Gość: harc mistrz =---->
IP: 77.223.194.*
28.02.08, 17:32
To jest bardzo ciekawa i bardzo frapująca historia z tym filmem...
Byłem jej przypadkowym świadkiem.
Przyjechałem do Sosnowca z Katowic na kilka zaledwie godzin i akurat
przechodziłem ul. Modrzejowską, gdy środkowej jej części zobaczyłem gęsty tłum
ludzi. mogłem najbliżej.
I oto co ujrzałem:
Witryny sklepów były zakryte "przedwojennymi" szyldami, fasady fragmentów
domów były zmienione stylowo. Postawione były okrągłe słupy ogłoszeniowe z
ówczesnymi plakatami, zakończone spiczastymi kopułami.
Pośród ustawionych kamer filmowych i jupiterów [mimo słonecznego dnia],
kręciło się dużo ludzi z ekipy filmowej: aktorzy, statyści w niemieckich
mundurach, filmowcy. Ci ostatni, bo to było lato, mieli na sobie trykotowe
czarne koszulki z napisem << W E L L >>.
Akurat kręcono taką oto scenę:
Boczną prawą przecznicę ul.Modrzejowskiej zamurowywali murarze autentycznym
murem ze starych cegieł. U podnóża tego muru - na polecenie reżysera tego
filmu - kilkunastoletni chłopcy o semickich rysach twarzy tłukli butelki i
szkło z nich podawali na górę
murarzom, którzy wtykali je w świeżą zaprawę na szczycie muru.
Tą scenę z murem zapamiętałem, jako młody student z Katowic - na zawsze.(!)
Filmu pod tytułem "MUR" nie dane było mi już zobaczyć...[???]
(HKP)
...
CZUWAJ!!! I "BIAŁE FILMOWE PLAMY"... USUWAJ!!!