Dodaj do ulubionych

Sprzedaż gospodarstwa

30.01.09, 18:26
Znaleźliśmy kupca na nasze gospodarstwo i zaczęły się schody. Chcemy
uniknąć kłopotów, tym bardziej,że jeszcze nie podpisaliśmy umowy
przedwstępnej.Nasza sytuacja jest trochę nietypowa, ponieważ klienci
chcą , aby na wiosnę przygotować teren już na ich potrzeby, a umowę
chcą zrealizować za 1,5 roku, bo są w trakcie poszukiwania klienta
na swoją nieruchomość. Problem w tym, że to gospodarstwo zarabia na
siebie- koszty są pokrywane ze sprzedaży zbóż, których nie będzie w
tym roku. Co w takiej sytuacji?
Co powinna zawierać umowa przedwstępna sprzedaży gospodarstwa?
Jaki termin nabycia nieruchomości jest najkorzystniejszy?
Jak postępować, żeby nie zostać bez niczego?
Wiem,ze najlepej by było poczekać, aż sfinalizują swoją transakcję,
ale im się spieszy.
Proszę o dobre rady!!!
Obserwuj wątek
    • onufry999 Re: Sprzedaż gospodarstwa 31.01.09, 09:52
      Trzymaj się twardo ziemi i rób swoje. Czyli siej i zbieraj, a nimi się nie
      przejmuj. No chyba, że chcesz zaryzykować, ale z takimi co to by chieli szybko i
      bez ryzyka to jak z Totolotkiem. Prawda jest taka, że żadna umowa przedwstępna
      nie zapewni ci bezpieczeństwa. Klienci będą wiarygodni tylko wtedy kiedy np.
      wpłacą ci w chwili podpisania umowy przedwstepnej równowartość plonów jakie
      planujesz zebrać w danym roku. Jeśli nawet tego nie będą chcieli zrobić to daruj
      sobie. I bądź nieczuły na jakiekolwiek argumenty.
      Pozdrawiam
      • faliszewice Re: Sprzedaż gospodarstwa 01.02.09, 21:28
        Onufry dobrze pisze.
        Jak się dasz w to wciągnąć to może to potrwać 3 lata.
        Za 3 lata to ceny mogą być inne jak na dzisiaj.
        W ewentualnej umowie przedwstępnej wszystko powinno być określone konkretnymi
        datami.Bez odpowiedniej zaliczki czy zadatku to nie trać czasu na rozmowy.
        Tyklko kwestia czy zaliczka czy zadatek?
        Niby te same pieniądze, ale skutki wręczania wykonawcy zadatku i zaliczki są
        inne. Różne są także przepisy prawne, które określają te obie formy
        "przedpłaty". Gdy umowa nie zostanie zrealizowana, Kodeks cywilny (art.394)
        precyzyjnie określa dalsze losy zadatku. O tym, co się dzieje z zaliczką, można
        wywnioskować z ogólnych przepisów o wykonywaniu wzajemnych umów.

        Z tych samych przyczyn kwota wręczona wykonawcy staje się zadatkiem tylko wtedy,
        gdy zostanie to jasno określone w umowie - bez tego zaznaczenia - będzie to po
        prostu zaliczka.

        Zaliczka:

        * po wykonaniu usługi zostaje wliczona w jej cenę;
        * jeśli umowa zostaje rozwiązana za zgodą obu stron, to oczywiście zwracają
        one sobie wzajemne świadczenia, czyli zaliczka wraca do konsumenta;
        * jeśli umowa zostaje rozwiązana z winy konsumenta, zaliczka pozostaje u
        usługodawcy;
        * jeśli umowę rozwiąże usługodawca, jest on oczywiście zobowiązany do zwrotu
        pobranej zaliczki.

        Inaczej rzecz ma się z zadatkiem. Zgodnie z art. 394 kodeksu cywilnego:

        * jeśli umowa zostaje rozwiązana za zgodą obu stron, to oczywiście zwracają
        one sobie wzajemne świadczenia, czyli zadatek wraca do konsumenta.
        * jeśli umowa została wykonana prawidłowo, zadatek zostaje zaliczony w
        poczet ceny usługi;
        * jeśli umowa nie została wykonana, bo konsument z niej zrezygnował, zadatek
        przepada na rzecz usługodawcy;
        * jeśli umowa nie została zrealizowana z przyczyn leżących po stronie
        wykonawcy usługi, konsument może od umowy odstąpić i żądać zwrotu zadatku w
        podwójnej wysokości.
    • lesnik1111_pl Re: Sprzedaż gospodarstwa 19.06.09, 01:40
      Proszę spróbować zadać pytanie na forum www.e-lasy.pl

Nie masz jeszcze konta? Zarejestruj się


Nakarm Pajacyka