Dodaj do ulubionych

Ulga prorodzinna

14.09.07, 08:08
Już kiedyś rozpisywałem się o ulgach i demografii tutaj na forum. Osobiście
byłem przeciwnikiem "becikowego" ale ulga prorodzinna moim zdaniem jest tym co
potrzeba aby rozruszać trochę demografię. Oczywiście nie jest to jedyny
element, ale młodym (szczególnie!) ludziom daje szanse ciut "lżejsze"
wychowanie nowych pokoleń.
Oczywiście szkoda że wprowadzane jest to w atmosferze kampanii wyborczej ale
cóż ...
"Targetem" takiej ulgi są właśnie młodzi, aktywni ludzie i ja zmiany w tym
kierunku popieram (choć chciałbym równocześnie zlikwidować becikowe bo to jest
nieporozumienie)
Obserwuj wątek
    • no_login Re: Ulga prorodzinna 14.09.07, 08:57
      tu ulga... tam odpis lub odliczenie...
      i za chwilę trzeba będzie znowu
      kasować wszystkie to wszystko w ramach
      upraszczania systemu podatkowego

      A przy okazji, co sądzisz pomyśle
      ulgi "procentowej"?
      Bo mnie się w głowie nie mieści że jakiś
      wykształciuch będzie mógł odzyskać więcej
      niż niejeden zwolennik przewodniej siły narodu?
      Myślę że opóźnia to komunizm w naszym kraju
      o conajmniej 5 lat :-(
      • bambii Re: Ulga prorodzinna 14.09.07, 09:27
        > tu ulga... tam odpis lub odliczenie...

        osobiście jestem zwolennikiem jak najmniejszej ingerencji państwa w gospodarkę.
        Ale są obszary które należy kontrolować czy wspierać (np. ograniczenia na handel
        bronią gdzie nie może być wolnego rynku). W tym przypadku jestem zwolennikiem
        wspierania właśnie w ten sposób bo to najbardziej sensowny sposób zapewnienia
        stabilności finansów w długim okresie. Tak tak, to ile rodzi sie dzieci ma
        ogromny wpływ na to jaka będzie przyszła sytuacja finansowa państwa a to musi
        wydawać na policję , szpitale, domy starców szkoły itp.
        Oczywiście w obecnej sytuacji należy zlikwidować najszybciej jak się da to
        nieszczęsne "becikowe".

        > A przy okazji, co sądzisz pomyśle
        > ulgi "procentowej"?

        a o jakiej uldze myślisz bo jakoś nie kojarzę ?
        • no_login Re: Ulga prorodzinna 14.09.07, 09:50
          > osobiście jestem zwolennikiem jak najmniejszej ingerencji państwa w > gospodarkę
          A ja zwolennikiem jak najmniejszych podatków :-)
          (braku ingerencji- również)

          > bo to najbardziej sensowny sposób zapewnienia
          > stabilności finansów w długim okresie
          > Tak tak, to ile rodzi sie dzieci ma
          > ogromny wpływ na to jaka będzie przyszła sytuacja finansowa państwa > a to musi
          > wydawać na policję , szpitale, domy starców szkoły itp.
          A i owszem ma :-)
          Trzeba wydać cholernie dużo kasy na szpitale
          - gdzieś te dzieci muszą się rodzić,
          na oświatę...
          Tylko czy te dzieci, jeśli nie zadbamy odpowiednio
          wcześnie o stabilną gospodarkę i miejsca pracy,
          będą płaciły podatki i zasilały w ten sposób budżet państwa?
          Jeśli nie to bedą dodatkowym obciążeniem
          systemu finasowego państwa.
          Chyba że zlikwidujemy zasiłki dla bezrobotnych...
          A może by jednak pomyśleć nad zapewnieniem
          możliwości pracy za odpowiednio wysokie wynagrodzenie?
          Bez tego generujesz tylko wydatki z budżetu nie zapewniając
          sobie wpływów w przyszłości.

          > a o jakiej uldze myślisz bo jakoś nie kojarzę ?
          O uldze na dzieci. Może słowe "procentowa"
          nie jest zbyt trafne, ale chodzi mi o sytuację
          gdzie ulga nie jest jednakowa dla wszystkich
          (a takiej należy oczekiwać od socjalistycznego
          państwa- w końcu wszyscy jesteśmy równi i mamy
          takie samy żołądki) tylko zależy od dochodów.
          lepiej zarabiający będą mogli więcej
          odliczać od podatków.
          Pomijam milczeniem fakt ze ulga nie dotyczy rolników
          którzy nie płaca podatku od dochodów osobistych.
          • bambii Re: Ulga prorodzinna 14.09.07, 10:53
            > A ja zwolennikiem jak najmniejszych podatków :-)

            Napisze tak : jestem tego samego zdania , ale właśnie całkowity brak ingerencji
            państwa spowodował krach w latach 30 w USA więc każdy kij ma dwa końce.

            > Trzeba wydać cholernie dużo kasy na szpitale
            > - gdzieś te dzieci muszą się rodzić,
            > na oświatę...

            to może opodatkujmy wszystkich co mają dzieci ? :> ;)
            Szanowny Kolega , jak odnoszę wrażenie, widzi jedynie czubek własnego nosa.
            Często nie da się policzyć (oprócz siły finansowej Państwa) siłę intelektualną
            narodu , o szkodliwości niżu demograficznego już pisałem wiele razy. Skończy się
            tak (myśląc jak przedpiśca) że jak nie zrobimy tego teraz to za 50-150 lat
            będziemy się czuć jak obcy we własnym kraju a chiński będzie językiem urzędowym.

            > A może by jednak pomyśleć nad zapewnieniem
            > możliwości pracy za odpowiednio wysokie wynagrodzenie?

            jakieś ciągotki socjalistyczne masz jak widzę , tu raczej chodzi o rozwój kraju
            , nikt wysokimi wynagrodzeniami nie osiągnie rozwoju gospodarczego, nie tędy
            droga , no chyba że to taki joke miał być :) to żem się nie zorientował :)

            > ale chodzi mi o sytuację
            > gdzie ulga nie jest jednakowa dla wszystkich

            na tym polega ta ulga, ona ma stymulować pewne zachowania, co do dochodów to
            osoby więcej zarabiające mają szansę na zapewnienie wykształcenia swoich dzieci,
            nie chcemy przecież wydawać na domy dziecka prawda ? poza tym z ta wysokością
            dochodów to również przesadzasz aby skorzystać z ulgi wystarczy posiadać dochody
            w wysokości 700 zł na osobę.

            > Pomijam milczeniem fakt ze ulga nie dotyczy rolników
            > którzy nie płaca podatku od dochodów osobistych.

            nie płacą również ZUS może dać im ulgę i zlikwidować KRUS ? to jest dobry pomysł
            • darood111111 Re: Ulga prorodzinna 15.09.07, 12:18
              Co do bezrobotnych, to ja bym im zabrał połowe albo i wiecej z tych ok450zł.
              Praca jest za małą kase ale jest.Nikt nie da takiemu człowiekowi 2000zł na
              początek bo co on umie(w większości).To co im bym zabrał wydałbym na kursy z PUP
              dla nich.Jest zapotrzebowanie na kierowców C+E niech robią kurs, a nie wezmą
              kase i leża w domu i gderają ze im cięzko.Zrobią kurs, podwyższą kwalifikacje,
              zarobią - dla mnie proste.
              Trzeba spawaczy, murarzy - kurs i do roboty.Nie chce się pracować to nie ma
              kasy.Ja tyram utrzymuje żone, dziecko, rząd i mam jeszcze płacić nierobom, żeby
              miał na flache, płacić za niego na służbe zdrowia a w zamian dostane po łbie jak
              będe późno wracał z roboty.
              To chyba tylko w Polsce możliwe
              Chyba trzeba wiać z tego kraju.........
              • siedlczanin2 Re: Ulga prorodzinna 15.09.07, 20:07
                Jaka i dla kogo ta ulga? Duża liczba rodzin - przy zarobkach w wys płacy
                minimalnej- niewiele będzie z tego "podarunku posłów-tchórzy" miało. Skorzystają
                natomiast ludzie którym nieźle się powodzi, czyli biedni, dalej będą biedni.
                • oxylog Re: Ulga prorodzinna 15.09.07, 22:12
                  Bzdury kolego opowiadasz, jeśli ktoś pracuje legalnie to płaci
                  podatki i to właśnie do takich ludzi skierowana jest ta ulga.
                  Może lepiej rozdrawać pieniądze na lewo i prawo co ?
                  Najbardziej będzie teraz biadolić szara strefa, bo jak się nie płaci
                  podatków, to i nie ma z czego odpisać, ot i cała naga prawda.
                  • no_login Re: Ulga prorodzinna 15.09.07, 23:06
                    > Może lepiej rozdrawać pieniądze na lewo i prawo co ?
                    A ta ustawa to coś innego?
                    To jest właśnie rozdawanie na lewo i prawo.
                    Ty, Bambii, ja- my odpiszemy
                    ale proszę powiedz, jaka liczba osób z naszego
                    wspólnego miejsca pracy tego nie zrobi????
                    • oxylog Re: Ulga prorodzinna 15.09.07, 23:20
                      To nie jest rozdawanie pieniędzy na prawo i lewo, większość
                      pracujących ludzi płaci większy podatek dochodowy niż wychodzi ulga.
                      Mam znajomą rodzinę nauczycieli, którzy mają troje dzieci i na tej
                      uldze zyskają, co więcej, napewno te pieniądze zainwestują w dzieci,
                      a nie przepiją, jak duż część pobierających zasiłki i becikowe.
                      Ta ulga uderza w szarą strefę oraz w wygodnych pasożytów żyjących na
                      koszt społeczeństwa i jest zmniejszeniem obciążeń podatkowych.
                  • siedlczanin2 Re: Ulga prorodzinna 16.09.07, 14:58
                    oxylog jak zwykle. Ale on jest PiSowy, czyli najlepiej z góry. Znam wielu (z
                    racji stanowiska pracy) którzy zarabiają "na biało" po 1200 zł i mają dwoje,
                    troje dzieci. Powiedz więc oxylog ile taki człowiek zyska. Znam równiez takich,
                    którzy zarabiają też "na biało" 3000 zł i więcej i też mają dwoje, troje dzieci.
                    Policz ile ci drudzy zyskają? Co mają powiedzieć rodziny wiejskie? (nie pochodzę
                    ze wsi żebyś nie mówił, że "ciągnę" za swoimi). Posłowie i senatorowie nie
                    byliby tacy wspaniałomyślni gdyby nie wybory. A ulga jest skierowana do średnio
                    i dobrze zarabiających. Jeżeli tego nie widzisz to idź do szkoły. I nie mów o
                    nagiej prawdzie, bo prawda się wstydzi.- Oczywiście za ciebie.
                    • oxylog Re: Ulga prorodzinna 16.09.07, 16:17
                      Po perwsze to PiSowy nie jestem, po drugie jeśli ktoś zarabia
                      na "biało" po 1200 miesięcznie to jednak płaci jakiś podatek, owszem
                      przy np trójce dzieci nie będzie miał możliwości odpisania całej
                      ulgi, ale zawsze to będzie coś i de facto nie zapłaci podatku wcale.
                      Tak martwisz się o rolników ? To jedyna grupa społeczna, która nie
                      płaci podatku dochodowego, składka na KRUS to śmiech na sali, oni o
                      reszte społeczeństwa się nie martwią.
                      Znam wiele przykładów na cwaniactwo, kombinowanie uciekanie
                      w "szarą" strefę i jeszcze raz powatarzam oni na szczęście z tej
                      ulgi nie skorzystają. A tak swoją drogą to wcale mi się nie uśmiecha
                      płacenie za innych i na innych, szlag mnie trafia jak muszę zanieść
                      PIT co roku i zapłacić podatek od każdego zapracowanego grosza,
                      inwestuję w dziecko i wreszcie poczuję, że ktoś to docenia i może mi
                      w tym ulżyć. Nie wiem dlaczego tak narzekasz na ludzi średnio
                      zarabiających, oni utrzymują innych, bo to jest ta grupa, która
                      płaci najwięcej podatków.
                      • bambii Re: Ulga prorodzinna 17.09.07, 18:26
                        > na "biało" po 1200 miesięcznie to jednak płaci jakiś podatek, owszem
                        > przy np trójce dzieci nie będzie miał możliwości odpisania całej
                        > ulgi, ale


                        no litości , to lepiej rozdać ? to jest ulga która de facto obniża podatki do
                        tego ma cechy stymulujace (akurat moim zdaniem bardzo porządane w Polsce) to
                        samo by było gdy obniżono podatki , wartościowo najmniej zarabiający by najmniej
                        zyskali ale czy to oznacza że to dyskwalifikuje pomysł w imię równości społecznej ?
                    • bambii Re: Ulga prorodzinna 17.09.07, 18:23
                      > Ale on jest PiSowy, czyli najlepiej z góry.

                      oj oj , aleś mu pojechał he he oxyolog PiSowy he he to sie usmiałem :D

                      > Co mają powiedzieć rodziny wiejskie?

                      powiedz mi czy płacisz ZUS ? może warto to uzdrowić bo skoro niektórzy
                      menadżerowie kupują ziemie żeby zostać "rolnikiem" to widać "lepszy" KRUS niż ZUS.

                      > Posłowie i senatorowie nie
                      > byliby tacy wspaniałomyślni gdyby nie wybory

                      i to jest niestety prawda , ale że przy okazji tak wyszło z tego się cieszę,
                      ulga prorodzinna zdecydowanie TAK , becikowe zdecydowanie NIE.

                      > A ulga jest skierowana do średnio
                      > i dobrze zarabiających

                      nic nie rozumiesz obniżenie podatków też by było dla najlepiej zarabiających ??
                      ale widzę że "równość" społeczna głęboko się w narodzie zakorzeniła.
            • no_login Re: Ulga prorodzinna 15.09.07, 23:02
              > ale właśnie całkowity brak ingerencji
              > państwa spowodował krach w latach 30 w USA
              tylko to?????
              Ale niech będzie, to nie temat tego wątku

              > to może opodatkujmy wszystkich co mają dzieci ? :> ;)
              A nie lepiej opodatkować tych to osiągają dochody?
              Wszystkich...

              > Szanowny Kolega , jak odnoszę wrażenie, widzi jedynie czubek >
              własnego nosa.
              A Szanownemu Koledze brakuje argumentów że ucieka się
              do takich ataków personalnych?
              Co do Twojego wrażenia, zeza nie mam.

              > Często nie da się policzyć (oprócz siły finansowej Państwa) siłę >
              intelektualną narodu
              Tego nikt nie neguje

              > o szkodliwości niżu demograficznego już pisałem wiele razy
              Hmmm... czyżbyś stosował się do "nauk" JG?
              "Im większe kłamstwo, tym ludzie łatwiej w nie uwierzą"
              "Kłamstwo powtórzone tysiąc razy staje się prawdą"

              > (myśląc jak przedpiśca)
              Dziękuję że nie pozbawiłeś mnie zdolności myślenia.

              > jakieś ciągotki socjalistyczne masz jak widzę
              Ot, i znowu argumenty niczym z wiecu PiS`u.
              Ale teraz nawet zwolennicy Platformy
              nie potrafią niczego więcej.
              Rozczarowałeś mnie niestety, bo oczekiwałem
              ze komu jak komu, ale Tobie łopatologicznie
              pewnych rzeczy tłumaczyć nie trzeba i wystarczy
              rzucić hasło. Nie tylko Ty wiesz że wynagrodzenia
              muszą być w ścisłym związku z wydajnością pracy.
              Wybacz- może nie wyrażam się zbyt ściśle
              ale nie jestem, tak jak Ty, wybitnym ekonomistą.

              > tu raczej chodzi o rozwój kraju
              :-))))) jednak zrozumiałeś skoro
              usiłujesz przekonać mnie do moich
              własnych poglądów

              > nikt wysokimi wynagrodzeniami nie osiągnie rozwoju gospodarczego
              Pokaż mi gdzie tak napisałem a wtedy przeproszę.
              Albo za błąd w tekście, albo za zbyt duży skrót... ;-)
              bo wcale takiej tezy nie chciałem postawić

              > to żem się nie zorientował :)
              Żeś...
              się nie zorientował...
              (czyżbyś Pratchetta czytał ostatnio? )

              > na tym polega ta ulga, ona ma stymulować pewne zachowania
              Jakie zachowania?
              Jeśli się nie mylę to ta ulga spowoduje
              że na rynku pojawi się 7 mld złotych bez
              pokrycia w towarze.
              Ciekawe jak zareaguje na to rynek?
              A czy przypadkiem takie (prawie) 1200zł
              nie spowoduje takie samego efektu
              jak podniesienie wszystkim pensji o 100zł?
              Wprawdzie sposób rozdawania tych pieniędzy jest inny
              ale skutek taki sam.
              A jak sam twierdzisz:
              "nikt wysokimi wynagrodzeniami nie osiągnie rozwoju gospodarczego".
              Skomentuję to kolejnym Twoim zdaniem:
              "jakieś ciągotki socjalistyczne masz jak widzę"

              > osoby więcej zarabiające mają szansę na zapewnienie wykształcenia > swoich
              dzieci
              I dlatego im pomoc państwa nie jest potrzebna

              > nie chcemy przecież wydawać na domy dziecka prawda ?
              Ale za to, nie tworząc nowych miejsc pracy,
              chcemy wydawać więcej na zasiłki dla bezrobotnych?

              > z ta wysokością
              > dochodów to również przesadzasz
              Z pewnoscią skoro Ty tak twierdzisz.

              > aby skorzystać z ulgi wystarczy posiadać dochody
              > w wysokości 700 zł na osobę.
              A jeśli posiada się dochoód 700 zł na RODZINĘ????
              Żeby ułatwić Ci odpowiedź kilka liczb
              podanych przez GUS:
              Gospodarstwa 4 osobowe z przynajmniej
              jedną osobą bezrobotną- 18,1%
              Gospodarstwa 5 osobowe- 20,7%
              Twojej szczególnej uwadze poświęcam to starsze opracowanie
              GUS`u. Niewątpliwie ludzie o którym w nim
              piszą, szczególnie zyskają na nowej ustawie.
              www.stat.gov.pl/gus/45_1968_PLK_HTML.htm
              Dla nieklikających:
              Granice ubóstwa 2005 rok:
              relatywna- 1292 zł dla gospodartw 2 + 2 dzieci do 14 lat
              ustawowa- 1264

              ODSETEK OSÓB W GOSPODARSTWACH DOMOWYCH ZAGROŻONYCH UBÓSTWEM WEDŁUG WYBRANYCH
              CECH SPOŁECZNO-EKONOMICZNYCH (2004/2005):
              Relatywna: 18,1%
              Ustawowa: 18,1%
              I jeszcze:
              "W 2005 r. poniżej minimum egzystencji żyło ok. 44% osób w rodzinach małżeństw z
              czworgiem i więcej dziećmi na utrzymaniu,
              ok. 22% osób -w rodzinach małżeństw z trojgiem dzieci na utrzymaniu."

              Zazdroszę Ci Bambii dobrego samopoczucia.
              Idź i powiedz tym ludzim że mogą sobie
              odpisać prawie 1200 zł od podatku!
              • klemens.klemens Re: Ulga prorodzinna 16.09.07, 14:20
                Idea tej ulgi polega na tym, że ma być odpisywana od wyliczonego
                podatku. Osoby o najniższych dochodach nie będą mogły skorzystać, bo
                ich podatek może okazać się często za mały dla skonsumowania ulgi.
                A chyba miało byc odwrotnie, pomoc dla tych najsłabszych.

                Zastanawiam się, dlaczego praktycznie we wszystkich graniczących z
                nami krajami wprowadza się podatek liniowy (poza Niemcami) tylko nie
                u nas. Może to jest jednak sposób na podniesienie zarobków bez
                obciążania pracodawców i poprawe bytu rodzin z dziećmi?
                • bambii Re: Ulga prorodzinna 17.09.07, 18:58
                  > A chyba miało byc odwrotnie, pomoc dla tych najsłabszych.

                  obniżenie podatków działa tak samo , tule że jest to obniżenie "celowe" podatku
                • bambii Re: Ulga prorodzinna 17.09.07, 19:00
                  za szybko wysłalem , uzupełniam :

                  piszesz :
                  > A chyba miało byc odwrotnie, pomoc dla tych najsłabszych.

                  a za chwilę :

                  > Zastanawiam się, dlaczego praktycznie we wszystkich graniczących z
                  > nami krajami wprowadza się podatek liniowy

                  no ale na liniowym najmniej skorzystają najsłabsi ... a czytając n_l'a " czy
                  wiesz co by sie stało gdyby 7mld zł wylądowało na rynku" ? :)
              • bambii Re: Ulga prorodzinna 17.09.07, 18:57
                > tylko to?????

                po tym fakcie powstał "New Deal" widać był to jeden z głównych powodów, choć na
                pewno nie jedyny.

                > A nie lepiej opodatkować tych to osiągają dochody?
                > Wszystkich...

                w interesie Państwa jest wspieranie pewnych obszarów (vide normy ochrony
                środowiska) , w tym przypadku jest to obniżanie podatków w sposób ukierunkowany
                , już dawno o tym pisałem.

                > A Szanownemu Koledze brakuje argumentów że ucieka się
                > do takich ataków personalnych?

                przytoczone argumenty przedstawiają wizję TU i TERAZ ( to właśnie ten czubek ;)
                ) jak napisałem wczesniej, w ten sposób dalej wykorzystywanoby azbest, nie
                budowano oczyszczalni itp. itd. A ta ulga jest właśnie ukierunkowana w sposób
                przyszłościowy.

                > Hmmm... czyżbyś stosował się do "nauk" JG?

                to że nie widziałeś morza nie oznacza że go nie ma. Warto czasem poczytać o
                wpływie demografii na rozwój. A co do "nauk" to są moje wnioski i TYLKO moje a
                przytoczony tutaj jest nie namiejscu. To że wierzysz w cos innego nie oznacza że
                wszyscy inaczej myślący kłamią. Niż demograficzny który ma miejsce w krajach
                Europy Zachodniej spowodował spowolnienie gospodarki (tak tak i nie trzeba być
                "wybitnym ekonomistą). To dlatego tak zapraszają młodych ludzi do pracy z
                Polski. To samo czeka nas tylko to my będziemy zapraszać Chińczyków , Hindusów ,
                Azerów itd.


                > ale nie jestem, tak jak Ty, wybitnym ekonomistą.

                to to pojechałeś po bandzie :) ten kawałek mogłeś sobie darować. Ale wracając do
                meritum czysta logika wskazuje że to jest dobry ruch w dobrym kierunku w
                przeciwieństwie do "becikowego" który jest typowym rozdawnictwem. Stymulowanie
                czy wspieranie rodzin wielodzietnych jest dobrym ruchem , ulga zmusza do
                wykazywania dochodu (bo od czegoś trzeba to odpisać). Jest to celowe obniżenie
                podatków (wydawało mi sie ze jesteś za obniżeniem podatku), a tym celem jest
                pobudzenie wyżu demograficznego. Ulgi celowe są naturalne, popatrz jak traktuje
                sie inwestycje pro-ekologiczne na zachodzie Europy. To jest właśnie stymulacja
                pewnych obszarów. Jest to moim zdaniem najskuteczniejszy sposób (ulgi oby nie za
                dużo)


                > A jeśli posiada się dochoód 700 zł na RODZINĘ????

                wiesz co jesteś trochę schizofrenikiem , z jednej strony piszesz (patrz na swój
                post na początku) za obniżaniem podatków a tutaj taki wpis, oczekiwałem czegoś
                innego.
                To jest to o czym pisałem , na obniżeniu podatków taka rodzina zyska NAJMNIEJ ,
                i z tonu wypowiedzi mam rozumieć że to jest strasznie niesprawidliwe tak ? bo
                rodzina zarabiająca 3000 zł będzie miała więcej ? ... hmmmm ... masz rację
                wszystkim trzeba by po równo ... echhh..

                > Pokaż mi gdzie tak napisałem a wtedy przeproszę.
                > Albo za błąd w tekście, albo za zbyt duży skrót... ;-)
                > bo wcale takiej tezy nie chciałem postawić

                no to jakoś tak Ci wyszło :

                >A może by jednak pomyśleć nad zapewnieniem
                >możliwości pracy za odpowiednio wysokie wynagrodzenie?

                > Jeśli się nie mylę to ta ulga spowoduje
                > że na rynku pojawi się 7 mld złotych bez

                n_l przepraszam za to co napiszę ale absolutnie brak logiki w tym co piszesz ,
                odpowiedz sobie na to czy ten dysonans w którym jesteś nie powoduje pewnych
                niekonsekwencji odpowiedz sobie na pytanie : a co spowodowałoby obniżenie podatków ?

                > Wprawdzie sposób rozdawania tych pieniędzy jest inny
                > ale skutek taki sam.

                j.w.

                > Skomentuję to kolejnym Twoim zdaniem:
                > "jakieś ciągotki socjalistyczne masz jak widzę"

                nie dostrzegasz pewnych różnic :))))

                > I dlatego im pomoc państwa nie jest potrzebna

                więc wyciągając Twoje tezę z pierwszego postu dot. obniżenia podatków : podatków
                nie należy obniżać ? ;) no bo bogaty i tam ma dużo a ci co maja mało niewiele
                zyskają ;P

                > Granice ubóstwa 2005 rok:

                nasuwa mi sie "socjalistyczny" wniosek (oczywiście to Po Twojej argumentacji
                mnie tak naszło) : PODWYŻMY PODATKI BOGATYM !!

                > Zazdroszę Ci Bambii dobrego samopoczucia.
                > Idź i powiedz tym ludzim że mogą sobie
                > odpisać prawie 1200 zł od podatku!

                to nie jest dobre samopoczucie , ale widzę że TY chętnie byś te pieniądze im
                rozdał. A jak obniżymy podatki to tez będziesz narzekał że rodzina zarabiająca
                700 dostanie .......30 zł więc nie obniżajmy.
                Gratuluje n_l żelaznej logiki , idź do nich i powiedz że obniżenie podatków nic
                im nie da i powinni dostać "becikowe"
                • no_login Re: Ulga prorodzinna 18.09.07, 20:38
                  > po tym fakcie... <cut>
                  Cut i EOT, to nie jest wątek o amerykańskim kryzysie ;-)


                  > w interesie Państwa jest wspieranie pewnych obszarów
                  wybacz, chyba trochę gmatwasz proste sprawy
                  ale skoro się upierasz: dlaczego pewne grupy zawodowe
                  muszą mieć kasy fiskalne a inne nie?

                  > przytoczone argumenty przedstawiają wizję TU i TERAZ
                  Twoje tak, masz zamiar przeznaczać pieniądze
                  na konsumpcję a nie dbać o miejsca pracy

                  > A ta ulga jest właśnie ukierunkowana w sposób
                  > przyszłościowy.
                  Tylko ze niestety nie jest to zbyt odległa przyszłość.
                  Osoba złośliwa napisałaby ze jest to przyszłość
                  ograniczona do 9 miesięcy ;-)
                  Masz zamiar namawiać ludzi do płodzenia dzieci
                  zamiast zadbać o to żeby tworzyć warunki
                  zapewniające bezpieczeństwo socjalne rodzinom.
                  I wbrew temu co zapewne sobie wyobrażasz,
                  nie myślę o rozdawaniu wszystkim pieniędzy
                  bez pokrycia.

                  > nie budowano oczyszczalni itp. itd.
                  i co z tego ze azbestu nie ma jak są
                  elektrownie wiatrowe?
                  Już dawno pisałem o ich szkodliwości.

                  > Warto czasem poczytać o
                  > wpływie demografii na rozwój
                  warto poczytać i o innych rzeczach.
                  Być może wtedy nie upierałbyś się
                  (wracam do naszej wcześniejszej dysputy)
                  że tylko wzrost liczby ludności może uratować
                  system emerytalny. Osobiście wolę sytuację
                  kiedy każdy sam pracuje na swoją emeryturę.

                  To że wierzysz w cos innego nie oznacza że
                  > wszyscy inaczej myślący kłamią
                  Kłamstwo jest wynikiem celowego działania.
                  W innej sytuacji można głosić błędne poglądy.
                  Również Ty.

                  > A co do "nauk" to są moje wnioski i TYLKO moje
                  No cóż, przepraszam za tą insynuację, trochę
                  mnie poniosło. Niestety, tak reaguję na pseudoargument:
                  "już wiele razy o tym mówiłem".

                  > Niż demograficzny który ma miejsce w krajach
                  > Europy Zachodniej spowodował spowolnienie gospodarki
                  No i zobacz, są pewne rzeczy w których
                  jesteśmy zgodni. Różnimy się co sposobu osiągania
                  pewnych pożądanych zjawisk.

                  cdn...
                  • bambii Re: Ulga prorodzinna 19.09.07, 09:35
                    > wybacz, chyba trochę gmatwasz proste sprawy
                    > ale skoro się upierasz: dlaczego pewne grupy zawodowe
                    > muszą mieć kasy fiskalne a inne nie?

                    ale rozmawiamy o uldze a de facto obniżce podatków a nie o kasach fiskalnych .
                    Nie wszystkie obszary Państwa są prawidłowo wspierane i z tym nie dyskutuje, ale
                    w tym przypadku chciałbym przyklasknąć bo to IMHO dobre posuniecie.

                    > Twoje tak, masz zamiar przeznaczać pieniądze
                    > na konsumpcję a nie dbać o miejsca pracy

                    oj i tu się mylisz, to ma wspierać politykę prorodzinną więc długowafalowo , tak
                    więc nie tu i teraz. Co do miejsc pracy to patrząc na TERAZ to te pieniądze
                    trafia na rynek na zakup w większości ksiązek czy innych rzeczy dla dzieci,
                    rodziny zarabiające 2400 zł (bo tyle trzeba zarabiać aby w pełni skorzystać z
                    tej ulgi) nie wydaja na konsumpcję wbrew temu co sugerujesz.

                    > Tylko ze niestety nie jest to zbyt odległa przyszłość.
                    > Osoba złośliwa napisałaby ze jest to przyszłość
                    > ograniczona do 9 miesięcy ;-)

                    nie zrozumiałeś, to twierdzenie jest prawdziwe stosunku do becikowego , ale nie
                    w stosunku do ulgi.

                    > zamiast zadbać o to żeby tworzyć warunki
                    > zapewniające bezpieczeństwo socjalne rodzinom.

                    a Ty się oburzałeś jak przytoczyłem Twój "socjalizm" :)))))

                    > i co z tego ze azbestu nie ma jak są
                    > elektrownie wiatrowe?

                    tak ale meritum tej wypowiedzi to to że właśnie polityka Państwa do tego
                    doprowdziła. Jeśli nie będzie ustaw w tym kierunku to nikomu nie będzie się
                    chciało będzie wolał produkować taniej i szkodliwiej (vide ustawa o kredycie
                    konsumenckim czy temu podobne).

                    > Osobiście wolę sytuację
                    > kiedy każdy sam pracuje na swoją emeryturę.

                    ale jeszcze raz tu chodzi o coś więcej niż tylko praca na swoją emeryturę. Po
                    pierwsze nie jesteś z dnia na dzień zmienić systemu emerytalnego a po drugie
                    będąc na emeryturze nie będzie np. komu Ciebie leczyć.

                    > W innej sytuacji można głosić błędne poglądy.
                    > Również Ty.

                    Ale w sprawie poglądów zgodziliśmy się (jak mi sie wydawało) że obniżenie
                    podatków jest ok ? więc wydaje się iż ta ulga która obniża podatki powinna być w
                    zgodzie z Twoimi poglądami.

                    >. Niestety, tak reaguję na pseudoargument:
                    > "już wiele razy o tym mówiłem".

                    bo tak jest, nie chce zanudzać powtórzeniami swoich tekstów, a jest to sygnał
                    dla tych co chcą poszukać w archiwum :)

                    > cdn...

                    computing.....
                    • no_login Re: Ulga prorodzinna 19.09.07, 23:24
                      > ale rozmawiamy o uldze a de facto obniżce podatków a nie o kasach > fiskalnych
                      Rozmawiamy juz o tak wielu sprawach...
                      > Nie wszystkie obszary Państwa są prawidłowo wspierane
                      Właśnie temu miał słuzyć przykład kas fiskalnych.
                      Prywatny transport osobowy nie jest wspierany
                      > a prywatna słuzba zdrowia- tak.
                      Wspierać można niedochodowe (lub podlegające fluktuacjom)
                      dziedziny niezbędne do prawidłowego funkcjonowania
                      społeczeństwa. Np. rolnicywo :-)
                      Prywadne słuzba zdrowia zawsze będzie dochodowa.
                      (P.S. Zajrzyj do Konstytucji, art.32 pkt 2.)

                      > w tym przypadku chciałbym przyklasknąć bo to IMHO dobre posuniecie.
                      sprecyzuj, przeklaskujesz temu ze działalność
                      gospodarcza nie jest jednolicie opodatkowana?

                      > to ma wspierać politykę prorodzinną więc długowafalowo
                      Najlepszym długofalowym wsparciem polityki prorodzinnej
                      jest zapewnienie umożliwienie podjecia dobrze
                      opłacanej pracy wszystkim którzy tego chcą
                      Myslę że równie duże znaczenie miało by doprowadzenie
                      do sytuacji kiedy ma metr kwadratowy mieszkania
                      nie trzeba będzie pracować kilka miesięcy.

                      > Co do miejsc pracy to patrząc na TERAZ to te pieniądze
                      > trafia na rynek na zakup w większości ksiązek czy innych rzeczy dla > dzieci
                      Poligrafia motorem gospodarki... no, no, ciekawa koncepcja :-)
                      Nie twierdzę że nierealna, ale... :-)

                      > a Ty się oburzałeś jak przytoczyłem Twój "socjalizm"
                      Mam wrażenie że nawet jakbym pewnych rzeczy nie opisywał
                      skrótowo to i tak udawałbyś że nie rozumiesz

                      > tak ale meritum tej wypowiedzi to to że właśnie polityka Państwa do > tego
                      > doprowdziła.
                      Nie zrozumiałeś. To polityka państwa wymusza
                      te szkodliwe rozwiązania.
                      Polityka państwa drenujacego nasze kieszenie
                      doprowadziła do tego że litr benzyny u nas
                      kosztował dwa razy więcej niż w innym kraju,
                      galon tej cieczy

                      > ale jeszcze raz tu chodzi o coś więcej niż tylko praca na swoją > emeryturę
                      Tu chodziło o coś innego niż emerytura.
                      Emyrutury pojawiły się tak samo jak wiele
                      innych wtrąceń w tym wątku

                      > pierwsze nie jesteś z dnia na dzień zmienić systemu emerytalnego
                      A gdzie mówiłem żeby to zmienić z dnia na dzień?
                      Link poproszę.

                      > będąc na emeryturze nie będzie np. komu Ciebie leczyć.
                      Będzie. Wszystkich uczelni medycznych nie podliczyłem.
                      Nie chce mi się. Ale myślę że z tych conajmniej 41 000
                      aktualnie studiujacych, nie wszyscy wyjadą z Polski
                      na skutek bzdurnej polityki państwa.

                      > więc wydaje się iż ta ulga która obniża podatki powinna być
                      Nie, po pierwsze ulga nie obniża podatku,
                      umożliwia tylko jego częściowy zwrot.
                      Po drugie- obniżka podatku powinna dotyczyć
                      wszystkich a nie wybranych grup ludności
                      (w tym przypadku dzieciatych)
                      A po trzecie jeśli to ma być pomoc
                      to albo najbardziej potrzebującym,
                      albo wszystkim po równo.
                      Tak, wiem że to socjalistyczne ale cóż to za pomoc
                      jeśli najwięcej trafia do najmniej potrzebujących?
                      • bambii Re: Ulga prorodzinna 20.09.07, 08:15
                        > Rozmawiamy juz o tak wielu sprawach...

                        a jaką masz wędkę ? ;)

                        > Właśnie temu miał słuzyć przykład kas fiskalnych.

                        no tak tylko jak to się ma to oceny ulgi prorodzinnej ?

                        > Wspierać można niedochodowe (lub podlegające fluktuacjom)
                        > dziedziny niezbędne do prawidłowego funkcjonowania
                        > społeczeństwa. Np. rolnicywo :-)

                        różnica polega na tym że ew. braki można zimportować a małych Polaków trochę
                        trudno zaimportować.

                        > sprecyzuj, przeklaskujesz temu ze działalność
                        > gospodarcza nie jest jednolicie opodatkowana?

                        nie (cały czas rozmawiamy o uldze) temu że wprowadzono ulgę czyli obniżenie
                        podatków dla osób posiadających dzieci. A jak słyszę argument przeciwników że
                        "mogli bachorów nie robić" to mi się słabo robi i żałuje że takiego delikwenta
                        ktoś jednak "zmajstrował".

                        > Najlepszym długofalowym wsparciem polityki prorodzinnej
                        > jest zapewnienie umożliwienie podjecia dobrze
                        > opłacanej pracy

                        ale cały czas tłumaczę Tobie że to NIE Państwo tworzy miejsca pracy.

                        > Myslę że równie duże znaczenie miało by doprowadzenie
                        > do sytuacji kiedy ma metr kwadratowy mieszkania
                        > nie trzeba będzie pracować kilka miesięcy.

                        tego również nie jesteś w stanie regulować urzędowo.... prawda ze nie myślisz o
                        takich regulacjach ?

                        > Poligrafia motorem gospodarki...
                        napisałem "CZY INNYCH RZECZY DLA DZIECI" czytasz co chcesz przeczytać. Czy
                        sądzisz że statystyczna rodzina zarabiająca 2400 zł wyda dochód z ulgi na np.
                        nowy samochód ?

                        > Mam wrażenie że nawet jakbym pewnych rzeczy nie opisywał
                        > skrótowo to i tak udawałbyś że nie rozumiesz

                        chciałem to samo napisać :))))

                        > To polityka państwa wymusza
                        > te szkodliwe rozwiązania.

                        nie piszę że działania Państwa są zawsze słuszne (vide "becikowe" pozostając w
                        kręgu prorodzinnych działań). Becikowe jest najgorszym rozwiązaniem jakie można
                        zrobić to jest prawdziwe rozdawnictwo.
                        Ale w tym KONKRETNYM przypadku jestem zdecydowanie ZA.


                        > Polityka państwa drenujacego nasze kieszenie
                        > doprowadziła

                        no ale to już jest temat na inny watek, tzw. "tanie państwo"

                        > Emyrutury pojawiły się tak samo jak wiele
                        > innych wtrąceń w tym wątku

                        sam napisałeś że każdy powinien sam pracować na emerytury , i masz rację ale
                        pewnych rzeczy nie jesteśmy zmienić, możemy narzekać na system emerytalny ale
                        nikt nie jest w stanie nagle zburzyć i zbudować od nowa cały system emerytalny.

                        > A gdzie mówiłem żeby to zmienić z dnia na dzień?
                        nie napisałeś , ja to napisałem w kontekście Twoje tezy że każdy powinien sam
                        pracować na swoją emeryturę. Ok , przyjmijmy założenie że tak zrobimy ,
                        zaproponuj proszę co z tymi którzy nie moga tego zrobić ? W związku z tym proszę
                        nie feruj takich kategorycznych opinii w oderwaniu od rzeczywistości. Zgadzam
                        się że tak by było najlepiej ale funkcjonujemy w takiej a nie innej rzeczywistości.

                        > Będzie. Wszystkich uczelni medycznych nie podliczyłem.

                        obawiam się że jednak nie z prostej przyczyny nie tylko wyjazdu młodych Polaków
                        ale bezsensownej polityki prorodzinnej, Polki rodzą coraz mniej dzieci a wyż
                        demograficzny się starzeje. Żebyś się nie był zaskoczony że przy takiej liczbie
                        emerytów i tak małej liczbie pracujących ludzi zabraknie jednak
                        lekarza,pielęgniarki, urzędnika etc. aby Tobie pomóc. Różnimy się perspektywą
                        ja myślę perspektywą 30-50 lat , Ty 2.

                        > Nie, po pierwsze ulga nie obniża podatku,
                        > umożliwia tylko jego częściowy zwrot.

                        n_l litości, każdy zwrot obniża podatki które odprowadzasz a w tym przypadku i
                        tak go NIE ZAPŁACISZ, więc trudno tu mówić o zwrocie. Obniżasz wymiar podatku
                        czyli płacisz niższe podatki.

                        > Po drugie- obniżka podatku powinna dotyczyć
                        > wszystkich a nie wybranych grup ludności

                        :))) no jednak pies ogrodnika :))) obniżono podatki w tym obszarze który należy
                        wspomagać. A chodzi o rodzinę. Taki singielek ( z całym szacunkiem) z większym
                        prawdopodobieństwem wyda na tzw. konsumpcję a rodziny na poprawieni statusu
                        swoich dzieci. Przez co kolejne pokolenie będzie lepiej przysposobione do życia
                        w nowoczesnym świecie. Czy chcemy "produkować" hydraulików czy może jednak
                        Billów Gatesów ? Ja jestem za tym drugim.

                        > A po trzecie jeśli to ma być pomoc
                        > to albo najbardziej potrzebującym,
                        > albo wszystkim po równo.


                        n_l przeczytaj to 4 razy i napisz że to nie jest socjał !

                        > Tak, wiem że to socjalistyczne ale cóż to za pomoc
                        > jeśli najwięcej trafia do najmniej potrzebujących?

                        nie rozróżniasz że to jest obniżenie podatków a nie zapomoga. Od tego jest np.
                        MOPS. Zdecyduj się w końcu czy jesteś za obniżeniem podatków czy nie. Mam
                        wrażenie ze masz żal ze to Ciebie nie dotyczy czy jak ?
                        Napiszę jeszcze raz : obniżenie podatków również nie jest sprawiedliwe (w tym
                        stawka liniowa) ale czy to jest powód dla którego nie należy wprowadzać takich
                        zmian ?
                        • krzycho1252 Re: Ulga prorodzinna 20.09.07, 09:35
                          > nie rozróżniasz że to jest obniżenie podatków a nie zapomoga.
                          > Zdecyduj się w końcu czy jesteś za obniżeniem podatków czy nie. Mam
                          > wrażenie ze masz żal ze to Ciebie nie dotyczy czy jak ?
                          > Napiszę jeszcze raz : obniżenie podatków również nie jest
                          sprawiedliwe (w tym
                          > stawka liniowa) ale czy to jest powód dla którego nie należy
                          wprowadzać takich
                          > zmian ?

                          Nie śmiem się wtrącić w błyskotliwą dyskusję o uldze podadatkowej,
                          bo nie wiem jak to będzie wyglądało. Został jeszcze podpis
                          prezydenta.

                          > > stawka liniowa)

                          A stawka liniowa nie wszystkim się podoba nie tylko u nas.
                          gospodarka.gazeta.pl/gospodarka/1,33211,4503767.html
                          Przepraszam, że przerwałem i trochę nie na temat.
                          • krzycho1252 Re: Ulga prorodzinna i miejszy VAT w budownictwie 20.09.07, 09:47
                            Dla budujących domy i kupujących mieszkania też ulga
                            "Sejm ostatecznie rozstrzygnął trwający od miesięcy spór o zakres
                            tzw. definicji budownictwa społecznego, która ma zapobiec podwyżce
                            VAT na nowe mieszkania i domy z 7 do 22 proc."
                            opozycja jak pies ogrodnika nie poparła:
                            "Posłom PiS nie udało się wczoraj przeforsować tzw. specustawy
                            ministra budownictwa Mirosława Barszcza, która miałaby ułatwić życie
                            inwestorom budowlanym. Podobnie jak przed dwoma tygodniami, plan
                            storpedowała opozycja (SLD, PO, LPR i Samoobrona)
                            gospodarka.gazeta.pl/gospodarka/1,33181,4503763.html


                          • bambii Re: Ulga prorodzinna 20.09.07, 12:22
                            > A stawka liniowa nie wszystkim się podoba nie tylko u nas.

                            NIe podoba sie ale inni wprowadzają i nie narzekają.W 1994 roku Estonia została
                            pierwszym krajem w Europie, który wprowadził podatek liniowy. Obowiązuje tam
                            jednolity podatek dochodowy PIT o stawce 26%, nie ma CIT-u. Dzięki uproszczeniu
                            systemu podatkowego Estonia zaczęła intensywnie rozwijać się gospodarczo.
                            Wkrótce za przykładem Estonii podążyły Litwa (1994 - stawka podatku liniowego
                            33%) i Łotwa (1995 - stawka podatku liniowego 25%). W 2004 roku Słowacja
                            wprowadziła jednolity podatek dla przychodów osób fizycznych i podmiotów
                            prawnych w wysokości 19%, rozszerzając tę stawkę na podatek VAT. Podatek liniowy
                            wprowadzono również w Rosji (2001 rok - stawka 13%), w Serbii (2003 rok - stawka
                            14%), na Ukrainie (2004 rok - 13%), w Gruzji (2005 rok - 12%) i w Rumunii (2005
                            rok - 16%).
                        • no_login Re: Ulga prorodzinna 20.09.07, 10:15
                          O w mordkę, ale pozakręcalismy już naszą dyskusję :-)

                          > a jaką masz wędkę ? ;)
                          nie wędkuję, ale doradź czy lepiej kupić
                          starego Canona czy Olympusa?
                          Oczywiście mówię o analogach.
                          Do Nikonów ma dziwną, niczym nie wytłumaczalną awersję.

                          > no tak tylko jak to się ma to oceny ulgi prorodzinnej ?
                          A to trzeba zajrzeć do wcześniejszych wpisów.
                          Ale możesz to zinterpretować jako kolejny, po uldze,
                          przykład gdzie państwo ułatwia życie tym
                          co tego wcale tego nie potrzebują.

                          > różnica polega na tym że ew. braki można zimportować
                          no tak, tyle tylko ze wydasz kasę nie tylko na import
                          ale również na zasiłki dla tych co nie osiagnęli dochodu.
                          Nie dotując odpowiednio rolnictwa spowodujesz przy okazji
                          ze będą się pojawiały różne np. świńskie- "górki" i dołki"

                          > nie (cały czas rozmawiamy o uldze)
                          nie tylko :-) nie tylko :-)

                          > wprowadzono ulgę czyli obniżenie
                          > podatków dla osób posiadających dzieci
                          Skoro wymagasz ode mnie precyzji to sam
                          również bądź precyzyjny :-)
                          Ulga nie jest zmiejszeniem podatków,
                          ich wielkość, procentowa, nie zmienia się.
                          Ulga spowoduje tylko ze zmniejszy się kwota
                          zapłaconego podatku, wyliczony podatek
                          pozostanie bez zmian.


                          > ale cały czas tłumaczę Tobie że to NIE Państwo tworzy miejsca > pracy.
                          No to źle tłumaczysz, pewne sektory są pod całkowitą
                          kontrolą państwa i tam tworzy takie miejsca.
                          Choćby administracja państwowa :-)
                          Ale uprzedzając Twoje zarzuty- ten sposób walki
                          z bezrobociem nie podoba mi się :-)
                          Ale może, poprzez np. budowę autostrad,
                          przyczyniać się do ich pwostawania.
                          Przy okazji, przemysł samochodowy
                          był kiedyś w USA lokomotywą która
                          pociagnęła ich gospodarkę.

                          > tego również nie jesteś w stanie regulować urzędowo....
                          a nie próbowała? a jak nazwiesz próbę ograniczenia
                          dostępności do kredytów deminowanych w obcych walutach?
                          Częściowo to wieksza dostepność do w miarę tanich,
                          kredytów mieszkaniowych, wywindowała ceny mieszkań.
                          Zaznaczam- napisałem częściowo, są i inne przyczyny.

                          > czytasz co chcesz przeczytać
                          Ty też :-)

                          > chciałem to samo napisać :))))
                          zaczynamy agadzać się ze sobą :-)
                          mam nadzieję że to światełko w tunelu to nie pociąg

                          > no ale to już jest temat na inny watek, tzw. "tanie państwo"
                          Tanim państwem nazwałbym coś innego,
                          konkretniej ograniczanie wydatków na administrację.
                          Ale nie bedę się upierał, możemy
                          to pojęcie poszerszyć.

                          > nikt nie jest w stanie nagle zburzyć i zbudować od nowa cały system emerytalny.
                          Nigdy nie mówiłem że należy najpierw burzyć.
                          Ale nie należy, poprzez likwidację zasady dziedziczenia
                          emerytur z drugiego filaru, wracać powoli do starego systemu.
                          Tak przy okazji, zastanawiam się czy pozbawienie
                          mnie (a sciślej mówiąc moje dzieci) dziedziczenia,
                          nie narusza moich praw. Jeśli jakakolwiek część
                          składki odprowadzana do II filaru pochodzi z części
                          moich wynagrodzeń to mamy takie złamanie Konstytucji...

                          > Becikowe jest najgorszym rozwiązaniem jakie można
                          > zrobić to jest prawdziwe rozdawnictwo.
                          Nie narzekaj, myslę że można było stworzyć
                          coś jeszcze gorszego :-)

                          > Ale w tym KONKRETNYM przypadku jestem zdecydowanie ZA.
                          W tym KONKRETNYM przypadku jestem PRZECIW

                          > tego również nie jesteś w stanie regulować urzędowo....
                          Ale może ułatwić życie firmowmom budowlanym
                          poprzez ograniczenie biurokracji, uproszczenie
                          przepisów podatkowych ( ale chyba nigdy nie dożyjemy
                          czasów kiedy Urzędy Skarbowe, pozbawione zostaną
                          prawa do dowolnej, innej niż sąsiedni urząd, interpretacji)
                          Można ułatwić pozyskiwanie ternów pod inwestycje...
                          Chyba dobrze wiesz o czym mówię, tylko domagając
                          się od mnie bardziej szczegółowych wyjaśnień
                          próbujesz "rozmydlić" podstawowy temat wątku
                          i przy okazji sprowokować do popełnienia błędu :-)

                          > przy takiej liczbie
                          > emerytów i tak małej liczbie pracujących ludzi zabraknie jednak
                          > lekarza,pielęgniarki, urzędnika etc
                          Brak urzędników martwi mnie najmniej.
                          Ale obecne braki personelu w słuzbie zdrowia
                          chyba nie są spowodowane zbyt małą dzietnością kobiet?
                          Myślałem że wszyscy emigrują z innych powodów.
                          • bambii Re: Ulga prorodzinna sofcikowy offtopic 20.09.07, 12:40
                            > starego Canona czy Olympusa?

                            ja właśnie zanabyłem Canona :) ale to chyba z sentymentu

                            > Oczywiście mówię o analogach.

                            aaa to ja jednak w nową technologię poszedłem, a jak chcesz starego bo chyba mam
                            EOS500 w dobrej cenie mogę odsprzedać (nie używany od kilku lat :) )

                            > przykład gdzie państwo ułatwia życie tym
                            > co tego wcale tego nie potrzebują.

                            no i wracamy , czy uważasz że obniżenie podatków nie jest potrzebne ?

                            > ale również na zasiłki dla tych co nie osiagnęli dochodu.

                            ja jestem daleki od rozdawnictwa naszych pieniędzy, jak wspierać to aktywnie
                            własnie obnizając podatki dla wybranej licznej grupy realizując cel wspomagania
                            rodziny i wychowania dzieci.

                            > Nie dotując odpowiednio rolnictwa

                            a to znowu nie dyskutuje, interesuje mnie zasadność ulgi prorodzinnej która jest
                            słuszna. Dodam tylko że PiS był przeciwny tej uldze :)

                            > nie tylko :-) nie tylko :-)
                            no o aparatach ostatnio :)

                            > wyliczony podatek
                            > pozostanie bez zmian.

                            :)))) no właśnie nie podatek to kwota którą musisz odporwadzić po wszystkich
                            operacjach a nie po częsciowych. W efekcie płacisz mniejszy podatek jak byś tego
                            nie nazwał bo łączysz go z wymiarem podatku , nie możesz w rozliczeniu rozliczyć
                            "kawałka" podatku.

                            > Choćby administracja państwowa :-)
                            > Ale uprzedzając Twoje zarzuty

                            mam nadzieję, bo w świetle Twoich zarzutów o wydawanie kasy i brak produkcji to
                            strzeliłbyś sobie "samobója" :) bo urzędnik nie przyczynia sie bezpośrednio do PKB

                            > a jak nazwiesz próbę ograniczenia
                            > dostępności do kredytów deminowanych w obcych walutach?

                            a to jest słuszne (wbrew pozorom) mało osób zdaje sobie sprawę z ryzyka
                            kursowego a przy tak duzych kredytach zmiany są niebagatelne , zresztą spójrz co
                            się stało w USA (i dotarło do nas) własnie w związku z kredytami hipotecznymi

                            > mam nadzieję że to światełko w tunelu to nie pociąg

                            jasny gwint ! tylko te poręcze jakoś nisko ;)))

                            > konkretniej ograniczanie wydatków na administrację.

                            już wyżej zaproponowałeś rozwiązania zatrudniania przez państwo, na szczęście
                            się wycofałeś z tego :)

                            > Ale nie należy, poprzez likwidację zasady dziedziczenia
                            > emerytur z drugiego filaru, wracać powoli do starego systemu.

                            tu się zgadzamy ale nie ma to wiele wspólnego z ulga prorodzinna. Jesli dobrze
                            kojarze to takie zmiany wprowadzane są przez PiS .

                            > Nie narzekaj, myslę że można było stworzyć
                            > coś jeszcze gorszego :-)

                            loterie becikową ? ;)))))

                            > > Ale w tym KONKRETNYM przypadku jestem zdecydowanie ZA.
                            > W tym KONKRETNYM przypadku jestem PRZECIW

                            i pewnie tak zostanie :)

                            > Chyba dobrze wiesz o czym mówię, tylko domagając
                            > się od mnie bardziej szczegółowych wyjaśnień
                            > próbujesz "rozmydlić" podstawowy temat wątku

                            nie nie , cały czas piszę o uldze prorodzinnej ( z małymi odstępstwami) która
                            jest de facto obniżeniem podatków. Polsce potrzebne jest obniżenie, powiązanie
                            tego ze wspomaganiem rodzin jest czymś co Polsce jest potrzebne .

                            > Ale obecne braki personelu w słuzbie zdrowia
                            > chyba nie są spowodowane zbyt małą dzietnością kobiet?
                            > Myślałem że wszyscy emigrują z innych powodów.

                            no właśnie to jest ta różnica perspektywy, dzisiaj tak , za 20-30 lat będą
                            leczyć chińscy hydraulicy ;)
                            • no_login Re: Ulga prorodzinna sofcikowy offtopic 21.09.07, 08:46
                              metoda "cytat- odpowiedź" przy dłuższych
                              wątkach i wpowiedziach zaczya być mocno
                              niewygodna i podatna na... hmmm... manipulacje :-)

                              Weźmy taki przykład, zacznijmy
                              od fragmentu mojego postu :-)
                              (oznaczmy ten fragment numerem 1)
                              > Myslę że równie duże znaczenie miało by doprowadzenie
                              > do sytuacji kiedy ma metr kwadratowy mieszkania
                              > nie trzeba będzie pracować kilka miesięcy.

                              i Twoja odpowiedź
                              > tego również nie jesteś w stanie regulować urzędowo.... prawda ze > nie
                              myślisz o takich regulacjach ?

                              nie zostawiłem bez odpowiedzi
                              > a nie próbowała? a jak nazwiesz próbę ograniczenia
                              > dostępności do kredytów deminowanych w obcych walutach?

                              w ostatnim poście piszesz:
                              > a to jest słuszne (wbrew pozorom) mało osób zdaje sobie sprawę > z ryzyka
                              > kursowego a przy tak duzych kredytach zmiany są niebagatelne , > zresztą
                              spójrz co
                              > się stało w USA (i dotarło do nas) własnie w związku z kredytami > hipotecznymi

                              I wszystko byłoby pięknie i cudownie gdybyś nie opuscił
                              w tym cytacie

                              mojego jednego zdania:
                              > Częściowo to wieksza dostepność do w miarę tanich,
                              > kredytów mieszkaniowych, wywindowała ceny mieszkań.
                              Do tego zdania nie odniosłeś się, gdyż musiałbyś
                              przyznać ze zdanie z fragmentu [1] jest prawdziwe.
                              Nie robisz tego, w zamian próbujesz stwarzać
                              wrażenie że to jest Twój argument :-)

                              Reszta za chwilę, w innym poście
                              • bambii Re: Ulga prorodzinna sofcikowy offtopic 22.09.07, 15:35
                                > > Częściowo to wieksza dostepność do w miarę tanich,
                                > > kredytów mieszkaniowych, wywindowała ceny mieszkań.
                                > Do tego zdania nie odniosłeś się,

                                już sie odnoszę :
                                myślę ze przyczyna tego jest trochę inna to nie dostępność kredytów wywindowała
                                ceny mieszkań ale wyż demograficzny (lata '80) który wszedł w dorosłe życie
                                przypomniał o sobie. Kredyty IMHO były zawsze dostępne , fakt konkurencja
                                zrobiła swoje obniżając ceny kredytów ale jak nie zarabiasz to nie dostaniesz
                                (ocena kredytobiorców jest dość surowa). Dalej przypominam o tym co się stało w
                                USA właśnie z kredytami mieszkaniowymi (to odpowiedź na drugie pytanie) moim
                                zdaniem regulacja PAŃSTWA jest w tym przypadku słuszna dotyczy to oczywiście
                                ograniczenia kredytów WALUTOWYCH w złotówka dalej możesz brać na dotychczasowych
                                zasadach.

                                > Nie robisz tego, w zamian próbujesz stwarzać
                                > wrażenie że to jest Twój argument :-)

                                no ja nie dziele dyskusji na Twój argument czy mój argument to że przytaczasz
                                argument nie oznacza że jest Twoja własnośćią :) i mogę się z nimi jak
                                najbardziej zgadzać ale nie zawsze to dowodzi poprawności logicznej Twojego toku
                                myślenia (czasem mylnie takie argumenty odbierasz jako potwierdzenie swojej tezy)
                • no_login cd 18.09.07, 23:00
                  Ty chcesz dawać... hmmmm... nazwijmy to łapówki :-)
                  ja wolałbym wzrost wynagrodzeń wynikający
                  ze zwiększonej wydajności pracy, większe wpływy
                  do budżetu wynikające nie z większej akcyzy czy składki
                  na ubezpieczenie zdrowotne (PiS planuje podniesienie
                  jej, do bodajże 13 %) a z większej liczby płacących
                  podatek dochodowy.
                  Tak na marginesie, czy zastanawiałeś się co będzie
                  bardziej stymulowało prokreację, nadzieja na odpis
                  od podatku który w każdej chwili możesz stracisz
                  razem z utratą pracy, czy pewność że nową pracę
                  znajdziesz w ciągu 2-3 miesięcy?

                  > to to pojechałeś po bandzie :) ten kawałek mogłeś sobie darować
                  sorry, to efekt zarzucania mi krótkowzroczności
                  i posądzania o sympatie do socjalizmu

                  > czysta logika wskazuje że to jest dobry ruch w dobrym kierunku w
                  > przeciwieństwie do "becikowego" który jest typowym rozdawnictwem.
                  Czysta logika mówi coś innego. O ile becikowe
                  daje wszystkim jednakowe szanse, to ulga na dzieci
                  stawia w korzystniejsze sytuacji osoby o wyższym
                  statusie materialnym które nawet bez niej nie
                  mają problemów z wychowaniem i wykształceniem
                  swoich dzieci.
                  Dlatego jest zła.
                  Tak samo jak becikowe.

                  > czy wspieranie rodzin wielodzietnych jest dobrym ruchem
                  A czy wspieranie finansowe to nie jest rozdawnictwo?

                  > ulga zmusza do
                  > wykazywania dochodu (bo od czegoś trzeba to odpisać)
                  I jak tu się z Tobą nie zgodzić?
                  Gdybyś jeszcze napisał zamiast
                  "wykazywania"- "osiągania", byłoby to całkowicie
                  zgodne z moimi poglądami.
                  A tak, niestety, wszystkich niepracujących
                  oskarżasz o pracę na czarno przeciw czemu
                  muszę zaprotestować.

                  > wydawało mi sie ze jesteś za obniżeniem podatku
                  Jestem za jednakowym podatkiem dla wszystkich.
                  Za prostym systemem bez ulg, bez odpisów,
                  bez możliwość naginania prawa i różnego
                  interpretowania przepisów.
                  Przy okazji zyskałaby służba zdrowia
                  bo proste wypełnienie rocznego
                  zeznania podatkowego, oszczędzi
                  stresu wielu ludziom :-)

                  > Ulgi celowe są naturalne, popatrz jak traktuje
                  > sie inwestycje pro-ekologiczne na zachodzie Europy
                  Bambii, abstrahując od faktu czy ulgi celowe
                  są naturalne czy nie, z ekologią to, używając
                  Twojego zwrotu :-) pojechałeś po bandzie.
                  Większość "ekologii" to "pic na wodę i fotomontaż".
                  O "czystych" elektrowniach wiatrowych popełniłem
                  już kiedyś dłuuuuuugi post. Mogę dołożyć inny przykład.
                  Ekologiczna, hybrydowa Toyota Prius.
                  Czy ktoś policzył ile węgla, ropy i gazu
                  trzeba wydobyć i spalić aby wyprodukować wszystkie
                  dodatkowe elementy samochodu. Czy przypadkiem
                  ilość paliwa zaoszczędzonego przez taką Toyotę
                  nie będzie równa ilości paliwa włożonego w to
                  całe dodatkowe oprzyrządowanie?
                  I jeszcze przy okazji- samochody o "czystym"
                  napędzie elektryczny. O tym że prąd wykorzystywany
                  do ładowania ich akumulatorów będzie pochodził
                  z brudnej ropy czy gazu jakoś nikt nie wspomina.
                  "Ekologia" to kolejny chwyt żeby sprzedać jak
                  najwięcej towaru.

                  > wiesz co jesteś trochę schizofrenikiem
                  Wycofuję poprzednie przeprosiny

                  > To jest to o czym pisałem , na obniżeniu podatków taka rodzina zyska NAJMNIEJ
                  > i z tonu wypowiedzi mam rozumieć że to jest strasznie niesprawidliwe
                  Nie wiem dlaczego ale wrzucasz do jednego wora dwie różne sprawy.
                  Obniżenie podatków i uproszczenie systemu
                  podatkowego to jedna sprawa.
                  Drugą sprawą jest zapewnienie bezpieczeństwa socjalnego
                  poprzez tworzenie miejsc pracy, itd itp...
                  przyniesie lepsze efekty niż przedwyborcze
                  rozdawnictwo.
                  A trzecią sprawą jest system opieki socjalnej
                  który umożliwi człowiekowi z niedowładem
                  wszystkich kończyn, otrzymującego 503 zł renty,
                  wykształcenie syna.
                  BTW- nie potrafię policzyć z jakiego odpisu
                  może on skorzystać, może mi podpowiesz?
                  (a przy okazji podasz odpowiedź na to
                  wcześniej postawione pytanie)
                  Bo zaręczam Ci że od dwóch lat żadnych dochodów
                  nie ukrywa- mając możliwość ruszania wyłącznie
                  głową i jedną ręką trudno to zrobić.

                  > rodzina zarabiająca 3000 zł będzie miała więcej ? ... hmmmm ... masz rację
                  > wszystkim trzeba by po równo ... echhh..
                  Wiesz nie zaglądam do cudzych kieszeni ale w tym przypadku...
                  Powiedz mi, naprawdę bez tego odpisu nie zapewnisz
                  przyszłości swoim dzieciom?
                  Z tego co wiem i na ile Cię znam,
                  Tobie (mnie zresztą też), taki odpis nie jest potrzebny.

                  > a co spowodowałoby obniżenie podatków ?
                  Może zwiększone wpływy do budżetu tak jak
                  to było w innych krajach?
                  Nie chce mi się szukać linków, ale jeśli dobrze
                  pamiętam, dwa lata temu byłeś zwolennikiem Platformy.
                  Platformy która proponowała jednolity, 15 procentowy
                  podatek liniowy

                  > j.w.
                  Bambii, mówiąc w dużym uproszczeniu i najkrócej.
                  Człowiek który wytwarza dwa razy więcej
                  produktów trafiających na ranek może otrzymywać
                  dwa razy większe wynagrodzenie. Jeśli nie wyprodukujesz
                  więcej towarów a dasz większe pensje to jedynym efektem
                  będzie wzrost cen.
                  Proste?
                  A Ty chcesz dać każdemu (dzieciatemu) ludkowi
                  po 1200 peelenów na głowę (dziecięcą)

                  > więc wyciągając Twoje tezę z pierwszego postu dot. obniżenia podatków : podatkó
                  > w
                  > nie należy obniżać ? ;) no bo bogaty i tam ma dużo a ci co maja mało niewiele
                  > zyskają ;P
                  Czy przyjmiesz z moich rąk złoty medal za mistrzostwo
                  w przysłowiowym odwracaniu kota ogonem?

                  > nasuwa mi sie "socjalistyczny" wniosek (oczywiście to Po Twojej argumentacji
                  > mnie tak naszło) : PODWYŻMY PODATKI BOGATYM !!
                  No cóż, jeśli takie wnioski wyciągasz...
                  Ale może jednak warto spojrzeć dalej niż na czubek
                  własnego nosa i dostrzec ludzi którym trzeba
                  pomóc w wydostaniu się z trudnej sytuacji?

                  > to nie jest dobre samopoczucie <cut>
                  Nie bardzo widzę możliwość dyskusji z osobą
                  której nic nie przekona że białe jest białe...
                  Więc na koniec kilka pytań retorycznych:
                  - nie poradzisz sobie bez tych 2400 zł,
                  naprawdę Tobie są one potrzebne?????
                  - jak zachęcisz pary które nie mają potomstwa
                  z jednego prozaicznego powodu, braku mieszkania?
                  (bo chyba nie za pomącą odpisu na dziecko
                  którego jeszcze nie mają)
                  - kto skorzysta z odpisów za dzieci z domów dziecka
                  i dzieci rolników?
                  - ile na tym skorzysta Twoja rodzina a ile
                  wymieniona w zacytowanych statystykach?

                  I pamiętaj że biedę, tak jak i dostatek dziedziczy się.
                  Ty, człowiek inteligenty, wykształcony, z głową
                  na karku i z niezłą pracą, co przekażesz swoim dzieciom?
                  A co przekaże człowiek niewykształcony?
                  Pamiętaj że albo jego, albo jego rodziców, państwo
                  socjalistyczne całe życie prowadziło za rękę
                  i wmawiało że zawód ślusarza (nic im nie ujmując),
                  meblościanka i raz na 5 talon z FWP to szczyt szczęścia?

                  BTW- w wielu krajach zawód ślusarza zapewnia
                  całkiem wygodne i w miarę dostatnie życie.
                  Daje również "ślusarskim" dzieciom możliwość
                  ukończenia studiów.
                  Dlaczego u nas tak nie może być?
                  • bambii Re: cd 19.09.07, 09:53
                    > a z większej liczby płacących
                    > podatek dochodowy.

                    ale zwróć uwagę na to że ktoś kto będzie chciał osiągnać ulgę będzie musiał
                    wykazać dochód a więc zmniejszy sie szara strefa.

                    > nadzieja na odpis
                    > od podatku który w każdej chwili możesz stracisz
                    > razem z utratą pracy, czy pewność że nową pracę
                    > znajdziesz w ciągu 2-3 miesięcy?

                    Mylisz pojęcia , odpis ten JUŻ będzie dotyczył wielu rodzin a nie tylko
                    stymulował prokreację. W ten sposób będzie szansa na wykształcenie wielu
                    zdolnych ludzi którzy będą w przyszłości zasiadać w parlamencie UE i innych
                    instytucjach światowych mając wpływ , dalej będąc Polakami, ale to odległa
                    wizja. Nie dając ulgi (jak sugerujesz) nic się nie zmieni, choć dla mnie to
                    dziwne Twoje stanowisko bo jesteś zwolennikiem obniżenia podatków a tutaj jesteś
                    przeciwny choć to de facto obniżenie podatków.

                    > i posądzania o sympatie do socjalizmu

                    w poprzednim wątku pisałeś o socjalu dalej chyba jednak masz takie ciągotki
                    ,albo zdementuj proszę poprzednią wypowiedź.

                    O ile becikowe
                    > daje wszystkim jednakowe szanse, to ulga na dzieci
                    > stawia w korzystniejsze sytuacji osoby o wyższym
                    > statusie materialnym które nawet bez niej nie
                    > mają problemów z wychowaniem i wykształceniem
                    > swoich dzieci.

                    oj oj zdeklaruj się w końcu jesteś za obniżeniem podatków czy nie ? bo obniżenie
                    podatków też nie jest sprawiedliwe , nawet podatek liniowy tez nie jest. Co
                    więcej czy uważasz że 2400 zł na rodzinę o wysoki status materialny ?

                    > A tak, niestety, wszystkich niepracujących
                    > oskarżasz o pracę na czarno przeciw czemu
                    > muszę zaprotestować.

                    nie wszystkich ale szara strefa nie jest mitem skądś się bierze. Dzisiaj
                    czytałem badania ze rzeczywiste bezrobocie w Polsce wynosi 6% więc skąd tylu
                    bezrobotnych zarejestrowanych ?

                    > Jestem za jednakowym podatkiem dla wszystkich.

                    chyba sie jednak zachowujesz jak pies ogrodnika :), co więcej pisząc jednakowy
                    podatek myślałeś o stawce chyba ?

                    > Większość "ekologii" to "pic na wodę i fotomontaż".

                    normy EURO4 itp tez pic na wode ? z kronikarskiego obowiązku warto obejrzeć film
                    : „An Inconvenient Truth” („Niewygodna prawda”), polecam.

                    > Drugą sprawą jest zapewnienie bezpieczeństwa socjalnego
                    > poprzez tworzenie miejsc pracy, itd itp...

                    ale zrozum ze gospodarka tak nie działa. To nie państwo tworzy miejsca pracy.

                    > Bo zaręczam Ci że od dwóch lat żadnych dochodów
                    > nie ukrywa- mając możliwość ruszania wyłącznie
                    > głową i jedną ręką trudno to zrobić.

                    ale czy poruszając taki dramatyczny przypadek człowieka chcesz napisać że ulga
                    prorodzinna jest be ?? zaiste pokrętna ta logika.

                    > Z tego co wiem i na ile Cię znam,
                    > Tobie (mnie zresztą też), taki odpis nie jest potrzebny.

                    mi nie , ale znam rodzinę (dwoje nauczycieli i 3 dzieci) dla których to by było
                    zbawienie, 200 zł miesięcznie to cos co może poprawić budżet i na pewno nie sa
                    oni (wbrew temu co piszesz) na wysokim statusie materialnym.

                    > > a co spowodowałoby obniżenie podatków ?
                    > Może zwiększone wpływy do budżetu tak jak
                    > to było w innych krajach?

                    a może 7mld zł na rynku ? musisz się wreszcie zdecydować bo nie można mieć
                    ciastko i je jednoczesnie zjeść ;)

                    > > j.w.


                    c.d.n (musze na razie lecieć :) )
                    • no_login Re: cd 20.09.07, 00:07
                      > a więc zmniejszy sie szara strefa
                      może policzymy?
                      Osoba osiagająca 2000 dochodu na czarno
                      jeśli bedzie chciała skorzystać z ulgi,
                      zarobi- razem z nią- (2 000 * .81 * 12) + 1 200 = 20 640
                      bez tej ulgi- 2 000 * 12 = 24 000
                      Opłaca się?

                      > Mylisz pojęcia
                      Jakie?

                      > odpis ten JUŻ będzie dotyczył wielu rodzin
                      No to teraz ja zarzucę Ci patrzenie tylko na
                      czubek własnego nosa :-)
                      Bo nie widzisz że NIE BĘDZIE dotyczył wielu rodzin.

                      > W ten sposób będzie szansa na wykształcenie wielu
                      Z tą szansą (tym bardziej na wykształcenie)
                      to bym tak nie przesadzał. Nie tworzysz miejsc pracy,
                      nie wzrasta liczba osób płacących podatki, wydajesz
                      pieniadze z budżetu na ulgę...
                      Z czego chcesz opłacić nauczycieli?
                      Nie wszyscy mają dzieci a nawet, czy te dodatkowe
                      100 zł będzie wystarczającą zachętą żeby
                      podnieść poziom nauczania?
                      Żartujesz chyba.

                      > zdolnych ludzi którzy będą w przyszłości zasiadać w parlamencie UE i innych
                      > instytucjach światowych
                      Bo nie znajdą zatrudnienia w Polsce?

                      > Nie dając ulgi (jak sugerujesz)
                      Gdzie tak napisałem?
                      Jak już wiele razy pisałem :-)
                      między czytaniem a czytaniem ze zrozumieniem
                      jest kolosalna różnica ;-)
                      Jeśli nie zrozumiałeś- jeśli już koniecznie ulga
                      to nie w tej postaci- jednakowy, równy odpis dla wszystkich
                      i nazwijmy to roboczo- zasiłek, na dzieci rolników i sieroty.

                      > a tutaj jesteś
                      > przeciwny choć to de facto obniżenie podatków.
                      Mylisz pojęcia. Jak już wielokrotnie pisałem ;-)
                      jestem przeciwny takiej uldze

                      > w poprzednim wątku pisałeś o socjalu
                      Między socjalem a socjalizmem widzę pewną różnicę.
                      Ty nie?

                      > chyba jednak masz takie ciągotki
                      Każdy jakieś ma, ale posądzając mnie o takowe, mylisz
                      się tak samo jak ja posądzając Ciebie o sympatie
                      pro pisowskie

                      > O ile becikowe
                      > > daje wszystkim jednakowe szanse, to ulga na dzieci
                      > > stawia w korzystniejsze sytuacji osoby o wyższym
                      > > statusie materialnym które nawet bez niej nie
                      > > mają problemów z wychowaniem i wykształceniem
                      > > swoich dzieci.
                      >
                      > oj oj zdeklaruj się w końcu jesteś za obniżeniem podatków czy nie ?
                      A po co mówisz tu o podatkach?
                      Bo, jeśli nie zrozumiałeś to mówię o uldze
                      która nie jest obniżeniem podatku.

                      > chyba sie jednak zachowujesz jak pies ogrodnika :)
                      Nie chce mi się zastanawiać jak nazwać Twoje zachowanie

                      > pisząc jednakowy
                      > podatek myślałeś o stawce chyba ?
                      Po raz kolejny mnie zadziwiasz.
                      Powiedz mi, kiedy w tym kraju, podatek od dochodów
                      osobistych wyznaczany był kwotowo a nie procentowo?

                      > normy EURO4 itp tez pic na wode ?
                      A Kolego nie wie co w wypowiedzi
                      oznacza cudzysłów?
                      Bo widzę że całości albo nie czytałeś,
                      albo nie zrozumiałeś.

                      > : „An Inconvenient Truth” („Niewygodna prawda”), polecam.
                      Opisz, tak ogólnie, o czym ten film

                      > ale zrozum ze gospodarka tak nie działa. To nie państwo tworzy miejsca pracy.
                      Łopatologicznie jednak trzeba.
                      Państwo może sprzyjać powstawaniu miejsc pracy.
                      A państwo zamiast zająć się np. tzw. pakietem Kluski
                      (nieistotne czy dobry czy zły- miał ułatwić życie
                      przedsiębiorcom), zajmuje się rozdawnictwem.

                      > ale czy poruszając taki dramatyczny przypadek człowieka chcesz napisać że ulga
                      > prorodzinna jest be ?? zaiste pokrętna ta logika.
                      W Twoim wykonaniu- tak.
                      Za cholerę nie chcesz dostrzec wady chwalonego
                      przez siebie rozwiązania. Wady że najbardziej potrzebującym
                      dostaje najmniej.

                      > mi nie , ale znam rodzinę (dwoje nauczycieli i 3 dzieci)
                      Aha, czyli odpowiednie wynagrodzenie
                      dla nauczyciela to co teraz +1200 rocznie

                      > 200 zł miesięcznie to cos co może poprawić budżet
                      200 zł ulgi na troje dzieci???
                      czyli jednak nie skorzystają w pełni z ulgi
                      Szkoda gdyby to nie było uzależnione
                      od dochodu, może dostali by więcej.

                      > a może 7mld zł na rynku
                      bez pokrycia w towarze?
                      To jest zgodne z Twoją koncepcją rozwoju gospodarczego.
                      Niech drukarnie, a konkretnie WPW, pracują
                      pełną parą. Pieniędzy możemy dodrukować ile chcemy.

                      > musisz się wreszcie zdecydować bo nie można mieć
                      > ciastko i je jednoczesnie zjeść ;)
                      Jestem poważnie zaniepokojony. Widzę w twoich wypowiedzich
                      wyraźne wpływy posła Kuchcińskiego ( a może Cymańskiego)
                      lubującogo się w takich bon motach.
                      Pozostaje mi tylko mieć nadzieję że nasza dyskusja
                      nie przekształci się w filipinkę (*)

                      > c.d.n (musze na razie lecieć :) )
                      udanego lotu i lądowania :-)

                      (*) chyba od czasu wypowiedzi premiera
                      Edgara Perona Gosiewskiego, obowiązuje taka forma ?
                      • bambii Re: cd 20.09.07, 09:11
                        > Opłaca się?

                        nie policzyłeś zwolnień lekarskich i ubezpieczenia zdrowotnego za które taki
                        delikwent musi płacić sam (za dzieci również)
                        Dalej twierdzisz że sie nie opłaca ?

                        > Bo nie widzisz że NIE BĘDZIE dotyczył wielu rodzin.

                        będzie dotyczył wszystkich tych którzy posiadają dzieci i zarabiają pieniądze,
                        tak jak obniżka podatków bezie dotyczyć tylko tych którzy zarabiają i tez nie
                        równomiernie (bogatsi otrzymają więcej)

                        Nie tworzysz miejsc pracy,
                        > nie wzrasta liczba osób płacących podatki, wydajesz
                        > pieniadze z budżetu na ulgę...

                        obiżasz podatki ! taki jest główny cel, musisz sobie odpowiedzieć na pytanie czy
                        obniżanie jest ok czy be?

                        > Nie wszyscy mają dzieci a nawet, czy te dodatkowe
                        > 100 zł będzie wystarczającą zachętą żeby
                        > podnieść poziom nauczania?
                        > Żartujesz chyba.

                        sam pisałeś o 7mld na rynku w wyniku tej ulgi (choć Twoje wyliczenia są błędne)
                        myślisz ze nie trafi nic do nauczycieli (np. j. angielskiego) ? myślę że na 100% tak

                        > Bo nie znajdą zatrudnienia w Polsce?

                        bo będą doskonale wykształceni, UE to jeden organizm więc nie bójmy sie pracować
                        dzisiaj w Brukseli jutro w Paryżu pojutrze w Warszawie.

                        > między czytaniem a czytaniem ze zrozumieniem
                        > jest kolosalna różnica ;-)

                        ponieważ to ja wiele razy pisałem , przeczytaj jeszcze raz skoro taka różnica :)

                        > to nie w tej postaci- jednakowy, równy odpis dla wszystkich
                        > i nazwijmy to roboczo- zasiłek, na dzieci rolników i sieroty.

                        becikowe ? odpowiem słowami piosenki "ale to już było" . Pamiętaj że cel główny
                        to obniżka podatków i WSPOMAGANIE rodzin a nie odwrotnie.

                        > Mylisz pojęcia.

                        no przekonaj mnie ze ten odpis nie jest obniżeniem podatku :))

                        > Między socjalem a socjalizmem widzę pewną różnicę.
                        > Ty nie?

                        no dobra więc napisze że "socjałowaty" jesteś (nie socjalistyczny ;) )

                        > A po co mówisz tu o podatkach?

                        bo głównym celem jest obniżenie podatków jeśli tego nie dostrzegasz.

                        > Nie chce mi się zastanawiać jak nazwać Twoje zachowanie

                        no w sensie sam nie weźmie i drugiemu nie da :)

                        > Opisz, tak ogólnie, o czym ten film

                        oj obejrzyj to apropos ochrony środowiska i właśnie pewnych działań Państwa
                        które powinny być "wspierane" :)

                        > Państwo może sprzyjać powstawaniu miejsc pracy.

                        zgadza się ale to już INNY obszar działalnosci państwa i o nim tutaj nie
                        rozmawiamy.PIszesz ze ulga jest be ze trzeba wszystkim po równo (sprawiedliwie)
                        i wskazujesz na inne obszary. I ja się zgadzam z innymi obszarami tam też trzeba
                        ale ten obszar jest równie ważny , tylko niestety na skutki trzeba będzie
                        poczekać. Dlatego napisało czubku własnego nosa, bo Ty chcesz TU i TERAZ, ja
                        patrze z większą perspektywa na to co będzie sie działo za 20-40 czy 80 lat.

                        > Wady że najbardziej potrzebującym
                        > dostaje najmniej.

                        ale zrozum że obniżka podatków (BO TO DE FACTO OBNIZKA PODATKÓW) również nie
                        jest sprawiedliwa . Dla najbardziej potrzebujących należy wypracować inne metody
                        aby nie stały się przysłowiową rybą a wędką.

                        > Aha, czyli odpowiednie wynagrodzenie
                        > dla nauczyciela to co teraz +1200 rocznie

                        a skąd taka konkluzja ? sam pisałeś że ze czytanie i czytanie ze zrozumieniem to
                        różnica ;). Chodzi o to że dla nich to będzie duża ulga wbrew temu co piszesz.

                        > 200 zł ulgi na troje dzieci???
                        na jedno , czytaj ze zrozumieniem :)

                        > Szkoda gdyby to nie było uzależnione
                        > od dochodu, może dostali by więcej.

                        a może by tak rozdać im trochę kasy ? ale wg. jakiego kryterium ? hmm.. im
                        więcej dzieci tym więcej kasy ? a może wagowo no bo cięższe mają większe
                        potrzeby a musi byc sprawiedliwe przecież ;)))


                        > bez pokrycia w towarze?

                        jeszcze raz napisze zachowujesz się jak schizofrenik, przecież obniżenie
                        podatków (pisałeś ze jesteś za) będzie dokładnie tak samo działać , nieprawdaż ?

                        > Jestem poważnie zaniepokojony.
                        oj to taka pararela językowa

                        > > c.d.n (musze na razie lecieć :) )
                        > udanego lotu i lądowania :-)

                        no już wylądowałem :)
                  • bambii Re: cd cd cd 20.09.07, 08:48
                    > Człowiek który wytwarza dwa razy więcej
                    > produktów trafiających na ranek może otrzymywać
                    > dwa razy większe wynagrodzenie.

                    a to chyba jakaś nowa teoria, powiedz to chińczykom na pewno byś tam zrobił
                    furrorę ;)

                    > Jeśli nie wyprodukujesz
                    > więcej towarów a dasz większe pensje to jedynym efektem
                    > będzie wzrost cen.

                    straszne sprzeczności Tobą targają , z jednej strony piszesz o rozdawnictwie (w
                    świetle ulgi) a chwile później piszesz żeby wszystkim po równo. Z jednej strony
                    piszesz że jesteś za obniżeniem podatków. Co do tego wzrostu cen to w tym
                    przypadku wątpię ponieważ grupą docelową są rodziny które w większości
                    przypadków NIE WYDADZĄ na konsumpcję. Co więcej póki ci ludzie będą wydawać te
                    pieniądze na książki , ubrania (mundurki) na dokształcanie itp. dla dzieci a
                    więc spowoduje to że sprzedający zarobią , odprowadzą podatki wyprodukują.
                    Pamiętaj że koszt produkcji maleje wraz z ilością. Podchodzisz bardzo
                    steorytypowao bo beneficjenci tych pieniędzy nie są producentami. Zadziała to
                    jak obniżenie podatków a przełoży sie to na inwestycje w dzieci.

                    > Czy przyjmiesz z moich rąk złoty medal za mistrzostwo
                    > w przysłowiowym odwracaniu kota ogonem?

                    no ale sam piszesz że to jest strasznie niesprawiedliwe (ulga prorodzinna) i
                    należy wszystkim po równo taką idąc tym tokiem rozumowania bogatsi na obniżce
                    zyskają najwięcej nie widzę tutaj żadnego kota :)

                    > Ale może jednak warto spojrzeć dalej niż na czubek
                    > własnego nosa i dostrzec ludzi którym trzeba
                    > pomóc w wydostaniu się z trudnej sytuacji?

                    no wracamy znowu do Twojego "socjału" od tego są instytucje takie jak MOPS. Cel
                    w tym przypadku jest inny obniżka podatków a drugi cel wspieranie rodzin
                    (napiasze jeszcze raz WSPIERANIE a nie darowanie określonych kwot).

                    > Nie bardzo widzę możliwość dyskusji z osobą
                    > której nic nie przekona że białe jest białe...

                    stawiasz się w pozycji mądrzejszego , pamiętaj nie wszyscy myślą jak Ty i maja
                    do tego prawo, co więcej : nie jesteś nieomylny :)

                    > naprawdę Tobie są one potrzebne?????

                    ale dlaczego to traktujesz personalnie? ja na to patrze jako ekonomista, mi nie
                    są potrzebne już pisałem wiele razy . Ale z punktu widzenia gospodarki jest to
                    bardzo dobry ruch.

                    > - jak zachęcisz pary które nie mają potomstwa

                    mylisz ulgę prorodzinną a ulgę prokreacyną ;)

                    Ugla ma zachęcać do przedsiębiorczości (to działa tak samo) , nie można
                    oczekiwać że posiada się dzieci i tylko z tego powodu państwo"musi dać bo mi
                    ciężko". Widzę że jesteś zwolennikiem powiedzenia :"Bóg dał, Bóg wyżywi".....

                    > - kto skorzysta z odpisów za dzieci z domów dziecka
                    > i dzieci rolników?

                    właśnie becikowe to jest mechanizmem na zapełnianie domów dziecka nie
                    dostrzegasz tego ?
                    Co do rolników jak można dostać ulgę jak nie płaci sie podatków ? A do tego
                    jeszcze ten KRUS za który i jak i Ty płacisz.

                    > A co przekaże człowiek niewykształcony?
                    i właśnie chodzi o to żeby jego dzieci miały szansę kupić komputer, skorzystać z
                    wiedzy, zapisać sie na kurs angielskiego po to aby dziecko miało większe szanse
                    na rynku za 20 lat. Od 6 lat finansuje sam wszystkie szkolenia swoich dzieci,
                    nikt mi nie pomaga, sam opłacam również leczenie (o tak! podobno mamy bezpłatna
                    służbę zdrowia ) bo wiem że to jest inwestycja w przyszłość. Wykształcony Polak
                    będzie się liczył na świecie jako prezes wielkiego banku , manager, doskonały
                    naukowiec a nie hydraulik. Nie chciałbym dezawuować tego ostatniego zawodu ale
                    chciałbym abyśmy mieli tyle samo świetnych hydraulików co doskonałych
                    ekonomistów na arenie międzynarodowej.

                    > Dlaczego u nas tak nie może być?

                    w wielu krajach jest tyle samo świetnych doskonale wykształconych prezesów
                    banków co ślusarzy. Jak Polacy zaczną zasiadać w radach nadzorczych spółek
                    zagranicznych w ilości takiej jak mamy hydraulików za granica wtedy będę
                    szczęśliwy. Ale żeby tak się stało trzeba naszym dzieciom dać szansę aby mogli
                    osiągnać tyle samo co ich rówieśnicy na zachodzie, a do tego jest potrzebna
                    kasa. Ale nie można jej rozdawać (vide becikowe) ale trzeba prowadzić aktywną
                    politykę a ulga prorodzinna jest elementem takiej aktywnej polityki .
                    • no_login Zapowiadane dokończenie postu 21.09.07, 09:11
                      zagonie z tym co napisąłem w
                      forum.gazeta.pl/forum/72,2.html?f=262&w=69009825&a=69354114
                      Ni i na samym początku dostarczasz kolejny
                      przykład na poparcie mojej tezy o manipulacji
                      Kwestię:
                      Bambii, mówiąc w dużym uproszczeniu i najkrócej.
                      Człowiek który wytwarza dwa razy więcej
                      produktów trafiających na ranek może otrzymywać <cut>
                      forum.gazeta.pl/forum/72,2.html?f=262&w=69009825&a=69239094
                      skróciłeś o jedno jedyne zdanie.
                      Na wszelki wypadek i powtórzę:
                      > mówiąc w dużym uproszczeniu i najkrócej.
                      Dzięki temu mogłeś próbę zakpienia z tego co piszę.
                      Przykro mi, ze mną Ci to nie wyjdzie :-)

                      Tak jeszcze całkiem od niechcenia ;-)
                      piszesz
                      > ale znam rodzinę (dwoje nauczycieli i 3 dzieci)
                      forum.gazeta.pl/forum/72,2.html?f=262&w=69009825&a=69251172
                      Jak to się ma do twojej kolejnej wypowiedzi?
                      > > 200 zł ulgi na troje dzieci???
                      > na jedno , czytaj ze zrozumieniem :)
                      forum.gazeta.pl/forum/72,2.html?f=262&w=69009825&a=69301855
                      No i statni przykład Twoich "pomyłek"
                      (wiecej nie chce mi się szukać)
                      > sam pisałeś o 7mld na rynku w wyniku tej ulgi (choć Twoje >
                      wyliczenia są błędne)
                      forum.gazeta.pl/forum/72,2.html?f=262&w=69009825&a=69301855
                      Łatwo zarzucić komuś pomyłkę licząc na to że czytający
                      nie zwrócą uwagi na fakt że kwotę 7 mld
                      podało MF :-)

                      I tylko jeden przykład pomijania
                      niewygodnych dla Ciebie pytań:
                      - Osoba osiagająca 2000 dochodu na czarno
                      - jeśli bedzie chciała skorzystać z ulgi,
                      - zarobi- razem z nią- (2 000 * .81 * 12) + 1 200 = 20 640
                      - bez tej ulgi- 2 000 * 12 = 24 000
                      - Opłaca się?
                      forum.gazeta.pl/forum/72,2.html?f=262&w=69009825&a=69295152
                      Przypomnę że była to odpowiedź na Twoję tezę:
                      > ale zwróć uwagę na to że ktoś kto będzie chciał osiągnać ulgę > będzie
                      musiał wykazać dochód a więc zmniejszy sie szara strefa.
                      z postu
                      forum.gazeta.pl/forum/72,2.html?f=262&w=69009825&a=69251172

                      Jedyną słuszną w tej sytuacji decyzją, jest
                      pozostawienie reszty Twoich słów bez odpowiedzi
                      i zakończenie rozmowy na pozostanie
                      przy stanowisku że obecna ulga jest
                      jak papierosy.
                      Inaczej mówiąc jest do d...
                      • bambii Re: Zapowiadane dokończenie postu 21.09.07, 11:21
                        > przykład na poparcie mojej tezy o manipulacji
                        [..]
                        > Dzięki temu mogłeś próbę zakpienia z tego co piszę.

                        bardzo mi przykro ze tak to odbierasz, ale nie jest moim celem kpienie ale
                        dyskusja. Wklejam cytaty tylko po to aby ustosunkować sie do danego fragmentu
                        większej wypowiedzi ponieważ musiałbym w innym przypadku cytować całe fragmenty
                        Twojej wypowiedzi co byłoby bez sensu. A cytat ma wskazać w którym miejscu
                        jestem podczas odpowiadania więc nie LITERALNIE fragment cytatu jest dla mnie
                        istotny ale miejsce w którym jestem i sens wypowiedzi interlokutora.

                        > > ale znam rodzinę (dwoje nauczycieli i 3 dzieci)
                        > > > 200 zł ulgi na troje dzieci???
                        > > na jedno , czytaj ze zrozumieniem :)

                        tak faktycznie w zdaniu : "200 zł miesięcznie to cos co może poprawić budżet"
                        zabrakło "na jedno dziecko" ale w takim kontekście się wypowiadałem.

                        > nie zwrócą uwagi na fakt że kwotę 7 mld
                        > podało MF :-)

                        Tak tutaj przyznaję że sie pomyliłem, kwota 3,5 mld zł była kwotą dodatkowego
                        wzrostu ulgi.


                        Natomiast powyższe nie zmieniają mojego ogólnego podejścia do ulgi i jej wpływu
                        na gospodarkę.

                        > I tylko jeden przykład pomijania
                        > niewygodnych dla Ciebie pytań:

                        ale odpowiedziałem, że nie uwzględniasz dodatkowych kosztów :ubezpieczenie
                        (zwolnienia), leczenie, pobyt w szpitalu itp. Za to, jeśli osoba nie jest
                        ubezpieczona, musi zapłacić wtedy proporcje się zmieniają.

                        > Przypomnę że była to odpowiedź na Twoję tezę:
                        > > ale zwróć uwagę na to że ktoś kto będzie chciał osiągnać ulgę >
                        > będzie
                        > musiał wykazać dochód a więc zmniejszy sie szara strefa.

                        i dalej jestem tego zdania, zwykle ludzie są zatrudniani na "czarno" przez
                        pracodawców a nie na swoje życzenie (bo chcą być zatrudnienia na czarno). Tak
                        zatrudnieni ludzie będą poszukiwali pracy legalnej aby (posiadając dzieci)
                        skorzystać z ulgi. Jeszcze raz nie uwzględniasz w swoich wyliczeniach kosztów
                        dodatkowych czynników : dodatkowego opłacania np. leczenia a mając np. 3 dzieci
                        na pewno któreś będzie chorowało (statystycznie). Mając wybór (przy dzisiejszym
                        rynku pracy) poszukiwałbym pracy legalnej która oprócz ubezpieczenia zdrowotnego
                        (przede wszystkim dla dzieci) daje możliwość otrzymania ulgi. Wydaje się że jest
                        to czynnik który wymusi na pracodawcach przynajmniej częściowe zatrudnianie
                        legalnie. Do tej pory nie było takiego bodźca natomiast perspektywa 3600 zł do
                        otrzymania dla osoby która zarabia 24 000 (przykład z Twojego wyliczenia) to 15%
                        rocznego dochodu !. Myśle ze jest to na tyle duży bodziec aby wymusić na
                        pracodawcy zatrudnienie legalnie. Co więcej na dzień dzisiejszy realne
                        bezrobocie wynosi 6% a nie jak podają 16%. Gdzie ci ludzie pracują ?
                        Obniżenie podatków zawsze wpływa na zwiększenie wpływów do Skarbu Państwa (vide
                        np. Rosja, Łotwa etc.), a wbrew Twojemu uporowi nie traktowania tego jako
                        obniżki podatków taką cechę ta ulga ma.

                        > na pozostanie
                        > przy stanowisku że obecna ulga jest
                        > jak papierosy.

                        martwiące dla mnie nie jest to że sie ze mną nie zgadzasz ale że nie wskazałeś
                        innego rozwiązania aktywnego który mógłby w omawianej sferze coś zmienić. Bo
                        jeśli mam traktować poważnie Twoje sugestie skierowania zapomóg do "najbardziej
                        potrzebującym" i z drugiej stanowczy opór przeciw rozdawnictwu, to Twoje zdanie
                        delikatnie mówiąc jest dość sprzeczne.
                        Obniżenie podatków dla rodzin posiadających dzieci jest najbardziej aktywna
                        formą wspierania tych rodzin. W Twoich wypowiedziach (obok dysonansu) można
                        wyczytać iż chcesz dać ludziom rybę a nie wędkę.
                        I na koniec konkluzja, martwiące jest to że pozostałym grupom społecznym NIC się
                        nie zmienia ani nie pogarsza, tylko dość licznej grupie, posiadającej największe
                        obciążenia z tytułu wychowania dzieci, się poprawia. I to powoduje nie
                        zrozumiałą dla mnie zawiść. Państwo to nie jest wróżka jeśli chcesz coś otrzymać
                        musisz coś oddać. Im oddajesz więcej tym otrzymujesz więcej (do kwoty limitu)
    • bambii suplement Ulga prorodzinna 18.09.07, 18:43
      "Przecież z wyliczeń, które dostarczył nam resort finansów wynika, że z ulgi na
      dwójkę dzieci w pełni skorzystają rodzice, których zarobki są grubo poniżej
      średniej krajowej."

      gospodarka.gazeta.pl/gospodarka/1,33181,4487399.html
    • klemens.klemens Dla jednych ulga, dla innych ulżga 18.09.07, 20:08
      Wyliczenia Gazety Prawnej dotyczące nowej ulgi na dzieci potwierdza-
      ją dane przedstawione w Senacie przez wiceministra finansów Jacka
      Dominika.
      Wynika z nich, że najbiedniejsi zarabiający w granicach płacy mini-
      malnej i poniżej nie skorzystają w pełni z nowej ulgi na dzieci. Nie
      jest to jednak tylko ulga dla bogatych, ponieważ wystarczy, aby
      rodzice wychowujący dwoje dzieci zarobili łącznie 3,5 tys. zł brutto
      (2,4 tys. zł netto), aby w pełni skorzystać z ulgi.
      Przypomnijmy, średnia płaca w Polsce wynosi obecnie 2869 zł. Z ulgi
      nie skorzysta jednak ok. miliona dzieci rolników.

      Ulga nie będzie obejmowała także ludzi, którzy mają symboliczny
      dochód, w granicach 1 tys. czy 1,5 tys. zł na miesiąc na rodzinę.

      Oznacza to, że rodziny, w których matka nie pracuje, a ojciec
      zarabia 1,5 tys. zł, nie skorzystają w pełni z ulgi. Podobnie będzie
      w przypadku matek samotnie wychowujących dzieci, które rozliczają
      się na preferencyjnych warunkach. Te, które rozliczają się według
      skali podatkowej, muszą osiągnąć dochód w wysokości 1750 zł
      (brutto).
      Z danych przedstawionych przez resort finansów wynika, że podatni-
      ków, którzy nie będą w stanie odliczyć całego podatku, jest ok. 16
      mln. Nie oznacza to jednak, że oni w ogóle nie skorzystają. Odliczą
      po prostu mniej niż 1145 zł na dziecko.

      www.gazetaprawna.pl/?action=showNews&dok=2051.86.0.39.2.1.0.1.htm
      • bambii Re: Dla jednych ulga, dla innych ulżga 18.09.07, 20:25
        bo de facto jest to jest obniżka podatków, na obniżce też ci co zarabiają 1000
        zł zyskają najmniej.
        Ale zlikwidujcie to nieszczęsne "becikowe"

Nie masz jeszcze konta? Zarejestruj się


Nakarm Pajacyka