Dodaj do ulubionych

Artemisinin

02.01.07, 21:40
Dla Tosho i Stone'a podaje link, na ktorym mozna kupic artemisinin
www.nutricology.com/Artemisinin-90-Caps-p-16414.html
Niestety, to dosc drogi lek, 38$ za 90 kapsulek. Sa tez opakowania - 300
kapsulek.
Podobno mozna bylo to kupic w Belgii, pytalam sie w Brukseli - nawet o tym
nie slyszeli. Artemisinin mozna w Europie jedynie znalezc w szpitalu. Wydaje
mi sie, ze koncerny farmaceutyczne zarabiaja wielkie pieniadze na lekach
przeciw malarii i nie dopuszczaja do sprzedazy artemisininy. To dla nich
zagrozenie.
Wiem, ze niektorzy, sprowadzaja nasiona i sami hoduja artemisie...Trzeba jej
jednak duzo, bo to co lykam to wyciag a nie sproszkowana roslina.
Moze ktos ma chody na oddziale chorob tropikalnych i stamtad moze zdobyc to
cudo.
Obserwuj wątek
    • tosho Re: Artemisinin 05.01.07, 16:18
      dzieki Franiolek.
    • artur737 Re: Artemisinin 05.01.07, 16:28
      Czytalem kiedys historie kogos komu bardzo pomogla na babesje kombinacja
      artemisinu z biseptolem.

      Artemisinin jest drogi bo roslina jest kaprysna jezeli chodzi o jej uprawe a jej zapotrzebowanie swiatowe w walce z malaria ogromne. To winduje cene.
    • nataszkam Re: Artemisinin 05.01.07, 19:57
      Hej, a czy ten artemisin to nie piołun czasami?
      Kiedy za dawnych, młodych lat ktokolwiek u nas z rodziny miał jakieś problemy
      jelitowe typu zatrucie, to babcia wyciągała coś z piołunu- albo nalewka, albo
      zaparzała herbatkę- w każdym razie nie pamiętam. W zyciu większego świństwa nie
      piłam-citrosept może się schować, ale skutkowało zawsze!
      • franiolek1 Re: Artemisinin 05.01.07, 20:12
        To roslina z tej samej rodziny co piolun - bylica. Ale ta, o ktora nam chodzi
        to artemisia annua, hodowana jedynie w Azji. Szkoda, bo piolun byloby latwiej
        zdobyc i bylby moze tanszy.
        Wyciag z artemisii, to artemisinin ( Qinghoasu), robia go Chinczycy.
        • franiolek1 Re: Artemisinin 05.01.07, 21:09
          Chyba jest naprawde silnym lekiem, bo herxuje az milo. Czekam az przejdzie,
          chociaz tak strasznie mnie korci, zeby przerwac....W koncu lekarz mi tego nie
          przepisal smile)
          Czuje sie fatalnie, a juz bylo lepiej. I cos mnie podkusilo z ta artemisinina.
          Szkoda przerywac, bo przeciez wiadomo, ze i tak bede musiala przez to przejsc.
          Znowu mi jakos tak pachnie piachem sad(( A juz nie mialam tego strasznego
          uczucia od wrzesnia.
          • franiolek1 Re: Artemisinin 09.01.07, 20:16
            Dobra, poddalam sie. Dluzej nie moge ciagnac tego eksperymentu...jestem
            wrakiem. Artemisinin jest strasznym lekiem, a ja mam straszna babesje.
            Bralam specyfik 2 tygodnie, z przerwa na tinidazol. Glowe mi teraz rozwala,
            kark sztywny, serce kluje, jestem wykonczona, wszystko boli....Czekam wiec na
            koniec stycznia, niech lekarz zadecyduje co mam brac na babesje. Jezeli
            postanowi, ze artemisinine, to zmniejsze dawki, bo nie dam rady.
            Wiem, ze jestem mieczak...ale to ponad moje sily, po 9 miesiacach i tak juz
            ostrego leczenia i herxowania.
            Z dobrych wiadomosci: moje dzieci na nowo slysza! Homeopata powiedzial, ze one
            ogluchy specjalnie by nie sluchac znerwicowanej matki. Nie wiedzialam czy
            plakac czy smiac sie...
            • artur737 Re: Artemisinin 09.01.07, 20:34
              Ja bym pewnie szedl za ciosem i kontynuowal. Jak za mocno kreci to rzeczywiscie troche zmiejsz dawke. Pozniej ewentualnie jak juz troche zelzy dolacz biseptol lub trimetoprim.
            • stonefly Re: Artemisinin 09.01.07, 20:35
              Cześć! Jeżeli atremisinin tak zaostrzył Twoje boreliozowe dolegliwości to
              jesteś pewna na 100% Babs,czy działa też na krętki lub jakąś ich formę?
              • artur737 Re: Artemisinin 09.01.07, 20:50
                Watpie zeby dzialal na kretki
                • franiolek1 Re: Artemisinin 09.01.07, 22:28
                  Ja przerwalam, bo mam jeszcze jedna watpliwosc. Bralam w ciagu dwoch tygodni
                  artemisinine i tinidazol. Uznalam, ze to herx po artemisininie, ale jest tez
                  inna mozliwosc: tinidazol otworzyl cysty i w tej chwili wybijam kretki
                  uwolnione. Stad to herxowanie. Chce wiec teraz wziac tinidazol bez artemisininy
                  i zobaczyc co sie bedzie dzialo. Jezeli znowu wszystko sie zaostrzy, to bede
                  miala nowy dylemat....
                  Mozna zwariowac z ta borelioza smile))
    • niko161 Re: Artemisinin 10.01.07, 10:01
      Joasiu - brak mi słów - doprawdy nie wiem co napisac.... sad(((((
      Biedna, kochana dzielna Dziewczynka!!!!!!! Myślę o Tobie cieplutko, podziwiam i
      mocno, mocno, mocno trzymam kciuki za Ciebie i dzieciaczki... Przetrzymasz i
      wyjdziesz wkrótce na prostą - tak wyboista, długa droga już za Tobą!!!!!!!
      • tosho Re: Artemisinin 17.02.07, 21:14
        Stonefly zamawia artemisinin przez znajomego, ktory sprowadza z USA.
        100 tabletek cena 30$

        Jesli ktos chce zamowic to podaje nr Stonely'a (za jego zgoda) :
        501 398 370
        • cool_jony Re: Artemisinin 19.02.07, 08:51
          Artemisia annua działa również na kretki wedlug Buhnera. Ludzie którzy maja
          tylko borelioze mają duze herxy na tej roslince jest kilku na forum Buhnera.
          Zioło jest bardziej polecane niż Artemisin .
          • franiolek1 Re: Artemisinin 19.02.07, 10:45
            Tosho
            Czy u Stone'a cos sie dzialo po probnej dawce artemisininy? Napisz, bo nie mam
            wiadomosci.
            Ja jeszcze do artem wroce. Narazie wybijam bestie lariamem. Jest ciezko...
            Znalazlam Riamet u Niemcow i Szwajcarow - w skladzie jest artemether, to wyciag
            z artemisii, osiagniety inna metoda niz artemisisnin i bardziej skoncentrowany.
            W Polsce go nie ma i narazie podobno nie bedzie.
            Na Atovaquone ( Mepron) mnie nie stac sad(
            • pseudo12345 Re: Artemisinin 19.02.07, 14:07
              Skąd wiesz, że masz babezję? Robiłaś badania?
              • dx771 Re: Artemisinin 19.02.07, 14:35
                Pseudo1-5 a jak tam u Twojego dziecka? Pozdrawiam.
              • tosho Re: Artemisinin 19.02.07, 14:41
                Franiolek - Stonefly bral, nawet zwiekszyl dawke do 300mg na dobe i nic nie czul
                zadnych zmian.
                Ja bralem 400 mg i tez nic nie czulem.

                No ale np. Scott ( www.betterhealthguy.com ) tez bral i nic nie czul, a jednak
                okazalo sie ze ma Babs.

                W sumie w wielu sprawach w boreliozie jest nastepujacy mechanizm:
                pozytywna reakcja czy tez dodatni wynik jakiegos badania jest wysoce znaczacy,
                natomiast brak reakcji czy negatywny wynik nic nie wnosi.
                • pseudo12345 Re: Artemisinin 19.02.07, 14:52
                  Dx-771, dziękuję za pamięć. U syna jest raczej gorzej niż lepiej. Jednego
                  jestem pewna. Nigdy, przenigdy nie pozwolę na punkcję i nie dam do szpitala. W
                  lecie po 2-tygodniowym podawaniu blokera angiotensyny (wynik poziomu
                  sekosteroidu zadziwiłby samego Marshalla) dostawał minocyklinę około 3
                  miesięcy. Nie wiem, czy się trochę uśpiła, bo nie mam siły zmuszać go do badań,
                  które przecież nie są pewne. Na branie antybiotyków też już nie ma tolerancji.
                  Trzeba zrobić przerwę. A co z Twoim zdrówkiem?
                  • dx771 Re: Artemisinin 19.02.07, 15:02
                    Patrz: "Historia obywatela dx 771"

                    A jakie były/są objawy?
                    Tu na forum jest mało o dzieciach my dorośli jakoś sobie poradzimy a każdy z nas
                    boi się o dzieci, sama Wiesz że większość różnych objawów podchodzi pod boreliozę.
                    Twoje informacje są nieocenione.

                    Współczuję i życzę siły.
Inne wątki na temat:

Nie masz jeszcze konta? Zarejestruj się


Nakarm Pajacyka