jwegiel
11.12.07, 10:39
Od półtora roku cierpię na różnego rodzaju objawy chorobowe.(Kilka miesięcy
przed objawami złapałam około 15 kleszczy w czasie pracy w lesie) Zaczęło się
od napadów zimna. Potem omdleń (około tygodnia mdlałam po kilka razy
dziennie)Lekarka stwierdziła, że to z przemęczenia. Od wakacji zaczęły się
dziwne grypy. 3-4 dniowe. Bóle mięśni i stawów, które pojawiały się co
miesiąc. Od września prawie ciągle boli mnie głowa. Pojawiły się bardzo
nieprzyjemne szumy w uszach, dalej co miesiąc bolą mnie stawy, ale bardziej
uciążliwie. Zaczęłam się budzić w nocy. Pojawiły się uczucia lęku ( nie
wytłumaczalne). Moja pani doktor znów twierdzi, że to nerwica. Podejrzewając,
że to bolerioza zrobiłam sobie badanie. Wynik ujemny. Nie wiem czy zrobić
jeszcze jakieś badanie w tym kierunku, czy uwierzyć mojej lekarce i leczyć się
na nerwice. Proszę doradźcie mi coś. Jola