Thermomix smętnie zerka na mnie ze stołu, lodówka wygląda jak zimna i
niezachęcająca istota, a ja powinnam - muszę - zjeść śniadanie. Może jako
dobre dusze rzucicie pomysłem?

Kawę już spożyłam

. Mąż śniadanka nie
przygotuje, bo wyjechał, poza tym niezuzdolniony w tej dziedzinie. Od roboty
miał być thermomiksik, ale sam z siebie jakoś nie chce nic wyprodukować
Atunia poranna