Dodaj do ulubionych

smiech przez lzy

25.06.07, 18:52
mam to upragnione leczenie.bardzo sie ciesze,wiedzialam co moze mnie
czekac ,ze bez herxow nie mam szans na poprawe.ale mimo wszysko musze jakos
troche przynajmniej funkcjonowa,musze chodzic do lekarza itp.
Lecze sie Azithromycinum 500mg ,tinidozalum 500mg(2x1) i w srode mam pierwszy
zastrzyk debecyliny.tzn,na zmiane Azithrox z tinidazolum i debecylina 2 400
000 jeden zastrzyk w jeden posladek drugi w drugi.
Moje pytanie czy moge zmienic dawke tinidazolu?1x500?
nie wyrabiam bolow..
Obserwuj wątek
    • artur737 Re: smiech przez lzy 25.06.07, 19:01
      Tak, nalezy zmniejszac na krotko dawki jak nie idzie wyrobic z bolu.

      Ale to raczej azithro ci to powoduje niz tini. Albo kazdy po trochu.
      • reni_x Re: smiech przez lzy 26.06.07, 08:24
        Lecze sie od czwartku..Wiem ,ze to krotko,ale i tak herxy nie daja mi
        zyc.Czuje,jakby moje miesnie sie skurczaly.odezwaly sie stare bole z przed 10
        lat.Lopatki,kolana i troche glowa.Choc nie moge sie skarzyc,bo glowa przez caly
        czas malo mnie bolala.Zatanawia mnie jednak inny problem.
        Przed 2 laty(chyba)leczylam sie(hm usilowalam sie leczyc)minocyklina.Wtedy tez
        mialam takie bole nog.Do tego pokazaly sie czerwone plamy,swedzace i piekace
        wygladalo to jak poparzenie(ca 2-3 cm)ktore znikaly i znowu sie pojawialy w
        innym miejscu.Wtedy myslalam o alergii.
        Teraz jest tak samo.plamy sa na podudziu i na rekach.Sa i szybko znikaja.
        Po skorzystaniu z toalety jest lepiej..
        Zmniejszylam dawke tini..moze bedzie troche lepiej.
        Mial ktos takie plamy?
        • franiolek1 Re: smiech przez lzy 26.06.07, 08:46
          Reniu
          Skorne historie zdarzaja sie czesto przy leczeniu boreliozy. Sa to zazwyczaj
          odczyny alergiczne na toksyny uwalniane z bakterii - taki dermatologiczny herx.
          Nie boj sie zmniejszyc lekow, jezeli nie mozesz funkcjonowac. Bol musi pozostac
          na granicy znosnego, powyzej traci tez swoj sens.
          Reniu, ciegle o Tobie mysle i czekam na wiesci. Napewno bedzie lepeij, choc
          trzeba przejsc przez dzialke "gorzej". Jestes na dobrej drodze, glowa do gory.
          Duzo pij i korzystaj z toalety smile To bardzo dobry sposob.
          Pozdrawiam Cie cieplo Joasia
        • blondi82100 Re: smiech przez lzy 21.07.07, 19:18
          Ja w pierwszym dniu leczenia dostałam takiego wysypu pryszczy na twarzy jakich
          świat chyba nie widział,na szczęscie szybko zeszłybig_grin
    • kwiat_wisni Re: smiech przez lzy 26.06.07, 09:12
      Reni, teraz piszesz zupelnie inaczej smile Widac optymizm w Twoich slowach, ciesze
      sie smile Posluchaj Franiolka - z herxami nie wolno przesadzac, one musza byc
      znosne. Jesli za bardzo zle sie czujesz - zmniejsz dawke lekow. Leczenie przed
      Toba dlugie i musisz miec na nie sily i fizyczne i psychiczne. Trzymaj
      sie !!! smile
      • reni_x Re: smiech przez lzy 26.06.07, 09:23
        Bardzo wam dziekuje za slowa otuchy.takie slowa to jak balsam dla ducha.
        Dobrze ,ze jestescie z wami czuje sie mocniejsza!
        • kwiat_wisni Re: smiech przez lzy 26.06.07, 10:52
          Zdrowiej Reniu, zdrowiej! Jestesmy z Toba smile))
          • reni_x moja pierwsza debecylina 27.06.07, 09:46
            Przygotowana bylam na bol ,odpowiedzial,ze moze sie zdarzycale nic takego sie
            nie stalo..zastrzyk jak zastrzyk.
            Nie wiem,ale mysle,ze to z wstrzasem to chyba jaki polski mit.bez podstaw.
            Lekarz ktory to mi podawal jest chirurgiem ijak mu o tym powiedzialam popatrzyl
            troche dziwnie na mnie i odpowiedzial,ze moze sie zdarzyc,ale zadko.
            natomiast u mnie problem jest innego rodzaju:
            Przez moje problemy krazeniowe biore Coumadin(Warfarin Natrium).Wczesniej byla
            heparina i plavix..
            Lekarz obawia sie komplikacji w postaci krwotokow .
            Powiedzial,ze najlepiej zeby to odstawic.
            Ja osobiscie bardzo bym sie cieszyla,bo jeszcze troche a strace wlosy.bede bez
            nogi i lysa!
            Masz racje Artur z ta Azithromycyna.wczoraj byl dzien w ktorym ja biore..nie
            moglam w lozka wstac.
            Bede wdzieczna za dobra rade.
            pozdrawiam
            • kwiat_wisni Re: moja pierwsza debecylina 27.06.07, 09:52
              On ma rację Reniu! W takiej sytuacji zastrzyki domięśniowe są przeciwwskazane.
              • reni_x Re: moja pierwsza debecylina 27.06.07, 10:01
                fajnie..napisz jeszcze prosze.jaka mam alternatywe..odstawic?
                boje sie,ze bez tego zaczna sie znowu moje problemy.
                A moze juz jestem przewrazliwiona??
                • kwiat_wisni Re: moja pierwsza debecylina 27.06.07, 10:10
                  Dleczego bez tego zaczną się znowu Twoje problemy? Przecież dziś wzięłaś
                  pierwszy zastrzyk, nie wiesz jeszcze jak by na Ciebie podziałał smile Musisz mieć
                  poprostu leczenie dożylne. Jeśli wszystkiego przyczyną jest borelioza, to gdy
                  się podleczysz powinny ustąpić problemy krążeniowe i wtedy weżmiesz debecylinę.
                  Nic straconego smile Narazie powinnaś miec leczenie doustne.
                  • kwiat_wisni leczenie doustne nie dozylne :) 27.06.07, 10:11
                    To byl zonk smile
                    • reni_x Re: leczenie doustne nie dozylne :) 27.06.07, 10:23
                      Hm..moi zdaniem oralne leczenie tez ni jest bez ryzyka,jelita i zoladek tez
                      moga ucierpiec i zaczac krwawic..
                      zyly moje sa do niczego,nie ma sie gdzie wbic..
                      Dlatego upieralam sie przy zastrzykach.
                      Wielkiego wyboru nie mam.Albo bb,albo ja!
                      mysle,ze nie ma wielkiej roznicy na co sie umiera..czy na krwotow wewnetrzny
                      czy na bb????
                      Dokad bede miala mozliwosc leczenia..tak latwo nie zrezygnuje...nie popuszcze
                      tej francy!!!!!!!!!!!
                  • franiolek1 Re: moja pierwsza debecylina 27.06.07, 10:14
                    Reniu, zadzwon do lekarki i poprows o zmiane antybiotyku - zamiast debecyliny
                    mozesz brac dozylnie rocephine lub doustnie amoxy w duzej dawce.
                    W leczeniu boreliozy tak juz jest - trzeba brac pod uwage sporo parametrow i
                    powoli dostrajac leczenie. Wielu z nas musialo zmienic leczenie, cos dodac, cos
                    ujac. Lekarka to zrozumie, nie jestes pierwsza.
                    Trzymaj sie reniu!
                    • kwiat_wisni Re: moja pierwsza debecylina 27.06.07, 10:16
                      Franiolku dożylnie też raczej nie.
                      • franiolek1 Re: moja pierwsza debecylina 27.06.07, 10:18
                        aha!
                        • reni_x do kwiat _wisni 27.06.07, 10:47
                          www.medizin.uni-greifswald.de/kind_med/publ_w3.htm
                          • reni_x Re: do kwiat _wisni 27.06.07, 10:53
                            www.springerlink.com/content/jyqyv16e1fle8k87/
                            • baska192 do reni_x 27.06.07, 18:13
                              przeszukalam cale forum i nic nie znalazlam,Chodzilo mi o to czy masz jakies
                              wczesniejsze watki.Chcialam sie czegos dowiedziec o Twojej nodze.znalazlam
                              tylko temat -prosba i leczenie w Niemczech.Jesli chodzi o debecyline to mnie
                              zrobili ja bez proby.Ponoc prob sie juz nie robi.A o noge Twoja pytam bo sama
                              mam problemy z lewa a dokladnie z dolem podkolanowym.Opinie lekarzy sa
                              sprzeczne kazdy mowi co innego.
                              • reni_x Re: do reni_x 27.06.07, 20:24
                                sama nie moge znaledzc moich starych postow,Wiem ,ze pisalam "czy mam jeszcze
                                szanse?"ale moze sa juz w archiwum.
                              • kwiat_wisni Re: do reni_x 27.06.07, 20:31
                                Przekonalas mnie. Wyczulas moje watpliwosci smile Mysle ze powinnas wziac doustnie
                                cedax - to jest cefalosporyna III generacji zamiast debecyliny. Trzymaj sie smile))
                                • sankaj Re: do reni_x 27.06.07, 22:14
                                  Reni Twój "stary" wątek:
                                  forum.gazeta.pl/forum/72,2.html?f=26140&w=21438682&a=21438682
                                  • reni_x Plaquenil 29.06.07, 08:16
                                    Gdzies czytalam o tym leku.czy mozna go dolozyc do leczenia?czy dziala na cysty?
                                    bede wdzieczna za informacje.
                                    • franiolek1 Re: Plaquenil 29.06.07, 09:48
                                      Reniu
                                      Plaquenil to lek, ktory ulatwia przenikanie i utrzymywanie sie niektorych
                                      antybiotykow w komorkach naszego organizmu - przez zmiane ph. Podaje sie go
                                      czesto z makrolidem, ale niektorzy podaja go nawet z cyklinami. Moj lekarz,
                                      zaobserwowal, ze plaquenil nawet podany sam, w niektorych przypadkach wywoluje
                                      pogorszenie objawow. Do konca nie wiadomo jaki jest mechanizm jego dzialania.
                                      Wiadomo, ze podaje sie go jako lek przeciwzapalny w problemach stawowych, ale
                                      sa tez zdania, ze pomaga w rozwalaniu cyst borreli. Ma tez prawdopodobnie
                                      dzialanie przeciw babesji.
                                      To wszystko robi z niego ciekawy lek dla boreliozowiczow, choc rzadko
                                      przepisywany. Moj lekarz sadzi, ze jest on rzadko uzywany, bo jest za tani -
                                      koncerny farmaceutyczne wola lansowac i wpychac na lekarskie recepty leki
                                      kosztowne. Taki jest system....
                                      Plaquenil moze w niektorych przypadkach odkladac sie krysztalami w oczach i
                                      prowadzic do zmian widzenia. Dlatego waznym jest by pacjent byl pod kontrola
                                      okulisty - raz w roku, jezeli przyjmuje plaquenil.
                                      Ja lykalam plaquenil przez kilka miesiecy, slicznie po nim herxowalam ( mam to
                                      szczescie, ze herxuje nawet po szklance czystej wody mineralnej smile) Badania u
                                      okulisty byly ok. Potem przerwalam - bo przeszlam na lariam, silniejszy lek na
                                      babesje i lekarz wolal go nie laczyc z plaquenilem.
                                      • reni_x herx 03.07.07, 09:01
                                        Po tygodniu brania lekow (azithro,tini i debecylina)rozlozylo mnie dokladnie.
                                        najgosza jest moja stopa..wyglada jak poparzona(szczegolnie palce),widoczne sa
                                        tez czerwone plamy w roznych miejscach.mam problem z dojsciem do toalety.
                                        od niedzieli zmniejszylam dawke i zaczelam brac azirho co drugi dzien.Jest
                                        lepiej!Dzis powinnam zwiasc znowu azirtho,ale troche sie boje.Musze do lekarza
                                        jutro(powinnam dzis),a nie moge buta zalozyc..Obawiam sie,ze jak wezme to znowu
                                        bedzie zle.Czy moge odstawic jeszcze na pare dni?czy debecylina jeszcze dziala?
                                        pomozcie
                                        pozdrawiam
                                        • franiolek1 Re: herx 03.07.07, 11:01
                                          Powinnas bardzo powoli dochodzic do wlasciwych, przepisanych dawek. W takiej
                                          starej boreliozie trzeba ostroznie rozpoczynac leczenie i delikatnie wlaczac
                                          nowe leki. Herxy moga byc naprawde zbyt gwaltowne i silne.
                                          Podziel leki na 8, wez jedynie 1/8 i poczekaj, zaobserwuj. Musi byc znosnie.
                                          Jezeli zle sie dzieje, to znowu przeczekaj.
                                          Moim zdaniem, niedobrze jest doprowadzac sie do stanu ciezkiego herxa, masz
                                          chore serce i trzeba uwazac.
                                          Trzymaj sie Reniu i pisz jak sie czujesz regularnie. Joasia
                                          • reni_x Re: herx 03.07.07, 11:08
                                            Wielkie dzieki!co ja bym bez WAS zrobila..
                                            • franiolek1 Re: herx 03.07.07, 11:29
                                              Co my bysmy bez Ciebie zrobili? smile)
                                              • baska192 Re: herx 03.07.07, 13:43
                                                Debecylina dziala 8-9 dni.Jesli masz jakies problemy z sercem to uwazaj z
                                                debecylina.Ja dostalam najpierw nadcisnienia a potem doszlo niskie
                                                cisnienie.Prawdopodobnie doszlo do zwiekszenia poziomu potasu.Tak przynajmniej
                                                mysle.Po metronidazolu napuchla mi stopa ale tylko od gory.I po trzech dniach
                                                takiego wewnetrznego rozpychania w nogach(koszmar)nagle sie uspokoilo.
                                                • reni_x Re: herx 03.07.07, 13:54
                                                  wiem,ale czyms musze sie leczyc!razie wysokiego cisnienia mam leki.narazie jest
                                                  w normie,,prawie ksiazkowe(130/90)!mierze regularnie.Musi byc lepiej!
                                                  • reni_x I znowu dylemat.... 04.07.07, 10:15
                                                    Poprawilo mi sie na tyle,ze moglam isc do lekarza.Musialam sprawdzic moja
                                                    krzepliwosc krwi.Jutro debecylina..i problem..moj lekarz nie jest zachwycony
                                                    zastrzykami u mnie.Zaproponowal mi abx oralny-minocykline.Kiedys to bralam,ale
                                                    krotko,podstawa do odlozenia tego leku byly czerwone plamy na nogach.Wtedy
                                                    myslalam,ze to alergia.(teraz tez mam te plamy),ale teraz wiem,ze to nie
                                                    alergia..to herx.Zaproponowalam mu cedax-znalazl w komuterze,ale zastrzyki.ma
                                                    sie dokladnie dowiedziec to wysawi mi recepte.
                                                    Troche nie odpowiada mi takie leczenie u dwoch lekarzy..ale wyboru nie mam.
                                                    Materialy tez dalam..ale hm..chyba nie przeczytal bo zadawal mi pytania z
                                                    ktorych wywnioskowalam.ze nic niewie o leczeniu.Ten lekarz zna bardzo dobrze
                                                    angielski,nie powinno mu zrobic wiekiego problemu przeczytanie,ale chyba nie
                                                    chce.
                                                    Jutro mam termin na zastrzyk,albo po recepty.
                                                    I znowu proba o pomoc..
                                                    pozdrawiam
                                                  • kwiat_wisni Re: I znowu dylemat.... 04.07.07, 19:00
                                                    Reni, decyzje niestety wielokrotnie bedziesz musiala podejmowac sama, bo nikt
                                                    nie jest w stanie podjac jej za Ciebie. Mysle, ze warto posluchac lekarza,
                                                    ktorego masz blisko, ktory moze wypisac Ci recepty. Moze powolutku namowisz go
                                                    na czytanie i dowie sie czegos wiecej o boreliozie. Co do debecyliny - pisalam
                                                    Ci juz, zgadzam sie z Twoim lekarzem, raczej nie powinnas jej otrzymywac.
                                                    Cedax - tez rozmawialysmy jest dobrym lekiem. On albo ceftriaxon, jezeli juz
                                                    masz brac dozylnie to jeden z tych dwoch. Niech zdecyduje Twoj lekarz. Lepiej
                                                    oprawcowac terapie z nim niz jezdzic do Polski, tak ja mysle. Materialy masz,
                                                    kazdy pisze co bierze. Opieraj sie na doswiadczeniach innych i ucz swojego
                                                    lekarza.
                                                  • reni_x Re: . 09.07.07, 15:29
                                                    Dzis dostalam nastepna Debecyline(10 dzien)wiem,ze moze troche za pozno,ale z
                                                    prywatnych wzgledow nie moglam dojechac.Moj lekarz dzis zmienil
                                                    zdanie..powiedzial,ze znosze zastrzyki dobrze to zostanimy przy tym leczeniu,a
                                                    jak by sie cos wydarzylo zmnienimy na cedax,albo tera.od jutro chce brac
                                                    polowke Azitrox.do tego czasu bralam 1/8.Moje herxy sa znosniejsze,ale
                                                    zaczerwienie stopy jest jeszcze widoczne.
                                                    Byle do przodu!!!!
                                                    pozdrawiam
                                                  • kwiat_wisni Re: . 09.07.07, 19:17
                                                    Super Reni !!!! Bardzo sie ciesze smile) Trzymaj sie swojego lekarza. Bedzie
                                                    dobrze smile)) Musisz byc cierpliwa. Dlugo chorujesz, to i dlugo bedziesz sie
                                                    leczyc. Trzymaj sie sloneczko smile))
                                                  • reni_x co mam o tym myslec-.... 16.07.07, 08:14
                                                    Zaczynajac leczenie chyba troche przesadzilam..(azotrix,tini i debecylina)
                                                    skutkiem byl pzadny herx..ktory zwali mnie z nog.teraz biore tylko debecyline
                                                    raz w tygodniu i myslala,ze bedzie lepiej..ale nic sie nie zmienilo,Tzn.herxy
                                                    sie sa juz takie mocne..ale moja stopa to polowy lydki jest lekko zaczerwieniona
                                                    i nie moge dluzej chodzic.Wydaje mi sie,ze w lydce mam porzadny skurcz ktory to
                                                    uniemozliwia.Troche sie martwie,bo po moich "doswiadczeniach"jestem troche
                                                    przewrazliwiona.Boje sie,ze strace druga noge!Nie boli mnie w nocy,albo jak
                                                    leze w pozycji poziomej,tylko zastanawia mnie to zaczerwienienie i ten skurcz
                                                    miesnia.Moze brakuje mi cierpliwsci..Mial ktos podobnie?
                                                  • baska192 Re: co mam o tym myslec-.... 16.07.07, 18:47
                                                    Reni u mnie to bylo tak ,ze zaczelo sie od nog.Najpierw w 2004 pare razy
                                                    obudzily mnie nad ranem przerazliwe skorcze w lewej nodze.(byly to pierwsze
                                                    skurcze w moim zyciu).zaczelam biegac po lekarzach.podejrzenie padlo na
                                                    zylaki.Tylko ,ze ja zylakow nie mam.Trzy razy robilam usg.Trzej naczyniowcy
                                                    stwierdzili ,ze nie jestem pacjentem dla nich.Po jakims czasie chcialam sobie
                                                    siasc w wannie na lydkach(nie wiem czy rozumiesz o co mi chodzi).I siadlam i
                                                    poczulam ,ze lewa lydka nie jest taka jak prawa.Jakby tam cos bylo w
                                                    srodku.Jakby cos tam bylo wpompowane.Nawet nie potrafie tego porzadnie
                                                    wytlumaczyc.Jak dotykam sie rekami to wyraznie czuje ,ze w lewej lydce cos jest
                                                    (jakis przerost???)Lewa noga jest o 1 cm szersza od prawej.Lekarze nic tam nie
                                                    widza,zreszta nawet sie specjalnie nie staraja.Acha w lewj nodze w dole
                                                    podkolanowym mam gule.Jeden lekarz powiedzial"torbiel bakera",drugi"torbiel bez
                                                    cech zapalnych torbieli bakera".Rok temu kolo duzego palca lewej nogi wytworzyl
                                                    sie jakis stan zapalny.Na samym czubku palca kolo paznokcia z prawej strony.I
                                                    przy kazdym palcu oprocz najmniejszego pojawily sie zaczerwienienia.Moczylam ta
                                                    stope w riwanolu(przeczytalam,ze dobrze przenika-zadne masci nie pomagaly).W
                                                    tym roku powstalo to samo ale juz objelo palce obu stop.Teraz to znika.Zreszta
                                                    pisalam Ci o tym.Jedyne leczenie jakie dostawalam od lekarzy to tabl i
                                                    masci.Detralex,aescin itp.Czyli leczyli mnie tak jakbym miala zylaki a sami
                                                    stwierdzali,ze ich nie mam.No to tyle.Dowiedz sie czy mozna zrobic jakies
                                                    badania tej nogi.Znam wypowiedzi osob ktore mialy rozne zaawansowane badania
                                                    nog.forum.2p.pl/read.php?f=25&i=13813&t=13813
                                                  • reni_x Re: co mam o tym myslec-.... 21.07.07, 19:09
                                                    Tak sobie czytam wasze posty i czytam i,,zamiast byc madrzejsza to ...!
                                                    mysle,ze ja tez mam mycoplazy choc nigdy nie bylo to przebadane(wnioskuje po
                                                    postach z niektorymi objawami),nie wiem czy uda mie sie to przebadac!Dzwoniac
                                                    do paru laboratoriach uslyszalam,ze tego nie robia.
                                                    w moim leczeniu jedynym lekiem na mycoplazmy jest Azitrox ,ktory teraz
                                                    odstawilam,bo polozyl mnie na "przyswojowe lopatki".Wnioskuje z tego ,ze dobrze
                                                    zadzialal.Tylko kiedy bede mogla brac znowu?wiem..wiem..borelioza uczy
                                                    cierpliwosci...
                                                    przepraszam,za te chotyczne posty,ale ostatnio mam problemy z logicznym
                                                    mysleniem,a co dopiero z pisaniem.
                                                    Pytanie do Was:co moge jeszcze dolaczyc do leczenia..?
                                                  • baska192 Re: co mam o tym myslec-.... 21.07.07, 20:51
                                                    gdzies mi sie obilo o uszy ,ze maca jest b.dobra przy mykoplasmach
                                                  • reni_x Re: co mam o tym myslec-.... 23.07.07, 13:02
                                                    Moja stopa troche sie uspokoila.Od soboty zaczelam brac Tinidazol,odwazylam sie
                                                    na 500mg.dzis nie moglam spac,moje dlonie tak mnie palily ,jakby kto mnie
                                                    przypalal ogniem.zastanawiajace jest ze tylko prawa dlon boli(dokladnie
                                                    kciuk,wskazujacy i srodkowy),na opuszkach palcow sa nie znaczne zaczerwienienia
                                                    czytam systematycznie Wasze posty,ale nigdzie nie spotkalam sie z takimi
                                                    objawami.troche mnie to martwi i nie pozwala patrzec z nadzieja na skutki
                                                    mojego leczenia.Moze robiecos nie tak?Kiedys przeczytalam,ze chyba Artur
                                                    pisal,ze pieczenie to zle dobrany abx.Prosze o rade.
                                                  • artur737 Re: co mam o tym myslec-.... 23.07.07, 17:49
                                                    Kiedys przeczytalam,ze chyba Artur
                                                    > pisal,ze pieczenie to zle dobrany abx.>


                                                    To chyba na czacie takie bzdury przyczytalas
                                                  • reni_x do Artura 23.07.07, 18:38
                                                    forum.gazeta.pl/forum/72,2.html?f=26140&w=58162415&a=58163726
                                                    ten link to takie sprostowanie.
                                                    reszte pozostawie bez komentarza.
                                                  • artur737 Re: do Artura 23.07.07, 19:31
                                                    Jezeli masz ewidentna reakcja po antybiotyku (pogorszenie symptomow) to raczej
                                                    jest to herx.

                                                    Herx jest wszakze nie tylko reakcja na toksyne. Moga powstawac roznego rodzaju
                                                    zaburzenia na poziomie komorkowym kiedy bakterie umieraja wewnatrz nich.
                                                  • reni_x i ciag dalszy... 30.08.07, 16:54
                                                    Lecze sie juz(albo dopiero)3 miesiac.w poniedzialek dostane ostatnia
                                                    debecyline.(wsumie 11 zastrzykow).Moje tempo jest bardzo wolne bo na
                                                    poczatku mialam okropne herxy ,zmniejszylam dawke azitroxu na 250 mg
                                                    i jest znosnie.tydzien temu chcialam podniesc znowu do 500mg i
                                                    dziwne rzeczy sie zemna dzialy,bol glowy,oteppienie i mowiac
                                                    seplenilam..troche sie przestraszyla-myslalam,ze znowu wylew.znowu
                                                    zmniejszylam,troche bylam rozczarowana,bo w takim tempie to chyba 5
                                                    lat mi nie wystarczy.Nawet nie mysle o tynidazolu!musze jeszcze
                                                    troche poczekac..Moj lekarz wreszcie przeczytal POLOWE matrialow dla
                                                    lekarzy,mysle,ze skonczy do poniedzialku...musze nastepny rozdzial
                                                    leczenia rozpoczac-oralny.Nie moge brac dalej debecyliny ,bo to jest
                                                    zwiazane z czasem mojego meza.Musi brac wolne jak ma mnie do lekarza
                                                    zawodzic,niestety sama nie moge..jeszcze.Mam nadzieje,ze kiedys
                                                    znowu zaczne debecyline,ale teraz jest to problematyczne.
                                                    Moj lekarz powiedzial,ze bedzie mnie leczyl i czy myslalam nad
                                                    dalszym abx-on myslal o tetraxycylinie,albo minocyklinie...
                                                    mam jeszcze do poniedzialku czas..moze ktos mi cos podpowie?
                                                    pozdrawiam
                                                  • reni_x Re: do Artura 07.09.08, 17:42
                                                  • nataszkam Re: do Artura 07.09.08, 20:33
                                                    Reni, napisz, co u Ciebie...
                                                  • franiolek1 Re: do Artura 07.09.08, 22:11
                                                    Reniu
                                                    Zobacz, Francuzi opublikowali takie cos:

                                                    [Recurrent ischemic strokes revealing Lyme meningovascularitis .]
                                                    [Article in French]

                                                    Sparsa L, Blanc F, Lauer V, Cretin B, Marescaux C, Wolff V.
                                                    Département de neurologie, hôpital Civil, hôpitaux universitaires,
                                                    1, place de l'Hôpital, 6700 Strasbourg, France.

                                                    INTRODUCTION: Infectious vascularitis is an unusual cause of
                                                    ischemic stroke (IS). We report a case of Lyme meningovascularitis
                                                    complicated with multiple IS. CASE REPORT: A 64-year-old man,
                                                    without any cardiovascular risk factor, was admitted for a right
                                                    hemiparesia with a left thalamic hypodensity on the initial cerebral
                                                    CT scan. No cause for this presumed IS could be identified. Later,
                                                    the patient developed cognitive impairment and a bilateral
                                                    cerebellar syndrome. Multiple infarcts and multiple intracranial
                                                    stenosis were seen on cerebral MRI with magnetic resonance
                                                    angiography (MRA). Cerebrospinal fluid tests showed meningitis and
                                                    positive Lyme serology with an intrathecal specific anti-Borrelia
                                                    antibody index. Antibiotic treatment was followed by good biological
                                                    and partial clinicoradiological outcome. CONCLUSION: The diagnosis
                                                    of Lyme neuroborreliosis should be entertained as a possible cause
                                                    of IS in highly endemic zones.

                                                    PMID: 18760428 [PubMed - as supplied by publisher]
    • kwiat.wisni Re: smiech przez lzy 06.10.07, 02:34
      Reniu, dopisz sie jak idzie leczenie smile
      • reni_x Re: smiech przez lzy 06.10.07, 23:21
        5 miesiaca leczenia.od miesiaca biore tetracykline..na poczatek 1g
        pozniej 1,5g teraz od tygodnia 2 gramy z azitrox.wlaczylam nystatyne
        i flukonazol ,bo obawiam sie,ze ten dziwny samk w ustach to grzybek.
        dziwnie nie mam herxow.Tzn,raz zaboli mnie to i owo,ale ogolnie jest
        ok.Tylko moja stopa mi daje do myslemia.zaczelo sie po 3 dniach
        leczenia(azitrox ,tini)nie moglam nastapic na nia..teraz nie
        boli,ale jest czerwono-sina w kropki.i nie ladnie wyglada.Czy moze
        byc to zanikowe zapalenie skory?
        P.S
        od 3 dni biore azitrox
        • tosho Re: smiech przez lzy 07.10.07, 00:15
          Reni,
          wyslalem Ci wiadomosc.
          • kwiat.wisni Re: smiech przez lzy 07.10.07, 07:55
            Reniu, moze jednak pokaz komus ta swoja stope? Wiem, ze nie chcesz,
            ale tak gdybac sie nie da. Moze lekarz cos dojrzy. Ciesze sie, ze
            dobrze znosisz leczenie. Pozdrawiam smile
            • reni_x Re: smiech przez lzy 04.11.07, 20:07
              Leczenie sie 6 miesiac.Obecnie biore od 2 miesiecy tetracykline,i od
              miesiaca azitrox.
              Od poczatku mojego leczenia,mialam czerwona stope.jak poparzona,nie
              pokazalam do tej pory lekarzowi bo balam sie,ze skieruje mnie do
              szpitala.Zarazykowalam..i nie zaluje,stopa blednieje i nie wyglada
              juz tak brzydko.Mysle,ze po czasie bedzie dobrze.
              Niespodzianka sa moje wyniki watrobowe.Balam sie ,ze bedzie zle.
              Po rozmowie z lekarzem(tel)okazalo sie,ze moje wyniki poprawily sie
              o 30%.
              Na poczatku leczenia mialam bardzo duze herxy.Teraz uspokoilo
              sie..raz na czas cos zaboli,albo spuchnie ale mozna z tym zyc.
              Dotej pory jedyna koinfekcja jest u mnie erichioza.
              Chcialabym jeszcze zrobic inne..ale przy abx?zobacze dalej..
              Pozdrawiam wszystkich serdecznie
              • baska192 Re: smiech przez lzy 05.11.07, 00:06
                Czesc Reni.Ciesze sie ,ze u Ciebie lepiej.Pozumiem ,ze pokazalas
                kekarzowi ta stope,co on powiedzial?Czy stopa blednie sama z siebie
                czy lekarz wprowadzil cos dodatkowego do leczenia??Moj palec jest
                taki jak byl.Raz mnie troche boli i jest obok paznokcia
                zaczerwienienie i ja wiem ,ze glebiej cos sie tam robi.A czasami sa
                dwa tygodnie kiedy w ogole zapominam o tympalcu.Pisz Reni
                czesciej.Czekam i pozdrawiam
    • nataszkam Re: smiech przez lzy 18.12.07, 11:08
      Co u Ciebie?
      • reni_x Re: smiech przez lzy 23.12.07, 10:07
        Po 6 miesiacach leczenia musialam zrobic przerwe..Mialam straszne
        skurcze brzucha,nieraz wydawalo mi sie,ze musze pogotowie
        wzywac.Bralam priobiotyki,flukonazol,,mysle,ze to nie grzyb,nie mam
        typowych oznak grzyba,Nawet jak zmniejszylam dawke,bol nie byl
        mniejszy.teraz drugi tydzien nie biore abx..jestem troche
        zawiedzona ,bo myslalam,ze rozprawie sie z Bb..
        • reni_x Re: smiech przez lzy 22.03.08, 11:03
          znowu musialam przerwac leczenie,mialam nastepny wylew..
          jestem na granicy wyrzymalosci..myslalam,ze teraz mi sie uda..
          juz dwa razy przy terapi AB mialam wylew..do tego 5 cm skrzep w
          sercu.moim zdaniem erichia zrobila swoje..
          pozdrawiam
          • dx771 Re: smiech przez lzy 22.03.08, 11:24
            Za co ta erichia jest odpowiedzialna u Ciebie?

            Pozdrawiamysmile
            • baska192 Re: smiech przez lzy 22.03.08, 12:39
              Dobrze ,ze wrocilas.
              • katowiczanka10 Re: smiech przez lzy 22.03.08, 16:18
                tez sie cieszesmile)))))))))))))))))))))))))))))))))))))))))))))))
                • mile13 Re: smiech przez lzy 22.03.08, 19:39
                  Tak bardzo mi przykro,a ja tyle czasu sie zastanawiałam dlaczego się
                  do mnie nie odzywasz.Mam nadzieje ,że już lepiej u Ciebie.Serdecznie
                  Cie pozdrawiam i zyczę spokojnych Świat Wielkanocnych.
                  • reni_x Re: smiech przez lzy 25.06.08, 22:10
                    • reni_x Re: smiech przez lzy 19.10.08, 10:09
                      Witam serdecznie...
                      wrocilam do mojego starego watku i do zycia.tzn do mojej wegetacjii.
                      nie mam nadtieji na wyleczenie,ale przynajmniej chce sobie ulzyc w
                      bolach.jestem WAM to winna..dziekuje za te bardzo cieple slowa.-
                      Dzieki Mile dostalam minocykline..tzn.przekonalam mojego znachora
                      (sorry lekarza)ze koniecznie musze cos robic.jeszcze nie biore bo
                      sie boje..przez ostatnim wylewem bralam azithromycine i za pozno
                      doczytalam,ze przy Warfarin nie powinnam tego brac.teraz dmucham na
                      zimne..Warfarin musze brac przez wzglad na mojego skrzepa w sercu..
                      (czeka mnie tez OP).
                      to tak w skrocie..
                      pozdrawiam
                      • bagnowska Re: smiech przez lzy 19.10.08, 11:16
                        Witaj, Reniu.Tak bardzo się cieszę, że wróciłaś!
                        Mam kolejny ważny wątek do śledzenia. Odzywaj się, chociaż krótko,
                        ale pisz. Czyta Cię bardzo wiele z nas.Będziemy razem maszerowaćsmile
                        Ciepło przytulam - Basia
                        • fionka21 Re: smiech przez lzy 19.10.08, 12:31
                          Reni, tak się cieszę, że jesteś z nami i że znów masz wolę posiłowania się z
                          chorobą. Tak trzymaj!

                          Sciskam Cię serdecznie, Anka
                          • mile13 Re: smiech przez lzy 19.10.08, 13:31
                            winksmile
                            • anyx27 Re: smiech przez lzy 19.10.08, 13:44
                              Reni, trzymam kciuki smile i gdybys potrzebowala jakiejkolwiek pomocy,
                              pisz. sciskam mocno !
    • swigonka :) 19.10.08, 14:24
      Reniu kochana! Odzywaj się częściej! i pamiętaj, że nie jesteś sama smile
      ściskam mocno!!!!!!!
      • reni_x prosba o rade.. 06.11.08, 19:55
        dlugo sie zastanawialam czy napisac..Bb zabrala mi rowniez zdolnosc
        do objektywnego patrzenia na moja chorobe.nie mam z strony moich
        bliskich zadnego wsparcia,oni wierza w lekarzy(!)dlatego musze dalej
        walczyc choc koncem sil.Po ostatnim wylewie bylam na
        rehabilitacji,bardzo zle sie czulam(bole miesni,podwojne widzenie
        itp)wrocilam do domu z zrobilam sobie termin w poradni
        Imunnologicznej..wyniki w skrocie:borrelienIgM78,4,IgG
        p41+..powinnam dostac 2g ceftriaxon i.vund metronidazol3x400mg
        oral.do tego czasu nikt mi tego nie podal.wyzebralam u mojego
        domowego lekarza mino..ale boje sie brac,,bo biore coumadin,
        (warfarin)..wczesniej tez bralam,ale przy arithromycin nie powinnam
        (za pozno przeczytalam ulotke)teraz dmucham na zimnewink

        Jeszcze w czerwcu dostalam od katowiczanki 10 namiar na doktora
        ktory leczy Bb,ale on jest prywatnym i kasa nie chce sie zgodzic na
        takie leczenie.sprawa jest u adwokata,do tego czasu nic sie nie
        dzieje.nastepny termin mam w marcu 2009(od mirka skrzypka)dotego
        czasu jest jeszcze duzo czasu..zastanawiam sie nad operacja serca w
        tym czasie(mam skrzep 5cm i wydalnosc serca 35%)
        dlatego zwracam sie z prosba o rade,,
        pozdrawiam cieplutko
        Renatasmilesmile
        • reni_x Re: prosba o rade.. 07.11.08, 10:23
          Przykro mi, że tu nie wszyscy dostępują zaszczytu odpowiedzi
          (podpowiedzi,
          sugestii)
          • bagnowska Re: prosba o rade.. 07.11.08, 10:56
            Witaj, Reniu. Nasze stare wątki trochę już się gubią w zalewie
            problemów nowych forumowiczów. A może powód jest taki, że pytanie
            Twoje jest wielkiej wagi, a odpowiedź czy podpowiedź po prostu
            wększość z nas przerasta...A ci, którzy mają odpowiedni poziom
            wiedzy, aby zmierzyć się z Twoim pytaniem, po prostu chyba nie
            nadążają..Ja również mam coraz większe problemy z leczeniem Grzesiasad
            Postępu brak, nastrój męża "pod psem" , brak kontaktu z lekarzem...
            Również czekam na odpowiedź, czy możnaby wdrożyć antydepresanty,
            myslę, że tak, ale ktoś je musi przepisać...No i kręcimy sie w
            kółko, jak "g...o w przeręblu" nie wiedząc co dalej. Napisałam do
            Ciebie, Reniu, bo znam Twoją historię, chylę czoła przed Twoim ,
            mimo wszystko , hartem ducha, siła i odwagą.Wiedz, że my, weterani,
            zaglądamy do Twojego wątku zawsze, tyle, że nie zawsze mam coś
            mądrego do powiedzenia.
            Bardzo ciepło Cię, Reniu pozdrawiam , czekamy, prawda? Razem łatwiej
            nieco - Basia
            • anyx27 Re: prosba o rade.. 07.11.08, 11:27
              Reniu, to nie jest tak, ze nikt nie chce ci odpowiedziec, po prostu
              pytanie jest na tyle powazne, ze nikt z nas nie czuje sie na silach,
              zeby cokolwiek w tej kwestii doradzac. przeciez wiesz, ze ja o tobie
              mysle i trzymama za ciebie kciuki smile
              • reni_x Re: prosba o rade.. 07.11.08, 21:03
                wlasnie dostalam fax od andwokatki..kasa odmowila leczenia w tej
                prywatnej klinice,chyba lepiej dla nich placic jeszcze druga
                proteze.jestem bardzo rozczarowanawinksmile
                • michal056 Re: prosba o rade.. 07.11.08, 21:18
                  Reni merytorycznie jestem za słaby aby Ci cos doradzić.Widzę że pieniądze w Twoim przypadku to powazna bariera.To smutne i niesprawiedliwe.Nie są to znowu takie duze sumy dla Kasy ale biurokracja jest bezduszna.
                  • reni_x Re: prosba o rade.. 07.11.08, 21:36
                    Michal..to leczenie nie kostuje pare stowek..chodzi o pare tysiecy €
                • mea_51 Re: prosba o rade.. 07.11.08, 21:54
                  Witaj Reniu! Rozczarowana-to bardzo delikatnie powiedziane....To jak
                  nastepny cios! I jestes z tym wszystkim sama! To naprawde bardzo
                  trudne. Czy decyzja kasy jest ostateczna? Nie mozna sie gdzieś
                  odwołać? Czy gdybyś próbowała w innej prywatnej klinice to coś
                  zmienia? Myślę jednak,że najbardziej doskwiera Ci
                  obojetność /niedowierzanie/ bliskich/ . Tyle ludzi wokół deklaruje
                  chęć pomocy, czemu tak trudno zainteresować się naprawdę drugim
                  czlowiekiem i jego losem?
                  Reniu! Przydałaby Ci sie jakaś przyjaciółka,po prostu dobry
                  czlowiek. Ktos do kogo mialabyś zaufanie,czy nie masz wokół siebie
                  nikogo takiego, kto by Cie odwiedził, z kim mogłabyś porozmawiac.
                  Nie wiem jak w Niemczech i czy jestes osobą wierzącą- ale u nas
                  przy kosciele są takie grupy wsparcia doskonale funkcjonujace z
                  obopólnym pozytkiem. Znam dziewczynę, ktora opiekuje sie drugą
                  dziewczyną na wózku inwalidzkim od kilkunastu dobrych lat.Tzn jest z
                  nia cały czas a w tym roku poszła ok 300 km na pielgrzymkę do
                  Czestochowy , pchając wózek.Oczywiście inni tez pomagali, jednak to
                  była jej decyzja i w wiekszości jej trud. Widzialam ich szczęśliwe
                  twarze przed wejsciem na Jasną Górę! Byłam naprawdę zbudowana tym
                  widokiem!
                  Reniu! Trudno doradzać Ci "zdrowotnie", poniewaz masz bardzo
                  skomplikowaną sytuację, trudną nawet dla specjalistów. W tym
                  momencie najważniejsze jest chyba,abyś umocniła sie psychicznie,
                  łatwiej będzie podejmować decyzje. Ja wszystkie moje trudne sprawy
                  polecam Bogu, rozwiazywał juz wiele moich problemów. Nawet jesli nie
                  otrzymuję tego co np chcialabym, to otzrymuje umocnienie, ktore
                  pozwala mi przetrwać najtrudniejsze momenty.Pozdrawiam Cię
                  serdecznie
                  mea_51
    • reni_x Re: smiech przez lzy 18.03.09, 12:00
      Witam ..
      wrocilam do leczenia.."dosc"tego lenistwa..he he
      Leczenie sie mino,tini,i flukonozolem..zaczynam od 100g...zobaczymy
      dalej.
      pozdrawiam wszystkich,starych i nowych ,,duzo sil zycze..
      • fionka21 Re: smiech przez lzy 18.03.09, 12:09
        Fajnie, że sie odezwałaś smile I dobrze, że masz wolę walki.

        Tak trzymaj!

        Czekamy na dalszą relację smile

        Ściskam Cię mocno, Anka
      • mirekskrzypek9 Re: smiech przez lzy 23.03.09, 18:31
        Witam czy pani sie leczy u Dr K w Pforzheim . Pozdrawiam Mirek
        • reni_x Re: smiech przez lzy 23.03.09, 20:13
          Dziekuje za namiary do tego pana dr.bylam na wizycie,ale ...odpowiem
          mailem gazetowym.
          pozdrawiam

Nie masz jeszcze konta? Zarejestruj się


Nakarm Pajacyka