Dodaj do ulubionych

Fibromyalgia a borelioza: psychologia

30.10.06, 21:13
Jak juz pisalem wielokrotnie to gdzies przynajmniej polowa pacjentow z fibromyalgia to borelioza. Ale jest cos dziwnego w tych pacjentach. A mianowicie to, ze prawie nikt z nich nie akceptuje nawet potencjalnego rozpoznania boreliozy. I to do tego stopnia, ze nawet odmawiaja wykonania postawowych badan w tym kierunku. Czyli nie zrobia nawet badan WB ani PCR pomimo tego, ze moze to dla nich oznaczac szanse wyleczenia.
Wyglada to tak jakby mieli jakas istotna korzysc z rozpoznania fibro, ktore rozpoznanie borelki by im zabralo.
Moze chodzi o narkotyki, ktore w fibro sa dawane dosc szczodra reka a w borelce nie.

Duzo opor chorych z fibro przed badaniami mogacymi potwierdzic borelioze jest zjawiskiem typowym, czestym i obecnym na calym swiecie a nie tylko w Polsce.



Obserwuj wątek
    • franiolek1 Re: Fibromyalgia a borelioza: psychologia 30.10.06, 21:40
      Dokladnie to samo jest z chorymi na stwardnienie rozsiane. Znam kilku chorych i
      na moje uwagi o ew. badaniu na borelioze - odwracaja sie i nie chca slyszec;
      Przestalam sie wiec madrzyc i siedze cicho. Trudno...a to przeciez jest duza
      dla nich szansa.
      • wroteknowynick Re: Fibromyalgia a borelioza: psychologia 30.10.06, 21:59
        Tak samo jest z pacjentami chorymi na ALS. Nie dopuszczają myśli że mogą mieć
        boreliozę. Nie wiem co te grupy pacjentów mają zamiar osiągnąć z taką ilością
        pesymizmu.
        • artur737 Re: Fibromyalgia a borelioza: psychologia 30.10.06, 22:08
          Ale w przypadku ALS lub SM procent boreliozy bedzie zapewne nizszy niz w fibro.
          Czyli mniejsza szansa na korzysc, gdyby ktos sie chcial w tym grzebac.

          Fibro to przynajmniej 50% borelka.
          • szympek88 Forum fibromyalgia 19.11.06, 12:26
            forum.gazeta.pl/forum/71,1.html?f=36118
            Pisze już troche czasu na tym forum i widze, że naprawde wielu ludzi na tym
            forum ma prawie wszystkie objawy objawy typowe dla boreliozy.

            Szkoda mi tych pacjentów, pewnie dla wielu z nich istnieje szansa wyleczenia, a
            jak na razie nie chcą nawet zrobić testów, co w tym wypadku wydaje sie chyba
            najbardziej racjonalne...

            Fajnie by było jakby ktoś z was też sie właczył do dyskusji, bo jak na razie
            jestem tam sam...
            • tosho Re: Forum fibromyalgia 19.11.06, 13:51
              dobra robota szympek!
              tez cos napisalem tam.

              Ja rowniez napisalem na jakims forum "nerwica" (ale nie na gazeta.pl)
              Na tych forach z nerwica to bardzo duzo jest "dretwien", "zawrotow", "mrowien" itp.

    • mms741 Re: Fibromyalgia a borelioza: psychologia 19.11.06, 14:25
      To bardzo ciekawe. Może chodzi o to, że mając już rozpoznaną jakąś chorobę,
      dostając leki, które być może przynoszą ulgę - pacjenci ci czują coś w rodzaju
      stabilizacji? Co to za choroba ta
      >fibromya
      > lgia?
      • wroteknowynick Re: Fibromyalgia a borelioza: psychologia 19.11.06, 15:45
        Fibriomialgia to ból całego ciała.
        Jest To bardzo ciekawe myślenie tych grup pacjentów. Jak im się zechce pomóc to
        można ewentualnie zostać oskarżonym o próbę sprzedania czegoś smile Sami muszą
        zechcieć szukać przyczyny swoich problemów, inaczej nie da rady tongue_out
        • mms741 Re: Fibromyalgia a borelioza: psychologia 20.11.06, 08:59
          Duże znaczenie może mieć to o czym pisał artur tj. dostęp do narkotyków. Więc
          trudno oceniać takie osoby w charakterze: mądre czy nie mądre. W przypadku
          uzależnienia, pacjent przestaje myśleć racjonalnie.
          • myalgan Re: Fibromyalgia a borelioza: psychologia 25.01.07, 05:42
            od roku mam stwierdzona fibromialgie owszem poczulam sie na jakis czas dobrze
            troche prochow od psychiatry troche od reumatologa przeciw zapalne pb
            (ketonal,potem tramal)zaraz lepiej sie poczulam ale trwalo to chwile u lekarza
            pierwszego kontaktu bywam systematycznie raz na miesiac moze dwa caly czas
            proszac o pomoc w objawach(wszystkie pasuja do boreliozy)wiec zrobilam badania
            niestety ujemne
            ale jestem gotowa podjac leczenie w ciemno na borelioze
            i tu mam problem jak sie za to zabrac z ujemnym wynikiem
            ktory lekarz podejmie sie leczenia konskomi dawkami antybiotyku z ujemnym
            wynikiemmusze miec podkladke z waszego forum jak sie leczycie a wyniki macie
            ujemne
            zalezy mi tez na nazwach antybiotykow ktore moglby mi lekarz przepisac dawke i
            czas leczenia
            cos musze wiedziec zeby mnie nie zbyl po pierwszej wizycie i prosbie leczenia w
            ciemno
            • franiolek1 Re: Fibromyalgia a borelioza: psychologia 25.01.07, 09:12
              Przede wszystkim przeczytaj FAQ. Faktycznie "cos" musisz wiedziec by rozmawiac
              z lekarzem. Czytaj forum, znajdziesz wiele informacji o objawach i leczeniu.
              Wiedza o chorobie ulatwia nam rozmowy z lekarzami i pomaga w codziennym
              radzeniu sobie z objawami.
              Powodzenia smile)
              • ewax100 Re: Fibromyalgia a borelioza: psychologia 25.01.07, 14:04
                "Wyglada to tak jakby mieli jakas istotna korzysc z rozpoznania fibro, ktore
                rozpoznanie borelki by im zabralo.
                Moze chodzi o narkotyki, ktore w fibro sa dawane dosc szczodra reka a w borelce
                nie"
                Az nie moge uwierzyc w to co przeczytałam co napisał Artur.Ja własnie naleze do
                takich chorych na fibromialgie tyle co wiem na dzisiaj.Wcale jednak mi na tym
                nie zalezy.Gdybym sie dowiedziała ze jestem chora na borelioze to wierzcie mi
                byłabym bardzo szczesliwa bo wreszcie byłaby jakakolwiek nadzieja na
                leczenie.Przy fibromialgii niestety tej nadziei nie ma -zyję jak
                wiecie/pisałamw swoim watku w ciagłym bólu nie do wytrzymania wszystkich mięśni
                głownie nóg,rąk.Ból promieniuje od stawów kolan,stóp na całe ciało.Przezywam
                KOSZMARNe bóle.Mam te punkty bolesne charakterystyczne dla fibromialgii i to
                mnie zbija z tropu bo Wy którzy macie borelioze pewnie ich nie macie prawda?
                odpowiedzcie proszę.Punkty tkliwoesci sa ok.10 cm np.pod stawami kolanowymi od
                wewnetrznej strony -przy nacisku palcem odczuwa sie potworny ból wiekszy niz
                wszedzie obok.Takich punktów jest duzo wszedzie tam gdzie sa stawy i miejsca
                połaczeń ściegien,mięśni ze stawami.Jestem juz bardzo bliska zrobienia badania
                PCR w Poznaniu jednak ciagle sie zastanawiam tylko dlatego ze mam te punkty
                bolesności a nie chciałabym na marne wydawać ponad 200zł.
                Wcale mi nie zalezy na braniu jakiegos Tramalu wystrzegam sie tego jak tylko
                mogę ale gdy padam z bólu to musze wziac bo nie mam wyjscia.Chciałbym jednak
                bardzo wybrać mniejsze zło i miec borelioze a wtedy rozpoczac leczenie
                anatybiotykami które być moze doprowadziłoby kiedyś do wyzdrowienia albo
                chociaz do mniejszego bólu.Pozdrawiam
                • artur737 Re: Fibromyalgia a borelioza: psychologia 25.01.07, 15:15
                  Te "punkty" to bardzo slaby wskaznik czegokolwiek. Wielu zdrowych je ma.
                  Niby zostaly tez opisane w fibro, ale jest to b. plynny symptom. Czesc pacjentow z fibro go nie ma, czesc zdrowych ma.

                  Dlaczego wystepuja nikt nie wie ani nie rozumie patofizjologii.
                  • ewax100 Re do artura 25.01.07, 15:39
                    Dzięki za wiadomość skoro tak jest to bardziej mnie to skłania do badania na
                    boreliozę.Powiedz prosze ostatecznie czy w mojej sytuacji jesli bóle sa od
                    bardzo dawna lepiej zrobić PCR najpierw czy jednak WB.Nie chciałabym robić 2
                    badań bo skoro kleszcza nie pamietam to chciałabym choc wykluczyć ta borelioze
                    lub potwierdzić -co byłoby "miłym" zaskoczeniem.Z tego co piszecie tu to PCR
                    jest pewniejsze,bardziej wiarygodne czy tak?
                    • nataszkam Re: Re do artura 25.01.07, 15:51
                      Ja byłam w takiej sytuacji, że ELISA i WB ujemne, wyszła tylko Erlichioza-
                      czyli potwierdziło badanie, że na pewno miałam kontakt z kleszczem.
                      Złapałam się tego PCRa jako ostatniej deski ratunku, bo bardzo chciałam miec
                      potwierdzenie. Brałam wcześniej metronidazol przez 3 dni, a czwartego dnia
                      pielęgniarka pobrała mi krew. I wyszło pozytywnie.
                      Teraz jest dobrze z pocztą, bo zima, więc nie ma obaw, że krew będzie miała za
                      wysoka temperature i nie bedzie się nadawała do badania po transporcie. W
                      normalnych, aktualnych warunkach zimowych wysłanie fiolki z krwią w ich
                      zestawie listem priorytetem (ale nie w piatek!, może nawet nie we czwartek- dla
                      bezpieczeństwa) powinno byc dobrym rozwiązaniem, jeśli nie masz mozliwości
                      zamówienia wizyty domowej pielęgniarki (ona wtedy zajmuje sie całą wysyłką).
    • ewax100 Re: Fibromyalgia a borelioza: psychologia 25.01.07, 16:02
      Czy Metronidazol przepisał Ci lekarz?to chyba jest na receptę?Citrosept jest
      bez recepty-moze tez być?

Nie masz jeszcze konta? Zarejestruj się


Nakarm Pajacyka