Dodaj do ulubionych

Moja Kleszczoza

27.05.08, 19:31
Mam takie objawy:

tępy ciągły ale nie mocny ból głowy, bóle mięśni, zmarznięte ciągle
drętwiejące kończyny, ból mięśni , senność, ciągłe zmęczenie,
przemijające bóle stawów, drętwienie policzka pod okiem, otępienie
umysłowe. zapominanie słów, kłopoty z koncentracją a po położeniu
się spać oblewa mnie pot i czasem strasznie szybko zaczyna bić
serce. Temperatura obniżona ok. 35 i powiększone, bolące węzły
chłonne na szyi i pod pachami. Do tego kłopoty ze słuchem , wzrokiem
i czasem suchy kaszel. Sztywny trzeszczący kark i kurcze w łydkach
(były bardzo mocne ale już jest lepiej) . I schudłam z 6 kg pomimo
dobrego apetytu ale już wracam do stałej wagi.

A taka moja droga do Waszego Forum

W 1 dekadzie lipca 2007r, ukąsił mnie kleszcz, obok kolana. Wyszedł
gładko ale po tygodniu odkryłam ,że nie cały. Po 2 tygodniach w
miejscu ukąszenia powstał 7 centymetrowy gorący, spuchnięty,
okropnie swędzący rumień z pęcherzami ( mam zdjęcie) Bardzo źle się
czułam, miałam stan podgorączkowy straszne skurcze łydki i zgłosiłam
się do lekarza w miejscu gdzie przebywałam (Człopa woj.
Zachodniopomorskie),
Pokazałam rumień i zapytałam czy to borelioza i otrzymałam
odpowiedź „ mnie to wygląda na uczulenie, dam profilaktycznie unidox
1opakowanie 1tabletka dziennie i maść hydrokortizon”. Powiedziała że
mam się nie zgłaszać do kontroli bo i tak rumień nie zniknie
wcześniej jak za 6 tygodni .

W październiku zatkały mi się uszy i zaczęło mi w nich chlupotać i
miałam zawroty głowy (po 2 tygodniach ropnego kataru) . Wymaz z uszu
był ok ale laryngolog zdecydowała się na rulid a za tydzień
ciprinol. Na uszy nie pomogło ale ogólnie poczułam się lepiej.
W sprawie pokleszczowej skierowano mnie do dermatologa na testy na
boreliozę bo zrobiły mi się dziwne zmiany skórne na stopach.
Testy wyszły pozytywnie w IgM >200 , IgG ok7. Dostałam unidox 2
opakowania i po tygodniu przerwy 1 opakowanie 2 razy dziennie.
Dermatolog uznała że to koniec kuracji bo 15 dni to prawie 3
tygodnie . Dla kontroli zaleciła mi powtórzenie IgG (?) IgG trochę
wzrosło i to ją zaskoczyło. Przepisała mi coś na alergie jakiś
aleric i alertec (jak rzekła „to zbije przeciwciała”wink Nie chciała
słuchać o moich różnych dolegliwościach i zostałam sama z Bb.
W trakcie kuracji poczułam się lepiej, po kilku dniach gorzej i tak
dotrwałam do grypy żołądkowej , którą poczęstowała nas córka i
wnusia. Po grypie dobre się skończyło.
W tzw międzyczasie pogorszył mi się wzrok, zwłaszcza na 1 oko które
jest po przejściach. Okuliści przebadali i wysłali mnie do
neurologa. Powtórzyłam IgG – 3.2 i IgM – 171

Neurolog przyjęła mnie do szpitala tam przebadała (Tk,MRJ.) ,
podała dożylnie adavin , Tarcefoxm 4 razy na dobę oraz carboxylazę
i B6 ale w drugiej dobie uczuliłam się na lek i wypisano mnie do
domu z zaleceniem leczenia w por. chorób zakaźnych.
NFZ zamknął poradnie zanim doszedł termin mojej wizyty i neurolog
skierowała mnie do szpitala zakaźnego w Bytomiu. Tam od kwietnia
czekam na przyjęcie.
Termin mam na 4 czerwca. Ordynator powiedział że skoro nie mam
wyniku Western-Blot to poleżę 1 dzień, zrobi mi to badanie i po
wyniku przyjmie mnie na leczenie jak wynik będzie pozytywny.
Zdjęcia rumienia , pozytywny IgM i objawy to podobno za mało.
Martwię się, że to następny lekarz który mi nie pomoże.
Boję się tego szpitala zwłaszcza po historii z tarcefoksymem . To
zatrucie i odczulanie spowodowało że oko zaczęło mi się wywracać,
przestałam na chwilę widzieć i powieka opadała i nie mogłam
otworzyć. Działo się to w drodze ze szpitala. Powtórzyło się kiedyś
jeszcze raz ale słabiej. Poza tym zaczerwieniła mi się skóra na
twarzy szyi i ramionach i straszliwie piekła i kłuła ,zwłaszcza jak
się trochę zagrzałam. Nie mogłam przez to spać i całkiem opadłam z
sił. Oczywiście nikt nie wiedział co to jest i desperacko
wysmarowałam się clomatrizolem i trochę pomogło. Teraz jak się
zagrzeje to kłuje mnie podbródek
Zostałam znów bez leczenia.

Moja lekarka rodzinna mówi że nie może leczyć choroby której nie zna
ale zajrzała do internetu i dała się uprosić na 4 opakowania unidoxu
2*1 a po zakończeniu kuracji na 4 opakowania tinidazolu , który
teraz biorę 1*2g i resztę po1g dzienne a po tinidazolu mam brać
ciprinol 2opakowania 2*500.
Trinidazol biorę od 3 dni i poty na mnie wyłażą i trochę brzuch boli
ale nic to. Jeszcze 3 dni…
Wydaje mi się że mniej cierpną mi kończynki i są trochę cieplejsze
czasami.
Ten unidox to dlatego że mam uczulenie na sefril,
augmentin ,ampicylinę,gentamycyne i tarcefoxym i strach mi coś
przepisać bo się uczulam.
Dotąd kartę u lekarza miałam pustą a w razie choroby stosowałam
zasadę „samo przyszło samo odejdzie” i było ok.
Badania okresowe co 4 lata zawsze w normie.
W 2005r zdarzyło mi się naderwać siatkówkę i później wymienić
soczewki z powodu zaćmy. Po remoncie oczu widziałam dobrze ale żyłam
z pewnymi ograniczeniami (jak mnie w czasie choroby, po 26 latach
zwolnili z pracy, zborowo z przyczyn podobno ekonomicznych, to
również z ograniczeniami finansowymi)

Wczoraj napisałam maila do pewnej lekarki z Krakowa z opisem swojej
bb story i wynikami badań.
Nie wiem czy to mądre ale przynajmniej się odważyłam.
Moja lekarka wolałaby żebym zniknęła ale nie wie dokąd mnie
przegonić.

Dziś piszę do Was bo po przeczytaniu części wpisów uznałam ,że warto
być w takim zacnym gronie i może nie będę już osamotniona. Obawiam
się tylko czy z powodu wzroku nie będę tu zawadzać.
Obserwuj wątek
    • jmgpk6 Re: Moja Kleszczoza 27.05.08, 19:43
      Czystej maści borelioza,leczyć czymprędzej;do szpitala iść,tym
      bardziej,że to wkrótce - nie ma możliwości,by Western Blot nie
      wypadł dodatnio-to ich przekona;dalsza droga już musi być samodzielna
      (czytać FAQ).jmgpk6
    • luna-3 Re: Moja Kleszczoza 27.05.08, 19:55
      Witaj jagodo,jestes biedulka,wiekszosc z nas przechodzila taka droge
      jak ty.Ja pracuje w irlandi,jak trafilam do szpitala zakaznego to
      zupelnie nie wiedzieli o czym mowie,dopiero w internecie zaczeli
      szukac no i niestety ich wiedza tez sie skonczyla na 4 tygodniach
      antybiotykoterapi.Dobrze ze sie zdecydowalas napisac do lekarza i do
      nas,samemu jest bardzo ciezko,a tutaj zawsze znajdziesz osoby
      rozumiejace twoje problemy i sluzace rada.Pozdrawiam serdecznie
      zycze wytrwalosci i cierpliwosci.Gabrysia
      • jagoda398 Re: Moja Kleszczoza 28.05.08, 09:14
        biorę 4 dzień tinidazol ale bez abx. Po 3 dniach na tini mniej mnie
        boli głowa i zmiękły mi trochę węzły na szyi ale po przeczytaniu FAQ
        jestem wystraszona, że mi to zaszkodzi i rozniosę bb po całym
        organiźmie. Lekarka kazała brać abx po skończeniu tini i teraz nie
        wiem co robić. Jeżeli sama zarządzę i wezmę ten ciprinol od dziiaj z
        tini ,to czy mi to nie zafałszuje WB, który mam mieć w środę w
        szpitalu. Do tego nie wiem czy ciprinol działa na bb.
        • jmgpk6 Re: Moja Kleszczoza 28.05.08, 09:38
          Najlepiej chyba na te kilka dni wstrzymać się z leczeniem,prawie rok
          po zakażeniu nie czyni to znaczącej różnicy.jmgpk6
          • jagoda398 Re: Moja Kleszczoza 28.05.08, 10:30
            Dziękuję za wpisy. Bardzo staram się nie zwariować i każde mądre
            słowo mi pomaga.A nie mam z kim pogadać, bo temat obcy a ja od dawna
            stronię od ludzi.Jak się kiedyś,za namową męża, przełamałam i
            poszłam na spotkanie ze znajomymi do kawiari , to okazało się że nie
            potrafię się wygadać bo słów mi brakje i czułam się jak debil
            • stachenka Re: Moja Kleszczoza 28.05.08, 15:31
              Obawiam się, że takich debili to więcej jest wink
              • haga58 Re: Moja Kleszczoza 28.05.08, 21:41
                spróbuj zgłosić się do Szpitala Wojskowego w Wałczu-tam boreliozy nie lekceważą
                • jagoda398 Re: Moja Kleszczoza 28.05.08, 22:04
                  Wałcz chyba odpada ,bo jestem z Dąbrowy Górniczej i mam skierowanie
                  do szpitala w Bytomia. No chyba że nie muszę się leczyć w
                  województwie gdzie mieszkam. Dotąd szczęśliwie nie musiałam tego
                  wiedzieć
              • jagoda398 Re: Moja Kleszczoza 28.05.08, 22:07
                O otępieniu umysłowym przy bb czytałam ale mnie to właśnie
                najbardziej męczy, bardziej niż dolegliwości fizyczne. Bardzo się
                zmieniłam i źle mi z tym Stachenko
                • stachenka Re: Moja Kleszczoza 28.05.08, 23:45
                  Nie martw się, Jagódka, jeszcze się "odtępimy". Idę o zakład, że Ty będziesz
                  pierwsza, bo Twoja borelka jest duuuuuuużo młodsza.
                • jagoda398 Re: Moja Kleszczoza 09.06.08, 09:17
                  Przespałam się w szpitalu zakaźnym w Bytomiu. Lekarz nie uznał moich
                  poprzednich badań, zdjęcia rumienia i objawów. Pobrano mi krew na WB
                  (podobno zrobią w swoim lab). O 7.40 rano byłam już w domu. Po wynik
                  mam dzwonić za 2 tyg. Jak będzie negatyw ,to nie będą mnie
                  leczyć,jak pozytywny to będę czekać na termin .
                  Leczenie u nich jest oparte na WB i wyniku punkcji (na punkcję nie
                  wyraziłam zgody). Po punkcji określają czy jest to
                  neuroborelioza ,czy zwykła borelioza. Różnica w leczeniu polega na
                  tym że neuro leczą 4 tyg. a zwykłą 3 tyg. Pacjętki dostają litrową
                  kroplówkę 1raz dziennie ale nie wiedzą jaki to abx.Bez względu na
                  objawy , które im zostały ,tamtejszy dr-Bóg mówi im że są
                  wyleczone.Po 3 miesiącach mają przyjechać do kontroli. Niektóre z
                  neuro mają ponawiną punkcję.
                  Szkoda że tego nie nagrywałam. Poznałam wszystkie kobiety leżące na
                  oddziale(5szt). Święcie wierzą że są pod najlepszą opieką.
                  Ja zapytałam dr wszystkowiedzącego czym mnie będzie leczył i wiem że
                  cefalosporyną. przypomniałam mu o moim wstrząsie po tarcefoksymie i
                  dostanę doxy. Wkurzył się że pytam i neguje że doxy żre żyły(jego
                  pacjętkom nie żre). Do domu nic mi nie zapisał choć prosiłam bo bb
                  zaczęła mi atakować stawy i ogólnie ledwie żyję. Prosiłam o sugestie
                  dla mojej rodzinnej ale nic nie będzie mówił dokąd nie stwierdzi bb.
                  A na moich wynikach IgM>200 a za 3 m-ce w innym lab.IgM 171.
                  RATUNKU!!!
                  • jmgpk6 Re: Moja Kleszczoza 09.06.08, 09:36
                    Obawiam się,że w tej sytuacji pozostaje tylko leczenie
                    prywatne,niestety. jmgpk6
                    • jagoda398 Re: Moja Kleszczoza 09.06.08, 10:18
                      Bardzo proszę o namiary na lekarzy forumowych. Do Krakowa mam tylko
                      maila ale wiem, że w tej chwili mogę się nie załapać. Będę wdzięczna
                      za opinię o leczeniu w Bielsku ,bo nie wiem kto się tam leczy. Na
                      razie zajadam ciprinol 3*500, od rodzinnej ale mam go na tydzień i
                      nie mam pojęcia czy on na coś odkleszczowego działa i moja rodzinna
                      też nie.Dała bo nie jestem na to uczulona. Wiem tylko że to trucizna
                      okropna.
                      Na razie będę się jej trzymać, bo myślę że zgodzi się przepisywać
                      leki od prywatnego (jak w końcu dostanę leki). Jak nie to pożegnam
                      ją bez żalu. Ostatnim wyleczony przez nią był pluszowy miś w
                      przedszkolu ale przynajmnie nie udaje Boga, rozmawia ze mną no i
                      zajrzała do netu.
                      Kończę bazgroły ,bo mam doły.
                      • jagoda398 Leczę się niestandardowo 15.07.08, 21:00
                        Mój zestaw
                        ROLICYN 150 - 2X2
                        BISEPTOL 960 - 2X2
                        ZAMUR 500 - 2X2
                        TINIDAZOL 500 - 2X1 15 DNI
                        Zestaw witaminowy,magnez,Omega3,wit B,3 probiotyki
                        Dieta
                        • swigonka Re: Leczę się niestandardowo 15.07.08, 22:31
                          jagoda gdzie się leczysz?
                          jak się czujesz na tym zestawie/?
                          • jagoda398 Re: Leczę się niestandardowo 15.07.08, 23:06
                            Po kuracji wyproszonej od 1 kontaktu , bo okazało się że u nas nie
                            ma rodzinnych, poczułam się lepiej. Po raz pierwszy od miesięcy moje
                            kończynki zrobiły się ciepłe i odpuściło trochę otępienie.
                            Dostałam krople azitromycynę od okulisty i na miesiąc poprawiło
                            się z oczami.
                            Korzystając z lepszego samopoczucia podjęłam poszukiwania innego 1
                            kontaktu. (celowo nie nazywam ich lekarzami 1 kontaktu ,żeby nie
                            obrażać lekarzy)
                            Nie chcę opowiadać czego się nasłuchałam . bo żenada
                            kompletna ,łącznie z negowaniem istnienia boreliozy. Podobno
                            dodatnie Elisy i WB wychodzą każdemu np. przy uczuleniach i jedna
                            z kandydatek na moją 1 kontaktu ma dodatni Igm600 ,bo jest
                            alergikiem a nie przez kleszcze , które ją też żarły .Wydaje mi
                            się ,ze „Diagnostyka robi do 200.
                            Najwięcej nasłuchałam się o ich wynagrodzeniach , co mnie wielkie
                            g…. obchodzi. ( piii, piii,pii)
                            Lekarza nie znalazłam i przestałam łaźić, Po ciprinolu bolą nogi i
                            nie wolno ich męczyć przez jakiś czas.
                            Później zajęłam się czarami w postaci nalewki z kitu pszczelego,
                            zappera, Paraprotexu. Byłam też 2 razy u bioenergoterapeuty. Po
                            pierwszej wizycie ścięło mnie na 3 dni coś jakby herx.??
                            Ogólnie w znośnej formie doczekałam wizyty u „forumowego” lekarza.
                            W tym momencie kończą się czary i zaczyna się eksperyment.
                          • jagoda398 Re: Leczę się niestandardowo 15.07.08, 23:24
                            W porównaniu do zeszłego tygodnia z przed abx,to Z DYCHAM.
                            Zaczęłam w piątek od zamuru. Mogłam być na niego uczulona. Ale nic
                            się nie stało i od soboty biorę też biseptol i rolicyn a od dziś
                            tinidazol.
                            W niedzielę w nocy zwymiotowałam a w ogóle mdli mnie cały czas,
                            zwłaszcza zaraz po lekach. Miałam też przekrwione policzki z lekką
                            wysypką. Jestem przeczulona na zapachy i mam piciowstręt i brak
                            łaknienia co u mnie jest niespotykane.
                            Wyrazy podziwu dla łykających abx miesiącami.
                            Czy naprawdę pilnie to wszystko łykacie?????
                            • niebieskaaa Re: Leczę się niestandardowo 15.07.08, 23:33
                              jesteś super zuchem Jagoda! również mam ten zestaw leków. nie
                              wymiotuję, ale z innych wiadomych względów spędzam sporo czasu w
                              toalecie, do której biegam szybkim sprintem... taki urok tego
                              leczenia
                              • jagoda398 Re: Leczę się niestandardowo 15.07.08, 23:39
                                W toalecie..eh...marzyłam o tym 3 dni zanim się stało.Reagujemy
                                inaczej.
                                Od kiedy masz ten zestaw?
                                • jagoda398 drugi dzień tini 16.07.08, 23:46
                                  6 dni abx+od wczoraj tini.Oczy przekrwione, pod oczami czarne wory
                                  -wyglądam upiornie.Coś się dzieje z moimi oczami a od poniedziałku
                                  odwlekam wyjazd do okulisty.Oczy mam po kapitalnym remoncie więc
                                  trzeba o nie dbać wyjątkowo a ja nie mam siły nic postanowić i nic
                                  zrealizować. Czuję się okropnie od pierwszego dnia leczenia i co
                                  dzień gorzej, wydaje mi się że mózg mi spowalnia. Boję się położyć
                                  bo po wieczornych abx robi mi się słabi i serce dziwnie pracuje.
                                  • fionka21 Re: drugi dzień tini 17.07.08, 10:31
                                    Jagódko, prawdopodobnie masz herxa, więc pomimo, że się źle czujesz - to jest
                                    dobry objaw. A jak jest dzisiaj? Jeśli objawy niekorzystne będą zbyt mocne to
                                    zmniejsz dawki leków o 1/2. Też jestem na tym zestawie i chwalę go sobie. Leczy
                                    też chlamydię pn., którą u siebie podejrzewam (nadwrażliwość na chemię, zapachy).
                                    Napisz, czy leczysz się w Krakowie?
                                    Pozdrawiam, Anka
                                    • jagoda398 Re: drugi dzień tini 17.07.08, 11:54
                                      Tak leczę się w Krakowie. Cieszę się że jest ktoś komu pasuje ten
                                      zestaw. Niebieska ma po nim problem z nogami ,bo musi szybko biegać
                                      do ....
                                      Myślałam że bedę gorzej znosić bo ja zawsze byłam nadwrażliwa na
                                      chemię (nawet w żywności)Po samym unidoxie,w drugiej dobie miałam
                                      ogromnego herxa i wyglądało na to ,że to moja ostatnia noc przy
                                      życiu.
                                      Na razie ledwo żyję z czego tylko część to herx a reszta to przez
                                      tablety. Nie daję rady połknąć 2 biseptoli. Wieczorem wszedł mi
                                      tylko jeden i dziś rano też jeden. Szkoda mi zwracać tyle dobra i po
                                      jednym się poddałam. Jak dłudo się leczysz i ile na tym zestawie?
                                      • jagoda398 Dietka 17.07.08, 22:52
                                        Trzy dni przygotowywaliśmy z mężem żytni chlebek na zakwasie. Po
                                        upieczeniu i rozkrojeniu skórki(na szczęście była w pobliżu piła
                                        łańcuchowa) okazało się że w środku jest coś jaby kasza z żurkiem.
                                        A miał mi osłodzić połykanie biseptlu, który jest zmorą dla mojego
                                        gardła i żołądka
                                        • niebieskaaa Re: zestaw 18.07.08, 08:50
                                          ja mam ten zestaw dopiero czwarty dzień. dzisiaj "rozsypały" mi się
                                          kości w plecach. czuję każdą z nich z osobna, ale skoro tak tzn., że
                                          zestaw działa jak trzeba. co prawda nie udało mi wyspać, ale czuję,
                                          ze mam energię
                                          • jagoda398 Re: zestaw 18.07.08, 09:44
                                            Do Niebieskaa
                                            Czy ty bierzesz te paskudy razem na kupę czy jakoś dzielisz?
                                            Ja zaczynam od rolicynu.Za ok godzinę śniadanie z zamurem i po
                                            godzinie Biseptol z czymś co lubię np z duszonym schabem na zimno.
                                            Znów przerwa i tini a w czasie obiadu omego,wit, magnez laktiv up.
                                            Wieczorem powtórka + probakti4 przed snem.
                                            Może masz lepszy sposób , bo mi godzin brakuje
                                            • jaga.pl Re: zestaw 21.07.08, 15:39
                                              Witam!!

                                              ja też jestem na tym zestawie i mam ten sam problem z czasem jak go rozłożyć aby
                                              było dobrze i jem podobnie jak ty tylko od początku u mnie pojawiły się najpierw
                                              małe i gdzie nie gdzie czerwone plamki zupełnie nie szkodliwe a po paru dniach
                                              praktycznie jestem cała czerwona i zaczyna mnie to swędzieć próbuje skontaktować
                                              się z lekarzem ale na razie mi się nie udaje.
                                              pozdrawiam
                                              a ból brzucha i wymioty niestety też miewam wymioty rzadko ale ból niestety dość
                                              często .
                                          • jagoda398 Slad po rumieniu 18.07.08, 09:50
                                            U mnie zestaw też działa. Objawy pojawiają się i znikają.
                                            A z ciekawostek :po kąpieli w miejscu RUMIENIA pojawiła się
                                            sinoczerwona plama, od dwóch dni widziałam ją też w dzień czyli bez
                                            kąpieli i tarcia ręcznikiem. Ot taki dziwoląg
                                            • nelka2911 Re: Slad po rumieniu 21.07.08, 16:02
                                              Mam dokłanie ten sam zestaw, lekarz polecił mi zastapienie biseptolu
                                              bactrim, lepiej go sie połyka i toleruje, ale jest droższy. Ostatni
                                              kupiłam, ale tańszą wersję bactrimu no i niestety musiałam odłożyć
                                              leczenie na tydzień czasu mnie osobiście nie posłużyła tańsza
                                              wersja. Polecam wersję droższą na opakowaniu jest żółty ( niewiem
                                              czy prawidłowo to określę) wielokąt<_____>. Ten toleruję bez
                                              problemowo
                                              • jagoda398 Nowy kleszcz w mieście!!! 22.07.08, 09:13
                                                Po 9 dniach leków i nie ustającego złego samopoczucia, straszliwie
                                                rozbolały mnie oczy. Zaczęło się w piątek przy patrzeniu na bok. W
                                                niedzielę jedno oko zabolało i zalało się krwią.
                                                Wczoraj dzień spędziliśmy w Klinice Okulistycznej w Katowicach. Lało
                                                i wiało, więc długie spodnie.
                                                Okulistka nie dopatrzyła się niczego ekstra, przepisała krople
                                                Indocoryle i Azitro.
                                                Wróciłam padnięta i nie wystawiłam już palca za próg.
                                                Przy wieczornej kąpieli znalazłam w dole podkolanowym TO (patrz
                                                zdjęcie).
                                                <script type="text/javascript"
                                                src="fotoforum.gazeta.pl/zajawka.xjs?
                                                id=7508077802&a=jagoda398&tag=&showTitle=1&count=3&defaultStyles=1">
                                                </script>
                                                • jagoda398 Re: Nowy kleszcz w mieście!!! 22.07.08, 09:18
                                                  No i nie wiem jak dodać to zdjęcie. Powinno być proste a wyszło co
                                                  wyszło
                                              • jagoda398 Re: Slad po rumieniu 24.07.08, 09:08
                                                Dzięki za rady. Powoli się oswajam z abx. Rolicyn na 1 ogień a
                                                reszta ładnie wchodzi z jedzeniem i łyczkiem picia. Na lekach czuję
                                                się jak na wielkom nieustającym kacu tyle że mnie nie suszy. Tini
                                                nie ma na to wpływu (biorę czy nie to kac jest)
                                                • jagoda398 Re: Slad po rumieniu 11.08.08, 12:48
                                                  Mdli mnie przez większość czasu, odkąd rozpoczęłam kurację. Już
                                                  chwilę po połknięciu leków zaczynam się źle czuć. Ostatnie 2 i pół
                                                  dnia kiepściutkie. Nastrój depresyjny i tak z łóżka do łóżka i świat
                                                  cały miałam w nosie. Od wczorajszego popołudnia, na odmianę świat
                                                  bym przeskoczyła (tyle że nogi mnie zabolały na 1 piętrze)
                                                  Jestem po 2 wizycie. Dojadam poprzedni zestawik a następny taki sam,
                                                  tyle że bez Zamuru.
                                                  Zrobiłam koinfekcje w Poznaniu. Wynik miał być w środę, czwartek i
                                                  nic. Nerwy. Czekam
                                                  • jagoda398 Wyniki z Poznania 13.08.08, 18:48
                                                    Robiłam koifekcje w CBDNA.
                                                    Bart i babs - NEGATYWNY
                                                    Na bb mam 2 Elisy i 1 WB wysokopozytywne Igm więc nie było potrzeby
                                                    robić PCR (dr tak uznała)
                                                    Jersirię mam z posiewu kału negatywną i negatywną chlamydię tr od
                                                    gin.
                                                    Po nerwówce w oczekiwaniu na wyniki, chwila oddechu i usmiechu.
                                                    Planuję badania w Lublinie i doradźcie mi czy zlecać jersirię i
                                                    chlamydie tr czy wierzyć w wynikom które już mam?
                                                  • anyx27 Re: Wyniki z Poznania 13.08.08, 18:59
                                                    Ja zrobilabym w lublinie wszystko. moja jula np. ma w poznaniu bart
                                                    na minus, babs na plus. a wpoznaniu odwrotnie. u mnie podobnie.
                                                  • jagoda398 Re: Wyniki z Poznania 13.08.08, 20:16
                                                    No to dylemat. Czytam o tych sprzecznych wynikach i wkurzam się że
                                                    dużą kasę biora i człowiek dalej głupi.
                                                    A dziecku bym powtórzyła dla własnego spokoju. Najgorszy ten strach
                                                    o dzieciaki.
                                                  • jagoda398 Trzeci etap leczenia 27.09.08, 10:50
                                                    Najpierw co po drugim zestawie: po okresie kilku dni z herxem
                                                    wyjechaliśmy na urlop do lasu. Warunki prawie biwakowe ,więc zwykłe
                                                    codzienne czynności wymagały sporo ruchu więc tuptałam od rana do
                                                    nocy z przerwą na dłuższą drzemkę po obiedzie. Jak tylko bb trochę
                                                    odpuszczała ,to spacery po lesie, praca na działce. Miejscowy
                                                    piekarz piekł mi co tydzień chleb z żyta bez drożdży. Schudłam
                                                    kolejne 3,5kg(a nie było już z czego więc mogę zdejmować spodnie bez
                                                    rozpinania guzika). Od 1 do 8 września wyłaczenie , bóle nóg
                                                    uniemożliwiające chodzenie, bóle wszystkiego, apatia, strach że się
                                                    załóatwiłam prochami itd itp. Przeszło ok 10 września i wulkan
                                                    energii i chęci do życia. Teraz znów gorzej.Pojawiły się zpowrotem
                                                    moje pierwsze objawy tzn. ból głowy i bolesne kurcze łydek. W
                                                    przyszłym tygodniu planuje na 3 tyg ceftriakson w szitalu i dodatki
                                                    uzgodnione z Naszą Góru ,żeby bb nie zapomniały że to wojna wg
                                                    ILADS. Rolicyn i tini nadal + recepta na biotrakson jak wrócę ze
                                                    szpitala i to tyle
                                                  • jagoda398 Re: Trzeci etap leczenia 27.09.08, 22:13
                                                    martwią mnie częste bóle ścięgien i bóle nóg uniemożliwiające
                                                    chodzenie i trzęsiawka lewej ręki i słabość taka. że ziemniak
                                                    którego mam obrać jest zbyt ciężki. Brałam 2 razy ,odkąd
                                                    zachorowałam Ciprinol, kóry jest chinolonem. A w ogóle to często mam
                                                    okresową panikę,że jak już mi się uda wyleczyć to zostanę dziadem po
                                                    takiej ilości prochów i toksyn z bb. Jeszcze muszę zrobić badania w
                                                    Lublinie ale przed szpitalem już nie zdążę.A co do szpitala to boję
                                                    się wstrząsu, bo ceftriakson niezdrowy dla uczulonych na penicylinę.
                                                    W kwietniu po tarcefoksymie, na naurologii, miałam wstrząs w drugiej
                                                    dobie (a może to był herx) i nawet nie chcę tamtej nocy pamiętać.
                                                    Dostałam wapno i hydrocortyzon dożylnie i skóra paliła mnie przez
                                                    kilka tygodni oko mi ślepło i się wywracało i opadała mi powieka i
                                                    nie chciała się otworzyć. I jeszcze wątpliwość czy brać 2*2 rolicyny
                                                    po kryjomu w tym szpitalu, bo tini napewno wezmę. A jak coś pójdzie
                                                    nie tak ,to lekarze nie będą wiedzieli ,że się po kryjomu nażarłam???

Nie masz jeszcze konta? Zarejestruj się


Nakarm Pajacyka