Gość: Marcin
IP: 195.136.49.*
18.01.06, 22:30
Przez moja nieówage podłaczyłem akumulator minusem do plusa i na odwrót
przewody od rozrusznika i alternatora zaczeły sie przepalac,na szczescie
szybko zareagowalem i ocaliłem (bynajmniej tak mysle)instalacje.Poizolowałem
przewody z przepalona izolacja i udało mi sie uruchomic samochód,ale na
nastepny dzien nic nie działało czy alternator i rozrusznik mogl sie
uszkodzic? Kontrolki sa ok
ale gdy przekrecam kluczyk wystepuje jak by zwarcie nie wiem co jest
instalacja jest cała jak ktos wie co to moze byc niech napisze z góry dzieki.