Dodaj do ulubionych

borelioza 1999

23.08.08, 21:52
Wtedy w lipcu użarł mnie kleszcz. Klasyczny rumień wędrujący, jakiś antybiotyk
- nie pamiętam czy dermatolog przypisał mi antybiotyk czy tylko maść. o
boreliozie chyba nawet nie wspomniał - przynajmniej nie pamiętam.

2 lata później w styczniu 2001 dopadły mnie chyba klasyczne objawy boreliozy.
Problemy z układem trawiennym (ciągle mi było niedobrze, mdłości), podwyższona
temperatura, bóle brzucha. Jakieś badania, minęło. Za dwa miesiące objawy ze
strony układu nerwowego. Drętwienie rąk - właściwie dłoni - takie ze o
utrzymaniu grzebienia nie było mowy. U lekarki padło przypuszczenie borelioza
- i mam wypisane w książeczce skierowanie na badanie, którego nie zrobiłam bo
odczynników nie mieli - to akurat pamiętam bo dla mnie wtedy niepojęte było ze
w szpitalu wojskowym nie ma odpowiednich odczynników tongue_out Antybiotyk dostałam -
mam wpisany doxycyklina na 2 tygodnie. Objawy minęły badanie nie zrobione -
zapomniałam o boreliozie i o tym ze coś się działo.

Czasami miałam bóle w stawach skokowych takie ze prawie chodzić nie mogłam,
tłumaczyłam sobie stanem po zwichnięciu nogi - bo tylko ta noga mnie bolała.
Od czasu do czasu kręciło mi się w głowie (co tłumaczyłam sobie owulacją hehe
bo mniej więcej w tym okresie się pojawiały te zawroty), nocne pocenie, kłucie
w palcach dłoni - nic nadzwyczajnego co zmusiłoby mnie do zainteresowania się
borelioza i pochodnymi.

Od tego czasu i w tym czasie lekkich niedogodności zdrowotnych wyszłam za maż,
urodziłam dziecko, które ma teraz prawie 5 lat.

I to właściwie ono zmusiło mnie do zainteresowania się chorobą. Ola jest
zdrowa, ot typowe choroby wczesnodziecięce - przeziębienia, anginy czy
zapalenia gardła. Po urodzeniu miała silną żółtaczkę. Jest dzieckiem
ruchliwym, mądrym i szybko się pobudza.

Od jakiegoś pół roku, wraz ze wzrostem informacji w mediach na temat boreliozy
i jej skutków, podczytuję to forum.

układam sobie plan działania - tzn badań, które powinnam zrobić sobie i córce.

Na razie staram się zapisywać już kiedy mówi ze boli ją głowa czy brzuszek -
do tej pory bagatelizowane (mijały po podaniu soku jako środka przeciwbólowego
tongue_out), ostatnio miewa też podkrążone oczy co może być też objawem robaków (w
zeszłym roku miała).

I to na razie tyle od nowej w gronie boreliozowców.

i dziękuję za tyle wątków, które uświadomiły mi, że nie mogę sobie teraz
odpuścić tego bo być może za kilkanaście lat moja córka będzie musiała za moje
zaniedbanie srogo zapłacić.
Obserwuj wątek
    • magoska1 Re: borelioza 1999 23.08.08, 22:00
      do objawów boreliozowych mogę dodać jeszcze ociężałość umysłową, brak możliwosci
      skupienia się, uczucie pustki w głowie, zapominanie słów, imion itp.

      co zrzuciłam na ciążę hehe i stan pociążowy (bo wiadomo ze w ciąży to macica
      mózg uciska tongue_out) A może jednak to nie to co myślałam.

      Teraz od czasu do czasu kłuje mnie w palcach, miewam poczucie bardzo dużego
      zmęczenia (co też mogę zrzucić na tryb życia), ogólnie ciężkich objawów nie mam
      teraz o ile można to uznać za objawy
      • tomiro_999 Re: borelioza 1999 23.08.08, 22:07
        tak sobie czytam co napisalas i przypomina mi sie moja historia i zwalanie
        wszystkich objawow na alergie, pogode, zly dzien itpsmile
        no coz... trzeba sie wybrac do jakiegos dobrego lekarza, zrobic badania no i
        leczyc bo z tego co piszesz to objawy typowe

        zdrowia zycze
        • fionka21 Re: borelioza 1999 24.08.08, 17:40
          Mnie to również coś przypomina wink

          Zrób sobie i małej PCR rt w Poznaniu, może od razu z koinfekcjami.

          No i do boju...

          Ja po kilku tygodniach leczenia poczułam się, jakby mi 30 lat ubyło ;P

          Pozdrawiam, Anka
          • magoska1 Re: borelioza 1999 25.08.08, 07:46
            Dziękuję,

            ja czuję się naprawdę bardzo dobrze. W ogóle nie odczuwam ze coś się ze mną
            dzieje - ale wiem że to nie oznacza, że się nie dzieje. W tej chwili nie dzieje
            się nic co by utrudniało mi normalne funkcjonowanie w życiu codziennym.

            Z tymi badaniami to właśnie mi tak wychodzi że najlepiej zrobić rt PCR z
            koinfekcjami. I pewnie jeszcze koinfekcje w Lublinie zrobię do kompletu.

            zastanawiałam się nad WB dla siebie - jak koleżanka mi podpowiedziała - ale z
            objawów, które miałam wychodzi na to, że być może nie tylko borelioza we mnie
            siedzi więc powinnam zrobić i koinfekcje.

            O citrosepcie wiem. Jeszcze tylko muszę się wywiedzieć czy za jednym pobraniem
            krwi można pobrać próbkę i do Lublina - mała źle znosi pobieranie krwi.

            I jak tylko sytuacja finansowa pozwoli od razu robimy badania - taka pozycja w
            budżecie domowym na ten rok nie była przewidziana więc trzeba będzie zrobić
            odpowiednie zapasy gotówki.

Nie masz jeszcze konta? Zarejestruj się


Nakarm Pajacyka