Dodaj do ulubionych

Dlaczego zwolniłem swoja sekretarkę..?

IP: *.siedlce.cvx.ppp.tpnet.pl 18.07.04, 02:31
Na forum TS znalazłem bardzo śmieszną opowiastkę opowiedzianą przez "betii",
która - sądząc po wielu wpisach na tamtym forum - jest bardzo sympatyczną
osobą.
Forma anekdoty z nieoczekiwanym zakonczeniem:

Dlaczego zwolniłem swoja sekretarkę..? (opowiesc
autentyczna inspirowana protokolem rozprawy z pewnej sprawy rozwodowej)

Dwa tygodnie temu były moje czterdzieste urodziny, ale jakby nikt tego nie
zauważył. Miałem nadzieję, że rano przy sniadaniu żona złoży mi życzenia,
może nawet będzie miała jakis prezent .. Nie powiedziała nawet "czesc
kochanie", nie mówiac już o życzeniach. Myslałem, że chociaż dzieci beda
pamiętały - ale zjadły sniadanie, nie odzywajac się ani słowem. Kiedy
jechałem do pracy, czułem się samotny i
niedowartosciowany. Jak tylko wszedłem do biura, sekretarka złożyła mi
życzenia urodzinowe i od razu poczułem się dużo lepiej - ktos pamiętał.
Pracowałem do drugiej. Około drugiej sekretarka weszła i powiedziała: -
Dzisiaj jest taki piękny dzień, w dodatku sa pana urodziny, może zjemy gdzies
razem obiad?
Zgodziłem się - to była najmilsza rzecz, jaka od rana usłyszałem.
Poszlismy do cudownej restauracji, zjedlismy obiad w przyjemnej atmosferze i
wypilismy po lampce wina. W drodze powrotnej do biura sekretarka powiedziała:
- Dzisiaj jest taki piękny dzień. Czy musimy wracać do
biura?
Własnie.
Ona..
No to chodzmy do mnie - zaproponowała .
U niej wypilismy jeszcze po lampce koniaku, porozmawialismy chwilę, a ona
zaproponowała: Czy nie masz nic przeciwko temu, jesli pójdę do sypialni
przebrać się w cos wygodniejszego?
Jasne - zgodziłem się bez wahania.
Poszła do sypialni, a po kilku minutach wyszła..... ...niosac tort urodzinowy
razem z moja żona, dziećmi i tesciowa. Wszyscy spiewali "Sto lat"
a ja kur..., siedziałem na kanapie... ... w samych skarpetkach.

www.tygodnik.siedlce.com/forum/viewtopic.php?t=29
Obserwuj wątek
    • Gość: Megan Re: Dlaczego zwolniłem swoja sekretarkę..? IP: *.minsk-mazowiecki.sdi.tpnet.pl 21.07.04, 11:55
      kapitalne!!!ubawiłam się do łez:)
      • red_pen Re: Dlaczego zwolniłem swoja sekretarkę..? 21.07.04, 18:00
        ja bym sie nie cieszyla, gdybym byla w roli zony tego czterdziestolatka.
        it could happend
        • razowiec Re: Dlaczego zwolniłem swoja sekretarkę..? 22.07.04, 17:43
          Tekst jest super. Myślę tylko, że to dzieło jakiejś feministki, która kpi
          w żywe oczy z facetów.
    • emektb Re: Dlaczego zwolniłem swoja sekretarkę..? 23.07.04, 20:38
      Stare to trochę, z brodą, jak stąd do Krakowa..., ale zabawne jest. Słyszałem
      to parę lat temu:)

      pozdro
      • no_login Dwóch facetów 23.07.04, 22:11
        wpada na siebie w centrum handlowym:
        - Och, przepraszam pana!
        - Nie, nie, to ja przepraszam! Zagapiłem się, bo wie pan,szukam
        gdzieś tu mojej żony...
        - Ach tak? Ja też szukam swojej żony. A jak pańska żona wygląda?
        - Wysoka, włosy płomienny kasztan, ścięte na okrągło z
        końcówkami podwiniętymi do twarzy. Doskonałe nogi, jędrne pośladki,
        duży biust.Była w spódniczce mini i bluzeczce z pięknym dekoltem.
        A pańska?
        - Nieważne! Szukajmy pańskiej!
      • scoobunny Re: Dlaczego zwolniłem swoja sekretarkę..? 24.07.04, 10:54
        Facetowi żona zaczęła mówić przez sen. Jakieś jęki i imię Rysiek... Bez dwóch
        zdań doprawiała mu rogi i facet szybko doszedł do takiego wniosku. Aby to
        sprawdzić, pewnego dnia udał,że wychodzi do pracy i schował się w szafie.
        Patrzy, a tu żona idzie pod prysznic, układa sobie włosy, maluje się, perfumuje
        i w samej koszulce nocnej wraca do łóżka. W tym momencie otwierają się drzwi i
        wchodzi Rysiek...
        Super przystojny, wysoki, śniada cera, czarne, bujne włosy - jednym słowem
        bóstwo. Facet w szafie myśli: "Muszę przyznać, że ten Rysiek jest niezły, ma
        klasę!".
        Rysiek zdejmuje powoli koszulę i spodnie, a na nim stylowe ciuchy, najmodniejsze
        i najdroższe w tym sezonie.
        Facet w szafie myśli: "Szlag, ale ten Rysiek, to jednak jest zajebisty!".
        Rysiek kończy się rozbierać od pasa w górę, a tu na brzuchu mięśnie krateczka -
        kaloryfer, wysportowany.
        Facet w szafie myśli: "Ten Rysiek, to ekstra gość!".
        Rysiek zdejmuje super - trendy bokserki, a tu penis - pierwsza klasa.
        Facet w szafie myśli: "O żesz ty, Rysiek jest rewelacyjny"
        W tym momencie żona zdejmuje koszulę nocną i pojawia się ciało z cellulitisem,
        obwisłe piersi, rozstępy...
        Facet w szafie myśli: "Ja pie.....! Ale wstyd przed Ryśkiem
        • muchawka Re: Dlaczego zwolniłem swoja sekretarkę..? 09.08.04, 18:21
          Ten kawałek też niezły. Chociaż takie pytanie się ciśnie, co ten Rysiek w tej
          kobicie widział, czego nie nie widział jej mąż?

Nie masz jeszcze konta? Zarejestruj się


Nakarm Pajacyka