Dodaj do ulubionych

Jestem lekarzem-część trzecia

    • depakinka11 Re: Podziękowanie! 04.12.08, 10:59
      Pani Doktor!
      bardzo dziękuję za wsparcie w tak trudnym dla mnie okresie
      życiowym,za cieplo dane mi z całego Serca!!!!
      Dziekuję!!!!
      • bea1964 Re: Jestem lekarzem -część trzecia 13.12.08, 11:11
        Witajcie.
        Byłam tydzień niedostępna.
        Założenia były inne specjalnie wybrałam obiekt z internetem
        bezprzewodowym w pokoju,ale na miejscu okazało się,że internetu w
        pokoju nie ma,a co gorsza w hotelu jest nieczynny i będzie jutro...
        i tak było przez tydzień.

        Dzisiaj zaczęłam odpowiadać na meile i mam nadzieję,że szybko
        nadrobię zaległości w korespondencji.

        W mojej pracy nastąpiły zmiany,które mam nadzieję posłużą i Wam i
        mnie.
        Powinnam mieć trochę więcej czasu szczególnie na korespondencję
        meilową,która ostatnio trochę była opóżniona.

        Pozdrawiam Wszystkich Beata.

        bb.werbowy@poczta.onet.pl
        • anetaryd Re: Jestem lekarzem -część trzecia 13.12.08, 12:36
          Cieszę się pani doktor że wszystko zaczyna sie układać. Pozdrawiam
          • rzepcia3 Re: Jestem lekarzem -część trzecia 15.12.08, 09:20
            Beata, czekam na odpowiedz na moje maile. Sprawa dosyć pilna.Dobrze że już
            wróciłaś - mam nadzieje że odpoczęłyście smile
            • rzepcia3 Re: Jestem lekarzem -część trzecia 15.12.08, 11:17
              Pani Doktor, czekam na odpowiedz na moje maile. Sprawa dosyć pilna.
              Mam nadzieje, że odpoczęła Pani porządnie smile
              • glowa_do_gory Jeszcze WB pytanie 17.12.08, 10:08
                Pani Dr mam pytanie dotyczące pewnego szczegółu którego nie rozumiem w interpretacji badania Western Blot. Czytałam sporo na forum i gdzie indziej również, ale wątpliwości się nie wyjaśniły. Jeśli była gdzieś odpowiedź to przepraszam za kłopot

                W tradycyjnej diagnostyce, którą praktykują zakaźnicy, o boreliozie świadczy dodatni wynik przeciwciał w klasie IGG. Jak to jest możliwe, jeżeli to klasa IGM pokazuje świeże zakażenie? W czym tkwi to rozumowanie?
                Moja mama zrobiła WB na skierowanie od zakaźnika 7 tygodni po stanadardowym przeleczeniu się antybiotykiem, ale ciągle kontynuując leczenie alternatywne protokołem Buhnera. Podejrzewamy u niej boreliozę późną, choć dopiero w lecie odkrytą. Badanie wyszło ujemne w klasie Igg a wątpliwe w klasie IgM. Zakaźnik który wcześniej na podstawie wywiadu i rumienia (!) rozsianego kt pojawił się w lecie, autorytatywnie stwierdził że jest borelioza i to wielopostaciowa, nadająca się do leczenia szpitalnego, teraz równie autorytatywnie stwierdził że boreliozy nie ma. Nie muszę chyba dodawać, że mamy nieco inne zdanie na te temat...
                • bea1964 Re: Jeszcze WB pytanie 18.12.08, 00:12
                  Rzepcia-odpowiadam na meila prywatnego

                  Po pierwsze z tego co zrozumiałam to są wyniki Elisa,albo nie opisałaś prążków
                  ocenionych jako pozytywne w teście Western blota.

                  IgG często jest interpretowane jako wynik przebytej,nieaktywnej infekcji.
                  Nic bardziej błędnego.
                  IgG nie wyklucza aktywności choroby,trzeba pamiętać,że bakteria może być
                  wewnątrz komórki lub w cyscie.
                  IgM świadczy o aktywności choroby,oczywiście po świeżym zakażeniu świadczy też o
                  tym,że zakażenie trwa krótko,ale są osoby z boreliozą 15 letnią,które mają tylko
                  klasę IgM,czyli klasę świadczącą o aktywności.
                  Rumień to diagnoza boreliozy i o ile leczenie nie spełniło założeń leczenia
                  niestandardowgo jest olbrzymia szansa,że choroba jest nadal, i nie ma sensu
                  interpretowanie jakichkolwiek wyników badań serologicznych.

                  Wczoraj spotkałam moją pierwszą pacjentkę z 15 letnią boreliozą ,o której już
                  pisałam na Forum.
                  Miała stwierdzone SM,zmiany w rezonansie w mózgu i rdzeniu,nietrzymanie moczy i
                  wiele innych objawów,hospitalizacje co 6 miesięcy,pomiędzy nimi nigdy nie było
                  dobrze.
                  Mija 2 lata i jakieś 8 miesięcy odkąd zakończyła ona leczenie i jej koleżanka
                  ,która zgłosiła się razem z nią.
                  Ma się znakomicie,nie było potrzeby hospitalizacji,nigdy nie czuła się tak
                  dobrze jak teraz.
                  Wyniki badań miała przez 15 lat dodatnie w klasie IgM ,a teraz są ujemne.

                  Koleżanka,którą poznała w szpitalu i z którą razem rozpoczęły leczenie również
                  ma się po 2 latach i 8 miesiącach zankomicie.

                  Opisuję tą sytuację,bo są to pierwsze osoby w moim skromnym doświadczeniu które
                  są bez leczenia stosunkowo długo i myślę,że będzie to motywacją do leczenia dla
                  WSZYSTKICH.

                  Pozdrawiam.
                  Beata.

                  bb.werbowy@poczta.onet.pl
    • rzepcia3 Re: Jestem lekarzem-część trzecia 18.12.08, 08:11
      Ok.Czekam w takim razie, bo na razie jeszcze nic nie mam.
    • anetaryd Pilne 19.12.08, 20:38
      Pani doktor kończa nam sie leki dla Julki, bardzo prosze o pilny
      kontakt. Napisałam na pani maila.
      • bea1964 Re: Jestem lekarzem -część trzecia 20.12.08, 21:32
        Mam nadzieję,że korespondencja na prywatne meile już dotarła.

        Mija kolejny pracowity tydzień,tym bardziej,że po urlopie.
        Teraz czas na ponowne nadrabianie zaległości w korespondencji.

        W tym tygodniu skończyło leczenie wiele osób.
        Skończył pacjent leczony 18 miesięcy u którego z miesiąca na miesiąc
        następowała stopniowa,dyskretna,aczkolwiek zauważalna poprawa.
        Nie było spektakularnych popraw,nie było pogorszeń.
        Wszystko pomalutko kroczyło krok po kroku do przodu.
        Od trzech miesięcy był bezobjawowy.

        Skończyło leczenie troje malutkich dzieci.


        Skończyły leczenie dwie starsze panie po 70 roku życia.
        Leczenie zniosły wyśmienicie.

        U osoby z dodatnią tylko babesiozą w trakcie leczenia borelioza
        stała się seropozytywna z dużą ilością wysoko specyficznych prążków
        wteście Western blota.

        W ciekawy sposób zamanifestowała się infekcja odkleszczowa u jednej
        z osób tylko i wyłącznie bardzo uciążliwym kaszlem.
        Czekamy na wyniki koinfekcji.
        Myślę,że wyjdzie mykoplazma.

        Malutkie dzieci lepiej przestrzegają dietę niż dorośli.
        Nie mam z nimi pod tym względem żadnych problemów.
        Są uparte i konsekwentne.
        Uczmy się od nich.

        Leczenie kończy mój pacjent krakowski u którego jedynymi objawami
        boreliozy były gorączki obrzęki wargi i twarzy i okresowe bóle
        stawowe.
        Oczywiście nie kojarzył kleszcza.
        Kontrolujący jego zwolnienie orzecznik ZUS uznał,że objawy
        spowodowane są toksycznym uszkodzeniem wątroby w wyniku mojego
        leczenia-wysokie wtedy w trakcie reakcji Herxheimera próby wątrobowe.
        Wyniki te znormalizowały się bez interwencji farmakologicznej po
        ustąpieniu reakcji.
        Teraz pacjent ma się znakomicie i jego wątroba też.

        Pozdrawiam wszystkich
        Beata.

        bb.werbowy@poczta.onet.pl
        • katarinka.z Re: Jestem lekarzem -część trzecia 24.12.08, 14:22
          Wszystkiego co najlepsze Pani Doktor z okazji zbliżających się Świąt.
          Dużo, dużo radości, spokoju i mnóstwo powodów do usmiechusmile

          Kasia
          • kornelcia75 Re: Jestem lekarzem -część trzecia 24.12.08, 15:50
            Wesołych Świąt Pani doktor!
        • gra-ga Re: SEROPOZYTYWNA borelioza 27.12.08, 12:15
          Pani Doktor ciekawi mnie i co dalej z tą seropozytywną boreliozą
          czy mogłaby Pani troszkę rozszerzyć ten temat?
          • bea1964 Re: SEROPOZYTYWNA borelioza 28.12.08, 10:32
            Wracamy po Świętach do naszej rzeczywistości,teraz na parę tylko
            dni,bo znów czekają nas atrakcje Sylwestrowe.
            Tu mój apel-nie dajcie się skusić nawet na łyk szampana/czytaj wina
            musującego/,działa jak super pożywka dla grzyba i efekty mogą być
            piorunujące.

            Jeśli chodzi o seropozytywną boreliozę o ile dobrze zrozumiałam
            chodzi o sytuację,kiedy w czasie leczenia dochodzi do pojawienia się
            dodatnich wyników PCR lub prążków specyficznych w teście Western
            blota.
            Jest to dość logiczne następstwo leczenia,bo bakteria będąca
            wewnątrzkomórkowo lub w cyście pod wpływem leczenia dostawać się
            może do krwi i wtedy następuje serokonwersja wyników.
            Czasami nawet niekompletnie nastawione na borelioze leczenie np. w
            leczeniu ,,samej'' babesiozy dać może taki efekt.
            Zazwyczaj jednak lecząc babesiozę rozszerzam leczenie by obejmowało
            boreliozę też, albo już w pierwszym miesiącu leczenia,albo trochę
            póżniej,kiedy już wiem po pierwszym miesiącu leczenia babesiozy jaka
            jest reakcja na to leczenie.
            Wtedy reakcja kliniczna czyli Herxheimera i niekiedy serokonwersja
            pokazują,że leczyć należy również borelioze.
            Beata.

            bb.werbowy@poczta.onet.pl
            • gra-ga Re: SEROPOZYTYWNA borelioza 28.12.08, 15:31
              Dziękuję bardzo za wyjaśnienie i mam kolejne pytanie czy to może
              znaczyć, że leczenie może być przez to baradziej skomplikowane,
              dłuższe, wymagające zmiany leków?
              Czy babeszioza da się wyleczyć przed wyleczeniem baoreliozy?

              U chorych na wątrobę dochodzi czasem do reserokonwersji- czy
              istnieje prawdopodobieństwo że tak być może w tym przypadku?

              Wiem, że na niektóre pytania trudno odpowiedzieć jednoznacznie
              ale nie będę ukrywać, że ten problem dotyczy mojej osoby.

              Bardzo proszę o opinię na forum lub grazynazdziech@wp.pl


              • bea1964 Re: SEROPOZYTYWNA borelioza 30.12.08, 23:11
                Leczenie boreliozy jest skomplikowane i na to nie wpływa serokonwersja,jeśli
                wcześniej boreliozę podejrzewamy,a tak raczej jest w każdym wypadku kiedy
                występuje koinfekcja przenoszona przez kleszcze/owady/.
                Babeszjozę można wyleczyć przed boreliozą i leczenie jest nastawione właśnie na
                taką kolejność,choćby z racji możliwości przedrzemania w ciele babesii krętków
                borelii.

                Czy choroby wątroby wywołują reserokonwersję,czy borelioza powoduje ,,choroby
                wątroby''.
                Za mało wiem o indywidualnym przypadku,który możemy omówić na prywatnym meilu.
                Bardzo często chorzy z boreliozą i/lub koinfekcjami byli lub są pacjentami
                poradni hepatologicznych/chorób wątroby/.
                Bardzo często startuję z czasami ciężkim stresem z próbami wątrobowymi+/- 300
                Alaty na wstępie leczenia,a na koniec leczenia mamy Alaty w okolicach 30.
                Wątroba jak i każdy inny narząd może być zajęta w przebiegu boreliozy i jest
                bardzo wdzięcznym wykładnikiem efektów leczenia.
                Dużą satysfakcję daje podjęcie ryzyka przy wysokich Alat-ach/oczywiście po
                wykluczeniu innych przyczyn ich wzrostu/ i obserwacja jak z miesiąca na miesiąc
                te wartości stopniowo obniżają się.

                Są w Polsce przymiarki do badań klinicznych odnośnie boreliozy-może światełko w
                tunelu.

                Życzę wszystkim pacjentom moim i nie moim szybkiego i skutecznego wyleczenia w
                nadchodzącym Nowym 2009 Roku,a Rodzinom życzę dużo cierpliwości,wspierajcie
                osoby bliskie Wam w leczeniu,edukujcie się,by zrozumieć problemy Waszych
                bliskich,nie mówcie nie leczeniu jeśli nic nie wiecie jeszcze o tej chorobie,nie
                uważajcie Waszych bliskich za hipochondryków.CZYTAJCIE,a zrozumiecie zawiłości
                tej choroby.
                Te życzenia wynikają z powszechności problemów
                współmałżonków/współpartnerów,którzy w pewnym momencie leczenia zjawiają się na
                wizycie totalnie nastawieni na nie.
                Wasza EDUKACJA to pomoc w zdrowieniu Waszych bliskich ,im i tak jest ciężko i
                jeszcze przekonywanie Was co do słuszności leczenia ,to czasami ponad ich siły.

                Pozdrawiam Wszystkich
                Beata

                bb.werbowy@poczta.onet.pl
            • artur737 Re: SEROPOZYTYWNA borelioza 28.12.08, 15:51
              Ja podejrzewam, ze alkohol uruchamia (wprowadza do obrotu) toksyne boreliozowa
              zgromadzona w tkankach.

              Alkohol tez jest znany z tego, ze uposledza naturalna odpornosc. Po co to komu w
              boreliozie, ktora i tak jest choroba trudno uleczalna.

              Przy niektorych lekach alkohol na drodze interakcji moze spowodowac bardzo
              powazna reakcje nawet wymagajaca pojscia do szpitala.
              • artur737 Re: SEROPOZYTYWNA borelioza 28.12.08, 15:54
                Alkohol jest tez neurotoksyna w kazdej ilosci, czyli szkodzi ukladowi nerwowemu.

                To badacze ukladu sercowo naczyniowego uwazaja, ze male ilosci alkoholu sa
                'zdrowe' na serce. Mozg nie lubi nawet tych malych ilosci.
    • diy1 Re: Jestem lekarzem-część trzecia 30.12.08, 20:28
      Pani doktor napisałam do pani maila mam problem z ostrą biegunka na początku leczenia, proszę odpisać bo nie wiem co robić i jak sobie pomóc.
      • tajtaja Re: Jestem lekarzem-część trzecia 31.12.08, 01:40
        enterol powienien ci pomóc
      • bea1964 Re: Jestem lekarzem-część trzecia 31.12.08, 06:57
        diy1 odpisałam na prywatnego meila
        Beata
        • kornelcia75 Re: Jestem lekarzem-część trzecia 31.12.08, 12:01
          Pani Beatko zdrówka,szczęścia i miłości w 2009 roku!
          życzy kornelcia czyli Dorota M smile
          • anetaryd Re: Jestem lekarzem-część trzecia 31.12.08, 14:14
            Pani doktor wysłałam do pani maila prosze o odpowiedź!! Pozdrawiam
    • fionka21 Re: Jestem lekarzem-część trzecia 31.12.08, 21:40
      Droga Pani Doktor,
      Od 16 grudnia wysyłam do Pani e-maile. Bardzo proszę o odpowiedź.

      Serdeczności na Nowy Rok, Anka
      • bea1964 Re: Jestem lekarzem-część trzecia 31.12.08, 23:34
        Witajcie w tę noc sylwestrową z Rynku w Krakowie.
        Atmosfera gorąca,ludzi mnóstwo,małych dzieciaków z migoczącymi
        uszkami króliczymi na główkach też pełno mimo póżnej pory/ja też nie
        jestem gorsza i jestem posiadaczką tychże uszek króliczych,które
        dumnie noszę ku uciesze Oli.

        Mam teraz 4 dni wolnego i sukcesywnie będę odpowiadać na meile.

        Gorąco jeszcze raz pozdrawiam Wszystkich i życzę dużo,dużo ZDROWIA w
        2009 ROKU.

        Beata.
        bb.werbowy@poczta.onet.pl



        • diy1 Re: Jestem lekarzem-część trzecia 31.12.08, 23:46
          Pani doktor bardzo dziękuje za wczorajszego maila, enterol pomógł.Przydałoby się jeszcze żeby odpuściła głowa i będzie znosnie. Jeszcze raz dziękuję i życzę dużo zdrowia, sił i wszelkiej pomyślności w Nowym Roku
          • bea1964 Re: Jestem lekarzem-część trzecia 31.12.08, 23:59
            Jestem bardzo szczęśliwa,że spędzam z Wami i moją córeczką Olą tego
            Sylwestra.
            Ostatnie 2 tygodnie to pasmo udowodniania przez Was skuteczności
            leczenia niestandardowego.
            Praktycznie codziennie ktoś z Was kończy leczenie.
            Coraz więcej coraz pozytywniejszych kontaktów z lekarzami.
            Kończę,bo zaraz NOWY ROK.
            Beata.
            • marzena1963 Re: Jestem lekarzem-część trzecia 01.01.09, 00:13
              Zyczę Pani Doktor w nadchodzącym roku spełnienia wszystkich, także tych najgłębiej schowanych marzeń smile
    • anetaryd Re: Jestem lekarzem-część trzecia 06.01.09, 09:55
      Pani doktor prosze o pilną odpowiedż na maila.
    • janako Proszę o pomoc!!! 06.01.09, 19:14
      Kto zna dobrego lekarza w Poznaniu????Mam boreliozę.Pomocy.....
      • doxycyklina Re: Proszę o pomoc!!! 06.01.09, 19:54
        ease, na to sie nie umiera,
        szukaj lekarza lubartow@borelioza.org
        powodzenia i wracaj szybko do zdrowia
        • stachenka Re: Proszę o pomoc!!! 06.01.09, 22:35
          > szukaj lekarza lubartow@borelioza.org

          Zainteresowało mnie, dlaczego akurat pod tym adresem.
          • doxycyklina Re: Proszę o pomoc!!! 11.01.09, 09:16
            ja odstalem odpowiedz z tego adresu, pozdrawiam
            • bea1964 Re: Proszę o pomoc!!! 11.01.09, 20:54
              Jeśli reakcja Herxheimera jest do wytrzymania to najlepiej ją
              przeczekać,pamiętać tylko trzeba o dużych ilościach płynów.
              Jeśli trudno przetrwać,a temperatura jest wysoka można zastosować
              lek przeciwgorączkowy,często radykalnie spada
              temperatura ,ewentualnie zmniejszyć dawkę stosowanych leków o połowę
              i potem po zmniejszeniu reakcji sukcesywnie dawkę zwiększać.

              Niektórzy uważają,że każda borelioza to neuroborelioza.
              Jeśli ewidentnie są widoczne objawy neurologiczne leczenie powinno
              być oparte na lekach również ewidentnie penetrujących do układu
              nerwowego.
              Przynajmniej na początku leczenia.
              Układ nerwowy czyści się stosunkowo szybko,potem celem jest
              wyczyszczenie pozostałych narządów co zajmuje więcej czasu i
              niedopuszczenie do ponownego zasiedlenia układu nerwowego przez
              bakterię.

              Beata.
              bb.werbowy@poczta.onet.pl
            • stachenka Re: Proszę o pomoc!!! 11.01.09, 21:13
              doxycyklina napisał:

              > ja odstalem odpowiedz z tego adresu, pozdrawiam

              A bo widzisz, my w punktach informacyjnych mamy taki zwyczaj, że odpisujemy na
              maile.
              Jednak tutaj: borelioza.org/mapa.htm przeczytasz:
              "Wyślij do nas maila wskazując swój rejon (kliknij na czarny punkt)", a pytanie
              było o lekarza w Poznaniu.
              • bea1964 Re: Jestem lekarzem -część trzecia 13.01.09, 20:56
                Dziś była pacjentka z niekrótkim wywiadem,która po miesiącu leczenia
                stała się bezobjawowa i jest w szoku,że poszło to tak łatwo.
                Mam nadzieję,że utrzyma dalsze leczenie według reguł leczenia
                niestandardowego.
                Jeśli leczenie idzie bardzo dobrze wydłużam okres bezobjawowy do 4
                miesięcy conajmniej.

                Zawsze mnie niepokoi,że wszystko idzie super i boję się,że pacjent
                ucieszony postępem leczenia zbyt szybko je przewie.

                Dla równowagi był też pacjent dziś u którego pomimo leczenia ponad
                rocznego nie idzie to leczenie tak jak byśmy chcieli.
                Prawdopodobnie przyczyną są koinfekcje,które znamy i które wiemy ,że
                zapewnie istnieją,a jeszcze dokładnie nie znamy.
                Leczenie nie idzie od początku,pomimo zmian leków w różnych
                konfiguracjach.

                Takie sutuacje z moich spostrzeżeń zdarzają się jednak sporadycznie
                i pacjent nie idący na leczenie to może 1% wszystkich zachorwań.

                Pacjenci,którzy zaklinają się,że przestrzegają diety... częstują
                mnie pączkami....???

                Uważajcie,bo grzyb daje podobne objawy jak borelioza i
                nieprzastrzeganie diety może bardzo się zemścić wydłużeniem czasu
                leczenia zasadniczego.

                Pozdrawiam Beata.

                bb.werbowy@poczta.onet.pl
                • anetaryd Re: Jestem lekarzem -część trzecia 13.01.09, 21:08
                  Pani doktor wysłałam do pani maila proszę o odpowiedź.
                  • zanka.2 Re: Jestem lekarzem -część trzecia 13.01.09, 21:44
                    jesu ,czy Ci pacjenci ,któorzy nie ida na leczenie nie mają szans
                    porawy stanu zdrowia,mam za soba rok leczenia i gorzej )-:
                • zazule Re: Jestem lekarzem -część trzecia 13.01.09, 21:46
                  bea1964 napisała:

                  >
                  > Pacjenci,którzy zaklinają się,że przestrzegają diety... częstują
                  > mnie pączkami....???

                  jak sami jesc nie moga to przynajmniej innym chca przyjemnosc
                  sprawić milo z ich stronysmile

                  Bea a tak juz powazniej to czy mozesz napisac czy stosujesz
                  kombinacje cirpro + doksy + makrolid ? Jezli tak to jak oceniasz
                  ten zestaw. Ostanio przypadkiem czytałam pare postów na temat tej
                  kombinacji opinie były dobre, ale to zagranicze doswiadczenia u nas
                  na forum chyba jedna osoba pisala ze ma takie leczenie ( moze cos
                  przoczyałam). Dr Bozsik tez łaczy cipro z dosky lub makrolidami
                  www.lymediseaseaction.org.uk/conf2005/bozsik2/img27.html
                  nie wiem czy stosuje połaczenie cipro+ doksy + makrolid
                  równoczesnie.

                  pozdr
                  zaz
                  • kkkkk4 Re: Jestem lekarzem -część trzecia 18.01.09, 18:02
                    >>>>Układ nerwowy czyści się stosunkowo szybko,potem celem jest
                    wyczyszczenie pozostałych narządów co zajmuje więcej czasu i
                    niedopuszczenie do ponownego zasiedlenia układu nerwowego przez
                    bakterię. <<<<
                    Pani DOktor jak odróznić kiedy układ nerwowy jest oczyszczony? W
                    jaki sposób w trakcie leczenia moze dojsć do ewentualnego ponownego
                    zasiedlenia układu nerwowego?
                    Czy jest takie ryzyko podczas przerw na leczenie grzyba? Jak
                    odróżnic w czasie leczenie czy ponownie zainfekowany jest układ
                    nerwowy?
                • trewaz12 Re: Jestem lekarzem -część trzecia 23.01.09, 15:45
                  Pani Beato, Bardzo prosze o odpowiedz na maile ktore wysylam Pani od dobrych
                  paru tygodni. Jestem pacjentem z ktorym koresponowala Pani, obecnie znajduje sie
                  w Wielkiej Brytanii. Pozdrawiam, Michal H.
                  • laura031 Re: Jestem lekarzem -część trzecia 01.02.09, 12:31
                    droga Pani Beato
                    Pozwoliłam sobie napisać do Pani pryw. maila, zdaję sobie sprawę iż
                    jako nieliczny lekarz leczący i mający pojęcie o boreliozie jest
                    Pani zajęta, w wolnej chwili proszę o odpowiedź - patrycja
                    • bea1964 Re: Jestem lekarzem -część trzecia 14.02.09, 09:10
                      Witajcie.
                      Piuszę z drogi na ferie.
                      Nie będzie mnie od dzisiaj 14 lutego do 22 lutego.
                      Może będę miała internet jutro się okaże.

                      Bardzo chętnie stosuję makrolid plus tetracyclina plus chinolon
                      równoczasowo.
                      Odkąd zaczęłam dołączać chinolony wiele osób radykalnie się
                      poprawiło.
                      Wogóle raczej teraz stawiam na bardzo szeroko kionfekcyjne zestawy.

                      Proszę nie przypominajcie mi o nieodpisanych meilach na forum,to
                      trochę takie niefajne.
                      Ja przecież doskonale wiem o zaległościach i sukcesywnie odpisuję w
                      miarę możliwości.

                      Pozdrawiam Beata.

                      bb.werbowy@poczta.onet.pl




                    • bea1964 Re: Jestem lekarzem -część trzecia 15.02.09, 17:55
                      Jestem na feriach we Włoszech,mam intrenet,ale proszę do 22 lutego
                      tylko o pilne zapytania,a dalszą korespondencję przełóżmy na potem.

                      Wracając do pytań.

                      Stosunkowo szybko układ nerwowy się czyści,ale potem działając
                      lekami doustnymi ,które u ludzi zdrowych przez barierę krew mózg nie
                      przenikają,a u osób z zaburzoną barierą krew mózg przenikają w
                      pewnym stopniu nie mamy gwarantu ,że choćby pojedyncze bakterie
                      ponownie nie zasiedlą układu nerwowego.
                      Czasami daje to nawrót dolegliwości neurologicznych w jakimś stapniu
                      zazwyczaj niewielkim w stosunku do tego co było na początku
                      leczenia,czasami objawy już się nie pojawiają,ale u osób z ewidentną
                      na początku neuroboreliozą lub u których objawy wróciły warto
                      ponowic leczenie dożylne skojarzone oczywiście pod koniec takiego
                      leczenia,czasem nawet gdy pacjent startował z ewidentną
                      neuroboreliozą,a teraz już żadnych objawów neurologicznych nie ma.

                      Co do,, remisji;; w boreliozie, nie leczę by oczekiwać remisji
                      dłuższej lub krótszej.
                      Lecząc według zasad leczenia niestandardowego dążymy do wyleczenia
                      chorego.
                      O długość remisji pytajcie pacjentów którzy samowolnie zakończyli
                      przedwcześnie leczenie.

                      Pozdrawiam Beata.

                      bb.werbowy@poczta.onet.pl

                      • bea1964 Re: Jestem lekarzem -część trzecia 18.02.09, 19:13
                        Witajcie.
                        W odpowiedzi na zapytania w meilach-we Wrocławiu na Zjeżdzie
                        będę,cieszę się z tego tym bardziej,że nie mogłam być w lecie w
                        Warszawie.

                        Pozdrawiam Wszystkich z zaśnieżonych i słonecznych Włoch.
                        Beata.

                        bb.werbowy@poczta.onet.pl
                • monik_as83 Re: Jestem lekarzem -część trzecia 02.07.09, 20:52
                  Witam wszystkich Do tej pory nie pisałam na forum, regularnie wchodziłam i czytałam co macie ciekawego do powiedzenia. Obiecałam sobie, że jak wyzdrowieje napisze, po to aby było wam łatwiej walczyć z tą chorobą. Chcę dodać wam otuchy i wiary, że da się wygrać z tą ciężką chorobą. Dzięki Pani Beacie (po rocznej kuracji)znów mogę cieszyć się życiem, znów mogę chodzić, biegać. Pani doktor dziękuję Pani bardzo mocno. Gdyby nie Pani nasze życie nie byłoby tak pięknę dziękujęsmile
                  Pozdrawiam
                  Monika
                  • bea1964 Re: Jestem lekarzem -część trzecia 02.07.09, 21:27
                    Gratulacje Moniko.
                    Życzę Ci,aby kleszcze omijały Cię szerokim łukiem.

                    Przed chwilą przeczytałam meila,który zrobił na mnie wrażenie.
                    Osoba z Wprostem pod pachą powędrowała z ugryzieniem przez kleszcza
                    do szpitala klinicznego wprawiając w zdumienie lekarzy ,że jest
                    badanie PCR i ,że też tak można zbadać kleszcza.
                    Na korytarzu chorzy po ugryzieniu przez kleszcza spisywali sobie z
                    tygodnika kontakt do CB DNA.
                    Czyli róbmy dalej swoje...
                    Beata

                    bb.werbowy@poczta.onet.pl
                    • kkkkk4 Re: Jestem lekarzem -część trzecia 03.07.09, 22:13
                      Pani Doktor dobrze że Pani została nie dając się głupim wpisom!
                      Mam jeszcze pytanie odnosnie bartonelli. Czy podczas leczenia blo
                      pojawia sie herx u Pani pacjentów. Czy nalezy się spodziewać
                      pogorszenia objawów bartonellowych? Planuję wziąć cipronex od
                      września-października a to okres powrotu do pracy i obawiam sie
                      herxów. W jaki sposób określa Pani jak długo brać ten lek- dopóki są
                      objawy czy tak jak pisze burrascano 1-3 miesiace? Czy warto dołączać
                      ppi?
                      • bea1964 Re: Jestem lekarzem -część trzecia 05.07.09, 22:16
                        Raczej nie obserwowałam dotychczas pogorszeń.
                        Ja staram się utrzymać leczenie conajmniej 4 miesiące.
                        Przede wszystkim dlatego,że zazwyczaj zaczynamy od dostępnej u nas i
                        taniej Rifampicyny,a jest obawa,że jak zbyt wcześniej ją
                        odstawimy,to może okazać się przy powrocie do niej nieskuteczna.
                        Jeśli chodzi o inhibitory pompy protonowej,to często je dołączam
                        przy chinolonach.
                        Beata

                        bb.werbowy@poczta.onet.pl
                        • bea1964 Re: Jestem lekarzem -część trzecia 07.07.09, 23:07
                          Szykuje się tekst w Zdrowiu sierpniowym myślę,że ciekawy.
                          Opis dwóch przypadków osób chorujących.
                          Dobry tekst o chorobie i mój komentarz.
                          Pozdrawiam
                          Beata.

                          bb.werbowy@poczta.onet.pl
        • bea1964 Re: Proszę o pomoc!!! 07.01.09, 00:03
          Sukcesywnie odpowiadam na meile.
          Podpowiedzi odnośnie lekarza trzeba szukać na Forum.
          Ponownie potwierdza się z objawów klinicznych,że wystąpienie kaszlu z
          odkrztuszaniem w czasie leczenia sugeruje chlamydię lub mykoplazmę.
          Leczenie obu koinfekcji powinno być też odpowiednio długie i prowadzone przez
          lekarza obeznanego w leczeniu niestandardowym.
          Pozdrawiam Beata.

          bb.werbowy@poczta.onet.pl
          • doxycyklina Re: Proszę o pomoc!!! 19.01.09, 21:57
            cześc, a moze Pani da nam jakies statystyki o wyleczalnosci?
            Ile osob skonczylo leczenie wg ilads, ilu z nich wrocilo ponownie do lecznenia? Jak dlugo trwaja remisje. Nie chodzi mi o dokladne statystyki, tylko ogolne.

            pozdraiwam
            doxy
      • majgoska Re: Proszę o pomoc!!! 08.01.09, 11:41
        znam lekarza w poznaniu, który leczy boreliozę, podobno skutecznie,
        znam rodzinę w której wyleczył 3 osoby, ale nie wiem, czy
        niestandardowo, bo jesteśmy na etapie diagnozowania choroby i o
        metodzie leczenia jeszcze z nim nie rozmawiałam. Jednak nie jetem w
        stanie teraz jeździć po całej Polsce i zaufam temu lekarzowi.
        mój adres:
        majgoska@gazeta.pl
        • nightsite Bolerioza i neurobolerioza 09.01.09, 15:07
          Witam

          Jestem chory na bolerioze i tak się zastanawiam, skąd mam wiedzieć czy nie mam
          neuroboleriozy, czym to się różni, jakie objawy, jak się różni leczenie, itd.

          Może ktoś z Was będzie wiedział coś na ten temat.

          Pozdrowienia
          Mariusz
          • naja0401 Re: Bolerioza i neurobolerioza 09.01.09, 15:16
            to chyba borelioza, nie bolerioza. jak sama nazwa wskazuje - NEURO.
            jeśki masz objawy ze strony układu nerwowego, to masz
            naeuroboreliozę.
            • koala101-0 Re: Bolerioza i neurobolerioza 23.01.09, 18:20
              Czy Pani doktor odpisuje na maile?
              • tajtaja Re: Bolerioza i neurobolerioza 24.01.09, 18:44
                nam odpisała po 4 monitach, pewnie ma przepełnienie
                • gogi38 Re: Bolerioza i neurobolerioza 20.02.09, 15:39
                  odnosnie biotraksonu jezeli mam uczulenie wzielam tylko 9 wlewow a dominuja
                  objawy psychiczne teraz jestem na leczeniu doustnym to czy mam szanse na
                  wyczyszczenie ukladu nerwowego czy ktos byl uczulony na biotrakson?
                  • anyx27 Re: Bolerioza i neurobolerioza 20.02.09, 18:14
                    Oczywiście, że masz szansę i to nawet dużą smile Nie wszyscy brali leki
                    dożylne i też ładnie się poprawiają. Są leki doustne penetrujące
                    barierę krew - mózg.
    • eter05 Re: Jestem lekarzem-część trzecia 25.01.09, 21:05
      Pani,Doktor bardz prosz o odpowiedz na maila
      • gogi38 Re: Jestem lekarzem-część trzecia 02.03.09, 15:14
        rozpoczelam leczenie boreliozy miesiac temu.mam pytanie jaki zwiazek borelioza
        ma ze sloncem? nawet po krotkim przebywaniu na sloncu trace sily i staje sie
        otepiala czy ktos doswiadczyl tego?
        • 1-ludka Re: Jestem lekarzem-część trzecia 02.03.09, 15:39
          Ja tak mam (mialam),teraz zima to ciezko powiedziec ale latem upal
          mnie dobijal (wtedy nie wiedzialam ze to borelioza).Pozdrawiam
          • glowa_do_gory Re: Jestem lekarzem-część trzecia 02.03.09, 15:41
            Mojej mamie słońce dobrze robi, ale jeśli jest się na abax (doxycyklina) należy słońca unikać
      • cez777 Re: Jestem lekarzem-część trzecia 14.03.09, 20:40
        Pani Doktor, wysłałam p. Doktor maila z prośbą o pilną konsultację.
        Będę wdzięczna za jak najszybszą odpowiedź. Sprawa bardzo pilna.
        Pozdrawiam
        Ania Z
        • swigonka napisałam maila 15.03.09, 10:42
          dotyczącego wizyty. Obecnie musiałam zmniejszyć dawkę cipronexu, bo
          zaczęły się odzywać bóle- pieczenie ścięgien(mięśni) lewa noga.
          łykam teraz 250 rano i 250 wieczorem, może tak być?
          • misia011068 Re: ozon? 15.03.09, 12:54

            Jestem ciekawa zdania Pani doktor na temat ozonoterapi jakie
            własciwosci wnozi ozon w leczeniu borelki i chorób odkleszczowych
            czy mozna wlewy z ozonu podawac wszystkim bez ograniczen?
            • kkkkk4 pytanie 15.03.09, 14:50
              Pani Doktor, napisała Pani, ze dosć szybko mozna oczyscić układ
              nerwowy. W praktyce wszytsko wygląda rozsadnie i prosto jednak wiele
              osób wciaż pozostaje chorymi, mając mniej lub bardziej dokuczliwe
              objawy. Te osoby, będące po czesci też Pani pacjentami zalegają to
              forum od miesiecy a nawet lat. W trakcie leczenia, nawet u osób
              skąpobjawowych dochodzi też do nagłych pogorszen. Proszę powiedziec
              co wg Pani wiedzy odpowiada za ten stan, czy są to bakterie które
              pozostają gdzies w tkankach, mięśniach, czy jednak może warto
              cześciej wracać w trakcie terapii do leków dożylnych, bo jednak ten
              ukł nerwowy wielkorotnie sie "nadkaża" i rozsiewa bakterie.
              I jeszcze jedno, czy w czasie leczenia antybiotykami rezerwuar
              bakterii cały czas się stopniowo zmniejsza czy jednak one sie wciąż
              rozmanażają? Ostatnie pytanie dotyczy leczenia u osób ze znaczną
              limfopenią- czy stosuje Pani jakieś specjalne protokoły czy leczy
              normalnie i czeka aż układ odpornosciowy przejmie dowodzenie?
            • gra-ga Re: ozon? 18.03.09, 22:09
              ^
              • darkx_dwa co dalej?? 20.03.09, 21:30
                Witam

                Jestem 35 letnim mężczyzną,choruje na boreliozę, potwierdzoną pozytywnymi
                wynikami badania WB. Przeszedłem sześciotygodniowa kuracje Unidoxem, po tej
                kuracji trafiłem do szpitala na miesięczne leczenie Landacinem. W czasie tej
                kuracji wystąpiły problemy z trzustką, okazało się mam zapalenie trzustki. Po
                miesięcznej kuracji zostałem "oficjalnie" wyleczony z boleriozy, dalsze leczenie
                ma kontynuować reumatolog. Dodatkowo zalecono mi usuniecie woreczka żółciowego,
                termin operacji mam wyznaczony na 1 czerwca. Mimo tego że zostałem już
                "oficjalnie " uleczony nadal źle się czuje, bóle stawów uniemożliwiają mi
                normalne życie. Udałem się do kolejnego lekarza, lekarz ten zalecił mi dalszą
                terapie Unidoxem, jednak nie wiem sam co mam robić, trzustka powoduje kolejne
                bóle brzucha i szczerze mówiąc boje się brać kolejne leki, wiem że nie powinno
                się przezywać leczenia antybiotykami ale czy można zrobić w nim jakaś przerwę i
                jeśli tak to jaką długa??
                Pozdrawiam
                • bea1964 Re: Jestem lekarzem -część trzecia 27.03.09, 21:16
                  Ostre zapalenie trzustki może być wynikiem kamicy która,albo jest
                  bezpośrednim wynikiem stosoawnia ceftriaksonu,albo już istniała
                  wcześniej i przez stosowanie ceftriaksonu doszło do zaostrzenia.
                  Można spróbować zastosować Cholestil 3x2 i duże ilości
                  płynów,czasami udaje się w ten sposób problem zażegnać i w
                  kontrolnym usg wychodzi czyściutki pęcherzyk żołciowy.
                  Czasmi jednak potrzebny jest zabieg operacyjny.

                  Ozonoterapia jest z pewnością godną uwagi metodą niekonwencjonalnego
                  postępowania i osoby z boreliozą czasami mają bardzo spektakularne
                  efekty z ustępowaniem objawów klinicznych utrzymujących się
                  wcześniej długotrwale.
                  Jednak musimy mieć na uwadze bardzo poważne zagrożenia płynące z
                  takiego postępowania.
                  Dla mnie z całą pewnością z ozonoterapii nie powinny korzystać
                  wszystkie osoby z boreliozą,bo obecnie dyskusja wywołała lawinę
                  pytań do mnie w gabinecie.
                  Można ją rozważać,jak jeszcze raz podkreślam bardzo rozważnie u
                  opornych pacjentów u których nie widać większych efektów lub nie są
                  one współmierne do oczekiwanych pomimo długiego i intensywnego
                  postępowania.
                  Ja nie znam doniesień bezpośrednio dotyczących boreliozy,poszukam.

                  Na słońce reakcja jest szalenie indywidualna ,ale zazwyczaj jest.
                  Mało kto z chorych mówi,że słońce jest dla niego obojętne.
                  Są i poprawy i pogorszenia po przebywaniu na słońcu i wogóle w
                  cieple.
                  Mam pacjentów,którzy stosują saunę jako element leczenia i którzy w
                  czasie i po każdej saunie mają reakcję pogorszenia.
                  Może to wynikać z tego ,że bakteria ginie w cieple i wydzielając
                  endotoksynę prowadzi do reakcje Herxheimera.
                  A poprawa będzie u osób z bakterią nie wytwarzającą endotoksyny i te
                  osoby też zazwyczaj przy antybiotykoterapii nie reagują reakcją
                  Herxheimera.

                  Są osoby u ktorych kilkukrotnie w czasie leczenia wracam do
                  ceftriaksonu.
                  Raczej wynika to z nadkażeń,a wiemy,że leki w tabletkach nie
                  przenikają,lub niezbyt dobrze przenikają przez barierę krew mózg i
                  nie zabezpieczają całkowicie przed nadkażeniami.
                  Natomiast powodują spadek produkcji przeciwciał i w całym organizmie
                  i w układzie nerwowym.
                  Układ nerwowy staje się praktycznie bezbronny przy takim leczeniu i
                  objawy neurologiczne mogą być wtedy wyeksponowane.
                  Oczywiście wiemy ,że w boreliozie bariera krew mózg jest znacznie
                  zaburzona i pewne przechodzenie przez nią leków jest np.
                  tetracyclina czy roksytromycyna,czy amoksycyklina.
                  Niemiej dla mnie postępowaniem uzasadnionym jest podanie
                  ceftriaksonu na początku i na końcu leczenia.

                  Spadek leukocytów nie występuje znowu tak często,zazwyczaj spadek
                  jest,ale stabilizacja następuje na pewnym poziomie i rzadko spadają
                  wartości jeszcze niżej.
                  Stosuje się suplementację wypróbowaną przez lekarzy leczących
                  niestandardowo w Swiecie oraz modyfikuje już na bazie naszych
                  doświadczeń.
                  Każdy z nas te doświadczenia ma inne.
                  U mnie sprawdza się Omega 3 forte w maksymalnych dawkach oraz często
                  Cortex betulae,milgamma.
                  Zazwyczaj te preparaty normalizują leukocyty.

                  Jutro będę w Warszawie na Sympozjum.
                  Postaram się zdać relacje.

                  Pozdrawiam Beata.

                  bb.werbowy@poczta.onet.pl

                  • fionka21 Re: Jestem lekarzem -część trzecia 27.03.09, 21:20
                    Trzymam kciuki za sympozjum i proszę o relację smile

                    serdeczności, Anka
                  • eter05 Re: Jestem lekarzem -część trzecia 28.03.09, 12:23
                    Pani doktor ja wiem ze to ja wywolalam to zamieszanie ozonowe ale wydawalo mi
                    sie ze skoro ,wjakis sposob udalo mi sie uzyskac rodzaj poprawy to wart poslac
                    to w swiat .Moze ktos na tym skorzysta .Ja ryzykuje sama soba i swoimi
                    pieniedzmi .tak jak mowilam pani -pozbylam sie tego koszmarnego zimna -dla
                    mnie-bylo warto.
                    • bea1964 Re: Jestem lekarzem -część trzecia 28.03.09, 18:42
                      No i po Konferencji.
                      Wracam do Krakowa.
                      Opisywałam moje wrażenia przez ponad godzinę i cały tekst mi gdzieś
                      przepadł,zaczynam od nowa.

                      Konferencja dla mnie nie wniosła niczego nowego.
                      Jedynym słusznym testem jest test Elisa i dopiero gdy jest dodatni
                      lub wątpliwy możemy go weryfikować testem Western blota.
                      Jedynym obowiązującym leczeniem jest leczenie standardowe.

                      Padła tylko jedna ważna dla mnie wypowiedż wypowiedziana
                      spontanicznie,nie jako odpowiedż na pytania z sali,że podstawą są
                      objawy kliniczne przy diagnozie boreliozy.
                      Dobrze jak są one poparte diagnostyką serologiczną pozytywną,ale
                      wyniki negatywne nie upoważniają do wykluczenia boreliozy jeśli są
                      jej objawy kliniczne.
                      Ważna to dla mnie kwestia bo padło,że nie można wykluczyć boreliozy
                      na podstawie negatywnych testów.
                      Może to zmieni coś,bo narazie dokumentacje pacjentów objawowych
                      nawet z dodatnimi testami pełne są wyników konsultacji na których
                      napisane jest-WYKLUCZAM boreliozę.

                      • bea1964 Re: Jestem lekarzem -część trzecia 28.03.09, 18:57
                        Do momentu dyskusji panelowej panowała spokojna atmosfera na sali.
                        Dyskusja prowadzona jak show przez prowadzącego /może mniejsza o
                        nazwisko/była dla mnie nie do akceptacji.
                        Przedstawiono parę artukułów angielskojęzycznych krytykując ich
                        twórców i ich strony internetowe i sugerując,że już wygląd tych
                        stron świadczy o tym,że ich twórca ma coś nie tak z głową.
                        Oczywiście jedyną literaturą naukową godną uwagi jest literatura
                        książkowa z pewnych wydawnictw.

                        Prowadzący bawił się swoim doskonałym angielskim wtrącając co chwila
                        słowa angielskie do swoich wywodów.
                        Osoby zabierające głos w dyskusji traktował nieco
                        ironicznie,przerywał zadawanie pytań.
                        Na pytania zreszta zbyt konkretnych odpowiedzi nie było,lub nie było
                        ich wcale,niektóre padały dwukrotnie.

                        Padło pytanie o formę L,padło pytanie o hodowle tkankowe.
                        Badanie form L i hodowlę oceniono jako badania naukowe i istotne
                        tylko dla potrzeb nauki,ale nie do diagnostyki ludzi chorych.
                        Metody diagnostyczne muszą być wystandaryzowane.
                        Diagnostyka musi być rutynowa i trekomendowana.

                        Dużo było zamieszania wokół PCR.
                        Na początku Konferecji PCR oceniono jako metodę dobrą,ale mało
                        czułą,potem w dyskusji zanegowano jako metodę zepchniętą na margines
                        przez WHO.
                        • bea1964 Re: Jestem lekarzem -część trzecia 28.03.09, 19:09
                          Jeden z autorytetów panelowych dał radę jak postapić z osobą mającą
                          objawy choroby,która zgłasza się po dalsze leczenie po otrzymanym
                          już wcześniej,które się kończy,a nie przyniosło całkowitego
                          ustąpienia objawów-odesłać do psychiatry,tylko psychiatra w takiej
                          sytuacji może pomóc.

                          Padło pytanie w dyskusji panelowej dlaczego nie przekazano obecnym
                          ludziom w dużej mierze lakarzom informacji o sposobach leczenia
                          ILADS,wogóle o tym,że ILADS istnieje.
                          Do momentu mojego wyjścia z sali odpowiedzi nie było.

                          Pokazano slajd z dzienniczka osoby leczącej się nie standardowo z
                          dawkowaniem leków i komentarzem ,że to jest trójlekowe leczenie i,że
                          z takim leczeniem należy walczyć.
                          Miało ono spowodować uszkodzenie wątroby.

                          Jedna z osób zabierających głos zauważyła,że nie powiedziano,że jest
                          to właśnie leczenie według ILADS,a nie wytwór fantazji lekarza lub
                          pacjenta i że dokumentacje pacjentów zawierają monitoring parametrów
                          kontrolowanych regularnie i taką teczkę z dwuletniego leczenia ma do
                          wglądu.
                          Poruszyła też temat zanegowanej dzisiaj boreliozy wrodzonej
                          powołując się na istniejące doniesienia naukowe podające zupełnie
                          inne informacjie w tym monografię z Neonatologii z 2007 roku.

                          • bea1964 Re: Jestem lekarzem -część trzecia 28.03.09, 19:24
                            Odnośnie obecności krętków w tkankach -srebrzenie niekiedy wykazuje
                            krętki,w końcu lat 90 tych objawy kliniczne oraz obecne krętki w
                            tkankach upoważniało do leczenia przyczynowego,w twardzinie
                            ograniczonej często spotyka się krętki w tkankach.

                            Prowadzący panel dyskusyjny uznał boreliozę póżną za póżno wykrytą
                            bez leczenia wczesniejszego,a jeśli była stosowana
                            antybiotykoterapia wcześniej te wg prowadzącego to
                            najprawdopodobniej zespół po boreliozie.

                            Pytano o profilaktykę po ugryzieniu.
                            Odpowiedż
                            -rumień leczyć
                            -były badania gzie podawano amoxycyclinę po ugryzieniu przez taki
                            czas jak w leczeniu rumienia/u dzieci/i nie notowano rumienia
                            wędrującego i raczej nie rozwinęły boreliozy
                            -prowadzono badania nad ryzykiem boreliozy w USA w stanie N.Y i
                            uznano,że ryzyko wystąpienia poważnych niepożąanych działań
                            antybiotykoterapii było większe niż ryzyko boreliozy po ugryzieniu
                            przez kleszcza/???!!!-konkretów nie podano/
                            -podsumowano,że nie jest udowodniona skuteczność stosoawnai takiej
                            profilaktyki

                            Dla osób nowych-to co opisuję to przebieg Konferencji w Warszawie w
                            dniu dzisiejszym.
                            Zasady którymi kierują się lekarze leczący niestandardowo zarówno co
                            do diagnostyki jak i leczenia są zasadniczo różne.
                            • bea1964 Re: Jestem lekarzem -część trzecia 28.03.09, 19:41
                              Przedstawiono oferte diagnostyczną CB DNA oraz omówiono różnice
                              pomiędzy tradycyjnym badaniem PCR i PCR real-time.
                              Zwrocono uwagę na fakt,że strasza metoda wykrywa powyżej 100 kopii
                              DNA,a real-time PCR już powyżej 5 kopii DNA.
                              Badając starszą metodą wyniki niskopozytywne nie wyjdą.
                              Metoda PCR real-time zwiększyła specyficzność,czułość,szybkość oceny
                              oraz spowodowała brak możliwości kontaminacji czyli skażenia
                              produktem PCR,czyli po prostu fałszywie dodatnich wyników.
                              Badania odbywają się w zamkniętych probówkach,które następnie są
                              niszczone i nie jest dzięki temu możliwe skażenie laboratorium
                              produktem PCR.
                              Czułość real-time PCR jest 100x większa niż PCR.
                              W 2008 roku wykryto metodą PCR 82 przypadki babesii divergens na
                              terenie Polski.

                              Była część poświęcona kzm w tym także szczepieniom na kzm.

                              Narazie tyle.
                              Pozdrawiam.
                              Beata.

                              bb.werbowy@poczta.onet.pl
                            • alutka1977 Prośba o pomoc!! 14.10.13, 09:52
                              Pani Doktor.Proszę o pomoc z uwagi iz nie wiem co myśleć o diagnozach moich lekarzy .Miałem ujemny WB.IGM ujemny i IGG dodatni 8 pkt.dostałem drugi miesiąc duomox i tini ale boje się że to za słabo bo nieraz mam objawy natury psychicznej.Nie wiem czy to nie neurobolerioza i trzeba inne antybiotyki stosować .Objawy miałem od ok.roku tetno, strzelające stawy po pól roku oraz nerwowość .Czy przy boleriozie tez mogą być objawy psychiczne .Postaram naj najszybciej skontaktować się z Panią osobiście jednakże to bardzo trudne.Dziekuje bardzo i prosze o odpowwiedz.
                              • aqarel Re: Prośba o pomoc!! 14.10.13, 12:03
                                alutka1977 napisał(a):

                                >Czy przy boleriozie tez mogą być objawy psychiczne .
                                Kolego zerknij tu --->> www.underourskin.com/sites/default/files/images/2009/03/lyme-disease-psych-and-aggression.doc www.underourskin.com/sites/default/files/images/2009/03/lyme-disease-psych-and-aggression.doc

                                W spisie masz przeszło dziesięć odnośników do prac naszych lekarzy.
                                Niezły z Ciebie archeolog....tak stary wątek odgrzebałeś smile dobrze robisz czytaj, czytaj.
                              • anonimicus Re: Prośba o pomoc!! 14.10.13, 15:39
                                Oczywiście, że może powodować zaburzenia neuropsychiatryczne podobnie jak syfilis.


                                Wieloobrazowe zaburzenia psychiczne
                                w przebiegu neuroboreliozy – opis przypadu


                                www.psychiatriapolska.pl/uploads/images/PP_3_2009/Helon%20s353_Psychiatria%20Polska%203_2009.pdf
                                -----------------------------------------------------------------------

                                Zaburzenia psychiczne w ostrej i przebytej neuroboreliozie

                                nauka-polska.pl/dhtml/raporty/praceBadawcze?rtype=opis&objectId=13915&lang=pl
                                Celem pracy była ocena częstości występowania zaburzeń w ostrej i przebytej neuroboreliozie, ustalenie, czy istnieje korelacja pomiędzy ciężkością przebiegu ostrej fazy choroby (na podstawie analizy płynu mózgowo-rdzeniowego i stanu klinicznego) a obecnością późnych następstw w stanie psychicznym. Badaniami objęto grupę 30 osób hospitalizowanych w latach 1992-97 z powodu neuroboreliozy pod postacią zapalenia opon mózgowo-rdzeniowych i mózgu stwierdzono, że w ostrym okresie boreliozy zaburzenia psychiczne występowały u 26,7% chorych i były to ostre lub podostre zaburzenia świadomości, zespoły depresyjne, zespół paranoiczny. Nie stwierdzono korelacji wystąpienia zaburzeń psychicznych z wiekiem, wartością parametrów zapalnych płynu mózgowo-rdzeniowego, współwystępowaniem innych chorób somatycznych. Następstwa w stanie psychicznym oceniono po upływie od 6 do 60 miesięcy od zakończenia leczenia w zależności od ciężkości przebiegu ostrej formy. Brano pod uwagę zgłaszane skargii, objawy psychopatalogiczne, wyniki skal: MMSE, skali depresji Hamiltona, skali lęku Hamiltona, testu łączenia punktów A i B Reitana, inwentarza objawów depresyjnych Becka, skali pamięci Choynowskiego. Wyniki porównano z grupą kontrolną 23 osób zamieszkałych na terenie endemicznym bez wywiadu choroby z LYne. Rozpoznania postawiono wg diagnostycznych ICD-IO u 63,3% badanych. Były to zaburzenia organiczne (36,7%), zaburzenia nerwicowe (23,3%), zaburzenia depresyjne (26,7%). Wykazano, że w grupie osób po ciężkim przebiegu istotnie częściej występują zaburzenia organiczne. Łagodne zaburzenia procesów poznawczych, otępienie, organiczne zaburzenia nastroju, organiczne zaburzenia osobowości. Zaburzenia nerwicowe: depresyjne, depresyjno-lękowe, neurastenia występują równie często w grupie po lekkim i ciężkim przebiegu, 26,7% badanych otrzymało rentę inwalidzką z powodu niezdolności do pracy po przebytej chorobie.

                                ----------------------------------------------------------------------------

                                LECZENIE NEUROBORELIOZY JEST TRUDNE I DŁUGIE
                                • pawel96b Re: Prośba o pomoc!! 14.10.13, 16:29
                                  A ja mam pytanie, jak Wam sie czyta ten watek teraz, z perspektywy 2013 roku i Waszych doswiadczen z leczeniem bb? Minelo ok 5 lat odkad on sie pojawil. Wiecej sukcesow czy zawiedzionych nadziei leczeniem ilads? Jakbyscie teraz ten watek ocenili?

                                  Pawel
                        • franiolek1 Re: Jestem lekarzem -część trzecia 28.03.09, 19:26

                          Dziekuje Ci bardzo Beata za tak szybkie sprawozdanie z sympozjum!
                          Jak zwykle mozna na Ciebie liczyc!

                          Niestety jest tak jak sie tego spodziewalam - nie ma problemu
                          boreliozy...mysle ze bylo tak mdlawo wlasnie dlatego, ze Ci lekarze
                          czuja , ze wiatr sie zmienia i ze mozliwe, ze oni czegos za bardzo
                          nie rozumieja.
                          Boja sie wiec mowic zbyt zdecydowanym tonem, ze borelioza jest latwa
                          w diagnozie i w leczeniu, bo wiedza, ze moze jeszcze za ich kadencji
                          trzeba bedzie zmieniac rekomendacje i , moze ktos ich pociagnie do
                          odpowiedzialnosci, ze wiedzieli a nic nie zrobili. Ja to tak czuje
                          we Francji.
                          Dwa tygodnie temu uczestniczylam w konferencji na ktorej o
                          boreliozie mowil lekarz, ktory prowadzi moje leczenie od trzech lat.
                          Jest to profesor zakaznik, szef wielkiego oddzialu w podparyskim
                          szpitalu. Jest on rowniez przedstawicielem francuskich zakaznikow we
                          wszelkich radach europejskich.
                          Ten lekarz mowil o boreliozie, przedstawil ksiazkowa wersje z
                          rumieniem, serologia, leczeniem poczym powiedzial - "tak borelioza
                          wyglada w ksiazkach a teraz ja przedstawie jak ona wyglada w
                          prawdziwym zyciu". I wtedy powiedzial o serologii, ktorej prog
                          czulosci sie uzgadnia wedlug ilosci przyapdkow, o boreliozie
                          seronegatywnej, koinfekcjach i braku testow na nie, leczeniu, ktore
                          nie przynosi efektow po trzech tygodniach, boreliozie ktora sie
                          ujawnia lata po ugryzieniu, boreliozie przenoszonej przez inne
                          sposoby niz przez kleszcze. Opowiadal dlugo i bogato, ilustrujac
                          wszystko slajdami i zdjeciami.
                          Obok siedzial inny profesor zakaznik, z rodzaju betonow. Siedzial
                          cicho, nie protestowal i nie odzywal sie. Jestem pewna, ze sie bal
                          podskakiwac, bo myslal, ze moze juz niedlugo ktos mu wypomniec
                          glupawe teorie, ktore glosil do tej pory.

                          Jeszcze raz Ci dziekuje Beata i za sprawozdanie i za obecnosc na tym
                          sympozjum.




                          Zapraszam www.borelioza.org/index.html
                          • eter05 Re: Jestem lekarzem -część trzecia 28.03.09, 19:47
                            A czy byly jakies komentarze na temat tego ze ludzie lecza sie niestandardowo i
                            ze pomimo wytycznych sa lekarze ktorzy tak lecza i maja wyniki .Dlaczego na
                            takiej konferencji nie omawia sie dramatycznych sytuacji pacjentow leczonych wg
                            schematow jedynie slusznych?Czy jest to temat tabu,przeciez ci ludzie istnieja w
                            rzeczywistosci i sa chorzy a nie nawiedzeni badz psychiczni .Ja tu czegos nie
                            rozumiem -jest choroba ,sa chorzy ,sa historie chorob ,czy nikt nie jest tego
                            ciekaw.Prosze mi nie zarzucac ze dopatruje sie jakiejs teorii spisku -po prostu
                            jestem zdumiona dlaczego tak jest.Jestem zwyklym czlowiekiem ktory ma
                            watpliwosci ,dlaczego nie maja ich lekarze ?A jesli nie maja to niech jasno
                            powiedza na co choruja ludzie chorujacy na bb i dlaczego leczenie standardowe im
                            nie pomaga ,przeciez nie wszyscy sa psychiczni .Pani doktor ,jest pani lekarzem
                            ,czy jest mozliwe ze jest pani prawie jedyna ktora zaczela miec watpliwosci co
                            do bb.?
                            • ren.ika Re: Jestem lekarzem -część trzecia 28.03.09, 20:16
                              eter05 napisała:
                              > A czy byly jakies komentarze na temat tego ze ludzie lecza sie niestandardowo
                              i ze pomimo wytycznych sa lekarze ktorzy tak lecza i maja wyniki .Dlaczego na
                              takiej konferencji nie omawia sie dramatycznych sytuacji pacjentow leczonych wg
                              schematow jedynie slusznych?

                              Dyskusja panelowa miała być w zamiarze dyskusją pomiędzy samymi prelegentami.
                              Moderował ją prowadzący w osobie organizatora. Pytania z sali nie były
                              planowane, jednak do nich doszło. Zapoczątkował je dr Piotr, co zapewne
                              kosztowało go dużo pod względem emocjonalnym. Prowadzący (prezes CEMED) próbował
                              zdyskredytować zarówno merytoryczne pytania jak i osoby je zadające.
                            • bea1964 Re: Jestem lekarzem -część trzecia 28.03.09, 22:01
                              Nie bardzo rozumiem Twoje pytanie eter05.
                              Nie rozumiem tez ostatniego zdania Twojego tekstu.

                              To nie była dyskusja,jak słusznie zostało napisane do dyskusji miało
                              nie dojść,posadzono zakażników którzy mieli odpowiadać na
                              przygotowane dla mich pytania które były odczytywane z kartki.
                              Kto je przygotował?
                              Może sami sobie.
                              To było spotaknie zakażników gdzie wszyscy byli uczestnikami zdanymi
                              na to na co się im pozwoli.
                              To nie byli partnerzy do jakiejkolwiek dyskusji.
                              Celem paru pytań które padły było uzmysłowienie lekarzom którzy
                              uczstniczyli,a którzy wyszliby w przekonaniu słuszności ,,jedynie
                              słusznej'' metody,że z leczeniem i diagnozowaniem to nie jest tak do
                              końca i są kontrowersje.
                              Takie jest moje odczucie.
                              I to się chyba udało.

                              Eter05 trzeba pomału dążyć do celu.
                              To było pierwsze spotkanie gdzie do pewnej dyskusji doszło,dyskusji
                              napewno nie w smak drugiej stronie,dyskusji naszczęście bez grubej
                              konfrontacji,dyskusji która może doprowadzić do poważniejszego
                              traktowania zagadnienia i poważniejszego traktowania ludzi
                              przychodzących na takie Konferencje.
                              Traktowanie przez pryzmat wiedzy tych ludzi,która tu pokazali.
                              Również celem tego spotkania nie była konfrontacja.

                              Ja do Warszawy pojechałam posłuchać.
                              My musimy zdobywać stale prowadząc leczenie dowody jego skuteczności
                              dokumentować je ze szczegolną starannością,posługiwać się
                              sprawdzonymi przez lekarzy leczących dziesiątki lat metodami pewnego
                              przynajmniej monitoringu leczenia,stale się szkolić,a to może w
                              przyszłości zaprocentować efektami i zmianami.

                              Może uda się w przyszłości zorganizować spotkanie przygotowane przez
                              drugą stronę i wtedy sytuacja będzie zupełnie inna i można będzie
                              przedstawiać i zasady diagnostyki i zasady leczenia w podejsciu
                              niestandardowym.
                              I nikt wtedy nie będzie musiał żebrać o głos i czekać ,aż go
                              łaskawie na chwilę dopuszczą.
                              I nie będzie żenujących komentarzy tylko dlatego możliwych,że
                              dzisiaj ,,ja tu karty rozdaję''
                              Dla mnie ważne było w czasie tej Konferencji by włąśnie do
                              konfrontacji nie doszło.
                              Konfrontacja nieprzemyślana to ryzyko nieprzewidywalnych skutkow dla
                              całego leczenia niestandardowego w Polsce.
                              W tak poważnej kwestii nie można kierować się tylko
                              emocjami,postępowanie lepiej aby było powolne i przemyślane niż
                              doprowadziło do jawnej walki,walki z systemem...

                              Beata
                              bb.werbowy@poczta.onet.pl




                              • franiolek1 Re: Jestem lekarzem -część trzecia 28.03.09, 22:14
                                AMEN
                                • bea1964 Re: Jestem lekarzem -część trzecia 28.03.09, 22:19
                                  AMEN
                                  • margolcia_63 Re: Jestem lekarzem -część trzecia 28.03.09, 23:26
                                    Nie pozostaje nic innego jak życzyć z całego serca " mądrym głowom"
                                    zachorowania i może dopiero wówczas innego spojrzenia na problem
                                    choroby z Lyme. Empatia dostępna jest nielicznym i chyba nie są w
                                    stanie wyobrazić sobie doznań innych, bez zasmakowania na własnej
                                    skórze. Smutne.
                                    • arrakis74 Re: Jestem lekarzem -część trzecia 29.03.09, 22:01
                                      Pani Doktor, ponieważ należę własnie do osób którym ciepło/sauna
                                      pomaga i nie miałem typowych herxów na abx a napisała Pani, że: "...
                                      poprawa będzie u osób z bakterią nie wytwarzającą endotoksyny i te
                                      osoby też zazwyczaj przy antybiotykoterapii nie reagują reakcją
                                      Herxheimera.", to czy mozna wywnioskować, jakiego rodzaju są te
                                      bakterie nie wytwarzajace endotoksyn. Czy są to określone podgatunki
                                      bb, bart, myco, erl., czyli patogenów które są u mnie? Czy mozna to
                                      jakoś zinterpretować pozytywnie, czy raczej negatywnie?
                                      • fionka21 16 maja - wizyty ODWOŁANiE 15.04.09, 18:31
                                        Przed chwilą dodzwoniła się do mnie z zagranicy dr Beata.

                                        Z powodu awarii samolotu powrót dr Beaty z urlopu opóźni się o jeden dzień. W
                                        związku z tym wszystkie jutrzejsze wizyty są odwołane.

                                        Pani doktor nie ma przy sobie kalendarza z nazwiskami osób, które miały na jutro
                                        termin wizyty, więc będzie kontaktować się telefonicznie po powrocie.

                                        Jeżeli możecie to rozpowszechnijcie tę informację, aby dotrzeć do zainteresowanych.
                                        • tajtaja Re: 16 kwietnia - wizyty ODWOŁANiE 15.04.09, 18:40
                                          to chyba raczej chodzi o 16 kwietnia
                                        • fionka21 16 KWIETNIA - wizyty ODWOŁANiE 15.04.09, 18:46
                                          Przed chwilą dodzwoniła się do mnie z zagranicy dr Beata.

                                          Z powodu awarii samolotu powrót dr Beaty z urlopu opóźni się o jeden dzień. W
                                          związku z tym wszystkie jutrzejsze wizyty są odwołane.

                                          Pani doktor nie ma przy sobie kalendarza z nazwiskami osób, które miały na jutro
                                          termin wizyty, więc będzie kontaktować się telefonicznie po powrocie.

                                          Jeżeli możecie to rozpowszechnijcie tę informację, aby dotrzeć do zainteresowanych.

                                          PS. Dzięki tajtaja, to efekt herxa po rifampicynie wink
                                          • katarinka.z citrosept 15.04.09, 20:16
                                            Mam pytanie. Mój tata chce zrobić badania na bb i koinfekcje. Zakupił citrosept,
                                            ale jest na nim napisane, że nie powinno się go stosować przy nadciśnieniu i
                                            lekach nasercowych.
                                            Tata bierze leki na nadciśnienie.
                                            Czy w takim przypadku nie podawać citroseptu i zrobić badania bez leku?
                                            Czy można przez te kilka dni przed badaniem go brać?
                                          • bea1964 16 kwietnia jednak będę 15.04.09, 20:38
                                            Dziękuję fionka za szybką akcję.
                                            Jednak będzie samolot w nocy i na rano dolecę do Katowic,w Krakowie
                                            będę 8.00-9.00.
                                            W związku z tym wizyty odbędą się,proszę tylko o cierpliwość,mogą
                                            być opóżnienia.

                                            Pozdrawiam i do zobaczenia
                                            Beata

                                            bb.werbowy@poczta.onet.pl
                                            • depakinka11 Re: 16 kwietnia jednak będę 17.04.09, 09:45
                                              Moze ktos wie,co sie dzieje z Doktor?
                                              Dzwonilam,Doktor nie odbiera.
                                              Wczoraj wieczorem mialam miec wizyte.
                                              • ter69 Re: 16 kwietnia jednak będę 01.05.09, 08:58
                                                Pani doktor! Życzę pani miłego wypoczynku podczas "długiego weekendu"! Proszę
                                                dać znać kiedy będzie pani dostępna.
                                                Pozdrawiam.
                                                Teresa
                                                • cez777 Re: 16 kwietnia jednak będę 15.05.09, 07:24
                                                  Pani Doktor, będę wdzięczna za odpowiedź na maila. Sprawa bardzo
                                                  PILNA! Z góry dziękuję.

                                                  Ania Z
                                                  • cez777 Czy P. Doktor jest na urlopie? 16.05.09, 16:31
                                                    Cześć, nie wiecie, czy p.Doktor jest może na urlopie?
                                                  • tajtaja Re: Czy P. Doktor jest na urlopie? 16.05.09, 18:22
                                                    nie, nie jest na urlopie, próbuj az do skutku
                                                  • bea1964 Re: Jestem lekarzem -część trzecia 21.05.09, 15:59
                                                    Jestem cały czas w Krakowie,urlop planuję na koniec czerwca-12
                                                    lipca,do tego czasu nigdzie nie wyjeżdżam.
                                                    Jeśli jest jakiś ważny meil bez odpowiedzi proszę o ponowne
                                                    wysłanie,na pozostałe będę sukcesywnie odpowiadała.
                                                    Beata.
                                                    bb.werbowy@poczta.onet.pl
                                                  • ter69 Re: Jestem lekarzem -część trzecia 22.05.09, 09:34
                                                    Pani doktor, czy można popijać antybiotyki wodą z cytryną? Czy to nie zakłóca
                                                    ich wchłaniania?
                                                    Pozdrawiam!
                                                  • 3pawel1 Re: Jestem lekarzem -część trzecia 22.05.09, 14:25
                                                    3pawel1 22.05.09, 14:22 Odpowiedz
                                                    Polska jest rejeonem endemicznym dlatego też powinno być stosowane
                                                    > leczenie po ekspozycji na zakażenie,czyli po ugryzieniu przez
                                                    > kleszcza.
                                                    > Lekarze leczący niestandardowo zalecają zaraz po ugryzieniu
                                                    > doxycyclinę na miesiąc w dawce zależnej od masy ciała,to
                                                    obowiązuje
                                                    > od 9 rż,u dzieci raczej amoksycyclina z makrolidem


                                                    tzn w jakiej dawce na kg ciała aby nie było za mało? i Tylko doxy?
                                                    bo mój pierwszego kontaktu nie wie a chciałbym wiedzieć narazie na
                                                    wszelki wypadek o co wołać.
                                                    16 KWIETNIA - wizyty
                                                  • ter69 Ile można wypić? 23.05.09, 21:56
                                                    Pani doktor, mam pytanie odnośnie dopuszczalnej ilości wypitych płynów w ciągu
                                                    dnia. Dzisiaj obliczyłam, że wypiłam w ciągu dnia - tylko popijając leki -
                                                    4litry wody, dodając do tego płyny w formie ziół i zup wychodzi ponad sześć
                                                    litrów. Czy to nie za dużo? Czy nie obciążam nerek taką ilością?
                                                  • dick-only Jestem zdrowy ! 08.06.09, 00:01
                                                    A oto moja historia.
                                                    Przez wiele lat bardzo często przebywałem w lesie, głównie za
                                                    sprawą mojego hobby /myślistwo/.Kleszcze i komary obsiadały mnie
                                                    regularnie.Nie zdawałem sobie sprawy jakie mogą być tego
                                                    konsekwencje.
                                                    Kilka lat temu pojawiły się silne bóle stawów i mięśni.
                                                    Przeszedłem szereg badań neurologicznych, wszystko było w normie.
                                                    Dopiero test ELISA stwierdził boreliozę.Potem były znane Wam
                                                    standardowe leczenie i testy.
                                                    Mijały miesiące,wyniki testów były negatywne
                                                    a samopoczucie coraz gorsze wręcz upiorne.
                                                    Mój przyjaciel Grzegorz/wielkie dzięki Grześ!/ polecił mi
                                                    Western-blota. Wynik był pozytywny. Miałem to szczęście i trafiłem do
                                                    Beaty. Usłyszałem od Pani Doktor opinię dla mnie bardzo krzepiącą, że
                                                    "...borelioza jest uleczalna..."
                                                    Leczenie trwało dziewięć miesięcy, brałem wszystkie leki
                                                    zaordynowane przez Panią Doktor, dolegliwości stopniowo
                                                    ustępowały.Nie miałem większych kłopotów z przewodem pokarmowym,
                                                    chociaż "zakażnicy" straszyli mnie śmiercią /patrząc na przebieg
                                                    mojej terapi/. Nie tylko żyję ale co równie ważne jestem zdrowy.
                                                    Myślę, że mój przykład doda wiary leczącym się pacjentom.
                                                    Nie znam słów, którymi powinienem dziękować Pani Beacie.
                                                    Wiem jednak na pewno, że za to co robi Pani dla swoich pacjentów
                                                    zasługuje Pani na stopień i tytuł Profesora.
                                                    Bardzo Pani Profesor za wszystko dziękuję.

                                                    Ryszard







































                                                  • lastszogun Re: Jestem zdrowy ! 08.06.09, 00:15
                                                    gratulacjesmilesmile
                                                  • a.guzia Re: Jestem zdrowy ! 08.06.09, 08:34
                                                    Ryśku, gratuluję z całego sercasmile Proszę Cię odbierz pocztę gazetową.
                                                    Pozdrawiam
                                                    guzia
                                                  • anetaryd Re: Jestem zdrowy ! 08.06.09, 11:14
                                                    Super wiadomość takich nam trzeba!!!
                                                  • doxycyklina Re: Jestem zdrowy ! 08.06.09, 16:26
                                                    rysiek wpisz sie pod temat wyleczonych
                                                  • ja07 Re: Jestem zdrowy ! 08.06.09, 20:20
                                                    Ja też dołączę sie do gratulacji. Dla Ciebie za to co musiałeś przeżyć, pokonać
                                                    na drodze do zdrowienia i dla doktor Beaty za to, że umie i chce leczyć, pomagać
                                                    w tym ciężkim czasie.
                                                    Obyś pożegnał się z boreliozą już na zawsze.
                                                    Powodzenia i dziel się doświadczeniem.
                                                  • depakinka11 Re: Jestem zdrowy ! 08.06.09, 20:43
                                                    Witaj !
                                                    Najserdeczniejsze gratulacjesmile
                                                    To wspaniala nowinasmile
                                                    Ja tez napewno bede zdrowasmile
                                                    Pozdrawiam!
                                                  • bea1964 Re: Jestem zdrowy ! 10.06.09, 05:43
                                                    Ryszardzie gratulacje!
                                                    Bardzo się cieszę,że jest wszystko dobrze i że napisałeś.
                                                    Tak wiele osób kończy leczenie,a tak mało tych dobrych wiadomości.
                                                    Każda taka informacja pomaga chorym w nabraniu wiary,że to leczenie
                                                    kiedyś się skończy i że skończy się sukcesem.
                                                    Jak kiedyś już pisałam,ludzie czytają taką wiadomość
                                                    wielokrotnie,wracają do niej w chwilach trudnych i takie wiadomości
                                                    dodają sił.

                                                    Jeśli chodzi o płyny,to o ile nie ma schorzeń
                                                    internistycznych/nerki,schorzenia kardiologiczne/ to płynów nie
                                                    jesteśmy w stanie przedawkować,nadmiar poprostu wydalamy.
                                                    Jeśli jest to woda mineralna/najlepiej niegazowana/ to elektrolitów
                                                    raczej tez nam nie ubędzie.

                                                    Doxycyclinę stosujemy między 5-6 mg/na kg mc na dobę,oczywiście
                                                    wyłącznie pod nadzorem lekarza.

                                                    Wodą z cytryną możemy leki popijać

                                                    Jeśli chodzi o ANA Hep2 wyniki mogą wychodzić dodatnie,rozmawiałam
                                                    kiedyś z doświadczonym immunologiem,który potwierdził,że czasem
                                                    trzeba 2-3 lat by pewne reakcje wygasły,a wtedy jest szansa na
                                                    normalizację również wyników.
                                                    U mnie też tak było i po 2 latach wyniki stały się prawidłowe.

                                                    Pozdrawiam
                                                    Beata

                                                    bb.werbowy@poczta.onet.pl
                                                  • kornelcia75 Re: Jestem zdrowy ! 10.06.09, 12:32
                                                    super!big_grin
                                                  • ter69 pytanie 11.06.09, 10:07
                                                    Pani doktor, czy wiadomo w jakiej temperaturze giną krętki? Zastanawiam się czy
                                                    bezpieczne jest jedzenie twarogu z mleka potencjalnie zarażonej krowy oraz do
                                                    jakiej temperatury podgrzewać mleko.
                                  • cinusmw Nie mam lekow - co mam robic? 08.04.09, 08:49
                                    Czy ktos wie co sie dzieje z dr. Beata?

                                    Mialem z nie tele-konsultacje ze dwa tyg. temu i do tej pory nie mam
                                    recept. Probowalem sie skontaktowac mailowo / telefonicznie / skype i
                                    zero odpowiedzi.

                                    Ktos wie co sie dzieje. Jakis pomysl co moglbym zrobic. Mam leki na 2
                                    dni jeszcze a potem to nie wiem.
                                    • depakinka11 Re: Nie mam lekow - co mam robic? 08.04.09, 10:18
                                      Witaj!
                                      Moze zglos na poczte,bardzo czesto
                                      winni sa Panowie listonosze!
                                      Pozdrawiam!
                                      • tomiro_999 Re: Nie mam lekow - co mam robic? 08.04.09, 10:32
                                        tylko ze listow zwyklych nawet zareklamowac nie mozna, niestety takie listy
                                        bardzo czesto gina bo poczta nie bierze odpowiedzialnosci za nie... ot taka
                                        prawda smutna
                                        • cinusmw Re: Nie mam lekow - co mam robic? 08.04.09, 10:41
                                          Moze i poczta. Z tym ze ja nie mam pewnosci czy recepty zostaly
                                          wyslane. Probuje zdobyc potwierdzenie od dr. Beaty, ale narazie echo.

                                          Nie moge zglosic pretensji na poczcie skoro nie wiem czy list zostal
                                          wyslany. Dlatego pytam co sie dzieje z dr. Beata - moze na urlop
                                          pojechala?
                                          • nelka2911 Re: Nie mam lekow - co mam robic? 08.04.09, 11:02
                                            Pani dr nie przebywa na urlopie , wczoraj z nią rozmawiałam.
                                            • doxycyklina Re: Nie mam lekow - co mam robic? 08.04.09, 16:56
                                              jest w krakowie,
                                              • bagnowska Re: Nie mam lekow - co mam robic? 08.04.09, 17:05
                                                Witam. Ja też długo czekałam na odpowiedź i dzisiaj dr Beata
                                                odpisała i przełożyła nasze spotkanie z 15-go kwietnia na 18-go , bo
                                                od dziś do 15-go jest poza granicami kraju. To wiadomość od Niej.
                                                POzdrawiam - Basia
                                                • tajtaja Re: Nie mam lekow - co mam robic? 09.04.09, 00:43
                                                  tez mam od dr Beaty info, ze od dzis jest na urlopie (1 tydzien)
                                                  • bea1964 Re: Nie mam lekow - co mam robic? 09.04.09, 18:28
                                                    Jestem za granicą do 15 kwietnia.
                                                    Korespondencja idzie zawsze planowo,mogą być poślizgi do 3 dni,nie
                                                    więcej.
                                                    Teraz niec nie jestem w stanie zrobić.
                                                    Proszę o meila 15 kwietnia jeśli korespondencja nie doszła.

                                                    Odnośnie korespondencji proszę o informacje WYŁACZNIE na prywatnego
                                                    meila.

                                                    Na poprzednie pytanie odpwiedż będzie jutro,pada mi bateria.
                                                    Pozdrawiam Beata.

                                                    bb.werbowy@poczta.onet.pl
                                                  • bea1964 Re: Nie mam lekow - co mam robic? 09.04.09, 18:50
                                                    Reakcja Herxheimera jest reakcją przypisaną nie tylko do krętkow
                                                    boreliozy,ale też do wielu innych bakterii np. krętka kiły-na
                                                    podstawie reakcji tej bakterii na antybiotykoterapię powstał opis i
                                                    definicja r. Herxheimera.
                                                    W podobny sposób mogą reagować nba niszczenie też grzyby.
                                                    Wszystko zależ od tego czy bakteria wytwarz endotoksynę czy też nie.
                                                    Bakterie w Stanach zazwyczaj wytwarzają i stamtąd znamy
                                                    powszexchność tej reakcji.
                                                    U nas jest inaczej.
                                                    Bardzo często leczenie przebiega bez reakcji pogorszenia lub jest
                                                    pogorszenie pewnych objawów i poprawa innych,istny koktail.
                                                    Trugno powiedzieć,bo takich badań nie ma,ale bardzo często przy
                                                    objawach neurologicznych czyli domniemanej b.garinii r. Herxheimera
                                                    jest i to burzliwa i też można się spodziewać reakcji pogorszenia
                                                    pod wpływem znacznego ciepła/sauna/
                                                    Co do innych bakterii to trudno powiedzieć,ale raczej skłaniam się
                                                    do odpowiedzi na nie,czyli,że ciepło nie wyzwala reakcji pogorszenia.
                                                    Ale jest to wynik wylącznie obserwacji klinicznych.

                                                    Beata.

                                                    bb.werbowz"poczta.onet.pl
                                                  • bea1964 Re: Nie mam lekow - co mam robic? 09.04.09, 18:56
                                                    W ostatnim meilu żle wpisał się mój meil,coś się w komputerze
                                                    poprzestawiało
                                                    Beata.
                                                    bb.werbowy@poczta.onet.pl
                                                  • eter05 Re: Nie mam lekow - co mam robic? 14.04.09, 20:28
                                                    pani doktor,predrak znalazl b.ciekawy artykul o niezwyklych efektach stosowania
                                                    flukonazolu w boreliozie a wlasciwie o zaniku objawow bb przy stosowaniu 200mg
                                                    dziennie flukonazolu.
                                    • bea1964 Re: Nie mam lekow - co mam robic? 11.04.09, 20:02
                                      Dla Wszystkich Chorych,Zdrowych Sympatyków,Rodzin tak ważnych w
                                      czasie leczenia ,Moderatorów ,Wyleczonych i tych o których nie
                                      pomyślałam w tym momencie.

                                      Zdrowych,Spokojnych i Radosnych Swiat Wielkanocnych.

                                      Kolejność życzeń nieprzypadkowa podyktowana moimi życiowymi
                                      przemyśleniami.

                                      Życzę Wam powrotu do pełni zdrowia,energii i aktywnoiści i cieszenia
                                      się każdym nowym dniem który odkryjecie jakbyście się na nowo
                                      narodzili.
                                      Ta choroba to doświadczenie życiowe,jak się nam udaje z niej
                                      wyjść,to już nic nie jest takie jak przed nią,każdy dzień to święto
                                      i życzę Wam,aby to Święto dla Was jak najszybciej się rozpoczęło.

                                      Mam nadzieję,że wzmocni siłę tych życzeń fakt,że wysyłane są z Ziemi
                                      Świętej.

                                      Pozdrawiam Was goroąco
                                      Beata.

                                      bb.werbowy@poczta.onet.pl
                                      • ter69 Re: Nie mam lekow - co mam robic? 01.05.09, 08:37
                                        Pani doktor! Życzę pani miłego wypoczynku podczas "długiego weekendu"! Proszę dać znać kiedy będzie pani dostępna.
                                        Pozdrawiam.
                                        Teresa
                                        • bea1964 Re: Jestem lekarzem -część trzecia 01.05.09, 09:53
                                          Jestem dostępna.

                                          Uwaga na słońce,nawet w dzień bez słońca zagrożenie poparzeniem przy
                                          tetracyclinie/doksycyclinie i chinolonach jes ogromne.
                                          Moi pacjenci mają już wycofywane te grupy leków,aż do jesieni.
                                          Oczywiście będą sytuacje typu świeże ugryzienie,gdzie jednak
                                          doxycyclina bezie stosowana pomimo lata,w boreliozie póżnej raczej
                                          nie.
                                          Charakterystyczne są poparzone nosy,czasem ,,motyl'' na
                                          twarzy,poparzone ręce pomimo nawet wysokich blokerów.

                                          Pozdrawiam
                                          Beata

                                          bb.werbowy@poczta.onet.pl
                                          • aaa9941 Re: Jestem lekarzem -część trzecia 01.05.09, 10:53
                                            Pani Doktor a jak wygląda sytuacja w przypadku minocykliny? Póki co
                                            nie zauważam żeby była jakaś reakcja na słońce.

                                            Druga sprawa. Bardzo ciekawie napisała Pani nt. ozonu i z tego co
                                            wiemy taka terapia zastosowana u piłkarza chyba dała efekty.
                                            Czy ma Pni jakąś opinie nt. preparatu mms o którym głośno na forum.
                                            Co Pani sądzi o stosowaniu tego razem z abx?
                                            • bea1964 Re: Jestem lekarzem -część trzecia 09.05.09, 20:54
                                              Leki z grupy tertracyclin i także minocyclina dają reakcję
                                              fototoksyczną,ale jest to szalenie indywidualna reakcja.
                                              Są osoby które mimo zaleceń ogólnych i moich przestróg opalają się i
                                              nie dzieje się nic ,nie ma oparzeń,są ładnie opalone.
                                              Są też osoby ktore w listopadowy ponury dzień przypominający w
                                              zasadzie noc przyjeżdżają oparzone z czerwonym nosem i motylem na
                                              twarzy.
                                              Czasami oparzenia posłoneczne leczą się bardzo długo-miesiącami.
                                              Słyszę na moje pytanie co to się stało komentarz-wyszedłem przed dom
                                              raniutko,było prawie ciemno i zapomniałem założyć kapelusz
                                              ochronny,który chroni moją twarz.
                                              Tak to jest z tertracyclinami.
                                              Znam sytuacje,gdize ludzie mieszkają w lecie w zasłonietych
                                              zasłonami pokojach by przetrwać na minocyclinie.
                                              Nie ma regul.
                                              Każdy z nas reaguje na leczenie indywidualnie i reakcje
                                              fototoksyczne też ma indywidualne.

                                              Sezon kleszczowy w pełni.
                                              Pamiętajcie kleszcza można wysłać do CB DNA na badanie.
                                              Może być żywy,może być martwy.
                                              Trzeba go umiejscowić w np.probówce na mocz na wilgotnym podłożu np.
                                              waciku i wysłać na adres CB DNA.

                                              Oczywiście to jeden z wariantów.
                                              Polska jest rejeonem endemicznym dlatego też powinno być stosowane
                                              leczenie po ekspozycji na zakażenie,czyli po ugryzieniu przez
                                              kleszcza.
                                              Lekarze leczący niestandardowo zalecają zaraz po ugryzieniu
                                              doxycyclinę na miesiąc w dawce zależnej od masy ciała,to obowiązuje
                                              od 9 rż,u dzieci raczej amoksycyclina z makrolidem.

                                              Pozdrawiam Beata.

                                              bb.werbowy@poczta.onet.pl
                                              • bea1964 Re: Jestem lekarzem -część trzecia 09.05.09, 21:16
                                                Widzę,że żywym tematem jest szczepionka na kzm.
                                                Muszę ustosunkować się do tego bo nieuczciwie byłoby tego nie zrobić.
                                                Decyzję musicie podjąć sami bo ryzyko jest.
                                                Ale proporcje są takie kzm zakażonych jest 4%
                                                kleszczy/wirus/,boreliozą 70%/małopolska 2 lata temu,teraz zapewne
                                                więcej/
                                                Podpadnę,jak to już wspomniałam w innym wątku,ale uważam ,że firmy
                                                farmaceutyczne wykorzystują powszechność boreliozy dla zrobienia
                                                biznesu na szczepionce na kzm.
                                                Zachowajcie zdrowy rozsądek.
                                                Oczywiście decyzja należy wyłącznie do Was i moj głos potraktujcie
                                                jako jedną z wielu opinii.
                                                Ja siebie ani swojej córki nie szcepię na kzm.
                                                Pozdrawiam Beata.

                                                bb.werbowy@poczta.onet.pl
                                              • 3pawel1 Re: Jestem lekarzem -część trzecia 22.05.09, 14:22
                                                Polska jest rejeonem endemicznym dlatego też powinno być stosowane
                                                > leczenie po ekspozycji na zakażenie,czyli po ugryzieniu przez
                                                > kleszcza.
                                                > Lekarze leczący niestandardowo zalecają zaraz po ugryzieniu
                                                > doxycyclinę na miesiąc w dawce zależnej od masy ciała,to
                                                obowiązuje
                                                > od 9 rż,u dzieci raczej amoksycyclina z makrolidem


                                                tzn w jakiej dawce na kg ciała aby nie było za mało? i Tylko doxy?
                                                bo mój pierwszego kontaktu nie wie a chciałbym wiedzieć narazie na
                                                wszelki wypadek o co wołać.
                              • bea1964 Re: Jestem lekarzem -część trzecia 28.03.09, 22:18
                                Właściwie cały niesmaczny show w trakcie ,,dyskusji''panelowej
                                podczas którego prowadzący sam się napędzał w atakach przerwał dr
                                Piotr bardzo konkretnymi pytaniami,których zadawanie zresztą zostało
                                przerwane.
                                Miałam wrazenie,że emanująca z pytań olbrzymia wiedza dr Piotra
                                spowodowała wyrażną utratę dobrego samopoczucia przez prowadzącego.

                                Zresztą mam odczucie ,że i część wykładowa była prowadzona z pewną
                                asekuracją,to nie były już tak jednoznacznie pewne wypowiedzi jakie
                                znamy z przeszłości.
                                Było nawet hasło możliwości leczenia testowego oczywiście
                                standardowego,ale jednak zawsze światełko w tunelu.

                                Nie zanegowano koinfekcji i zastanawiano się przez moment nad być
                                może koniecznością wdrożeniai ich diagnostyki,padło stwierdzenie,że
                                kleszcz może przenosić toxoplazmozę.
                                Nie zanegowano istnienia babesii wśród ludzi,co do niedawna było
                                regułą.
                                Przecież jeszcze niedawno słyszeliśmy,że babesię mają tylko psy,że
                                ludzi to nie dotyczy.

                                Tak na to należy spojrzeć.
                                Musi być pewien respekt przed tym co się w Polsce dzieje z leczeniem.
                                Prezecież wszyscy wiedzą ,że są takiego leczenia efekty.
                                My lekarze leczący niestandardowo wiemy o tym doskonale i znamy
                                niektóre nieoficjale opinie właśnie w klinik zakażnych.
                                Oficjalnie słyszy się oczywiście tylko to na co standard pozwala.

                                Beata.

                                bb.werbowy@poczta.onet.pl
                              • franiolek1 Re: Jestem lekarzem -część trzecia 28.03.09, 22:27
                                AMEN = niech sie tak stanie jak mowi Beata!
                          • ren.ika Re: Jestem lekarzem -część trzecia 28.03.09, 20:05
                            Prelegenci mówili zdecydowanym głosem. Niektórzy nawet dobitnie, z pominięciem
                            zasad partnerskiej dyskusji, przekraczając granice tzw. dobrego wychowania (np.
                            wyśmiewanie ludzi chorych, cierpiących, stereotypowe odsyłanie do psychiatry,
                            drwiny z "jakiegoś stowarzyszenia", etc).

                            Do tej relacji dodam tylko smutna obserwację. Lekarze - uczestnicy nie byli
                            przygotowani merytorycznie, przyszli się natomiast szkolić, a jest pewne, że nie
                            wynieśli wiedzy przedmiotowej z tej Akademii. No, może poza morfologią
                            kleszczy.Diagnostyka, leczenie - bardzo prosty schemat do opisania w dwóch
                            zdaniach. Elisa (dodatnia bądź wątpliwa) + "test potwierdzenia" WB = leczenie
                            14-30 dni z uzyskaniem pełnego zdrowia. Jeśli pacjent nadal stwierdza
                            dolegliwości, mamy syndrom poboreliozowy.
                            Jedynie prof.Tylewska uparcie mówiła, ze podstawą jest klinika.
                            • tosho Re: Jestem lekarzem -część trzecia 28.03.09, 20:33
                              Dziękuję Pani Doktor i Ren.ika za sprawozdanie!

                              Rzeczywiście, jeden wniosek znów się nasuwa, że wciąż problem Boreliozy jest
                              ignorowany, a wręcz wyśmiewany. Żenada.

                              Dr Jemsek (ten co występował w filmie under our skin) mówi, że obecna sytuacja
                              pacjentów z Boreliozą jest bardzo podobna do tego jak było na początku w
                              przypadku AIDS (ignorowanie chorych itp...).
                              To chyba trafne porównanie. (zwłaszcza że Jemsek ma ponad 20 letnie
                              doświadczenie w leczeniu HIV/AIDS).

                              "Dr. Jemsek draws many parallels between the early days of his more than 23
                              years of HIV/AIDS experience and his more recent exposure to LD sufferers…e.g.
                              indifference and a propensity for
                              clinging to dogma from his peers, and a lack of scientific data on which to base
                              diagnosis and therapy."

                              Więcej tu:
                              www.jemsekspecialty.com/files/DetailedLymeOverview.pdf
                              www.jemsekspecialty.com
    • swigonka napisałam maila 11.04.09, 07:19
      w wolnej chwili proszę o odpowiedź.
    • aaa9941 Re: Jestem lekarzem-część trzecia 18.06.09, 18:34
      Pani Doktor, bardzo interesuje mnie Pani opinia na temat tego czy
      mozna zakładać że silniejesze leczenie ma wpływ na długość terapii.
      Zestawy mamy bardzo rózne bierzemy od 2 do nieraz 5 abx jedocześnie,
      pomijając fakt, ze niektóre zestawy mają na celu pokrycie
      ewentualnych koinfekcji czy większe ilości abx mogą też skrócić
      leczenie?

      • doxycyklina Re: Jestem lekarzem-część trzecia 19.06.09, 20:48
        Beata,
        Odbierz meila bo mi recepta nie doszla, a wyjezdzam wkrotce.

        pozdrawiam
        • bea1964 Re: Jestem lekarzem-część trzecia 21.06.09, 12:33
          UWAGA
          Proszę wszystkich pacjentów umówionych na wizytę w Krakowie jeszcze
          w czerwcu oraz też w lipcu i sierpniu o pilny kontakt na meila
          prywatnego z podaniem terminu wizyty.

          Na pozostałe pytania odpowiem wkrótce.

          Ne meile dziś wieczorem postaram się odpisać.

          Beata
          bb.werbowy@poczta.onet.pl
          • cez77 Re: Jestem lekarzem-część trzecia 28.06.09, 17:28
            Wiecie może, czy P. Doktor jest na urlopie?
            • ela123.4 Re: Jestem lekarzem-część trzecia 29.06.09, 09:14
              Proszę o poradę. Mój znajomy ma zdiagnozowane stwardnienie rozsiane. 10 lat temu
              ugryzł go kleszcz, wykonał test elisa, który wyszedł ujemnie. W tej chwili
              chciałby zrobić badania na borelioze. Proszę o poradę, które badania będą
              najlepsze.
              Dziękuję za odpowiedź.
              Ela
              • piotr.kurkiewicz Re: Jestem lekarzem-część trzecia 29.06.09, 09:36
                Najlepiej wziąść przez 30 dni np cefuroksym 2 x 500mg+tinidazol 2
                tabl rano-i po 3 tyg,w trakcie brania antybiotyków,zrobic antygeny
                krętkowe w moczu(robi je dr med T Wielkoszyński) oraz PCR Real Time
                panel chorób odkleszczowych,www.cbdna.pl
                Piotrek K
                • bea1964 Re: Jestem lekarzem-część trzecia 29.06.09, 11:23
                  Jestem na urlopie do 3 lipca,miałam być dłużej o tydzień,ale narazie
                  tylko tydzień.

                  Jeśli chodzi o diagnostykę,to jeszcze polecam wykonanie równolegle
                  testu Western blota zawsze w obu klasach czyli IgM i IgG.
                  Wiemy jakie są w boreliozie zawiłości diagnostyczne i lepiej
                  wykorzystać wszystkie możliwości.
                  Czasami nic nie wychodzi w PCR,a wychodzi w Western blocie,czasami
                  na odwrót.
                  Czasami oczywiście wszystkie dostępne nam testy wychodzą
                  negatywnie,a boreliozę mamy.

                  Pozdrawiam
                  Beata
                  bb.werbowy@poczta.onet.pl
                  • cez77 Re: Jestem lekarzem-część trzecia 29.06.09, 19:56
                    Pani Doktor, jeżeli byłoby to możliwe to bardzo prosiłabym o
                    odpowiedź na maila, kończą mi się leki...
                    Z góry dziękuję
                    Ania Z.
                    • bea1964 Re: Jestem lekarzem-część trzecia 30.06.09, 21:25
                      Odpiszę jeszcze na zadane pytania i wycofuję się z Forum za co
                      podziękujcie tuonetarowi.
                      Staram się stwarzać stosunki partnerskie,niemal koleżeńskie podczas
                      wizyt,ale opis w wątku borelioza w mediach,,święta szurnięta'' to
                      już chamstwo i nie pozwolę sobie na takie posty.
                      Są pewne granice których się nie przekracza,a jeśli są przekroczone
                      musi być na to reakcja.
                      Gratuluję ci tuonetar-może następny wywiad będzie z Tobą.
                      Nie wiem czy wrócę.
                      Nie wiem nawet czego od Was oczekuję.
                      W każdym razie odkąd zajęłam się boreliozą moje życie zmieniło się
                      radykalnie oczywiście nie na korzyść.
                      Jestem dla Was,dużo straciłam,ale wiem ,że z leczenia nie wycofam
                      się.
                      Ci co się leczą leczą się dalej.
                      Ci co chcą się leczyć meila do mnie znajdą.
                      Eliminujecie sami z Forum lekarzy Was leczących.
                      Może poczuliście się pewnie ,że jast nas już tylu.
                      Ale to jest bardzo złudne poczucie pewności.
                      Nawet nie wiecie co SYSTEM szykuje.
                      To,że nie piszę nie wynika z tego,że nie chcę.
                      Wynika z tego,że spotykam się z Wami i czasu mi brakuje na całą
                      resztę.
                      A byłoby co pisać.
                      O skutkach spektakularnych i o skutkach miernych.
                      Praktycznie skutki są zawsze.


                      Jeśli chodzi o szkodliwość chinolonów,statystycznie zdarza się to
                      bardzo rzadko może 1% i nie należy tego demonizować.
                      Nie widzę różnic jeśli chodzi o występowanie powikłań między
                      Tavaniciem ,a Ciprofloksacyną.
                      Oczywiście wolę Tavanic bo doświadczenia lekarzy leczących od lat są
                      na tym leku,ale Ciprofloksacyna stosowana czasami z koniecznoci bo
                      jest tania i dostępona też wydaje się być lekiem skutecznym i czasem
                      następują spektakularne poprawy.
                      Nie widzę też działań ubocznych większych niż przy stooswaniu innych
                      grup leków.
                      Oczywiście pamiętajmy,że chinolony są fototoksyczne.

                      Żegnam Was wszyskich.
                      Odpowiadać będę na meile indywidualne.
                      Beata.

                      bb.werbowy@poczta.onet.pl



                      Może kiedyś wrócę,ale to zależy tylko od Was.
                      Narazie mam wrażenie,ze mając tylu lekarzy w Polsce nie szanujecie
                      tego co macie.
                      W Większości krajów europejskich nie ma lekarzy leczących
                      niestandardowo i pacjenci przyjeżdżają z tłumaczami z różnych krajów
                      Europy i nie tylko.
                      I nie ma z nimi żadnych problemów.
                      Problemy są tylko z pacjentami polskimi ,a największe z pacjentami z
                      Krakowa i Małopolski.
                      Więc paradoksalnie nie będę zbyt chętnie angażowała sie w leczenie
                      pacjentów z Polski Południowej.
                      A może i z całej Polski.

                      W każdym razie z całą pewnością ograniczę ilość pacjentów leczących
                      się u mnie,bo chcę jeszcze pocieszyć się życiem i nie skończyć na
                      zawał lub udar związanym ze stresem.
                      Beata.

                      bb.werbowy@poczta.onet.pl





                      • dartom.www Re: Jestem lekarzem-część trzecia 30.06.09, 21:36
                        myślę, że nie należy się przejmować tym co mówi ten odosobniony przypadek jakim
                        jest jakiś tuonetar, jeżeli to ta osoba o której myślę to miała zawsze "zgięte
                        blaszki"
                      • dx771 Re: Jestem lekarzem-część trzecia 30.06.09, 21:54


                        Za dużo jest na forum wpisów obrażajacych lekarzy.
                        To tylko szkodzi całemu naszemu ruchowi chorych.
                        Obraża się lekarzy, farmaceutów - to wszystko jest bez sensu.

                        Co to da??? Nic tylko tworzenie muru nięchęci do chorych na boreliozę.


                        Trzeba bez skrupułów moderować to forum pod tym względem.


                        W pełni rozumiem decyzję dr B.
                        • ewa475 Re: Jestem lekarzem-część trzecia 30.06.09, 22:19
                          "Trzeba bez skrupułów moderować to forum pod tym względem".
                          Oczywiście Dx,od dawna to mówię,szczególnie wtedy kiedy mnie szlag jasny trafia.

                          • kkkkk4 Re: Jestem lekarzem-część trzecia 30.06.09, 22:39
                            Pani Doktor, bardzo proszę w imieniu swoim i innych chorych aby się
                            Pani nie wycofywała z forum. Dla wielu osób jest Pani najwiekszym
                            autorytetem i Pani pomoc jest niezbędna. Pani pierwsza zaczeła man
                            pomagać - także tutaj na forum, gdy załozyłą Pani watek "jestem
                            lekarzem". W leczeniu dużo niewiadomych i jeśli Pani sie wycofa to
                            naprawdę bedzie cieżko. Jest Pani madrą i wspaniała osobą - prosze
                            nie pozwolic aby jakiś niewychowany człowiek odebrał nam lekarza a
                            Pani mozliwośc wypowiedzi na forum , które jest źródłam wiedzy
                            również dla lekarzy. Na koniec ode mnie- Pani odpowiedzi są wielką
                            pomoca i wskazówką w leczeniu i podejmowaniu decyzji.
                            • a.guzia Re: Jestem lekarzem-część trzecia 01.07.09, 09:35
                              Ja również przyłączam się do prośby kkkkk4. Pani Doktor, jest Pani wyjątkową
                              osobą, nie tylko dlatego, że podjęła się Pani tej trudnej misji - leczenia nas -
                              boreliotyków, ale przede wszystkim dlatego, że jest Pani Prawdziwym Lekarzem,
                              który potrafi wczuć się w historię każdego pacjenta. Dziś takich lekarzy szukać
                              ze świecą. Nie chcemy Pani stracićsad Pani autorytetu, doświadczenia i ogromnej
                              wiedzy, bez której my chorzy nie wiedzielibyśmy dziś nic. Proszę w imieniu swoim
                              i innych chorych, a także tych przyszłych, aby Pani nie rezygnowała z kontaktu z
                              nami. Byłaby to dla nas WIELKA strata. Bez Pani udziału to forum stanie się
                              tylko miejscem wymiany spostrzeżeń, a to przecież nie o to chodzi. Potrzebujemy
                              Pani. Potrzebujemy Pani pomocy, wiedzy, doświadczenia. Nie jeden lekarz mógłby
                              się od Pani uczyć nie tylko w kwestii boreliozy, ale i samego podejścia do
                              pacjenta.
                              A takie osoby jak thounetar, jeśli nie potrafią trzymać języka na wodzy, powinny
                              od razu dostawać bana z forum. Kochani administratorzy, prosimy o wnikliwsze
                              czytanie takiego typu komentarzy, które ranią i oczerniają innych. Nie możemy
                              tracić w ten sposób tych, którym zawdzięczamy nasze zdrowie i dalsze życie.
                              Gorąco pozdrawiam
                              Agnieszka
      • bea1964 Re: Jestem lekarzem-część trzecia 29.06.09, 11:28
        Dawka leku raczej na długość leczenia nie wpływa tylko na
        skuteczność i penetrację do głęboko położonych i trudnych do
        penetracji narządów.
        Natomiast kojarzenie leków wpływa zdecydowanie na skrócenie czasu
        leczenia.
        Zanim ustalono,że metronidazol i tinidazol niszczą cystę i blokują
        przechodzenie bakterii w formę cysty leczenie trwało bardzo
        długo,czasami i 3 lata,dołączenie tych leków diametralnie skróciło
        czas leczenia.
        Moje spostrzeżenia mówią,że gdy zaczęłam do makrolidów dołączać leki
        z grupy tetracyclin /oczywiście poza latem-fototoksyczność/poprawiła
        się reakcja na leczenie i efekty są szybciej ,a więc koniec leczenia
        też.
        Oczywiście pewnej bariery czasu tu nie przeskoczymy,ale to wynika z
        biologii bakterii.
        Beata.

        bb.werbowy@poczta.onet.pl
        • kkkkk4 Re: Jestem lekarzem-część trzecia 29.06.09, 17:25
          Pani DOktor jest Pani lekarzem, który najodważniej chyba stosuje
          chinolony i ma Pani sukcesy z tym zwiazane. Mimo doniesień o
          szkodliwosci tej grupy antybiotyków (???) często jest to jedyne
          rozwiązanie. Czy mogę prosić o podzielenie sie doswiadczeniem w tej
          dziedzinie. Jak to własciwie jest z tym ryzkiem w praktyce
          klinicznej. Czy jest róznica między cipronexem a tavaniciem jeśli
          chodzi o skutecznosć wyleczenia tzn czy obojętne, który lek czy
          raczej tavanic próbować zdobyć. Czy czas leczenia ma wpływ na ryzyko
          wystąpienia działń niepożądanych, które są nieodwracalne i wreszcie
          jakie jest Pani zdanie nt chinolonów 4 generacji, gdyż sa one
          dostepne u nas.
        • 1-ludka Re: Czy po przerwie miesiecznej 30.06.09, 22:42
          czy po przerwaniu leczenia na miesiac (leczenie grzybicy )powracaja
          objawy w 100% czyli sprzed leczenia?(leczenie ok.7miesiecy)czy nie
          trzeba sie tego bac i lepiej wyleczyc grzybka.Dziekuje
          • agatabg123 Re: Czy po przerwie miesiecznej 01.07.09, 10:15
            ja również mam takie pytanie, mama ma skierowanie na operacje (
            barku, rehabilitacja niestety nie pomoże), i nie wiem czy odstawić
            te antybiotyki na miesiąc?,
            • reni5553 bea1964 01.07.09, 10:43
              bea1964 napisała :

              Jeśli chodzi o szkodliwość chinolonów,statystycznie zdarza się to
              bardzo rzadko może 1% i nie należy tego demonizować.
              Nie widzę różnic jeśli chodzi o występowanie powikłań między
              Tavaniciem ,a Ciprofloksacyną.
              Oczywiście wolę Tavanic bo doświadczenia lekarzy leczących od lat są
              na tym leku,ale Ciprofloksacyna stosowana czasami z koniecznoci bo
              jest tania i dostępona też wydaje się być lekiem skutecznym i czasem
              następują spektakularne poprawy.
              Nie widzę też działań ubocznych większych niż przy stooswaniu innych
              grup leków.
              Oczywiście pamiętajmy,że chinolony są fototoksyczne.
              • misia011068 Re: bea1964 01.07.09, 10:45
                Nóz mi sie w kieszeni otwiera jak widze takie jawne głupoty ,ja nie
                wiem czy ten
                tuonetar- to zamiast muzgu ma sieczke w głowie
                czytalam art we wprost widzialam zdjecie dr.Beaty nic szczególnego
                nie wzbudzilo we mnie uwagi ,usmiechnieta kobieta trzyma parasolke
                (milo bylo znowu Pania zobaczyc smile Pani doktorsmile
                poprostu szkoda gadac sad
                i po takich głupich wpisach Beata odejdzie z forum gratuluje ,takie
                sa tego kasekwencje -a moze wlasnie o to chodzilo ,zeby sie jej
                pozbyc!!!.Jak myslicie?
              • gozillas Re: bea1964 01.07.09, 14:56
                co się dzieje? dlaczego posty znikają?
                • admin.fba Re: bea1964 01.07.09, 15:10
                  Zgodnie z zasadami tego forum oraz na życzenie osób zainteresowanych usunięto
                  posty wprowadzające niesympatyczną atmosferę.
                  Zgodnie z zasadami tego forum przyczyny usunięcia postów powinny być
                  wyjaśnione/przedyskutowane w drodze maila do moderatora. Twój post w związku z
                  tym również zostanie usunięty.
            • bea1964 Re: Jestem lekarzem -część trzecia 01.07.09, 20:49
              Jestem z Wami nadal i będę...

              Jeśli jest grzybek który zmusza do przerwania leczenia ,to zrobić to
              trzeba i wyleczyć grzyba/czasami udaje się nie odstawiać
              antybiotyków/.
              Jeśli tego nie zrobimy objawy grzyba mogą się nam wymieszać z
              objawami boreliozy i zaczniemy kręcić się w kółko.
              Kiedyś nie byłam zwolenniczką przerywania leczenia.
              Teraz myślę trochę już inaczej nauczona doświadczeniem.
              Często takie posunięcie pozwala nam wyeliminować objawy
              grzyba/często jest reakcja Herxheimera podczas odgrzybiania,ale
              zazwyczaj dość krótka/.
              Po powrocie do leczenia boreliozy możemy uzyskać wtedy dość szybki
              sukces bo część objawów niejednoznacznych odpada nam z powodu
              wyleczenia/podleczenia grzyba.

              Nie widzę przyczyny odstawiania aż na miesiąc antybiotyków z powodu
              operacji stawu barkowego-to inna sytuacja niż leczenie grzybicy.

              Pozdrawiam
              Beata

              bb.werbowy@poczta.onet.pl
    • cez77 Re: Jestem lekarzem-część trzecia 10.07.09, 19:19
      Pani Doktor, właśnie wysłałam maila w pilnej sprawie. Będę bardzo
      wdzięczna za odpowiedź.

      Ania Z
      • bea1964 Re: Jestem lekarzem-część trzecia 13.07.09, 01:13
        CB DNA wykonuje badanie kleszcza.
        Oczywiście większość wysyła wyłącznie na PCR borelioza.
        Natomiast myślę,że warto wykonać pełny panel diagnostyczny kleszcza.
        Przerażająco często wychodzi mykoplazma jako jedyny wynik pozytywny.
        Czyżby tak jak w USA...
        Beata

        bb.werbowy@poczta.onet.pl
        • izek.1 Re: Do Pani doktor 13.07.09, 16:56
          Zorientowałam się,że na ten miesiąc nie mam przepisanego ViregytK,póki co jem go
          jeszcze z zapasów,mam również możliwość jego kupna,jak mi braknie,ale może to
          celowa abstynencja od tej drażetki?
          Mój zestaw to Rolicyn 2x2,Biseptol 2x2,Duomox 2x2,Tini 2x1, no i był jeszcze
          ViregytK 1x1.Pozdrawiam Iza Bartos
          • bea1964 Re: Jestem lekarzem -część trzecia 13.07.09, 22:14
            Orginalny zestaw nie zawierał Viregytu i ja go też akurat w tym
            zestawie nie zapisuję
            Beata
            bb.werbowy@poczta.onet.pl
            • aaa9941 Re: Jestem lekarzem -część trzecia 13.07.09, 22:49
              Chciałam zapytać o problemy z powiększeniem, węzłów chłonnych. Czy
              mozna to wiązać z koinfekcją/boreliozą?
          • bea1964 Re: Do Pani doktor 12.09.09, 18:08
            Orginalny zestaw czyli Biseptol plus roksytromycyna był bez Viregytu
            i bez tinidazolu.
            Można dolączyć Viregyt,ale nie jest to konieczne.
            Beata.
            bb.werbowy@poczta.onet.pl
    • kaja96 Re: Jestem lekarzem-część trzecia 16.07.09, 13:07
      Pani doktor wysłałam maile do Pani i pilnie czekam na odpowiedź,
      dotyczy mojej córki, zauważyłam u niej ślad po ukąszeniu. Chciałabym
      jak najszybciej rozpocząć leczenie.
      • rzepcia3 Re: Jestem lekarzem-część trzecia 17.07.09, 12:17
        Pani Doktor, wysłałam maila, pilnie czekam na odpowiedz.
    • skubidubidu Re: Jestem lekarzem-część trzecia 17.07.09, 16:51
      Pani Doktor,
      Ile średnio trwa - z Pani obserwacji - leczenie wczesnej rozsianej
      boreliozy, z niedużymi objawami? (Wiem, że każdy przypadek jest
      indywidualny, pytam może bardziej o statystykę smile

      Leczę się już 4 tygodnie, przy czym dopiero 2 na właściwej dawce
      doxy. Objawy chyba w większości minęły.
      Pozdrawiam i dziękuję.
      • bea1964 Re: Jestem lekarzem-część trzecia 19.07.09, 21:50
        Przepraszam wszystkich za brak odpowiedzi na meile,ale miałam poważny problem z
        komputerem,a właściwie z pocztą onet na poziomie zablokowanego
        serwera.Zorientowałam się dopiero po tygodniu,że wysyłane meile są ciągle w
        skrzynce nadawczej i nie są wysyłane.
        Przyczyna blokady jest dla mnie niejasna,ale wygląda,że wszystko już jest ok.

        Węzły chłonne mogą być powiększone w każdej chorobie ogólnoustrojowej,a taką
        jest i borelioza i każda z koinfekcji,oczywiście w jednej bardziej w drugiej
        mniej,ale nie jest to element różnicujący.

        Okres wczesnych zmian rozsianych teoretycznie powinien leczyć się bardzo dobrze
        i zazwyczaj tak jest,ale tylko zazwyczaj.
        Często na etapie trochę póżniejszym niż rumień pojawiają się problemy i tak
        naprawdę nie widzę większych różnic czasowych między osobami z wywiadem 6
        miesięcznym i 6 letnim jeśli chodzi o długość leczenia.
        Myślę,że problem tkwi w koinfekcjach jeszcze nam nieznznych.

        Beata
        bb.werbowy@poczta.onet.pl
        • home-1 jak dojechać komunikacją miejską 20.07.09, 11:08
          Przepraszam jeśli zaśmiecam wątek, ale wybieram się do P. dr w
          czwartek pociągiem z synem i zauważyłam na mapie Krakowa, że ulica
          na której znajduje się gabinet jest daleko od centrum. Nie chce
          obciążać P. dr pytaniami. Może ktoś z was też jeździ komunikacją
          miejską (taksówka z centrum to też pewnie spory wydatek) czy mógłby
          mi podpowiedzieć jak najlepiej tam dojechać. Jeśli nie chcecie pisać
          o tym na forum mój mail kbozka@op.pl.
          Pozdrawiam wszystkich.
          • tajtaja Re: jak dojechać komunikacją miejską 20.07.09, 11:37
            taxi z dworca do gabinetu ok. 30 zl
            • doxycyklina Re: jak dojechać komunikacją miejską 20.07.09, 19:24
              zalezy gdzie masz spotkanie, na kosciuszkowców i na raciborska mozna dojechać tramwajem linia (nie pamietam numeru) jedzie od galeri krakow kolo dworca na borek fałęcki, wysiadasz na przedostatnim albo ostatnim przystanku jak wolisz. stad mozna albo isc na nogach na kosciuszkowców, ale skrocic przez osiedle i dojsc na raciborska, albo kombinowac na kilka autobusow/tramwajow.
              jak jada dwie osoby to moze lepiej taksowka,
              • home-1 Re: jak dojechać komunikacją miejską 21.07.09, 00:29
                :o rajuśku dzięki za wskazówki, na mapie wygląda to na kawał drogi,
                jadę na borkowską, krew zostawimy w w-wie . Skoro taryfa 30 zika to
                chyba najlepsze rozwiązanieuncertain nie mam nic przeciwko komunikacji
                miejskiej, ale jechać tak w nieznane na umówioną wizytę może być
                stresujące. Pozdrawiam i jeszcze raz dziękuję za wskazówki
                • tajtaja Re: jak dojechać komunikacją miejską 21.07.09, 00:45
                  tyle płaciłam z 1 1/2 temu ale upewnij sie, mozesz zadzwonic do jakiejkolwiek
                  korporacji taxi i zapytac
                  • home-1 Re: jak dojechać komunikacją miejską 21.07.09, 01:20
                    Właśnie wyszukałam w necie że ten tramwaj to 19 smile i potem można
                    dojść przez osiedle i nie jest daleko. Nie lubie taksówek i korków a
                    tramwaje są niezależne.
        • kaja96 Re: Jestem lekarzem-część trzecia 29.07.09, 20:49
          Do zgody na leczenie wprowadziła Pani wymóg wykonywania usg na
          początku i podczas terapi co 3 miesiące. W którymś poście pisze
          Pani, że to ze względu na kamienie po Biotraxonie, czy to jest
          jedyny powód? Jeśli tak to rozumiem że jeżeli nie biorę biotraxonu
          to nie muszę tego robić?
          • bea1964 Re: Jestem lekarzem-część trzecia 30.07.09, 07:58
            To nie jest jedyny powód.
            Zgoda będzie rozbudowywana i modyfikowana ze względu na bezpieczeństwo
            leczenia,czyli bezpieczeństwo pacjenta,jest ona poszerzona o deklarację,że
            pacjent zapoznał się z metodami leczenia wg ILADS i ją akceptuje oraz,że
            zobowiązuje się do regularnej conajmniej raz w miesiącu kontroli wskazanych w
            wykazie badań,oraz każdorazowo również badań wskazanych przez lekarza e
            zależności od potrzeby.
            Jesli taka potrzeba będzie badania będzie trzeba wykonywać częściej.
            Nie jest to docelowa zgoda i na wstępie będzie ona przedstawiana potencjalnemu
            pacjentowi do zapoznania się z nią.


            Na meile odpowiadam sukcesywnie.
            Odkąd media więcej piszą przeczytanie meili napływających w ciągu dnia jest
            wręcz niemożliwe,a już nie wspomnę o odpisaniu na nie,narastają więc zaległości.
            Proszę cierpliwie czekajcie

            Beata
            bb.werbowy@poczta.onet.pl
            • kkkkk4 Re: Jestem lekarzem-część trzecia 30.07.09, 08:30
              Pani Doktor, pisała Pani, ze bakteria blo nie daje herxa. Przyjmuję
              obecnei ciprofloxacynę i niestety objawy blo sie nasilają. Sporo
              osób na forum na chinolonach doswiadcza strasznego pogorszenia
              samopoczucia. U mnie również nasiliły się potworne bóle mięśni nóg,
              uciski, gniotące bóle pieczenie stóp, piszczenie w głowie i problemy
              depresyjne. Zastanawiam sie czy to leczenie wogóle działa skoro
              objawy są tak ciężkie a blo ma nie dawać herxów. Bardzo mi zależy na
              Pani opinii na ten temat. I jeszce jedno jak długo leczyć takim abx
              skoro jest złe samopoczucie - czy standardowe 1-3 miesiace czy do
              uzyskania poprawy, czy wogóle zrezygnować z ciphinu.
              • cez77 Re: Jestem lekarzem-część trzecia 30.07.09, 23:44
                Miałam takie samo pogorszenie z wszystkimi opisanymi przez Ciebie
                objawami w 1-2 miesiącu leczenia cipro, teraz zdecydowana poprawa.
                Ale ja mam jeszcze zdiagnozowaną jersinię na którą chinolony dobrze
                działają... Co do herxów przy blo, to nie wiem jak z tym jest, ale
                gdzieś wydaje mi się czytałam, że przy zainfekowaniu blo tworzy się
                jakiś rodzaj ochrony dla krętków przez co trudniej do nich dotrzeć
                abx. Być może ta reakcja, to raczej od wymierających krętków, które
                stają się bardziej bezbronne...
    • rzepcia3 Re: Jestem lekarzem-część trzecia 28.07.09, 12:10
      Czy mój mail dotarł? Pilnie czekam na odpowiedź...
      Pozdrawiam.
    • misia011068 Re: Jestem lekarzem-część trzecia 02.08.09, 11:40
      Pani doktor milo było zobaczyc Pania w takiej świetnej
      formie ,szkoda ze nie mogłysmy wiecej porozmawiac ,ale i tak sie
      ciesze Sylwia powiedziała ,ze mogła by słuchac Pani słów bez
      konca ,działaja jak balsam na dusze smile
      Oleńka juz duza dziewczynka i dzielnie sie trzymala smile)
      serdeczności
      • tajtaja Re: Jestem lekarzem-część trzecia 02.08.09, 18:04
        dziękuję, że była Pani z namismile
        taja
        • aska108 Re: Jestem lekarzem-część trzecia 02.08.09, 21:54
          dziękujemy,dziękujemy,dziękujemy!!!!!
          pozdr
          • predrak Re:pytanie o minocyklinę 03.08.09, 11:10
            Pani doktor mam pytanie co to może być za reakcja po zarzyciu 100 mg minocykliny
            ja już po 3 godzinach ledwo funkcjonuję, mięśnie szytywnieją pojawiają sie bóle
            na które nie pomaga cholesteramina.
            • venla Re:pytanie o minocyklinę 03.08.09, 23:05
              Pani Doktor, napisałam dziś maila do Pani. Bardzo proszę o kontakt. 4 dni temu
              zauważyłam rumień po ukąszeniu przez kleszcza, od tamtej pory syn bierze
              Hiconcil przypisany przez lekarza rejonowego. Bardzo się martwię. Pozdrawiam
              serdecznie.
              • depakinka11 Re: Bardzo pilne!!! 04.08.09, 10:01
                Czy wiecie ,co sie dzieje z Pania Doktor?
                Jesli tak ,to bardzo prosze o odpowiedz!
                Dziekuje!
                Pozdrawiam!
                • kasia081 Re: Bardzo pilne!!! 04.08.09, 10:37
                  jakie badanie najlepsze aby sprawdzić czy się ma bb bo
                  ugryzieniu kleszcza przeszło 10 lat temu?
                  objawów jakiś większych dokuczliwych właściwie nie miałam
                  i raczej nie mam /troche dokucza ale wiek też już jest i nic takiego
                  specjalnego/Jestem osobą nerwicową ale to juz miałam duużżo przed
                  kleszczem raczej jest to strach przed bb.Nie wiem czy to wogóle
                  ruszac czy tylko się obserwować? jak było minęło juz 11 lat.W tym
                  czasie miałam dwie operacje.jedną poważną.Samopoczucie po zabiegu
                  nie pogorszyło się.
                  Jest jescze problem w rozpoznaniu objawów bo
                  wiele z nich jest na tle nerwowym i mam je od szkoły sredniej.Raz
                  jest lepiej raz gorzej.Pomagają leki na nerwy. A tak ogólnie jestem
                  osobą bardzo przejmującą się prawie wszystkim.ale jak jestem
                  spokojna i nie mam aktualnie kłopotów to czuję się dobrze.Objawy te
                  przez lata nie mają tendencji zwyżkowej więc może rzeczywiscie to
                  tylko od mojej nerowosci
                  • tajtaja Re: Bardzo pilne!!! 04.08.09, 16:08
                    ja tez nie moge sie skontaktowac w zaden sposób a mam pilna sprawe!!!!!
                    • kkkkk4 Re: Bardzo pilne!!! 08.08.09, 15:16
                      Cez 77 - napisz proszę czy te objawy w końcu ustąpiły zupełnie?
                      Piszesz, ze to moze być reakcja od krętków ale to sa przecież
                      typowe objawy bartonelli (piekące stopy, bóle mieśni i depresja) do
                      tego doszło mi takie ogólne poirytowanie i drętwienie całych nóg.
                      Wiem ze Pani Doktor ma na pewno sensowne naukowe wytłumaczenie tego
                      mechanizmu, bo mi sie to nijak nie klei.
                      • cez77 Re: Bardzo pilne!!! 08.08.09, 21:08
                        Nie, nie ustąpiły zupełnie, ale znacznie złagodniały w porównaniu z
                        tym, co było po włączeniu Cipro. Kończę trzeci miesiąc z Cipro w
                        zestawie. W związku z tym, że udało mi się zakupić Tavanic,
                        najpewniej będzie podmiana w kolejnym zestawie...
                        Oczywiście to, co napisałam to tylko pewne moje przemyślenia na ten
                        temat wynikające też z lektury niektórych watków na Lymenecie,
                        natomiast opinia kompetentnego lekarza byłaby tutaj nie do
                        przecenienia...
                        • cez77 Do P. Doktor 10.08.09, 21:18
                          Pani Doktor, będę wdzięczna za odpowiedź na maila. Leki mam tylko do
                          końca tygodnia. Z góry dziękuję. Ania Z.
                          • hanexu Re: Do P. Doktor 12.08.09, 13:53
                            Pani doktor,
                            Byłyśmy umówione na rozmowe skype wczoraj o 6 rano, ale przesunęły się te
                            rozmowy i teraz prosze o wyznaczenie innego terminu- napisalam tez maila.
                            Pozdrawiam,
                            Hanna Wrzoskiewicz
                            • gra-ga Re: Do P. Doktor 12.08.09, 22:56
                              Pani doktor, czy można łączyć chinolony ( cipronex) z makroidami -
                              wg ILADS nie można a jednak się łączy? Dlaczego? Pozdrawiam
                              • ewax100 Re: Do P. Doktor 21.08.09, 08:46
                                Chciałam Tu bardzo podziękować Pani za leczenie.Leczyłam się u
                                Pani 6 miesięcy.Pewnie mnie Pani nie pamięta już bo było to 2 lata
                                temu.Byłam chyba dość nadzwyczjnym przypadkiem bo cierpiałam ponad
                                30 lat na potworne bóle całego ciała.Miałam dodatnie IGG choć
                                kleszzca nie pamiętałam..Po leczeniu antybiotykami przeszłam na
                                bardziej naturalne pokrzywa,skrzyp,mniszek.Obecnie czuję się dobrze
                                no napewno zdecydowanie lepiej bo mogę żyć i funkcjonować.Trudno mi
                                też jednoznacznie powiedzieć bo nigdy niewiadomo co będzie jutro.
                                Bóle wracają sporadycznie gdy mam większy stres ale trwa to kilka
                                godzin i po tabletce nie wraca.Sama nie wiem czemu to przypisać.
                                Jednak to jest może 10% tego co było.Jestem Pani wdzięczna i bardzo
                                dziekuję a swoim przykładem chciałam innym pokazać że jest możliwe
                                pozbycie się tego strasznego cierpienia i nawet tak beznadziejny
                                przypadek jak mój okazał się uleczalny.Pozdrawiam serdecznie
                        • cez77 Re: Prośba do P. Doktor 03.10.09, 13:27
                          Pani Doktor,

                          wysłałam b. pilnego maila do P. Doktor, będę wdzięczna za jak
                          najszybszą odpowiedź. Z góry dziękuję!

                          pozdrawiam
                          Ania Z.
                  • bea1964 Re: Bardzo pilne!!! 18.08.09, 22:31
                    Jestem zwolenniczką pełnej diagnostyki.
                    Czyli test Western blota w obu klasach czyli IgM i IgG w wiarygodnym
                    nie przypadkowym laboratorium oraz pełna diagnostyka w CB DNA w
                    Poznaniu/jak narazie tylko do CB DNA mam zaufanie jeśli chodzi o
                    badania PCR i innych nie akceptuję,jeśli je robicie to na własne
                    ryzyko.
                    Jeśli podejmujecie leczenie u mnie to niejako jesteście zobligowani
                    do diagnostyki,której ja wymagam.
                    Jest to związane z moim ograniczonym zufaniem do większości lab.
                    Będzie to wyrażnie ujęte w zgodzie na leczenie.
                    Pamiętajcie też o tym,że to nie ja Was zmuszam do leczenia tylko Wy
                    się do mnie o nie zgłaszacie.

                    Ta jasność musi być i też to będziemy podpisywać w zgodzie na
                    leczenie.
                    Tą formę i
                    W tym informacja i zgoda na pełną diagnostykę.
                    Tą i dalsze modyfikacje zgody wymogła na mnie pewna pacjentka pod
                    krakowska przez którą mam już pewne problemy.
                    Oczywiście mogę jej podziękować i dziękuję serdecznie,bo po pierwsze
                    -utrudni dostęp do leczenia pacjentów lokalnych ,którzy z racji
                    dostępności nie cenią tego leczenia ,a często nie wiedzą wogóle o co
                    w tym leczniu chodzi i na czym ono polega,pewnie wdrożę dla
                    pacjentów krakowskich krótki test wiedzy o leczeniu wg ILADS przed
                    ustaleniem terminu wizyty
                    Oczywście zestaw pytań przed decyzją o umówienie spotaknia będzie
                    zmienny.
                    Przepraszam tez za ten egzamin wszystkich przygotowanych do leczenia
                    pacjentów krakowskich.
                    -po drugie uczuliła mnie na dopracowywnie zgody na leczenie i w
                    wersji ostatecznej będzie pewnie ona kilku stronnicowa.

                    Nie mam przy sobie telefonu.
                    Proszę tylko o pilne meile.
                    Narazie nie spełnacie mojej prośby ,a proszę o to tylko w czsie
                    moich dłuższych urlopów ,czyli 2x w roku.
                    W związku z tym na meile osób leczących się będę odpowiadała.
                    Nowe niepilne meile będę kasowała.
                    Można je wysłać do mnie ponownie po 1 września.
                    Jeatem na urloipe a ok 4 godzin dziennie spędzam na korespondencji.
                    Chcę wrócić pełna sił do dalszego leczenia i dlatego wprowadzam
                    pewne zasady.
                    Pozdrawiam
                    Beata

                    bb.werbowy@poczta.onet.pl

            • bea1964 Re:pytanie o minocyklinę 17.08.09, 00:21
              Jestem na urlopie i teraz pomału będę odpowiadać na pytania i meile.

              Jeśli chodzi o reakcje przy leczeniu bartonelli ,to prawdopodobnie
              przyczyna leży w tym,że zestawy bartonellowe są bardzo szerokie i
              działają też na inne patogeny w tym domniemuje się,że również na te
              co wiemy,że są ,a nazwać jeszce nie umiemy i pradopodobnie jest to
              reakcja Herxheimera ,ale nie spowodowana śmiercią bartonelli/raczej
              ie wytwarza endotoksyny/.

              Predrak
              Podajesz jeden objaw,a ja teraz zupełnie nie znam Twojego leczenia i
              innych reakcji w czasie jego trwania.
              Trudno więc na podstawie tego co napisałeś wysnuwać jakieś wnioski.

              Jesteś z pewnością pod opieką lekarza,który leczenie zaleca i jego
              przebieg śledzi i ten lekarz najlepiej Ci podpowie na to i inne
              pytania.

              Odnośnie kontaktu telefonicznego ze mną.
              Odkąd któś zrobił nam wszystkim przysługę i podał mój numer w
              internecie,mój telefon stał się praktycznie bezużyteczny.
              O ile wcześniej dzwonił często od rana do wieczora to teraz dzwoni
              on stale praktycznie przez całą dobę również praktycznie nie ma już
              przerwy w nocy.
              W związku z tym odbieranie rozmów w tej skali stało się prakytycznie
              nierelane,a moja zasadnicza praca nie polega na odbieraniu telefonów
              bo do tego służy poczta meilowa.

              Prośba do pacjentów krakowskich.
              Przygotowujcie się do wizyty.
              Nie mam problemów z pacjentami z całej Polski,a jedynie z pacjetami
              krakowskimi.
              Zasadnicze problemy
              -brak podstawowego przygotowania merytorycznego do wizyty,najgorzy
              problem to pacjenci z tzw polecenia.
              -regularne nie zgłaszanie się na umówione wizyty bez wcześniejszego
              odwołania.
              Jeśli ta reguła będzie się nadal powtarzała będę musiała zastanowić
              się nad rozwiązaniem tego problemu.
              Może sie okazać ,że pacjenci krakowscy nie będą leczyli się w
              Krakowie...

              W związku z tym,że jestem na urlopie i mam do odpowiedzenia na
              olbrzymią ilość zaległych meili proszę o tylko pilną korespondencję
              do końca sierpnia.

              Pozdrawiam
              Beata

              bb.werbowy@poczta.onet.pl
              • katarinka.z Re:pytanie o minocyklinę 09.09.09, 09:41
                Czy Pani Dr juz wróciła z urlopu? Kończą mi się lekarstwa a nie chcę zawracać
                głowy na urlopie..
                • a.guzia Re:pytanie o minocyklinę 09.09.09, 09:43
                  Tak, Pani Doktor już wróciła. Wczoraj z nią rozmawiałam.
    • eter05 Re: Jestem lekarzem-część trzecia 09.09.09, 18:51
      2 lata leczenia,dobre samopoczucie,od lutego bez lekow z powodu fatalnego stanu
      zoladka- od miesica co 2 dni bol glowy.Czy to nawrot?
      • predrak pytanie minocyklina 10.09.09, 12:38
        Pani doktor czy minocyklina 2x100mg jest skuteczna w leczeniu BLO?
        W połączeniu z cipronexem2x500mg?
      • zazule Re: Jestem lekarzem-część trzecia 10.09.09, 20:31
        eter fatalny stan zoładkaa moze byc od BLO albo mykoplasmy, ja to
        lecze juz ponad 2 lata.
        pozdr
        z
        • eter05 Re: Jestem lekarzem-część trzecia 10.09.09, 20:57
          Zazule,ale ta glowa...Mialam z nia spokoj przez 2 lata-poki byly abx,jestem
          przerazona,mam tam zmiany demielinizacyjne.Nic poza tym raczej mi nie jest ale
          jestem przewrazliwiona.Mam dol straszliwy.bo z powodu tego zoladka niczego nie
          jestem w stanie brac-zostly mi dozylne gdyby nie to ze po 8 miesiacach
          biotraxonu moje zyly juz niczego nie przyjma.Jezeli to wrocilo to jestem w
          tzw.czarnej dupie.Pomocy.....
          • zazule Re: Jestem lekarzem-część trzecia 10.09.09, 21:07
            Eter spokojnie.
            Ja tez nie byłam w stanie niczego brac - jadłam dosłownie jedzenie w
            postaci papek z powodu bolu zoładka, nie byłam sie w stanie
            wyporsotwac. Nie mogla sie leczyc bo abx pogarszly sprawe tragicznie
            do tego dochodziły inne paskudne objawy

            Duzo czasu mi zajelo zeby dojsc ze to blo - I zestaw jaki mi pomógl
            to rif z roksytromycyna i tynidazolem.

            zoaldek przeciez nie boli od tak tylko jest jakas przyczyna.
            pozdr
            zaz
      • bea1964 Re: Jestem lekarzem-część trzecia 12.09.09, 18:06
        Po bardzo trudnych 2 tygodniach po moim urlopie mam nadzieję,że od
        poniedziałku wszystko wróci do normy.
        Odpowiadam na meile i mam nadzieję,że do jutra uporam się z
        zaległościami.
        Jeśli ktoś nie dostał odpowiedzi,a meil i pytanie w nim zawarte
        jest nadal aktualne proszę o ponowienie,ale dopiero od poniedziałku.
        Zakładam odpowiedż na meile wrześniowe.

        Przepraszam za różne problemy z łącznością w zeszłym tygodniu.
        Od dziś działa nowy numer telefonu,ale wyłącznie dla osób aktywnie
        leczących się i wielka prośba,nie przekazujemy go dalej.
        Numer poprzedni jest powszechnie znany i jest udostępniony w
        internecie,oczywiście jest on nadal aktualny,ale niech zostanie jako
        numer dla wszystkich,natomiast osoby aktywnie leczące się dostaną
        nowy numer telefonu tylko dla nich i nie rozpowszechniamy go
        dalej,dla wspólnego dobra,byście mieli ze mną kontakt.
        Tu musicie wykazać zdrowy egoizm.
        Jeśli wymknie się on znów spod kontroli natychmiast go zmienię i
        tylko będzie problem więc proszę nie przekazujcie go poza środowisko
        osób leczących się.

        POzdrawiam wszystkich.
        Odpowiedzi na pytania niebawem.
        Beata

        bb.wrbowy@poczta.onet.pl

    • a.guzia Re:łączenie cipronexu z makrolidem i cefalosporyną 10.09.09, 13:01
      Pani Doktor,
      chciałabym się dowiedzieć jak to jest z łączeniem chinolonów z makrolidami i
      cefalosporynami. Burrascano w swoich wytycznych podaje, że nie należy ich łączyć
      ze sobą. Jak to jest w rzeczywistości? Bo Pani takie połączenia stosuje i jestem
      ciekawa, jakie są efekty takich zestawów. Czy makrolidy, bądź cefalosporyny nie
      osłabiają działania chinolonów? Pozdrawiam Agnieszka z Elbląga
      • bea1964 Re:łączenie cipronexu z makrolidem i cefalosporyn 12.09.09, 18:13
        Nie mam żadnego doświadczenia z minocycliną,może zdecyduję się na
        jej włączanie,narazie ze względu na inne zupelnie przesłanki tego
        leczenia rozbieżne z ILADS i moimi przekonaniami odnośnie leczenia
        boreliozy nie stosowałam minocykliny u nikogo.
        Beata
      • bea1964 Re:łączenie cipronexu z makrolidem i cefalosporyn 12.09.09, 18:18
        Łączę makrolidy ,cefalosporyny i chinolony i nawet dodatkowo
        tetracycliny.
        Skutki są czasem rewelacyjne.
        Oczywiście doskonale znam interakcje.
        Ale są one również w innych połączeniach,które stosujemy w leczeniu
        boreliozy.
        Pamiętajmy,że inne genogatunki są w Ameryce,a inne u nas.
        Musimy mieć WIELKI szacunek dla wypracowanych sposobów leczenia,ale
        też musimy mieć odwagę na modyfikację w naszych warunkach
        geograficznych/inne genogatunki/
        Beata
        • kkkkk4 Re:łączenie cipronexu z makrolidem i cefalosporyn 13.09.09, 20:52
          >>>>Łączę makrolidy ,cefalosporyny i chinolony i nawet dodatkowo
          tetracycliny.
          Skutki są czasem rewelacyjne.
          Oczywiście doskonale znam interakcje.
          Ale są one również w innych połączeniach,które stosujemy w leczeniu
          boreliozy.
          Pamiętajmy,że inne genogatunki są w Ameryce,a inne u nas. <<<
          Pani DOktor, przepraszam za pytanie laika, ale wydawało mi się, ze
          B. nie łaczy makrolidów z chinolonami ze wzglądu na to, ze wówczas
          te antybiotyki mają słabsze działanie a nie z powodu działania na
          genogatunki.
          Proszę napisać jak długo stosuje Pani w leczeniu chinolony, jeśli
          podczas ich stosowania objawy bartonellowe nasilają się? Czy jest to
          jakiś stanadardowy czas czy raczej do ustąpienia tych objawów?
          Czy warto stosowac cipronex a potem tavanik czy wystarczy tylko
          jeden z tych leków? I ostatnie pytanie: na wątku o levaquinie
          pacjenci piszą o dawkowaniu 1x500 lub 2x 500. Czy większa dawka moze
          skrócić czas leczenia?
          • bea1964 Re:łączenie cipronexu z makrolidem i cefalosporyn 16.09.09, 22:31
            Oczywiście,wiadomo,że inerakcje istnieją między makrolidami i
            chinolonami,podobnie jak też istnieją między tetracyklinami i np.
            amoksycycliną które to skojarzenia stosujemy.
            Połączenia te osłabiają wzajemnie swoje działanie ,ale rownocześnie
            powodują,że działają na różne formy i pomimo interakcji stosujemy je.
            Z genogatunkami chodzi o coś zupełnie innego
            Może się okazać,że leczenie w Euroie różni się jednak od leczenia w
            Ameryce z uwagi o to,że genogatunki tu i tam są różne.
            Beata
    • bea1964 Re: Jestem lekarzem-część trzecia 13.09.09, 10:16
      Pod moim wątkiem i innymi wątkami również pokazała się reklama Diagnostyki,którą
      wielce szanuję,ale nie zgadzam się z treścią informacji umieszczonej w reklamie.
      Napisałam dziś meila w tej sprawie do Diagnostyki.
      Poczekam na odpowiedż kilka dni i w razie braku weryfikacji materiału napiszę
      swój komentarz.
      Moje obawy budzi dezinformacja płynąca z tego tekstu odnośnie interpretacji
      wyników i odnośnie leczenia,a reklama znalazła się na Forum,gdzie staramy się
      postępować wg zasad ILADS.

      Beata
      bb.werbowy@poczta.onet.pl
      • malgoska2009 Re: Jestem lekarzem-część trzecia 13.09.09, 17:56
        Jak dobrze, że to forum istnieje, ja też jestem pacjentką Pani doktor Beaty od
        piątku, i bardzo się cieszę że na nią trafiłam, bo mam nadzieję że będzie
        dobrze. Tylko najbardziej denerwuje się o mojego dzidziusia bo jestem w 10 tyg.
        ciąży, biorę amoksylinę zgodnie z zaleceniem, i uważam na jedzenie bo w moim
        przypadku dostac grzyba to by była tragedia, czytałam we wcześniejszych postach
        ze można jeść ogórki kiszone i kapustę ale czy chodzi o kiszoną czy surową?
        • a.guzia Re: Jestem lekarzem-część trzecia 13.09.09, 19:51
          Przede wszystkim chodzi o kiszoną. Ale surową też można wcinaćwink
    • justina_w Do Pani Doktor - prosze co ja mam teraz robić? 17.09.09, 11:12

      Pani Doktor 8 tygodni po ugryzieniu kleszcza 22 sierpnia zrobilam
      sobie i
      córce (nie wiem czy ja ugryzł) badanie Wb u dr Wielkoszyńskiego.
      Dostalam następjące wyniki:

      Moje wyniki WB
      p100 IgG +/- IgM -
      VIsE IgG - IgM +/-
      p58 IgG i IgM -
      p41 IgG i IgM +
      p39 IgG - IgM+/-
      OspA IgG i IgM -
      OspC (B.burgdorferi sensu stricto, B.afzelii, B.garinii,
      B.spielmanii)IgG
      +, IgM +/-
      P18 z w/w IgG tylko w B.garinii +, reszt IgG -, całe IgM -

      wyniki WB córki
      p100 IgG +/- IgM -
      VIsE IgG - IgM -
      p58 IgG i IgM -
      p41 IgG ++ IgM +
      p39 IgG - IgM-
      OspA IgG i IgM -
      OspC (B.burgdorferi sensu stricto, B.afzelii, B.garinii IgG +/-,
      B.spielmanii IgG +, wszystkie IgM +/-
      P18 IgG i IgM -

      Celem sprawdzenia 31 sierpnia wysłalam jeszcze naszą krew po
      uprzednim
      braniu przez 3 dni citroseptu krew do Poznania na panel infekcji
      odkleszczowych. Wszystkie wyniki są negatywne!

      Pisałam do Pani maile ale Pani była na urlopie więc pewnie jest Pani
      zasypana mailami. Proszę mi doradzić co ja mam z tym fantem zrobić?
      Chciałam zajść w ciąże i teraz nie wiem czy jesteśmy chore czy nie:-
      ( czy mam się leczyc czy nie, co robić?

      Justyna
      • kkkkk4 Re: Do Pani Doktor - prosze co ja mam teraz robić 17.09.09, 16:53
        Pani doktor - dzięki za wyczerpującą odpowiedź. Czy mogłaby Pani się
        jeszcze ustosunkować do drugiej części mojego pytania.
        >> Proszę napisać jak długo stosuje Pani w leczeniu chinolony, jeśli
        podczas ich stosowania objawy bartonellowe nasilają się? Czy jest to
        jakiś stanadardowy czas czy raczej do ustąpienia tych objawów?
        Czy warto stosowac cipronex a potem tavanik czy wystarczy tylko
        jeden z tych leków? I ostatnie pytanie: na wątku o levaquinie
        pacjenci piszą o dawkowaniu 1x500 lub 2x 500. Czy większa dawka moze
        skrócić czas leczenia? <<<<
        Kolejna osoba na forum pisze że po cipronexie ma bóle i pieczenia
        stóp.
        • ter69 Re: Do Pani Doktor - prosze co ja mam teraz robić 30.09.09, 21:55
          Pani doktor, czym możemy się leczyć gdy dopadnie nas grypa w czasie długotrwałej
          antybiotykoterapii?
    • szila2008 Re: Jestem lekarzem-część trzecia 04.10.09, 19:13
      Pani doktor jak pani sądzi czy borelioza może spowodować dystonię
      szyjną(kręcz karku)?
    • ja07 Re: Jestem lekarzem-część trzecia 05.10.09, 16:41
      Dzień dobry Pani doktor. W środę mamy w pracy szczepienie przeciw grypie. Nie
      leczę się na bb od 3 miesięcy (zamierzam wrócic do leczenia jak najszybciej).
      Czuję się różnie, raz lepiej raz gorzej.
      Przeczytałam sporo wypowiedzi na temat szczepień i nie wiem juz sama co robic,
      szczepic się czy nie?
      Jakie jest Pani zdanie na ten temat? Muszę szybko podjąc decyzję a nie jest
      łatwo w obecnej sytuacji...
      • makary1000 Re: Jestem lekarzem-część trzecia 06.10.09, 15:13
        Czy komuś udało się dodzwonić do Pani doktor?

        "Numer poprzedni jest powszechnie znany i jest udostępniony w
        internecie,oczywiście jest on nadal aktualny,ale niech zostanie jako
        numer dla wszystkich,natomiast osoby aktywnie leczące się dostaną
        nowy numer telefonu tylko dla nich i nie rozpowszechniamy go
        dalej,dla wspólnego dobra,byście mieli ze mną kontakt. "

        Znalazłem numer w internecie opublikowany nie przez kogoś z forum a z jakiejś bazy lekarzy.
        Ale nie moge sie dodzwonić, na maila też nie dostałem odpowiedzi od dluższego czasu. Nie wiem czy mam dalej próbować, czy nie.
        Ostatni raz jak o to pytalem dostałem po głowie ze panikuje czy jakoś tak.
        Może mi ktoś podpowie jak się skontaktować z Panią doktor?
        Czy tez moze nie kontaktować sie obecnie?

        Przeczytałem gdzieś - " że starych pacjentówe pani dr chyba będzie leczyć" co mozna rożnie interpretować

        Jeśli ktoś może coś wyjaśnić - proszę napisać - jeśli nie można tutaj prosze na priv na pocztę na gazeta
        • bea1964 Re: Jestem lekarzem-część trzecia 07.10.09, 22:49
          Stary nr telefonu jest nadal aktualny,ale ,że dzwoni on non stop jest on
          odbierany wtedy kiedy mogę i tu nie obiecuję zbyt wiele.

          Nowy nr jest dla osob aktywnie leczących się i nie udostępniamy go dalej,o ile
          oczywiście chcemy
          mieć kontakt z lekarzem leczącym.
          Ten numer ma zapewniać kontakt lekarza z pacjentami objętymi już leczeniem.
          Jest on nr zastrzeżonym.
          Narazie spełnia swą rolę i od Was zależy,czy dalej tak będzie
          Beata
          • arcygienek Re: Dlaczego Pani unika kontaktu z pacjentem?! 12.10.09, 04:46
            Nurtuje mnie takie oto pytanie: dlaczego, od blisko miesiąca, uparcie i konsekwentnie ignoruje Pani wszelkie moje prośby o kontakt (czytaj: prośby o pomoc)? Przypomnę, że ostatni raz udało mi się do Pani dodzwonić 10 września. Zgłosiłem wówczas znaczne pogorszenie samopoczucia oraz kilka niepokojących mnie objawów, w związku z czym umówiliśmy się na konsultację przez skype na 15 września. Niestety - nie była Pani uprzejma pojawić się przy komputerze o umówionej porze. Czekałem bezskutecznie blisko godzinę. Nie otrzymałem potem żadnego wyjaśnienia ani propozycji kolejnego terminu rozmowy. Od tamtego czasu telefonowałem do Pani co najmniej 100 razy - bez powodzenia...Ponieważ zawsze były trudności z kontaktem telefonicznym, to wysłałem też w tej sprawie kilka maili (ostatni w dn. 7 października) - wszystkie pozostały bez odpowiedzi. W międzyczasie parę razy zastałem Panią "dostępną" na skype. Korzystając z okazji dzwoniłem wówczas, ale nie zechciała Pani odebrać połączenia ode mnie. Wysyłałem więc tą drogą wiadomości tekstowe z prośbą o wyznaczenie terminu, w którym moglibyśmy wreszcie porozmawiać, jednakże na te prośby również nie uznała Pani za stosowne odpowiedzieć w żaden sposób. W związku z powyższym, nie znajdując żadnego logicznego uzasadnienia Pani postawy wobec mnie, pytam: O CO CHODZI ?!?! Czy ten kompletny brak reakcji z Pani strony na wszelkie moje próby nawiązania kontaktu, to jakiś element uprawianych przez Panią niestandardowych metod leczenia? Jeśli tak, to w moim przypadku nie przynosi on pozytywnych efektów i samopoczucia mi nie poprawia. Wręcz odwrotnie...
            Chciałbym wierzyć, że cała ta niesmaczna sytuacja jest wyłącznie wynikiem jakiejś nieprawdopodobnej złośliwości losu i wkrótce wszystko się szczęśliwie wyjaśni. A jeśli tak, to ufam, że będzie Pani w stanie zrozumieć moje rozdrażnienie i nie chować urazy za ton tej wypowiedzi.
            Liczę, że tym razem doczekam się odpowiedzi...

            Pozdrawiam!
            Jurek Boroński
            • bea1964 Re: Dlaczego Pani unika kontaktu z pacjentem?! 12.10.09, 23:46
              Panie Jurku.
              Przed chwilą odpisałam Panu na meila z 7 pażdziernika,jedynego
              jakiego otrzymałam.
              Nie wiem jednak czy odpowiedż jest nadal aktualna po tej Pana
              wypowiedzi ,w której wydał Pan jednoznaczny swój osąd na temat
              mojego stosunku do Pana osoby i równocześnie jednoznaczny osąd mojej
              pracy.
              Oczywiście udzielę Panu pomocy by wyprowadzić Pana z obecnej
              sytuacji.Leczenie powinno się opierać szczególnie w wypadku takiego
              niestandardowego leczenia na dobrej wzajemnej relacji lekarz -
              pacjent i na wzajemnym zaufaniu,a wydaje mi się ,że obustronnie te
              relacje zostały głęboko zaburzone.

              Trudno interpretować wynik tak mało wiedząc.
              Leczenie było zbyt małą dawką,ale nie wiem na jakim etapie choroby
              zostało włączone.
              Raczej było niedostateczne,jedynie na etapie rumienia jest pewna
              szansa,że mogło poskutkować.
              Piszę pewna,bo nie jestem przekonana wogóle,że taka dawka nawet na
              etapie boreliozy wczesnej może być skuteczna.
              Z drugiej strony przeciwciała w klasie IgM mogą się długo utrzymywać
              i dopiero po upływie conajmniej 6 miesięcy od zakończenia
              skutecznego leczenia powinny zaniknąć.

              Osoby leczące się,które nie mają jeszcze numeru mojego nowego
              telefonu proszę o meila/podpisanego/.
              Mam nadzieję,że ta zmiana oraz inne zmainy sposobu kontaktu w tym
              sposobu kontaktu meilowego spowodują,że wszystkie problemy związane
              z bieżącym leczeniem będą rozwiązywane na bieżąco.

              Jeśli uda mi się odpowiedzieć na korespondencję od osób obecnie
              leczących się,będę odpowiadała na pozostałe meile,na taką ilość na
              jaką będę miała możliwość.
              Jeśli nie będzie odpowiedzi w ciągu tygodnia,a nadawcy zależy na
              mojej odpowiedzi-proszę meila ponowić.

              Pozdrawiam Wszystkich
              Beata

              bb.werbowy@poczta.onet.pl
              • surveyor czy olej lniany ma wplyw na wchlanianie antybiot.? 21.10.09, 17:01
                Czy sa jakies przeciwskazania do spozywania oleju lnianego razem z
                antybiotykami(unidox, tinidazol)?
                A jak to wyglada w przypadku siemienia lnianego?
                • rena1966 dla pokrzepienia 27.10.09, 14:04
                  przez 7 miesięcy byłam pacjentką dr Beaty. Właśnie minęły dwa lata od
                  zakończenia leczenia boreliozy. Nie mam objawów choroby, czuję się świetnie.
                  DZIĘKUJĘ BEATKOsmile)
                  • fionka21 Re: dla pokrzepienia 27.10.09, 14:11
                    Rena, dzieki, że to napisałaś smile

                    Niech już tak zostanie, że jesteś zdrowa smile
                    • a.guzia Re: dla pokrzepienia 27.10.09, 14:22
                      Świetnie, super, rewelacyjnie!! Napisz kilka słów o swojej chorobie i jej
                      przebiegu. Czy to była świeża borelioza, czy stara? Czy miała koinfekcje?
                      • rena1966 Re: dla pokrzepienia 27.10.09, 15:26
                        a.guzia, dla Ciebie i innych utworzyłam nowy wątek pt.Dla pokrzepienia.
                        • a.guzia Re: dla pokrzepienia 27.10.09, 17:11
                          Dzięki Renasmile Takie informacje - nam chorym - są potrzebne. Życzę duuuuuużo
                          zdrowia i obyś nigdy nie musiała znów spotkać się z tą chorobąsmile
                          • magdag20 Re: dla pokrzepienia 27.10.09, 21:27
                            Beato, wysłałam ci maile-czy miałabyś czas na nie odpowiedzieć??
                            Pozdrawiam z Gdyni
                            • ter69 Pytanie do pani doktor 01.11.09, 23:16
                              Pani doktor, czy viregyt K chroni przed zarażeniem się wirusem grypy lub
                              ewentualnie wspomaga jej wyleczenie?
                              • markos_pl Re: Rumień wskutek ponownego ugryzienia? 04.11.09, 23:37
                                Gdzieś czytałem że układ immnologiczny nowe zakażenia sonduje i uczy
                                się je rozpoznawać reagując na początku ostrożnie i prawie
                                niewidocznie. Co innego gdy rozpoznane zakażenie ponownie zaatakuje
                                to rusza z całą mocą w bój tworząc rumień. Na własnym przypadku
                                wydaje mi się że przed ukąszniem miałem już inne objawy
                                neurologiczne borelki, ale trzymane w ryzach przez organizm. Dopiero
                                ponowne ugryzienie dało rumień i boreliozę b. gwałtowną. To by
                                tłumaczyło dlaczego dzieci mają rumień rzadko a dorośli często, gdyż
                                dzieci nie miały tylu okazji w dotychczasowym życiu do drugiego
                                ukąszenia w odróżnieniu od dorosłych.
                                Czy Pani Doktor mogłaby się do moich dywagacji odnieść?
                                Pozdrawiam
                                • lysonka Re: Rumień wskutek ponownego ugryzienia? 07.11.09, 10:15
                                  Ja tez mam pytanie do Pani doktor. Pytanie może naiwne, ale po przeczytaniu tylu
                                  postów na forum już sama nie wiem czy zaczynać leczenie. Boję się skutków
                                  ubocznych leczenia na równi z sama borelką , która w chwili obecnej trochę daje
                                  mi się we znaki, ale idzie żyć. Można określić ze jest bardzo niskoobjawowa po
                                  trzech latach utajenia ( po rumieniu- nieleczonym) i jednym ostrym ataku, który
                                  minął sam. Wcześniej byłam bardzo aktywnym okazem zdrowia. Wiem że Borelioza
                                  jest trudno wyleczalna , ale mniej więcej w jakim procencie przypadków udaje się
                                  wyleczyć boreliozę późną ? Jakie jest Pani zdanie na temat leczenia ziołami (
                                  protokół Brunera)?
                                  • a.guzia Re: Rumień wskutek ponownego ugryzienia? 17.11.09, 11:39
                                    Pani Beato, czy petocje (małe, czerwone kropeczki) na ciele są ZAWSZE objawem
                                    babesji, czy też może innej koinfekcji? Mam ich kilka na dekolcie i nie wiem czy
                                    mam się tym martwić. Gdzieś też wyczytałam, że petocje są też wynikiem usuwania
                                    toksyn przez wątrobę. Jakie ma Pani zdanie na ten temat?
                                    Pozdrawiam
                                    Agnieszka
                                    • fatal_error Re: Rumień wskutek ponownego ugryzienia? 18.11.09, 18:33
                                      Dzień dobry mam pytanie odnośnie zióła Cat's Clow - czy można je
                                      łączyć w dawce 8g z antybiotykami przy dłuższej terapii?Pozdrawiam.
                  • bea1964 Re: dla pokrzepienia 22.11.09, 09:41
                    Witajcie.
                    Zaczynam pomału odpowiadać na Wasze pytania.

                    Nie wiem na jakim etapie było stosowane leczenie 4 tygodniowe.Jesli na etapie
                    rumienia,to pewna szansa jest,że było skuteczne,a pozostały przecwciała w klasie
                    IgM ,które po paru miesiącach powinny wygasnąć.
                    Jak piszę pewna,bo mnie nie przekonuje wogóle możliwość dotarcia leku w takiej
                    dawce do głębiej położonych narządów,a przecież bakteria może być w nich już
                    kilkanaście godzin po ugryzieniu przez kleszcza.

                    Co do babeszjozy.
                    Brakuje nam pewnej diagnostyki wyleczenia,a przynajmniej w miarę wiarygodnej.
                    Oczywiście nie kwestionuję metod obecnie stosowanych,lecz dobrze wiemy,jak
                    trudno wykazać parazyta pomimo jego obecności.
                    Bardzo brakuje wiarygodnego miejsca badającego obecność parazyta we krwi pod
                    mikroskopem.

                    Co do oleju lnianego i siemienia lnianego to trzeba zachować odstęp od
                    antybiotyków profilaktycznie by nie zaburzać wchłaniania leków.

                    Postaram się dzisiaj trochę póżniej odpowiedzieć na dalsze pytania
                    Pozdrawiam
                    Beata

                    bea1964@poczta.onet.pl
                    stary meil też aktualny
      • michna18 Re: Jestem lekarzem-część trzecia 06.10.09, 15:17
        Dzień dobry Pani dr. Od tygodnia żyję ze świadomością,że jestem chora na boreliozę. Rumien pojawił się na nodze w połowie lipca ale zbagatelizowałam to i udałam się do lekarza dopiero końcem września kiedy ów rumień powiększał się.Test Elisa potwierdził przypuszczenia lekarza rodzinnego- IgG 1,44; IgM 5,35. Na początek lekarz zaaplikował Sumamed w dawce 3g(1,1,2,1,1tabl.). Teraz po trzech dniach przerwy zalecił przyjmowanie doxycyclinum 2x1 tabl. przez okres 10 dni plus nystatyna 3x1. Czy to wystarczy? Jestem z okolic Bielska. Proszę o pomoc! Pozdrawiam
        • tomiro_999 Re: Jestem lekarzem-część trzecia 06.10.09, 15:20
          nie wystarczy
        • bea1964 Re: Jestem lekarzem-część trzecia 07.10.09, 22:53
          Leczenie zbyt krótkie i wogóle nie takie jak przewiduje ILADS.
          Jeśli chodzi o mnie nie mam obecnie miejsc dla nowych pacjentów.
          Pozdrawiam
          Beata
          • p_justyna Re: Jestem lekarzem-część trzecia 12.10.09, 19:02
            Do Pni Doktor
            Czy przy wyniku Western Blot
            IgMObecne Antygeny:
            P100 nieobecne -
            VIsE -
            p58-
            p41 dodatni+
            p39-
            OspA -
            Ospc:
            B.s.s. dodatni +
            B.afz +
            B.gar. +
            B.spiel.+
            P18:
            B.s.s. nieobecne-
            B.afz. -
            B.gar.1. -
            B.spiel. -
            Wynik DODATNI (9pkt)
            IgG Obecne Antygeny:
            P100 nieobecne -
            VIsE -
            p58-
            p41 -
            p39-
            OspA -
            Ospc:
            B.s.s. -
            B.afz -
            B.gar. -
            B.spiel.-
            P18:
            B.s.s. nieobecne-
            B.afz. -
            B.gar.1. -
            B.spiel. -
            Wynik UJEMNY
            mam powody by się martwić( tzn. czy mam tą boreliozę, czy nie) zaznaczam, że
            jestem w 14 tyg.ciąży?? Przepraszam, że piszę na forum, ale na maile nie
            otrzymuje żadnych
            odpowiedzi. Test zrobiłam po 3 miesiącach od zakończenia 4tyg.
            antybiotykoterapii (doxsycyklinum w dawce 200mg na dobę).
            Będe wdzięczna za odpowiedz.
            • ania.1111 Re: Jestem lekarzem-część trzecia Pyt.? 13.10.09, 17:49
              Chciałabym zapytać jak to jest z babesjoza. Czy jest wyleczalna. Bo
              z tego co wyczytałam to wiele osób uważa, że można ją tylko
              zaleczyć, a wyleczyć właściwie sie nie da. Bardzo prosze o odpowiedz.
            • malgoska2009 Re: Jestem lekarzem-część trzecia 13.10.09, 18:51
              Hej ja też jestem w 14 tyg. ciąży miałam rumień czyli boreliozę Pani doktor
              Beata z Krakowa zaleciła mi branie antybiotyków duomox przez 2 miesiące po 4
              tabletki jeszcze mi jeden miesiąc został brania antybiotyków, nie wiem czy Twoja
              kuracja nie była za krótka
              Pozdrawiam
              • bea1964 PRAWNIK ODWAŻNY Nadszedł czas walki z systemem 16.10.09, 22:28
                NO I NADSZEDŁ CZAS WALKI!

                Niestety prawdopodobnie prowokacja chce nas zniszczyć.
                Oczywiście nie ma szans.
                Ale wszystko zależy od NAS
                Ja OCZYWIŚCIE BĘDĘ CAŁY CZAS na stanowisku.

                Nie mogę zbyt wiele napisać ,ale będę ten wątek uzupełniała na
                bieżąco ,a i dla Was są zadania.
                BARDZO WAZNE!

                Wiem,że wielu z Was jest prawnikami.
                Jesteście światłymi umysłami i dlatego poszukujecie innych rozwiązań
                niż przewiduje system.
                PROSZĘ o meile od prawników na meila prywatnego.
                Prawników gotowych zaangażować się w walkę z systemem
                Sprawa jest pilna.

                Potrzebuje Waszej pomocy.
                Ja i cały system.
                Czekam i liczę na Was.

                Sprawa jest pilna.
                Piszcie na mojego prywatnego meila

                bb.werbowy@poczta.onet.pl
                w tytule meila piszcie
                PRAWNIK

                Z tego co wiem jest Was WIELU.
                Potrzebuję/potrzebujemy teraz Waszej pomocy.
                Potrzebujemy prawników którzy znają kontrowersje wokół
                ILADS,najlepiej leczących się.

                Chących walczyć tak jak ja do ostatniej kropli krwi.
                A czas takiej walki nadszedł.

                Sprawa jest dla prawnika odważnego.
                Ta sprawa będzie precedensem.
                Albo ja spłonę na stosie w imię sprawy i prawnik ze mną,albo prawnik
                zaangażowany w tą sprawę będzie NASZYM prawnikiem na zawsze.

                Jeśli nie macie mojego nowego telefonu piszcie meila z tytułem
                PRAWNIK .

                Jeśli nie wykażecie zaineresowania ja i cały system leczenia wg
                ILADS będzie zagrożony

                Każdy z Was niech poda w meiu prywatnym imię i nazwisko
                Beata

                bb.werbowy@poczta.onet.pl

                • marzena1963 Re: PRAWNIK ODWAŻNY Nadszedł czas walki z systeme 16.10.09, 23:17
                  Pani Doktor,
                  Pani post powinien postawić na baczność nie tylko prawników, ale nas wszystkich!

                  Musimy teraz zjednoczyć wszystkie nasze możliwości, aby Pani pomóc stawić czoła przeciwnościom, bo dotyczą nas wszystkich i wszyscy jesteśmy zagrożeni.

                  Od samego początku, gdy tylko weszłam w temat boreliozy i spróbowałam ogarnąć ten problem w szerszym zakresie, niż tylko samą chorobę, obawiałam się, że kiedyś przeczytam tutaj coś takiego
                  Jeśli Pani uważa, że potrzebny jest prawnik, to MUSI się on znaleźć.
                  Nawet, gdybyśmy mieligo opłacić robiąc "zrzutkę" to - tak myślę - zrobimy.

                  Ktoś, kto zagraża Pani - zagraża nam wszystkim!


                  Najlepiej jednak, aby był to ktoś, kto ma wewnętrzne przekonanie do naszej metody leczenia, bo aby ją obronić trzeba w nią wierzyć.
                  Rozejrzyjmy się wokół. Moze mamy kogoś wśród rodziny, znajomych...
                  Nasz lekarz potrzebuje prawnika!

                  Razem możemy więcej!

              • a.guzia Re: dlaczego został skasowany ostatni wpis Dr??? 17.10.09, 20:29
                Znowu cenzura?!! Ciekawe dlaczego.
    • eter05 Re: Jestem lekarzem-część trzecia 18.11.09, 18:58
      Pani doktor ,napisalam maila-ale pewnie nie ma pani czasu na
      odpowiedz.Jestem stara pacjentka z doskonala poprawa po 2 latach
      leczenia.Ale odezwaly sie jakies niedobitki-w sercu i
      glowie.Wyzebralam w mojej przychodni troche biotraxonu po 2g,ale
      wiem ze to nie wystarczy- jestem w dolku psychicznym albo i w
      depresji nawet-tak jak poprzednio.Nie wiem co zrobic ?Elzbieta
      Gajewska zZernicy
      • kornelcia75 Re: Jestem lekarzem-część trzecia 19.11.09, 11:42
        Witam!
        leczyłam się u Pani rok temu,napisałam 2 maile,wiem że ma Pani dużo pacjentów i
        mało czasu,ale jeśli znajdzie Pani chwilkę na odpowiedż będę wdzięczna.
        pozdrawiamsmile
      • surveyor nystatyna a probiotyki -odstęp czasowy? 19.11.09, 19:32
        Witam,
        czy pomiędzy zażywaniem leków przeciwgrzybiczych (np. nystatyny) a
        probiotyków trzeba zachować odstęp czasowy, jak to jest w przypadku antybiotyków?
    • szila2008 Re: Jestem lekarzem-część trzecia 21.11.09, 13:46
      Co zrobić jak piecze przełyk po Doxycyklinie i jest uczucie guli w
      przełyku?Czy odstawić na jakiś czas Doxy?
      Proszę o odpowiedz,Wiola
      • alabedz Re: Jestem lekarzem-część trzecia 21.11.09, 19:16
        Pani Doktor

        Od tygodnia zaczęłam walkę z grzybica po 7-miu miesiącach leczenia.
        Na jezyku pojawiły mi się jakieś jakby owrzodzenia, co to może być?
        Czy biorac 2*2 fluconazol i 2*2 candida clear, i 1 nystatyne +
        propiotyki jest nadzieja, że uda mi sie to coś zwalczyć, czy
        powinnam zastosować coś innego.
        • koala101-0 Re: Jestem lekarzem-część trzecia 03.12.09, 18:41
          Pani doktor dzwonię, piszę - list nie doszedł (2 tygodnie).
          Napisałam maila.
          Pozdrawiam
          Marta K.
          • depakinka11 Re: Jestem lekarzem-część trzecia 03.12.09, 18:57
            Witam!
            Pani Doktor,wyslalam maile,
            wiaodmosci na skypa,
            nagralam sie na poczte.
            Sprawa bardzo pilna!
            Pozdrawiam !
            Bietka


        • alabedz Re: Jestem lekarzem-część trzecia 04.12.09, 07:18
          Pani dr jakie jest Pani zdanie dot. kontynuacji leczenia. Od 2,5 tyg
          nie biore już abx, stolce się unormowały. To co mi dokucza to: ból
          karku i potylicy oraz naprzemienne ćmiące dolegliwości uszu. Trudno
          tu stwierdzić czy uszy mnie swędzą. Nalot na języku po umyciu zębów
          blednie ale po posiłu staje się zielonkawy, pojawiły się dziwne
          czarne kropeczki na ścinach jamy ustnej między 7 a 8 zębem??.
          Trudno mi ocenić co z tych dolegliwości może być grzybem a co bb.
          Prócz boreliozy mam erlichię. Czy to możliwe bym po 3 tyg nie brania
          abx wrócila do zestawu z tetra? Czy podczas leczenia powinno się
          cały czas stosowac coś antygrzybicznego?
          • cez77 Re: Jestem lekarzem-część trzecia 04.12.09, 12:08
            Pani Doktor, ja też wysłałam wiadomości na skypa i na grałam się na
            pocztę. Czekam na odzew - sprawa pilna. Pozdrawiam. Ania Z.
    • swigonka pani doktor wysłałam maila 06.12.09, 21:57
      proszę o odp.
      • bea1964 Re: Jestem lekarzem -część trzecia 31.12.09, 22:46
        Witajcie!
        Najlepsze Życzenia Zdrowia,Spokoju,Radości,spełnienia marzeń w
        nadchodzącym 2010 ROKU-dla Wszystkich Chorych ,ich Rodzin,dla
        Wszystkich związanych ze Stowarzyszeniem Chorych na Boreliozę-z
        przeuroczą i przemądrą Prezes Lilianną , Lekarzy leczących boreliozę
        wg ILADS,Lekarzy popierających takie leczenie,Wszystkich Pań
        Pielęgniarek zaangażowanych w leczenie,Moderatorów Forum,i
        Wszystkich Sympatyków.

        Aby był to kolejny rok,przybliżający wszystkich do dnia kiedy każdy
        lekarz /o ile sam nie zapisze leczenia wg ILADS/powie pacjentowi-
        dostaje Pan/Pani leczenie na 3 tygodnie czyli wg standardu,który u
        nas jeszcze obowiązuje,ale istnieje odmienne leczenie wg ILADS,chcę
        poinformować,że istnieje alternatywa do leczenia standardowego.

        Nie oczekuję,że zmieni się tak szybko standard,ale oczekuję,by
        pacjent wyszedł od KAŻDEGO lekarza z informacją o alternatywnym do
        standardu leczeniu.

        Beata

        bea1964@poczta.onet.pl
        /poprzedni meil też aktualny/
        • bea1964 Re: Jestem lekarzem -część trzecia 01.01.10, 00:12
          Witajcie w 2010 Roku!!!
          Beata
          • a.guzia Re: Jestem lekarzem -część trzecia 01.01.10, 00:57
            I Pani Doktor życzę pomyślnego roku! Więcej chwil wytchnienia od codziennej
            walki o nasze zdrowie i aby nadchodzący czas był również dla Pani osobiście
            chwilą wszelkiej dobroci, radości i satysfakcji smile
            Agnieszka
            • 56kaska Re: Jestem lekarzem -część trzecia 01.01.10, 07:04
              W Nowym Roku życzę Pani dużo zdrowia, cierpliwości, miłości, powodzenia
              prywatnie i powodzenia zawodowego, jak najmniej kłopotów, wielu powodów do
              uśmiechów. Pozdrawiam serdecznie.Lena.
          • marzena1963 Re: Jestem lekarzem -część trzecia 01.01.10, 14:50
            Z całego serca dołączam do tych wszystkich życzeń.
            Niech się spełnią smile smile smile



      • bea1964 Re: Jestem lekarzem -część trzecia 02.01.10, 10:25
        Mamy sezon grypowy i przeziębieniowy.
        Wszyscy obawiamy się grypy.
        Moje doświadczenie mówi,że osoby chore na boreliozę w trakcie
        leczenia nie chorują częściej na grypę/przeziębienia=infekcje
        wirusowe w porównaniu z innymi ludżmi.
        Może to wynikać z tego,że sama borelioza robi z układem
        immunologicznym co chce,czyli najogólniej mówiąc dość skutecznie
        blokuje jego skuteczne działanie i często jednym z objawów toczącej
        się boreliozy są nawracające infekcje górnych drog oddechowych.
        Włączając leczenie na bb. niejako pomału odblokowujemy układ
        immunologiczny.
        Oczywiście wiemy doskonale,że antybiotyki też wpływają blokująco na
        układ immunologiczny/stąd często negatywne wyniki badań
        serologicznych w trakcie antybiotykoterapii/,ale podsumowując jest
        przewaga korzystnego działania.
        Ponadto zazwyczaj w zestawach/w tych ,w których jest makrolid/ jest
        Viregyt K=amantadyna/odkwaszacz środowiska wewnątrzkomórkowego,który
        wzmacnia działanie makrolidów/,który zasadniczo jest lekiem
        przeciwwirusowym,działającym też na wirus grypy/jest też lekiem
        stosowanym w leczeniu choroby Parkinsona, i czasam pomimo mojego
        tłumaczenia na pierwszej wizycie dlaczego ten lek jest stosowany w
        leczeniu boreliozy powstają zabawne sytuacje,gdy pacjent mówi-no i
        brakuje mi też Viregytu K na chorobę Parkinsona,którą jak widzę
        mam,a nie chciała mi Pani tego powiedzieć by mnie nie martwić/.
        Podsumowując działanie antybiotyków na bakterię,która sama w sobie
        układ immunologiczny blokuje oraz Viregyt K powodują,że nie widać z
        moich obserwacji różnic w częstości zachorowań na
        grypę/przeziębienia między chorymi na boreliozę,a
        innymi ,,zdrowymi'' ludżmi.

        W leczeniu grzyba nystatyna 1x1 to stanowczo zbyt mało,wtedy dawka
        powinna być większa np. 3x2 tabletki/oczywiście w każdym przypadku
        dawkę musi określić lekarz/.

        Nalot na języku bywa różny
        biały jak kożuch z mleka
        zielony
        brunatny
        żołto-zielony
        czarny
        szary
        Nalot,którego wcześniej nie było oraz te różne kropeczki na
        śluzówkach jeśli powstały w czsie antybiotykoterapii raczej świadczą
        o grzybie.
        Pierwszy punkt,równoległy z kontaktem z lekarzem leczącym to
        dokładne przeanalizowanie diety.
        Zazwyczaj okazuje się,że jest gdzieś w niej zasadniczy
        błąd/owoce,złe chleby to najczęstsze błędy/.

        Jeśli doxycyclina powoduje pieczenie w przełyku można ją stosować
        nie na czczo lecz w czasie jedzenia,a najważniejsze jest popicie
        wiadrem wody/minimum 2 szklanki wody/.

        Pozdrawiam Wszystkich
        Beata

        bea1964@poczta.onet.pl
        • arrakis74 Re: Jestem lekarzem -część trzecia 02.01.10, 14:58
          Pani Doktor, bardzo proszę o odpowiedź na mojego maila. Pozdrawiam. Artur K.
          • magdag28 Re: Jestem lekarzem -część trzecia 03.01.10, 15:48
            Ja również napisałam maila do P. Doktor i cierpliwie czekam na odpowiedz.
    • bea1964 Re: Jestem lekarzem-część trzecia 07.01.10, 00:35
      Odpowiadam na meile codziennie.
      Ja wiem,że trudno zrozumieć komuś,gdy piszemy w swojej pilnej sprawie,ale
      wybaczcie ,ja mam ponad 100 meili codziennie na które staram się regularnie
      odpowiadać.
      Ilość powoduje,że zaległości narastają codziennie.
      Teraz sukcesywnie odpisuję na meile grudniowe.
      I mam nadzieję,że wkrótce się z nimi uporam.
      Jeśli są ważne meile napisane przed grudniem,to proszę je ponowić.

      Miałam zamiar znów zacząć przyjmować nowych pacjentów,ale nie zrobię tego.
      Za tą moją decyzję dziękuję osobą,które były miłe napisać swoje przemyślenia w
      wątku Znany Lekarz.
      Życzę Wam wynalezienia doskonałej i Was satysfakcjonującej metody leczenia
      boreliozy przez 4 lekarzy leczących wg ILADS w Polsce.

      Może- jeśli poziom Waszej frustracji jest tak wysoki ,to dajcie i im i Wam spokój.
      Zawsze jest możliwośc leczenia alternatywnego,czyli leczenia standardowego
      obowiązującego w Polsce wg IDSA.
      Oczywiście nie musicie wykonywać żadnej/drogiej/ diadnostyki w kierunku
      koinfekcji,macie aletrnatywę ,bez tej diagnostyki spokojnie możecie leczyć się
      wg IDSA.
      O obu metodach możecie poczytać na Forum.
      Do Was należy wybór i to Wy decydujecie czego chcecie.
      Każdy z nas lekarzy leczących wg ILADS,czyli niestandardowo informuje Was o tym.
      I jeszcze jedno.
      Ja swoje wypowiedzi podpisuję imieniem i nazwiskiem wynikającym z mojego meila.
      Myślę,ze powinniście mieć za grosz odwagi,by Wasze wypociny podpisać.
      To takie proste zasady.....

      Odnośnie Waszych problemów z moimi urlopami,gdzie je spędzam.Skoro to budzi
      Wasze takie emocje więcej na ten temat na Forum nic nie będzie.Kilkukrotnie
      pisałam i wyreślałam słowo żenada,ale myślę,że jednak je tu wpiszę.

      Bardzo przepraszam za tego meila moich pacjentów,ale ponieważ pewne wypowiedzi
      musiałam skomentować robię to teraz i tu.
      Nie lubię dusznej atmosfery.

      Beata

      bea1964@poczta.onet.pl


      • bea1964 Re: Jestem lekarzem-część trzecia 07.01.10, 06:07
        Udostępniony publicznie telefon mojej pracy nie jest moim prywatnym telefonem i
        dzwoniąc na ten telefon nie jesteście łączeni ze mną ,ani nie jesteście
        rejestrowani do mnie , a liczne telefony zupełnie dezorganizują pracę Pani
        Rejestratorki w przychodni,dlatego proszę z tego numeru nie korzystać.
        Beata
        bea1964@poczta.onet.pl
        • dx771 Re: Jestem lekarzem-część trzecia 07.01.10, 10:04
          Ktoś porównał kiedyś czytanie internetu do grzebania w
          śmietniku – większość informacji to śmieci.

          Proszę się nie przejmować wpisami.
          Znane osoby wogóle nie czytają forumowych komentarzy na portalach
          internetowych pod artykułami o sobie.

          Taka jest natura Internetu, można wszystko napisać i polemizować z
          osobami do których balibyśmy się odezwać - a w internecie jesteśmy
          pierwsi do ocen i dyskusji.




          Pozdrawiam: ceniacy i szanujący Panią od lat (a nie piszący o tym)
          dxsmile
        • marzena1963 Re: Jestem lekarzem-część trzecia 07.01.10, 12:57
          Bardzo mnie oburzyło to, co przeczytałam w "Znanym Lekarzu" i od ręki napisałam to, co poniżej. Niestety, od dwóch dni mój komentarz i opinia jest chyba na liście oczekujących, bo mimo kilkurotnych prób umieszczenia tekstu nadal nie widzę go. Założyłam nawet specjanie nowe konto, aby móc się wypowiedzieć.

          Mam wrażenie, że jest to ciągle ta sama osobo (lub mała grupa osób), które i tutaj ciągle poruszają temat absurdalnej i abstrakcyjnej całodobowej dostępności naszych lekarzy na każde życzenie każdego pacjenta.

          Dlatego pozwolę sobie swój tekst umeiścić tu:


          Dlaczego mam nieodparte wrażenie, ze trzy ostatnie wpisy dokonała ta sama osoba, która jakby prowadzi dialog z sama sobą?!
          Ten sam styl, ta sama interpunkcja, te same błędy i to samo zdanie o lekarzu, który absolutnie nie zasługuje na taką opinię.

          Praca jest jej życiem od świtu do nocy i wcale nie dziwi mnie, że nie patrzy na zegarek, gdy przyjmuje pacjentów. I nie jest w stanie odbierać wszystkich telefonów, jeśli dzwonią non stop. I nie może odpisywać na wszystkie maile, gdy jest ich kilka setek dziennie.
          Gdyby była złym lekarzem nie miałaby tak wielu takich fanów, jak ja. Zastąpiła cały batalion lekarzy różnych specjalności. Skutecznie. Dzięki Niej zaoszczędziłam masę czasu i odzyskałam dobre samopoczucie.

          Niestety, trzeba do leczenia wg ILADS przygotować się teoretycznie. I to solidnie. Wnioskuję, że "gość" to pacjent, który nie powinien trafić do tego gabinetu, bo na to nie zasłużył. Nie dojrzał do tego leczenia. Nie dowiedział się, nie przeżył tego, co borelioza robi z człowiekiem.

          I lepiej, aby go nie dopadła, bo wtedy może wrócić jako pokorny pacjent widząc w Doktor Beacie swój jedyny ratunek. Nie będzie mu wtedy przeszkadzać, że musi przejechać przez pół czy cała Polskę i odczekać ze dwie godziny w poczekalni. I będzie dokładnie robił to co Ona zaleci.

          A Skype? To raczej wygoda dla pacjentów, że nie muszą tak daleko jechać. Skoro chorzy wybierają taka formę kontaktu, to muszą się liczyć z tym, że lekarz jest tez człowiekiem a nie automatem, który w każdej chwili i o każdej porze może odbierać telefony i maile.

          Gdyby była złym lekarzem telefony do Niej nie urywałyby się.
          Mimo usilnych starań „gościa”cryingjednego w kilku osobach) nie uda się tutaj zniszczyć autorytetu najlepszego lekarza w Polsce leczącego boreliozę.


        • pawel96b Re: Jestem lekarzem-część trzecia 07.01.10, 14:09
          Pani Doktor,

          prosze sie kompletnie przejmowac sie takimi wpisami. W kazdej
          odpowiednio duzej populacji znajda sie przerozne dziwne jednostki.
          Nie wiem komu i dlaczego zalezy na produkowaniu takich opinii na
          Znanym Lekarzu. Prosze dla odmiany zobaczyc jakie rzeczy ludzie
          potrafia wymyslic na dowolnym forum onetu... Niestety znane osoby sa
          narazone na takie ataki.
          Ja wiem jedno - mi bardzo Pani pomogla. Dzieki leczeniu moglem
          wrocic do normalnego zycia i znowu czuc sie dobrze. A standardowi
          lekarze pewnie by mi zafundowali diagnoze SM i przestali sie mna
          interesowac. Albo wyslali do psychiatry.

          Pawel
          • pawel96b Re: Jestem lekarzem-część trzecia 07.01.10, 14:10
            Oczywiscie mialo byc "kompletnie nie przejmowac" smile))

            Pawel
      • antosia73 Re: Jestem lekarzem-część trzecia 07.01.10, 10:33
        Tak to już jest. Praca z ludżmi jest...niewdzięczna. Bardzo często.
        Tego się nie zmieni.Obawiam się, że inni lekarze leczący tak jak Pani również "dorobią" się złośliwych komentarzy. Niestety. Taki jest internet. Ale:"Róbmy swoje" ponieważ
        w ogromnej,przeważającej większości ma Pani Doktor ogromną grupę wdzięcznych, oddanych pacjentów.
        Ja leczę się w Bielsku. TYLKO i WYŁĄCZNIE dzięki niestandardowemu
        leczeniu mogę funkcjonować i wróciłam do pracy / oczywiście leczę się nadal/
        Szanuję wszystkich leczących niestandardowo.
        POZDRAWIAM
        • ewa475 Re: Jestem lekarzem-część trzecia 07.01.10, 11:06
          Pani Doktor,Nasza Beato droga,
          już to przerabialiśmy,nawet na łamach tego forum,wpisy bez sensu powstające
          wyłącznie z powodu własnej frustracji i złośliwości.
          Galileuszowi,Kopernikowi,Einsteinowi też nie było lekkosmile
          Na wielkich rzucają się malutcy w dużych ilościach,ale szczególnie anonimowych
          internetowych chochlików nie brałabym sobie do serca.
          A tak na marginesie nie podoba mi się portal o lekarzach,więcej szkody niż pożytku.
          Mocno ściskam,Ewa.

          • rzepcia3 Re: Jestem lekarzem-część trzecia 07.01.10, 11:59
            Niestety, internet daje możliwość bezimiennych frustracji...
            Można bez konsekwencji i anonimowo oskarżać ludzi o cokolwiek.

            Pani Doktor, zawsze znajdą się niezadowoleni, wymagający od innych nie wiadomo czego. Nie ma sprawy, niech się leczą standardowo, na pewno lekarz wtedy o nich zadba, będzie odpisywał na maile dzień i noc i poda telefon komórkowy. Na pewno. Przecież to standard u lekarzy.

            Z drugiej strony Pani Dokor, jaki to odsetek? 1-2% ze wszystkich pacjentów?
            Niestety jak pisali poniżej-takie są konsekwencje bycia znaną ;/

            Przykre ale właśnie tacy są ludzie ;/ wierzę, ze odechciewa się Pani wszystkiego, ale niech Pani pamięta o nas - setkach małych żuczków, którzy zawdzięczają Pani i pozostałym lekarzom Ilads: odzyskanie zdrowia i poczucie że nie jesteśmy hipochondrykami, którzy lubią chorować.




            • tajtaja Re: Jestem lekarzem-część trzecia 07.01.10, 13:16
              Kochana Pani Doktor i droga Beato,

              Internet przyjmie wszystko, a nade wszystko daje poczucie bezkarności i swobody
              w chamstwie.
              Bardzo proszę nie przejmować się takimi wpisami, podejrzewam, ze jest to 1
              osoba, której cos sie nie spodobało i wypisuje jakieś bzdury. Byc może nawet się
              u Pani nie leczy ale ma potrzebę wylania pomyj. Proszę ignorować takie wpisy,
              one niczemu nie służą i mają tylko jeden cel: zwaśnić, zaszkodzić, narobić
              zamieszania.

              Powinniśmy dziękować Bogu, że jest Pani z nami. I za to bardzo dziękujemy.

              Pozdrawiam,
              taja

              --
              wszystko o boreliozie
            • kornelcia75 Re: Jestem lekarzem-część trzecia 07.01.10, 14:22
              Czytałam i napiszę krótko żeby nie powielać wpisów niżej
              żenada i tyle!
              Pani Beatko!nie przejmować się i robić swoje-to tez moja dewiza życiowa,na
              szczęście dobrych ludzi wierzę że jest więcej.
              A najgorsze że Pan "Gość" się nie podpisał-może boi się że będzie musiał kiedyś
              poprosić Panią o pomoc?...hmmm



              Szczęście nie jest stacją, do której przyjeżdżasz, lecz sposobem podróżowania.
Inne wątki na temat:

Nie masz jeszcze konta? Zarejestruj się


Nakarm Pajacyka