Dodaj do ulubionych

kleszcz - rumień - zero objawów

01.09.08, 17:28
Piszę teraz nie na swój temat. Otóż od kiedy odkryłam to forum opowiadam o nim
i o boleriozie na prawo i lewo wśród znajomych i rodziny.
Moja koleżanka powiedziała mi że 4 lata temu jej syn miał kleszcza i
delikatny rumień. Była z nim u lekarza i lekarz powiedział jej, że jeżeli w
ciągu pół roku nie będzie miał objawów grypopodobnych to nie ma się czym
przejmować. Minęło 4 lata i dziecko według niej nie ma żadnych objawów, jest
okazem zdrowia.
Ona sama miała kleszcza w tamtym roku i zdecydowany rumień, nie była u
żadnego lekarza i twierdzi że nie ma żadnych objawów poza bolącym karkiem, ale
twierdzi też, że kark bolał już ją dużo wcześniej, że to pewnie jakieś
zwyrodnienie kręgosłupa od wieloletniej pracy przy komputerze.
Przeczytałam na forum że jeżeli wie się że miało się kleszcza i rumień to na
100% jest borelioza i można nawet nie robić badań. W związku z tym mam pytanie
czy to możliwe żeby oni nie mieli objawów. Zwłaszcza jej dziecko 4 lata po
ukąszeniu przez kleszcza. Ja na temat boreliozy mam wiedzę tylko z forum.
Koleżanka patrzy na mnie jak na wariatkę, kiedy jej opowiadam o boleriozie i
objawach boreliozy. Bardzo proszę o odpowiedź, gdyż bardzo mnie nurtuje ich
przypadek.
Obserwuj wątek
    • niebieskaaa Re: kleszcz - rumień - zero objawów 01.09.08, 19:13
      rumień=borelioza to pewnik. Twoja znajoma twierdzi, że nic jej nie
      dolega, a może po prostu jest tak zabiegana, że nie ma czasu
      zastanowić się nad samą sobą. skoro boli ją kark, to ma pewnie inne
      objawy, ale tłumaczy sobie je na wiele sposobów. ja przynajmniej tak
      robiłam przez 7 lat, żyjąc w niewiedzy. dzieci natomiast często nie
      potrafią powiedzieć, że coś się dzieje, a matka jeśli nie jest
      wyczulona na sygnały takie jak wybuchowość, zmiany nastroju, czy
      bóle głowy, albo nagłe pogorszenie samopoczucia i drażliwość w
      przypadku przyjmowania antybiotków przez dziecko po prostu może zyć
      również w niewiedzy. Jeżeli jest to Twoja bliska znajoma wydrukuj
      listę dr Burrascano i zrób jej test. ciekawe jak wyjdzie.

      link do strony SCHNB - Materiały dla lekarzy
      www.borelioza.org/materialy_lyme/b-tlumaczenie.pdf
      • zo_sia01 Re: kleszcz - rumień - zero objawów 01.09.08, 21:01
        Nie, nie, Niebieska to nie tak!

        Rumień = borelioza wtedy, gdy ten rumień jest i wtedy nie trzeba robić testów,
        trzeba tylko przeleczyć.

        Rumień = borelioza również wtedy, kiedy pamiętamy kleszcza i rumień i po jakimś
        czasie mamy objawy sugerujące boreliozę.

        Ale może być tak, że kogoś ugryzł kleszcz, ta osoba miała rumień, którego nie
        leczyła i teraz jest zdrowa. Czyli przypadek znajomej autorki wątku.
        Nie ma niestety badań jaki procent osób w ten sposób reaguje, tzn. nie choruje
        na boreliozę. Ale takie osoby są. Możliwości dalej są dwie - albo te osoby
        kiedyś zachorują albo całe życie będą się śmiały z naszych obaw.
        • reni5553 Re: kleszcz - rumień - zero objawów 01.09.08, 21:28
          Podstawowe pytanie, co oznacza słowo "zdrowa"
          czy mając w przeszłości kleszcza z rumieniem mamy pewność, że
          choroba nie wyjdzie w objawach nawet po kilku latach ?
          Borelioza to nieznana choroba, jeszcze wiele o niej nie wiemy.
          U jednych objawy przychodzą niemalże od razu, u innych po jakimś
          czasie, inni żyją latami bez objawów. Trudno powiedzieć gdzie jest
          pies pogrzebany ( koinfekcje, im ich więcej tym gorzej, odporność
          ogranizmu... )
          Faktem jest, że wielu chorych chodzi z objawami, nie identyfikując
          ich jako bb. Tzw. łamanie w kościach , pobolewanie w stawach,
          migreny itp itd.
          Osobiście znam przypadek, gdzie przez cały czas na przestrzeni
          dłuższego czasu (odkąd Poznań przeprowadza badania)wyniki badań DNA
          na bb są dodatnie, a objawów-zero. Czy ta osoba może mieć pewność,
          że za rok nie przyjdą objawy ???
          nie sądzę.
        • niebieskaaa Re: kleszcz - rumień - zero objawów 01.09.08, 21:30
          różne wnioski można wysunąć, ale o dużym szczęściu mogą mówić osoby,
          które miały rumień i nie chorują, są bezobjawowe. ja skłoniłabym się
          ku stwierdzeniu, że osoby mające mało objawów, które na dodatek nie
          utrudniają w dużym stopniu ich życia, są w stanie z tym żyć. każdy z
          nas mógłby do pewnego stopnia tak żyć. kupując chrząstkę rekina,
          lecząc się ziołami chodząc na masaże i na różne inne sposoby
          podnosząc odporność organizmu. może, gdy napiszesz to samo za 10 lat
          to będzie faktycznie książkowy przykład osoby bezobjawowej.
          Znam osobiście 5 osób, które miały rumień. 2 osoby paskudny rumień.
          zadna z nich nie podjęła leczenia mimo, że wiele razy rozmawialiśmy
          na ten temat, a niektóre mają ewidentne objawy bb, ale nie
          dopuszczają do siebie takich myśli. najwyraźniej nie czują się aż
          tak źle, by się leczyć.

Nie masz jeszcze konta? Zarejestruj się


Nakarm Pajacyka