Dodaj do ulubionych

slina kleszcza

23.01.09, 16:21
Int J Med Microbiol. 2009 Jan 13; [Epub ahead of print]

Tick saliva affects both proliferation and distribution of
Borrelia burgdorferi
spirochetes in mouse organs and increases transmission of
spirochetes to ticks.

Horka H, Cerna-Kyckova K, Skallova A, Kopecky J.

Laboratory of Vector-Host Interactions, Institute of Parasitology,
Biology
Centre AS CR, Faculty of Science, University of South Bohemia,
Branisovska 31,
370 05 Ceske Budejovice, Czech Republic.

Ixodes ricinus tick saliva-activated transmission of Borrelia
burgdorferi sensu
stricto spirochetes was studied on the C3H/HeN mouse model. The
influence of the
feeding of uninfected nymphs on the proliferation and distribution
of
intradermally inoculated spirochetes was compared with the effect
of
co-inoculated saliva or salivary gland extract (SGE),
respectively. Spirochete
loads in murine tissues were evaluated using real-time q-PCR. SGE
induced
significantly increased spirochete numbers in the skin on the days
4 and 6
post-infection (p.i.). On the other hand, decreased bacterial load
in the heart
of SGE-treated mice was demonstrated in comparison with control
animals. The
inoculation of tick saliva increased spirochete load in the
urinary bladder on
day 6 p.i., while the number of spirochetes in the heart declined
on day 6 p.i.
The feeding of I. ricinus nymphs raised the spirochete load in the
bladder on
the days 4 and 6 p.i. On day 6, the number of spirochetes found in
the heart was
significantly lower than in controls. The prevalence of
spirochetes in ticks
infected by feeding on mice was more than 10 times higher when the
mice were
infected with the mixture of spirochetes and saliva or SGE, in
comparison with
spirochetes alone. The presence of SGE in the infectious inoculum
increased the
spirochete burden per tick from 0 to almost 28,000. Taken
together, these
results show a very early effect of tick saliva on the
proliferation and
distribution of Borrelia spirochetes in the host, probably due to
the effect of
saliva on the host innate immunity mechanisms.

PMID: 19147403 [PubMed - as supplied by publisher]
Obserwuj wątek
    • margolcia_63 Re: slina kleszcza 24.01.09, 03:56
      Dobrze, że się pojawiłaś. A mogłabyś, streścić chociaż w ogólnych
      zarysach, Zdróweczka.
      • franiolek1 Re: slina kleszcza 24.01.09, 10:29
        Badanie donosi o roli sliny keszcza w infekcji kretkami. Sa to
        prawdopodobnie intreakje z naszym system odpornosciowym - slina
        kleszcza uaktywnia kretki i powoduje szybkie ich namnazanie.
        Badanie donosi, ze w myszach , ktore zostaly zarazona jedynie
        kretkami wykryto o wiele mniej bakterii niz w myszach zainfekowanych
        mieszanka kretkow ze slina kleszcza.
        To wydaje sie banalne, ale moze byc wazne przy ukaszeniu kleszcza ,
        ktory nie jest zainfekowany borelioza. Bo wystarczy prawdopodobnie ,
        zekleszcz nam przekaze swoja sline, bez bakterii - a ta uposledzajac
        nasz uklad odpornosciowy moze doprowadzic do aktywacji patogenow,
        ktore byly w naszym organizmie juz przed ukaszeniem, w
        stanie "spoczynku". I nie koniecznie musi tobyc borelioza. Mozna
        sobie wyobrazic, ze jestesmy nosicielami bezobjawowymi bartonelli,
        babesjozy, myko lub cpn - zostajemy ukaszeni przez
        kleszcza, "zdrowego" i nagle nasze zdrowie sie zaczyna sypac.
        Rumienia nie ma, testy na bb sa negatywne, a jednak jestesmy
        chorzy....
        To jest tez moze potwierdzenie teorii: "one bite too many" ( u
        ludzi, ktorzy maja wiele ukaszen kleszczy i nagle po jednym z nich
        zaczynaja chorowac....)
        Nie wiem czy moje przemyslenia sa jasne...jezeli nikt z tego niczego
        nie zrozumial to napiszcie - postaram sie jeszcze raz wszsytko
        przemyslec i napisac inaczej.
        W kazdym razie to badanie podwaza rowniez slusznosc badania
        kleszcza, ktorego wyciagamy ze skory - on moze byc "czysty" ale jego
        slina moze uaktywnic cos, co w nas juz jest od dawna.
        • margolcia_63 Re: slina kleszcza 24.01.09, 14:01
          Wielkie dzięki franiolek. Ja to zrozumiałam tak, że ślina, nawet
          zdrowego kleszcza, poprzez swoje właściwości, może uaktywnić
          patogeny, których przed ukąszeniem byliśmy jedynie bezobjawowymi
          nosicielami. Każde, kolejne ukąszenie, czy to zdrowego, czy chorego
          kleszcza jest niebezpieczne, bo albo zaraża nas, albo uaktywnia
          patogeny, których bylismy nosicielami. Pozdrawiam.
          • franiolek1 Re: slina kleszcza 24.01.09, 14:45
            Margolcia, ja tez to tak zrozumialam smile)
            Tak wlos sie jezy - trzeba bardzo pilnowac by nie dac sie pokasac
            kleszczom....
            No i teraz ciekawe, czy po ukaszeniu przez kleszcza jednak lepiej
            podac prewencyjnie doxy czy lepiej tego nie robic....Bida z nedza...
            • margolcia_63 Re: slina kleszcza 24.01.09, 15:10
              Franiolek a jak u Ciebie z leczeniem, napisz proszę, czy coś
              drgnęło, jak się czujesz?
            • margolcia_63 Re: slina kleszcza 24.01.09, 15:27
              Moja teoria na temat prewencynego podawania antybiotyków - przez
              kurację wieloma zestawami abx, już jesteśmy bombami zegarowymi,
              wszyscy mamy swoje zestawy bakterii chorobotwórczych i nie,
              uodpornionych pewnie już na większość abx, prewencja zwiększy tylko
              ilość antybiotykoopornych szczepów a biorąc pod uwagę, że lawinowo
              rośnie liczba chorych może to spowodować, że nie będzie się czym
              leczyć. Poza tym abx w hodowli zwierząt. Myślę, że tu może być
              przyczyna oporu u lekarzy leczenia wg ilads, bo nie wierzę, że są
              głupi, czyli interes jednostki kontra interes grupy. Tak to mniej
              wiecej miało być.
        • margolcia_63 Re: slina kleszcza 24.01.09, 14:16
          Dosłownie włos się jeży na głowie, to chyba trzeba posypywać się
          azotoxem, wejść do bunkra lub chodzić w kombinezonie kosmicznym, ale
          jeszcze raz dziękuję za przetłumaczenie.
    • mrowkolew Re: slina kleszcza 24.01.09, 19:53
      jeśli dopisać googlowi do "tick saliva" słowo "ingredients" to znajduje też
      nazwę składników ze śliny kleszcza które mają odpowiadać za to działanie
      immunosupresyjne na organizmy wyższe, jeden z nich działa na limfocyty z linii T
      cd4 czyli T pomocnicze (T helper) które pomagają w reakcji rozpoznawania obcego
      (zarazków) i powstawania swoistej odpowiedzi immunologicznej,bawią się w
      laboratoriach nad ich wykorzystaniem w chorobach z autoagresji
      • margolcia_63 Re: slina kleszcza 24.01.09, 21:01
        Mrówkolew dobrze,że się znów odezwałaś. Jak tam twoja obrośnięta
        córcia? Mam pytanie do Ciebie, robiłam badanie cd 57 i poziom
        limfocytów T ponad normę, czy to, wg Ciebie może na coś wskazywać?
        Moja chora koleżanka dla odmiany ma poziom limfocytów B poniżej
        normy, czy nie pokusiłabyś się, by to jakoś zinterpretować? O czym
        to może świadczyć w odniesieniu do boreliozy albo tak ogólnie?
        Interesują mnie też hipotezy. Pozdrawiam
        • mrowkolew Re: slina kleszcza 25.01.09, 16:22
          jestem raczej internistą choć takzatytuowanej specjalizacji w weterynarii de
          facto nie ma-te zagadnienia odnośnie populacji komórek krwi to działka
          hematologów i immunologów (za czasów mojego studiowania=11 lat temu-immunologia
          raczkowała i mało kto myślał o zastosowaniu jej badań w praktyce-dopiero
          odkrywano substancje z pomocą których porozumiewają się komórki odpornościowe a
          że są one w bardzo małych ilościach to ich wykrywanie a potem szukanie jakiegoś
          sposobu aby je wykorzystać jakoś w leczeniu to duży problem, całe zagadnienia
          transplantologii i Układu Zgodności Tkankowej MHC)

          ale przechodząc do konkretów-w odniesieniu do infekcji Borrelia co już było na
          forum pisane przez bardziej obeznanych niż nie jeden lekarz-wiadomo że Borrelia
          powoduje obniżenie tej "populacji" limfocytów CD57-literki CD to cluster
          differientiation-czasteczki różnicowania bo nimi różnią się poszczególne krwinki
          białe-mają one różne zadania w reakcji odpornościowej-kiedyś to rozróżniano
          limfocyty T i B (gdy tylko za pomocą mikroskopu można było badać-oglądać
          krwinki-różniły się wyglądem-przynajmniej jeśli chodzi o limfocyty i aktywne
          limfocyty B czyli plazmocyty,potem okazało się że w hodowli komórkowej reagowały
          na dodawanie innych substancji ) a teraz dzięki możliwości wykrywania bardzo
          małych cząstek okazało się że jest to bardziej różnorodna grupa komórek i
          rozróżnia się je na podstawie wykrycia na nich tych substancji CD (po co się
          wysilam z tym nieudolnym pisaniem-wikipedia już to opisała a nawet zilustrowała
          smile pl.wikipedia.org/wiki/Limfocyt
          na podstawie badań najwidoczniej odkryto że borrelia uszkadza w jakiś sposób te
          limfocyty mające CD57-zaobserwowano związek że u chorych zwłaszcza w ciężkiej
          neurologicznej formie osób jest tych CD57 mało we krwi-że nie jest to wina
          jakiegoś defektu immunologicznego (wrodzonej wady lub innych czynników wpływ)
          przemawia fakt że w czasie leczenia boreliozy ilość cd57 zwiększa się - i jest
          to uważane za dobry objaw w procesie leczenia
          o CD57 i boreliozie są dane na forum ale nie wiem czy są te linki
          www.healthcentersofamerica.com/information.cfm?id=144
          www.ncbi.nlm.nih.gov/pubmed/11222912
          no proszę a o tym nie wiedziałam-ale to tylko jedna info-CD57 jest też na
          niektórych komórkach nerowych-czyli być może borrelia garini lub te przypadki
          gdzie dochodzi do zmian neurologicznych mają jakiś związek z tą cząsteczką CD57?
          www.miltenyibiotec.com/en/PG_595_795_CD57.aspx


          jeśli chodzi o koleżankę-to albo jakieś dokładniejsze badania albo zrobienie
          drugiego badania za jakiś czas (2-4 tygodnie)-jest tak dużo chorób z różnych
          specjalności które mogą powodować zmiany w ilości limfocytów że tylko
          specjalista immunolog lub hematolog może diagnozować te problemy, najprostsza
          przyczyna "zużycia" się pewnej ilości limfocytów B to niedawno odbyta walka z
          infekcją wirusową lub bakteryjną w której potrzebna była produkcja przeciwciał-w
          takiej sytuacji poziom wróci do normy,co pokaże drugie badanie, reszta przyczyn
          jest mniej optymistyczna więc może nie będę o nich pisać, u ludzi są już lepiej
          poznane niż np. u psów,choroby genetyczne (znany jest już dokładnie cały genom
          człowieka, teraz jeszcze pozostaje znalezienie błędów w DNA u chorych i
          powiązanie ich z ta chorobą a to też nie jest jednoznaczne bo np. cukrzyca może
          być wrodzona-zmieniony gen kodujący insulinę, ale równie dobrze nabyta-wskutek
          działania jakiejś toksyny na komórki trzustki-więc nie każda cukrzyca jest
          genetycznie uwarunkowana)
          przykłady niedoborów odporności u ludzi znalazłam w takim artykule-są tam opisy
          dodatkowych badań aby doprecyzować rozpoznanie
          www.mp.pl/artykuly/index.php?aid=14181&print=1&_tc=0A48FD0F18084AC49F5338B4E1CF4C6F
          możemy tylko podejrzewać-bo przecież nie każdy chory na boreliozę robi
          cytometrię przepływową i inne tego typu badania od niedawna dostępne ale nadal
          bardzo drogie (otrzymywanie przeciwciał monoklonalnych jest drogie)-że ciężki
          przebieg boreliozy może być wynikiem takich wrodzonych defektów, tak jak
          kandydoza z której niektórzy nie mogą się wyleczyć latami itd. (u chorego na
          boreliozę czy inną długotrwałą chorobę zakaźną interpretacja takich badań jest
          jeszcze trudniejsza-bo część tych zaburzeń to może być immunosupresja w wyniku
          długotrwałej choroby i toksyn bakteryjnych-pewne stare standarty są jednak
          dobre-na pewno nie stawia się tu diagnozy w oparciu o jednokrotne badanie,
          trzeba sprawdzić czy ta nieprawidłowość jest stała
          • margolcia_63 Re: slina kleszcza 25.01.09, 16:48
            Wielkie dzięki mrówkolwie, ale się napisałaś, aż mam wyrzuty
            sumienia, będę teraz twoją wypowiedź pomału studiować? Dla twojej
            wiedzy, badanie jest już stosunkowo niedrogie ok.100 zł i chyba
            szkoda, że chorzy nie robią go masowo, może pozwoliło by to na
            wyciągnięcie jakiś szerszych wniosków. Mam też kolejne pytanie, tym
            razem z twojej branży, czy znajdujesz jakieś wytłumaczenie dla
            faktu, że opracowano szczepionkę przeciwko boreliozie dla psów, a
            dla ludzi nie. Czy wg ciebie szczepionka jest bezpieczna? Czy wiesz
            coś na temat tej szczepionki, kto robił badania, cokolwiek.
            Pozdrawiam.
            • margolcia_63 Re: slina kleszcza 25.01.09, 16:58
              Nie miało być znaku zapytania przy słowie studiować
            • mrowkolew Re: slina kleszcza 25.01.09, 17:55
              o szczepionce też było już na forum-nie tylko chodzi teraz o reakcje
              poszczepiene które spowodowały wycofanie szczepionki dla ludzi o nazwie Lymerix
              (wystarczy wpisać w wyszukiwarkę nazwę szczepionki)-teraz wiadomo,że nie powinno
              się używac całych bakterii do produkji szczepionki choć to najprosciej było
              dopóki nie wiedziano który składnik bakterii pobudza najlepiej produkcję
              przeciwciał ale jeszcze dodoatkowo ten składnik borreli przeciw któremu
              wytworzymy przeciwciała musi być istotny dla zniszczenia bakterii lub
              przynajmniej uniemożliwienia jej uciekania z krwi do trudno dostępnych
              tkanek-wtedy komórki pierwszej linii obrony-żerne-mogłyby bakterię zniszczyć
              jeszcze we krwi
              drugi problem-nawet jeśli użyjemy podjednostkowej szczepionki a nie całej
              bakterii to okazuje się że bakteria w ramach oszukiwania żywiciela ma na sobie
              białka podobne do tych na ludzkich komórkach-tak dla kamuflażu ze niby jest
              "swoja" i organizm wytwarzając przeciwciała przeciw tej podjednostce niestety
              zaczyna też "walczyć" z własnymi komórkami które mają taką podobną cząstkę na
              swojej powierzchni
              trzeci problem-o tym też juz było pisane na forum-w zawiłościach związanych z
              leczeniem boreliozy i to samo dotyczy diagnostyki-borrelia jak wiele innych
              bakterii lub wirusów (np. grypy jako najlepszego przykładu) potrafi bardzo
              szybko zmieniać te powierzchniowe składniki-tak że wytworzone wcześniej
              przeciwciała już nie potrafią rozpoznać i "zabawa" zaczyna się od nowa (tzw.
              wymykanie się drobnoustrojów spod działania układu odpornościowego), do tego
              wiemy że borrelie w USA różnią sie od tych w Europie-więc szczpionki musiały by
              byc robione na dany teren (choć to też nie problem bo dotyczy to wielu szczepionek)
              dla psów nadal są to szczepionki z całych zabitych bakterii-takie szczepionki
              maja większe szanse na wywoływanie reakcji poszczepiennych włącznie z
              autoimunologicznymi (autoagresji)-i z dwu dostępnych szczepionek tylko jedna
              zawiera aż 3 podtypy Borrelia
              pytanie-czy nawet jeśli nie będzie reakcji z autoagresji,pies wytworzy
              odpowiednia ilość przeciwciał, to właściciel nie zlekceważy chronienia psa przed
              kleszczami, które mogą przenieść jeszcze Ehrlichia, Babesia i inne infekcje
              odkleszczowe-tak wiec najbezpieczniej jest chronic przed kleszczami niż szczepić
              na tym etapie prac nad szczepieniami przeciw boreliozie
              w USA jest teraz "moda" bo u nas sie to chyba nie sprawdza-zeby ograniczac ilosć
              szczepień do niezbędnego minimum-czyli choroby wirusowe bo na nie nie ma
              lekarstwa, bo jest dużo chorób autoimmunologicznych (w Polsce więcej psów umiera
              z powodu wirusówek-bo nie są szczepione odpowiednio często a nawet wcale a te z
              alergiami które leczę to w 90% zaniedbane psy, nie odrobaczane regularnie, ze
              szczepień jak pilnowane obowiązkowe przeciw wściekliźnie to już sukces, z tych
              co wg dawnych zaleceń szczepione co rok 7-10 składnikowymi szczepionkami na
              wirusówki+leptospiroza żaden nie ma chorób autoimmunologicznych i w ogóle mało
              mają problemów zdrowotnych-zapewne to łączna zasługa po prostu dbania o te psy)
              • margolcia_63 Re: slina kleszcza 25.01.09, 18:22
                Bardzo dziękuję, czyli rozumiem, nie jesteś zwolenniczką tej
                szczepionki i swojej pupilki nie szczepisz. Pozdrawiam
      • zazule Re: slina kleszcza 24.01.09, 21:41
        mrowkolew napisała:

        > jeśli dopisać googlowi do "tick saliva" słowo "ingredients" to
        znajduje też
        > nazwę składników ze śliny kleszcza które mają odpowiadać za to
        działanie
        > immunosupresyjne na organizmy wyższe, jeden z nich działa na
        limfocyty z linii
        > T
        > cd4 czyli T pomocnicze (T helper) które pomagają w reakcji
        rozpoznawania obcego
        > (zarazków) i powstawania swoistej odpowiedzi immunologicznej,bawią
        się w
        > laboratoriach nad ich wykorzystaniem w chorobach z autoagresji

        Dzieki MrówkoLwie za te informacje,
        Tu jest taki bardzo przystepny artykuł jakby kogos interesowalo o
        białku salp15, które wchodzi w skład śliny kleszcza.

        www.freshpatents.com/Modulation-of-cd4--t-cell-responses-by-a-tick-saliva-protein-salp15-and-polypeptides-derived-therefrom-
        dt20081211ptan20080305997.php?type=description

        np fragment o nadziejach związanych z tm bialkiem dla chorych na SM

        Examples 6 and 7 Modulation of relapsing-EAE by Salp15
        MS is a chronic inflammatory disease of the central nervous system
        CNS. Self-reactive T cell activation and innate immune cell
        activation are thought to be major eliciting factors for the
        appearance of the symptomatology associated with the damage of the
        myelin sheath. Evidence exists that point to reactivation of memory
        T cells and/or epitope spreading (i.e., neoautoreactivity) to
        explain the chronicity and the relapsing-remitting clinical course
        often associated with the disease.

        The study of MS has advanced dramatically with the use of different
        rodent models, including rats and mice. The animals present with
        relapsing episodes that are at least partially due to epitope
        spreading, which gives rise to the activation of new CD4+ T cells
        recognizing other CNS peptides. Experiments carried out in the
        murine model have indicated that neoreactive CD4+ T cells are able
        to induce relapsing episodes. Therefore, the control of these
        relapsing episodes would provide a means to evade progression of
        disease. Thus, inhibition of T cell activation in response to
        relapsing-associated epitopes during remission of the acute phase of
        the disease can prevent the appearance of relapsing episodes.

        Peptide specific disease therapy is difficult due to the diversity
        of peptides that can trigger relapsing episodes in humans.
        Alternative approaches include the inhibition of T cell activation
        using blocking antibodies to costimulatory molecules. As disclosed
        herein, Salp15 polypeptides can be utilized as a treatment for
        patients with MS.

        As disclosed herein, a protein from tick saliva (Salp15) inhibits
        CD4+ T cell activation during encounter with the antigen, by
        preventing the production of the autocrine growth factor interleukin
        2. Salp15 inhibits TCR-mediated Ca2+ fluxes that lead to impaired
        activity of the transcription factor NF-AT, without affecting the
        activation of effector T cells. This protein can be used for the
        generation of immunotherapies aimed at the prevention and/or
        treatment of relapsing MS.
        ----------------------------------------------------------------

        Biorac jednak pod uwage jednak hipoteze, ze choroby z autoagresji
        sa spowodoane chroniczną infekcją to te badania to raczej ślepa
        uliczka. Wiedziec jednak nigdy nie zaszkodzi.
    • zazule PCR:) 24.01.09, 21:21
      praca jest Czeska, a do oznaczenia bb stosowany jest ilosciowy
      rtPCR, ciekawe jak ten test wypadł by w prównaniu z rtPCR CBDNA?

      Warto moze prace sobie zachowac do ew rozmowy z zakźnikiem, chociaz
      to jaks cud by był jakby rozmowa była owocna.
      • tosho Re: PCR:) 31.03.09, 15:52
        up

Nie masz jeszcze konta? Zarejestruj się


Nakarm Pajacyka