Gość: !
IP: *.chello.pl
16.03.08, 12:27
Witam.Ostatnio miałam bardzo niemiłą przygodę.Pojechałam do M1 w
Czeladzi busem,ale...nie miłam jak wrócic,ponieważ Pan kierowca nie
stawił się o zgodnej z rozkłasem godzinie..gorzej!o żadnej innej już
nie jechał.Wiem,ponieważ czekłam 2 godziny!efekt:musiłam wracać na
piechotę(o godzinie 21:30!)do Sosnowca(zro taksówek,autobusy tylko
do Katowic czyt. inna trasa)Dodam,że było zimno.Mam pytanie,czy ktoś
miła juz może podobną sytuację??