1.mec
30.01.09, 18:26
Znaleźliśmy kupca na nasze gospodarstwo i zaczęły się schody. Chcemy
uniknąć kłopotów, tym bardziej,że jeszcze nie podpisaliśmy umowy
przedwstępnej.Nasza sytuacja jest trochę nietypowa, ponieważ klienci
chcą , aby na wiosnę przygotować teren już na ich potrzeby, a umowę
chcą zrealizować za 1,5 roku, bo są w trakcie poszukiwania klienta
na swoją nieruchomość. Problem w tym, że to gospodarstwo zarabia na
siebie- koszty są pokrywane ze sprzedaży zbóż, których nie będzie w
tym roku. Co w takiej sytuacji?
Co powinna zawierać umowa przedwstępna sprzedaży gospodarstwa?
Jaki termin nabycia nieruchomości jest najkorzystniejszy?
Jak postępować, żeby nie zostać bez niczego?
Wiem,ze najlepej by było poczekać, aż sfinalizują swoją transakcję,
ale im się spieszy.
Proszę o dobre rady!!!