w ciąży, w lipcu 2007, znalazłam na udzie kleszcza (pewnie niektórzy
mnie tu pamiętają

, badałam się na bb (PCR+, WB-), z powodu braku
objawów (chyba, bo od lat toczeń) i innych obowiązków (synek, potem
staż) zapomniałam trochę o Was, aż do dnia kiedy wydawałam
pacjentowi antybiotyki - kompozycja i ilość jak na bb, przypomniałam
sobie przeżycia z końca ciąży i forum;
a teraz do rzeczy - praktycznie codziennie od 3 miesięcy mam
krwotoki z nosa - i martwi mnie to trochę. Czy ktoś z Was tak
ma/miał??
Pozdrawiam wszystkich;