amakowska.1
30.07.08, 22:45
przypadkiem natrafiłam na stronie poświęconej SLA info od osoby
chorej na Boreliozę, że SLA często jest mylone z Boreliozą. Mój tata
został zdiagnozowany 3,5 roku temu. Wyrok: SLA. Na dzień dzisijszy
już nie chodzi, zaczyna mieć problemy z przełykaniem i oddychaniem.
Po informacji, że SLA daje podobne objawy do Boreliozy rozmawiałam z
tatą i okazało się, że ok 10 lat temu w lesie w Czechach ojczulka
ugryzł kleszcz we wzgórek łonowy. Wyciągnięto go lecz
zaczerwienienie i ból pozostały jeszcze przez jakiś czas. Czy
myślicie, że to co się teraz z tatą dzieje może być Boreliozą, a nie
SLA? Czy można to po tylu latach jakoś sprawdzić? pozdrawiam
cieplutko Ania