Dodaj do ulubionych

ugryzienie ticka/kleszcza a ciaza...

16.06.08, 14:17
znalazlam was dopiero wczoraj, mam do was pytanie:
czy sa na forum osoby, ktore zostalu ukaszone przez kleszcza z lyme
desease bedac w ciazy i dzieci ktore potem sie urodzily sa zdrowe ??
jestem w siodmym miesiacu ciazy, trzy tygodnie temu zostalam
ugryziona,nastepnego dnia pojawil sie bull's eye,czerwono-bialy
okrag dookola ugryzienia,wiec pojechalam od razu do szpitala...tam
wydano diagnoze : lyme desease/borelioza.
nie pobrano mi krwi, bo ,jak twierdza we krwi lyme pokaze sie
dopiero po 6 tyg, ale dano mi antybiotyk, amoxyciline 500,na trzy
tygodnie ,po 3x dziennie, ktora wlasnie skonczylam brac...
tutejsi lekarze twierdza ze skoro zareagowlam od razu i tak szybko
to antybiotyk zabil w miejscu lyme i nie rozprzestrzenilo mi sie to
w ciele, oraz ze dziecko jest bezpieczne...
mam pytanie do dziewczyn w podobnej do mojej sytuacji, czy
rzeczywiscie ich dzieci po urodzeniu byly zdrowe??
Obserwuj wątek
    • swigonka Re: ugryzienie ticka/kleszcza a ciaza... 16.06.08, 14:22
      witaj. tak, jest gdzieś wątek o ugryzieniu kleszcza w trakcie ciązy-
      pewnie ktoś Ci zaraz odp.
      skoro był rumień to była i borelioza. miałas dobry antybiotyk tylko
      nie wiem, czy nie za krótko...jest on bezpieczny dla dzidziusia,
      więc ja bym chyba brala aż do rozwiązania.
      może ktoś mądrzejszy sie wypowie.
    • stachenka Re: ugryzienie ticka/kleszcza a ciaza... 16.06.08, 14:43
      > nie pobrano mi krwi, bo ,jak twierdza we krwi lyme pokaze sie
      > dopiero po 6 tyg,

      Jak miło, ze są lekarze, którzy wiedzą, ze przeciwciał nie ma od razu! Chyba
      dobrze trafiłaś.
      • nataszkam Re: ugryzienie ticka/kleszcza a ciaza... 16.06.08, 16:29

        Bo to nie polscy lekarze byli ;P

        A dawka to nie za mała była i nie za krótko jednak? Hm..
    • franiolek1 Re: ugryzienie ticka/kleszcza a ciaza... 16.06.08, 18:16
      Dostalas leczenie dla bozej-krowki.
      Powinnas byc przeleczona amoxycylina przez mniej wiecej dwa
      miesiace. Dawka tez powinna byc odpowiednia - 1.5 g to dawka dla
      malego dziecka.
      Szybko skontaktuj sie z lekarzem, ktory zna te chorobe, bo zostalas
      zainfekowana ( gdy jest rumien, testy sa zbedne) a musisz bronic i
      siebie i dziecko przed bakteria.
      Nie wiem skad jestes, nie moge Ci doradzic gdzie szukac lekarza.
      Pozdrawiam Joasia
      • techuby Re: ugryzienie ticka/kleszcza a ciaza... 16.06.08, 19:23
        nie mieszkam w Polsce,tylko w USA, zapytam mojego gina czy to nie za
        krotko...ale tak mi wlasnie zalecil,trzy tygodnie amoxycyliny,i
        powiedzial ze musze wybrac do ostatniej tabletki,jesli przerwe moge
        miec powiklania (ryzyko dla dziecka)
        moj lekarz mial na moj temat konsultacje z bakteriologiem i
        noenontologiem....to samo potwierdzil dermatolog.
        kurcze, nie straszcie mnie....
        • kkkkk4 Re: ugryzienie ticka/kleszcza a ciaza... 16.06.08, 19:34
          Oglądnij sobie zwiastun filmu o boreliozie na stronie
          stowarzyszenia. Tam jest o kobietach, które urodziły chore dzieci bo
          bakteria przeszła przez łozysko, a lekarze oczywiscie temu
          zaprzeczali. Trudna sytuacja i presja czasu, wiadomo- antybiotyki w
          ciązy przeażające, ale ja bym chyba bardziej sie bała niezaleczonej
          choroby.
        • nataszkam Re: ugryzienie ticka/kleszcza a ciaza... 16.06.08, 20:20
          techuby napisała:

          > zapytam mojego gina czy to nie za
          > krotko...
          > moj lekarz mial na moj temat konsultacje z bakteriologiem i
          > noenontologiem....
          >to samo potwierdzil dermatolog.

          No ale oni nie leczą chorób odkleszczowych przecież...
          Na boreliozie i jej krewniakach znają się LLMD, a w USA masz
          najlepszych. Poszukaj na Lymenecie.

          lymenet.com
          • franiolek1 Re: ugryzienie ticka/kleszcza a ciaza... 16.06.08, 20:54
            Wydaje mi sie, ze powinnas skontaktowac sie z doktorem Jonesem. To
            pediatra, ktory leczy dzieci z borelioza, i w szczegolnosci dzieci z
            wrodzona borelioza. Mysle, ze on wie, jakie jest ryzyko, jak podejsc
            do sprawy. Mozliwe, ze Twoj lekarz bedzie chcial z nim porozmawiac.
            • techuby Re: ugryzienie ticka/kleszcza a ciaza... 16.06.08, 21:12
              jak moge sie skontaktowac z dr Jones'em ?
              • techuby Re: pytanie o dr Jones'a 16.06.08, 21:20
                czy masz jakis kontakt do niego ? skad o nim wiesz? leczyl cie?
                jak sama moge go znalezc ? chcialabym porozmawiac z nim na ten temat.
                moze udaloby mi sie doprowadzic do konsultacji ja-on-moj gin na
                telefonie ?
                • franiolek1 Re: pytanie o dr Jones'a 16.06.08, 21:26
                  Tu masz namiary do dr Jones'a

                  CHARLES RAY JONES, M.D.
                  Madison Towers
                  111 Park Street, 1st Floor
                  New Haven, Connecticut 06511
                  Tel (203) 772-1123 Fax (203) 772-0682

                  Skad o nim wiem? smile)
                  To lekarz, ktory leczy tysiace chorych dzieci, o ktorym mozna
                  przeczytac w wielu artykulach o boreliozie u dzieci, na roznych
                  forach.
                  Sam pisze tez rozne teksty.
                  To lekarz, ktory wspolpracuje z ILADS, jest nadzwyczajnym lekarzem i
                  czlowiekiem.
                  Niestety nie leczyl moich dzieci...
                  Czy czytalas FAQ?
                  • kkkkk4 Re: pytanie o dr Jones'a 16.06.08, 21:28
                    a obejrzałaś film o którym Ci napisałam? Tam mozesz zobaczyć doktora
                    Jonesa.
                    • techuby Re: pytanie o dr Jones'a 16.06.08, 21:31
                      dzieki zadzwonie do niego,
                      film probowalam obejrzec ale nie moge go otworzyc wcale.
                      • franiolek1 Re: pytanie o dr Jones'a 16.06.08, 21:39
                        Tu masz krotki tekst o nim

                        www.wildernetwork.org/LDpediatricfund.html
    • emilata Re: ugryzienie ticka/kleszcza a ciaza... 19.06.08, 14:11
      U mnie rumień pojawił się w 2 miesiącu ciąży. Do lekarza poszłam po miesiącu i
      też przez trzy tygodnie brałam amoxycilinę. I to był koniec mojego leczenia.
      Synek urodził się zdrowy.Ma teraz 5 miesięcy - ładnie się rozwija i poza alergią
      (którą ma też starszy syn) i kolką nic mu nie dolega. Ja za to żałuje że
      zaufałam lekarzowi i tak krótko się leczyłam bo pewności nie mam czy jesteśmy
      zdrowi.
      Powodzenia w leczeniu i wiary, że wszystko się dobrze skończy życzę.

    • techuby moj progress... 27.06.08, 19:00
      skontaktowalam sie z podanym dr Jonesem,ktory zalecil mi przez
      telefon branie dodatkowo dwoch silnych antybiotykow do konca ciazy...
      nawet nie chcial sie ze mna spotykac....
      zasiegnelam innych opinii lekarskich, roznych specjalnosci ,z
      Uniwersytetu Yale w New Haven, ktorzy zgodnie twierdzili ze dr Jones
      jest niekompetentny,wrecz ze jest crazy i mam sie z nim nie
      spotykac,ma bardzo negatywne opinie,w srodowisku lekarskim nie znany
      nawet jest jako lekarz-specjalista od tickow....on jest po prostu
      pediatra.lekarzem od tickow zrobil sie chyba samozwanczo....
      oficjalnie moje leczenie trzy tygodniowe antybiotykiem powinno
      wystarczyc,dziecko nie bedzie chore,bo przez lozysko nic do niego
      sie nie dostanie, a po urodzeniu,dla mojego swietego spokoju,zrobia
      mu PCR test...zdaniem lekarzy trzymanie mnie dluzej na antybiotyku
      (do konca ciazy) mogloby jedynie zdzialac wiecej zlego niz dobrego.
      • truethompson Re: moj progress... 27.06.08, 19:25
        Trzeba bylo sie nas spytac i wtedy bys uslyszala, ze ci z Yale sa niekompetentni.
        • franiolek1 Re: moj progress... 27.06.08, 19:41
          No to masz wszystkie informacje w reku, teraz Ty decydujesz.
          Powodzenia.
          • techuby Re: moj progress... 27.06.08, 20:10
            dzieki franiolek....
            ci z Yale sa bardzo kompetentni, za to dr Jones nie jest wcale
            zwiazany z Uniwersytetem Yale...
            • kkkkk4 Re: moj progress... 28.06.08, 10:45
              Czuję sie urażona doprawdy..urażona w imieniu wszystkich chorych i
              cierpiących i uciemiężonych przez boreliozę. Tak te słowa brzmią
              wyniośle, ale tak właśnie czuję gdy ktoś w sposób bezmyślny i
              okrutny obraża takie lekarza jak Jones. Myślę, ze najrozsadniej
              będzie zakończyć tę bezproduktywna dyskusję. Po prostu niektórym nie
              da sie pomóc....
              • stachenka twój progress... a moje oracle ;) 28.06.08, 13:41
                Kkkk, spokojnie. Dziewczyna ma z jednej strony opinię grupy anonimowych ludzi z
                internetu, a z drugiej lekarzy z uniwersytetu. Spójrz na to jak nie-borelkowiec.
                Kto wygląda bardziej wiarygodnie?
                Czasem człowiek musi się sparzyć, żeby się o czymś przekonać i nie ma co się na
                niego obrażać.
                • techuby Re: twój progress... a moje oracle ;) 28.06.08, 14:25
                  napisalam jedynie jaka ma ten lekarz opinie wsrod innych lekarzy....
                  nie wszyscy sa tak naprawde tymi za ktorych sie podaja....
                  • kkkkk4 Re: twój progress... a moje oracle ;) 28.06.08, 14:46
                    ależ my doskonale wiemy jaką ten lekarz ma opinie wśród
                    innych "lekarzy". Mimo to sadzę, że jest nie ładnie po pierwsze
                    pisać takie przykre rzeczy na lekarza, który poświęcił sie aby
                    pomagać innym a po drugie ludzie na tym forum lecza sie własnie po
                    linii ilads i taki dr jak Jones jest tu bardzo poważanym lekarzem,
                    bo wszyscy czerpiemy z jego wiedzy, wiec pisać na forum
                    niepochlebnie o nim to tak jakby przyjść do kogoś na obiad i
                    krytykować jego umiejętnosci kulinarne-piekielny nietakt.
                    • techuby Re: twój progress... a moje oracle ;) 28.06.08, 20:36
                      nie przesadzaj,ty lekarza znasz tylko z internetu i nigdy nie mialas
                      z nim kontaktu, ja -tak, wiec uwazam ze moge sie na jego temat
                      wypowiedziec i powinnam sie podzielic opiniami na jego temat jakie
                      tu slysze......tym bardziej ze przez osoby ktore nigdy nie mialy z
                      nim stycznosci traktowany jest jak jakies guru i wyrocznia.
                      • kkkkk4 Re: twój progress... a moje oracle ;) 29.06.08, 07:40
                        Wybacz, ale nie jesteś dla mnie żadnym autorytetem zwłaszcza w
                        dziedzinie boreliozy. Ten lekarz ma wielki wkład w walkę z tą
                        chorobą i obserwacje na ktrórych opiera sie m.in moje leczenie i
                        wielu chorych. Leczenie tak skuteczne, że po latach cierpień mogę
                        już normalnie funkcjonować. Gdyby nie tacy lekarze jak Jones, Donta,
                        Burrascano (jest większa grupa tych "oszołomów") mnie by już nie
                        było na tym świecie, wiec nie muszęmiec z nimi stycznosci żeby
                        wiedzieć jak wiele im zawdzięczam. Mierzi mnie, że jakaś dziewczyna
                        tak bez zastanowienia wyraza publicznie tego typu opinie w dodatku
                        bez znajomości podstaw. Jones poradził Ci jak uniknąć dramatu w
                        zyciu swoim i dziecka. Pewnie, ze na słowo antybiotyk większość
                        ludzi drży, a borelioza wzbudza smiesznosć ale on widzi to z innej
                        perspektywy, bo na żywo zetknał sie z dramatami jakie są
                        konsekwencją tej choroby. Zakonczmy dyskusje bo widac ze te
                        argumenty do ciebie nie przemawiaja i sama wiesz najlepiej wiec ja
                        juz nie mam ochoty przekonywac.
                        • techuby Re: twój progress... a moje oracle ;) 29.06.08, 15:31
                          masz racje, zakonczmy te dyskusje, tym bardziej ze jakas inna
                          dziewczyna opiera swe leczenie na teoriach lekarza ktorego nigdy nie
                          poznala, zna go jedynie z publikacji w internecie i nie jest
                          kompletnie zainteresowana zasiegnieciem na jego temat opinii w
                          srodowisku lekarskim ktore go zna. ja z kolei nie rozumiem tego.
                          a tak do konca to nie wiemy czy pomoglby mi rzeczywiscie uniknac
                          dramatu w moim zyciu i w zyciu mojego dziecka.
                          powodzenia w leczeniu.
                          • stachenka Re: twój progress... a moje oracle ;) 29.06.08, 16:18
                            Zaraz się okaże, że żeby wziąć szczepionkę trzeba najpierw spotkać się z
                            Pasteur'em i paroma jego kolegami.

                            Leczenie jakiemu się poddajemy nie jest oparte na teoriach Jonesa, ale na jego
                            praktyce lekarskiej.
                            Teorie mają ci z uniwersytetów i kierują się zasadą, że jeśli fakty przeczą
                            teorii, to tym gorzej dla faktów.

                            Nie bardzo wiem, czego właściwie tutaj szukałaś, skoro to, co piszemy nie ma
                            dla Ciebie zupełnie żadnej wagi.
                            Zrobisz jak zechcesz. Gdyby jednak okazało się, że lekarze z Yale nie są tak
                            kompetentni jak teraz Ci się wydaje i że nieracjonalne dziewczyny z internetu
                            mogą mieć rację, to zapraszamy.
                      • lidiam1 Re: twój progress... a moje oracle ;) 30.06.08, 19:22
                        oj dziewczyny dziewczyny. Po co tyle wrzasku, forum jest po to by
                        wymieniać opinie, by czegos sie dowiedziec itd.
                        Dziewczyna jest po prostu przerazona tym bardziej ze jest w ciąży i
                        szuka najlepszego rozwiązania a ze poznaje ten temat dopiero,
                        poznaje rozne stanowiska roznych lekarzy zamiast pomóc to atakujecie
                        ją, stachenka nie strasz bo niedawno mnie też straszylas.....smileNie
                        mozecie po prostu normalnie powiedziec co myslicie bez obrazania?
                        Czemu to forum dalej straszy tymi wypowiedziami. Dziewzyna tylko
                        napisala co uslyszala i sama musi sobie opinie wyrobic, przekonac do
                        jednego lekarza lub drugiego. Kazdy ma prawo pisac co wie na dany
                        temat, a zamiast pomóc jej to traktujecie ją jak intruza,
                        przynajmnije ja tak bymsie czuła. Przekonajcie ją argumentami JESLI
                        NAPRAWDE chcecie pomóc. Techuby: w 9 miesiacu ciazy ugryzl mnie
                        kleszcz, potem jeszcze jeden gdy karmilam piersią miesieczne
                        dziecko. Poszukaj w archiwum, poczytaj. bylo to rok temu. Utrzymuje
                        tez kontakt z dziewczyną która tez urgyzl kleszcz w 6 mc i u niej
                        tez wszystko ok, u dziecka tez. Jesli chcesz napisz na priva
                        przedstawie ci nasze historie. pozdrawiam i życzę Ci więcej
                        życzliwości taką jaką mnie okazano, gdy szukałam tu pomocy i ją
                        (otrzymałam, kieruje to do osób które mi odpisywały-_rozwiewaly moje
                        wątpliwosci a nie atakowały.) powodzenia LIdka
                        • franiolek1 Re: twój progress... a moje oracle ;) 30.06.08, 21:29
                          Lidka, przeczytaj ten watek od poczatku. Nie uwazam, ze zle
                          potraktowalysmy techuby - zobacz ile dostala zyczliwych postow i
                          informacji...
                          • anyx27 Re: twój progress... a moje oracle ;) 30.06.08, 22:42
                            My jestesmy bogatsi o dowiadczenia z lekarzami tego typu (jak ci z
                            yale), a techuby nie. mnie tez wydawalo sie na poczatku, ze to
                            niemozliwe, zeby jakas banda oszolomow z jakiegos forum, byla
                            madrzejsza od lekarzy. teraz sama jestem jednym z takich
                            oszolomow /i jestem z tego dumna wink/, bo przekonalam sie, jaka jest
                            prawda. czlowiek uczy sie na bledach i tyle. techuby jak doswiadczy
                            tego, co my, tez pewnie zmieni zdanie, ale sama musi do tego dojrzec.
                            • ooo7 Re: twój progress... a moje oracle ;) 01.07.08, 07:35
                              Dziewczę w ciaży ugryzł kleszcz (a propos- to polskie forum wiec
                              nie wiem po co używasz słowa tick- to chyba taki styl
                              zamerykanizowanego polactwa smile)
                              Zadała pytanie na forum o profiu pro ILADS czyli opartym na leczeniu
                              wg standardów pewnych lekarzy, którzy są mocno represjonowani w USA
                              czyli m.in wspomniany Jones. Otrzymała odpowiedź bardzo życzliwą i
                              dokłądna czyli przede wszystkim aby OBEJRZAŁA FILM, gdzie w skórócie
                              jest wyjaśnione czemu Jones jest atakowany przez środowisko
                              lekarskie i jakie sa kontrowersje dot. przenikania bakterii przez
                              łożysko. Dostała też kontakt do samego Jonesa, który jest jedynym
                              specjalistą od leczenia bb u dzieci. A teraz odpowiedzmy sobie co
                              zrobiłą z ta wiedzą/ Filmu nie obejrzała, bo jej sie nie ładuje..
                              Otrzymała wskazówki od Jonesa (najlepsze jakie sie tylko da, bo bez
                              czekania na wizyte w czasie, gdy każdy dzień sie liczy i bez
                              ponoszenia kosztów-lekarz jej nie obejrzał- bo po co- w takiej
                              sytuacji to jak ona wyglada nie ma znaczenia- ważna jest
                              profilaktyka gdy grozi wrodzona borelioza). Jaka jest jej reakcja?
                              Taka, że publicznie skrytykowała lekarza, odpisała w sposób niemiły
                              do osób ktore jej chiały pomóc - jednym słowem powiedziała, że te
                              wszystkie rady ma głęboko w nosie. A my forumowicze nie mamy prawa
                              bronić naszych standardów i naszych lekarzy- bo "biedna, ugryziona,
                              w ciaży ma metlik w głowie i może nas obrażać" ludzie dajcież
                              spokój... Rada do autorki - wejdź na forum borelioza mirror- tam na
                              pewno usłyszysz to co chcesz usłyszeć tzn. że nic złego sie nie
                              dzieje, masz być spokojna i NIE JESĆ ANTYBIOTYKÓW W CIĄŻY BO
                              ZASZKODZĄ DZIECKU!!! a ewentualne złe samopoczucie później to łatwo
                              wyleczalne problemy z tarczycą, dowiesz sie też że to forum podobnie
                              jak Jones i reszta to crazy ludzie smile) bye, bye!
                              • ooo7 Re: twój progress... a moje oracle ;) 01.07.08, 07:47
                                a jeszcze jedno mi sie przypomniało- jest teoria, że jeśli borelioza
                                jest wrodzona u dzieci to test PCR wychodzi negatywnie. Na forum sa
                                takie osoby, mam teżw najblizszym otoczeniu 3 osoby- jedna dorosła
                                już z wrodzona borelioza - jej mamę ugryzł kleszcz a druga to
                                znajoma co ma 2 dzieci z boreliozą prawdopodobne wrodzoną -
                                charakterystyczne objawy a tylko jedno ma pcr dodatni. Borelioza
                                wrodzona u dzieci ujawnia sie zazwyczaj w okresie pokwitania, więc
                                pisanie, że dziecko rozwija sie prawidłowo w wieku niemowlęcym nic
                                nie wnosi. Ale ci z Yale oczywiscie twierdzą na 100% że coś takiego
                                jak wrodzona borelioza nie istnieje.
                              • techuby Re: koniec dyskusji. 01.07.08, 15:26
                                1. znalazlyscie sobie ofiare, bo podzielilam sie z wami opinia o
                                lekarzu (ktora uslyszalam w srodowisku lekarskim a nie wyssalam
                                sobie z palca )ktora niestety nie zgadza sie z waszymi opiniami.
                                lekarza osobiscie nie znacie, i nawet nie chce wam sie sluchac tego
                                ze inni moga miec inne zdanie.jedni chwala - drudzy gania ,taka
                                kolej rzeczy. nie musimy sie ze wszystkim zgadzac. myslalam ze po to
                                jest to forum - aby wymieniac sie opiniami, nie wszystkie musza byc
                                pozytywne.nie obrazam lekarza ,jedynie nie chwale.
                                2. do ooo7 - mieszkam za granica wiele, wiele lat i moglo mi sie
                                wkrecic "obcojezyczne" slowko w tresc, tym bardziej ze raczej pisze
                                poprawnym polskim i stylistycznie buduje zdania - a z tego co
                                zauwazylam, to kilka z was przytacza na tym POLSKIM FORUM cale
                                artykuly po angielsku, wychodzac z zalozenia ze kazdy sobie
                                powinnien przetlumaczyc sam - skoro jest zainteresowany problemem, i
                                nikt z tego nie robi wielkiego halo, a co najsmieszniejsze , w
                                Polsce najprawdopodobniej o wiele wiecej anglojezycznych slowek
                                uzywa sie na codzien anizeli ja uzylam w calej swojej wypowiedzi -
                                wiec nie czepiaj sie .
                                3.nie jestem dla ciebie "dziewcze" bo nawet nie wiesz ile mam lat,a
                                najprawdopodobniej jestem duzo starsza od Ciebie.
                                4.filmu nie moge otworzyc ani obejrzec. ale pewnie to moja wina.
                                5.zakonczmy te bezsensowna dyskusje - bo juz mam jej dosyc.
                                wniosek wysuwam jeden : nie mozna sie tu podzielic swoim zdaniem na
                                dany temat ,tylko trzeba potakiwac i gnac za owczym pedem ,bo
                                inaczej krzycza i linczuja.
                                6.dziekuje tym ,ktorzy zyczliwie udzielili mi rady na tym forum.
                                skorzystalam , a moj blad jedynie polega na tym ,ze chialam
                                podzielic sie opinia ktora uslyszalam.
                                nikt nie musi sie z tym zgadzac.nie kaze nikomu przestac wierzyc w
                                dr.Jones'a , ani watpic w jego wiedze. powodzenia w leczeniu.
                                7. nie wracam juz do tej dyskusji - uwazam ja za zakonczona.
                                • tosho Re: koniec dyskusji. 16.07.08, 13:51
                                  >skontaktowalam sie z podanym dr Jonesem,ktory zalecil mi przez
                                  >telefon branie dodatkowo dwoch silnych antybiotykow do konca
                                  >ciazy...
                                  >nawet nie chcial sie ze mna spotykac....
                                  >zasiegnelam innych opinii lekarskich, roznych specjalnosci ,z
                                  >Uniwersytetu Yale w New Haven, ktorzy zgodnie twierdzili ze dr Jones
                                  >jest niekompetentny,wrecz ze jest crazy i mam sie z nim nie
                                  >spotykac,ma bardzo negatywne opinie,w srodowisku lekarskim nie znany
                                  >nawet jest jako lekarz-specjalista od tickow....on jest po prostu
                                  >pediatra.lekarzem od tickow zrobil sie chyba samozwanczo....
                                  >oficjalnie moje leczenie trzy tygodniowe antybiotykiem powinno
                                  >wystarczyc,dziecko nie bedzie chore,bo przez lozysko nic do niego
                                  >sie nie dostanie, a po urodzeniu,dla mojego swietego spokoju,zrobia
                                  >mu PCR test...zdaniem lekarzy trzymanie mnie dluzej na antybiotyku
                                  >cryingdo konca ciazy) mogloby jedynie zdzialac wiecej zlego niz dobrego.


                                  Dopiero teraz przeczytałem ten wątek.

                                  Jestem przekonany, że dr Jones poradził to Tobie, na podstawie swojego ogromnego
                                  doświadczenia.
                                  Czy pytał się Ciebie o ogólne wyniki badań?
                                  Być może jeśli jest wszystko w porządku, to stwierdził , że nie ma sensu się
                                  spotykać, bo to samo doradził by Ci na miejscu?
                                  Być może zalecił Ci aby poprowadził Cię Twój lekarz miejscowy?
                                  Nie wiem, tak tylko głośno myślę.

                                  Opinie o nim ze strony lekarzy z Yale, że jest 'crazy' (czyli szalony) są żałosne.
                                  484848a z naszego forum poleciała ze swoim synkiem do dr-a Jonesa - wizyta
                                  trwała 3 godziny, wszystkie informacje dokładnie były zbierane.
                                  Możesz przeczytać to tutaj:
                                  forum.gazeta.pl/forum/72,2.html?f=26140&w=70169120
                                  Lekarze z Yale University stosują wytyczne leczenia wg IDSA.
                                  Organizacja ta uważa Boreliozę za chorobę łatwą do zdiagnozowania i łatwo
                                  uleczalną zazwyczaj od 2 do 4 tygodni antybiotyku.
                                  Także trudno od Yale spodziewać się innej opinii o doktorze Jonesie.

                                  Tylko, że dopiero co prokuratura z Connecticut postawiła zarzuty wobec IDSA za
                                  nieprawidłowości w wytycznych leczenia Boreliozy.

                                  Przeciwieństwem do IDSA jest ILADS. ( www.ilads.org )
                                  • nataszkam Re: koniec dyskusji. 16.07.08, 20:44

                                    Oj, Toshuniu smile
                                    To tak, jak dyskusja z MISZCZEM smile
                                    Wyloozooj smile

Nie masz jeszcze konta? Zarejestruj się


Nakarm Pajacyka