mvitti 23.11.05, 17:30 Skoro mamy mieszkańca akademika to może opowiedziałby na jakietajemnice kryje ta monumentalna budowla w której cieniu przyszło nam mieszkać? Moze zjawią sie i inni mieszkańcy bratniaka... Odpowiedz Link Zgłoś Obserwuj wątek Podgląd Opublikuj
chinique Re: Akademik 23.11.05, 20:00 Byłoby dobrze, aby zajrzeli tu ludzie z Babilonu, mogliby nam opowiedzieć o ciągnącym się od wakacji remoncie :), w trakcie którego próbują pomieszkiwać. Odpowiedz Link Zgłoś
waclaw.zwirko Re: Akademik 23.11.05, 20:05 Rozmawiałem z saperką z Powstania Warszawskiego, która opowiadała mi o szturmie na ten akademik. Niestety nieudanym. Akademik był wtedy prawdziwą fortecą. Odpowiedz Link Zgłoś
mvitti Re: Akademik 23.11.05, 20:17 No wlaśnie, na pewno pełen jest jakiś tajemniczych, korytarzy, przejść, ma ciekawą historie...może tam nawet straszy;). Podobno serwują tam wyśmienite i wypasione odiady. A tak w ogóle to wolelibyście, żeby go nie było? Moim zdaniem przytlacza kalonie lubeckiego, akurat nieszczęśliwie wyrasta na przeciwko 2 dworków PKO...totalna dysharmonia, ale zdrugiej strony doskonale izoluje od harmidru pl. narutowicza... Odpowiedz Link Zgłoś
shapha Re: Akademik 23.11.05, 22:32 Akademik musi byc - mieszkaja tam studenci o bardzo dobrym guscie muzycznym, o czym czasem mozna sie w sobote przekonac wieczorem ;)) Odpowiedz Link Zgłoś
projek Re: Akademik 24.11.05, 10:27 Co do obiadów - nie korzystam bo albo odgrzewam albo sam gotuję. Muzyka - różnie bywa ale u mnie na korytarzu jest fatalna ("disko, disko to dla mnie wszystko..." - Buglarski Pościkk). Ostatnio mam wrażenie (a mieszkam tu kilka lat) że niestety poziom mieszkańców akademika zszedł w dół. Głośna muzyka, brak kultury osobistej, wandalizm i głupota. Czasami aż ręce opadają jak na to wszystko patrzę. Odpowiedz Link Zgłoś
mvitti Re: Akademik 24.11.05, 11:09 A może coś o samej bodowli...wydaje się być bardzo tajemnicza;) Odpowiedz Link Zgłoś
projek Re: Akademik 24.11.05, 11:34 Nie znam za bardzo hostorii budynku. WIem że jest to chyba nastarszy akademik w Polsce. Nazywa się Dom Studencki "Akademik" potocznie zwany Alcatraz. Dlaczego nazywa się akademik - nikt nie wie. Alcatraz - skojarzenie ze słynnym więzieniem. Ostatnio wiele się zmieniło w środku: - na korytarzach zamiast drewnianego parkietu - terakota - wymienione drzwi do pokojów - wymienione centralne ogrzewanie - (w końcu działa) - wymienione okna na nowsze, drewniane (ale moim zdaniem długo to one nie pobędą) Faktycznie akademik wygąda tajemniczo. Uroku/klimatu w środku dodają zamontowane tu i ówdzie kraty czy siatki na klatkach schodowych (do łapania ewentualnych skoczków). Jeżeli Ktoś ma widok na tzw. studnię wewnętrzną Alcatrazu to faktycznie możę poczuć się jak w więzieniu - 3 betonowe sciany i niebo. Odpowiedz Link Zgłoś
projek Re: Akademik 24.11.05, 15:36 chinique napisał: > A basen i siłownię zabetonowali? Nie - są nadal i działają. Ale radiowęzła już nie ma. Odpowiedz Link Zgłoś
a.delon Re: Akademik 24.11.05, 22:19 Akademik nie zawsze był tak luksusowy jak teraz. W latach 50. za umywalnie (jak się kiedyś zwykło mówić) robiły ogromne, podłużne pomieszczenia z szeroką rynną po środku, do której kapała lodowata woda. Co najmniej połowa studentów mieszkała tam na waleta - mimo kontroli przy wejściu władze nie były w stanie zapanować nad sytuacją. Jednym ze sposobów dostania się do środka było szturmowanie drzwi wielką grupą, tak, że kontrolujący zostawali wchłonięci w studencką brać i nie byli w stanie nikogo skontrolować. Ewentualnie wskakiwało się przez niezakratowane okna, które otwierali koledzy. Swego czasu, na początku lat 50. mieszkali w Akademiku studenci chińscy, którzy zwykli wyróżniać się nie tylko osobliwą fizjonomią. Wstawali codziennie o 6 rano, wszyscy bez wyjątku, po czym odziani w identyczne brązowe piżamy udawali się marszem defiladowym do rzeczonej umywalni, gdzie wyjmowali z identycznych pudełek identyczne szczotki do zębów, które pokrywali pastą z identycznych oczywiście tubek. Po dokonaniu się tego misterium, w okolicach godziny 6.04 czasu polskiego bratnia młodzież chińska udawała się na taras w celu wypełnienia obowiązku Gimnastyki. Dodać trzeba, że niezależnie od panujących warunków, tak więc widok klikudziesięciu studentów chińskich w piżamach gimnastykujących się w temperaturze minus 20 stopni nie robił na nikim wrażenia. Piękne czasy. Odpowiedz Link Zgłoś
mvitti Re: Akademik 24.11.05, 23:37 Własnie takich informacji oczekiwalam...skąd wiedziałes Alanie?:) Odpowiedz Link Zgłoś
chinique Re: Akademik 25.11.05, 00:48 Dokładnie, niezłe story :). Ktoś kiedyś zapytał co powinno znaleźć się docelowo na pl. Narutowicza. Ta historyjka przekonuje, że powinno się tam wydzielić plac do ćwiczeń tai-chi dla studentów z Azji. Odpowiedz Link Zgłoś
mvitti Re: Akademik 25.11.05, 01:06 a u mnie pod balkonem też cwiczą tai chi póxno w nocy... Odpowiedz Link Zgłoś
chinique Kulturalni partyzanci 25.11.05, 01:14 Ha, jednak OKu nie udało się jeszcze zmusić wszystkich do zapisania się na swoje warsztaty. Tli się niewielki, ale uparty ruch kulturalnego oporu - u Ciebie tai-chi, a koło mnie w Warku Wielkopolskim w lecie grają w boule, czasami ktoś przedżoguje wokół Filtrów. Odpowiedz Link Zgłoś
projek Re: Kulturalni partyzanci 25.11.05, 09:53 Jest jeszcze legenda o Leonie. podobno czasami studenci krzyczą na tzn studnię: Leon Leon. Legenda wzięła się stąd, żę kiedyś ojciec z prowincji przyjechał odwiedzić syna w akademiku. Neestety był po raz pierwszy w tak dużym budynku i się zgubił. Wołał więc syna po imieniu: Leon Leon. Tę opowiść usłyszałem od mamy która też mieszkała w pobliskim akademiku. Odpowiedz Link Zgłoś