asaj1
15.09.07, 09:45
Piątek, godzina 18. Na niewielkim parkingu siedleckiego komisu samochodowego
spotyka się dwóch ludzi. Kiedy wymieniają się kluczykami samochodowymi, na
parking wjeżdża z piskiem opon policja i powala obu na ziemię. To nie film -
tak wyglądała obława na złodzieja, który podszywał się pod dziennikarza TVN Turbo.
Rano do redakcji TVN zadzwonił właściciel komisu samochodowego w Siedlcach.
Pytał, czy redaktorzy programu "Zakup kontrolowany" będą korzystać z jego
samochodu. Według niego ktoś z TVN Turbo dzwonił do komisu i prosił o
wynajęcie samochodu. Chciał go wziąć przed dniem programu tłumacząc, że
wcześniej musi zaprowadzić wóz na myjnię.
- O 18 przyjadę po samochód - zadeklarował właścicielowi komisu rzekomy
dziennikarz.
I przyjechał. Nawet z zaświadczeniem z TVN-u. Nie spodziewał się tylko, że
oprócz samochodu będzie na niego czekać siedlecka policja i... kamera TVN Turbo