edycia274 12.03.06, 02:35 wróciłam na studia po przerwie 3 letniej, mam pisac prace u dziekana i wiecie co ? ogólnie jestem załamana wyszłam z wprawy i wogóle może ktoś mnie podratować i słuzyc pomocą???edyta Odpowiedz Link Zgłoś Obserwuj wątek Podgląd Opublikuj
Gość: CBA Re: własnie IP: *.telpol.net.pl 12.03.06, 11:23 Co właśnie? Wytłumacz się. Odpowiedz Link Zgłoś
Gość: Bawi Re: własnie IP: *.telpol.net.pl 12.03.06, 14:24 Studenci powszechnie biorą korepetycje. Odpowiedz Link Zgłoś
Gość: Felicity Re: własnie IP: *.polanet.pl 12.03.06, 14:31 Ale co własnie??? A gdzie piszesz prace ... na jakim wydziale? Odpowiedz Link Zgłoś
edycia274 Re: własnie 13.03.06, 11:52 sosnowiec- kilinskiego- administracja publiczna- temat " stwierdzenie niewaznosci decyzji" MOZE KTO MOGLBY MI POMOC, powaznie, to nie wiem jak sie za to zabrac, wyszlam z wprawy, 3 lata to duzo na taka przerwe.tak samo mam z niemieckim, teraz na 6 semestrze egzamin a ja zielona nic nie pamietam,ale wazniejsza dla mnie jest praca licencjacka, najgorsze ze mam male dziecko i nie mam z kim zostawic , mam problem aby jechac np do biblioteki do katowic, wiec pytam czy ktos moze mi pomoc np z materialami.pozdr Odpowiedz Link Zgłoś
pierozek_monika Re: własnie 13.03.06, 15:27 biblioteka szkolna jest dobrze zaopatrzona. Co do warunków - miałam podobnie - kilkuletnia przerwa, praca, rodzina, hobby ale dałam sobie radę i to z bardzo dobrymi ocenami. Ty sobie też dasz, powodzenia. Odpowiedz Link Zgłoś
edycia274 - lena_zet 13.03.06, 17:09 i jeszcze jedno to jest forum i jezeli czuje potzrebe to pisze a Ty nie bedziesz mnie oceniac czy mam cos wstydu i ambicji czy nie..nie wiesz jaka mam sytuacje wiec nie bredz Odpowiedz Link Zgłoś
lena_zet Re: edyto 274 13.03.06, 17:20 nikt mi nie zabroni pisać na forum, zresztą tobie również.Ty prosisz o napisanie pracy, a ja cię oceniam hehe Odpowiedz Link Zgłoś
lena_zet Re: nie jest ci wstyd? 13.03.06, 15:32 studiując na tej uczelni zajmowałam się małym dzieckiem (moim) i moimi zwierzętami.Byłam sama jak palec, do tego pracowałam...no i studiowałam...ślęczałam nocami nad książkami (czasem do 3 rano) a o 6 wstawałam, zaprowadzałam dziecko do przedszkola, wyprowadzałam psa, jechała do pracy, potem wracałam, na biegu zabieranie dziecka, gotowanie, pranie, sprzątanie, zajmowanie się córcią, pisanie pracy licencjackiej.Sory, ale uważam, że albo sobie żartujesz albo jesteś pozbawiona wstydu i jakiejkolwiek ambicji. Odpowiedz Link Zgłoś
edycia274 Re: nie jest ci wstyd? 13.03.06, 17:06 to tak uwazaj, nie chce aby ktos za mnie ja napisal..a mialas powaznie chore dziecko? i nie pisze sie sory tylko sorry Odpowiedz Link Zgłoś
Gość: CBA Re: nie jest ci wstyd? IP: *.telpol.net.pl 13.03.06, 17:15 "Sory" jest spolszczeniem - używa sie go potocznie, częściej w żardonie młodzieżowym. Sorki. Odpowiedz Link Zgłoś
lena_zet Re: nie jest ci wstyd? 13.03.06, 17:19 wczoraj miałaś dziecko, ale nie chciał nikt napisać pracy za ciebie to dzisiaj masz chore dziecko.... nie mnie ciebie oceniać, rób co chcesz, ale zapamiętaj sobie, że nikt nie napisze ci pracy za darmo.Napisanie pracy licencjackiej to koszt około 1500 zł, magisterskiej 2000.Wiem, ponieważ znam osoby, które się tym zajmują.Sama nigdy nie korzystałam z usług tego rodzaju, ponieważ uważam, że samo napisanie pracy to pryszcz, trzeba jeszcze wiedzieć o co w niej chodzi. Odpowiedz Link Zgłoś
edycia274 Re: nie jest ci wstyd? 13.03.06, 17:57 nie prosze o napianie pracy, tylko jezeli ktos mial kiedys ksiazki materialy i moze uzyczyc poniewaz mam problemy aby jezdzic zdzieckiem i juz, a prace napisze sama Odpowiedz Link Zgłoś
lena_zet Re: nie jest ci wstyd? 13.03.06, 18:01 ale ta nasza szkolna biblioteka jest naprawdę bardzo dobrze wyposażona.Przejedź się do szkoły a sama zobaczysz. Odpowiedz Link Zgłoś
edycia274 Re: nie jest ci wstyd? 13.03.06, 18:03 byłam, ale to za mało,,zreszta nie wazne Odpowiedz Link Zgłoś
pierozek_monika Re: nie jest ci wstyd? 13.03.06, 18:59 napisz jakie książki Ci są potrzebne. Mój mąż zaliczył administrację na tej uczelni. Moze akurat coś ma. Odpowiedz Link Zgłoś
Gość: Monikawanda Re: nie jest ci wstyd? IP: *.internetdsl.tpnet.pl 13.03.06, 20:50 Przeczytałam dotychczasowe posty ijestem zdruzgotana niemocą studentki,która nie potrafi zebrac potrzebnych jej do pracy materiałów,znajduje wymówki na usprawiegliwienie swego lenistwa i niewiedzy.Coraz głosniej mówi sie o ludziach z dyplomami,którzy nie sięgaja do pięt pokoleniu uczących się bez pomocy komputera,ksero i takich tam.Albo się decydujesz na zdobywanie wiedzy,albo sobie dyplom na bazarze,bo chyba tylko o to ci chodzi. Syna urodziłam na trzecim roku studiów,pracowałam pisząc pracę= to były lata siedemdziesiate,gdzie kupno żółtego sera odbywało sie na książeczkę zdrowia dziecka ,a ten ser był w sklepie nie wiadomo kiedy i o której.Często zabierałam syna na uczelnię( autobusem z S-ca do Katowic) a tam zajmowali sie nim znajomi z innych grup czy lat,tak,abym mogła załatwić swoje zajecia. Konkludując-jesteś osobą albo bardzo leniwą,albo bardzo niedojrzałą. Odpowiedz Link Zgłoś
Gość: moniko Re: nie jest ci wstyd? IP: *.internetdsl.tpnet.pl 13.03.06, 22:14 w tej chwili jezeli by mial " DECYZJA ADMINISTRACYJNA" BORKOWSKIEGO w tym momencie jej nie ma w bibliotece, a jest mi najbardziej potrzebna, reszte juz mam i moge pisac prace tylko ta jedna ksiazka, trudno ja zdobyc. co do mojej dojrzalosci jestem dojrzala i nie leniwaale ciezko mi z chorym dzieckiem jezdzic po bibliotekach i uczelniach bo wiecej czasu spedzam z dzieckiem po klinikach lekarzach itd,a materialy ktore mam akurat zdobylam sama i nie szlam na latwizne tylko jakos dalam rade je zdobyc. wiedze mam taka jaka zdobylam na uczelnii i nie ejst ona zla, ale majac 3 lata przerwy i dziecko wymagajace ciaglej opieki ciaglego przebywania po szpitalach trudno jezdzic wniektore miejsca. a tutaj poprosilam tylko o pomoc wzdobyciu niektorych materialow!!! np tej jednej ksiazki.pozdrawiam. Odpowiedz Link Zgłoś
Gość: edyta moniko IP: *.internetdsl.tpnet.pl 13.03.06, 22:15 to było do Ciebie, zle mi sie wpisal autor :( Odpowiedz Link Zgłoś
pierozek_monika Re: nie jest ci wstyd? 13.03.06, 23:45 mąż mówi, że ma Prawo Administracyjne Ochędowskiego (o ile dobrze napisałam) jeśli Cię interesuje, zgłoś się na @ to się jakoś umówimy. Odpowiedz Link Zgłoś
Gość: Jolek Do "niby" magistrów IP: *.internetdsl.tpnet.pl 13.03.06, 22:24 Wstyd mi za te osoby, które piszą, że dziewczyna jest leniwa!!!! Zastanowiłaś się jedna z drugą, co to znaczy spedzic kilka miesiecy z dzieckiem w szpitalu?? A moze Ona nie ma mozliwości zostawienia dziecka w przedszkolu, bo jest za male, albo chore zwyczajnie??!! Najlepiej z gory kogos osadzic. A te lata 70-ta to sorry laska ale "get lost", inna bajka wogole, inne wymagania!!!! A inną kwestią jest to, że niby takie jesteście UCZONE ( buhahaha), a zadna z Was nie docztała, ze dziewczyna prosi tylko o materiały ( czyli książki jakieś, może xero , a nie o napisanie pracy!!!!! Tak Was to ruszyło, bo może same korzystałyście z pomocy innych, skoro nie doczytując treści wyciągacie wnioski rodem z kosmosu!!!!!!!!! A Ty Monikowando konkluduj dalej, może wymyślisz coś bardziej sensownego, niż podrzucanie dziecka Bóg wie komu!!!!!!!! Trochę zrozumienia!!!! Trzymam kciuki Edyciu :-))) Odpowiedz Link Zgłoś
Gość: Monikawanda Re: Do "niby" magistrów IP: *.internetdsl.tpnet.pl 14.03.06, 08:16 A ten tytuł to jest zgodny z obecnie panującą zasadą kaczyzmu,bo nie rozumiem.Co do ksztalcenia teraz i dawniej- pisałam,ze było o wiele trudniej je zdobyć : liczba studentów i uczelni w kraju,mozliwosci dotarcia do materiałów,mozliwosci uzyskania urlopu dziekańskiego czy powtarzania roku itd.Do tego autentyczne problemy w zaopatrzeniu we wszystko,wielogodzinne kolejki ,zdobywanie naiprostszych rzeczy.. Co do wymagań:nie wydaje mi się żeby były one większe niz poprzednio, w kazdym razie opierając się na wypowiedziach obecnych wykładowców twierdzę,ze wręcz odwrotnie, a w wielu przypadkach chodzi o utrzymanie obecności studenta ,bo wiąże sie to z pieniędzmi dla uczelni.Stąd np.na trzecim roku student nie mający zdanego egzaminu z roku pierwszego.Stąd też chęci zatrudniania nie absolwentów,a ludzi,którzy mają już jakieś doswiadczenie zawodowe- pracodawca chce konkretnej pracy,a nie ma zamiaru uczenia pracy takiego delikwenta.Stąd cała masa plagiatów i prac pisanych przez osoby inne niż magistrant. Nie jest to w żaden sposób potepianie wszystkich obecnych studentów,ale olbrzymiej niestety grupy osób,które własciwie nie bardzo wiedzą po co i dlaczego maja się uczyć,a są bardzo roszczeniowi. Odpowiedz Link Zgłoś