siedlczanin11
28.02.05, 23:26
Od jutra, tj. od 1 marca br. utraciło pracę 16 osób a firma "SiM" ( sklep
nocny przy ulicy 3 maja, potocznie mówiono o nim "harcerzyk") postawiona
została w stan likwidacji i sprzedaży majątku. Stało sie tak dzięki
niezrozumiałym decyzjom Prezydenta Siedlec; pomalowaniu znaków poziomych
utrudniających wjazd na parking sklepu oraz nie przyznano koncesji tej firmie
na sprzedaż alkoholu powyżej 4.5%. Także najstarszy sklep nocny, który wrył
się od kilkunastu lat w naszą rzeczywistość przestał istnieć.
Właściciele sklepu odwołali sie do Samorzadowego Kolegium Odwoławczego, które
uchyliło decyzję Prezydenta, a ten odwołał sie od tej decyzji, uzasadniając
to tym, iż w tym rejonie nastapiło duże zagęszczenie punktów sprzedaży
alkoholi wysokoprocentowych. Hmm...?????????????????????????????????????
Więc co mamy powiedziec o zagęszczeniu na ulicy Młynarskiej, począwszy od
Brzeskiej (stacja "Orlen") czy na ulicy Rynkowej, gdzie w tym rejonie
naliczyłem ze 6 takich punktów.
Dla mnie to niedorzeczne ale cóż... PREZYDENT TU RZĄDZI i wpływa na życie
naszych Mieszkańców i Przedsiębiorców...
Nie tak dawno Prezydent wysłał na bezrobocie właścicieli czy dzierżawców
kiosków w centrum miasta, a teraz tyle osób na raz.
Co Wy na to..?