29.10.07, 19:17
No właśnie, czy są w ogóle tacy na tym forum? czy jest ktoś, kto
mógłby wprowadzić tu trochę entuzjazmu? jest ktoś, kto wygrał z
boreliozą, chlamydią, mykoplazmami...? ja wiem, że trzeba mieć
nadzieję, że trzeba się bardzo długo leczyć itd, ale czy jest tu w
ogóle ktoś, komu udało sie wygrac z tym paskudztwem?
Obserwuj wątek
    • mea_51 Re: Wygrani ? 29.10.07, 19:22
      Myślę,że ci, którym się udało nareszcie wrócili do normalnego zycia i chcą jak
      najszybciej zapomnieć o tym koszmarze , a może boją się "zapeszyć" ?
      mea_51
      • neretva Re: Wygrani ? 06.11.07, 18:27
        masz rację mea, chce się zapomnieć, zacząć normalnie żyć, ale też nigdy nie jest
        się pewnym w 100 procentach, że to juz koniec i jest się zdrowym.
    • bapona Re: Wygrani ? 29.10.07, 20:49
      Myślę, że sukces jest już wtedy, gdy zaczynam normalnie
      funkcjonować.
      Tak, widziałam osoby wygrane. Nie wiem, czy na stałe pozbyli się oni
      tej choroby. Ale objawy się cofały. I to było ważne.
      Pozdrawiam.
      • katina31 Re: Wygrani ? 30.10.07, 08:47
        czesc ja wam opowiem krótko ostatni raz byłam w szpitalu w lutym tam mi
        powiedzieli odłozyc leki wszystkie włocznie z witaminami bardzo zle sie jeszcze
        w tedy czułam , przeciesz bez leków choroba bedzie postepowac
        ale zrobiłam tak i od tej pory pomału ustapiły goraczki bóle dobrze w miare sie
        czuje nie nazekam juz moge isc do pracy ale pozostało mi to ze nie odzyskałam
        sprawnosci sexsualnej i werwy która kiedys miałam i jestem nawet bez witamin i
        zastanawiam sie jak to sobie wytłumaczyc ta zmiane zdrowia ale i tez boje sie
        czy mnie nie złapie w kazdej chwili ta choroba
        • greta32 Re: Wygrani ? 06.11.07, 18:46
          Kasiu. Mi powiedzieli to samosmile)) Głowe obracałam rękoma, miałam
          tak silne bóle karku, ze wciąz się za Niego trzymałam. Pamietasz?
          odstawiłam leki, objawy jakoś nie zniknęły. Zaczęły sie cofac
          dopiero po agresywniejszym leczeniu. Ty leczyłas sie 7 lat o ile
          dobrze pamietam, moze faktycznie jestes wyleczona, oby. Mi tez
          niewiele pozostało. A szpitala Tropikalnego w Gdyni lepiej unikajmy
          bo nie dość, ze nie potrafią diagnozować , leczyć, to jeszcze w
          kapciach do pociagu wyganiająsmile)) Pozdrawiam
          Ewa
    • zazule Re: Wygrani ? 30.10.07, 08:32
      Duzo jest takich osob co wyszył całowicie. Na naszym forum jest taki
      wątek - poszukajsmile

      Z cpn mykoplasm tez jest duzo- Na forum amerykanskim. Nasz watek ma
      kilka miesieicy wiec musimy czekac na tych co sie wylecza. Jednak z
      tych osb co sie lecza juz długo na cpn czesc ma znaczna poprawe.
      pozdr
      M
    • rzepcia3 Re: Wygrani ? 07.11.07, 08:15
      Hej Kochani,
      Ja się nie odzywam między innymi dlatego,że nie wiem czy jestem zdrowa, czy
      dalej chora...jedyne co mogę powiedzieć to to,że odstawiłam leki z 1,5 miesiąca
      temu. Co sie do tej pory działo? Jak zwykle w okolicach menstruacji czułam
      nogę...więc norma, do tego po odstawieniu leków zaczęłam mieć problemy
      żołądkowe-miałam takie przed leczeniem. Nie mam temperatury, jestem w dobrej
      formie...zobaczymy co dalej. Czekam cały czas, obserwuje się i nie wiem co
      zrobię jak objawy wrócą, bo czuję że nie do końca się wyleczyłam sad Nie pisze,
      ale cały czas jestem z wami, czytam itd. Pozdrawiam.
      • dziubolek2 Re: Wygrani ? 08.11.07, 11:31
        Ja wygrałam z borelką!!!!
        Z mykoplazmą chyba też.
        Chlamydia pneumonia cyskusyjna - nie wiadomo.
        Chlamydia trachomatis - chyba przegrana
        Yersinia - na dwoje babka wróżyła.
        Na razie walczę z Helicobacterem ale to pryszcz

Nie masz jeszcze konta? Zarejestruj się


Nakarm Pajacyka