artop
15.10.06, 22:32
W jednym z ostatnich wydań TS ukazał się artykuł o w/w tytule, w którym
autor wyraża dezaprobatę ( z czym się zresztą zgadzam)dla osób, które
kandydują jednocześnie na stanowisko wójta i radnego. Wszak przy podwójnej
wygranej kandydat musiałby z jednego stanowiska zrezygnować, a więc część
wyborców zostałaby w pewien sposób oszukana. Przeglądając listy wyborcze
zauważyłem podobną sytuację, osoby piastujące intratne stanowiska w Urzędzie
Miasta kandydują na radnych, a jakoś trudno mi sobie wyobrazić żeby pani
wiceprezydent zrezygnowała ze swego urzędu na rzecz pełnienia zaszczytnej
funkcji radnego. O czasy, o obyczaje