Dodaj do ulubionych

choróbsko - metody naturalne

06.08.08, 15:55
Witam wszystkich, jestem nowa na forum, jak się pewno domyślacie nie bez powodu, tu zawitałam... Pisałam już w wątku dot "protokołu Buchnera" ale chciałabym szerzej podjąć wątek alternatywnego dla antybiotykoterapii leczenia boreliozy.

Moja mama złapała to świństwo. Objawiy bardzo nietypowe, kleszcz parę tygodni temu (zresztą w swoim życiu miała ich już wiele), rumień w zeszłym tygodniu (tylko 2 dni), objawy grypopodobne również dwa dni, lekkie bóle stawów. Testy na razie nic nie wykazały - wyniki ujemne (>2) w obu klasach (czy to znaczy, że jest to świeża choroba? Bo gdzieś wyczytałam, że jeśli byłaby stara, to przeciwciała w jednej z tych klas utrzymują się zwykle podwyższone). Mama leczy się od wczoraj - zdecydowała się na tradycyjną metodę 3 tyg. - dłużej nie jest w stanie (nie może ona z różnych przyczyn zdrowotnych pozwolić sobie na długotrwałą i inwazyjną metodę leczenia antybiotykowego). Lekarz przypisał 2xUndox, mama póki co (póki może) bierze podwójną dawkę.


Leczenie alternatywne może dla niej być ratunkiem, a przede wszystkim podniść ją na duchu, bo z tym wielki kłopot - jest osobą słabą psychicznie jeśli chodzi o długotrwałę choroby. Dodam - że pasjonuje ją medycyna naturalna.
Mam pytanie o wszystkie możliwe naturalne metody wspomagające leczenie tej choroby. Mama nie ma na razie jakiś ciężkich objawów -więc chodzi o spowolnienie rozoju choroby. Nie jest ona młodą osobą (po sześdziesiątce).
Dodam, że mama już wdrożyła "naturalne leczenie" - zjada w obłędnych ilościach czosnek, który uwielbia, oraz kurkumę (musiałam ją powstrzymywać, bo jak się sowiedziała, że pomaga, to chciała zjeśc od razu całą torebkęsmile

Będę wdzięczna za odpowiedzi od Was, którzy stosujecie leczenie ziołami, i inne. Co to np. jest gemmoterapia??? Od kilku dn dopiero przeglądam forum, wieć nie mogłam się do końca połapać.

Byłabym również wdzięczna za informacje gdzie w Polsce można nabyć poszczególne produkty - czytałam w wątku dot. "protokołu Buchnera", że z tym kłopot. A może jest jakiś lekarz specjalizujący się w naturalnym leczeniu boreliozy??


Będę wdzięczna za odpowiedź, zwłaszcza od osób, które stosują to alternatywne leczenie. No, ruszamy z kopyta!
Pozdrawiam wszystkich - głowa do góry!

fajnie, że jeteściue, człowiek nie jest z tym sam.
Obserwuj wątek
    • flork74 Re: choróbsko - metody naturalne 06.08.08, 16:31
      Chyba najbardziej naturalna metoda na te cholerne kretki sa
      antybiotyki,NATURALNIE z apteki.Probowalem roznosci ale chyba to
      jedyna metoda by sie truc i razem chorobe!Pozdrawiam!
      • glowa_do_gory Re: choróbsko - metody naturalne 06.08.08, 17:00
        No tak, ale gdy NIE MOŻNA brać długo antybiotyków - trzeba się przecież jakoś ratować.
        • zazule Re: choróbsko - metody naturalne 06.08.08, 17:03
          dlaczego nie mozna?
          zamist czosnku moze lepij wyciąg z czonku anilicin ( nie pamietam
          czy tak sie pisze) jedna tableteka to jak 8 głowek czosnku podbno -
          mnie nie pomoglo.
          • glowa_do_gory Re: choróbsko - metody naturalne 06.08.08, 17:27
            Nie można bo są przciwskazania zdrowotne. w wieku 60-kilku lat trzeba licyć zyski i straty - z boreliozą można żyć, a uszkodenie wątroby i serca mogą zapędzić do grobu bardzo szybko.
            • zazule Re: choróbsko - metody naturalne 06.08.08, 17:33
              Z moich znajomych jedna osoba leczona na cpn ( niecomniejsze dawki
              abx) przez rok ma 62 lat a druga 72 (przez poł roku leczenie) obie b
              zadowlone z leczenia. Nic zlego sie nie działo. Nawet cisnienie sie
              poprawiło.
              Ja tam sie boje ziołek. Przeciez nikt nie wiec co naprawde
              zawierają.
            • zazule Re: choróbsko - metody naturalne 06.08.08, 17:33
              a jednej ( 62 lata) b sie poprawilo z sercem nie zazywa
              nitroglicerynybig_grin
            • nataszkam Re: choróbsko - metody naturalne 06.08.08, 17:35

              Głowo, moja mama w tym roku kończy 58 lat; od ponad roku (z 4
              miesięczną przerwą) jest na antybiotykach. Dopiero od paru tygodni
              wie, że mozna się czuć tak, jak przed chorobą. Niedawno przyznała mi
              się, że antybiotyki uratowały jej zycie, bo jeszcze ponad rok temu
              myślała o innym rozwiązaniu. A moja mama była "leczona" przez kliku
              specjalistów jednoczesnie (m.in. kardiolog, neurolog, reumatolog,
              psychiatra) i była w bardzo kiepskim stanie. Teraz łyka tylko abaxy,
              a z 4 tabletek róznych na nadciśnienie, została jedna, jedyna- z
              rana. Od ponad 3 miesięcy nie bierze nic przeciwpadaczkowego (miała
              zmiany w EEG). Od kilku miesięcy nie była na ostrym dyżurze na
              pogotowiu. Odeszły gniotące bóle serca, tętnienie i szumy w głowie.
              Ma bartonellę, cpn i myko; nie ma potwierdzonej laboratoryjnie
              boreliozy.
              • nataszkam Re: choróbsko - metody naturalne 06.08.08, 22:29

                PS Moja mama chorowała jakies prawie 20 lat, tzn. PRZEKWITAŁA-
                zdaniem lekarzy.
                Dopiero od ponad miesiąca jest na docelowej dawce rifampicyny-
                wczesniej brała połowę dawki przez okres ponad 3 miesięcy (herxy
                miała powalające i tzreba było powoli podwyższać dawki).Do tego ma
                Azitrox. Na tym zestawie będzie tak długo, jak będzie reagować- na
                razie jest poprawa zdecydowana. Mięsnie, kości i stawy bolą tylko
                okresowo i nie jest to ból okropny.
                Głowo, masz szanse, że Twoja mama z tego szybko wyjdzie- o ile
                zaczniecie od początku tak, jak tzreba. Przed moją mama jesczze
                długa droga- liczona w latach. Ale wżyciu nie chodzi o to, aby je
                jakoś przezyć; chodzi tez o jakość tego zycia. W boreliozie jest
                podobna jak u osob z niewydolnością serca...
            • leser57 Re: choróbsko - metody naturalne 06.08.08, 20:54
              glowa_do_gory napisała:

              > Nie można bo są przciwskazania zdrowotne. w wieku 60-kilku lat trzeba licyć zys
              > ki i straty - z boreliozą można żyć, a uszkodenie wątroby i serca mogą zapędzić
              > do grobu bardzo szybko.

              Możesz popróbować metod biorezonansowych. Stosujący twierdzą, ze wybijają
              bakterie, wirusy i inne takie. Wpisz w gogle "terapia mora".
              Najtaniej jest kupić książkę (w Merlinie) "Kuracja życia" pani dr Clark i do
              tego kupić aparat Zapper np. tu:
              zdrowo.info/plus-zappery
              Ten najdroższy za 280 zł umożliwia nastawienie dowolnej częstotliwości na
              dowolnego pasożyta. Częstotliwości są w książce "Kuracja życia".
              Musisz się jednak liczyć z tym, że jak kuracja zadziała, to herxy także występują.
              Pozdrawiam
              Leszek
              • glowa_do_gory Re: choróbsko - metody naturalne 06.08.08, 21:03
                dzięki za info. problem nie leży w herxach - wiem że występują ale to dobrze bo są oznaką leczenia. Zobaczę co z tym urządzeniem. mama ppo prostu nie toleruje antybiotyków - wczoraj zaczęłą normalną dawkę i już dziś ma nudności. nie wiem czy damy rad nawet 3 tyg., postaramy przerzucić się na dożylne. No a potem cos naturalnego, byle choroba się nie rozwijała.
                • zazule Re: choróbsko - metody naturalne 06.08.08, 21:07
                  a co ma?
                  Nudnosci to czasmi okres przejsciowy lub nieodpowiedznie zazywanie.
                  Napisz co i jak to postarmy sie pomóc. Te aparaty p Clark to czary
                  mary. Zaczyna sie od paru złotych a konczy na tysiacach $$$.
                  • glowa_do_gory Re: choróbsko - metody naturalne 06.08.08, 21:20
                    Mama nigdy dobrze nie znosiła leków, zresztą kilka razy przeszła silne leczenie antybiotykowe związane z ciężkimi chorobami (tężec, zakażenie gronkowcem) i jest osłabiona pod tym względem.Nieżyt przewodu pokarmowego i słaba psychika - nie wytrzymuje tego. Dlatego 3 tyg - to jest max. i tak się boi i częściowo będziemy musieli chyba ładować dożylnie. wzięła dopiero 2 dawki antybiotyku (unidox 200 g) i już ma dolegliwośći żołądkowe.
                    • misia011068 Re: choróbsko - metody naturalne 06.08.08, 21:35
                      z moich obserwacji i doswiadczen sad oraz bycia na forum ok roku
                      moge stwierdzic,ze w przypadkach skrajnych ,kiedy nie ma sie nic do
                      stracenia to juz nie ma takich dylematow ....jak patrzysz na swoje
                      dziecko,skulone i wyjace z bólu to nie masz watpliwosci czy podac
                      1g dziennie czy kilka abax na raz
                      po 1.
                      madry lekarz
                      po 2. scisle wg jego zalecen
                      po 3. duzo wytwalosci uporu i determinacji
                      wtedy jest szansa pokonac to scierwo
                      • glowa_do_gory Re: choróbsko - metody naturalne 06.08.08, 21:54
                        rozumiem i współczuję zwłaszcza dzieciom. u mojej mamy nie ma takich ciężkich objawó, prawdopodobnie to jest 1 etap boreliozy.
                    • zazule Re: choróbsko - metody naturalne 06.08.08, 21:58
                      JAk by mi ktos powiedział ze bede jesc abx tyle to bym nigdy nie
                      uwierzyła, tez miałam b słaba tolreancje. 2 tyg leczenie
                      helicobaktera pare lat temu całe przelezałam w łózku twierdzac ze
                      abx mnie chca zabićsmile
                      A teraz to juz 18 miesiac leczenia.
                      Unidox ( czy doksycyklina) jest taki wredny ze sa nudnosci zaraz Ci
                      wkleje wątek jak zazywac zeby było dobrze.
                  • leser57 Re: choróbsko - metody naturalne 06.08.08, 21:26
                    zazule napisała:

                    Te aparaty p Clark to czary
                    > mary. Zaczyna sie od paru złotych a konczy na tysiacach $$$.

                    Zależy na co kogo stać. Co do czarów marów... Ja nie odrzucam żadnej metody, tak
                    po prostu, bo nie zgadza się z moimi poglądami. Jak już pisałem, na tym świecie
                    są rzeczy, które żadnym fizjologom się nie śniły smile
                    Sam mam zamiar sprawdzić tą metodę. Aparat już mam. Książka wczoraj przyszła.
                    Tylko ja jestem słabym obiektem doświadczalnym. Objawy mam niezbyt silne i herxy
                    też słabiutkie. Ale zobaczymy.
                    Pozdrawiam
                    Leszek

                    • glowa_do_gory Re: choróbsko - metody naturalne 10.08.08, 11:17
                      leser57 napisał:

                      > zazule napisała:
                      >
                      > Te aparaty p Clark to czary
                      > > mary. Zaczyna sie od paru złotych a konczy na tysiacach $$$.
                      >
                      > Zależy na co kogo stać. Co do czarów marów... Ja nie odrzucam żadnej metody, ta
                      > k
                      > po prostu, bo nie zgadza się z moimi poglądami. Jak już pisałem, na tym świecie
                      > są rzeczy, które żadnym fizjologom się nie śniły smile
                      > Sam mam zamiar sprawdzić tą metodę. Aparat już mam. Książka wczoraj przyszła.
                      > Tylko ja jestem słabym obiektem doświadczalnym. Objawy mam niezbyt silne i herx
                      > y
                      > też słabiutkie. Ale zobaczymy.
                      > Pozdrawiam
                      > Leszek
                      >

                      no i jak terapia? Chcę zamówić ten aparat, ale wiem, że jest ich dużo i w różnej cenie. Czy dałmyś jakiś namiar gdzie to kupowałeś i jaki aparat jest najbardziej optymalny?
                • tomiro_999 Re: choróbsko - metody naturalne 10.08.08, 22:02
                  ja mam zawsze potworne nudnosci przez kilka dnie po zmianie antybiotykow... no
                  ale teraz juz wiem ze trzeba sie pomeczyc kilka dni a pozniej organizm jakos
                  daje rade
    • flork74 Re: choróbsko - metody naturalne 06.08.08, 17:09
      >fajnie, że jeteściue, człowiek nie jest z tym sam<

      Pewnie,ze fajnie!W kupie i abx-y smakuja jak landrynki,ktore
      zabronione!
      • michal056 Re: choróbsko - metody naturalne 06.08.08, 20:54
        Leczenie naturalne wg mnie mozna włozyć między bajki.Czytam to forum od 3 lat jeszcze nikomu nic nie pomogło.
        • glowa_do_gory Re: choróbsko - metody naturalne 06.08.08, 21:14
          michal056 napisał:

          > Leczenie naturalne wg mnie mozna włozyć między bajki.Czytam to forum od 3 lat j
          > eszcze nikomu nic nie pomogło.

          a ja w wątku o "projekcie Buhnera" czytam, że pomaga.To samo co mówisz można przecież powiedzieć o części jadących na abx-ch - biorą kilka miesięcy, rok i dalej nie wyleczeni. a jeszcze zyskują 1000 innych objawów - grzyby, siada psychika, a jak takie długotrwałe leczenie odbije się za kilka lat na wątrobie itp.? Wygląda na to, że przynajmniej dla części ta choroba jest niewyleczalna. Oczywiście nie neguję sposobu antybiotykowego - wiem, że wielu pomógł, znam ludzi wyleczonych tą metodą. Ale nie jest to niestety metoda dla wszystkich. Ostatnio znajomy lekarz zakaźnik mówił, że przychodzą do niego pacjenci nie wytrzymujący takiej inwazyjnej metody. A więc trzeba szukać alternatyw.
          • michal056 Re: choróbsko - metody naturalne 06.08.08, 22:06
            My bierzemy długo abx bo mamy póżną Borelizoe często układową iżadne ziólka tu nie pomogą.Jeżeli Twoja mama ma pierwszy etap to 6 tyg abx powinno wystarczyć i musisz zrobić wszystko co w twojej mocy aby mama to wzięła.Czosnek kurkume witaminki niech bierze będzie sie lepiej czuła psychicznie.
        • lyrica Re: choróbsko - metody naturalne 06.08.08, 21:36
          Ja z kolei znam osobę notorycznie gryzioną przez kleszcze, która ma stwierdzoną
          boreliozę i nie chce się leczyć abx. Leczy ją pewien szaman, jakieś plasterki na
          skronie sobie przykleja i twierdzi, że jej lepiej i że już prawie boreliozy nie
          ma... Nie mam z nią kontaktu na co dzień więc nie mogę się wypowiedzieć ile w
          tym jest prawdy. Ja jednak mimo zachęcania nie zdecydowałam się na takie
          leczenie - bo po prostu się boję.
    • zazule Re: choróbsko - metody naturalne 06.08.08, 22:02
      To o zoładku, Lifeontheice to lekarz niestety z USa.
      forum.gazeta.pl/forum/72,2.html?f=26140&w=59750134&a=60075010
    • zazule Re: choróbsko - metody naturalne 06.08.08, 22:07
      Głowo moze tez tak byc ze mam jest od b dawna zainfekowana dlatego
      tak źle znosi abx.
      Zoabcz na strone cpn na protokoły lecznia ( link masz ponzej) duzo
      osób z infkecja cpn i bb leczy sie tymi protokołami ( na forum
      amerykanskim cpnhlep zakzaenia bb i cpn sa czeste) bo tez nie
      toleruja wyszych dawek (za silne herxy). Mama Nataszy tez ma takie
      leczenia a zobacz jaka poprawa. Lecznie musi byc dostoswane do stanu
      zdrowai pacjenta. Jak nie toleruje wysokich dawek to trzeba dawac
      takie jakie toleruje.
      pozdr
      zaz
      • glowa_do_gory Re: choróbsko - metody naturalne 06.08.08, 22:19
        Czy jest jakiś sposób stwierdzenia czy to nowa czy stara infekcja? mama robiła test krwi w tych obu klasach (I- coś tam) i nic nie wyjkazał - w obu klasach wynik ujemny mniej niż 2. Czy to nie oznacza że jest to świeże zkażenmoie?
        Jutro wysyłamy PCR do Poznania, ale o ile wiem, oni też nie określają jak długo bakterie są w człowieku.
        • glowa_do_gory Re: choróbsko - metody naturalne 06.08.08, 22:20
          Aha i dzięki za to mleko mama brała unidox na czczo. z jogurtem to zupełnie co innego
          • zazule Re: choróbsko - metody naturalne 06.08.08, 22:30
            Normalnie niech sobie z jedzeniem bierze nie tylko z jogurtem , b
            duzo pije i przez godzine po zazyciu nie mozna sie kłaść to wazne.
            Nie dojdziesz od kiedy jest infekcjach jedynie moze po objawach. Jak
            mama wczesniej miała róznego rodzaju objawy albo rózne dziwne
            choroby ( tezyczka i bb to juz znany zestaw na tym forum) i złe
            samopoczucie na anybiotykach to mozna przyszpuszac ze juz jest długo
            jaks infkecja bb czy cpn, etc. Jakby chodziało o moja mame to bym
            leczyła antybiotykami powlutku i patrzyła co sie dzieje.
        • nataszkam Re: choróbsko - metody naturalne 06.08.08, 22:22
          glowa_do_gory napisała:

          > Czy jest jakiś sposób stwierdzenia czy to nowa czy stara infekcja?

          Jest. Nazywa się czytaniem FAQ.

          mama robiła
          > test krwi w tych obu klasach (I- coś tam) i nic nie wyjkazał - w
          obu klasach wy
          > nik ujemny mniej niż 2. Czy to nie oznacza że jest to świeże
          zkażenmoie?



          Znajdziesz odpowiedź w FAQ.

          > Jutro wysyłamy PCR do Poznania, ale o ile wiem, oni też nie
          określają jak długo
          > bakterie są w człowieku.

          Nie ma to większego znaczenia-liczy się reakcja na leczenie i objawy
          sprzed leczenia.
          • glowa_do_gory Re: choróbsko - metody naturalne 06.08.08, 22:38
            Dzięki za przypomnienie o FaQ. W związku z tym mam już kolejne pytanie. Czy ktoś stosował to: Lyme Essence Oil?

            No nic, jak mówię wczoraj zaczęłyśmy to leczenie Unidoxem, mama sama podwoiła sobie dawkę (zakaźnik przepisał tradycyjnie 2x100) zobaczymy jak to będzie, najwyżej przejdziemy na dożylne. 3 tyg. powinna dać radę, kurcze.
            • beta32 Re: choróbsko - metody naturalne 07.08.08, 09:39
              Ja próbowałam, ale nie ten konkretny produkt polecany w FAQ, tylko kupiłam sobie
              kilka dobrych jakościowo olejków, wg mnie podstawa to eukaliptus, drzewo
              herbaciane, tymianek, można dodać coś jeszcze, wkraplam troszkę do oleju z
              winogron i wcieram w skórę. Mi i mężowi to pomagało, ale na razie zwiesiliśmy
              ich stosowanie na jakiś czas, bierzemy teraz duże dawki ziół i nie chcemy za
              dużo mieszać. Olejki można kupić w większości sklepów zielarskich. Zobacz:
              www.parazyt.gower.pl/oleum2003.htm
              shop.pollenaaroma.com/
              Co do unidoxu, to ja też od niego zaczynałam. Na początku myślałam, że jesli
              wytrzymam 4 tygodnie, będzie dobrze. Wytrzymałam na antybiotykach 3,5 miesiąca,
              w tym 6 tygodni na unidoxie. Na początku też miałam po nim nudności, radziłam
              sobie tak, że gdy źle tolerowałam, zmniejszałam troszkę dawkę, potem żóładek
              przyzwyczaił się do dużej dawki i było dobrze.
              Jeśli mama da radę, proponuję, żeby pociągnęła 4-6 tygodni, żeby pokryć
              przynajmniej 1 cykl krętka. Pamiętajcie o diecie przeciwgrzybicznej.
              • glowa_do_gory Re: choróbsko - metody naturalne 07.08.08, 11:06
                beta Dziękuję za głos!Jak czujesz się po ziołach?
                Mama dzisiaj czuje się lepiej, nie ma nudności i jest zdecydowana ciągnąć ten unidox ile da radę. Jeśli to wczesna faza borelki to wystarczy ten jeden antybiotyk? Wiem, że on nie działa na cysty, ale cyst jeszcze nie ma chyba... Tak się szarpię bo nie wiem co lepiej - ciągnoąc na antybiotyku jednym dłużej, czy przejść po 3 tyg. na ziołą, i inne. Mama kategorycznie zapowiedziałą że jeden antybiotyk w podwojonej dawce to wszystko na co stać jej organizm.

                • jagoda398 Re: choróbsko - metody naturalne 07.08.08, 11:53
                  Na początek zaprotestuje. Nie róbcie ze swoich matek staruszek. ja
                  mam dorosłą córkę i maleńką wnuczkę i zaręczam Wam, że poza lekką
                  siwizną i większym doświadczeniem zyciowym , niczym się od
                  dwudziestoparolatek nie różnię.
                  A co do leczenia twojej mamy , to myślę że jest wczesne i jak wytrwa
                  min 6 tygodni ,to ma szansę. Mnie we wczesnej fazie bardzo pomógł
                  unidox z tym że zakombinowałam i brałam nie 2*100 ale 3*100. Bebechy
                  to zniosły dobrze ,tyle że dzieliłam co 8 godz a nie naraz i z
                  połówką małego joguryu z musli. Nie jadła tze "ciężkich potraw i
                  wcinałam probiotyk , silimarol,czasem 1 urosept na noc i po 3 tyg
                  aspargin i kiszoną kapuchę. W czasie powalającego Herxa połykałam
                  2*100 i następnego dnia było ok. Też myślałam,że dłuższa kuracja
                  mnie zniszczy. Lekarz nie zapisał mi więcej a ja się nie postarałam
                  o przedłużenie kuracji i teraz mam co mam. Z FORUM wiedziałam co
                  trzeba zrobić ale strach przed dalszym leczeniem wygrał. Może była
                  bym już zdrowa.
                  Myślę że każdy musi do tego dojść sam , bo jak komuś objawy
                  pozwalają żyć , to myśli że za 3 tyg będzie zdrowy.
                • beta32 Re: choróbsko - metody naturalne 07.08.08, 12:04
                  Leczenie idzie u mnie opornie, tak samo na antybiotykach, jak i na ziołach, ale
                  czuję się dobrze. Oprócz boreliozy mam jeszcze pozytywną bartonellę i jersiniozę.
                  Czy wystarczy, nie wiem, jednym wystarcza, innym nie. Jeśli u mamy nie będzie
                  poprawy, proponuję sprawdzić koinfekcje.
                  • glowa_do_gory Re: choróbsko - metody naturalne 10.08.08, 11:18
                    leser57 napisał:

                    > zazule napisała:
                    >
                    > Te aparaty p Clark to czary
                    > > mary. Zaczyna sie od paru złotych a konczy na tysiacach $$$.
                    >
                    > Zależy na co kogo stać. Co do czarów marów... Ja nie odrzucam żadnej metody, ta
                    > k
                    > po prostu, bo nie zgadza się z moimi poglądami. Jak już pisałem, na tym świecie
                    > są rzeczy, które żadnym fizjologom się nie śniły smile
                    > Sam mam zamiar sprawdzić tą metodę. Aparat już mam. Książka wczoraj przyszła.
                    > Tylko ja jestem słabym obiektem doświadczalnym. Objawy mam niezbyt silne i herx
                    > y
                    > też słabiutkie. Ale zobaczymy.
                    > Pozdrawiam
                    > Leszek
                    >

                    no i jak terapia? Chcę zamówić ten aparat, ale wiem, że jest ich dużo i w różnej cenie. Czy dałmyś jakiś namiar gdzie to kupowałeś i jaki aparat jest najbardziej optymalny?
                    Poprzedni
                    Sortuj:
                    drzewko
                    Pokaż wszystkie
                    Następny
                    • hedwig1 Re: choróbsko - metody naturalne 10.08.08, 20:15
                      witajcie
                      czytam ten watek i chciałam powiedziec ,ze tez mam 60lat i leczyłam borelioze
                      przez 3 mies doxycylina 2x2 -pozniej zrobiłam badania naturalnie ,ze Elisa i
                      była dodatnia w obu klasach-dalej czułam sie zle i szukałam lekarza bo wtedy
                      leczyłam sie u rodzinnego.
                      poniewaz miałam zle wyniki przyjeto mnie w por. chorob zakaznych -gdzie dostałam
                      --jak to stwierdzono na forum dosc dziwne leczenie-poprostu pulsacyjne-mysle ,ze
                      dla tego ,ze miałam juz rozne choroby i leczyłam sie u wielu specjalistow .
                      pozniej dostałam namiary na doktor w B-B i rozpoczełam intesywne leczenie.
                      musze powiedziec ,ze czasem juz w to watpiłam i miałam tego dosc ,ale jakos
                      wytrzymałam
                      w sumie jeszcze w bielsku leczyłam sie 17 miesiecy
                      obecnie zakonczyłam leczenie ,ale tez mam jeszcze zamiar podtrzymywac -czy
                      podpierac sie ziołami.
                      czytałam ostatnio o wilkakore -czy koci pazur lub Kats-claw -to wszystko jest
                      jedno zioło .
                      to co pisza to podnosi odpornosc ,wskazane po antybioterapi ,przeciw bakteryjny,
                      przeciw reumatyczny itp.
                      nie ma szczegolnych przeciwskazan poza leczeniem hormomalnym i poprzeszczepach.
                      nawet kazałam sobie kupic oryginalny Cats-claw w Stanach i zaczne kuracje moze
                      ktos wie jak to najlepiej dawkowac
                      obecnie nie moge narzekac ,ze sie zle czuje ,ale "licho nie spi" .
                      mysle ,ze po tak dlugim leczeniu odpornosc by mi sie przydała. przez cały czas
                      miałam bardzo niska temperature -35,2 do 35,5 obecnie dochdzi do 36,00- 36,20
                      co sadzicie o takiej kuracji?
                      z koinfekcji tez miałam Bartonelle i jersinie . podobno Bartonella co jakis czas
                      moze sie odnowic i wtedy trzeba przejsc pulsacyjne leczenie antybiotykiem
                      .naturalnie ,ze nie musi tak byc ,ale moze.
                      jesli ktos wie -moze o lepszej -naturalnej metodzie to bardzo prosze sie
                      podzielic doswiadczeniami

                      jadwiga
                      • mamut72 Re: choróbsko - metody naturalne 10.08.08, 23:57
                        Widzę, że nie wypowiadał sie w tym wątku paulito11. Pisał do mnie
                        przed zjazdem, że od roku leczy się z dobrym skutkiem ziołami
                        Buhnera, bez żadnych abaxów. Może warto go zagadnąć mejlem?...
                        • glowa_do_gory Re: choróbsko - metody naturalne 11.08.08, 12:39
                          Polecam wątek - "protokół Buhnera" - tam można się dowiedzieć wszystkiego o leczeniu ziołami. ja jutro zamawiam....
                          • glowa_do_gory Lyme Essence Oil 15.08.08, 21:44
                            Otrzymałam oryginalną recepturę tego specyfilu. Podobno pomaga na bółe mięśniowe, nieźle też penetruje tkanki
                            Wklejam, bo może się przydać:


                            The formula for a two ounce bottle (you can multiply to make bigger
                            quantities, and generally it is good to make larger amounts).

                            110-120 drops eucalyptus globulus e.o.
                            80 drops frankincense e.o.
                            60 drops lemon e.o.
                            40 drops patchouli e.o
                            20 drops geranium e.o.
                            20 drops lavender e.o.
                            14 drops thymus vulgaris e.o.

                            Fill the rest of the bottle up to the top with grapeseed oil. The grapeseed
                            oil works better than other vegetable oils for absorption into the body.

                            It is important to give as much of a deep tissue massage as possible when
                            applying the oil to improve the penetration and effectiveness. It is also
                            important to apply it to as much of the body and head as possible when
                            using it because the disease (and symptoms) will start moving from one
                            location to another, trying to get away from the oils, so it is more
                            effective if you use it all over than just in the place with symptoms.

                            I get my essential oils from www.camdengrey.com, though I do not know if
                            they ship to Poland. It is important to get the oils from a reputable
                            source. This site's prices are also reasonable.

Inne wątki na temat:

Nie masz jeszcze konta? Zarejestruj się


Nakarm Pajacyka