iza-115
11.02.08, 22:21
Około dwóch miesięcy temu zauważyłam u mojej 4 letniej córeczki beżową
obrączkę na plecach. Początkowo myślałam, że może w przedszkolu ktoś uderzył
ją zabawką ale ślad nie znikał a z czasem powiększył się. Mała zachorowała na
zapalenie ucha i podczas wizyty pokazałam pediatrze ślad na plecach.
Skierowała nas do dermatologa, który rzucił przypuszczenie, że może to być
borelioza. W poradni chorób zakaźnych, po obejrzeniu rumienia przez kilku
lekarzy, stwierdzono, że jest to ewidentnie borelioza. Niestety nie dostałam
skierowania na żadne badania, bo jak lekarz stwierdził, przeciwciała mogły się
jeszcze nie wytworzyć. Badanie w kierunku boreliozy wykonałam na własną rękę,
czekam na wyniki. Córeczce zlecono Duomox 2X500mg przez miesiąc. Wczoraj moja
mała miała silny ból z prawej strony szyi,nie mogła kręcić głową, po podaniu
czopka p/bólowego ból zelżał ale w nocy córeczka jeszcze płakała skarżąc się
ponownie na ból szyi. Rano było już dobrze ale poszłam do lekarza, który po
obejrzeniu uszu stwierdził,że jest wszystko w porządku a ból to był kręcz
szyjny. Niestety mam wątpliwości co do solidności lekarzy. Napiszcie co o tym
sądzicie. Pozdrawiam