felnet 09.02.11, 15:45 Strona "b.fajna" a na niej mamy program. Tytuł: Gąska 8 lutego. Termin: 8.02.2011r. Może gdy nastanie nowy Dyrektor zapanuje też nad tą "cudną stroną" w myśl przysłowia: "Jak Cię widzą tak Cię piszą" Odpowiedz Link Zgłoś Obserwuj wątek Podgląd Opublikuj
mpppm recenzje sprzed 100 lat 09.02.11, 16:02 Głos Podlasia Siedlce, dnia 30 Kwietnia 1910 r. Nr 1. — Od połowy bieżącego miesiąca gościła w Siedlcach przejeżdżająca z Lublina trupa operetkowa pod dyrekcją p. Myszkowskiego. Publiczność Siedlecka niezmiernie życzliwie przyjęła gości teatralnych, zapełniając szczelnie salę Domu Ludowego. Na pierwszym przedstawieniu panował formalnie ścisk. Świadczy to z jednej strony o tern, że w Siedlcach dotkliwie daje się odczuwać brak przedstawień teatralnych, z drugiej, że publiczność nasza czuła jest na „słodkie tony" lekkiej muzyki. Przy sposobności zwracamy uwagę komu należy na to, że dość niefortunnym urozmaiceniem przerw międzyaktowych był na pierwszym przedstawieniu prysznic naftowy z zepsutej lampy, wiszącej na środku sali widzów. I „wonność" zbyteczna i ubrań szkoda. Z innego numeru — Koncert Chopinowski. W ubiegłą środę odbył się w sali Domu ludowego zapowiadany przez nas koncert ku uczczeniu wielkiego geniusza muzycznego w jego roku jubileuszowym. Program obfity sam przez się pozwalał mieć nadzieję na zgromadzenie się licznej publiczności, która tymczasem mimo jedynej sposobności złożenia hołdu wielkiemu mistrzowi zawiodła oczekiwania komitetu. Świeciło wiele miejsc pustkami. Notujemy ze zdziwieniem nieobecność bardzo wielu jednostek inteligencji miejscowej, która zdaniem naszym powinna była stawić się jak jeden mąż w poczuciu obowiązku godności własnej wobec niezwykłego obchodu. Pierwszy przemówił z estrady pan Międzybłocki, który wygłosił słowo wstępne o treści i formie prostej, lecz w jasnej uczuciowej skali, nastrojonej niesztucznie do uroczystości. Dalej przesuwali się przez estradę wykonawcy amatorzy miejscowi, oraz zaproszeni z Warszawy. Odznaczyli się bardzo dobrą, grą: wykonawca części fortepianowej i wiolonczelista. Niewprawne i niezawodowe ucho miejscowych słuchaczy nie chwyciło tam żadnych usterek, wynosząc podniosłe wrażenie z wybranych do programu utworów mistrza. Dodatnie również wrażenie sprawił kończący wieczór żywy obraz, złożony z kilku grup ilustrujących popularne barwy utworów Chopina. Reszta programu pozostawiała coś do życzenia wszelako, mając na względzie siły wykonawców amatorów, których starania i dobrą wolę cenić należy, nie będziemy czynili zarzutów krytycznych, które znajdują z góry usprawiedliwienie w „amatorskości" sił. Natomiast należy zaznaczyć obserwowane już niejednokrotnie przez nas zachowanie się publiczności na wszelkiego rodzaju przedstawieniach i wieczorach, nie wyłączając odczytów. To chroniczne spóźnianie się. I tym razem publiczność, pomimo "oznaczonej godziny 8-ej, stawiła się dużo później, zmuszając komitet do opóźnienia początku o całą godzinę. Lecz i komitet popełnił jeden błąd zasadniczy. Oto (prawdopodobnie przygotowany i z góry nie mający wątpliwości co do punktualności widzów) kasę biletową otworzył dopiero 15 minut po 8-ej. Należałoby o niepunktualności wszakże pomyśleć na przyszłość i zaradzić coś na ten niekulturalny objaw w życiu społecznym, a z pewnością zmiana w tym kierunku przyniesie wyraźne korzyści. Estrada jak i sala potrzebują wzajemnego spojenia się i zaufania do siebie (zwłaszcza w wieczory tego rodzaju, jak środowy koncert), tymczasem ta na pozór niewinna niepunktualność wyradza już na wstępie pewien rozdźwięk i rozgoryczenie. Z innego numeru — Z teatru, (sobota, 6 sierpnia). Wyrazić należy z żalem zawód, jaki spotkał Tow. Przyjaciół młodzieży na przedstawieniach amatorskich w dn. 6 i 9 b. m. Oto publiczność nie dopisała zupełnie i mimo iż zwyczajem zaszczepionym u nas „oczekiwano" na zapełnienie sali przeszło 0,5 godziny nad program, musiano grać zaledwie przy 1/4 krzeseł a lożach pustych. Aczkolwiek bezpośrednią przyczyną niepowodzenia przedstawień amatorskich była specjalnie nieprzyjazna pogoda, należy się publiczności siedleckiej przypomnienie, iż nowopowstałe Tow. które urządziło odbyte przedstawienia opierać się musi jedynie na poparciu społeczeństwa i ma prawo zważywszy warunki polegać na nim. A oto jak przedstawiała się gra amatorska. Zespół całego wieczoru niczym wyraźnie nie zasłużył sobie na bezwzględną krytykę. Co prawda były błędy, a nawet było ich sporo, bo „przyjaciel męża" (p. Osiecki), obok zupełnie poprawnych scen, chwilami spadał z tonu, co wyglądało na pewien przymus w roli; pan Skibniewski, jako mąż był trochę bezbarwny i „reperował" zbyt często kwestie; ale za to nie było błędów kardynalnych, czysto „amatorskich", jak np. przesady, lub niedostrojenia się do ogólnego charakteru sztuczek, co tym lepiej świadczy o wykonawcach, iż nie można żadnej z granych jednoaktówek przyznać cech wybitnych, które by „grały same". Z pośród zespołu wieczoru wyróżnili się swobodą i ujęciem stosownym ról pp. Lątour, Niewiarowska, jako służąca Kasia (w dwóch rolach) i Iwanów, w roli starej panny, z całą żywością dokładna i co ważniejsze nie przesadzona. Z panów dobrze pojął i wykonał swą rolę p. Luboński. a także epizodyczne pp. Drosio i Korsun. Czarną plamą wieczoru była straszliwie szumiąca ulewa, która zagłuszała zupełnie (szczególniej podczas pierwszej sztuki) dialogi na scenie, co nie pozwoliło publiczności usłyszeć np. ani jednego wyrazu p. Kossuthówny, która mówiła bezwarunkowo za cicho. Zresztą przedstawienia te dają możność stwierdzenia, iż Siedlce mogą posiadać' przy pracy ze strony amatorów zupełnie poprawną trupę w pośród miłośników sceny i przy większej wprawie pokusić się o wykonanie własnymi siłami wybitnych sztuk repertuaru scenicznego. P. S. Z powodu przedstawienia na rzecz Tow. przyjaciół młodzieży mamy do zanotowania fakt jaskrawy i wymowny, rzucający należyte światło na jedną z instytucji siedleckich, mianowicie na Towarzystwo cyklistów. Towarzystwo to zapowiedziało zabawę w parku miejskim na dzień 7 b. m., t. j., ten. sam dzień, w którym miało się odbyć drugie przedstawienie w Teatrze Letnim. Tow. przyjaciół młodzieży wystąpiło do panów cyklistów z propozycją, aby kontrolerzy, odbierający bilety przy wejściu na zabawę, nie czynili trudności wstępu do parku osobom, posiadającym bilety na przedstawienie w teatrze. Panowie cykliści propozycji tej dali stanowczą odprawę, nie biorąc pod uwagę, że obowiązkiem obywatelskim było uczynienie tej drobnej przysługi takiej instytucji, jak Tow. przyjaciół młodzieży. Ciekawą jest rzeczą, w jaki sposób Tow. cyklistów mogłoby umotywować taki — zasługujący na stanowcze na piętnowanie postępek. Czy może wchodziła tu w grę obawa strat materialnych z powodu bezpłatnego przejścia publiczności od bramy parku do Teatru Letniego? Ale straty te byłyby śmiesznie małe! A zresztą, czy wolno instytucji nie filantropijnej (jaką jest Tow. cyklistów) stawać na przeszkodzie zamierzeniom Tow. przyjaciół młodzieży? Czy wolno? patrząc na rzeczy z punktu widzenia obowiązku społecznego, obywatelskiego? Jakkolwiek bądź panowie cykliści postępkiem swoim złożyli jaskrawy dowód, ilustrujący wymownie ich aspiracje. W bezpośrednim związku z tym postępkiem siedleckiego Tow. cyklistów jest otrzymane przez nas w formie listu oświadczenie, które poniżej zamieszczamy: „Szanowny Redaktorze! Uprzejmie proszę o zamieszczenie w „Głosie Podlasia" niniejszego oświadczenia. Wobec smutnego zajścia pomiędzy zarządem siedleckiego Tow. cyklistów a Tow. przyjaciół młodzieży przy szkole p. Barszczewskiej, zbyt wyraźnie podkreślającego brak wszelkich aspiracji społecznych ze strony zarządu Tow. Cyklistów, a tyczącego się urządzania zabawy i przedstawienia amatorskiego w ogrodzie miejskim, z dniem dzisiejszym; przestaję być członkiem wspomnianego Towarzystwa. Zaś rb. 3 wpisowego, których nie zdążyłem jeszcze uiścić kasie stowarzyszenia cyklistów, składam. na rzecz wspomnianego Towarzystwa Przyjaciół Młodzieży przy Szkole p. Barszczewskiej. Dr. St. Wąsowski. Odpowiedz Link Zgłoś
mpppm Re: recenzje sprzed 100 lat 09.02.11, 16:15 Takich recenzji w Głosie Podlasia jest wiele. Zaś dzisiaj gdy mamy Teatr "wyremontowaną" Salę widowiskową Podlasie, a niedługo i Białą salę nie znalazłem nigdzie żadnej recenzji z jakiegoś przedstawienia czy występu. Czy w mieście nie ma kogoś z "ostrym piórem" zapasem papieru (czyta HD) by co niektóre sprawy uwypuklić, podkreślić, nadać rozgłos, potępić itd.? Czy wszystko jest "cacy" (cytat wypowiedziany odnośnie Pomnika Wolności)? Może jest tajne Towarzystwo Cyklistów , które zabrania tych praktyk (recenzji)? Odpowiedz Link Zgłoś
brat_szczepana Re: recenzje sprzed 100 lat 09.02.11, 16:15 > mamy do zanotowania fakt jaskrawy i wymowny, rzucający należyte światło na jedną > z instytucji siedleckich, mianowicie na Towarzystwo cyklistów Z cyklistami zawsze jest jakiś kłopot. Jak wiadomo, brużdżą w polityce. Z natury są namolni i nie ustępliwi. Jeżdżą często po wiejskich drogach bez oświetlenia. No i, jak wynika ze starej gazety, nie liczą się z innymi. Całe szczęście, że jeszcze nie dotarła do Siedlec tzw. "masa krytyczna". A w teatrze? Chyba teraz jest nieco lepiej? Mpppm, dzięki za zamieszczenie ciekawych archiwaliów prasowych. Odpowiedz Link Zgłoś
mpppm Re: recenzje sprzed 100 lat 09.02.11, 16:17 Obiecałem Ci całość, ale nie przejawiasz żadnych chęci by to mieć. Odpowiedz Link Zgłoś