eliza_1977
23.11.08, 19:02
Od pewnego czasu śledzę forum borelioza oraz borelioza - mirror. Tylko na tym forum zakładam swój wątek ponieważ mam sporo wątpliwości jeżeli chodzi o moją domniemaną boreliozę.Może zacznę od początku. Od paru lat mój stan zdrowia zaczął się pogarszać. Co raz częstsze problemy z przyśpieszonym tętnem, zawroty głowy, czasami ucisk i bóle głowy, potwornie schudłam ale ten stan przypisywałam temu, że mam nerwicę i cały czas mówiłam sobie że przy nerwicy tak ma
być. W czerwcu 2006 roku zaczęły się dziwne uderzenie gorąca, które po dwóch miesiącach zniknęły.Zaczęły się bardzo częste bóle gardła, które przechodziły same bez leczenie po dwóch dniach, wędrowały później na ucho i często kończyło się nadwrażliwością skóry głowy a raz nawet zapaleniem nerwu trójdzielnego. Zaczęły się również częste kująco-skurczowe bóle brzucha. Zaczęłam szukać powodów mojego złego samopoczucia. Laryngolog, endokrynolog, neurolog i wszystkie badanie w porządku. W 2007 r.
zaczęłam brać tabletki antykoncepcyjne i po dwóch miesiącach stosowania tabletek dostałam dziwnych kujących bóli nóg, który trwał dwa tygodnie. Po tym fakcie neurolog skierował mnie na rezonans magnetyczny głowy, który oprócz przewlekłego stanu zapalnego zatok nic nie wykazał. Zaczęłam się co raz szybciej męczyć a ma dopiero 31 lat. Zaczął się również problem po spożyciu nawet niewielkiej ilości alkoholu. Raz mieliśmy spotkanie rodzinny trochę posiedzieliśmy ja wypiłam może dwa, trzy piwa. Na
drugi dzień nagle chwyciło mnie straszne bicie serca i uczucie że zaraz "umrę". Trafiłam do szpitala, zrobiono mi badanie, które nic nie wykazały. Lekarz tylko powiedział że obraz na EKG można by podciągnąć pod migotanie przedsionków. Później zdarzało mi się nawet po jednym piwie strasznie się czuć. Raz\w nocy obudziło mnie szybkie bicie serca, po czym miałam wykonanego Holtera i on również nic nie wykazał.Zaczęły sie przeszywające bóle w okolicy odcinka piersiowego kręgosłupa, wykonane
prześwietlenie kręgosłupa, płuc, wykonana gastroskopia i wszystko w porządku. W tym roku w maju musiałam znowu zacząć stosować tabletki antykoncepcyjne. Po czterech miesiącach zaczęły się znowu kujące bóle nóg, uczucie ciężkich nóg, był moment że myślałam że przestanę chodzić. Miałam uczucie że nogi mnie nie utrzymają, skończyło się wszystko znowu po dwóch tygodniach na uczuciu pobitych nóg, że nawet wejście i zejście ze schodów sprawiały ból.Przy tym wszystkim zaczęłam się strasznie męczyć,
nawet po wyjściu po schodach myślałam, że serce mi wyskoczy. Raz w miesiącu w trakcie okresu potworne bóle głowy ale te bóle wiązałabym z tabletkami ponieważ po odstawieniu ich bóle minęły. Po tym fakcie ciocia która jest pielęgniarką zasugerowała mi, żebym zrobiła sobie badanie w kierunku boreliozy. Przypomniałam sobie, że mam koleżankę która leczyła się u Pani doktor w Krakowie i ona powiedziała mi, że najlepiej jest zrobić badanie w Poznaniu, które oczywiście wyszło pozytywnie. Tam również
wykonałam badanie w kierunku kandydozy, które wyszło negatywnie i teraz nie wiem czy jest wiarygodne. Ponieważ nic nie wiedziałam o tej chorobie zaczęłam czytać znane forum i oczywiście byłam przekonana, że to borelioza.W między czasie zrobiłam test ELISE, który wyszedł negatywnie. Pojechałam do Pani doktor do Krakowa, ona przepisała mi znane dawki antybiotyków. Po wizycie u niej zrobiłam badania w kierunku koinfekcji. Antybiotyków nie zaczęłam brać ponieważ uznałam, że najpierw poczekam na
wyniki badań na koinfekcje. Przyszły mi badania z Lublina, jeszcze nie mam wyników z Poznania, ale nie wiem czy mam je brać pod uwagę. Z lublina wyszedł mi dodatnio test na Jersiniozę. Natknęłam się na stronę borelioza.vegie i poważnie zaczęłam wątpić w moją boreliozę. Zrobiłam badanie w kierunku pasożytów, które wyszły negatywnie. Jutro odbiorę badanie na lamblię. Zaczęłam uzupełniać witaminy o których mowa na stronie borelioza .vegie. Po dwóch dniach brania tych witamin zaczął piec mnie
język i biorę nystatynę która nie pomaga. Nie wiem co mam robić czy zacząć brać te antybiotyki, których strasznie się obawiam. Czy jeszcze zrobić jakieś badania? Chciałam jeszcze napisać, że nigdy u siebie nie widziałam kleszcza ale natomiast 7 lat temu miałam chyba rumień wędrujący zdiagnozowany jako uczulenie. Pojawił mi się na pośladku. Następnego dnia przeniósł się na ramię i twarz a trzeciego dnia skończyło się na opuchniętej górnej wardze po czym wszystko zniknęło. Jeżeli jest ktoś, kto zechciałby mi odpowiedzieć byłabym bardzo wdzięczna. Wiem że tylko wy możecie obiektywnie spojrzeć na to wszystko co się ze mną dzieje.Pozdrawiam wszystkich