Dodaj do ulubionych

Trudne noce. Typy heksów.

24.08.08, 21:03
Witam. Mam pytanie, czy ktoś ma pogorszenie objawów nocami?? Moja mama dnie ma czasem niemal bezobjawowe, albo słabo objawowe, natomiast prawie każda noc - to herx - z nasileniem objawów i sensacjami sercowymi włącznie. W ogóle czy normalne jest w tej chorobie (o ile cokolwiek jest tu normalnesad) aby kw każdej dobie były godziny dobre (bezobjawowe)i złe(wiele objawów)? Kiedy w takim razie jest herx, a kiedy "normalny" rytm choroby. Jest to straszna huśtawka, ogromnie dołująca.
Przy okazji - jakie "typy" hersksów obserwujecie u siebie- jakdługo trwają, które objawy się nasilają, jak często (średnio) występują. Wiem, że tematy herksowe przewijają się w każdym wątku, ale może dobrze byłoby je zebrać w jeden (jeśli się da).
J
Obserwuj wątek
    • kkkkk4 Re: Trudne noce. Typy heksów. 24.08.08, 21:59
      Ja tak miałam przez pierwwsze miesiace leczenia. Najpierw było tak,
      ze herxy były obserwowane jako okresowe pogorszenie samopoczucia
      całą dobę a potem było tak ze w ciągu dnia obyło dobrze a w nocy
      tragicznie. CHyba bym się nawet nie zorientowała ale czasem budził
      mnie w nocy przepełniony pęcherz i wówczas miałam takie odloty, że
      mi sie kręciło w głowie i serce waliło że nie mogłam dojsć do
      ubikacji. tedy sie szybko kłądłam spać a rano się budziłam jak gdyby
      nigdy nic w świetnym samopoczuciu. Tak sobie wówczas myślałam, że
      Bogu zawdzieczam, ze ta choroba robi swoje głównie w nocy a w dzień
      moge w miarę normalnie funkcjonować.
      • swigonka Re: Trudne noce. Typy heksów. 24.08.08, 23:51
        mnie najwięsze herxy- takie z gatunku tych najgorszych- gorączka,
        drętwienia, dreszcze, poczucie, że ktoś siedzi w ciele, fale gorąca
        itp-miałam własnie w nocy. trwało to u mnie przez jakieś 4 pierwsze
        miesiące. potem przeszło. nie ma chyba sensu robić jakiejś tabelki
        herxów- każda borelka jest inna....
    • rrrenifer Re: Trudne noce. Typy heksów. 26.08.08, 17:33
      Najgorzej było wieczorami i nocami. Wszystko się wtedy nasilało,
      czasem do tego stopnia, że "przełożenie się na drugi bok" wydawało
      się koszmarem. Tylko braku umiejętności myślenia i zmęczenianie
      umiem stwierdzić czy się nasilało... poziom tego byl taki, że jak tu
      myśleć, czy się gorzej myśli
      • glowa_do_gory Serce... 28.08.08, 16:51
        mojej mamie nawala serce. nie wiem, czy to herx, czy - nie daj Boże - reakcja na doxy, w każdym razie ma coraz silniejsze dolegliwości, zwłaszcza nocą. już rozważała wezwanie pogotowia... Strasznie ciężkosad
        • cez777 Re: Serce... 28.08.08, 21:48
          Witam, też tak mam. Kilka dni temu myślałam, że to już moja ostatnia
          noc, obudziłam się, puls miałam jakiś kosmiczny, byłam tak
          przerażona, że pobudziłam wszystkich w domu...
          Leczę się od 4 miesięcy, też doxy, ale taki cyrk miałam jeszcze
          przed podjęciem terapii. Wtedy wylądowałam w szpitalu, ale w trakcie
          diagnostyki lekarze nic szczególnego nie wykryli i jeszcze tego
          samego dnia opuściłam szpital. Zapisali mi Betaloc, który biorę w
          małych dawkach od tamtej pory i przez te kilka miesięcy aż do teraz
          miałam spokój. Wtedy to były najpewniej objawy choroby, teraz
          pocieszam się, że to paskudztwo poprostu wymiera i tyle. Wiele osób
          opisywało na forum, że po miesiącach terapii pojawiały się u nich na
          nowo objway, które mieli na początku choroby. U mnie borelioza
          zaatakowała mocno mięśnie, a serce to w końcu też mięsień...
          Pozdrawiam.
          • mea_51 Re: Serce... 28.08.08, 22:45
            Serce - u mnie tez dominujące zaburzenia.Mam wrażenie,że jest jakieś "anemiczne"
            żle sie skurcza i rozkurcza .Tetno czasem 42 /min, czasem 140/min .Przy takim
            sercu trzeba bardzo ostrożnie z leczeniem !
            • mea_51 Re: Serce... 28.08.08, 22:46
              Jesli mam zbyt szybki puls, jakos sobie próbuje radzić, gorzej gdy mam 42/min -
              wtedy myślę,że to ostatnia moja noc!
              • anyx27 mądry zakaźnik 29.08.08, 12:11
                Ja tak a propos twojego wpisu w innym watku. ja tez mialam do
                czynienia z madrym zakaznikiem, ktory nalezy do tego samego
                stowarzyszenia, co ten wspomniany do siebie. mam od niego nawet to
                najnowsze opracowanie dot. leczenia bb. i radze uciekac od takich
                zakaznikow, gdzie pieprz rosnie. z czystym sumieniem moge napisac,
                ze wpolsce na dzien dzisiejszy jest jeden zakaznik, dzieki ktoremu
                moge powrocic do zdrowia. JEDEN.
    • nataszkam Re: Trudne noce. Typy heksów. 29.08.08, 17:39

      Pytanie podstawowe- czy to herx, choroba czy normalny jej rozwój
      przy nieprawidłowym leczeniu...Herx nie ma wahań dobowych, ale
      uzalezniony jest od podania skutecznej dawki antybiotyku na
      bakterie, wydzielające neurotoksyny przy swoim rozpadzie. Sensacje
      nocne mogą sugerować obciążenie chorobą np. serca (nie ma
      wspomagania tłoczenia krwi przez mięśnie; sen rozluźnia napięcie
      mięśniowe, co pogłębia niedotlenienie organizmu, bo spowalnia
      przepływ krwi)itp.
      • glowa_do_gory Jak długo maksymalnie trzymał was herx? 30.08.08, 17:36
        czy są jakieś "przeciętne"?
    • hanka78 Re: Trudne noce. Typy heksów. 31.08.08, 11:49
      U mnie jest tak samo.
      Kiedy zasypiem mam po pierwsze drgawki a po drugie zrywy akcji
      serducha. kaie chwilowe częstoskurcze. Czśstoskurcz często zaczyna
      się od pojedyńczych skurczów nadkomorowych....
      Rozmawiałam zlekarzem i podobno jeżeli jest to częstoskurcz
      nadkomorowy (przedsinkowy) i nie ma spadków ciśnienia tętniczego ani
      problemów z oddychaniem - to nie jest to jakoś specjalnie groźnie a
      tylko nieprzyjemnie.....gorzej gdyby pojawiły się złożone zaburzenia
      komorowe... ale wtedy się wie- że to takie zaburzenia....

      czy ktoś z Was ma drgawki ....

      • mea_51 Re: Trudne noce. Typy heksów. 31.08.08, 12:14
        Nazywam to "zapadaniem się", mam przy zasypianiu takie drgawki, ktore stawiaja
        mnie na nogi.Nie zawsze i nie do przewidzenia.Po kilku takich probach
        zaśnięcia,mam wrażenie,że "odpływam", - towarzyszy temu lęk o życie - nie kładę
        się juz do rana!
        • hanka78 Re: Trudne noce. Typy heksów. 31.08.08, 12:30
          mam tak samo... jestem tym przerażona.... czuję totak jakbym gdzieś
          odpływała, tarciła przytomność....
          • hanka78 Re: Trudne noce. Typy heksów. 31.08.08, 12:32
            i często towarzyszą temu mimowolne ruchu różnych części ciała, a
            toręka a to noga.....
            • mea_51 Re: Trudne noce. Typy heksów. 31.08.08, 12:35
              Za każdym razem jestem przerażona, choc mam takie stany co najmniej od 10
              lat.Myslę,że trochę pomaga magnez- robię kurację i jakis czas mam spokój -a może
              to zbieg okoliczności?
              • hanka78 Re: Trudne noce. Typy heksów. 31.08.08, 13:22
                Mea a masz nocne poty?
                Ja czasami nie mam wcale a czasamijak się obusdzę to mam mokrą
                pożamę zupełnie, mokre jest prześcietadło a nawet łóżko, pot leje
                sie ze mnie kropelkami....
              • hanka78 Re: Trudne noce. Typy heksów. 31.08.08, 14:26
                Mea Ty masz stwierdzoną bb? Masz fascykulacje?
                Bo aj to się boję, że to objawy to są u mnie zbyt silne... myślę że
                mogę mieć ALS?
                • mea_51 Re: Trudne noce. Typy heksów. 31.08.08, 15:47
                  Mam na 100%,1 kleszcz, 1 rumień -oprócz tego chyba nimfa 10 lat temu i miesiąc
                  temu. Nie badałam szczegółowo - test ELISA /zrobiony przed znalezieniem forum /
                  niskododatni. Samopoczucie i objawy -100% borelioza.oczywiscie mam fascykulacje
                  w różnych częściach - czasem nawet wrażenie jakby w nerce głęboko. W mięśniach
                  ud / jakby drgania telefonu komorkowego / nieraz nabrałam się,że ktoś dzwoni!!!
                  Miałam kieszen w spodniach!
    • hanka78 Re: Trudne noce. tahykardia 14.09.08, 10:32
      Czy komuś z Was włańczją się w nocy wstawki tahykardii 130-150
      skurczów na min? Ja tak miałam ostatniej nocy i wcześniej 2 razy ok
      3 mcy temu. Jestem tym przerażona.... ubieram się na pogotowie ale
      to przechodzi.....
      Myślę, że mimo leczenia z moim nerwem błędnym jest coraz gorzej....
      i boję się myśleć jak to się skończy sad
      • hanka78 Re: Trudne noce. tahykardia 14.09.08, 13:48
        Proszę napiszcie mi jak długo u Was trwa taki częstoskurcz ok 140-
        160... i jak często sie Wam to zdarza... ?
        • mangurr123 Re: Trudne noce. tahykardia 14.09.08, 14:57
          ja tak miałem ale teraz mam na odwrót 45 uderzeń 50 , a temp 36
          stopni a wczesniej stany podgorączkowe tutaj wszystko jest chyba
          możliwe...
          • tosho Re: Trudne noce. tahykardia 14.09.08, 15:27
            >Myślę, że mimo leczenia z moim nerwem błędnym jest coraz gorzej....
            >i boję się myśleć jak to się skończy sad

            A co się dzieje z tym nerwem błędnym?
            Jakie leki bierzesz?

            • hanka78 Re: Trudne noce. tahykardia 14.09.08, 17:19
              hmm .... mam drgawki całego ciała, takie drgawki od przepony, mrzy
              mi ucho (jakby mnie swędziło w środku), czasami mam takie wstawki
              niezależnego ode mnie szybszego oddechu, spada mi podniebienie i mam
              częstoskurcze.... sad
              Przestaję wierzyć że z tego wyjdę... zastanawiam się tylko ile to
              potrwa...

              biorę tetracykline 6 tabl (3x2) zamur (2x500) rifampicynę (2x300) i
              • glowa_do_gory Re: Trudne noce. tahykardia 15.09.08, 13:34
                Mama włączyła nalewkę z głogu regularnie 4 x 2,5 mil i objawy sercowe ustępują. warto spróbować.
    • rzepcia3 Re: Trudne noce. Typy heksów. 15.09.08, 14:06
      Ja problemy z serduchem a w gruncie rzeczy duszenie sie i ból w klatce
      piersiowej miałam zanim rozpoczęłam leczenie. Teraz wieczorami mam ogromne bóle
      stawów i to sie właśnie nasila wieczorkami, jak kładę się do wyrka.
Inne wątki na temat:

Nie masz jeszcze konta? Zarejestruj się


Nakarm Pajacyka