozy ( ukaszenie,
        rumien, bole stawow, stan grypowy). Lekarz mi powiedzial, ze ze wzgledu na
        nerwowa atmosfere w rodzinie ( zwiazana z moja choroba) poda mojemu synowi 7
        dni (!!!) antybiotyku.
        U mnie 5 lekarzy trulo mi o nerwowosci ( mialam sztywny i bolesny kark) i
        wplywie mojej nerwowosci na skurcze miesni karku, az po dwoch tygodniach
        wyladowalam w szpitalu z zapaleniem opon i poczatkiem zapalenia mozgu. Chyba
        kazdy rozumie dlaczego stalam sie nerwowa od trech miesiecy!
        I to wszystko dzieje sie we Francji, w Paryzu. Nie moge znalezc lekarza, ktory
        chcialby i umialby mnie leczyc. Moj syn jet teraz w lepszych rekach, takie mam
        wrazenie.
        Nie przyjezdzajcie leczyc sie we Francji!
        Dlatego to forum, jest dla mnie ratunkiem. Artur jest pierwszym lekarzem,
        ktorego "spotykam" (wirtualniesmile, ktory zna te chorobe i jest oddany chorym (
        to naprawde nadzwyczajny czlowiek i lekarz).
        Cale szczescie, ze to forum istnieje!!!!!
        • 74beata Re: 3 miesiace boreliozy! 11.08.06, 11:20
          pytanie do Artura: Czy można zaszczepić się przeciw zapaleniu opon muzgowych
          mając boreliozę?
    • franiolek1 Re: 3 miesiace boreliozy! 11.08.06, 19:41
      Jeszcze jedna informacja: we Francji, do walki z grzybkiem w ustach uzywany
      jest propolis - do zucia lub w kroplach do plukania. Niektorzy stosuja tez
      propolis, ktory jest naturalnym antybiotykiem, jako dodatek do antybiotykow w
      leczeniu boreliozy. Trzeba podobno uwazac na alergie na propolis pszczeli i na
      herxy, ktore tez moga wystapic przy wiekszej dawce.
      Ja tego nie probowalam, ale tak przeczytalam na blizniaczym forum francuskim.
      • franiolek1 Re: 3 miesiace boreliozy! 14.08.06, 15:19
        Niestety, znowu natknelam sie na mur. Moj szescioletni syn, leczony jest od
        dwoch tygodni na borelioze - zostal ugryziony 10 lipca ( poprzednio byl juz
        ugryziony w maju), po dwoch tygodniach dostal silnych boli w stawach, zapalenia
        gardla i zauwazylam sina plame na mosznie. Synek skarzyl sie tez na bol jader.
        Dostal amoxy 2g/dziennie. Po tygodniu, jego stan polepszyl sie - teraz moj syn
        wyglada na zdrowego. Dzisiaj bylam u pediatry w szpitalu - dostalam antybiotyk
        na jeszcze dwa tygodnie ( lacznie 4 tygodnie leczenia amoxy). Lekarz
        powiedzial, ze nie ma co przedluzac leczenia, bo wszystko jest OK ( zrobiono
        poprzednio badania na rozne wirusy: wszystko jest nagatywne). Powiedzial tez,
        ze leczenie by wygladalo inaczej przy pozytywnym tescie. Nie pomoglo, ze mu
        opowiedzialam o mojej chorobie, powiedzialam wszystko co wiedzialam o testach i
        leczeniu, bardzo uwazajac, zeby lekarza nie urazic - i nic z tego. Werdykt: nie
        ma co przedluzac leczenia ponad 4 tyg. Potem mozna zrobic test i koniec
        boreliozy. Jestem zalamana, bo mialam taka nadzieje, ze w koncu trafilam na
        kogos sensownego ( podobno jest to jedyny oddzial, ktory zna sie na boreliozie
        u dzieci we Francji). I znowu jestem sama: lecze na wlasna reke i siebie i
        synka....Zaden lekarz, a widzialam ich tabuny, jeszcze mi nie powiedzial: tak,
        wiem, ze te chorobe trzeba leczyc bardzo dlugo i intensywnie. A szukam juz od
        czterech miesiecy i widzialam wielu lekarzy. Co mam zrobic?!? Wiem, ze musze
        leczyc synka, ale przeciez nie bede go leczyc bez lakarza!!! Chyba, ze sama
        pojde na medycyne i skoncze ja w przyspieszonym tempie....smile
        Czuje sie strasznie samotnie z tym problemem!!!!
        • artur737 Re: 3 miesiace boreliozy! 14.08.06, 15:25
          Moze Francuzi maja tez jakies boreliozowe forum, gdzie bys mogla spytac o lekarza. Od biedy jest jeszcze Euroforum na yahoo gdzie tez mozesz spytac.
          • franiolek1 Re: 3 miesiace boreliozy! 14.08.06, 16:00
            Dziekuje Ci Artur za tak szybka odpowiedz!!!!!
            Forum francuskie pelne jest pacjentow poszukujacych lekarzy, ale odpowiedzi nie
            ma. Niektorzy woza dzieci do Stanow, do dr Jones'a, bo we Francji mozna umrzec
            na borelioze, a zaden lekarz sie nie ruszy.
            Dzisiaj bylam naprawde juz na samym szczycie: oddzial pediatryczny St Vincent
            de Paul w Paryzu - polecono mi go, jako jedyny ktory leczy borelioze u dzieci.
            No i mam przerwac antybiotyk po 4 tygodniach....Zaden lekarz nie chce sie
            wychylic poza wskazowki szpitala ... Jestem przerazona - musze ratowac
            dziecko....i siebie!
            • artur737 Re: 3 miesiace boreliozy! 14.08.06, 16:04
              Dr. Jones jest najlepszy jezeli chodzi o dzieci. Ale kogo na to stac by jechac do USA na leczenie (drogie i pelnoplatne)?
              Juz moze lepiej do Niemiec, choc nie wiem na ile ci sa dobrzy w leczeniu dzieci.
              • franiolek1 Re: 3 miesiace boreliozy! 14.08.06, 16:05
                Nie moge sobie pozwolic na leczenie w Stanach....
                • franiolek1 Re: 3 miesiace boreliozy! 14.08.06, 16:07
                  Artur, szukam adresu euroforum na yahoo, ale nie moge znalezc. Czy mozesz mi
                  podac adres, jezeli masz pod reka. Dziekuje.
            • artur737 Re: 3 miesiace boreliozy! 14.08.06, 16:06
              Wez pod uwage, ze w leczeniu boreliozy wyraznie lepiej sprawdzaja sie lekarze innych specjalnosci niz choroby zakazne: internisci, reumatolodzy i dermatolodzy.
              • franiolek1 Re: 3 miesiace boreliozy! 14.08.06, 16:12
                Moge jeszcze faktycznie szukac pomocy u reumatologa. U dermatologa juz bylam -
                nic nie wiedziala o chorobie...Wiesz, mam wrazenie, ze zyje na pustyni,
                bezludziu....a to Europa! Juz szukalam w Belgii, nie znalazlam, w Szwajcarii
                tez nie. U Niemcow jestem strasznie ograniczona jezykiem.
                Dziekuje Artur! Jestes nadzwyczajna osoba i lekarzem. Otworz klinike w Polsce,
                juz masz zagwarantowanych pacjentow do emerytury smile)
    • artur737 Re: 3 miesiace boreliozy! 14.08.06, 16:28
      A, i w Wlk Brtytani jest jakis lekarz.
    • franiolek1 Re: 3 miesiace boreliozy! 16.08.06, 11:19
      Jestem przerazona. Lecze sie juz od czterech miesiecy, duzymi dawkami i nic.
      Tzn. nawet nie ma polepszenia. Mam STRASZNE bole glowy ( wrazenie, ze mozg mi
      puchnie, wszystko uciska i bole typu migrena), mrowienia, problemy z czuciem,
      piecze mnie czubek jezyka i mam klucia w wargach i twarzy, to samo w nogach i
      rekach, silne bole w stawach i karku. Jestem bardzo zmeczona - nie moge nic
      zrobic w ciagu dnia.
      Czy ja nie powinnam zmienic lekarstw, czy to jest normalne, ze jestem w takim
      stanie...Blagam o pomoc, bo jestem przerazona. Mam jakis dolek....
      • mark_bb Re: 3 miesiace boreliozy! 16.08.06, 12:15
        Spróbuj środków usprawniających krążenie mózgowe. Są bez recepty np. Ginkgo
        Intensiv, na receptę można dostać silniejsze, zaproponuj lekarzom ten kierunek
        myślenia.
        Serdecznie pozdrawiam i życzę poprawy.
        • majka365 Re: 3 miesiace boreliozy! 16.08.06, 17:17
          Ja myślę, że powinnaś wziąć Rocephin dłużej. To by pomogło.
          • franiolek1 Re: 3 miesiace boreliozy! 16.08.06, 20:52
            Dziekuje za odpowiedzi. Jutro bede rozmawiac z lekarzem. Rocephine juz mialam
            przez 3 tygodnie, nie wiem czy moge brac wiecej?
            • artur737 Re: 3 miesiace boreliozy! 17.08.06, 02:14
              Rocephin w USA niektorzy biora latami smile

              Jedno co mozesz stracic to pecherzyk zolciowy bo od Rocephinu czasem robia sie kamienie. Ale to ciagle drogi lek (choc tanszy niz kiedys) i ci pewnie ogranicza do kolejnych paru tygodni.
    • franiolek1 Re: 3 miesiace boreliozy! 16.08.06, 19:42
      Moj stan sie pogorszyl. Mam coraz wiecej problemow neurologicznych - duzo
      mrowien i klucia w twarzy, rekach, nogach, dretwienie jezyka, bole silne glowy
      i karku...Nie rozumiem - przeciez mam silne leki, biore non-stop od maja,
      dlaczego jest coraz gorzej? Moj mozg jest w rozsypce...
      Jutro jade do szpitala, jestem umowiona z lekarzem, ktory juz wspomnial przez
      telefon o powrocie na oddzial. Czy mam szanse na poprawe? Czy moge miec
      nadzieje?
      • mark_bb Re: 3 miesiace boreliozy! 17.08.06, 02:02
        No i sprawdź sobie poziom wit.B12 we krwi - niedobór jest typowy w boreliozie
        i powoduje wiele objawów neurologicznych. Jeśli możesz podsuń doktorom wykład
        dr.Burrascano - to chyba rzeczywiście najlepszy spec od trudnych przypadków.
        Szansę masz, bo podjęto leczenie, choć może być trudne i długie niestety.
        Trzymaj się !
    • franiolek1 Re: 3 miesiace boreliozy! 17.08.06, 22:17
      Dziekuje za odpowiedzi. Jest to dla mnie bardzo cenne!
      Bylam dzisiaj u lekarza, na oddziale zakaznym. W koncu spotkalam lekarza -
      profesora - ktory rozumie co sie ze mna dzieje! Powiedzial, ze jestem w stanie
      normalnym w czasie leczenia antybiotykami ( mysli, ze jestem w stanie
      permanentnego herxa, ktory u niektorych moze trwac kilka miesiecy). Powiedzial,
      ze nie wolno przerywac leczenia! Mam jedynie zmienic leczenie, mam brac Zeclar
      ( makrolid) 2 x 500mg dziennie przez 2 miesiace Plaquenil ( jeden dziennie) i
      Tanakan ( na krazenie krwi w mozgu, o czym mi pisal mark). Lekarz zapowiedzial
      mi, ze prawdopodobnie bede sie czula po tych nowych lekach strasznie, ale ze
      tak trzeba. Powiedzial, zeby w razie silnej reakcji zmniejszyc dawke i powoli
      zwiekszac.
      Zaczne te lekarstwa dopiero w przyszlym tygodniu, bo musze byc na chodzie, zeby
      zawiezc mojego synka do szpitala w srode. Potem moge sie rozlozyc...
      Profesor zapowiedzial, ze bede leczona baaaardzo dlugo, wspomnial o kilku
      miesiacach lub latach....ale moge miec nadzieje, na polepszenie i na powrot do
      normalnego zycia. Powtarzam sobie te slowa w kolko....Trzeba miec nadzieje, by
      moc walczyc!
      Po powrocie ze szpitala, cos bylo nie tak z moim sercem - zwalnialo, czy
      nierowno bilo...To u mnie nowosc!
      • franiolek1 Re: 3 miesiace boreliozy! 18.08.06, 08:07
        Tanakan - to wyciag z gingko biloba. Powieksza naczynia krwionosne i polpesza
        krazenie w mozgu. Czy ktos to juz bral? Troche sie boje takich rzeczy....Co
        Arturze myslisz o tym leku? Chyba kiedys napisales, ze jest to jedynie leczenie
        objawowe, wiec nie ruszy bakterii, ale czy masz dobre doswiadczenie z tym
        lekiem objawowo?
        Mam brac 2 x 500 Zeclaru - czy to odpowiednia dawka? Czy moge laczyc makrolid z
        amoxy lub doxy? A Plaquenil?
        Dziekuje za pomoc.
        • franiolek1 Re: 3 miesiace boreliozy! 18.08.06, 13:12
          Artur, co myslisz o leczeniu makrolidem przez dwa miesiace 1g dziennie?
        • mark_bb Re: 3 miesiace boreliozy! 18.08.06, 15:15
          Gingko używa moja mama i wyraźnie jej to pomaga, zawsze po odstawieniu stan się
          pogarsza i nawet temp. spada poniżej 36. Nie zdziwiłbym się gdyby po
          rozpoczęciu stosowania wystąpił u Ciebie herx kiedy antybiotyk zacznie lepiej
          docierać do miejsc gdzie krążenie było utrudnione.
          Jest to leczenie objawowe, ale jeśli może ochronić mózg przed uszkodzeniami z
          powodu niedokrwienia to chyba warto.
          No i pamiętaj o B12 bo takie mrowienia i drętwienia jak opisujesz mogą wynikać
          z jej niedoboru.
          • franiolek1 Re: 3 miesiace boreliozy! 18.08.06, 15:45
            Bardzo Ci dziekuje marku-bb za odpowiedz i informacje o gingko. Tak, lekarz mi
            powiedzial, ze u niektorych wystepuje herx po Tanakanie.
            Zaczynam w przyszlym tygodniu - zobaczymy...
            Czy mam zrobic badanie krwi, zeby sprawdzic ile mam vit B12? Czy trzeba brac
            B12, czy B complex?
            Lekarz powiedzial, ze mrowienia i dretwienia sa zwiazane z antybiotykami,
            ktore " czyszcza" uklad nerwowy z bakterii. Toksyny powoduja te dolegliwosci.
            Ale w tej chorobie, wszystko jest tak pogmatwane i powiazane....Dowiem sie wiec
            o vit B i magnez.
            Dziekuje za informacje. Pozdrawiam.
            • mark_bb Re: 3 miesiace boreliozy! 18.08.06, 15:56
              O B12 pisałem na:
              forum.gazeta.pl/forum/72,2.html?f=26140&w=36270830
              Warto zrobić badanie, nie jest drogie, ok. 20zł.
              Norma jest b.szeroka, ale wynik nawet lekko poniżej tej normy coś już sugeruje.

            • artur737 Re: 3 miesiace boreliozy! 18.08.06, 16:03
              Chyba masz dobrego tego lekarza wiec nie czuje potrzeby by ci nadmiernie radzic.
              Skoro to dobry lekarz to od czasu do czasu odwiedzaj forum by zobaczyc czy ktos inny nie szuka lekarza w twoich okolicach.

              Swoje leczenie mozesz od czasu do czasu opisac na forum dla dobra innych.
              • franiolek1 Re: 3 miesiace boreliozy! 18.08.06, 16:45
                Oj nie! Nadal potrzebuje forum!!!!! Mam chyba dobrego lekarza ( obawiam sie, ze
                lekarz w okolicach Paryza, nie bedzie interesowal wielu forumowiczow, ale nigdy
                nie wiadomo....), ale do niego bede chodzic co dwa miesiace. Miedzy wizytami -
                umre ze zdenerwowania i strachu, jezeli nie bede mogla sie spytac na forum o
                wiecej informacji.
                Artur! nadal potrzebuje Ciebie i innych chorych na tym forum. Jestescie wielka
                pomoca, a przede mna, tak jak przed wieloma, dlugie miesiace leczenia, z
                gorkami i glebokimi dolkami. Swietnie wiesz, w jakim sie jest wtedy stanie
                fizycznym i psychicznym. A jedynie na takim forum znajde osoby, ktore
                zrozumieja o czym mowie, i co czuje. Mamy ten sam problem - borelioze.
                Oczywiscie, bede podawala sposob leczenia mojego lekarza. Bede tez nadal Was
                zameczac moimi pytaniami smile)))
                • franiolek1 Re: 3 miesiace boreliozy! 18.08.06, 16:49
                  Artur, dla informacji: czy mozna laczyc doxy i makrolid lub amoxy i makrolid?
                  • artur737 Re: 3 miesiace boreliozy! 18.08.06, 17:00
                    doxy i makrolid - nie spotkalem sie z tym polaczeniem w zyciu
                    amoxy i makrolid - jak najbardziej mozna
                    • franiolek1 Re: 3 miesiace boreliozy! 18.08.06, 17:04
                      Dziekuje Ci bardzo za odpowiedz.
                      • dziubolek2 Re: 3 miesiace boreliozy! 21.08.06, 10:57
                        Od 4 miesięcy biorę Bilomag, w którym ginko jest głownym składnikiem. Nie
                        wydaje mi się, żeby coś negatywnego się działa i raczej na zasadzie, że jak nie
                        pomaga to nie szkodzi. Nie bała bym się, a jestem wrogiem chemii.
                        • franiolek1 Re: 3 miesiace boreliozy! 21.08.06, 11:46
                          Dziekuje dziubolku - zaczne to brac w tym tygodniu. Podobno, ma to poprawic
                          przenikanie antybiotyku do mozgu, wiec moge miec herxa. Musze byc na chodzie do
                          srody -jade z synkiem do szpitala - potem juz zaplanowalam mojego herxa (
                          zmiana antybiotyku+ginko+plaquenil).
                          Pozdrawiam
    • franiolek1 Re: 3 miesiace boreliozy! 11.09.06, 19:57
      Dzisiaj osleplam na jedno oko. Po 3 godzinach wzrok sie poprawil....bol glowy
      byl straszny....
      • dx771 Re: 3 miesiace boreliozy! 11.09.06, 21:35
        Nie wiem czy we Francji da się to zrealizowac ale mi z dołka pomógł wyjść
        bioenergoterapeuta. Musi to być górna półka. Wiem ze te metody to wg. wielu
        średniowiecze.
    • franiolek1 Re: 3 miesiace boreliozy! 12.09.06, 10:47
      Od wczoraj biore Zeclar ( makrolid) i jestem denat. Jestem strasznie slaba, mam
      silne nudnosci, kreci mi sie w glowie, nie moge wstac, wszystkie miesnie sa jak
      z waty, nie moglam spac w nocy. Chyba nie znosze makrolidu. Czy brac nadal, czy
      moze odstawic?
      • majka365 Re: 3 miesiace boreliozy! 12.09.06, 11:03
        Franiolek Ty się zapytaj lekarza czy brać dalej czy odstawić, a nie tutaj na
        forum! Chyba nie szanujesz swojego zdrowia, aż wierzyć mi się nie chce że
        siedzisz w domu od 3 m-cy w tak złym stanie, dla mnie to jest poprostu nie do
        zrozumienia. Chyba naprawdę czekasz aż oślepniesz lub ogłuchniesz albo chcesz
        mieć jakieś porażania czy niedowłady! Albo piszesz bajki o swoim stanie albo
        nie leczy Cię lekarz!
        • franiolek1 Re: 3 miesiace boreliozy! 12.09.06, 11:40
          Tak bardzo bym chciala, zeby to byla bajka w jakim jestem stanie.....niestety
          nie.
          Moj lekarz rodzinny jest przerazony i sam nie wie co zrobic, nie zna choroby i
          uczy sie razem ze mna. Lekarz ktory mnie leczy w szpitalu stwierdzil, ze to
          jest normalny stan w ciezkiej boreliozie. Mam trojke dzieci i w tym chorego na
          borelioze synka. Jezeli pojde do szpitala ( nikt mi tego nie proponuje), to
          wszytstko sie posypie. Bardzo boje sie o synka...
          Jestem tym wszystkim przerazona, a dzisiaj mam wrazenie, ze sie wykoncze i nie
          przezyje....
          • franiolek1 Re: 3 miesiace boreliozy! 12.09.06, 19:23
            Po poludniu wyladowalam u lekarza rodzinnego, ktory zadzwonil do lekarza w
            szpitalu. Podyskutowali, bynajmniej nie pukali sie w czolo, raczej zastanawiali
            sie ostro jak mnie leczyc w takiej sytuacji. Moj lekarz chcial przerwac
            leczenie na kilka dni, zeby organizm odetchnal, ten ze szpitala, twierdzil, ze
            przy tak ostrej reakcji, on mysli, ze wlasnie ten antybiotyk jest odpowiedni i
            czysci to co jeszcze nie bylo wyczyszczone z bakterii. Akurat dzisiaj,
            czyszczone bylo pewnie serce, bo bylam w strasznym stanie. Doszli wiec do
            wniosku, ze lepiej nie tracic tego co juz zyskalismy ( ja tam nie widze co
            zyskalismysmile i mam na kilka zmniejszyc dawke o polowe, odtruc sie i znowu
            dowalic boreliozie w przyszlym tygodniu, zwiekszajac dawki.
            Teraz wieczorem, czuje sie lepiej. Jestem bardzo slaba i bardzo zmeczona, w
            glowie mi huczy, ale nie mam wrazenia, ze umieram.
            Dziekuje Ci bardzo Magdo za maila. Bylam wzruszona Twoimi slowami. Wlasnie w
            takich momentach potrzeba wyciagnietej reki innego czlowieka, nawet tysiace
            kilometrow stad! To chyba nazywa sie czlowieczenstwo i empatia. Dziekuje.
            Dziekuje tez Marku. Wiem, ze rozumiesz...
            Majka, wiem, ze piszesz w dobrej wierze, ze sie martwisz. Troche mnie ubodlo
            Twoje przypuszczenie, ze opowiadam bajki, bo mam wrazenie, ze wlasnie z tym
            najbardziej walczymy - z niedowierzaniem i podejrzeniem o symulacje.
            Oczywiscie, moglabym sobie robic jaja i opowiadac Wam nieslychane historie, ale
            tak nie jest. Szanuje bardzo uczestnikow tego forum i znajduje tutaj czesto
            osoby, ktore rozumieja co sie ze mna dzieje. Jestem sama przerazona moja
            choroba i brakiem poprawy, a wrecz pogorszeniem. Tak bardzo marze o chocby
            najmniejszej poprawie...Czasami sobie mysle, ze sa przypadki, ktore nie reaguja
            na antybiotyk, mozliwe, ze takim przypadkiem jestem wlasnie ja i wcale wtedy mi
            sie nie chce zartowac.
            Nie wiem, jak leczono by mnie w Polsce...moze lepiej, nie wiem....widze jednak,
            ze w Polsce, we Francji, w Szwajcarii, Belgii, Stanach - ludzie z borelioza
            walcza o zdrowie. I ja tez to robie, walcze o moje zdrowie i o zdrowie mojego
            synka, jak moge i umiem najlepiej.
        • mark_bb Re: 3 miesiace boreliozy! 12.09.06, 12:15
          To normalne w ciężkiej boreliozie i podejście lekarzy też, zapewniam.
          W końcu nie są cudotwórcami. Nawet na końcu radzą by się do takowych udać, w
          ten sposób pacjent przestaje zawracać im głowę i może mu to ewentualnie
          poprawić humor (w takim stanie bardzo wątpliwe...).
          Sukcesem jest przeżyć POMIMO osiągnięć medycyny i tego z całego serca Wam życzę.
          • kantyczka Re: 3 miesiace boreliozy! 12.09.06, 12:55
            Franiolku, nie poddawaj się...równiez jestem matką trójki dzieci i wszystko co
            przeżywasz doskonale rozumiem (zwłaszcza co do dzieci, bo Twoje samopoczucie
            jest dla mnie niewyobrażalne). Wnikliwie czytałam Twoje wpisy i podziwiam Twoją
            detereminację i dzielność. Jak mogłabym Ci pomóc... te odległości...
            pozdrawiam
            Magda
          • majka365 Re: 3 miesiace boreliozy! 12.09.06, 13:03
            mark_bb napisał:

            > To normalne w ciężkiej boreliozie

            Marek, jesteś tego pewien? Ilu ludzi znałeś tak chorujących , jak to opisuje
            Franiolek? Bo ja żadnego. W Polsce w takim stanie leży się w szpitalu i
            otrzymuje antybiotyki i inne leki dożylnie. Myślę, że w innych krajach też. W
            tak ciężkiego herxa trwającego 3-4 m-ce bez żadnej poprawy to ja absolutnie nie
            wierzę. Mogą być przewlekłe bóle głowy, mogą być bóle stawów, dni, kiedy raz
            jest lepoiej a raz gprzej. Ale nie to, co opisuje Franiolek!!! Pokaż jej opis
            jakiemukolwiek lekarzowi - popuka się tylko w czoło. Aż tak źle z lekarzami nie
            jest, żeby nie umieli pomóc komuś w tak straszliwym stanie, jak ona to opisuje.
            • mark_bb Re: 3 miesiace boreliozy! 12.09.06, 14:01
              Osobiście znałem jednego. Tak, leżał w szpitalu, ale przez 5 tygodni nie
              dostawał żadnych leków bo zbierano wyniki z których nic nie wynikło. Ja nie
              muszę się pukać w czoło bo był w o wiele gorszym stanie niż Franiolek.
              Skończyło się chybionym leczeniem immunosupresyjnym, skierowaniem do
              cudotwórców i naszym całkowitym osamotnieniem kiedy umierał w domu pod opieką
              moją i mamy. Tyle tylko mogliśmy dla Niego zrobić, wiem że o wiele za mało.
              Wiem tylko jedno - z Bb WSZYSTKO jest możliwe, pukać się w czoło mogą tylko
              ludzie o bardzo małej wyobraźni.
              • majka365 Re: 3 miesiace boreliozy! 12.09.06, 20:16
                Nie czepiajcie się tego, że napisałam "puknąć się w czoło". Franiolek ma rację,
                że martwię się. Za blisko może jestem służby zdrowia, zbyt wielu znam
                wspaniałych lekarzy, którzy na co dzień i od święta ratują ludzkie życie i
                zdrowie, wiem jak bardzo przeżywają wszelkie niepowodzenia, jak bardzo i za
                wszelką cenę chcą poprostu pomóc. Nie znam takiego opisu boreliozy, jaki
                przedstawiłeś Marku, a wierz mi, że znam ich wiele. I nie potrafie przejść do
                porządku dziennego nad tym, że Franiolek w tak strasznym stanie leży w domu
                zamiast w szpitalu. No i nie mam przekonania, że jest dobrze leczona.
                Pozdrawiam Was.
                • asmyk7 a propos "wspaniałych lekarzy" 12.09.06, 21:43
                  Majko, napisałaś jak lekarz. Lekarze znają wspaniałych lekarzy, pacjentom nieco
                  trudniej do nich dotrzeć.
                  Gdy z ponad 75 letnim ojcem w ciężkim stanie pojechałem do szpitala i lekarkę
                  dyżurującą na izbie przyjęć spytałem, czy ojciec zostanie przyjęty, usłyszałem w
                  odpowiedzi, że w tym wieku "albo sie umiera, albo płaci".
                  Nie znaczy, że nie ma uczciwych i wspaniałych lekarzy, ale są w mniejszości.
                  Najważniejsza w środowisku jest solidarność i zmowa milczenia.

                  Lekarz pozbywający się pacjenta, nie leczący go i skazujacy w ten sposób na
                  pewną śmierć lub czyniący mu szkodę przez błąd w sztuce, może liczyć na pełne
                  poparcie kolegów, nawet gdy dojdzie do procesu sądowego.

                  Lekarz leczący wbrew przyjętym standardom i sprawiający w ten sposób przełożonym
                  kłopoty, bedzie potępiony, nawet jeżeli pacjentom pomoże. Dlatego wielu lekarzy
                  nie przyznaje się do zapisywania chorym na boreliozę długich kuracji
                  antybiotykowych.

                  Lekarz ujawniający błędy lekarskie staje się w środowisku czarną owcą, czego
                  przykładem jest choćby historia prof. Kuydowicza. Było o tym głośno, a czego
                  sprawa dotyczyła możecie przeczytać pod adresem:
                  www.halat.pl/article.php?fs=pacjent.html
                  Na tej stronie jest kilka historii. Odszukajcie trzecią lub czwartą na
                  fioletowym tle.

                  Majce życzę otrzeźwienia, otrząśniecia się z atmosfery "bliskości" ze służbą
                  zdrowia, a Franiolkowi wszystkiego najlepszego.

                  asmyk7
                  • franiolek1 Re: a propos "wspaniałych lekarzy" 12.09.06, 21:52
                    Zgadzam sie Z Toba w 100%. Przed chwila napisalam dokladnie to samo moimi
                    slowami w innym watku smile
                    W Stanach dr Jones ( pediatra, ktory leczy borelioze) ma procesy na glowie i
                    zbiera pieniazki od wdziecznych pacjentow, zeby moc je wygrac i nadal leczyc.
                    Takich lekarzy jest niewielu...poki co musimy szukac tych kilku odwaznych i
                    ludzkich.
                    • asmyk7 Re: a propos "wspaniałych lekarzy" 12.09.06, 23:12
                      Sprawa dr. Jonesa, o której wspomniałaś została opisana (po angielsku) pod adresem:
                      www.publichealthalert.org/2nd%20issue%20master%20eps%20ready%20for%20printer.pdfPozdrawiam
                      asmyk7
                • asmyk7 w sprawie: "Za blisko może jestem służby zdrowia" 12.09.06, 21:50
                  Majko, Ty chyba rzeczywiście jesteś za blisko słuzby zdrowia i miałaś to
                  szczęście, że koleżanka od razu się Toba zajęła. Nie musząc odwiedzać wielu
                  przychodni i szpitali, prawdopodobnie nie masz pojecia jak postępują lekarze z
                  chorymi na boreliozę "nie lekarzami".
                  Chyba nawet szkoda opisywać, co robią.

                  asmyk7
    • artur737 Re: 3 miesiace boreliozy! 12.09.06, 19:41
      Dokladnie zdecydowali zgodnie z tym co pisze na tym forum. Jak herxy ida za ciezkie to nie rezygnowac z leczenia tylko zmniejszyc na kilka dni dawke np o polowe a potem znowu dowalic na calego.

      W zapuszczonych przypadkach pierwsza poprawa moze nastpic dopiero po 8-10 miesiacach i tez moze to byc tylko dzien lub dwa od czasu do czasu.

      Wiec cierpliwosci.
      • klematis7 Re: 3 miesiace boreliozy! 12.09.06, 20:30
        Ale Franiolek nie ma "zapuszczonej" boreliozy! Ja uzarl kleszcz w maju!!!
        I to jest straszne!
        • franiolek1 Re: 3 miesiace boreliozy! 12.09.06, 20:39
          Ja mam ciagle wrazenie, ze to swieza borelioza, ale mam jakis staszny koktail
          bakterii i pierwotniakow. Ciagle mysle, ze to babesja jest odpowiedzialna za
          moj stan i tak trudne leczenie. W pazdzierniku, mam wizyte kontrolna, bede
          musiala na ten temat porozmawiac z lekarzem. Narazie zbieram materialy i sama
          sie ucze o babesji.
          Lekarz szpitalny mowil mi, ze nietety takie formy ciezkie istnieja i to bardzo
          szybko po ukaszenia przez kleszcza. Podobno potrzeba kilku godzin bakterii,
          zeby sie zagniezdzic w mozgu. W maju bylam pewnie bardzo zmeczona, to koniec
          roku szkolnego ( jestem nauczycielka) - pewnie moj system odpornosciowy byl
          wyzety jak skarpeta i bakteria to wykorzystala.
          A moze mam borelioze od wielu lat, i gadzina sie ukrywala ....juz tego nie
          dowiem sie nigdy....
          • artur737 Re: 3 miesiace boreliozy! 12.09.06, 20:46
            Wiesz, jak kleszcz wstrzyknie bardzo duzo bakterii to choroba moze sie zrobic zapuszczona b. szybko. A jezeli masz do tego pierwotniaka, to do tego dochodzi dodatkowy nieprzyjemny czynnik utrudniajacy leczenie.

            A moze to rzeczywiscie stara borelioza.
            • artur737 Re: 3 miesiace boreliozy! 12.09.06, 20:54

              Jak sie to wszystko troche przewali i odzyjesz to sprobuj Trimetoprim z Zithromaxem przez 6-10 tygodni. Ponoc pomaga na te pierwotniacze sprawy.
              • dx771 Re: 3 miesiace boreliozy! 12.09.06, 21:01
                A może coś naturalnego np. propolis?
                • franiolek1 Re: 3 miesiace boreliozy! 12.09.06, 21:23
                  Dzieki Artur za te lekarstwa na babesje. Jutro przebadam francuski rynek.
                  Podobno borelioza jest ciezka do leczenia poki babesja szaleje. Pojde do
                  lekarza z moimi ( Twoimismile pomyslami, zobaczymy z czym wyjde.
                  Juz tez myslalam o srodkach naturalnych ale lekarz powiedzial mi ( i chyba
                  Artur tez tak mowi), zeby nie mieszac wszystkiego. Naturalne srodki sa czasami
                  bardzo aktywne i potem juz nie wiadomo co jest od czego. Powiedziano mi tez, ze
                  niektore srodki naturalne zmieniaja ph komorek ( chyba dobrze zrozumialam - w
                  razie czego Klematis poprawi smile)) i antybiotyk gorzej dziala. Lekarz wiec
                  powiedzial, ze w ostrej chorobie trzeba atakowac antybiotykami, potem, mozna
                  bedzie szukac natyralnych srodkow, na ktorych mozna zyc miedzy ewentualnymi
                  kuracjami antybiotykami.
                  Propolis uzywam z woda lub czysty do plukania ust, podobno zwalcza dzielnie
                  grzyba.
                  • klematis7 Re: 3 miesiace boreliozy! 12.09.06, 21:26
                    smile
                  • dx771 Re: 3 miesiace boreliozy! 13.09.06, 17:14
                    Najlepszy jest propolis od znajomego pszczelarza lub przynajmniej nie od
                    typowych handlarzy bo ten propolis pszczoły robią często ze smoły, asfaltu itp.
                    gdyż nie sa w stanie pozaklejać specjalnie preparowanych uszkodzeń i kleją byle
                    czym.
              • mile13 Re: 3 miesiace boreliozy! 13.09.06, 22:32
                Witam,od jakiegoś czasu przeglądam strony forum właściwie od czterech miesięcy
                bo wtedy przypadkiem dowiedziałam się że mam borelioze .No isie
                zaczeło...najpierw przerażenie,strach teraz jest już trochę lepiej.maj-amotaks-
                2razy2gramy plus metronidazol,czerwiec-Biotaksym w szpitalu do żyły plus
                metronidazol.lipiec-2 razy w tygodniu 1200000 debecylina plus metro.sierpień-
                flukonazol 1 raz 200mg plus cały czs witaminy ,hepatilprobiolag i czasem
                nystatyna .jest narazie lepiej ,nawroty słabsze herksy różnie,czasami nie do
                wyczymania,ale w szpitalu dowiedziałam sie że dobry na usówanie toksyn z
                organizmu jest -Cholamid-no i kupiłam jest bez recepty i żeczywiscie mi pomógł
                wymiotł to paskudztwo szybciej .co otym myślisz/?Kurację z debecyliną i
                Flukonazolem powturze jeszcze raz ,a na potem mam jeszcze biotaksym.
                • franiolek1 Re: 3 miesiace boreliozy! 18.09.06, 22:53
                  Swietnie rozumiem przerazenie, tez przez to przeszlam. Lzy mi sie laly po
                  twarzy, nie umialam o niczym innym myslec. Teraz jest lepiej, choc sa momenty
                  zalamania...
                  Masz bardzo energicznie prowadzone leczenie, choc malo sie na tym znam. Lepiej
                  niech Artur sie wypowie.
                  Pozdrawiam
      • franiolek1 Re: 3 miesiace boreliozy! 12.09.06, 20:31
        Dziekuje Artur.
        Uzbrajam sie w cierpliwosc i dalej lecze, tak jak lekarze zdecydowali.
        Dobrze, ze jestescie! Mamy Ci Artur tyle de zawdzieczenia!!!!!
        • franiolek1 Re: 3 miesiace boreliozy! 13.09.06, 22:00
          Dzisiaj, po zmniejszeniu dawki - biore 500 makrolidu ( zeclar), 100 plaquenilu,
          4g amoxy - odzylam. Byl to wiec mega herx! Poczekam jeszcze kilka dni ( jestem
          srasznie zmeczona i huczy mi w glowie) i znowu zaatakuje.
          Dziekuje za pomoc i slowa otuchy!
          • franiolek1 Re: 3 miesiace boreliozy! 18.09.06, 22:14
            Przezylam piec wspanialych dni po zmniejszeniu dawki. To naprawde dobry sposob
            na silne herxy, przeczekac kilka dni zmniejszajac dawki antybiotyku. Herx
            odpuszcza momentalnie, mozna odetchnac i nabrac sil na ciag dalszy.
            Dzisiaj znow zaczynam podwojna dawke. Mozliwe, ze jutro lub pozniej przyjdzie
            znowu herx, ale nie jestem juz tak wykonczona - lepiej go zniose. Bardzo tez
            mnie podniosl na duchu fakt, ze jeszcze moge czuc sie dobrze. W ostatnich
            czasach bylam tak ciezko chora, ze wyobrazalam sobie juz zmiany trwale w mozgu.
            Myslalam, ze juz nigdy nie bedzie dobrze. Zobaczylam jednak swiatelko w
            tunelu...i z zacieciem zaczelam dzisiaj silna kuracje. Wrocilam wiec do Zeclaru
            1g, plaquenil 200mg, amoxy 4-6g ( juz go nie mam duzo, a oszczedzam tez amoxy
            dla mojego syna). Zobaczymy za kilka dni...
            Pozdrawiam Joasia
            • iiana1 Re: 3 miesiace boreliozy! 18.09.06, 22:51
              dobrze Franiolek , ze napisalas bo juz sie martwilam co u Ciebiesmile
            • mile13 Re: 3 miesiace boreliozy! 18.09.06, 22:52
              Jestem pełna podziwu dla Ciebie od jakiegoś czasu przeglądam forum i twoje
              zmagania z chorobą.Umnie choroba przebiega łagodniej,herksy nie trwają tak
              długo i nie są tak dokuczliwe,ai tak wydaje mi sie czasem że zwariuję od tego
              wszystkiego.zastanawiam się czy próbowałaś czymś usunąć te neurotoksyny ,które
              jak myśle tak długo Ci dokuczają.Już tu na forum pytałam Artura co myśli o
              leku -Cholamid,który też oczyszcza organizm z toksyn.Może warto sprubować?Życzę
              Ci dużo siły w walce z tym paskudztwem.Pozdrawiam Mirela.
              • franiolek1 Re: 3 miesiace boreliozy! 18.09.06, 23:00
                Dziekuje Dziewczyny za wsparcie! Wlasnie przeczytalam o Cholamidzie. Musze
                sprawdzic czy to u nas istnieje, a jak nie to bede sprowadzac z Polski. Dzieki
                za ten pomysl.
                Zobaczymy w jakim stanie bede za kilka dni...stalam sie bardzo ostrozna w
                cieszeniu smile W porownaniu do zeszlego tygodnia - jestem w fantastycznej formie,
                mam mase energii, dobry humor, malo cierpien. Wiem, ze borelioza znowu mi
                przywali, ale dobrze, ze mialam tych kilka dni oddechu, bo chyba bylam totalnie
                wykonczona.
                Dzieki za dobre slowa i ja o Was mysle i sledze Wasze zmagania z choroba.
                Odwagi, bedzie dobrze. Tez cieplo pozdrawiam Joasia
                • mile13 Re: 3 miesiace boreliozy! 18.09.06, 23:12
                  Tylko trzeba zrobić 2 godz.przerwy między lekami żeby się wchłonęły.Ja brałam 3
                  razy po 2 tabl.przez10 dni w miesiącu.Teraz dodatkowo próbuję
                  bioenergoterapii. .Nie chcę zapeszać ,ale jest lepiej ,nie wiem na jak długo
                  ale cieszę się chwilą jak Ty.
                  • franiolek1 Re: 3 miesiace boreliozy! 18.09.06, 23:24
                    Dzieki
    • iiana1 Re: 3 miesiace boreliozy! 21.09.06, 12:23
      Franiolek, odbierz poczte pls.
    • franiolek1 Re: 3 miesiace boreliozy! 21.09.06, 22:28
      Podczas rutynowej wizyty u ginekologa i usg wykryto dzisiaj u mnie torbiel na
      jajniku( nie funkcjonalny, tylko organiczny). Podobno wyglada nieciekawie, wiec
      ide na rezonans i na operacje. Czy mam dziekowac boreliozie?
      W moim stanie boje sie operacji i znieczulenia. Jestem bardzo slaba, na silnych
      lekach... Czy cos powinnam wiedziec przed taka operacja?
      A swoja droga: na pochyle drzewo....
      • artur737 Re: 3 miesiace boreliozy! 21.09.06, 23:21
        Torbiele w roznych miejscach sa, bo ci boreliozowicze co sobie robili skan calego ciala je jakos podejrzanie czesto znajduja.

        W zwiazku z tym tak troche podejrzewam, ze te pogorszenia wystepujace w czasie leczen co kilka tygodni to wlasnie dlatego, ze jakas tam torbielka wieksza od innych sobie peknie i 'chlup' jej zawartosc do krwiobiegu. A w srodku torbielki wiadomo, i duzo toksyny i duzo bakterii.

        Ale to tylko takie moje przypuszczenie niczym poza abstrakcyjnym mysleniem nie poparte.
        • franiolek1 Re: 3 miesiace boreliozy! 21.09.06, 23:25
          Mnie tez to wyglada podejrzanie - akurat w tym momencie torbiel...no a z
          drugiej strony: czemu by nie teraz...W kazdym razie zanim peknie, ma byc
          usuniety, bo niezbyt ciekawie wygladal na usg. W normalnych warunkach, pewnie
          bym sie martwila. Teraz to juz nie wiem czy smiac sie czy plakac. Wszystko sie
          wali po kolei...
          • iiana1 Re: 3 miesiace boreliozy! 22.09.06, 00:35
            franiolku, zbadaj raz jeszcze u innego ginekologa te torbiel.
            Wyjatkowo czesto wystepuja u kobiet z borelioza. Najczesciej z powodow
            rozwalonych hormonow. Jak trzech niezaleznych od siebie lekarzy powie Ci,
            ze usuwac to poddaj sie laparoskopii. Jesli sa w stanie odczekac
            miesiac i sprawdzic czy torbiel nie zmaleje to dobrze.. Ja w ten sposob
            uniknelam niepotrzebnej laparoskopii.
            W razie strachow sprawdz marker jajnika( badaniem krwi) CA-125.
            • niko161 Re: 3 miesiace boreliozy! 22.09.06, 09:25
              Franiołku - obiema rekami podpisuję się pod postem iiany - jeśli chwilkę mozna
              poczekac - skonsultuj sie z innym lekarzem, na innym sprzęcie (a przede
              wszystkim jeśli miałaś badanie przez powłoki brzuszne - zrób dopochwowo...) -
              podobną sytuację miałam jesienią - jeden lekarz zobaczył dwie torbirlr, po
              kilku dniach drugi już tylko jedna i zdecydowanie mniejszą... trzymam kciuki -
              mam nadziję ze obedzie się bez ingerecji... Pozdrawiam serdecznie!!!!
              • franiolek1 Re: 3 miesiace boreliozy! 22.09.06, 09:43
                Dziekuje niko za posta. Zobaczymy co powie jutro drugi lekarz ( ma bardzo dobry
                sprzet). Podobno moja torbiel nie jest wypeliona plynem wg usg i dlatego
                nieciekawie wygladala.
                Dziekuje za wasze slowa otuchy, bo wczoraj bylam troche przybita.
            • franiolek1 Re: 3 miesiace boreliozy! 22.09.06, 09:35
              Dzieku iiana.
              Juz sie umowilam do nastepnego ginekologa na jutro. On przyjmowal moje trzy
              porody, wiec mu ufam, to nie jet zwolennik otwierania brzucha. Mam miec tez
              rezonans za tydzien - beda mieli wiecej informacji. Mam juz recepte na CA-125.
              Podobno nie wyglada to dobrze, wg wczorajszej ginekolog i usg.
              No to borelioza jeszcze raz zrobila mi figla.
              Do tego zaczynam znowu zle sie czuc, mam sztywny i bolacy kark, glowa tez boli,
              stawy mi rozwalilo, uczucie zagrypienia, zmeczenie+++...Wiedzialam, ze tak
              bedzie. Dobrze, ze mialam kilka dni oddechu.
              Wczoraj przetlumaczylam juz polowe artykulu o boreliozie u dzieci. Jestem z
              siebie dumna, bo to spory wysilek. Dzisiaj siadam do drugiej czesci. Potem
              przechodze do wspolinfekcji - juz znalazlam artykul do tlumaczenia, o objawach
              kazdej wspoinfekcji. W polsce studiowalam lingwistyke stosowana - i ucieklam bo
              nienawidze tlumaczyc smile))
    • franiolek1 Re: 3 miesiace boreliozy! 23.09.06, 15:10
      Czesc; tu pechowiec, statystycznie musi taki byc. Mam potwierdzenie: mam guza
      na jajniku, to nie torbiel. Trzeba ciac i to podobno szybko.
      Czy musze cos wiedziec na temat operacji z borelioza i leczeniem jej?
      Dzieki Joasia
      • artur737 Re: 3 miesiace boreliozy! 23.09.06, 16:15
        Operacja jak operacja. Moze wazne bys otrzymywala jakies parenteralne pokrycie antybiotykiem na czas operacji np debecyline albo cos dozylnie.
        • iiana1 Re: 3 miesiace boreliozy! 23.09.06, 18:40
          Franiolku kochana
          , ciecie pelne operacyjne czy laparoskopia?

          Czy zrobilas marker CA-125 ? Czy skonsultowals to z jeszcze jakimis
          ginekologami?

          W razie jakby nieodwolalne ciecie lub laparosk, czy mialas szzepienie na
          zoltaczke? Jezli nie, mnie proponowano ochronnie jakies beta/gamma?globuliny
          tuz przed ewentualnym zabiegiem/operacja..Pogadaj tez z lekarzem na temat
          Twoich wynikow krwi jakbys miala malutko leukocytow.

          Mam jednak nadzieje ,ze to nadinterpretacja lekarska w Twoim przypadku..i
          ciecie nie bedzie konieczne...
          • franiolek1 Re: 3 miesiace boreliozy! 23.09.06, 19:01
            Narazie chirurg i ginekolog nie podjal decyzji czy ciecie czy laparoskopia.
            Zobaczymy po rezonansie i po spotkaniu z chirurgiem. W poniedzialek mam zrobic
            badania na markery nowotworowe.
            Co do zoltaczki, to nie wiem za bardzo. Z niska odpornoscia to moze byc zly
            plan.
            Mala ilosc leukocytow przeraza lekarzy. Zobaczymy jakie beda wyniki w przyszlym
            tygodniu.
            Dziekuje iiana za wszystkie informacje i za wszystkie kochane slowa!!!! Joasia
            • franiolek1 Re: 3 miesiace boreliozy! 26.09.06, 10:56
              Znowu wracam do problemu moich dzieci.
              I syn i jedna z corek maja pozytywne badanie WB, ale tylko jeden pasek p 41
              (IgG), wiec charakterystyczny dla boreliozy ale tez dla innych infekcji
              spowodowanych bakteria z ogonkiem. Obydwoje byli ugryzieni przez kleszcze.
              Julka nie miala rumienia , ale dwa tygodnie temu dostala infekji z duzym
              zmeczeniem. Dano jej 15 dni amoksycyliny i juz pewnie nikogo nie znajde, kto
              chcialby te kuracje przedluzyc, bo Julka czuje sie swietnie. Franek bierze
              antybiotyk juz 8 tydzien i tez zaden lekarz nie chce kontynuowac.
              Artur napisz co myslisz o tym wszystkim. Nie chce ich leczyc na wlasna reke, bo
              to dzieciaki, organizmy jeszcze mlode i bez opieki lekarza nie moge. Co mam
              robic?
              Najstarsza corka dwa tygodnie temu dostala sporej wysypki, strasznie swedzacej.
              Uznano, ze to prurigo, czyli reakcja na ukaszenia jakiegos owada. Wysypka
              przeszla po kilku dniach, od wczoraj corka ma tez jakas infekcje bez goraczki
              ale z duzym zmeczeniem. Nie ma nawet sily chodzic. Co robic? Ja juz swiruje z
              ta borelioza. A dodam, ze do tej pory cala rodzina miala sie swietnie i nigdy
              nie chorowalismy. Lekarz puka sie w glowe, jak przychodze z kolejnym dzieckiem
              i mu truje o boreliozie. Czuje, ze chetnie by mnie wyslal do psychiatry smile)
              • laurawroc Re: 3 miesiace boreliozy! 26.09.06, 14:32
                to jest niemożliwe żeby tak wszystko bylo źle, nie może tak byc
                niemozliweeee ,
                zobaczysz że się jeszcze odwróci
                i będzie dobrze, trzymam kciuki za Ciebie i dzieciaki
                pozdrawiam
    • franiolek1 Re: 3 miesiace boreliozy! 28.09.06, 19:46
      Dziewczyny Kochane!!! To nie rak!!! Zrobilam dzisiaj rezonans, wyszlo, ze to
      torbiel z tluszczem w srodku smile)))))) Swiat jest piekny!
      Podobno trzeba operowac, bo torbiel jest duza, z gruba scianka, ale nie ma
      pospiechu, trzeba tylko sprawdzac czy za bardzo nie rosnie.
      Ulzylo mi tak, ze nawet boreliozowy bol glowy wydaje mi sie do zniesienia smile
      Bedzie dobrze! Joasia
      • niko161 Re: 3 miesiace boreliozy! 28.09.06, 23:47
        Siłaczko nasza forumowa - ciesze sie razem z Toba - bardzo, bardzo... Mówiłam
        ze nastąpi przełamanie bo musi i nastąpiło... i teraz będzie już tylko
        lepiej... Ktoś kiedyś powiedział "Przez trudy do gwiazd..." a teraz już prosta
        ku błękitowi i beztrosce. Czekam na więcej pozytywnych wiadomości od Ciebie -
        ściskam smile)))) (aż się bałam otworzyć ten post...)
        • tosho Re: 3 miesiace boreliozy! 09.10.06, 12:25
          Franiolek a probowalas juz Ketek-u ? Jak dziala ?
          • franiolek1 Re: 3 miesiace boreliozy! 09.10.06, 12:50
            Chcialam przeforsowac Ketek u mojego lekarza-specjalisty, ale sie nie dalo.
            Mial kilka przypadkow na oddziale z uszkodzeniem watroby po Keteku i teraz sie
            boi dlugiego leczenia Ketekiem. Mam wiec Zeclar, tez makrolid, claritromicyna.
            Biore od poczatku wrzesnia i po STRASZNYM herxie i obnizeniu dawki na tydzien,
            jest OK. Biore juz trzeci tydzien pelna dawke i nie narzekam. Napewno jest
            duuuuzo lepiej: mam wiecej energii, bole glowy prawie przeszly, otepienie tez (
            wraca gdy jestem zmeczona, lub gdy brak spokoju). Przeszly wszystkie wibracje,
            nerwo bole, mrowienie, igielki, halasy w glowie. Bole miesni i stawow tez
            przechodza. Bol glowy wraca, gdy chce sie skoncentrowac, lub gdy mam zbyt duzo
            rzeczy na glowie. Od kilku dni dodalam amoxy 6g, zeby sprawdzic jak sie po tym
            bede czula i czy bede miala herxa. I przeszlo bezbolesnie. Moze trzeciego dnia
            pobolewala mnie bardziej glowa i szumialo, ale tylko momentami. Teraz czuje sie
            calkiem calkiem...
            Jestem nadal zmeczona, ale to podobno przechodzi wolniutko.
            19 pazdz ide znowu do lekarza, bede forsowac zestaw zeclar + plaquenilu + amoxy
            + pulsacyjnie tinidazol. I tak do stycznia, a potem znowu zmiana ( bede miala
            za soba 5 miesiecy zeclaru + plaquenil). Moze na tetracykline? Zobaczymy....
            • kallina2 Re: 3 miesiace boreliozy! 09.10.06, 12:58
              Witaj! Sledzę Twoją historię od początku, widzę jak walczysz i mocno trzymam za
              Ciebie kciuki, cieszę się z każdej poprawy, tak trzymaj!
              • tosho Re: 3 miesiace boreliozy! 10.10.06, 18:12
                Franiolek tak Ci sie poprawilo na SAMEJ clarythromycynie ??? smile
                • franiolek1 Re: 3 miesiace boreliozy! 10.10.06, 19:18
                  Czesc
                  Biore clarythromycyne z plaquenilem od poczatku wrzesnia. A teraz dolaczylam
                  amoxy. Dzisiaj w nocy mialam herxa, ale nie bardzo silnego.
                  Dzisiaj jestem zmeczona bardzo, glowa ciezka i jest mi zimno - pewnie z braku
                  snu. Jest jednak duza poprawa od sierpnia.
                  Pozdrawiam Joasia
                  • dziubolek2 Re: 3 miesiace boreliozy! 14.10.06, 18:08
                    Franiolku,
                    jesteś bardzo dzielna i dlatego los odda Ci Twoje zdrowie. Zobaczysz!
                    Trzymam za Ciebie kciuki tak jak inni.
                    • niko161 Re: 3 miesiace boreliozy! 26.10.06, 15:21
                      Joasiu - co u Ciebie, Siłaczko? Mam nadzieję ze lepiej nieco ( w szybkie
                      polepszenia to ja nie wierzę...) a sukcesem zakonczyłą sie Twoja wizyta u
                      lekarza orzecznika i przynajmniej sparwy finansowe masz w miarę dobrze
                      zabezpieczone... Bo na bieżąco martwić się o byt to już zbyt duzo jak na jedne
                      wątłe schorowane ciało. Liczę że fizycznie jst Ci lepiej, ze nachodzą dla
                      Ciebie te lepsze dni.. Nie poddawaj się - było lepiej - jest gorzej - ale
                      widzisz przynajmniej ze leczenie przynosi jakieś rezultaty!!! i w złych
                      chwilach poczytaj posty tych którzy dłuzej się leczą - tych polepszen bedzie
                      coraz wiecej, bedą coraz dłuzsze i przedzielane coraz słabszymi herxami..
                      Jesteś na dobrej drodze - sciskam moooocno i bardzo dziekuje za cudowne słowa w
                      moich ciezkich chwilach - pomagają bardzo, baaaardzo!!!! Trzymam kciuki i myślę
                      o Tobie cieplutko smile))) (wiecej napiszę jak mi sie polepszy - fizycznie jest
                      nie najgorzej - tylko kciuk mi dokucza ale co mi sie z głowa dzieje od momentu
                      włączenia Tini - tragedia... powrociła do mnie jak bumerang mysl o guzie
                      mózgu smile)) a już nie mam siły na kolejnych lekarzy od których bezpodstawnie
                      chce wycyganić kalejne skierowanie i badanie - przecież one są dla chorych ale
                      nie z urojenia...)
                      • franiolek1 Re: 3 miesiace boreliozy! 26.10.06, 22:00
                        Czesc Kochana Niko!
                        Dzisiaj jest troche lepiej, po poludniu chcialam nawet robic golabki!!! Ale
                        zapal mi przeszedl po 15 minutach, schowalam wszystko do lodowki, zobaczymy jak
                        bedzie jutro.
                        Rano pojachalam do eksperta - nie musialam nawet ust otworzyc, popatrzyl, i
                        stwierdzil, ze 6 miesiecy urlopu w moim przypadku to za malo, dal mi 9 miesiecy
                        ( wiec do konca roku szkolnego). W tym czasie beda mi placic 100% pensji, to
                        zaleta francuskiego systemu ochrony pracownikow panstwowych ( jestem
                        nauczycielka). Lzy mi sie laly strumieniem u tego eksperta, wiec moze
                        zdiagnozowal u mnie depresje...jest mi wszystko jedno, grunt, ze mam spokoj.
                        Po tym placzu znowu jest lepiej. Maz zaproponowal, ze bedzie za mna nosil
                        cebule. Kilka godzin placzu dziennie i bede fikac koziolki, zobaczycie!
                        Niko, nie mysl o guzie, statystycznie juz wyczerpalas mozliwosci zachorowania
                        na cos paskudnego. To nie guz, tylko ta borelioza obrzydliwa. Od innych chorych
                        wiem, ze przy tinidazolu i metro, bole glowy moga byc STRASZNE. Lek dobrze
                        penetruje uklad nerwowy, wiec pewnie Ci wszystko czysci.
                        Ogladalam video - krew w mikroskopie z kretkami i ta sama krew po podaniu
                        tinidazolu lub metro - kretki zamieraja, cysty wybuchaja. Wyglada dosc
                        imponujaco. Jestem przekonana, ze w tinidazolu lub metro jest szansa dla
                        naszego ukladu nerwowego. Ja tez niedlugo zaczynam pulsacyjnie, a potem
                        postaram sie o kuracje ciagla.
                        Czy wlaczalas tini powolutku, od mniejszej dawki. W ten sposob mozna uniknac
                        bardzo silnej reakcji. Te bole glowy po jakims czasie przechodza, wiec znowu
                        musisz miec cierpliwosc. Wiadomo, ze w tej chorobie wszystko idzie
                        powoli...Kazdy dzien przynosi swoje niespodzianki, moze jutro to bedzie dobra
                        niespodzianka i bol popusci?
                        Ja tez glowkuje, jak wycyganic badanie na bartonelle od mojego lekarza ( nie
                        specjalisty od boreliozy). On juz i tak sie puka w glowe czasami, ale
                        dyskretnie, za moimi plecami. Niestety ten moj lekarz ( cos jak pierwszego
                        kontaktu) ma spory problem z alkoholem, i traci pacjentow. Stara sie wiec, mnie
                        przy sobie zatrzymac, bo jestem jego stalym dochodem. Zazwyczaj przepisuje mi
                        wiec bardzo chetnie badania. Zobaczymy wiec co powie na bartonelle. Moze mnie
                        nie przegoni. Specjaliste od boreliozy ( kocham go bardzosmile))) widuje raz na
                        dwa-trzy miesiace. Wychodze od niego z recepta i o reszte ma sie troszczyc moj
                        lekarz pierwszego kontaktu.
                        Ale sie rozpisalam...przed choroba bylam STRASZNIE gadatliwa, i w chorobie sa
                        tego slady smile
                        Trzymaj sie Niko - mysle o Tobie i ja cieplo i czesto, musimy podsycac w sobie
                        pewnosc, ze bedzie dobrze. Napisz jak bedzie lepiej, czekam bardzo Joasia
                        • stonefly Re: 3 miesiace boreliozy! 26.10.06, 22:39
                          Franiolek! widzialaś wybuchające cysty,zdychające w konwulsjach krętki,toz to
                          najpiekniejszy widok na świecie.Większośc lekarzy puka się w czolo jak im się
                          mówi o cystach,a tu sceny jak z Carpentera.Właśnie jutro bede jadł gołabki
                          zamówilem u mamy.
                          pozdrawiam
                          • franiolek1 Re: 3 miesiace boreliozy! 26.10.06, 22:48
                            No widzisz, a mnie sie na wymioty zbiera jak sie patrze na te kretki.
                            Ale wlasnie o to chodzi, zeby lekarze uwierzyli w kilka rzeczy po obejrzeniu
                            tych filmikow ( cysty, borelioza przewlekla, skutecznosc metro...) Byleby
                            chcieli sie tymi filmami zainteresowac...
                            No to masz szczescie z mama i golabkami...moze jutro uda mi sie namowic mojego
                            meza na konfekcje golabkow, ale to Francuz wiec nie rozumie co to golabek smile))
                    • franiolek1 Re: 3 miesiace boreliozy! 26.10.06, 22:51
                      Dzieki Dziubolku Odwazny! Ja tez o Tobie mysle i sledze wszystkie dobre
                      nowinki...
                      Jestesmy wszyscy tacy dzielni, ile to nasze cialo sie wymeczy, przez glupiego
                      kleszcza...
                      Razem jest razniej!
                      • franiolek1 Re: 3 miesiace boreliozy! 27.10.06, 17:30
                        Artur Ratunku
                        Moj lekarz zamknal gabinet - z powodu alkoholu, lekarz llmd wyjechal do 6
                        listopada, a ja wlasnie odebralam badanie krwi i mam problem. Spadly mi na leb
                        i szyje biale krwinki. Leukocyty spadly z 4 500 na 2 900/mm3 ( przez miesiac),
                        neutrofile spadly z 3 300 na 1 300/mm3, basofile z 10 na 3/mm3.
                        Czy koniec ze mna?
                        • artur737 Re: 3 miesiace boreliozy! 27.10.06, 17:37
                          Moze od Amoxy? Odstaw. Na razie moze zostaw sam makrolid + tinidazol w pulsach na tydzien lub dwa lub trzy. Obserwuj czy krwinki sie poprawiaja.

                          Ewentualnie pozniej jak sie poprawisz to doloz Cefurexim (1.5 g dziennie) zamiast Amoxy.
                          • franiolek1 Re: 3 miesiace boreliozy! 27.10.06, 17:49
                            Dzieku Artur!
                            Odstawiam Amoxy od jutra i zobaczymy. Zrobie badanie jutro i pod koniec
                            przyszlego tygodnia.
                            Cefurexim nie istnieje we Francji, to antybiotyk z rodziny cefalosporyn? Musze
                            szukac odpowiednika.
                            Dzieki za pomoc, bo znowu bylam przerazona.
                            • franiolek1 Re: 3 miesiace boreliozy! 27.10.06, 17:52
                              Znalazlam, u nas to cefuroxim aquetil, inaczej Zinat.
                              • artur737 Re: 3 miesiace boreliozy! 27.10.06, 18:01
                                Na pewno znajdziesz.

                                Jest tez slaba szansa, ze to nie od Amoxy ale od jednego z pozostalych lekow. Ale Amoxy tak robi i to jest lek co niedawno dolozylas.

                                Gdyby dalej spadalo np jeszcze po 3 dniach to trzeba sie zastanowic czy wszystkiego nie odstawic a potem nie dokladac po jednym.
                            • franiolek1 Re: 3 miesiace boreliozy! 27.10.06, 18:00
                              Dziwne, bo amoxy biore od 6 miesiecy...a leukocyty spadly przy makrolidzie i
                              plaquenilu.
                              • artur737 Re: 3 miesiace boreliozy! 27.10.06, 18:09
                                Pisalas ponizej, ze amoxy dolozylas 10.10.06
                                • franiolek1 Re: 3 miesiace boreliozy! 27.10.06, 18:17
                                  Biore amoxy od czerwca, przerwalam na trzy tygodnie w lipcu ( mialam wtedy
                                  rocephine), potem bralam amoxy do konca wrzesnia. Odlozylam na dwa tygodnie (
                                  mialam byc operowana) i znowu zaczelam brac 10 pazdziernika. Wiec w zasadzie
                                  mialam amoxy caly czas. Zawsze mialam niskie leukocyty, ale teraz to juz rekord.
                                  Wyobrazam sobie, ze grozi infekcja...czy cos jeszcze? Czy moge cos zrobic sama,
                                  zeby polepszyc sytuacje? Mam dzwonic do lekarza 6 listopada. Wczesniej
                                  musialabym szukac nowego lekarza - kto zrozumie moje leczenie od 6 miesiecy,
                                  nie mogac nawet sie skontaktowac z lekarzem ktory mnie do tej pory leczyl?
                                  Mam zrobic badanie krwi jutro rano i pod koniec pryszlego tygodnia.
                                  • artur737 Re: 3 miesiace boreliozy! 27.10.06, 18:24
                                    2 900 to jeszcze nie jest tak strasznie. Ale trzeba szukac przyczyny. A przyczyna jest zapewne ktorys lek.

                                    One sie zreszta nie zmieniaja tak z dnia na dzien, raczej robiac badanie co kilka dni wylapiesz trend.
                                    • franiolek1 Re: 3 miesiace boreliozy! 27.10.06, 22:00
                                      Udalo mi sie dorwac mojego lekarza od boreliozy przez telefon - kazal
                                      zmniejszyc plaquenil o polowe. Powiedzial, ze on zmienia morfologie krwi. Tak
                                      jak Ty, Artur, powiedzial, ze 2900 to jeszcze nie koniec, ale trzeba usunac
                                      przyczyne. Glupio by bylo gdybym teraz zlapala jakas infekcje...
                                      Odstawie plaquenil, zrbie badania i zobaczymy. Jezeli cos sie ruszy, to OK, jak
                                      nic to odstawie nastepny lek.
                                      Wiem, ze przy amoxy leukocyty opadaja, ale dziwi mnie, ze tak bardzo opadly
                                      dopiero w pazdzierniku, gdy bralam makrolid+plaquenil. Bede robila badania
                                      teraz co kilka dni, zeby tak jak mowisz wychwycic trend. Najgorsze, ze moj
                                      lekarz rodzinny totalnie wpadl w alkohol i nie moge go znalezc...Od
                                      poniedzialku musze szukac nowego lekarza i na nowo wszystko opowiadac...od
                                      lekarzy mnie teraz odrzuca ( oprocz Artura i mojego llmd, ktorym jestem
                                      dozgonnie wdzieczna, bylebym mogla byc wdzieczna jak najdluzej).
                                      • artur737 Re: 3 miesiace boreliozy! 28.10.06, 00:44

                                        Znajdziesz go pewnie w jakims Bistro przy winku.

                                        Ech Francja... smile
                                        • franiolek1 Re: 3 miesiace boreliozy! 28.10.06, 09:21
                                          Az sie boje, gdzie go znajde...ostatnim razem, przed odwykiem, spowodowal
                                          wypadek i znalezli go na latarni...
                                          Zaczelam sie u niego leczyc, jak wyszedl z odwyku, nic nie wiedzac o jego
                                          problemach. To naprawde dobry lekarz, ludzki i madry, i odwazny bo wzial na
                                          siebie leczenie mojej boreliozy, ale niestety znowu zaczal pic. Smutne...
                                          • franiolek1 Re: 3 miesiace boreliozy! 28.10.06, 21:06
                                            Zrobilam dzisiaj badanie krwi. Leukocyty podskoczyly do 3 500 ( z 2900 w
                                            srode), a granulocyty netrofile tez podskoczyly na 1700.
                                            Podobno to normalka w boreliozie. Na wszelki wypadek odstawiam jednak plaquenil.
                                            Dowiedzialam sie, ze jezeli biale krwinki byly zainfekowane, to antybiotyk
                                            wybijajac je, mogl zniszczyc biale krwinki.
                                            Trzeba wiec czekac az sie odnowia i starac sie nie lapac infekcji.
                                            Mam teraz robic badania dwa rzay w tygodniu. Musze dobrze jesc, bo sie nabawie
                                            anemii smile
                                            Dziekuje Ci jeszcze i jeszcze Artur .
                                            • franiolek1 Re: 3 miesiace boreliozy! 31.10.06, 23:19
                                              Artur, cos jest w tym plaquenilu! Zmniejszylam plaquenil o polowe od piatku (
                                              czyli od 4 dni) i dzisiaj czuje sie znowu dobrze. Przestalam herxowac, glowa
                                              odpuchla, kark jest mniej sztywny, wrocily sily. Biore nadal amoxy 4g, makrolid
                                              1g.
                                              W piatek bede miala wyniki badania krwi - jezeli leukocyty podskocza, to znowu
                                              podwyzszam plaquenil. Jeszcze nie wzielam tinidazolu.
                                              • franiolek1 Re: 3 miesiace boreliozy! 06.11.06, 09:34
                                                Po tygodniu z polowa plaquenilu, moje biale krwinki podchodza spokojnie do
                                                gory. Mam coraz lepsze wyniki!
                                                Poza tym czuje sie nie najgorzej ( az boje sie wypowiadac tych slow, bo jak
                                                borelioza uslyszy i da mi popalic....). Napewno przelomem w moim stanie jest
                                                leczenie makrolidem i amoxy. Sa gorki i dolki, ale napewno w tej chwili tych
                                                gorek jest coraz wiecej i moge odetchnac. Zaczynam tez czerpac korzysci z
                                                odpoczynku. Do tej pory bylam wiecznie wykonczona, nawet lezac plackiem caly
                                                dzien. Teraz, gdy sie zmecze, poleze troche i znowu mam sile na aktywnosc.
                                                Oczywiscie wszystko jest wzgledne i trzeba czytac te slowa przez pryzmat 6-
                                                miesiecznej boreliozy, ale bez watpienia moj stan sie polepsza. Pamietacie
                                                przeciez jakim bylam wrakiem...
                                                Mam nadzieje, ze dodam nadzieji tym, ktorzy lecza sie krotko i maja totalnego
                                                herxa....po trochu bedzie lepiej. Trzeba sie energicznie leczyc, odpoczywac i
                                                czekac na lepsze dni.
                                                Pozdrawiam Joasia
                                                • kantyczka Re: 3 miesiace boreliozy! 06.11.06, 09:54
                                                  Pozdrawiam serdecznie, Joasiu, obyś czuła sie coraz lepiej, nasza Dzielna
                                                  6-miesięczna Bohaterko. Cieszę się, że leczenie przynosi efekty.
                                                  Magda
                                                  • franiolek1 Re: 3 miesiace boreliozy! 06.11.06, 12:41
                                                    Czesc Magda! Juz dawno nie widzialam Cie na forum. Jak sie czujesz, jak idzie
                                                    leczenie? Pozdrawiam Cie bardzo serdecznie i czesto mysle...Joasia
                                                  • zuza04 Re: 3 miesiace boreliozy! 06.11.06, 13:43
                                                    Też pozdrawiam i życze szybkiej poprawy twego zdrówka,czytałm twoją historię i
                                                    domyślam się co przeszłaś,tym bardziej że dotyczyło to dodatkowo twojego
                                                    dziecka.Jestem mamą11letniej córki którą ucioł kleszcz 2 miesiące temu ,co
                                                    prawda Eliza wyszedł ujemny,a ona nie ma objawów, ale ja ciągle się martwie
                                                    bardziej niż o siebie(choć ja podobno mam bolerke),jeszcze raz
                                                    pozdrawiam' "pozytywna bohaterko"smilesmile)grunt to się nie poddawać
                        • iiana1 Re: 3 miesiace boreliozy! 02.11.06, 14:53
                          Franiolku:0
                          to znowu ja,iiana. Pol roku temu ,podczas szpitalnych dozylnych cefalosporyn
                          spadly mi leukocyty do 2,500 .(poziom sprzed leczenia 4000leukocytow. ) Do tego
                          podobnie jak u Ciebie spadki bazo, neutro ,natomiast sporo procentowo
                          limfocytow. Wpadlam w dolka i prosilam o rady na forum. Dzieki radom Wawan i
                          innych forumowiczow, troche sie pozbieralam.Przeczytaj moj watek , bo nie chce
                          pisac raz jeszcze wszystkiego co w watku naskrobanesmile
                          Generalnie( przerwali mi szpitalne podawanie cefalosporyny wlasnie ze
                          wzgledu na te niskie miano leukocytow) poniewaz nabawilam sie klopotow z
                          nerkami zmienilam antybio-dostalam furagin, potem nitrofurantoine,troche
                          metronidazol potem zinnat teraz znow furagin. Przy Zinnacie znow nastapil
                          pewien spadek liczby leukocytow ale juz nie taki znaczny.Po odstawieniu
                          zinnatu krwinki biale podniosly sie.

                          Wszystkie antybiotyki z grupy cefalosporyn powoduja spadki bialych krwinek
                          czyli leukocytow.

                          Leukocyty w kilka tygodni po zakonczeniu cefalosporyn a juz na innych
                          lekach , zaczely mi wzrastac. Teraz na poziomie 3, 800 i tak sie trzymaja
                          caly czas.

                          Wzmacniajaco na uklad odpornosciowy stosowalam duze dawki snu i kilka
                          tygodni "babcinych" rosolow na kurach plus wit c, wit b complex, kwas
                          foliowy,Qenzymk10, owoce (nieslodkie, glownie jablka-dobrze dzialaja na ukl
                          trawienny-jelita)i imbir swiezy zeby jakiegos przeziebienia nie zlapac przy
                          slabej odpornosci.

                          Sa tez preparaty wzmacniajace z owsa-we Francji raczej sporo ich mozna
                          dostac, i sok z aloesu. Tych preparatow akurat nie bralam.

                          To jeszcze, i baaaaaaardzo dluuuuuuugoo nie koniec z Tobasmile

                          • tosho Re: 3 miesiace boreliozy! 01.12.06, 19:37
                            Franiolek! zaczelas juz brac artemisie? Co sie dzieje u ciebie?
                            • franiolek1 Re: 3 miesiace boreliozy! 02.12.06, 18:15
                              Tosho
                              Lecze w tej chwili intensywnie dzieci. Corka zlapala straszna grype z wirusowym
                              zapaleniem oskrzeli. Nie chodzi do szkoly juz drugi tydzien. Syn ciagle narzeka
                              na biodra.
                              Caly dzien kursuje od lekarza, do apteki, na rentgen i na badania krwi. Dzieci
                              biedniutkie, nosze je na obolalych ramionach i staram sie by nie kaslaly
                              bezposrednio na mnie. Narazie sie trzymam.
                              Skonczylam tinidazol. Artur mial racje: nie bylo co sie tak przygotowywac
                              tygodniami. Herxa nie maialm, czulam jedynie lekki bol i szum w glowie. Juz po
                              kuracji boli kark i stawy - pelnie mam toksyny po wybiciu kretkow z cyst. Tak
                              sobie to tlumacze.
                              Jezeli wszystko sie ulozy w domu, zaczne artemisinin w przyszlym tygodniu.
                              Pozdrawiam cieplo Joasia
                              • tosho Re: 3 miesiace boreliozy! 29.12.06, 00:21
                                Franiolek jak Ci idzie?
                                jak artemisin?
                                no i przede wszystkim jak sily?
                                • franiolek1 Re: 3 miesiace boreliozy! 30.12.06, 10:53
                                  Czesc Tosho
                                  Ostatnio malo pisze, przechodze przez ciezki czas infekcji u dzieci - cala
                                  trojka zaliczyla juz grype, teraz dwoje malych ma zapalenie uszu. Koszmar.
                                  Wiedzialam, ze po tak dlugim braniu antybiotykow, dzieci zlapia wszystkie
                                  infekcje z sasiedztwa, ale nie myslalam ze bedzie tego az tyle sad(( Wszyscy
                                  goraczkuja, kaszla, jecza...szpital domowy! A do tej pory dzieci mialam takie
                                  zdrowe sad((
                                  U mnie bez rewelacji. Biore artemisinine od dwoch tygodni - przez pierwsze dni
                                  bylo ciezko ( bole glowy ++, szum, oslabienie+++). Maz tez bral przez 3 dni (
                                  jest zdrowy....i chyba bardzo zakochany, bo skory do poswiecen smile)), zeby
                                  sprawdzic jakie sa skutki uboczne u zdrowego czlowieka. Wynik - nie ma skutkow
                                  ubocznych. Czyli, ze u mnie artemisinin "czysci", pewnie babesje. Od dwoch dni
                                  dolozylam tinidazol ( biore go 4-5 dni co dwa tygodnie) i czuje sie slabo.
                                  Przede wszystkim glowa mnie boli, jest ciezka, cos w niej szumi,
                                  piszczy...mecze sie bardzo szybko, mam bardzo malo sily i odpornosci na halas,
                                  swiatlo, ruch wokol mnie, itp.
                                  W kazdym razie, moj stan sie polepszyl bardzo od wrzesnia, a teraz mam
                                  wrazenie, ze jest stacjonarny. To mnie troche denerwuje...
                                  Do konca stycznia ciagne moj coctail antybiotykowy ( amoxy, makrolid,
                                  plaquenil, tinidazol, artemisinin), potem zobaczymy co lekarz zadecyduje. Ja
                                  juz mam swoje pomysly do zaproponowania mu smile)
                                  Ciagle wierze, ze z tego wyjde, ale STRASZNIE boje sie o dzieci....
                                  Pozdrawiam Cie Tosho cieplutko i tez czekam na wiesci.
      • stuffan Re: 3 miesiace boreliozy! 06.01.07, 13:10
        franiolek sprawdz poczte smile)

        napisalem Ci mail

        pozdro
      • stuffan Re: 3 miesiace boreliozy! 06.01.07, 23:42
        przeczytalem to od deski do deski
        poprostu rece mi opadly

        nie do wiary !!!!

        franiolek ufff zycze Ci wszystkiego dobrego

        ehh nie wiem co napisac

        ide spac
      • joannbernat Re: 3 miesiace boreliozy! 30.01.07, 16:47
        smile))
      • rege2 Re: 3 miesiace boreliozy! 20.10.07, 20:39
        Joasiu, przeczytałam całą Twoją historię! Niesamowita!
        Życzę Ci wszystkiego dobrego, jesteś mocną kobietą, będzie dobrze.
        Przy Twoich problemach mój ból głowy wydaję się epizodem.
        Życzę Tobie i Dzieciom - wszystkiego dobrego.
        Joasia
    • ptsr Re: 3 miesiace boreliozy! 29.12.06, 01:05
      Witam, jest późno bo godz. 0.50. Przepraszam, ale napisałem wcześniej o
      boreliozie zanim przeczytałem ten temat od Joasi. Jestem od kilku dni na forum
      i staram się czytać o chorobie którą miałem oraz mam. Teraz zostałem
      zakwalifikowany do udziału na tym forum. Napisałem w temacie szumy uszne i
      chyba nie ma sensu jeszcze raz pisać tego samego. Przeszedłem boreliozę, która
      trafiła się w czasie gdy miałem chemię. Chciałbym wymieniać doświadczenia w
      walce z chorobami.
      • ptsr Re: 3 miesiace boreliozy! 29.12.06, 02:29
        Nie przeczytalem dokładnie tekstu od franiołek1 Godzina 2. 20 i są tego efekty.
        Z Francją to mam miłe wspomnienia. Miałem tam stypendium. Wymieniasz Joasiu
        leki, które nic mi nie mówią, brałaś bardzo dużo i czy Twoja wątroba to
        wytrzyma. Nie chce mi się wierzyć, że lekarze we Francji nie znają tej choroby.
        Za mało wiem aby udzielać rad. Ja mam inną chorobę na którą nie ma lekarstwa, a
        choroba postępuje. Nie poddaje się i wszystko robię aby się nie załamać.
        Dobranoc, godz. 2.30 może wreszcie zasnę.
        Roman
      • franiolek1 Re: 3 miesiace boreliozy! 30.12.06, 10:55
        Czesc ptsr
        Chyba byl jakis problem z wyslaniem wiadomosci, bo nie moge znalezc Twojego
        watku, ani postu w innym watku. Czy moglbys npisac jeszcze raz? Dzieki
        • ptsr Re: 3 miesiace boreliozy! 30.12.06, 18:54
          Witam franiolek1
          Zostało jeszcze kilkanaście godzin do 2007 roku. Życzę aby przyszły rok
          przyniósł wieści, że problemy zdrowotne Twoje i dzieci należą do historii.
          Dlatego proponuję aby chociaż w tym czasie zapomnieć zapomnieć o swoich
          problemach. Nie wiem co się stało, że moja wiadomość nie dotarła. Winnę biorę
          na siebie, na forum jestem pierwszy raz i z tego mogły powstać problemy. Kończę
          ponieważ jestem u kolegi i nie chcę nadwyrężać tej uprzejmości. Jak przyjadę do
          Warszawy to się odezwę. Miłej i szalonej zabawy.
          • franiolek1 Re: 3 miesiace boreliozy! 04.01.07, 22:28
            Dziekuje Ci za zyczenia! I Tobie przesylam pelno serdecznosci z jesiennego
            Paryza ( zima tu narazie nie dotarla).
            Cos nawalilo z ta szalona zabawa noworoczna. Czulam sie podle, naprawde slabo.
            Bylo milo, bo spedzilismy wieczor grajac w gry z dziecmi i przyjaciolmi.
            Zrobilam sie taka nie huczna i nie zabawowa...
    • franiolek1 Re: 3 miesiace boreliozy! 02.01.07, 00:30
      Po 5 dniach tinidazolu + 15 dni artemisinin + 2 dniach tinidazolu + stary
      zestaw antybiotykow ( amoxy, makrolid + plaquenil), dostalam strasznego herxa.
      Myslalam ze wykorkuje z bolu, pekajacej glowy, oslabienia...wrocily stare
      demony...
      Mysle, ze juz nie musze sie zastanawiac: babesja czy nie babesja. Juz wiem, ze
      babesja. Do tego doszly straszne poty w nocy, ktorych dotad nie mialam.
      Wszystko sie potwierdza.
      Wracam do lekarza dopiero pod koniec stycznia i juz mam plan ataku: makrolid +
      plaquenil ( to mi sluzy), minocyklina, tinidazol pulsowo i lariam na babesje.
      Zobaczymy co na to powie lekarz. I czy wytrzymam takie leczenie.
      • marteczkac1 Re: 3 miesiace boreliozy! 02.01.07, 11:49
        Franiolku czy możesz opisać kolejnośc i cykle(ile dni co, jakie przerwy) twojej
        kuracji(amoxy, makrolid, tinidazol).
        • franiolek1 Re: 3 miesiace boreliozy! 04.01.07, 22:23
          Marteczka, to schemat mojego obecnego leczenia.
          - od poczatku wrzesnia:
          Amoxy 3 x 2g dziennie
          Zeclar ( makrolid) 2 x 500 mg dziennie
          Plaquenil 2 x 100 dziennie
          - od poczatku grudnia, dodalam:
          tinidazol 2 x 500 mg dziennie, przez 4 dni potem 10 dni przerwy i znowu 4 dni
          tinidazolu
          artemisinin 2 x 100 dziennie
          Ten zestaw bede brac do konca stycznia.
          Czulam sie lepiej, biorac jedynie makrolid + amoxy. Odkad dolozylam artemisinin
          i tinidazol czuje sie zle, slabiutko. Ja to przypisuje babesji i rozwalaniu
          cyst borelii. Nie wiem co na ten temat powie moj lekarz i jak bedzie chcial
          mnie leczyc od lutego. Ja chce zaproponowac zmiane amoxy ( biore juz ja od
          ponad osmiu miesiecy!) na jakas cykline. Dalej chce ciagnac makrolid. Licze na
          silny lek przeciw babesji.
          Artur, moze masz jakis lepszy pomysl na dalszy ciag mojego leczenia... Musze
          sie dobrze przygotowac na wizyte u lekarza, widze go rzadko....Napisz co o tym
          myslisz...Dzieki
          • artur737 Re: 3 miesiace boreliozy! 04.01.07, 22:37
            W zwiazku z ta babesja to raczej bardziej pomocni beda ci z Europy z roznych forow, ktorzy sie na to juz na to jakis czas lecza, bardziej niz ja.

            Zwroc uwage z czym leczenie na babesje lacza i napisz na forum.

            Jak nie ma mepronu to leczy sie kombinacjami chininy albo z clindamycyna albo z makrolidem ( ref: www.ajtmh.org/cgi/reprint/59/4/509.pdf).

            Problem z tym, ze ludziom ciezko tolerowac chinine a terapia musi byc dosc dluga; kilka miesiecy. Niemniej sa ludzie, ktorym chinina nie przeszkadza.

            Lariam jak sama pisalas nie jest w stanie wyleczyc tylko moze zaleczyc.
            • franiolek1 Re: 3 miesiace boreliozy! 04.01.07, 23:04
              Nie, to nie ja pisalam ze Lariam zalecza. Wlasnie o to chcialam prosic lekarza.
              We Francji, wielu chorych na babesje wlasnie tym sie leczy. Faktycznie, po
              przerwaniu leku, znowu ich stan sie pogarsza.
              Biora lariam raz w tygodniu, i po pieciu lub szesciu dniach czuja potrzebe
              nowej dawki.
              Lariam, przy malarii tez podaje sie tylko przez kilka dni. I ma duzo powaznych
              skutkow ubocznych.
              We Francji, jedyna osoba leczaca babesje jest moj lekarz llmd. Poszukam jeszcze
              w innych krajach, ale jestem zlej mysli.
              W Europie jest Malarone = atovaquone + proguanil.
              Nie wiem dlaczego tego moj lekarz nie przepisuje...musze sie wypytac...
              Artur. Czy przy leczeniu babesji tez wystepuje reakcja podobna do herxeimera.
              Ja wlasnie sie tak czuje jakby po kilku tygodniach leczenia ta babesja sie
              nasilila ( bole glowy, bole serca +++, poty nocne, rozbicie...). Pewnie sie
              nigdy nie dowiem czy to babesja czy borelioza, uwolniona z cyst....Mam caly
              zestaw pytan do Sw. Piotra, bylebym mogla je zadac jak najpozniej smile))
              Jeszcze jedno pytanie: dzieciaki mi ogluchly. Obydwoje maluchow twierdzi, ze
              slabo slysza, ze slysza siebie "od srodka". Zrobilam rundke u laryngologow,
              pediatrow i stwierdzono zapalenie uszu, z plynem za bebenkiem. Oczywiscie
              wszyscy kreca glowami z madrymi minami, ze to nie Lyme. A ja
              truchleje...Obydwoje biora orelox ( cefalosporyna) i do tego dostali krople do
              nosa. Doczytalam sie , ze w tych kroplach jest kortyzon. Lekarz twierdzi, ze to
              miejscowo, nie systemicznie i ze nie szkodzi jedna kropla dziennie. Co Ty na
              ten temat myslisz....
              • artur737 Re: 3 miesiace boreliozy! 04.01.07, 23:15
                Jak jest po Malronie jezeli chodzi o Herxy to nie wiem.

                Natomiast tutejszy Mepron daje popalic czyli jest potezny Herx przez wiele tygodni.

                Ale Mepron podejrzewa sie, ze tez tlucze forme L boreliozy. Podaje sie go z Zithromaxem.


                Jezeli chodzi o dzieci to mam nadziej, ze to tylko jakies przypadkowe zapalenie uszu; niezwiazane z choroba zasadnicza. Moze jedna kropla nie zaszkodzi.
                • franiolek1 Re: 3 miesiace boreliozy! 04.01.07, 23:38
                  Dzieki Artur za odpowiedz.
                  Ja wiem, ze kazdy normalny czlowiek, to by sie w glowe postukal, jakby sie
                  dowiedzial, ze w zapaleniu uszu, w srodku zimy, ja sie boje boreliozy. Ale tak
                  juz teraz mam....boje sie o moje dzieciaki, bo wiem, ze wrog czyha. Tu na forum
                  moge sobie otwarcie powiedziec, ze wszystko we mnie placze ze strachu. W ciagu
                  dnia, przed wszystkimi i przed dziecmi to odgrywam wesola i beztroska
                  mame....Robie wszystko, by zapomnialy o chorobie ( mojej i swojej) i zeby zycie
                  nie toczylo sie wokol lekow, badan i lekarzy. Ale nie moge tez utrzymywac
                  mojego stadka w beztroskiej nieswiadomosci, moje dzieci nie sa glupie. Wiele
                  czuja i rozumieja.
                  Ciagle sobie tlumacze, ze choroba tez jest elementem zycia i moje dzieci
                  patrzac na mnie wyrabiaja sobie nastawienie do tego elementu. Staram sie jak
                  moge, im pokazac, ze warto sie bic i pomimo choroby, miec fajne zycie. Ciagle
                  im powtarzam, ze jeszcze nigdy nie mialam tyle czasu by sie z nimi piescic,
                  przytulac i calowac co teraz, lezac plackiem w lozku smile)
                  Ale sie rozpisalam...
                  Artur, jak dobrze, ze jestes....jak dobrze, ze to forum istnieje...tyle tu
                  fajnych, ciekawych i dobrych ludzi...
                  • artur737 Re: 3 miesiace boreliozy! 04.01.07, 23:49
                    Bardzo sobie cenie twoje uczestnictwo i pomoc.

                    Malrone zawiera troche mepronu ale malo, a my tu Ameryce dajemy doroslym az 1500 mg Mepronu dziennie.



                    Z symptomow pomaga na bole oczu, rozpieranie w glowie, nocne poty.

                    Tak w ogole to Mepron produkuje sie dla chorych z AIDsem na oporne infekcje oprtunistyczne z Pneumocystis carini. W Ameryce 3 tygodniowe opakowanie Mepronu kosztuje okolo $900-1000.

                    Nie wiem jak sie boreliozie dawkuje Malrone, zreszta nie znam tego leku i nie wiem ile czego zawiera. Na Lymenecie o ile sobie przypominam jest ktos lub nawet kilka osob na Malronie. Nie wiem czy to sa Amerykanie czy goscie z Europy.
                    • franiolek1 Re: 3 miesiace boreliozy! 04.01.07, 23:59
                      No to juz wiem, dlaczego nie przepisuja Malarone we Francji, jest drogi i nie
                      refundowany. Trzeba placic za calosc z wlasnej kieszeni.
                      www.vidal.fr/Medicament/malarone-10497.htm
                      Ja nie mam forsy na takie leczenie....Bede dalej szukac, moze cos wynajde. Juz
                      lepiej rozumiem dlaczego ludzie tutaj lecza sie lariamem, jest za darmo...
                      • artur737 Re: 3 miesiace boreliozy! 05.01.07, 00:07
                        Tu Mepron tez raczej nie jest refundowany, choc producent podobno sprzedaje produkt za symboliczna cene tym, ktorzy sa w ciezkiej sytuacji materialnej.
                        Lekarz rodzinny aplikuje, ale nie wiem dokladnie jak to sie robi.

                        Sprawdzilem w swoich notatkach, ze Malarone bywa laczony z Biaxinem (lub innym makrolidami); albo z doxy; albo z Cefureximem i Metronidazolem.

                        Ale Mepron lepszy i jak jeden i drugi drogi to nalezy wybierac oczywiscie Mepron. Tak pisze na wszelki wypadek, bo moze kogos z forum jednak na to stac.

                        Mepronem na ogol leczy sie przez 4-6 miesiecy.
                      • artur737 Re: 3 miesiace boreliozy! 05.01.07, 00:07
                        Sprawdz ten biseptol z makrolidem.
                        • artur737 Re: 3 miesiace boreliozy! 05.01.07, 00:22
                          Google mi znalazl ulotke na temat Mepronu z POLSKI.

                          Czyli wydaje sie, ze lek jest dostepny w Polsce. Jest tez podany namiar na firme, ktora rozprowadza z Poznania.


                          www.gsk.com.pl/produkty/files/pdf/Mepron_zawiesina_doustna_750_mg_5_ml_Ulotka_2004-03-17.pdf
                          • artur737 Re: 3 miesiace boreliozy! 05.01.07, 00:26
                            Sa dwa adresy kontaktowe z Polski:

                            GlaxoSmithKline Pharmaceuticals SA
                            Biuro w Warszawie
                            Al. Armii Ludowej 26
                            00-609 Warszawa
                            tel. (22) 576-90-00

                            oraz

                            GlaxoSmithKline Pharmaceuticals S.A.
                            ul. Grunwaldzka 189
                            60-322 Poznań

                            Tez moze byc nierefundowany, ale cena moze byc nizsza niz w USA.
                            • artur737 Re: 3 miesiace boreliozy! 05.01.07, 01:28
                              Jeszcze pogooglowalem i znalazlem, ze Mepron jest dostepny w Polsce od 2004.

                              Ale ceny na internecie nigdzie nie ma. Ktos musi zadzwonic do producenta albo do jakiejs wiekszej apteki i spytac.
                              • artur737 Re: 3 miesiace boreliozy! 05.01.07, 06:10
                                A zgodnie z tym raportem dodatek biseptolu do leczenia na babesje poprawia znaczaco rezultaty leczenia.

                                HIGH DOSE TRIMETHOPRIM-SULFAMETHOXAZOLE THERAPY: A USEFUL ADJUNCT TO
                                COMBINATION THERAPY IN TREATMENT RESISTANT BABESIOSIS


                                Richard Horowitz, MD


                                12th Int. Conf. on LD & Other Spirochetal & Tick-borne Disorders
                                April 1999, New York City


                                BACKGROUND: Krause described persistent parasitemia after acute babesiosis
                                when patients were given Cleocin and Quinine (C + Q) (NEJM 7/98 Vol 339,
                                160-165). Horowitz described significant clinical improvement among chronic
                                Lyme patients co-infected with Babesia microti when given Atovaquone and
                                Zithromax (M & Z) (Abstract, 11th International Sci. conf. on LD, NYC,
                                4/98), however persistence of Babesia DNA & RNA has been noted with both
                                regimens despite repeated courses of both antibiotics (Horowitz, RI:
                                Abstract, 12th Int. Conf. On LD & Other Spirochetal & Tick-borne disorders,
                                NYC, NY 4/99). Gupta et al describe parasitemia resolving with the addition
                                of high dose Trimethoprim-sulfamethoxazole (T/S) to a regimen of Atovaquone,
                                Cleocin & Quinine (Am. J. Hemat. 50:60-62, 1995). This report describes an
                                improved treatment regimen for resistant Babesiosis using high dose T/S in
                                combination therapy.


                                METHODOLOGY: Babesia microti infections were diagnosed among a cohort of 30
                                chronic Lyme disease patients using both IFA and PCR/RNA analysis (27/30
                                patients were PCR and/or RNA positive). Patients were divided into 4
                                treatment groups, using either low dose T/S (Bactrim DS, one QID) or high
                                dose T/S (two QID). Most patients had already received either C+Q or M+Z
                                alone, and patients self selected their treatment regimen based on their
                                prior tolerability of the drugs. Group I received Cleocin 600 mg. TID +
                                Quinine 650 mg. TID (C+Q) for 7 days with low dose T/S for 7-10 days. Group
                                2 received C+Q + high dose T/S for 7-10 days. Group 3 received Atovaquone
                                750 mg. PO BID + Azithromycin 600 mg. PO QD (M+Z) for 21 days with low dose
                                T/S during the last 10 days of treatment, with Group 4 receiving the same
                                regiment with high dose T/S. PCR and/or RNA analysis was performed
                                post-treatment in all 4 groups, and success or failure was defined according
                                to persistent parasitemia as evidenced by PCR/RNA positivity post treatment.


                                RESULTS: 22/30 patients (73%) completed the treatment regimen, with 2
                                patients switching from high dose to low dose T/S secondary to GI
                                intolerance. 7 patients (23%) dropped out secondary to nausea, vomiting,
                                rashes and/or flaring of symptoms. One patient was lost to follow-up. PCR
                                and/or RNA analysis was able to be obtained on 18/22 patients completing the
                                study. Group 1 (low dose T/S) had 3 failures and 1 success. Group 2 (high
                                dose T/S) had 1 success and no failures. Group 3 (low dose T/S) had 5
                                failures, and no success. Group 4 (high dose T/S) had 7 successes and only
                                1 failure. Overall the high dose T/S regimen (groups 2 & 4) had an 89%
                                success rate, while the low dose T/S regimen had an 89% failure rate.


                                CONCLUSIONS: High dose T/S when added to either C+Q or M+Z significantly
                                improved the eradication rate of Babesia microti. Lyme disease patients
                                with chronic persistent symptomatology may be co-infected, and those
                                patients who cleared their parasitemia as evidenced by PCR/RNA negativity
                                post-treatment showed significant sustained clinical improvement. GI
                                tolerance was generally poor, and routine use of anti-nausea agents is
                                recommended, with M+Z being better tolerated than C+Q. M+Z with high dose
                                T/S may therefore represent an effective, better tolerated 1st line
                                treatment for chronic persistent babesiosis.
                        • artur737 Re: 3 miesiace boreliozy! 05.01.07, 00:33
                          < Sprawdz ten biseptol z makrolidem.>

                          Zdaje sie, ze moze to byc tez Zithromax (azithromycin) zamiast Rulidu.

                          Moze nawet Zithro lepsze bo dziala samo w sobie na Borrelie, podczas gdy Rulid nie.

                          W dodatku teraz jak piszecie, ze jego przenikanie przez bariere krew mozg jest niepewne wiec nie ma co tego Rulidu tak forsowac i promowac.
                • franiolek1 Re: 3 miesiace boreliozy! 04.01.07, 23:47
                  Aha, to znaczy, ze herx istnieje tez w babesji - bijac protozoera, uwalnia sie
                  toksyny?
                  Wiec mozliwe, ze po artemisininie tez mam herxa. Ja myslalam, ze herx jest
                  specyficzna reakcja w przypadku infekcji bakteryjnej. Nie wiedzialam jak to
                  jest z pierwotniakiem. Mialam cicha nadzieje, ze biorac artemisinine, po prostu
                  moj stan sie poprawi. A tu jest coraz gorzej.
                  No dobra, jestem gotowa na dlugiego nowego herxa....mam w tym doswiadczenie smile)
                  Malarone jest odpowiednikiem mepronu, wzbogacony o proguanil ( tez na malarie).

                  Mam ujemne serologie na bart i ricketsie. Ale to i tak bez sensu - po
                  miesiacach antybiotyku, po miesiacach od ukaszenia, i ze slabymi testami - to
                  normalne ze jest neg...
      • kantyczka Re: 3 miesiace boreliozy! 02.01.07, 11:54
        Joasiu, am nadzieję,że już lepiej się czujesz. Niech ten Nowy Rok, Kochana
        Joasiu, przyniesie Tobie i Twojej Rodzince : zakochanemu Mężowi-ten
        artemisin!!! - i Dzieciom tylko dobre i zdrowe dni - żadnych herxów!
        Pamiętam o Was zawsze
        Madzia
        • franiolek1 Re: 3 miesiace boreliozy! 04.01.07, 22:11
          Dziekuje Ci Madziu za te wszystkie mile i kochane slowa. Ja tez pamietam o
          Tobie i Twojej rodzinie. Niech ten Nowy Rok przyniesie nam wszystkim duzo
          nadzieji i otuchy. I duzo sily naszym rodzinom.
          Przesylam moc calusow i paryskiego slonca. Joasia
          • franiolek1 Re: 3 miesiace boreliozy! 29.01.07, 18:38
            Odebralam dzisiaj nowe badania krwi. No i znowu jest zle...
            Limfocyty spadly mi juz do 900, neutrofile ( granulocyty) do 1300...
            Cos znowu zle to czuje...
            W srode jade do mojego lekarza ( nie bylam u niego od trzech miesiecy),
            bedziemy sie zastanawiac co z tym fantem zrobic. Jestem pewna, ze bedzie trzeba
            odstawic plaquenil, no a z nim tez makrolid, a mnie akurat po tym jest lepiej...
            Do tego chcialam dolaczyc minocykline ( zamiast amoksy, ktore mi nosem
            wychodzi), tinidazol i lariam. No ale z taka morfologia, to pewnie sie nie
            zgodzi na tyle chemii.
            No a z drugiej strony, przeciez nie wiadomo, czy antybiotyki nie wybily
            bakterii lub innej bestii z moich bialych krwinek, co spowodowalo ich tragiczny
            spadek. Jak wiedziec czy truje sie lekiem, czy wlasnie on mnie leczy?...Glupie
            pytania zadaje...
            Lekarz przepisal tez WB, ale sie pomylili i zrobili elise. Niestety wyszedl
            dodatni wynik w igm, negatywny w igg. Ja to mam naprawde pecha smile
            • amorejalo Re: 3 miesiace boreliozy! 29.01.07, 23:13
              Wiem Asiu, że się martwisz ale masz dobrego lekarza i wszystko będzie dobrze.

              Asiu, ty robiłaś badania w trakcie leczenia i zażywania antybiotyków ??
              ( nie chodzi mi o badania krwi, oczywiście).
              1. Po co, żeby monitorować przebieg leczenia, to jednak coś to mówi??
              2. Nie trzeba przerywać leczenia??
              3. Pomimo takiego długiego leczenia i takimi dawkami i w trakcie leczenia wynik wychodzi pozytywny??
              Przy takim stężeniu abx we krwi???
              Ja myślałem że w tych żyłach już tylko wino może płynąć smile))

              Nie wiem co mnie bardziej zaskoczyło. Czy to, że te badanie robiłaś czy to, że wynik wyszedł pozytywny.

              Wiesz dlaczego tak mówię? Ponieważ Edyta miała skierowanie na badanie od zakaźnika ale na elizę właśnie i uznaliśmy że nie ma po co robić i wyrzuciliśmy je smile)
              Dobre, nie??
              Szkoda mi było żeby ją kuli niepotrzebnie, a tu może by coś wyszło.
              Wszyscy na forum tak chcą mieć potwierdzenie boreliozy badaniem, a Edyta jeszcze ani razu nie robiła badania w tym kierunku.
              Nawet natasza nie chciała od nas ankiety.
              Zaczynam się obawiać że jak zrobimy badanie po wyleczeniu to nikt nam nie uwierzy że Edyta była chora.
              Chyba jest jedyną osobą na forum która nie robiła badania a się leczy.


              Kiedyś opowiadałem o takim czechu co ma sklep ze zdrową żywnością i co mówił że z boreliozy wyleczył się tylko pewnymi wyciągami z roślin.

              Wypytałem go o tą jego boreliozę. On nie widział ugryzienia kleszcza, nie miał rumienia, ale ponieważ bolały go stawy i czuł się osłabiony i chory, poszedł do lekarza. Lekarz skierował go na badania i wyszła mu borelioza.
              Więc ma potwierdzenie.
              Oczywiście, nie brał abx i tylko się tymi wyciągami wyleczył.
              Ja wątpiłem że on chorował na to, ale on jest bardziej wiarygodny z tym swoim badaniem niż Edyta.
              Jaki z tego wniosek ??
              Musimy jechać do krakowa.

              Widzisz Asiu ??
              Nawet byś nie pomyślała jaki ktoś wyciągnie wniosek z czytania twojego postu.

              Pozdrawiam Cię serdecznie
              Jacek

              • klematis7 Re: 3 miesiace boreliozy! 30.01.07, 09:01
                ja mialam robiona elise zaraz po ugryzieniu i wyszla negatywnie. To tak, jakbym
                nie miala badan w ogole, bo zadnych innych nie robilam. A jestem na wysokich
                dawkach abx od 8 miesiecy.
                Asia, trzymaj sie!
                Jest taka cierpienia granica
                za którą się uśmiech pogodny zaczyna.
                • franiolek1 Re: 3 miesiace boreliozy! 30.01.07, 09:16
                  Kasia nie pracujesz?
                  Pewnie sa w Polsce ferie.
                  Odpoczywaj, spij, jedz pysznosci, zebys miala sile wszystko znowu pociagnac,
                  Odwazna Kobieto.
                  Ty tez potrzebujesz sil i odwagi. Wiesz jak ufam, ze sie z tego wygrzebiemy,
                  Siostro od boreliozy smile))
              • franiolek1 Re: 3 miesiace boreliozy! 30.01.07, 09:10
                Czesc Jacek
                Ja w zasadzie nie wiem po co lekarz przepisal WB. Dostalam recepte od
                mojego "miejskiego" lekarza, ktory daje skierowania na rutynowe badanie krwi.
                Powiedzial, ze bedziemy robic WB co 6 miesiecy, tak sobie, zeby sprawdzic co
                sie dzieje. Ja juz nic sie nie odzywam, nie chce sie wymadrzac, bo on mi latwo
                daje skierowania i recepty, wiec musze mu pokazac, ze jestem grzeczna pacjentka
                i ze ufam jego (nie-)wiedzy. Mam zupelnie inny uklad z moim llmd, ktorego
                widuje rzadko, ale z ktorym mam "partnerski" uklad - on trzyma lejce, ale razem
                sie zastanawiamy jak mnie leczyc. On mi totalnie ufa i nie musze zgrywac
                slodkiej idiotki. Ja tez mu ufam, wiem ze zrobi co jest w ludziej mocy by mnie
                z tego wyciagnac.
                Moj llmd nie chce nawet patrzec na testy, nigdy mi ich nie przepisuje.
                Ale "miejski" przepisal, wiec grzecznie poszlam ( badanie jest za darmo).
                Pytasz: po co? Nie wiem; po nic, tylko zeby sie denerwowac.
                Labo sie pomylilo i zrobili Elise, dzisiaj mam odebrac WB. No i bylam
                zdziwiona, ze po 9 miesiacach leczenia, duzymi dawkami, bez przerwy, Elisa
                wyszla pozytywna w Igm, negatywna w Igg. Ja mam to "szczescie", ze wszystkie
                testy mam pozytywne. Jestem wyjatkiem...
                Oczywiscie wiem, ze Elisa moze byc falszywie pozytywna, ale u mnie jest zawsze
                pozytywna smile) Wyniki mam takie, jakbym sie w ogole nie leczyla... W dodatku mam
                system odpornosciowy w okruszkach i skad u mnie te przeciwciala?????
                W zasadzie na ta Elise nawet nie zwracam uwagi, i tak wiem i czuje, ze jestem
                nadal bardo chora. Raczej przybila mnie morfologia. Jestem ciagle na
                zjezdzalni, mam biale krwinki coraz nizej. Ktoregos dnia bedzie ich tak malo,
                ze...nie wiem co sie stanie....
                Nie wiem co Ci poradzic w przypadku Edyty. Porozmawiaj z Beata. Kiedy jedziecie
                do Krakowa?
                Ja tez Cie serdecznie pozdrawiam, ucaluj Edyte ode mnie. Trzymajcie sie
                Joasia
                • amorejalo Re: 3 miesiace boreliozy! 30.01.07, 11:44
                  Cześć Asia.
                  Też mnie niezmiernie dziwią twoje pozytywne wyniki po tylu miesiącach tak intensywnego leczenia i to właściwie wczesnej boreliozy.
                  To jest taka walka na ślepo z tą zarazą.
                  Ale jest poprawa w wyniku tego leczenia, masz dobrego lekarza i leczenie, żeby właśnie tylko organizm to wytrzymał Asia, to wszystko będzie dobrze.
                  Wy kobiety, macie silne organizmy, dlatego jestem pewny że to wytrzymasz.
                  Podziwiam wasze zmagania z tą chorobą ile siły i energi umiecie z siebie wykrzesać. Mężczyźni inaczej się zachowują, nie mają tyle siły i chyba łatwiej godzą się z tym co przynosi los.


                  Jeśli chodzi o nas to doszedłem z Edytą do wniosku że po czterech miesiącach doxy i duomox, leczenie jakby stanęło, więc pora na zmianę zestawu.
                  Zdecydowaliśmy że pojedziemy do Beaty do krakowa ale zbieramy większą ekipę bo to dosyć daleko.
                  Teraz w lutym chcemy jechać ale jeszcze dokładnej daty nie mamy.

                  Z tymi badaniami to ja tak pół żartem, bo jak Edyta bedzie zdrowa to co nas będą obchodziły jakieś badania, a teraz też nam w niczym nie pomogą.
                  A skierowanie rzeczywiście wyrzuciłem. Kasia to przynajmniej ma jakieś zaświadczenie od lekarza które chce sobie na ścianie powiesić. A my zbieramy opakowania po lekarstwach, mamy już pół dużego worka na śmieci.
                  Jak się już to wszystko skończy, to porobimy sobie zdjęcia i zrobimy z nich wielkie ognisko.
                  Myślę że to będzie już niedługo.

                  Dziękujemy za pozdrowienia i również pozdrawiamy serdecznie

                  Jacek
                  • franiolek1 Re: 3 miesiace boreliozy! 31.01.07, 20:42
                    Dzisiaj bylam u mojego lekarza od boreliozy. Padam na nos ze zmeczenia, bo
                    jechalam 2 godziny w kazda strone. Musialam sie zatrzymac w polowie drogi, bo
                    nie moglam sie skoncentrowac, wszystko mi sie mieszalo. Potem na miejscu wizyta
                    trwala godzine, dla mnie to nie lada wysilek: prowadzic godzinna rozmowe.
                    Podaje wiec moje nowe leczenie ( moze komus sie przyda):
                    - Zeclar 1g /dziennie
                    - Doxy 300 mg / dziennie
                    - Tinidazol 1g/ dziennie przez 8 dni, przerwa dwa tygodnie i znowu 8 dni
                    - Lariam 1 na tydzien
                    - Tanakan ( ginko biloba)
                    Odstawilismy plaquenil, bo lekarz podejrzewa go o spowodowanie mojej leukopenii.
                    Rozmawialismy o wielu ciekawych rzeczach, ale opisze wszystko jutro, bo musze
                    sie polozyc.
                    Czesc Joasia
                    • artur737 Re: 3 miesiace boreliozy! 31.01.07, 22:47
                      Jest jeszcze inny lek na babs Artesunate - polsyntetyczny. Podobno dostepny w Anglii i moze gdzies tam jeszcze w Europie. Ponoc skuteczniejszy od artemisininu.

                      Ktos kiedys na lymenecie raportowal calkowite wyleczenie z babs po artemisinie razem z biseptolem i zithromaxem.

                      (Artesunate (INN) is part of the artemisinin group of drugs that treat malaria. It is a semi-synthetic derivative of artemisinin that is water-soluble and may therefore be given by injection. )
                      • artur737 Re: 3 miesiace boreliozy! 31.01.07, 23:07
                        Zdaje sie, ze dostepny tylko przez apteki szpitalne.
                  • artur737 Re: 3 miesiace boreliozy! 31.01.07, 22:33
                    Jak sa koinfekcje to leczenie niestety dobrze nie idzie.
                    Moglas nawet uwolnic nowa porcje bakterii do krwi poprzez to leczenie na babs.
                    • tosho Re: 3 miesiace boreliozy! 31.01.07, 23:10
                      Joasia, a czytalas to co zamiescilem w watku "koinfekcje odkleszczowe"?
                      Daleko masz do Freiburga?

                      Artur! Ty wiesz cos o tych badaniach ART i KMT Machine?
                      Dla mnie brzmi az nieprawdopodobne, ze ludzie wyzdrowieli nie uzywajac
                      antybiotykow. Wraz ze Stonefleym planujemy tam pojechac, ale sprawa jest jeszcze
                      do przemyslenia.
                      • artur737 Re: 3 miesiace boreliozy! 31.01.07, 23:21
                        Dla mnie to wszystko jest w kategoriach DZIWNE i TAJEMNICZE.
                        Jak pisalem na tym forum juz ze sto razy - te metody raczej nie dzialaja.
                        Nalezy wiec stosowac jak sie ma za duzo pieniedzy.
                    • franiolek1 Re: 3 miesiace boreliozy! 01.02.07, 09:42
                      Niestety, w moim przypadku podejrzenie o koinfekcje jest praktycznie
                      pewnoscia...
                      Lekarz powiedzial, ze podejrzewa tez, ze u mnie jest to stara bardzo borelioza,
                      ktora sie uaktywnila w maju przez kleszcza. No to fajnie...
                      Faktycznie, lekarz zabiera sie ostro za leczenie pasozyta. Powiedzial, ze
                      podejrzewa, ze u wielu osob z borelioza oporna na leczenie, bakterie sa
                      zatrzymywane przez pasozyty. Mozliwe, ze tak jak Artur piszesz, uwolnilam
                      bakterie leczac babesje. No to bede teraz bic te bakterie smile
                      W ogole lekarz mowil mi, ze zauwazyl, ze ludzie po leczeniu na pasozyty ( nawet
                      na glupie owsiki), maja nawrot choroby, a niektorzy bardzo sie po tym
                      poprawiaja. Opowiadalam wiec o moim synu, ktory rozchorowal sie po Fluvermalu,
                      na owsiki. Lekarz kazal podawac dzieciom Fluvermal co dwa-trzy miesiace i
                      obserwowac - w razie czego podac antybiotyk po odtruciu.
                      Lekarz byl bardzo zainteresowany naszym forum, ale niestety po polsku nie
                      rozumie. Skarzyl sie tez, ze na MedLine czesto sa artykuly polskich autorow, z
                      bardzo ciekawym tytulem, ale sa nie tlumaczone na angielski...Mam wiec mu
                      tlumaczyc polskie artykuly smile Ciekawe, gdzie chowaja sie Ci ludzie, co pisza te
                      ciekawe artykuly o boreliozie po polsku...
                      Opowiadal tez, jak to lekarze ustalaja sobie prog od ktorego Elisa bedzie
                      uznawana za dodatnia. Wszystko jest sterowane: inny prog jest w czesciach kraju
                      z duzym zagrozeniem borelioza ( tam progi sa wysokie), a w innych regionach
                      progi sa niskie. To tez zalezy od roku ( czy jest duzo kleszczy czy nie). Po
                      prostu steruja tym, by nie miec epidemii. Opowiadal, jak pacjenci bedacy
                      negatywni przez wiele lat w Strasburgu, robia badanie w Lille i staja sie nagle
                      pozytywni.
                      Niestety, jestesmy tylko kukielkami...
                      Mam wielkie szczescie w nieszczesciu, ze trafilam na tego lekarza, ze sie
                      znalazlam w jego puli pacjentow. Od wrzesnia, nie moze juz brac nowych
                      pacjentow, a by sie umowic na konsultacje, trzeba czekac 10 miesiecy. Wczoraj
                      umowilam sie juz na luty przyszlego roku - 2008!!!!! To przerazajace!! Ale jest
                      jedynym lekarzem, ktory leczy borelioze we Francji!
                      W poczekalni siedzialam z facetem, chorym od 20 lat, leczonym od czterech.
                      Powiedzial dwie ciekawe rzeczy.
                      1. Bole glowy i oczu bardzo sie poprawily po rehabilitacji. U nas jest
                      rehabilitanci od oczu, nie wiem jak jest w Polsce. We Francji nazywa sie to
                      orthoptiste. On chodzil prawie rok na te rehabilitancje ( borelioza zaatakowala
                      oczy i miesnie w okol oczu, przez to oczy nierowno, niesymetrycznie sie
                      ruszaly, i ruchy oczu kosztowaly mnostwo energii, przez co bolala glowa - zaden
                      okulista niczego nie stwierdzil). Powiedzial, ze po tej rehabilitacji poprawilo
                      sie bardzo zmeczenie glowy, bole, oczy.
                      2. Facet leczy sie tez cieplem. Codziennie bierze kilka prysznicy, prawie
                      goracych. Na poczatku bylo bardzo zle, wychodzil strasznie oslabiony, z duza
                      iloscia objawow. Po trochu wszystko zaczelo sie poprawiac. Od roku przestal
                      wiec brac antybiotyki.
                      Facet byl juz na wozku inwalidzkim, teraz mowil ze czuje sie calkiem dobrze,
                      pracuje ( jest ogrodnikiem).
                      Oczywiscie byl bardzo powaznie leczony antybioterapia przez mojego lekarza.

                      Chyba juz wszystko opisalam.
                      Dzieki Tosho za informacje o Freibourgu, jeszcze sie nie wczytalam.
                      Aha, jeszcze jedno: lekarz mowil mi, ze on uwaza artemisinin za dobre lekarstwo
                      na babesje. Wiem, ze sie stara by byla rozprowadzana w Europie, z europejska
                      norma.

                      Pozdrawiam Joasia
                      • iskra857 Re: 3 miesiace boreliozy! 03.02.07, 03:51
                        Franiolku, czy mogłabyś pogrupować i spisać jakie brałaś antybiotyki, jak długo
                        i jak je zmieniałaś? Jak długo można stosować jeden "zestaw"? Zmieniałaś bo ..?
                        Nie działały? Czy planowo?
                        • franiolek1 Re: 3 miesiace boreliozy! 03.02.07, 11:58
                          maj - amoxy 3g/dziennie

                          czerwiec - amoxy 3g/dziennie + doxy 200 mg/ dziennie

                          lipiec - kroplowki rocephine (cephalosporyna) 2g + doxy 200mg dziennie

                          sierpien - amoxy 4/6 gr + doxy 300mg

                          wrzesien - pazdziernik - listopad - klarythromycyna 1g + plaquenil 200mg +
                          amoxy 6g/ dziennie

                          grudzien - styczen - klarythromycyna 1g + plaquenil 200mg + amoxy 6g/ dziennie
                          + pulsy tinidazolu 1g, 2 x 4 dni w miesiacu

                          luty - klarythromycyna 1 g + doxy 300mg + tinidazol 1 g, 2 x 8 dni w miesiacu +
                          lariam raz w tygodniu.

                          Do tego biore bez przerwy leki na grzybice, probiotyki, ginko biloba.
                          Pod koniec grudnia wzielam tez dwa tygodnie artemisininy.
                          Moj lekarz proponuje "zestawy" przez 3-4 miesiace, chyba, ze leczenie idzie
                          swietnie, wtedy nie przerywa tak szybko. A jezeli leczenie idzie bardzo opornie
                          to pewnie przerwalby szybciej, po miesiacu.
                          Po doswiadczeniu kilku herxow " nie z tej ziemi" i uczucia umierania, nauczylam
                          sie dozowac leki na poczatku, by nie miec tak silnych reakcji.
                          Dlaczego zmienilam zestawy...decydowal o tym lekarz, po dyskusji ze mna. Jestem
                          zlym przykladem, "zla" pacjentka, bo leczenie u mnie idzie opornie i powolutku.
                          Bywaly juz momenty, ze czulam sie dobrze ( listopad - grudzien) i niestety
                          wszystko sie potem pogarszalo...Ostatnio leczylam sie na babesje i rozwalalam
                          cysty - po tym moj stan bardzo sie pogorszyl. Prawdopodobnie jest to zwiazane
                          z "wysypem" bakterii. Ale to tylko przypuszczenia.
                          Biore nowy zestaw od dwoch tygodni i znowu przyszedl herx, znowu mam wrazenie,
                          ze serce nie wyrzyma, ze glowa puchnie, ze oslabienie siega zenitu, noce sa
                          znow bezsenne...Czekam, az to przejdzie.
                          Dziwne, bo to wszystko wskazuje na stara infekcje, a ja do ugryzienia przez
                          kleszcza bylam super zdrowa osoba. Nie chodzilam do lekarza, nigdy nie
                          opuszczalam dni pracy, na nic sie nie skarzylam. Sa wiec dwie mozliwosci - ze
                          mialam do tej pory super aktywny system odpornosciowy, ktory sobie dobrze
                          radzil z bakteria, lub ze dostalam od kleszcza zestaw infekcji, do ktorej
                          jeszcze nie znalezlismy klucza.

                          Biedny krentek, nie wie na kogo trafil! Wybije go do ostatniego, bo naprawde
                          zamierzam jeszcze wspaniale zyc i jezdzic z dzieciaczkami i wnukami na rower i
                          narty smile))



                          • artur737 Re: 3 miesiace boreliozy! 03.02.07, 18:17
                            Nie dali ci nigdy cefalosporyny dozylnej?

                            Dawki Amoxy tez dalekie od tego co sugerowalem. Moga byc przeciez 3 razy wyzsze.
                            • franiolek1 Re: 3 miesiace boreliozy! 03.02.07, 20:04
                              Artur, zobacz kiedy ja przyszlam na to forum. Zanim tu weszlam leczylam sie tak
                              jak mi lekarz przepisywal. Mialam wtedy slabego lekarza, choc i tak sie
                              cieszylam bo chcial mnie leczyc.

                              Od sierpnia leczylam sie amoxy 6g polaczona z innymi antybiotykami ( doxy,
                              makrolid, tini). Zobacz, bralam spore ilosci...
                          • iskra857 Re: 3 miesiace boreliozy! 03.02.07, 18:40
                            franiolek1 napisała:


                            > Biedny krentek, nie wie na kogo trafil! Wybije go do ostatniego, bo naprawde
                            > zamierzam jeszcze wspaniale zyc i jezdzic z dzieciaczkami i wnukami na rower
                            i
                            > narty smile))


                            I tego Ci życzę Franiolku!!!
                            • klematis7 Re: 3 miesiace boreliozy! 03.02.07, 19:12
                              Asia
                              a wiesz, ze w plynie stawowym pobranym od chorego, kretki zyly w probowce przez
                              dziesiec lat?????!!!!!!
                              My chyba jeszcze nie zdajemy sobie sprawy, z jakim wrogiem mamy do czynienia!
                              Ale zycze wygranej wojny Tobie, mnie i nam wszystkim.
                              • mile13 Re: 3 miesiace boreliozy! 13.02.07, 13:30
                                Cześć Joasiu ,co uCiebie słychać ,jak sie czójesz .Dawno nic nie pisałaś .Ja
                                żadko pisze na forum /nie lubie/ale śledze twoje zmagania.Obiecałam i opisałam
                                mój przebieg leczenia.Pozdrawiam Mirella.
                                • franiolek1 Re: 3 miesiace boreliozy! 18.02.07, 22:34
                                  Czesc Zajrzalam do mojego watku znalazlam mile, Twoj post. Dziekuje Ci za
                                  pamiec, ja tez sledze Twoja historie, dzieki za watek smile)
                                  U mnie nie najlepiej. Wczoraj wzielam pierwszy Lariam ( na babesje) i znowu
                                  mnie powalilo. A za kazdym razem, przy zmianie leku, marze ze zadnej reakcji
                                  nie bedzie, bo juz nie mam bakcyla. I za kazdym razem dostaje w kosc...
                                  Dzisiaj w nocy, po polowce Lariamu, serce mi sie totalnie rozszalalo, wszystko
                                  sie trzeslo, w glowie huk i pisk ( przypomniala mi sie historia Stone'a,
                                  ktoremu tez piszczy w glowie!).
                                  Po nieprzespanej nocy, wstalam skolowana, bardzo oslabiona, opuchnieta...wrak.
                                  Maz mnie doholowal do stolu, nakarmil i polozyl do lozka. Po poludniu,
                                  przegadalam godzine z Klematis i po tej rozmowie poczulam sie lepiej. Dzieki
                                  Kasiu smile))
                                  Jedno co mnie bardzo dziwi - zniknal moj bol glowy!!! A nie popuszczal od kilku
                                  miesiecy!!!
                                  Zobaczymy jak bedzie dalej...A przeciez musi byc lepiej smile))

                                  • klematis7 Re: 3 miesiace boreliozy! 19.02.07, 10:24
                                    to bylo godzine i trzynascie minut smile
                                    Wiesz, ze nie czytam wszystkich watkow. Ale Twoj zawsze!
                                    I caly czas trzymam za Ciebie kciuki. I modle sie.
                                    Musisz z tego wyjsc, kochana, bo kto bedzie nosil moje kolczyki?
    • franiolek1 Re: 3 miesiace boreliozy! 08.03.07, 21:27
      Od dwoch miesiecy jestem na doxy, 400 mg, klarytromycynie 1g, tinidazolu 1g
      przez tydzien, potem tydzien przerwy, i lariam, polowka raz w tygodniu.
      Wszystko ladnie szlo, herxy sie zmniejszaly...ale w niedziele siadajac poczulam
      jakby ktos mi wbil noz w brzuch, pod zebrami po lewej stronie. Bol byl tak
      potworny, ze na chwile zemdlalam. Od tego momentu brzuch mnie bolal, coraz
      bardziej, bylam ciagle na granicy zemdlenia, cisnienie 100/60, puls 140. Bo tak
      straszny, ze nie moglam spac, ani usiasc. Zaden srodek przeciwbolowy nie
      dzialal, zadna pozycja nie pomagala. Zrobiono mi usg brzucha, rentgen klatki
      piersiowej - nic. Usg serca wykazalo znowu zapalenie worka osierdziowego
      tzw "suche", bez wody wokol serca. Czuje faktycznie bol serca juz od jakiegos
      czasu, bol brzucha to co innego.
      Wczoraj maz kupil mi maalox i po nim bol sie zmniejsza - w koncu moglam zasnac!
      Lekarz wiec mysli, ze to zoladek i chce mnie jutro wyslac na gastroskopie.
      Oprocz tego bolu, nie mam zadnych objawow zoladkowych, nic mnie nie pali, nie
      mam refluxu, bol jest non-stop....i do tego takie olbrzymie oslabienie ( leze
      caly dzien plackiem sad(
      Pisze to w moim watku, moze ktos mial cos takiego, moze to problem po
      antybiotykach, moze ktos ma jakis pomysl, albo jakas rade....
      Wiem ze Nika miala problemy z przelykiem, doxy sie tam przykleilo. Myslalam tez
      o tym, ale czy jest to mozliwe w zoladku?
      Dzieki za wszelkie odpowiedzi, pozdrawiam Was wszystkich i zycze duuuzo odwagi
      i sily w leczeniu
      Joasia
      • klematis7 Re: 3 miesiace boreliozy! 08.03.07, 22:52
        Ja mialam taki strzal w brzuch po trzech tygodniach doxy. Przez dwa dni jadlam
        nospe, troche pomoglo.

        Kiedy czytam, co piszesz,mam wyrzuty sumienia... Czuje sie podle, ze... los
        potraktowal mnie tak lagodnie...
        • michal056 Re: 3 miesiace boreliozy! 08.03.07, 23:39
          To może być od żołądka,skoro maloox złagodził bóle.Mnie też tam czasami boli
          ale ja myślę że pomaga mi mikstura Słoneckiego zaczerpnięta z forum candida
          która jak balsam ,pita codziennie z rana osłania żołądak.W tej sytucji lepiej
          zrobić gastroskopie.Jest to nieprzyjemne ale są gorsze rzeczy
          np.wątróbka))).Nie wiem czy słyszałaś akupresure stóp.Jest to o tyle fajna
          forma leczenia uzupełniającego, że przy odrobinie wprawy samemu można sobie
          masować punkty na stopach odpowiedzialne za poszczególne organy organizmu.Mój
          punkt na stopie odpowiedzoalny za żołądek jest ciągle bolesny,wiec jest
          masowany prawie codziennie. Oprócz tago po kolei nerki jelita wątroba itd.Czy
          to naprawde pomaga głowy nie dam ale mimo że mam przepuklinę rozworu
          przełykowego przepony i refluks, to już piąty miesiąc jakoś łykam te
          antybiotyki. www.bioslone.pl/
          • franiolek1 Re: 3 miesiace boreliozy! 09.03.07, 08:59
            Co Ty Kasia!!!!! Los Cie potraktowal ulgowo? Chyba zartujesz!!!! Kazdy z nas ma
            swoja dawke cierpienia, a ja nadal jestem pewna ze bedzie dobrze i ze z tego
            wyjdziemy.
            Mnie do tej pory nigdy nic nie dolegalo, przezylam 35 lat w zdrowiu - mam wiec
            duzo szczescia! A teraz odrabiam zaleglosci smile)) Ale w pewnym momencie to juz
            chyba wszystko odrobie i znowu bede zdrowa.
            Szkoda mi tylko dzieciakow, boja sie o mnie...mam naprawde dzielna trojke...mam
            duzo szczescia!
            A moze to taki olbrzymi herx?
            Dziekuje Michal za rady. Zglebie akupresure, moze i to pomoc...Pojde tez na
            forum candidy po miksture. Dziekuje Ci bardzo!
            Lekarz ma przyjechac do mnie dzisiaj rano i chyba mnie jednak wysle na
            gastroskopie.
            Ide sie polzyc, bo jestem bardzo oslabiona....
            Dziekuje tez Doktor Beacie za odpowiedz na privie. To nadzwyczajny czlowiek!
            Wszystkich pozdrawiam Joasia
            • franiolek1 Re: 3 miesiace boreliozy! 09.03.07, 09:12
              Jeszcze jedno: a czy candida nie moze dac tak silnych objawow? Do tej pory nie
              mialam problemow z grzybem. Moze to taki zmasowany atak wroga-grzyba?
              • enika353 Re: 3 miesiace boreliozy! 09.03.07, 13:14
                Joasiu, ja miałam podobny "strzał" parę lat temu po kuracji antyb. (nie na
                boreliozę), ból był nie do wytrzymania (tez zemdlałam), trafiłam do szpitala,
                ale nie wiedzieli co mi jest, więc dla świetego spokoju położyli mnie na
                zakaźnym(!) i stwierdzili, ze to na tle nerwowym(!), po paru dniach powoli
                zaczęło przechodzic i uspokoiło się (bez specjalnego leczenia).
                Teraz często miewam takie bóle (ale na szczęście nie w takim nasileniu),
                wiązałam to z przepuklina i refluksem(tak jak michal056), brałam leki z
                omeprazolem, ale lepsze są z pantoprazolem np. "controloc", który poleciła mi
                Laura z forum (miała podobne dolegliwości).
                Też się zastanawiałam, czy to nie od grzyba..Może nie powinnam tego pisac na
                tym forum, bo popełniłam "grzech" i zrobiłam sobie przerwę w leczeniu i ostro
                sie odgrzybiam, ale bóle sukcesywnie sie zmiejszają, więc może to jednak od
                grzyba, oby..
                Pozdrawiam Cie bardzo, bardzo serdecznie
                Myslę o Tobie cieplutko, trzymaj się!
                enika
                • mile13 Re: 3 miesiace boreliozy! 09.03.07, 17:09
                  Witaj Joasiu.
                  Opisywany przez Ciebie ból brzucha i mnie dopadł kilka lat temu.Byłam wtedy
                  bardzo poważnie chora ileczona długo antybiotykami dawki nie tak wysokie jak
                  teraz,ale wystarczyły żeby wychodować sobie grzybka.Dlugo nie wiedzieliśmy z
                  lekarzem co mi może dolegać bo też przez cały czas brałam leki
                  osłonowe .Okazało się póżniej że trochę się na nie uodporniłam ,dwa tygodnie
                  Ketokonazolu załatwiły sprawe.Pozdrawiam ciepło i życzę powodzenia.
                  • franiolek1 Re: 3 miesiace boreliozy! 09.03.07, 17:38
                    Dziekuje dziewczyny. Zupelnie sie pokryly Wasze pomysly z tym co wymyslilismy
                    dzisiaj z moim lekarzem. Narazie nie robimy gastroskopii ( czekamy do
                    poniedzialku z podjeciem decyzji). Lekarz tez podejrzewa, ze uodpornilam sie na
                    amphoterycyne...choc nie widac u mnie nigdzie indziej grzyba ( buzia i jezyk
                    ok, ginekologicznie ok, z wyproznieniem wszysto ok).
                    Lekarz przepisal mi wysoka dawke nystatyny ( 12 dziennie), i mam fluconazol.
                    Nie przerywam jednak antybiotykow. W razie czego przejde na dozylne...
                    Jezeli nic sie nie poprawi - kierunek gastroskopia.
                    Dziekuje Wam bardzo za pomoc. To dla mnie bardzo cenne, bo mialam wrazenie, ze
                    nikt tego nie mial smile) Okazuje sie, ze jestem w dobrym towarzystwie smile)
                    Cieplutko sciskam i jeszcze dziekuje.
                    Jestem totalny denat...
                    • mile13 Re: 3 miesiace boreliozy! 10.03.07, 19:32
                      Cześć Joasiu ,nie umiem a może nie mam tyle cierpliwości żeby tak fajnie pisać
                      zawsze jak Ty ,skąd masz tyle siły?Nigdy nie zaglądam na forum candida i nie
                      wiem czy ktoś tam proponował na candide cynamon....Otóż ja 2 razy dodaję go na
                      końcu łyżeczki do jogurtu naturalnego .,.Pomaga bardzo dobrze na zeładek i
                      candide żadnych też wdęć i biegunek .Może słyszałaś już otym ,a może gdzieś to
                      pisze nie mam czasu szukać ,chyba się nie wygłupiłam .Mnie pomaga tyle sie już
                      lecze i na razie jest ok jak chodzi o grzyba -odpukać.
    • zazule poświątecznie 09.04.07, 21:56
      Cześć 15 letni Szczawiusmile

      Jak tam roślinki ?
      Pewnie u Ciebie znowu ponad dwadzieścia stopni

      Jez wrócił? Moze przebrał sie za lisa- one tak podobno robią- barwią sobie
      kolce na rudo i doczepiaja ogony.

      Mysle ze musisz powaznie przyjżeć sie poczynanią Bea1964, na razie proponuję
      obserwcjęsmile

      pozdr
      zaz
      • franiolek1 Re: poświątecznie 09.04.07, 22:08
        Czesc Kochana
        Chyba musze zalozyc nowy watek, bo ten moj z tytulem "3 miesiace boreliozy"
        mnie doluje.
        U nas sliczna wiosna. Swieta spedzilam z rodzina w Brukseli, bylo cudnie.
        Wrocilam strasznie nabuzowana energia...
        W tym tygodniu dodam tinidazol, zeby nie przyzwyczaic sie do dobrej formy smile
        Moje dzieciaczki sa na wakacjach, zycie wiec bedzie plynac przez najblizsze dwa
        tygodnie spokojniej, na luzie.
        Ogrodek wyglada fajnie. Jutro zasadze jeszcze piwonie, zakwitna dopiero za rok.
        Kwitna tulipany. Zaczyna kwitnac bialy bez i czeresnia.
        Trawe scielam krociutko ( sama smile), bo strasznie sie boje kleszcza. Zwierzat
        nie zauwazylam, oprocz kocurkow...Bliskosc lasu zapewnia mi jednak wizyty
        dzikich zwierzakow sad
        Jak Zazulko spedzilas Swieta? Nie herxowalas za mocno?
        • zazule Re: poświątecznie 09.04.07, 22:21
          Fajnie masz z ogórdkiem u mnie to ruina (poza miejscem na kwiatki)- narazie nie
          ma, do tego głowy i siły. Ale kiedys bedzie fajny. Bede robic zdjecia zeby
          zobaczyc jak się zmienia.
          Ja nie Hexuje - bo dostawiłam na pare dni abx- rada lifeontheice- po tym jak
          mi doxy troche zołądek uszkodziła.
          Swieta w domu i na kleiku ale je b duza poprawa, wiec wracm jutro lub w srode
          do abx.

          Ja długo zażywaz bez przerwy tynidazol i w jakich dawkach?

          pozdr
          zaz

          • franiolek1 Re: poświątecznie 09.04.07, 22:32
            Moj ogrodek tez byl ruina, robilam zdjecia jak sie zmienial. Teraz nie jest
            jeszcze pieknie, ale juz jest fajnie. Kocham w nim kazde zdzblo trawy smile
            Zrobilam zdjecie dla Ciebie, jakos Ci przesle smile
            Tinidazol dodawalam pulsacyjnie: przez tydzien 1g/dziennie, potem dwa tyg.
            przerwy i znowu tydzien tini. Zrobilam to kilka razy. Potem ja tez mialam
            problemy z zoladkiem i nie pulsowalam tinidazolu, bo sie balam, ze zoladek
            totalnie rozloze. Teraz zoladek wykurowalam, przestalam juz tak ostro herxowac,
            wiec znowu doloze tinidazol.
            Zaz, na zoladek dobrze dziala siemie lniane. Mnie odrzuca od tego gluta
            lnianego, ktorego trzeba wypic, ale teraz siostra kupila mi siemie zmielone,
            podobno glut mniejszy. Wysmienite na zoladek.
            U mnie tez chyba doxy ( biore 400 mg dziennie) zoladek popsula...Z trawieniem
            wszystko mam ok, ale zoladek bolal.
            Trzymaj sie, Joasia
            • zazule Re: poświątecznie 09.04.07, 22:49
              Siemie tez piłam - drobno mielone jest ok. Siemie najlpiej na pusty to potem
              abx tak nie uszkodza sluzówki. Kelik ryzowy z wymieszany z otrebami z
              jeczmienia- dobrze kuruje.

              JA zamierza doxy tak jak pisała lifeontheice (musze jakis skórt wymyslic
              najbardziej pasuje LOTIsmile) z mlekiem 2 kubki mleka do doxy i bede chodzic co
              najmniej godzine - juz sie nie dam wymanwerowac abxom.
              Wg jedengo protokołu na chlmydie tyni pulsuje się co 3 tyg (1000mg przez 5
              dni) bo tyle potrzebują tkanki na regeneracje po tyni.
              Czekam na zdjęcia. Ja narazie nie mam cyfrówki - choroba pokrzyzował mi miedzy
              innymi zakup aparatu - ale to akurat dobrze bo wszedł nowszy mode- jak bede
              miec to wysle moją ruine.
              pozdr
              zaz
              • klematis7 Re: poświątecznie 10.04.07, 09:48
                Moj ogrodek to tez ruina. Jakis czas przed choroba mialam taki ladny ogrodek,
                ze chcialam zglosic go do konkursu smile.
                A zeszlej wiosny udalo mi sie posadzic AZ jeden kwiatek. I to do doniczki na
                parapet kuchennego okna. A tak lubie grzebac w ziemi. Zeby to sie juz wszystko
                skonczylo, czego i Wam zycze dziewczyny.
                • zazule Re: poświątecznie 10.04.07, 13:16
                  Mój ogórdek nigdy nie był ładny bo on dopiero powstanie z ruiny.
                  Moze go wybetonuje i rozwinę sztuczną trawe, zaprosze krasnale i inne takie. Z
                  głosników puszcze śpiew ptaszków i szum źródełka.
                  Bede miec raj na ziemi i zero pracysmile
                  pozdro
                  zaz

        • zazule Re: poświątecznie 14.04.07, 22:46
          franiolek1 napisała:


          > Chyba musze zalozyc nowy watek, bo ten moj z tytulem "3 miesiace boreliozy"
          > mnie dołuje.
          Ten watek jest fanastyczny widac jak dobrze działa leczenie. Brakuje jeszcze
          ostatecznego hepiendu ale to kwestia czasu.
          Pozdr
          zaz
          • agata2723 Dziękujemy Łucji! 20.04.07, 22:16
            Joasiu podziękuj swojej córeczce. Kasia bardzo się ucieszyła. Oczywiście
            wkrótce odpisze, już się zastanawia, które zdjęcie wysłać. Fajnie, Kasia dzięki
            temu trochę zapomniała o chorobie. Dziękujemy za prezent!
            Ja również bardzo dziękuję i cieszę się z poprawy Twoich wyników. Mam nadzieję,
            że poprawiły Tobie nastrój.
            Całuję. Agata
            • franiolek1 Re: Dziękujemy Łucji! 21.04.07, 12:05
              Lucja bardzo ucieszyla sie, ze wszystko doszlo.
              Niech sie Kasia nie meczy piszac odpowiedz, napisz pod je dyktando smile) Lepiej
              lapki oszczedzac smile)
              Caluje i mysle o Was cieplo Joasia
    • franiolek1 Re: 3 miesiace boreliozy! 26.04.07, 10:45
      Znalazlam ten obrazek w ksiazce pojej corki: to ja!!!! Od razu poznalam moja
      dziurawa glowe smile
      clochettebell.canalblog.com/images/desssinde_Dautremer.jpg
    • zazule Re: 3 miesiace boreliozy! 07.05.07, 14:31
      Gratulacje z okazji wyboru nowego prezydenta- moze on rozwiaze problem
      kleszczysmile)

      pozdr
      z
      • dx771 Re: 3 miesiace boreliozy! 07.05.07, 15:00
        Zazule nie pisz bzdur!smile
        Jedyny prezydent który rozwiązał by ten problem to Frianiolek. Ale pewnie za
        młoda na kandydowanie.
        • zazule Re: 3 miesiace boreliozy! 07.05.07, 15:29
          To fakt.

          W Polsce tylko na Andrzejka Leppera mozemy liczyc on napewno wie jak
          zoorganizowac samoobrone przed kleszczami.
          Bedzie sie w tej sprwie konsultował z prezydentem Francji Franiolkiem oraz
          premierem i ministerm do srawa odstraszaczy obywtaelem DX - razem napewno cos
          uradzą.
          Nie moge sie doczekac wyborów....

          PS Do Franiolka
          My tak sobie tu piszemy z DX zeby troche podciagnać Twój wątek - w rankingu.
        • franiolek1 Re: 3 miesiace boreliozy! 07.05.07, 15:49
          Dzieki Zazulko - on nie byl moim kandydatem, wiec jestem raczej zawiedziona.
          Chociaz jego konkurentka byla moja kandydatka jedynie z braku laku...Bardzo sie
          za to ciesze z frekwencji - 86% Francuzow zaglosowalo! Wczoraj stalam godzine w
          kolejce do glosowania! Az milo sie stalo smile)
          Deiksie, ja to bym chciala byc prezydentem wsrod trojki domowych malpiszonow, a
          i to mi sie nie udaje...jestem wyzbyta zalet prezydenckich, niestety lub na
          szczescie smile))
          Co do kleszczy, to tocze swoja prywatna wojne. Chociaz startuje z przegranej
          pozycji, ale co tam...
          Ja zlapalam kleszcze zbierajac konwalie - kocham te kwiatki...Maz mi
          zapowiedzial, ze wykupi mi wszystkie konwalie w miescie, byleby mnie nie
          ciagnelo po konwalie do lasu ( a mnie wcale tam nie ciagnie, ale cicho siedze).
          Poszedl wiec z najstarsza corka kupowac konwalie ( to zwyczaj pierwszomajowy we
          Francji - wszyscy dostaja konwalie). I slyszeli jak male gnojki sprzedajace
          bukieciki konwalii, opowiadaly miedzy soba, ze zbierajac konwalie zlapali po
          dwadziescia kleszczy!
          A ja pisze do mera mojego miasteczka, wyslalam juz do niego nie wiem ile
          listow, z prosba o zamieszczenie tablic ostrzegajacych przy wejsciu do lasu, o
          napisanie w gazetce miejskiej o sposobach chronienia sie przed kleszczem -
          miejscowosc jest na brzegu lasu. A on mi powiedzial, ze mam pecha, bo jestem
          jedyna osoba w miescie dziabnieta przez kleszcza i ze nie ma co ludzi
          przerazac. On sie boi, ze jeszcze ktos sie dowie, ze tu taka jest zaraza i
          pojdzie w eter, ze ta piekna miejscowosc, oczko w glowie i chluba mera jest
          zakleszczona i zagrozona borelioza. I moze przez to spadna ceny domow, bo teraz
          sa fenomenalne...Krew zalewa...i co ja moge jeszcze zrobic. Ostrzegam sasiadow,
          pewnie mnie juz maja za swira..." a do tej pory to byla taka rozsadna
          kobieta...i pracowita..."
          Pozdrawiam Was cieplutko Joasia
          • franiolek1 Re: 3 miesiace boreliozy! 07.05.07, 15:51
            Dzieki Zaz za podbicie mojego watka - fajna jestes konkurentka do zawodow smile
            Fair play!
          • dx771 Re: 3 miesiace boreliozy! 07.05.07, 16:10
            Tak przyznanie się że borelioza jest groźna to by był wstrząs dla branży
            turystycznej.
            Już rok temu gdy na spotkaniu rodziców ustalano wycieczkę klasową rodzice nie
            zgodzili sie na propozycje wycieczki w góry ze względu na kleszcze. Ale to nie
            moja zasługa bo ja nie wieszam w mojej mieścince informacji o kleszczach.
            Coś sie zaczyna rodzićsmile, choć lobby turystyczne tez pewnie coś robić będzie w
            przeciwną stronę.
            • tosho Re: 3 miesiace boreliozy! 13.05.07, 22:53
              Franio, jak lariam? opisz prosze.
              • franiolek1 Re: 3 miesiace boreliozy! 14.05.07, 09:00
                Czesc Tosho
                Dobrnelam w koncu do pelnej dawki lariamu - jeden dziennie. Poczatki byly
                straszne....po pierwszych dawkac ( dzielilam wtedy proszek na 8 czesci !)
                przychodzilo totalne otepienie, zobojetnienie, bol glowy, cisnienie w glowie i
                kilka innych atrakcji. Stan ten trwal 4 dni, powoli ten straszny okres sie
                skracal. Teraz biore lariam spokojnie, bez zadnych praktycznie problemow. Biore
                jeden proszek w kazda niedziele - troche mi jeszcze szumi w uszach, troche jest
                otepiala, ale to szybko mija.
                Razem z lariamem biore 6g amoksycyliny i 400 mg doxy ( w tej chwili wymienilam
                doxy na tetra, na sprobowanie smile Pulsy tini bralam tylko raz na miesiac przez
                tydzien. Tygodnie z tini sa ciezkie, boli znowu glowa, stawy, jest przytkana,
                gluchne....ale ogolnie jest napewno lepiej. Mam wiecej sily, jest weselsza,
                bole glowy sa znosniejsze. Mam momenty bez bolu.
                Morfologia krwi sie poprawila, cisnienie zrobilo sie lepsze, temperatura dobila
                do 36.5°
                Az boje sie cieszyc, ale napewno idzie ku lepszemu smile
                Z dobrych wiadomosci: guz na jajniku, ktory wszyscy sie rwali by wycinac -
                zmalal! Ginekolog nie mogla uwierzyc, mierzyla i mierzyla - jest nadal duzy,
                ale mniejszy....Dzieki iiana, to dzieki Tobie nie poszlam na operacje smile)))
                Oczywiscie sa gorsze tygodnie, dni, gorsze godziny, daleko mi do stanu sprzed
                choroby ( ale bylam naprawde okazem zdrowia i nadludzkiej sily, wiec moze
                obnize ambicje....), ale tendencja jest do poprawy. Po roku leczenia,
                miesiacach bez poprawy, warto bylo....nie popuszcze tej gadzinie smile
                Sledze Twoje perypetie Tosho. Wierze ze poprawa przyjdzie, ale do tego trzeba
                duzo cierpliwosci i zaparcia, a Ty ja masz.
                Pozdrawiam Cie serdecznie Joasia
                • franiolek1 Re: 3 miesiace boreliozy! 14.05.07, 09:01
                  Jeszcze jedno, w sierpniu dostane artemisie, znowu zrobie probe...
                  • tosho Re: 3 miesiace boreliozy! 14.05.07, 11:34
                    z moze cryptolepis zamiast artemisii?
                    trzebaby dobrze jeszcze poczytac, ktore lepsze.

                    znalazlem na www.rain-tree.com chinine:

                    jakby link nie dzialal to wpisz w wyszukiwarce na rain-tree 'quinine powder'

                    secure7.nexternal.com/shared/StoreFront/default.asp?CS=raintree&BusType=BtoC&Count1=184917628&Count2=102058053&Keyword=cinchona&Target=products%2Easp
                    Czyli co? to jest taka sama chinina jak w aptekach sprzedaja ???
                    • tosho Re: 3 miesiace boreliozy! 14.05.07, 11:41
                      znajoma mi jeszcze pisala, ze na babs pila PC-noni i miala duze herxy po tym.
                      No jestem ciekaw...

                      To jest chyba jakis mocno skoncentrowany noni, poniewaz 30ml kosztuje 29euro
                      i bierze sie tego pewnie kilka - kilkanascie kropel
                      mozna kupic tu:
                      www.ink-stuttgart.de/wellness_produkte.php
                      dla porownania np. na allegro sa jednolitrowe za ok. 150zl
                      • agata2723 Re: 3 miesiace boreliozy! 15.05.07, 11:54
                        Kochana Joasiu podziękuj Łucji za lekarstwo. Będziemy zażywać regularnie. A
                        swoją drogą to Łucja jest trochę podobna do tego "lekarstwa".
                        Pozdrawiam. Agata
                        • franiolek1 Re: 3 miesiace boreliozy! 15.05.07, 15:22
                          To dopiero sie moje dziecko ucieszy - Mika wyglada w tej chwili z kazdego kata
                          jej pokoju smile)) Dobrze, ze przynajmniej nie smedzi, ale wesolo spiewa smile
                          Mocno calujemy Kasie smile))
                          • franiolek1 Re: 3 miesiace boreliozy! 25.05.07, 19:46
                            Zrobilam badania na hormony - ze wzgledu na szybkie bardzo przytycie.
                            Wszystko jest ok, oprocz TSH ultra sensible ( Thyréostimuline) - jest powyzej
                            normy - 5.30 miroUI/ml
                            Norma na moim papierku jest do 4.9
                            Nie wiem co to oznacza, z lekarzem moge skontaktowac sie dopiero we wtorek.
                            Moze ktos bedzie mi mogl cos podpowiedziec smile Dziekuje
                            • nataszkam Re: 3 miesiace boreliozy! 25.05.07, 20:01
                              Niedoczynność tarczycy?

                              Może nie być związana z borelioza, ale na dwoje babka wróżyła- w boreliozie
                              często spotyka sie opornośc na różne hormony- stąd ponad połowa chorych z
                              wieloletnią, nieleczona boreliozą, ma otyłość ...
                              O, a objawy niedoczynności tarczycy jako żywo przypominają boreliozę.
                              • franiolek1 Re: 3 miesiace boreliozy! 25.05.07, 20:06
                                i co dalej?
                                • franiolek1 Re: 3 miesiace boreliozy! 25.05.07, 20:26
                                  czy ktos mial taki problem z tarczyca?
                                  Co to oznacza i co z tym zrobic? Please smile)
                            • bea1964 Re: 3 miesiace boreliozy! 25.05.07, 22:08
                              TSH jest właściwie prawidłowe,nie świadczy ten wynik o patologii
                              tarczycy.Oczywiście w przebiegu boreliozy może być nadmierne chudnięcie lub
                              przytycie,ale bez przesady.Ja mam się znakomicie,a moje dziecko nazywa mnie
                              wielorybem lub hipopotamem ze względu wiadomych...
                              Pozdrawiam Beata.
    • eter05 Re: 3 miesiace boreliozy! 25.05.07, 20:34
      Moj maz ktory ma potwierdzona bb.najpierw zachorowal na ciezka nadczynnosc
      tarczycy,schudl 15 kg wiec odwrotnie niz ty Wiec mozesz miec niedoczynnosc
      rowniez od bb.Ela
      • kwiat_wisni Re: 3 miesiace boreliozy! 25.05.07, 20:42
        Franiolku, Twój wynik niewiele przekracza normę, trzeba by dokladniej zbadać
        hormony tarczycy żeby coś powiedzieć. A co do wahań wagi to rzeczywiście trochę
        już było na forum, zdaje się ze przybieranie na wadze jest dosc czeste.
        • franiolek1 Re: 3 miesiace boreliozy! 25.05.07, 21:00
          Dzieki Kochane dziewczyny, bo sie martwilam...
          Zbadam wiec hormony jeszcze raz...lekarz mi pewnie przepisze we wtorek inne
          badania.
          Ja nie tylam do stycznia a potem utylam 8 kg!!!!! w ciagu 4 miesiecy.
          • ewjan60 Re: 3 miesiace boreliozy! 25.05.07, 23:51
            Witaj Franiołku.
            Z tarczycą mam do czynienia od lat.
            W trakcie leczenia nadczynności lekarz nie zmniejszył mi dawki leku, mimo że
            TSH dochodziło do granic normy [ 0,22 Norma 0,25-5 ] po miesiącu okazało się,
            że TSH przekroczyło 60 przy takiej samej normie.Przytyłam wtedy 9
            kilogramów ,tak po prostu w dwa miesiące.Po sześciu latach "dzięki" abx udało
            mi się te kilogramy zrzucić.
            Obecnie jestem 3 lata po jodoterapi.
            Kontroluję tarczycę co 2 miesiące [ TSH, Ft3, Ft4]
            Przy niedoczynności tarczycy objawy są podobne do boreliozy a o spaniu i
            pamiąci szkoda gadać.
            Zrób koniecznie badania bo tarczyca może rozregulować cały organizm.
            Pozdrawiam
            Ewa
            • ewjan60 Re: 3 miesiace boreliozy! 26.05.07, 00:12
              Nie wiem jak u Ciebie ale u nas dostać się do endokrynologa to horror.
              W zeszłym roku widziałam się z moją panią doktor "aż" jeden raz.W tym na razie
              też raz.Ale całe szczęście babka jest fajna i mogę raz na dwa miesiące odbyć
              konsultację telefoniczną.Ja podaję wyniki badań i rezem ustalamy dawki
              leków.Recepty zostawia w rejestracji.
              Na ostatniej wizycie przeszkoliłam moją pania doktor z boreliozy, podałam jakie
              leki biorę i w jakich ilościach.Teraz mam dzwonić w każdej chwili jak tylko
              będę czuła,że coś jest nie tak.
              Do czegoś się w końcu ta borelka przydała...
              • franiolek1 Re: 3 miesiace boreliozy! 26.05.07, 08:49
                Dziekuje EWa!!!
                W przyszlym tygodniu zadzwonie do endokrynologa - znam dobra, moze mnie
                przyjmie szybciej niz za rok smile
                Mnie sie to wszystko wydaje powiazane z borelioza, mysle ze antybiotyki wplyna
                i na tarczyce. Ale trzeba jednak uwazac, bo zaczelam tyc gdy zaczelam brac
                lariam na babesje. Bede musiala i ja wyksztalcic endokrynologa smile
                Jeszcze raz Ci dziekuje za informacje. Pozdrawiam Cie serdecznie Jaosia
                • dx771 Serduszko. 26.05.07, 10:28
                  Franilek: Ciekaw jestem, czy miałaś badane serce, oraz jakie badania w tym
                  zakresie warto zrobić mając boreliozę?
                  • franiolek1 Re: Serduszko. 26.05.07, 12:02
                    Starasz sie dowiedziec, czy jest jeszcze jakas czesc mojego ciala, ktora moze
                    nie zostala przebadana? smile) Trafiony, ale nie zatopiony! Serce mialam juz
                    badane, bo dwa razy dostalam zapalenia worka osierdziowago, we wrzesniu 06 i
                    lutym 07, chyba. Przed borelioza, nigdy nie mialam problemow z sercem.
                    Robiono mi EKG, USG serca i holter. EKG i holter byly ok, na USG wykryto
                    odklejony worek osierdziowy i powloke plynu wokol serca. Borelioza i tu wlazla!
                    Leczono mnie duzymi dawkami aspiryny i przeszlo....oczywiscie biore caly czas
                    moje antybiotyki.
                    Jeszcze kiedys bede zdrowa jak ryba!
                    • agata2723 Re: Serduszko. 26.05.07, 13:19
                      Joasiu, a może powinnaś powtórzyć badania? Mi już takie dziwne rzeczy
                      wychodziły, za każdym razem się przejmowałam, co było bez sensu. Teraz, gdy
                      jakieś badanie wychodzi źle, po prostu robię je ponownie i często wynik jest
                      zupełnie inny. A jeśli chodzi o tarczycę to u mnie też jakby idzie w
                      niedoczynność, wyniki są graniczne, a jestem chudzielcem. Nie martw się na
                      zapas. Takie jest moje zdanie.
                      Agata
                    • kwiat_wisni Re: Serduszko. 26.05.07, 13:20
                      Franiolku, a tyjesz bo masz wiekszy apetyt i wiecej jesz, czy jesz tak jak
                      jadlas, a tyjesz bez przyczyny? Bez przyczyny to moglaby byc niedoczynnosc
                      tarczycy, ale ja naprawde nie sadze zebys ja miala, nie z takim wynikiem TSH.
                      To poprostu borelioza. A zdrowa to na pewno bedziesz - tego jednego to ja juz
                      jestem pewna smile))
Inne wątki na temat:

Nie masz jeszcze konta? Zarejestruj się


Nakarm Pajacyka