swigonka
22.05.09, 22:08
nie dobijajcie siebie i innych! kochani, jak tak czytam te wątki, to mi się
też odechciewa walczyć. a co dopiero nowym, którzy tu zaglądają....gdybym
dopiero poznawała temat boreliozy, no i poczytała to, co obecnie znajduje się
na górze wątków, to chyba bym się leczenia nie podjęła...a przecież jesteśmy
tu po to, żeby mówić, że może być lepiej, że człowiek może stanąć na nogi,
wrócić do normalności, że leczenie niestandardowe nie przynosi dobrych
rezultatów.
to może trzeba rozwiązać stowarzyszenie? bo i po co jest?
jestem totalnie zdołowana....
wiem, że są chwile zwątpienia, załamki, bóli...każdy to ma....każdy. piszcie w
swoich wątkach, bo po to są. a nie zakładajcie nowych przepełnionych czarnymi
myślami...to przerażające.