Dodaj do ulubionych

Rozpoczęliśmy leczenie synka

07.08.09, 22:37
U naszego syna (5 lat) pojawił się rumień po ukąszeniu przez kleszcza. Udało
nam się skontaktować z Panią doktor z Bielska i od środy stosujemy terapie:
Duomox, Sumamed, Tinidazol. Ponadto Omega3, Magne B6, Lactobacil5, Prolactiv,
wapno probiotyczne, zestaw witamin. Pani doktor zasugerowała, żebym udała się
do pediatry w celu przepisania recepty na kasę chorych (antybiotyki). Zrobiłam
tak, ale duże dawki przeraziły panią doktor w poradni rejonowej. Postanowiła
się upewnić, czy normy się nie zmieniły, zadzwoniła do szpitala zakaźnego
wojewódzkiego, gdzie powiedziano, ze owszem zgłaszają się do nich pacjenci
leczeni w ten sposób (forumowy) ale oni leczą standardowo, bo takie są
wytyczne w przypadku boreliozy. Doceniam to, że ta pani zadzwoniła, że była
dociekliwa, brała pod uwagę swoją ewentualną niewiedzę. Receptę mi oddała i
muszę wykupić leki sama. Mówiła o negatywnym wpływie takiego leczenia na
wątrobę,że chcąc pomóc dziecku mogę mu zaszkodzić.
Oczywiście obawiam się tego wszystkiego, jak syn się będzie czuł, boje się, że
w razie potrzeby nie będę miała się gdzie zgłosić na miejscu, bo lekarz może
powiedzieć, ze mam tak jak chciałam, ze przecież przestrzegano mnie przed tak
agresywnym leczeniem. Nie twierdzę, ze akurat ta pani doktor ale w ogóle.
Czuje się osamotniona w moich zmaganiach w leczeniu syna, choć to dopiero
poczatek. Wiem, ze tak samo czuje się wiele z Was, kiedy lekarz prowadzący
przyjmuje wiele km dalej.
Stosuję dietę, pani doktor prowadząca poleciła chleb orkiszowy i mąkę
orkiszową, cukier brzozowy (oczywiście nie w nadmiarze). Nie wiem jak uda mi
się zachęcać syna do wyeliminowania mleka z diety, ziemniaków, cukru... Dziś
przy obiedzie syn mówi: "Wiesz mamusiu, ale nie obraź się, trochę nie smakuje
mi obiadek, który ugotowałaś".
Czy uda mi się uniknąć grzybicy?
To takie moje rozmyślania, martwię się bardzo, może z biegiem czasu nabiorę do
tego wszystkiego dystansu, ale teraz czuje się okropnie. Szkoda, że to nie ja
zachorowałam.
Obserwuj wątek
    • swigonka Re: Rozpoczęliśmy leczenie synka 07.08.09, 22:54
      głowa do góry! dziecko jest pod opieką dobrego lekarza. leczenie dobre- to
      standardowe mogłoby być niestety niewystarczające (tak często się
      dzieje)podjęłaś słuszną decyzję. a o wątrobę małego się nie martw- my tu
      wszyscy, a są tu także dzieci, rodzice chorych malutkich np. kilkumiesięcznych
      dzieci i wszystko jest ok. przykładowo ja- 20 miesięcy (ale ja mam 10letnią
      boreliozę) a moje wyniki wątrobowe są lepsze niż książkowe alat 19 aspat 16
      (normy do 35) uważajcie tylko na słodkie, łykajcie probiotyki i witaminy.
      dzieci szybko z tego wychodzą! trzymajcie się.
    • venla Re: Rozpoczęliśmy leczenie synka 08.08.09, 09:00
      Kiedy podajecie probiotyki? Mi Pani dr powiedziała, ze 2 godziny po antybiotyku,
      czytałam, ze podawane są wraz z antybiotykiem lub tuz po nim. Nie wątpię w
      kompetencje lekarza ale po prostu pytam z ciekawości. Dzis jak dałam synkowi
      antyb. to skarżył się ból brzuszka, ale zaraz minęło.
      Czy podajecie dzieciom lub sami pijecie kefir? W FAQ pisze, że nie nadaje się na
      profilaktykę z powodu drożdży.
      Czy jecie chleb orkiszowy?
      Będę bardzo wdzięczna za odpowiedzi.
      • anyx27 Re: Rozpoczęliśmy leczenie synka 08.08.09, 10:00
        venla napisała:
        > Kiedy podajecie probiotyki? Mi Pani dr powiedziała, ze 2 godziny
        po antybiotyku
        > ,
        > czytałam, ze podawane są wraz z antybiotykiem lub tuz po nim. Nie
        wątpię w
        > kompetencje lekarza ale po prostu pytam z ciekawości.

        a gdzie tak przeczytalas? bo na forum zawsze podkreslamy, ze
        probiotyki w odstepie od abx min.2h. jak podasz szybciej, to tak
        jakbys nie podawala wcale - abx zeżre probiotyk tak, jak zżera
        wszystkie inne bakterie.
        największa porcje probiotyków najlepiej na noc, juz po kolacji.
      • b-fb Re: Rozpoczęliśmy leczenie synka 08.08.09, 12:41
        venla napisała:


        > Czy podajecie dzieciom lub sami pijecie kefir? W FAQ pisze, że nie
        nadaje się n
        > a
        > profilaktykę z powodu drożdży.

        Co za bzdury.
        Kefir nadaje się bardziej niż jogurty naturalne, bo te ostatnie mają
        prawie zawsze dodatek cukrów. A kefir powstaje dzięki działaniu
        dobroczynnych bakterii własnie.
      • edekg55 Re: Rozpoczęliśmy leczenie synka 08.08.09, 19:04
        venla napisała:

        > Czy jecie chleb orkiszowy?
        Postaraj się znaleźdź chleb żytni na zakwasie bez dodatku pszenicy,
        bez orkiszu i bez drożdży. Orkisz to dawna pszenica, więc lepiej nie.
      • venla Re: Rozpoczęliśmy leczenie synka 08.08.09, 22:31
        Dziękuję Wam za odpowiedzi. Poszukam chleba żytniego na tym zakwasie, kefir syn
        bardzo lubi, więc ok. A cukier brzozowy ktoś stosuje?
    • ewa_21051976 Re: Rozpoczęliśmy leczenie synka 08.08.09, 10:34
      Trzymaj się moją sytuacje opisałam w wątku [url=http://mój 6 letni synek chory
      na boreliozę]Myślę,,że lepiej mieć takie leczenie niż martwić się,że jest
      niewystarczające jak w naszym przypadku.Wiem co czujesz to jest chyba
      najtrudniejsza sytuacja jeśli chodzi o nasze ukochane dziecko,wszystko będzie ok
      ,chłopczyk będzie zdrowy a Ty w końcu nabierzesz dystansu do tej sytuacji.Ja
      czekam na odpowiedź od dr Beaty i może będę musiała kontynuować leczenie pomimo
      przerwy.Mam prośbę mogłabyś dać mi namiar do Twojej pani dr i czy można z nią
      kontaktować się przez telefon bo ja też mieszkam daleko.Pozdrawiam po takim
      leczeniu chłopczyk wyzdrowieje.Mój mail ewa_banaszek@tlen.pl
      • happyboo Re: Rozpoczęliśmy leczenie synka 08.08.09, 17:05
        Witaj, ja leczę córkę, która ma 8 miesięcysad Z pediatrą jestem w
        regularnym kontakcie, ale zataiłam w jaki sposób córka jest leczona -
        po prostu nie wystarczyło mi odwagi na konfrontację, bo jestem
        przekonana, że próbowałaby mnie "uświadamiać" jaką krzywdę chcę
        wyrządzić dziecku (jest bezkompromisowa).
      • venla Ewa_21051976 08.08.09, 22:28
        Przeczytam Twój wątek, dzięki. Zaraz też do Ciebie napisze maila.
        • anetaryd Re: Ewa_21051976 08.08.09, 22:46
          Jeśli chodzi o chlebek na zakwasie , ja kupuję Julce taki chlebek w Auchan,
          zobacz w swoim najbliższym może tobie również uda się kupić.
          • venla Anetaryd 08.08.09, 22:48
            Masz na myśli ten żytni tak? Czy dajesz go dziecku tyle co zwykłego chleba czy
            ograniczasz?
            • anetaryd Re: Anetaryd 08.08.09, 22:52
              Chlebek żytni na zakwasie w składzie woda i sól. Julcia jada ok 4-6 dziennie.
              Bardzo smaczny z tostera z pomidorkiem.
              • anetaryd Re: Anetaryd 08.08.09, 22:54
                4-6 kanapek dziennie, zależy od apetytu, gdy mamy szyneczkę lub wątrobiankę
                wcina go dość sporo.
    • venla Witaminy 08.08.09, 23:29
      Aneta, dziękuje za informację, u nas nie ma Auchan ale poszukam w innych sklepach.
      Mam jeszcze pytanie odnośnie witamin. Pani dr poleciła kupić synowi zestaw
      witamin, w aptece nie wiedziano co mi polecić. Mówiła, ze bez cukru są tylko
      tabletki, kupiłam więc i teraz mecze się z ich rozkruszaniem bo są bardzo
      twarde. Czy macie jakieś sprawdzone witaminy, np w płynie lub do rozpuszczania w
      wodzie?
      • anetaryd Re: Witaminy 09.08.09, 07:32
        Jeśli chodzi o witaminy, podaję Julce tran w płynie i sanostol bez cukru w syropie.
    • majgoska Re: Rozpoczęliśmy leczenie synka 08.08.09, 23:56
      Witam
      Byłam w podobnej sytuacji ponad pół roku temu. U pięcioletniej
      córeczki pojawił się rumień. Obecnie jesteśmy miesiąc po zakończeniu
      leczenia. Jedynym skutkiem intensywnego leczenia abx pozostały
      zabrązowienia w szparach między ząbkami, ale z tym też się uporamy.
      Jeśli chodzi o jedzenie, to najlepiej szczerze dziecku wytłumaczyć,
      że jest na diecie i dlaczego nie może jeść pewnych produktów. Jeśli
      chodzi o ziemniaki, to ja osobiście trzymałam się teorii, że
      ziemniaki wymiatają grzybki z przewodu pokarmowego i nigdy ich nie
      ograniczałam. kupiłam w KDC książkę "pokonać grzybicę" i ona
      sprowadziła mnie na ziemię, zamiast tyranizować dziecko drastyczną
      forumową dietą, trzymałam się zaleceń z tej książki. Czasami też
      łamaliśmy zasady diety i kończyło się to tylko lekką biegunką, ale
      oczywiście obserwowałam małą i wiedziałam kiedy możemy sobie
      pozwolić na pewne ustępstwa, np. kawałeczek tortu. Zaostrzoną dietę
      stosowałam natomiast w okresach, kiedy dochodził tynidazol.
      Jeśli chodzi o jogurty, to córeczka w zasadzie codziennie w południe
      jadła jogurt naturalny z probiotykiem i słodzikiem, po południu
      przemycałam probiotyk w lodach śmietankowych o niskiej zawartości
      cukru. Od czasu do czasu pozwalałam jej żytni chlebek posmarować
      miodem, a prawdziwym rarytasem były gofry na mące orkiszowej z
      dodatkiem miodu zamiast cukru. Uważam, że zbyt radykalna dieta u
      dziecka nie jest korzystna, bo sztuczne witaminy nigdy nie zastąpią
      naturalnych, a niedobór niektórych składników odżywczych może
      spowodować same szkody.
      Serdecznie pozdrawiam.
      No i też leczyłam córeczkę w Bielsku.
      • home-1 Re: Rozpoczęliśmy leczenie synka 09.08.09, 14:42
        Trzymam kciuki za leczenie synka. Tez mam swój watek o podobnej treści.
        Co do diety, to zgadzam się z Majgośką. Ja z mąki orkiszowej nie zrezygnowałam,
        nie wiedziałam że to "dawna" pszenica, więc smażę z niej naleśniki, jemy też
        owoce, bo jakoś nie zauważyłam w nich wroga smileNatomiast cukru żadnego nawet
        słodzików, o trzcinowym pierwsze słyszę że można, ale jeśli Wam nie zaszkodzi to
        ja też spróbuje smile

        nasza P. dr zgodziła się na candidia clear kiedy na przykład byliśmy nad morzem
        ciężko było utrzymać dietę. Jedliśmy obiady w stołówce i jeden "rarytas"
        dziennie np: loda czy gofra. Jak na razie się udało.
        Pozdrawiam.
        • venla Re: Rozpoczęliśmy leczenie synka 09.08.09, 21:08
          Dziekuję Wam. Ja chcę kupić cukier brzozowy bo taki zaleciła nam Pani dr, ale na
          razie nie mogę go nigdzie znaleźć. Powiedziała, że nie chodzi o to by nim
          zastąpic zwykły cukier ale czasem sobie nim właśnie słodzić.
          Jak na razie syn dobrze się czuje. Od jutra chcę włączyć Tinidazol, mam dawać mu
          dwa razy dziennie czyli co 12 godzin. Tak samo bierze też Duomox, czy wiec mogę
          podawać dwa abx w tym samym czasie? Czy może zrobić przerwę między nimi godzine
          czy dwie. Ciężko mi sie będzie wyrobić bez wstawania w nocy. Jak mi radzicie,
          czy miał ktos podobna sytuację?
          Wasze wątki chętnie poczytam.
          • anetaryd Do Venla 09.08.09, 21:27
            Napisz na adres aneta_ryd@o2.pl jakie masz leki i jakie dawkowanie spróbuję ci
            rozpisać leki na cały dzień.
            • venla Re: Do Venla 09.08.09, 22:01
              Ja właśnie zaczytana jestem w Twoim wątku. Zaraz to zrobię. Dziekuję
              • anyx27 Cukier brzozowy 10.08.09, 13:16
                Ksylitol nie tylko u niektórych działa grzybotwórczo, to jeszcze
                bardzo często uczula dzieci, bo brzoze to ona ma tylkow nazwie, a
                tak naprawdę jest zbiorem róznych paskudnych składników. jak znajdę,
                to wrzucę linka z innego forum na ten temat.
                • venla Re: Cukier brzozowy 11.08.09, 00:04
                  W takim razie nie kupię cukru brzozowego, ciesze się, że się dowiedziałam o jego
                  właściwościach. Co robić, skoro syn tak bardzo chciałby jakiś słodycz? Zgodzić
                  się na kawałek czekolady gorzkiej? Od dzisiaj bierze Tini i przeczytałam, że w
                  tym czasie należy szczególnie przestrzegać diety. Staram się bardzo by nie dac
                  mu czegoś czego nie powinie jeść podczas tej terapii. Zauwazyłam jednak, że od
                  czasu rozpoczęcia leczenia syn stał się bardzo rozdrażniony, płaczliwy, mało
                  odporny na frustrację. Łączę to z dietą bezcukrową. Nie wiem co dalej będzie,
                  jak będzie to znosił, czasami ma do mnie żal, że zabraniam mu tego co kiedyś jadł.
                  Tini ma brać przez 15 dni w dawce 2 x 1/2 tabletki. Czy to nie za dużo na 20 kg
                  wagi? Nie wątpię w decyzję Pani doktor ale chciałabym, żeby ktoś mnie uspokoił,
                  bo nie chcę dzwonić do Pani doktor specjalnie.
                  • home-1 Re: Cukier brzozowy 11.08.09, 09:32
                    Mój syn jest "trochę" starszy, ale też się buntuje jeśli chodzi o przestrzeganie
                    diety. Minęły dwa tygodnie i juz jest lepiej, ale codziennie pyta o deser albo
                    coś słodkiego, czasami wydaje mi się , że w ogóle nie dotarło do niego co
                    mówiłam . Staram się spokojnie wszystko tłumaczyc, codziennie to samo.

                    Wiesz co mój Mikołaj lubił zawsze czipsy, a ziemniaki zwłaszcza tak smażone
                    chyba można, w każdym razie u nas solone czipsy są zawsze dostępne jako
                    przekąska. Zamiast słodyczy zawsze może zjeść czipsa. Nie zrezygnowałam też z
                    owoców, może wy też możecie ? I możesz na przykład kupić mąkę z prosa albo
                    żytnią i usmażyć naleśniki i podać z owocami.

                    A poza tym ciągle wspomagamy się candidia clear. Tak na wszelki..

                    A co do czekolady gorzkiej to ja jadłam codziennie. I nic, ale to sprawa
                    indywidualna.

                    Koleżanka z kolei kupowała synowi cukierki bez cukru "orbit" i tez nic.

                    pozdrawiam i trzymam kciuki za Was. Na pewno będzie dobrze.
                    • adomi6319 Re: Cukier brzozowy 11.08.09, 10:28
                      To jest bardzo indywidualne - ja trzymam bardzo ostrą dietę (od dwóch lat jestem
                      bez ziemniaków, makaronu, białego ryżu i pieczywa, słodyczy, większości owoców,
                      słodkich warzyw itp.) i ciągle balansuje na granicy grzyba, wystarczyło, że
                      zjadłam 1 małe winogrono i już miałam biały język, a mój brat w ogóle nie
                      przestrzegał diety i nie miał nawet najmniejszego nalotu na języku.

                      Musicie obserwowac swoje dzieci i szybko zorientujecie się, co mogą jeść a co
                      bezwzględnie trzeba odstawić
    • izek.1 Re: Rozpoczęliśmy leczenie synka 12.08.09, 11:40
      Zgadzam się z tym,że reakcje organizmu są bardzo indywidualne,też trzymam ostrą
      dietę a z grzybem zmagam się cały czas,ale nie o tym chciałam..Można dziecku
      ugotować kaszę jaglaną na mleku(jeśli toleruje to ze słodzikiem).Smakuje prawie
      jak kasza manna.
      • ren.ika Re: Rozpoczęliśmy leczenie synka 12.08.09, 11:53
        Dzieci mają trochę inną dietę niż dorośli, z wielu powodów. Nam się udało
        uniknąć nadkażeń grzybiczych przez 9 miesięcy leczenia Majki. W skrócie taki schemat

        PODSTAWOWA DIETA W LECZENIU KANDYDOZY

        - na podstawie książki dr Jonathana Brostoffa i Lindy Gamlin

        pt. „Alergia i nietolerancja pokarmowa”

        Dziecko nie może jeść:

        - cukru (również miodu) i produktów zawierających cukier,

        - białej mąki (białego pieczywa, makaronu, białego ryżu, ciastek),

        - ziemniaków,

        - drożdży (również żywności zawierającej ekstrat słodowy lub hydrolizowane białko),

        - mleka,

        - lodów,

        - grzybów (świeżych i suszonych),

        - żywności zawierającej konserwanty, barwniki, aromaty i inne sztuczne dodatki,

        - żywności suszonej, wędzonej,

        - owoców – (na określony czas).

        Dziecko powinno jeść:

        - razowy chleb,

        - brązowy, niepolerowany ryż,

        - ciemny makaron z pełnej mąki,

        - kasze: jęczmienną, gryczaną, jaglaną, kukurydzianą,

        - płatki zbożowe bez dodatków,

        - dużo warzyw (gotowanych i surowych),

        - warzywa zielone (szczególnie szpinak, brukselka, brokuły, kapusta, sałata,
        natka pietruszki),

        - ryby,

        - mięso,

        - świeże zioła, czosnek,

        - herbaty ziołowe (np. z dzikiej róży)

        Dieta i dobre probiotyki to podstawa. Osobiście zdecydowanie bym przerwała
        leczenie w przypadku pojawienia się kandydozy, która leczy się również długo
        (4-6 miesięcy). Dlatego ogromnie ważna jest prewencja.
        • venla Ren-ika, napisałam maila 12.08.09, 21:22

          • home-1 Re: Ren-ika, napisałam maila 12.08.09, 23:18
            Dobry pomysł z tą kaszą! Ja tak chce zrobić ja już znajdę czas na nabiał smile
            czyli jutro. Kasza jaglana jest niezastąpiona! Można ją też ugotować w wodzie i
            5 minut przed końcem dodać pokrojone w drobną kostkę jabłko, tęż smaczne z np.
            ziarenkami słonecznika.
            • venla Po miesiącu leczenia 29.08.09, 21:30
              Mija pierwszy miesiąc leczenia syna. Jestem zdumiona, że tak dzielnie znosi
              dietę, której bardzo pilnuję. Syn nie ma żadnych objawów boreliozy, czuje się
              świetnie, ma apetyt, przytył 600gram. Staram sie jednak dogadzać mu jak mogę,
              codziennie wieczorem je porcję warzyw z jogurtem naturalnym i mozarellą, czasem
              dodaję tam slonecznik. Chleb moja mama mu upiekła bo niestety nie udało mi sie
              znaleźć piekarni, która piecze chleb z mąki żytniej bez drożdży. Daję mu też
              pieczywo WASA żytnie. Nie mamy problemu z grzybkiem, na początku miał raz biały
              język, ale przeszło.
              Lekarka powiedziała, że leczenie powinno trwać 6 m-cy, nie spotkałam się na
              forum z tak długą kuracją po pojawieniu się rumienia i beż objawów boreliozy.
              Dziś zrobiłam Miłoszowi morfologię i próby wątrobowe. ALAT 16, ASPAT 32.
              Morfologia ogólnie dobrze ale limfocyty są na dolnej granicy normy (to relacja
              laborantki). Podobno tak bywa przy abx. W poniedziałek zrobię mu też badanie moczu.
              Cały czas obserwuję synka, oby wszystko minęło dobrze.
              • home-1 Re: Po miesiącu leczenia 03.09.09, 12:07
                venla napisała:

                > Mija pierwszy miesiąc leczenia syna. Jestem zdumiona, że tak dzielnie znosi

                super!

                Chleb moja mama mu upiekła bo niestety nie udało mi sie
                > znaleźć piekarni, która piecze chleb z mąki żytniej bez drożdży.

                A czy mogłabyś się pochwalić przepisem na wasz chlebek, też bym upiekła, kupiłam
                już mąkę ale nie wiem jak się do tego zabrać.

                > Lekarka powiedziała, że leczenie powinno trwać 6 m-cy, nie spotkałam się na
                > forum z tak długą kuracją po pojawieniu się rumienia i beż objawów boreliozy.

                my mamy na 2 miesiące leczenie, a od ukąszenia miną 1 miesiąc z dwoma
                rumieniami, bez innych objawów...



    • jan440 Re: Rozpoczęliśmy leczenie synka 31.08.09, 20:04
      Z czipsami to może ostrożnie bo różne rzeczy dodają do smażenia i tych
      tłuszczów.Ziemniaki ja używam całkiem spokojnie.Spróbować.
    • venla Re: Rozpoczęliśmy leczenie synka 09.09.09, 20:52
      Trwa szósty tydzień leczenia. Syn nadal dobrze je znosi lecz dziś zauważyłam, że
      jest przeziębiony, ma katar. Może to dziwne, ale wydawało mi się, że dzięki
      antybiotykom, które bierze będzie silniejszy, bardzie odporny. Zmartwiłam się.
      Czy powinnam to leczyć, dawać mu jeszcze jakieś syropy, żeby nic się nie rozwinęło?
      • madas9 Re: Rozpoczęliśmy leczenie synka 09.09.09, 21:02
        kiedy u mojego synka pojawił się katar dałam mu homeopatyczne
        osciloccocinum (niestety słodkie), wysmarowałam pulmexem,
        zakropliłam nosek, i katar przeszedł w trzy dni - jak nigdy, bo
        prawie zawsze przeziębienie przeobrażało się w poważniejszy problem.
        Zdrówka dla Zucha!
        • home-1 Re: Rozpoczęliśmy leczenie synka 13.09.09, 15:39
          Ja Mikołajowi na katar ( bo tez łapie o dziwo) daje coryzalia, też homeo 1 tab
          co godz i po 1 dniu przechodzi
          • venla Grzybica 16.09.09, 14:57
            Trwa siódmy tydzień leczenia. od tygodnia syn ma biały język, dawałam mu
            Nystatynę ale nie przeszło. Od wczoraj bierze Fluconazol. Martwię się, bo
            przestrzegam diety a mimo to grzybek powstał. Kiedyś dwa razy sie zesikał w nocy
            ale byłam przekonana, ze to od komputera. Teraz prawie wcale nie gra i dziś
            znowu to samo. Podobno jest to objaw grzybicy. Wyniki moczu po koniec sierpnia
            były dobre. W sobotę chcę je powtórzyć. Nie ma innych objawów grzybicy, czy to
            jednorazowe moczenie sie w nocy mogę połączyc z białym językiem?, Nie
            zaobserwowałam innych objawów grzybicy, oprócz własnie białego nalotu na języku.
            Ogólnie czuje sie bardzo dobrze, ma apetyt. Przeziębienie też mu przeszło.
            • home-1 Re: Grzybica 19.09.09, 17:31
              Co do grzybka to Mikołaj ma, a ku zbiegu okoliczności też miał "wypadek" z
              siusianiem w nocy - nigdy wcześniej mu sie to nie zdarzyło i sam był zdziwiony.
              Ja już mu nie podaje abx , a pediatra wczoraj stwierdziła u niego grzybice w :
              gardle na migdałach języku...
              • franiolek1 Re: Grzybica 19.09.09, 19:29
                Jezorki trzeba szorowac bardzo szczotka do zebow. Nalezy wyparzyc
                szczotke po szorowaniu. To co sie zedrze z jezyka kazac dziecku
                wypluc, niech nie polyka. Po wyszorowaniu warto podac dziecku troche
                octu by wyplukal usta, jezeli dziecko nie chce, to mozna mu
                zaproponowac ogorka konserwowanego lub inne warzywko z octu.
                Nystatyne nalezy podawac w syropie i pedzlowac jezyczki. Jezeli
                nystatyna jest w proszku to dac do ssania jak cukierek ( pilnowac,
                zeby dziecko sie nie zakrztusilo! albo rozbic proszek i podac do
                buzi, do potrzymania. Calosc mozna powtarzac kilka razy dziennie,
                ostatni raz wieczorem przed spaniem. Potem trzeba jeszcze wziac
                probiotyki - mozna wysypac kapsulke na jezyk i kazac potrzymac w
                buzi w czasie czytania bajeczki.
                Jezyk bedzie rozowy po kilku zabiegach.
                Mozna tez rozpuscic krople olejku oregano w duzej lyzce oleju
                sojowego i wypedzlowac jezyk dziecka. To nie jest zbyt przyjemne,
                ale bardzo efektywne.
    • venla Re: Rozpoczęliśmy leczenie synka 19.09.09, 21:58
      Niestety wczoraj syn miał gorączkę i na pogotowiu stierdzono początki anginy.
      Dalej ma brać abx bo ten, który miałby zapisany na anginę tez byłby z grupy
      amoksycyliny. Przeraża mnie ten brak odporności. Co do grzybka, to jakby mniej,
      daje mu ogórki, robię tak jak Franiolek napisałaś. Dziękuję za radę. Home-1
      czytałam o Mikołaju i cieszę się, że leczenie już kończycie. Oby szybko
      wyzdrowiał. U nas też mija niedługo drugi miesiąc, nie ma objawów boreliozy, syn
      czuje się bardzo dobrze. Też marzę o zakończeniu kuracji. Jestem zmęczona tym
      ciągłym stresem związanym z leczeniem, obserwacją synka, ciągłą troską o niego w
      obliczu tych wszystkich leków.
      • home-1 Re: Rozpoczęliśmy leczenie synka 20.09.09, 09:03
        Trzymam kciuki żeby leczenie minęło szybko i to okropne choróbsko
        też. Na pewno będzie dobrze.
        Ja tez skorzystam z rad Franiołka, może uda mi się namówić Mikołaja
        na korniszona.
        Pozdrawiam.
        • venla Re: Rozpoczęliśmy leczenie synka 06.10.09, 21:50
          Mija 10 tydzień leczenia. Niestety od kilku dni znowu synek ma biały język, do
          tego doszły gazy a dziś powiedział, że w przedszkolu swędziały go oczy. Daje mu
          Flukonazol. Boje się co będzie dalejsad
          • anetaryd Re: Rozpoczęliśmy leczenie synka 07.10.09, 08:47
            Oj typowe objawy grzyba, z Julcią było identycznie.
            • venla Namiar na CB w Lubinie potrzebuję 07.10.09, 22:49
              Anetka, a co stosowałaś oprócz Fluconazlu?
              Potrzebuję namiar telefoniczny na Centrum Badań w Lublinie, chciałabym
              zweryfikować boreliozę syna. Czy ktoś mógłby mi podać?
              • iwcia39 Re: Namiar na CB w Lubinie potrzebuję 08.10.09, 18:37
                witam ja mam tylko numer telefonu ale to zawsze cos---0817184400
                • venla Drżenie nóg 01.03.10, 16:21
                  Ponad 4 m-ce temu zakończyliśmy leczenie syna. Nie zrobilismy jeszcze żadnych
                  badań, przeczytałam, że im później bada sie przeciwciała tym lepiej. Mam zamiar
                  zrobić to na wiosnę a więc już niedługo. Ogólnie syn czyje się dobrze, nadal
                  zwracam uwage na dietę, nie przestrzegam jej restrykcyjnie, ale staram sie, by
                  nie było w niej dużo cukru.
                  Mam jednak jeden problem, gdyż od kilku dni dziecku drżą rano nogi, zaraz jak
                  wstanie i np ogląda bajkę. Drżą i samoistnie to mija po chwili. Ostatnio jest
                  trochę przeziębiony. Martwię sie, czy to może być mimo leczenia borelioza? Wiem
                  że w tej chorobie nic nie jest pewne. Proszę o podpowiedź, bedę bardzo wdzieczna.
                  • venla Re: Drżenie nóg 02.03.10, 18:19
                    Może jednak ktoś wie?

Nie masz jeszcze konta? Zarejestruj się


Nakarm Pajacyka