Dodaj do ulubionych

sposoby ratunkowe - part 2

04.11.02, 23:45
tak jak wspominałem inicjuje takowy watek. do jutra.
Obserwuj wątek
    • Gość: kolec Walka z chandrą i nie tylko ... IP: *.*.*.* 05.11.02, 22:02
      W porządku, część pierwsza za nami.
      Poszukajmy sposobów na chandrę, kaca, nerwicowy stan,
      depresję, obsesję, natręctwa, na podły nastrój i na
      wszystko co nas gnębi.
      Każdy ma tu szansę podrzucić jakiś genialny pomysł.
      Pierwsze pytanie:
      Czym się rozweselić, gdy wszystko idzie jakoś nie tak?
      • isoxazolidine Re: Walka z chandrą i nie tylko ... 05.11.02, 22:06
        czyli wracamy do poczatku - ja mam stala recepte: sliczna rudowlosa, pieczony
        baran i czerwone winko ....

        .... i to juz JUTRO !!!!!!!!!
        • Gość: kolec Re: Walka z chandrą i nie tylko ... IP: *.*.*.* 05.11.02, 22:15
          W kolejności podanej, czy tez niekoniecznie?
        • isoxazolidine Re: Walka z chandrą i nie tylko ... 05.11.02, 22:18
          gradacja jest mniej wiecej jak wyzej. natomiast wiadomym jest ze rudowlosa jest
          caly czas najwazniejsza - baran i winko dopiero po drugie ....
          • Gość: kolec Re: Walka z chandrą i nie tylko ... IP: *.*.*.* 05.11.02, 22:19
            No jasne. Ważne, aby nie zbaranieć i nie być (sobie
            samemu)winnym.
            • isoxazolidine Re: Walka z chandrą i nie tylko ... 05.11.02, 22:22
              to tak z zarysie .... mam jeszcze w planie łopatke wieprzowa w sosie ostrygowym
              ale musze ten projekt dopracowac. a w czwartek bakłazany zapiekane z czyms tam -
              po gruzinsku (specjalnosc slicznej rudowlosej - duuuuzo lepsze od najlepszego
              barana) ....
              • Gość: kolec Re: Walka z chandrą i nie tylko ... IP: *.*.*.* 05.11.02, 22:25
                Czyli tak!
                Na chandrę i podły los ruda Gruzinka z Polesia z
                zapiekanymi bakłażanami i udźcem zapieczonym ....
                • Gość: kolec Re: Walka z chandrą i nie tylko ... IP: *.*.*.* 05.11.02, 22:28
                  Odpowiedź przeczytam jutro. Pilny telefon wzywa mnie,
                  niestety nie do rudowłosej. Jak pech to pech. Masz na to
                  też sposób?
                  Ciao!
                • isoxazolidine Re: Walka z chandrą i nie tylko ... 05.11.02, 22:31
                  nie, nie gruzinka .... natomiast zgrabnie wychodza jej ichniejsze
                  przysmaki ....

                  tyle ze baklazana robi sie BEZMIESNIE (!) , .... udziec zapiekany to zupelnie
                  inna bajka....

                  aha - milej zabawy (blondynka, szatynka ??????) ....
                  • Gość: kolec Re: Walka z chandrą i nie tylko ... IP: *.*.*.* 06.11.02, 22:29
                    Pudło, ani szatynka ani blondynka, ani tez jakaś inna
                    -ynka. Kumplowi nawaliło auto, a ja linką go ratowałem,
                    czyli po prostu wziąłem go na hol.
                    Ale miło mi się przeczytało, że to mogło byc cos innego.
                    Pomarzyć ... męska rzecz.
                    • isoxazolidine Re: Walka z chandrą i nie tylko ... 07.11.02, 17:38
                      vielleicht das nachste mal ....
                      • Gość: turist Re: Walka z chandrą i nie tylko ... IP: *.siedlce.cvx.ppp.tpnet.pl 09.11.02, 11:34
                        Cóś walka z chandrą ustała, czyżby została pokonana?
                        Co to znaczy połączyć siły!
                        Niech żyje sojusz siedlecko-radomski!
                        • isoxazolidine Re: Walka z chandrą i nie tylko ... 10.11.02, 19:04
                          niechaj zyje !!!!
                          • Gość: turist Re: Walka z chandrą i nie tylko ... IP: *.siedlce.cvx.ppp.tpnet.pl 12.11.02, 07:50
                            Jak tam na odcinku chandry po dłuuugim weekendzie?
                            A tak w ogóle niech żyje (w dalszym ciągu) USR (unia Siedlce - Radom)!
                            • isoxazolidine Re: Walka z chandrą i nie tylko ... 12.11.02, 19:34
                              polecam tzw. krupnik - specjał z lubelszczyzny ..... bynajmniej nie chodzi o
                              zupe ... :-))
                              • Gość: kolec Re: Walka z chandrą i nie tylko ... IP: *.*.*.* 12.11.02, 20:58
                                Cóś mi świta: lubelski krupnik w wydaniu kasztanowo-
                                złotej piękności ... mniam, chandrę żegnam.
                                • isoxazolidine Re: Walka z chandrą i nie tylko ... 14.11.02, 18:56
                                  Gość portalu: kolec napisał(a):

                                  > Cóś mi świta: lubelski krupnik w wydaniu kasztanowo-
                                  > złotej piękności ... mniam, chandrę żegnam.


                                  fiuuu...... jak to wydedukowałeś ? nie mówiłem ze to jej specjalnosć .....
                                  • Gość: kolec Re: Walka z chandrą i nie tylko ... IP: *.*.*.* 14.11.02, 20:01
                                    Nic nie musiałeś mówić, ten zapach dotarł aż do Siedlec.
                                    • isoxazolidine Re: Walka z chandrą i nie tylko ... 16.11.02, 15:48
                                      he, he ...
    • Gość: kolec Re: sposoby ratunkowe - part 2 IP: *.*.*.* 18.11.02, 16:53
      Nie kazdy jednak ma tak dobrze, aby pokonać chandrę
      krupnikiem z Lublina w cieniu i zapachu kasztanowej damy.
      Co mają robić zwykli śmiertelnicy?
      • Gość: kolec Re: sposoby ratunkowe - part 2 IP: *.*.*.* 20.11.02, 19:54
        Gość portalu: kolec napisał(a):

        > Nie kazdy jednak ma tak dobrze, aby pokonać chandrę
        > krupnikiem z Lublina w cieniu i zapachu kasztanowej
        damy.
        > Co mają robić zwykli śmiertelnicy?

        Ładnie tak? Popijać krupnik w towarzystwie złotej
        piękności i zapominać o całym świecie?
        A co z chandrą zwykłych nieśmiertelników? Pomocy z nikąd?
        • muchawka Re: sposoby ratunkowe - part 2 20.11.02, 21:28
          Jak się nie ma co się lubi, to się lubi co się ma.
          • Gość: kolec Maestro Isoxazolidine, kaj Wy? IP: *.*.*.* 22.11.02, 16:25
            Narobił apetytu i się ulotnił. (czy to isox.... to gaz?)
            • isoxazolidine Re: Maestro Isoxazolidine, kaj Wy? 23.11.02, 09:33
              Gość portalu: kolec napisał:

              > Narobił apetytu i się ulotnił. (czy to isox.... to gaz?)


              Juz jestem - robota laboratoryjna z izoksazolidynami mnie tak wciągnęła ze nie mialem czasu nawet
              porzędnie zjesc. Gdyby nie pewna rudowłosa to fiu, fiu .....

              Apropos iso...... . To nie gazy - w wiekszosci to sliczne iglowate lub bladozółte kryształki. Czasem kiedy
              związek jest mieszaniną inwertomerów to moze wystepowac pod postacia gestego czerwonego oleju.
              Aha, wszystkie te połączenia sa jak najbardziej niejadalne (!!!!). KAzdy kto spróbuje sie nimi poobżerać
              fiknie kozła po pierwszym kęsie .....
              • Gość: turist Re: Maestro Isoxazolidine, kaj Wy? IP: *.siedlce.cvx.ppp.tpnet.pl 25.11.02, 08:06
                To tu jest pies pogrzebany. Tyś jest kryształ nieskazitelny uzyskany
                w laboratoryjnych warunkach. Ten "czerwony olej" po przejściu światła przez
                strukturę kryształu załamuje się i daje rudawy odblask szczególnie dobrze
                eksponowany na włosach słynnej już piękności. Tylko co będzie dalej, skoro
                życie przebiega głównie w labo? Czy śliczności wytrzymają tę separację?
                • Gość: kolec Re: Maestro Isoxazolidine, kaj Wy? IP: *.*.*.* 25.11.02, 19:31
                  No przecież eksperymentuje, to może coś mu wyjdzie
                  rudego i powabnego.
                • isoxazolidine Re: Maestro Isoxazolidine, kaj Wy? 25.11.02, 19:45
                  chiba tak ... ;-)))
                  • Gość: kolec Re: Maestro Isoxazolidine, kaj Wy? IP: *.*.*.* 26.11.02, 18:59
                    Ok - to by sprawę wyczerpywało (dla Ciebie).
                    A my jednak musimy się ratować przed przeciwnościami
                    losu.

                    Może by tak coś w kontekście "andrzejek" przedsięwziąć?
                    • Gość: Westwind Re: Maestro Isoxazolidine, kaj Wy? IP: *.siedlce.cvx.ppp.tpnet.pl 27.11.02, 10:21
                      Generalnie to zajęcie dla pań, przynajmnie w poprzedzający wieczór. Wosk,
                      ustawianie butów itp. Ale w dniu Andrzeja to i owszem, możemy iść na całość.
                      • isoxazolidine Re: Maestro Isoxazolidine, kaj Wy? 27.11.02, 16:53
                        full service jak to sie mawia ....
                        • Gość: kolec Re: Maestro Isoxazolidine, kaj Wy? IP: *.*.*.* 27.11.02, 19:11
                          Otóż to, czyli ... jakieś propozycje są?
                          • Gość: Westwind Re: Maestro Isoxazolidine, kaj Wy? IP: *.siedlce.cvx.ppp.tpnet.pl 30.11.02, 11:19
                            Może i są, ale ... Maestro na pewien czas rozstał się z orkiestrą.
                            • isoxazolidine Re: Maestro Isoxazolidine, kaj Wy? 30.11.02, 13:34
                              spoko, spoko .... , musialem uruchomic chloronitrowanie według Golda ....

                              na dzis proponuje kalafior zapiekany z pod baszemelem .... posypany zółtym
                              serem. danie jarskie ale całkiem dobre. plus troszke czerwonego winka.
                              mniam.
                              • Gość: kolec Re: Maestro Isoxazolidine, kaj Wy? IP: *.*.*.* 02.12.02, 17:23
                                Mówiąc normalnym językiem : w/g Golda to zapewnie
                                Goldwasser?
                                • isoxazolidine Re: Maestro Isoxazolidine, kaj Wy? 03.12.02, 17:37
                                  w ogólnym zarysie tak tez by sie pewnie dało .... ;-))
    • isoxazolidine Re: sposoby ratunkowe - part 2 03.12.02, 20:46
      .... a tymczasem zimno jak cholera i tylko towarzystwo pieknej rudowłosej
      utrzymuje jakoś człowieka przy życiu.
      • Gość: kolec Re: sposoby ratunkowe - part 2 IP: *.*.*.* 04.12.02, 18:54
        No, no - bardzo podoba mi się takie źródełko ciepła.
        • isoxazolidine Re: sposoby ratunkowe - part 2 04.12.02, 21:13
          ... plus kanapki w wedzonym łososiem i winko .... :-)
          • Gość: Westwind Re: sposoby ratunkowe - part 2 IP: *.siedlce.cvx.ppp.tpnet.pl 06.12.02, 00:39
            A gdzie kawior, melba, dwa martelle?
            • isoxazolidine Re: sposoby ratunkowe - part 2 06.12.02, 12:13
              tysz by sie przydaly ... ;-)
              • Gość: kolec Re: sposoby ratunkowe - part 2 IP: *.*.*.* 06.12.02, 12:18
                W czym problem ... zasuwamy do najbliższego CPN-u.
                • Gość: turist Żarty się skończyły! IP: *.siedlce.cvx.ppp.tpnet.pl 09.12.02, 00:30
                  Słuchajcie, teraz jest w Siedlcach -17C.
                  Zamroziło chyba nawet chandrę!
                  • isoxazolidine Re: Żarty się skończyły! 09.12.02, 17:57
                    U nas tez mróz jak diabli - ale to wlasnie chandra pozkauje pazury !!!
                    • Gość: kolec Re: Żarty się skończyły! IP: *.*.*.* 09.12.02, 18:38
                      No to my tę chandrę po pazurach!
                      • isoxazolidine Re: Żarty się skończyły! 09.12.02, 20:01
                        i cegłówką !
                        • Gość: kolec Re: Żarty się skończyły! IP: *.*.*.* 09.12.02, 20:12
                          A jak, i jeszcze raz! Tylko ... co potem, kac?
                          • Gość: Westwind Re: Żarty się skończyły! IP: *.siedlce.cvx.ppp.tpnet.pl 16.12.02, 01:27
                            Trudno, musimy wymyśleć coś bardziej skutecznego na chandrę. Moze antychandrę?
                            • Gość: kolec Re: Żarty się skończyły! IP: *.*.*.* 16.12.02, 17:50
                              No tak, to otwiera dyskusję nad tym, co to może być ta
                              ANTYCHANDRA?
                              Ktoś powie - dobry nastrój! Ale jak taki stan osiągnąć?
    • isoxazolidine Re: sposoby ratunkowe - part 2 10.01.03, 18:28
      jak w temacie sposobow ratunkowych ? jesienna deprecha odeszła a za to mamy mróz ze szkoda
      gadac .... co robic ??
      • Gość: kolec Re: sposoby ratunkowe - part 2 IP: *.*.*.* 10.01.03, 21:05
        isoxazolidine napisał:

        > jak w temacie sposobow ratunkowych ? jesienna
        deprecha odeszła a za to mamy m
        > róz ze szkoda
        > gadac .... co robic ??

        Witamy po przerwie w nowym sezonie rozrywkowym.
        Jak to co robić? Toż to karnawał sie rozpędza.
        Z ogniem i ogniowłosą hołubce krzesać, że aż miło!
        Może by tak jakiś BAL KARNAWAŁOWY radomsko-siedlecki?
        • isoxazolidine Re: sposoby ratunkowe - part 2 11.01.03, 10:09
          no ba ..... przy krupniku i dobrych rytmicznych dzwiekach radomskiego thrash
          czas od razu milej płynie ....
Inne wątki na temat:

Nie masz jeszcze konta? Zarejestruj się


Nakarm Pajacyka