witam,
mam pytanie: otóż moją siostre ugryzł kleszcz i nabawiła się własnie
boreliozy. Długo - mając niesamowity obrzęk na nodze, jak
mandarynka - nie chciała iść do lekarza. Badania wykazały, że
niestety... ponieważ ma wiele innych chorób, to jeszcze i ta

Ma
kłopoty z kręgosłupem szyjnym, z przepływami krwi w tetnicach
szyjnych, z tego powodu ciężkie zawroty głowy (jest po operacji
kregoslupa szyjnego) ale nauczyła się z tym żyć od lat. Mając i
borelioze i 44 lata miała lekki udar. Borelioze "leczono" w Lodzi,
kiedy brała leki, wartosc boreliozy we krwi malała, ale nie spadała.
Ona nie chce mi nic o tym mówić, tylko tyle, że podobno jest jakaś
pani doktor w Krakowie, i jeśli miałaby do niej kontakt leczyłaby
się dalej. Bardzo się o nią martwie, czy wiecie coś o tej pani
doktor? Co ja mam robić?! Ona ma borelioze już 9 rok!
Dzieki wielkie za wszelkie odpowiedzi.