Mam takie objawy:
tępy ciągły ale nie mocny ból głowy, bóle mięśni, zmarznięte ciągle
drętwiejące kończyny, ból mięśni , senność, ciągłe zmęczenie,
przemijające bóle stawów, drętwienie policzka pod okiem, otępienie
umysłowe. zapominanie słów, kłopoty z koncentracją a po położeniu
się spać oblewa mnie pot i czasem strasznie szybko zaczyna bić
serce. Temperatura obniżona ok. 35 i powiększone, bolące węzły
chłonne na szyi i pod pachami. Do tego kłopoty ze słuchem , wzrokiem
i czasem suchy kaszel. Sztywny trzeszczący kark i kurcze w łydkach
(były bardzo mocne ale już jest lepiej) . I schudłam z 6 kg pomimo
dobrego apetytu ale już wracam do stałej wagi.
A taka moja droga do Waszego Forum
W 1 dekadzie lipca 2007r, ukąsił mnie kleszcz, obok kolana. Wyszedł
gładko ale po tygodniu odkryłam ,że nie cały. Po 2 tygodniach w
miejscu ukąszenia powstał 7 centymetrowy gorący, spuchnięty,
okropnie swędzący rumień z pęcherzami ( mam zdjęcie) Bardzo źle się
czułam, miałam stan podgorączkowy straszne skurcze łydki i zgłosiłam
się do lekarza w miejscu gdzie przebywałam (Człopa woj.
Zachodniopomorskie),
Pokazałam rumień i zapytałam czy to borelioza i otrzymałam
odpowiedź „ mnie to wygląda na uczulenie, dam profilaktycznie unidox
1opakowanie 1tabletka dziennie i maść hydrokortizon”. Powiedziała że
mam się nie zgłaszać do kontroli bo i tak rumień nie zniknie
wcześniej jak za 6 tygodni .
W październiku zatkały mi się uszy i zaczęło mi w nich chlupotać i
miałam zawroty głowy (po 2 tygodniach ropnego kataru) . Wymaz z uszu
był ok ale laryngolog zdecydowała się na rulid a za tydzień
ciprinol. Na uszy nie pomogło ale ogólnie poczułam się lepiej.
W sprawie pokleszczowej skierowano mnie do dermatologa na testy na
boreliozę bo zrobiły mi się dziwne zmiany skórne na stopach.
Testy wyszły pozytywnie w IgM >200 , IgG ok7. Dostałam unidox 2
opakowania i po tygodniu przerwy 1 opakowanie 2 razy dziennie.
Dermatolog uznała że to koniec kuracji bo 15 dni to prawie 3
tygodnie . Dla kontroli zaleciła mi powtórzenie IgG (?) IgG trochę
wzrosło i to ją zaskoczyło. Przepisała mi coś na alergie jakiś
aleric i alertec (jak rzekła „to zbije przeciwciała”

Nie chciała
słuchać o moich różnych dolegliwościach i zostałam sama z Bb.
W trakcie kuracji poczułam się lepiej, po kilku dniach gorzej i tak
dotrwałam do grypy żołądkowej , którą poczęstowała nas córka i
wnusia. Po grypie dobre się skończyło.
W tzw międzyczasie pogorszył mi się wzrok, zwłaszcza na 1 oko które
jest po przejściach. Okuliści przebadali i wysłali mnie do
neurologa. Powtórzyłam IgG – 3.2 i IgM – 171
Neurolog przyjęła mnie do szpitala tam przebadała (Tk,MRJ.) ,
podała dożylnie adavin , Tarcefoxm 4 razy na dobę oraz carboxylazę
i B6 ale w drugiej dobie uczuliłam się na lek i wypisano mnie do
domu z zaleceniem leczenia w por. chorób zakaźnych.
NFZ zamknął poradnie zanim doszedł termin mojej wizyty i neurolog
skierowała mnie do szpitala zakaźnego w Bytomiu. Tam od kwietnia
czekam na przyjęcie.
Termin mam na 4 czerwca. Ordynator powiedział że skoro nie mam
wyniku Western-Blot to poleżę 1 dzień, zrobi mi to badanie i po
wyniku przyjmie mnie na leczenie jak wynik będzie pozytywny.
Zdjęcia rumienia , pozytywny IgM i objawy to podobno za mało.
Martwię się, że to następny lekarz który mi nie pomoże.
Boję się tego szpitala zwłaszcza po historii z tarcefoksymem . To
zatrucie i odczulanie spowodowało że oko zaczęło mi się wywracać,
przestałam na chwilę widzieć i powieka opadała i nie mogłam
otworzyć. Działo się to w drodze ze szpitala. Powtórzyło się kiedyś
jeszcze raz ale słabiej. Poza tym zaczerwieniła mi się skóra na
twarzy szyi i ramionach i straszliwie piekła i kłuła ,zwłaszcza jak
się trochę zagrzałam. Nie mogłam przez to spać i całkiem opadłam z
sił. Oczywiście nikt nie wiedział co to jest i desperacko
wysmarowałam się clomatrizolem i trochę pomogło. Teraz jak się
zagrzeje to kłuje mnie podbródek
Zostałam znów bez leczenia.
Moja lekarka rodzinna mówi że nie może leczyć choroby której nie zna
ale zajrzała do internetu i dała się uprosić na 4 opakowania unidoxu
2*1 a po zakończeniu kuracji na 4 opakowania tinidazolu , który
teraz biorę 1*2g i resztę po1g dzienne a po tinidazolu mam brać
ciprinol 2opakowania 2*500.
Trinidazol biorę od 3 dni i poty na mnie wyłażą i trochę brzuch boli
ale nic to. Jeszcze 3 dni…
Wydaje mi się że mniej cierpną mi kończynki i są trochę cieplejsze
czasami.
Ten unidox to dlatego że mam uczulenie na sefril,
augmentin ,ampicylinę,gentamycyne i tarcefoxym i strach mi coś
przepisać bo się uczulam.
Dotąd kartę u lekarza miałam pustą a w razie choroby stosowałam
zasadę „samo przyszło samo odejdzie” i było ok.
Badania okresowe co 4 lata zawsze w normie.
W 2005r zdarzyło mi się naderwać siatkówkę i później wymienić
soczewki z powodu zaćmy. Po remoncie oczu widziałam dobrze ale żyłam
z pewnymi ograniczeniami (jak mnie w czasie choroby, po 26 latach
zwolnili z pracy, zborowo z przyczyn podobno ekonomicznych, to
również z ograniczeniami finansowymi)
Wczoraj napisałam maila do pewnej lekarki z Krakowa z opisem swojej
bb story i wynikami badań.
Nie wiem czy to mądre ale przynajmniej się odważyłam.
Moja lekarka wolałaby żebym zniknęła ale nie wie dokąd mnie
przegonić.
Dziś piszę do Was bo po przeczytaniu części wpisów uznałam ,że warto
być w takim zacnym gronie i może nie będę już osamotniona. Obawiam
się tylko czy z powodu wzroku nie będę tu zawadzać.