nocne powroty

09.07.06, 20:04
Jak tak można??!! Pierwszy raz przytrafiła mi się taka sytuacja ale
zapamiętam tą nauczkę na długi czas. Czy w tym mieście nie można spokojnie
wrócić do domu bez zaczepek? Oby tylko zaczepek? Ale jak można być takim
cholernym frajerem (przepraszam innego określenia nie udało mi się wymyślić)
żeby we czterech rzucać się na jednego. Za nic, po prostu za to że znalazł
się w nieodpowiednim czasie w nieodpowiednim miejscu. A ja teraz mam wyrzuty
sumienia bo gdyby nie ja to chłopaka by tam nie było, tyle że jest dobrze
wychowany i odprowadza koleżanki do domu żeby nic im się nie stało. Z drugiej
strony dziękuje Bogu że był z nami bo nigdy nic nie wiadomo jak taka sytuacja
zakończyłaby się dla samych dziewczyn? A najgorsze że stało się to pod samym
domem, w miejscu gdzie już praktycznie zaczyna się czuć bezpiecznym :(
Pozostaje odżałować kase i wracać taksówkami aby nie narażać się na takie
sytuacje. Ale to przykre, że nie mogę się czuć bezpieczna we własnym mieście
i na własnym osiedlu.
    • chili_p Re: nocne powroty 09.07.06, 21:01
      nie pozostaje ci nic innego jak zapisać się na kurs samoobrony np.dla kobiet i
      porządnie przetrzepać takiego frajera.
      • agni82 Re: nocne powroty 09.07.06, 23:05
        Dobry pomysł, wezmę go pod uwagę co nie zmienia tego, że najczęściej frajerzy
        okazują się wielkimi bojownikami w grupie, więc kobieta znająca jakąkolwiek
        sztukę walki ma niewielkie szanse przy ilości 4:1. Nie za bardzo tez nadaję się
        do walki ;) jakoś cięzko mi siebie wyobrazić przetrzepującą jakiegoś frajera ;P
        Ale może czas zmienić myślenie o sobie :)
        • emti1 Re: nocne powroty 09.07.06, 23:18
          Agni z ciekawosci spytam...Gdzie to bylo?
          Faktycznie w 4 wyskoczyc na chlopaka z dziewczynami to bohaterstwo.Ale tak bez
          powodu przyczepili sie do Was?
          Bedac mlodszy czesto wracalem sam w nocy do domu i jakos nikt mnie nie zaczepil.Fakt taki ze widzac podejrzana grupke odwracalem czasem nawet wzrok,bo moglbym spotkac sie ze zwyczajowym "co sie ch... gapisz"
          • agni82 Re: nocne powroty 10.07.06, 08:55
            Przyczepili się koło dawnej Pepsi a obecnego Hubertusa, a właściwie jeden z
            nich, podszedł do mnie i do kumpeli i zaczął gadke. Chciał poderwać dziewczyny
            o 1 w nocy na pustej ulicy?! Potem przyczepił się do kolegi ale że sam podszedł
            więc nie skakał. Dopiero jak byliśmy prawie pod bramą koleżanki ona mieszka na
            Ceglanej podjechali w sześciu i wyskoczyli. My ich nie zaczepialiśmy chyba że
            wracające dziewczyny o 24 to jest prowokacja dla takich matołów.
            • obserwator.ws Re: nocne powroty 10.07.06, 10:11
              agni, wiem, ze w takich chwilach sie o tym nie mysli, ale moze pamietasz
              samochod, albo rejestracje?jakis jej kawalek...? moj serdeczny kolega mial w
              tych okolicach podobny przypadek, dlatego chce troszeczke danych zweryfikowac...
              Jesli cos kojarzysz napisz na adres gazetowy.

              Pozdrawiam
              • agni82 Re: nocne powroty 10.07.06, 16:58
                niewiele Ci pomogę jedyne co pamiętam to czarne bmw podobno model jakaś 5. Nie
                znam się na tym ale kolega twierdzi, że to ten. Kolesie wyglądali na gó..arzy
                w wieku 20-21 ale ręki sobie nie dam uciąć. Wiesz jak to jest, jak ktoś się
                przyczepia to głowa w drugą stronę i "dzida". Teraz sama żałuje że nie
                przypatrzyłam się im dokładnie ale nie było też kiedy:(
                • ubarty Re: nocne powroty 10.07.06, 18:00
                  A Kaczory w swoich reklamach przkonują, że "policjanci wreszczcie wyszli zza
                  biurek na ulice..."
                  żenada...
                • obserwator.ws Re: nocne powroty 10.07.06, 20:53
                  Odnosnie tego jak to jest to za bardzo nie wiem ;)
                  Nigdy nie znalazlem sie w takiej sytuacji, wiec pojecie "dzida" w tym znaczeniu
                  jest mi obce. Probuje jednak zrozumiec osoby, ktore juz spotka taka przygoda i
                  nawet dobrze mi to wychodzi.
                  Wracajac do meritum, czarne BMW serii 5, pewnie stare, rozlekotane, zapewne -
                  nikogo nie obrazajac - WSI :|
                  Niestety sporo kolo nas ludzi niedowartosciowanych i pewnych siebie w grupie.
                  • agni82 Re: nocne powroty 10.07.06, 21:58
                    No cóż ciężko przestac używać utartych określeń ;) chodzi o pojęcie "dzida" ;P
                    czyli nogi za pas :D
                    Nie generalizujmy, rejestracja WSI nie robi z nikogo wieśniaka, to zachowanie
                    decyduje o określeniu człowieka. A ci panowie pokazali kulturę poziomu
                    gnojówki. No i tak naprawdę to nie mam pojęcia czy są to osoby z Siedlec czy z
                    okolic, bo ani nie widziałam rejestracji ani nie zapamietałam osób. A ludzie
                    inteligentni znają dużo lepsze sposoby dowartościowywania się, np powtarzanie
                    przed lustrem "jestem macho" ;P
        • chili_p Re: nocne powroty 10.07.06, 13:05
          czas najwyższy zabrać się do roboty i pokazać im kto tu kieruje ruchem!
          czy musimy być ofiarami?
Pełna wersja