Dodaj do ulubionych

Gdzie na walentynki...

08.02.05, 12:04
...się wybieracie? Bez rezerwacji chyba ani rusz - tak przynajmniej pamiętam
zeszły rok.
Obserwuj wątek
    • no_login Re: Gdzie na walentynki... 08.02.05, 14:06
      Dzieci do kina i.........
      • megica Re: Gdzie na walentynki... 08.02.05, 14:22
        no_login napisał:
        > Dzieci do kina i.........

        Hehehe. 6-latka to jeszcze powiedzmy, że się tak da, ale co począć z
        1,5-roczniakiem? ;-) Poza tym co to za frajda znowu w domu ;-). No chyba, że dla
        kogoś w domu to jest właśnie wyjątkowo ;-).
        BTW fajna sygnaturka - taka *tematyczna* :-D.
        • no_login Re: Gdzie na walentynki... 08.02.05, 14:27
          Tiaaa,sam tego chciałem...znowu się mnie czepiasz :-)))
          > w domu to jest właśnie wyjątkowo ;-).
          Tak rzadko w domu bywam o normalnej porze,pasożyty
          mogłyby nawet zostać,szkoda tylko że starszemu
          wolne w niedzielę się kończy.
          • megica Re: Gdzie na walentynki... 08.02.05, 14:34
            no_login napisał:
            > Tiaaa,sam tego chciałem...znowu się mnie czepiasz :-)))

            Gdzież bym śmiała :-).

            > Tak rzadko w domu bywam o normalnej porze,pasożyty
            > mogłyby nawet zostać,szkoda tylko że starszemu
            > wolne w niedzielę się kończy.

            To źle?
            • no_login Re: Gdzie na walentynki... 08.02.05, 14:45
              Gdzieś mi post zniknął,jeśli będzie dwa razy to nie moja wina.
              > Gdzież bym śmiała :-).
              Śmiała,śmiała,ze swojego NTG trochę się pośmiałem
              > To źle?
              Źle,młodszy usiłuje nadrabiać,ale to nie to.
              [P.S.zmiana sygnaturki chwilowa,wszak dzisij są ostatki]
              • megica Re: Gdzie na walentynki... 08.02.05, 14:56
                no_login napisał:
                > Śmiała,śmiała,ze swojego NTG trochę się pośmiałem

                Nie przeczę, że ja też. I to nawet bardzo :-).

                > > To źle?
                > Źle,młodszy usiłuje nadrabiać,ale to nie to.

                Pogubiłam się. Co młodszy nadrabia?

                > [P.S.zmiana sygnaturki chwilowa,wszak dzisij są ostatki]

                I w związku z tym zamierzasz przestać kiedy chcesz? Rozumiem, że to o córka to
                obserwacji kandydatek na synowe? ;-)
                • filmmix Re: Gdzie na walentynki... 08.02.05, 14:59
                  nie będzie żadnych Walentynek, ja je zdelegalizuję i już!
                  • emektb Re: Gdzie na walentynki... 08.02.05, 15:01
                    Marto nie załamuj się:))
                  • megica Re: Gdzie na walentynki... 08.02.05, 15:02
                    filmmix napisała:
                    > nie będzie żadnych Walentynek, ja je zdelegalizuję i już!

                    Czekamy na Twój sukces! W końcu się rozsławisz :-D. Ja tam nie mam takich
                    zapędów i wolę się delektować każdym, nawet najgłupszym świętem ;-).
                    • filmmix Re: Gdzie na walentynki... 08.02.05, 15:05
                      ja tam już jestem sławna, "Pod Pegazem" na catelu nie oglądasz? (lepiej nie
                      oglądaj hehe)
                      ej no tak mi się powiedziało z temi plastikowemi świętami:)))
                      ja będę swiętować, bo wymysliłam fajny prezent...
                      acha, Emil oddaj zeszyt!
                      • megica Re: Gdzie na walentynki... 08.02.05, 15:09
                        filmmix napisała:
                        > ja tam już jestem sławna, "Pod Pegazem" na catelu nie oglądasz? (lepiej nie
                        > oglądaj hehe)

                        No coś Ty - takie niskie loty Cię zadowalają? ;-)

                        > ja będę swiętować, bo wymysliłam fajny prezent...

                        Ja bez prezentu jeszcze :-(. W najbliższych dniach mam coś zdecydowanie
                        niemiłego do przeskoczenia - potem wezmę się konkretniej za świętowanie.
                      • emektb Re: Gdzie na walentynki... 08.02.05, 15:22
                        jaki zeszyt? pierwsze słyszę:))
                        • filmmix Re: Gdzie na walentynki... 08.02.05, 15:24
                          jak nie zeszyt to chociaż tulipana daj i pączka przedwalentynkowo
                          albo i z parę rajstop...
                • Gość: n_l Re: Gdzie na walentynki... IP: *.internetdsl.tpnet.pl 08.02.05, 15:12
                  Zaraz znowu ROTFL`em mnie poczęstujesz :-)))))
                  Źle że nie bywam w domu wtedy kiedy normalny człowiek być powinien.
                  Źle że starszy dom już opuścił(a jak znam życie to zostanie
                  po studiach gdzieś w Poznaniu,Wawie)
                  Młodszy usiłuje wypełnić pustkę w domu.
                  Co do sygnaturki,faktycznie jak patrzę na rówieśnice
                  mojego starszego(i rówieśników)to krew mnie zalewa.
                  szczególnie mój słuch jest wrażliwy,dzisiaj usłyszałem
                  na ulicy jedną gimnazjalistkę....gdyby nie przechodnie
                  to pewnie na stałe pozbawiłbym ją zdolności wydobywania
                  z siebie dźwięków.
                  • megica Re: Gdzie na walentynki... 08.02.05, 15:18
                    Gość portalu: n_l napisał(a):
                    > Zaraz znowu ROTFL`em mnie poczęstujesz :-)))))

                    Podobno śmiech to zdrowie :-).

                    > Źle że nie bywam w domu wtedy kiedy normalny człowiek być powinien.

                    Źle. A tam gdzie jesteś, gdy Cię nie ma - jest Ci dobrze chociaż?

                    > Źle że starszy dom już opuścił(a jak znam życie to zostanie
                    > po studiach gdzieś w Poznaniu,Wawie)

                    Ano tak bywa. Coś jak ja... 300 km od rodziny.

                    > Młodszy usiłuje wypełnić pustkę w domu.

                    Kiedyś też odejdzie. Czasami się cieszę, że moje brzdące jeszcze takie
                    niedorosłe i przed nami w najbliżej perspektywie tyle wspólnych chwil. Ale
                    czasami... eh... potworne te dzieciaki ;-).

                    > Co do sygnaturki,faktycznie jak patrzę na rówieśnice
                    > mojego starszego(i rówieśników)to krew mnie zalewa.
                    > szczególnie mój słuch jest wrażliwy,dzisiaj usłyszałem
                    > na ulicy jedną gimnazjalistkę....gdyby nie przechodnie
                    > to pewnie na stałe pozbawiłbym ją zdolności wydobywania
                    > z siebie dźwięków.

                    Popracowałbyś trochę w szkole, to pewnie byś ogłuchł na takie teksty....
                    • emektb Re: Gdzie na walentynki... 08.02.05, 15:20
                      łobuz
                      • Gość: n_ Re: Gdzie na walentynki... IP: *.internetdsl.tpnet.pl 08.02.05, 15:40
                        Kto?
                        Ja?
                    • Gość: n_l Re: Gdzie na walentynki... IP: *.internetdsl.tpnet.pl 08.02.05, 15:36
                      Nie mów,w szkole pracujesz !?!?!?
                      Przyjmij wyrazy wspólczucia.
                      • megica Re: Gdzie na walentynki... 08.02.05, 15:39
                        Gość portalu: n_l napisał(a):
                        > Nie mów,w szkole pracujesz !?!?!?

                        Nie, kotku, już kilka lat temu ta przygoda się skończyła :-). I nic nie
                        wskazuje, żeby miała się powtórzyć. Ufff...
                        • Gość: n_l Re: Gdzie na walentynki... IP: *.internetdsl.tpnet.pl 08.02.05, 15:43
                          Uffff,aż mi się lżej na wątpiach zrobiło.
                          • megica Re: Gdzie na walentynki... 08.02.05, 15:51
                            Gość portalu: n_l napisał(a):
                            > Uffff,aż mi się lżej na wątpiach zrobiło.

                            Tłumacz... Nie lubisz belferek?
                            • Gość: n_l Re: Gdzie na walentynki... IP: *.internetdsl.tpnet.pl 08.02.05, 16:51
                              Nie mam "żadnego alibii" przeciwko belfrom.
                              Jestem pełen podziwu dla większości z nich.
    • marianeq Re: Gdzie na walentynki... 08.02.05, 16:15
      Nie obchodzę Walentynek.
      To jakaś Makdonaldowa propaganda! ;)

      PA!wel :B
Inne wątki na temat:

Nie masz jeszcze konta? Zarejestruj się


Nakarm Pajacyka