Dodaj do ulubionych

Prośba o pomoc

30.12.06, 04:16
U mojej sześcioletniej córeczki rozpoznano boreliozę, jest już drugi tydzień w
szpitalu i dostaje tylko PolopirynęS. Córka została przyjęta do szpitala z
zapaleniem stawów (objawy minęły), obecnie występują wędrujące czerwone plamy,
bóle głowy i zmeczenie. Jesteśmy na przepustce i próbuję się czegoś dowiedzieć
na temat tej choroby. Widzę że czas w szpitalu raczej był zmarnowany. Proszę o
pomoc i wskazanie lekarza mającego doświadczenie w leczeniu boreliozy z okolic
Gliwic i Katowic.
Obserwuj wątek
    • franiolek1 Re: Prośba o pomoc 30.12.06, 10:25
      Amwr
      Twoja coreczka potrzebuje szybko antybiotyku! Szukaj szybko lekarza - z Katowic
      mozesz jechac do lekarza w Bielsku lub Krakowa? W watku "Jestem lekarzem" masz
      namiary na Beate, ktora jest lekarzem i leczy juz kilku forumowiczow. Beata
      odpowiada na wszystkie maile. Napisz wiec do niej, pros o rade!
      Ratuj zdrowie dziecka! Poloropiryna nie pomoze.
      Szescioletnie dziecko mozna leczyc amoxycylina ( moj szescioletni syn byl
      leczony 2g/dzien), cefalosporyna lub makrolidem. W formach neurologicznych
      podaje sie antybiotyk przez kroplowki. Leczyc trzeba dlugo.
      Nie piszesz kiedy coreczka spotkala kleszcza i od kiedy ma objawy...
      • amwr Re: Prośba o pomoc 30.12.06, 10:42
        Kleszcz ugryzł ją ok. półtora roku temu. Objawy wystąpiły ok cztery tygodnie
        temu. Zaczęło się infekcją dróg oddechowych. Póżniej wystapił obrzęk stawów i
        plamy. Do Beaty napisałam, ale jeszcze brak odpowiedzi. Do lekarza pojadę nawet
        na drugi koniec Polsci.
        • franiolek1 Re: Prośba o pomoc 30.12.06, 11:04
          W szpitalu stwierdzili borelioze? Czy coreczce robili jakies testy?
          Po ukaszeniu przez kleszcza coreczka miala podawany antybiotyk, czy miala wtedy
          rumien, objawy?
          Jezeli jest stwierdzona borelioza, to mozesz prosic w szpitalu o antybiotyk.
          Daja na krotko, ale wystarczy na kilka dni, bys Ty miala czas na znalezienie
          lekarza.
          Jezeli dziecko ma jeszcze plamy, to szybciutko je fotografuj, moze Ci sie to
          potem przydac w rozmowie z lekarzem. Plamy czesto szybko znikaja.
          Czy nie masz rodzinnego lekarza, ktory przepisalby Ci szybko amoxycyline, zanim
          uda Ci skontaktowac z Beata?
          To straszna choroba, bo nawet doroslym ciezko jest opisac jak sie czuja.
          Dzieciom jeszcze trudniej znalezc slowa, ktore wyrazilyby ich cierpienia.
          Pozdrawiam Cie serdecznie i dodaje otuchy z walce o zdrowie dziecka. Na
          szczescie uklad odpornosciowy dziecka jest bardziej agresywny, niz nasz. Mam
          wielka nadzieje, ze dzieci sobie z tym lepiej radza.
          Pozdrawiam Joasia
          • amwr Re: Prośba o pomoc 30.12.06, 12:10
            Dziękuję Joasiu za odpowiedź. Tak w szpitalu był robiony test na boreliozę. Po
            ukąszeniu kleszcza nic się nie działo. Nie było najmniejszego zaczerwienienia,
            wiec nie było czego leczyć. Dopiero teraz, przy zapaleniu stawów wyszło, że to
            borelioza. Lekarz w szpitalu ciężki. Nie chce informować. Na amoksycylinę córka
            ma uczulenie, Zinat niedawno brała. Mam znajomą laryngolog, ale nie wiem czy
            będzie wiedziała co zapisać. Pozdrawiam. Ala
            • nataszkam Re: Prośba o pomoc 30.12.06, 12:40
              amwr, zostawiłabym w spokoju znajoma laryngolog- w najlepszym wypadku przepisze
              Ci standard, a w najgorszym- popuka się w czoło i stracisz znajomą. Jesli
              chcesz miec szanse na wyleczenie dziecka, to jedź do kogoś, kto się na tym zna.
              Ja zaczęłam leczyć swojego synka w Krakowie u dr B., a mieszkamyw Lublinie. Do
              leczenia boreliozy potrzebny jest specjalista od boreliozy, a prawie żaden w
              Polsce nim nie jest, bo inaczej na forum nie byłoby takiego ruchu.
              PolopirynaS dla 6-letniego dziecka? No gratuluję "leczenia"!!! Ciekawe, czy te
              plamy nie mają z tym związku. Na co oni czekają w tym szpitalu, skoro testy
              wyszły dodatnie!
              Zmiataj stamtąd i jedź do Krakowa.
              • amwr Re: Prośba o pomoc 30.12.06, 12:50
                Dzięki za radę. Do Krakowa pewnie, że pojadę tylko do kogo i gdzie. Proszę,
                podaj mi namiary na lekarza (na skrzynkę mailową)
                • nataszkam Re: Prośba o pomoc 30.12.06, 12:57
                  Wysłałam.
            • franiolek1 Re: Prośba o pomoc 30.12.06, 13:02
              Ala
              Nawet nie-oswieceni lekarze, przy rumieniach, objawach stawowych i pozytywnych
              testach daja antybiotyk. Trafilas na jakiegos totalnie glupiego...
              Zazwyczaj podaja dawki zbyt niskie, lub na krotko, ale zeby w ogole dziecka nie
              leczyc!!! Niestety, musisz liczyc na siebie, na tego lekarza nie warto.
              Na Twoim miejscu chyba bym obdzwonila wszystkich znanych mi lekarzy z prosba o
              pomoc. Moze, ktorys slyszal o leczeniu. I jak tylko dostaniesz namiary na
              Beate, to pedz do niej z coreczka.
              Jak sie objawiala alergia na amoxy? Czasami, to co lekarze nazywaja alergia,
              moze byc herxem w boreliozie ( przy podaniu antybiotyku, objawy boreliozy
              bardzo sie nasilaja, a spis objawow boreliozy jest bardzo dlugi).
              Dlaczego corka brala Zinnat? Czy bylo to niedawno?
              Zinnat to chyba cefuroxime, cephalosporyna drugiej generacji. Czesto osoby
              majace alergie na amoxy, maja ja tez na Zinnat....a Twoja coreczka jej nie
              miala, z tego co zrozumialam.
              Jezeli znajoma laryngolog zgodzi sie przepisac antybiotyk, to dobrze. Bedziesz
              mogla wtedy spokojnie zajac sie szukaniem lekarza.
              Pozdrawiam Joasia
              • nataszkam Re: Prośba o pomoc 30.12.06, 16:56
                > Ala
                > Nawet nie-oswieceni lekarze, przy rumieniach, objawach stawowych i
                pozytywnych
                > testach daja antybiotyk. Trafilas na jakiegos totalnie glupiego...

                Nie, no skąd.
                W tym przypadku zauwazone było pogryzienie półtora roku temu.
                Może byłoby inaczej, gdyby zauważone było parę tygodni temu. Myslisz, że oni
                jakoś są w stanie powiązać sprawę sprzed roku z obecnymi objawami? Nie, no nie
                sądzę. Przecież w polskiej literaturze nigdzie tak nie stoi. Mam akurat przed
                sobą "pracę" Fliegera Jana z Przewodnika lekarza (dodatek o zakażeniach) i tam
                wyraźnie pisze, że nawet rumien przewlekły wędrujący występuje w fazie wczesnej
                boreliozy, a zmiana w postaci rumienia pojawia się po 20-30 dniach od chwili
                dostania się krętków od kleszcza.
                uncertain/
        • nataszkam Re: Prośba o pomoc 30.12.06, 12:43
          To wcale nie musi być sprawa sprzed półtora roku! To może byc przeciez świeża
          infekcja- stąd ten rumien wędrujący??? Przecież kleszcza mogła złapać w ciągu
          ostatnich tygodni.
          Trzymam kciuki.
          • franiolek1 Re: Prośba o pomoc 30.12.06, 13:07
            Rumien wedrujacy moze sie pojawic daleko od infekcji. Nawet kilka miesiecy lub
            lat po ukaszeniu...
            W zasadzie to nic nie zmienia - i tak trzeba leczyc az do ustapienia objawow i
            jeszcze troche. Rumieniem nie warto sie przejmowac.
            Ja tez trzymam kciuki. Pedz do tej lekarki z Krakowa!
            • amwr Re: Prośba o pomoc 30.12.06, 13:19
              Dziękuję za pomoc. Jesteście kochane. Nie spodziewałam się tak szybkiej reakcji.
              Już dzwonię do lekarki.
              • amwr Re: Prośba o pomoc 30.12.06, 13:35
                Jestem umówiona. Znów widzę słońce i mogę się czymś zająć w domu. Stokrotne dzięki.
                • franiolek1 Re: Prośba o pomoc 30.12.06, 16:34
                  Jak sie ciesze, ze masz lekarza i jestes umowiona!
                  Ucaluj coreczke w oba policzki, bedzie dobrze. Trzymajcie sie.
                  • amwr Re: Prośba o pomoc 18.01.07, 20:48
                    Moja córcia jest leczona. Pani doktor wykazała duże zaangażowanie i anielską
                    cierpliwość. Dopiero po wyjściu z gabinetu dotarło do mnie, że spędziliśmy u
                    niej półtorej godziny. Na szczęście nie było innych pacjentów. Pani doktor
                    przeprowadziła poważną rozmowę - z moją córcią - na temat przestrzegania diety.
                    Teraz mała jest tak przejęta, że sama pilnuje czego nie wolno jeść i wcina
                    wszystko co można - łącznie ze szpinakiem. Antybiotyki zażywa ponad dwa
                    tygodnie. W pierwszym tygodniu nasiliły się bóle stawów i głowy. Teraz widać
                    poprawę. Jest żywsza, mniej się męczy - przestała sypiać popołudniami, nie
                    narzeka na dolegliwości bólowe. To początek leczenia. Mam nadzieję, że nadal
                    będzie dobrze znosić kurację antybiotykową i pozbędziemy się boreliozy
                    definitywnie. W każdym razie córcia jest dzielna. Ze mną bywa różnie. Mam dni,
                    kiedy ogarnia mnie paniczny strach o dziecko. Mam doły, że muszę iść do pracy i
                    poświęcam jej za mało czasu, że to niesprawiedliwe, że taka mała i pełna radości
                    istotka musiała zachorować na takie paskudztwo!
                    Na pewno wszystkie matki chorych dzieci odczuwają to samo: bunt, złość, strach,
                    rozpacz... Ale przecież musimy być silne, uśmiechnięte,opanowane... I w domu i w
                    pracy.
                    • franiolek1 Re: Prośba o pomoc 18.01.07, 21:37
                      Mysle o Was cieplo. Bedzie dobrze, bo dzieciaczki to silne bestie.
                      Rozumiem Twoje zalamania. Przechodze przez to samo...Usmiech i tryskajaca
                      radosc jest obowiazkowa, szczegolnie w takiej sytuacji. A przeciez czasami w
                      srodku wszystko placze.
                      Najwazniejsze, ze macie lekarza i ze coreczka wie, ze jest w dobrych i madrych
                      rekach. Czasami gdy synek na cos narzeka, to mu mowie, ze musimy o tym
                      porozmawiac z panem doktorem, bo na szczescie on sie na tym wszystkim zna. A on
                      nie widzi, ze nogi mam jak z waty, gdy to mowie smile Dzieci wprawdzie maja radary
                      nastawione na nasz niepokoj i strach, ale mozna te radary troche oswoic...
                      Jaki antybiotyk coreczka lyka? Czy dajesz cos na grzybka?
                      Pozdrawiam Cie serdecznie, trzymaj sie dzielna mamo! Joasia
                      • amwr Re: Prośba o pomoc 19.01.07, 10:06
                        Dzięki Joasiu za słowa otuchy. Wczoraj miałam gorszy dzień. Córka dostaje
                        Zinnat 2x200mg i co drugi dzień 1/2 tabl.Tinidazolu na zmianę z Summamedem.
                        Dodatkowo 3xdziennie probiotyki + dieta przeciwgrzybicza. Teraz czuje się
                        całkiem dobrze. Na początku lutego jedziemy do kontroli. Al;a

Nie masz jeszcze konta? Zarejestruj się


Nakarm Pajacyka