Dodaj do ulubionych

Żeń - szen i jeżówka

28.09.07, 00:45
(kopia postu z usenetu)

Odnośnie prac nad stronką dotyczącą boreliozy - w rozdziale dotyczącym naturalnych
metod zwiększania odporności chciałbym poruszyć kwestię korzenia żen-szeń oraz
jeżówki purpurowej.

Jak zapewne wiadomo większości grupowiczów, jeżówka zwiększa niespecyficzną
reakcję układu immunologicznego oraz aktywność komórek żernych, zwiększa także
szybkość wytwarzania nowych antygenów. Teoretycznie perfekcyjne rozwiązanie przy
podejrzeniu boreliozy ewentualnie jako uzupełnienie terapii tejże. Jednak jeżówki nie
wolno stosować w przypadku gruźlicy.

Pytanie - dlaczego? Czy powodem jest to, że gruźlica rozprzestrzenia się m.in.
poprzez inwazję komórek żernych, więc ich pobudzenie - zamiast sprawić, że komórki
te "zjedzą" prątki gruźlicy, rozprzestrzeni chorobę po całym organizmie?

Z miejsca pojawia się też tutaj pytanie, skoro 30% ludzkości to nosiciele gruźlicy (w
Polsce pewnie z 10%), czy zastosowanie borówki nie spowoduje zwiększenia ryzyka
przejścia choroby w fazę ostrą?

Krętki boreliozy mają troszkę z gruźlicą wspólnego, niewiele ale jednak - z tego co
wiem, nie rozprzestrzeniają się poprzez inwazję komórek żernych (aczkolwiek czasem
mogą atakować białe krwinki i je zabijać). Reasumując - czy zastosowanie jeżówki jest
tutaj rozwiązaniem racjonalnym, czy może ryzyko jest zbyt duże?

No i najważniejsze chyba pytanie, jak duże jest ryzyko negatywnych powikłań przy
gruźlicy? Borelioza ma to do siebie, że często jest z gruźlicą mylona, a z całą
pewnością osłabia organizm do tego stopnia, że można podejrzewać infekcję
równoległą.

Tak samo jeżówki nie wolno stosować przy chorobach autoimmunologicznych, jako że
powoduje ona ryzyko ataku organizmu na samego siebie. Krętki czasami bytują
wewnątrz komórek, czy przypadkiem nie zajdzie taka sytuacja, gdy białe ciałka nam
zwariują, zaczną atakować zakażone komórki a przy okazji, pobudzone i
rozregulowane lekiem, przerzucą się potem na zdrowe?

Odnośnie korzenia żen-szeń, muszę przyznać, nie wiem nic. Ale miło by mi było
niezmiernie, gdyby ktoś rozwinął temat tego korzenia w stopniu chociaż troszkę
zbliżonym do tego, jaki dałem dla borówki.
Obserwuj wątek
    • zgoorek Re: Żeń - szen i jeżówka 28.09.07, 01:57
      Coś tu chyba jest nadmiernie pomieszane - Jeff01, może zamiast kopii
      bliżej nieokreślonego postu z bliżej nieokreślonego forum
      (borelioza? gruźlica?) podaj po prostu link? W tym poście są jakieś
      odniesienia do jakiejś strony - wyrwanie z kontekstu uniemożliwia
      zrozumienie tekstu.
      Nie wiem więc, czy to autor skopiowanego postu czy kopiujący -
      jeff01 - myli podstawowe pojęcia dotyczące roślin leczniczych
      (borówka do jeżówki ma się jak koń do koniaku), swobodnie szafując
      jednak pojęciami niby-medycznymi.
      I czego oczekujesz po wysłaniu takiego postu?
      W ostatnim zdaniu zawarte jest pytanie równie sprzeczne wewnętrznie,
      jak i poprzedzający je wywód.
      Spróbuj może się skoncentrować i spokojniej wyjaśnić, o co pytasz.
      Pozdrawiam.
      • jeff01 Re: Żeń - szen i jeżówka 28.09.07, 08:17
        Usenet ma to do siebie, że nie można do niego tak po prostu linkować. To nie jest
        jakaś strona www czy forum. Ogólnie akurat ten post zamieściłem w miejscu, gdzie
        wypowiada się dość dużo dość dobrych lekarzy, za to nie ma tam pacjentów.

        Użyłem słowa "borówka"? Jak tak to chyba oczywiste, że się pomyliłem. Sprzeczności
        w ostatnim zdaniu również nie widzę.

Nie masz jeszcze konta? Zarejestruj się


Nakarm Pajacyka