razowiec
03.07.06, 18:45
Nie chcę zapeszać, ale gdyby tak za sprawstwem Stadlera można było mówić
kiedyś o Siedlcach i okolicy jako o "Szwajcarii Siedleckiej" - tzn. czysto,
porządnie, przyjaźnie, zasobnie, pociągi jak zegarki szwajcarskie (ew. jak
czekolada) itp. Kto wie, kto wie ....
Ile jest tych Szwajcarii? W Polsce jest kaszubska, w Niemczech saksońska ...