Dodaj do ulubionych

Polska giełda anno 1938

18.06.10, 09:22
Z pisma Nowy Głos nr 80/1938

Giełda widziana oczyma laika
Zaczniemy od elementarza
giełdowego.
Każda akcja, każdy walor
przedstawia pewną wartość.
Mniejszą, lub większą. Nie zaw-
size, czytelniku, zdajesz sobie
sprawę, że ów ozdobny skrawek
papieru przedstawia sobą worek
węgla, lub cukru, szynę stalową.
I co najciekawsze! Wartość
owego papieru zależna jest od
powodzenia strajku górników an
gielskich, lub stopnia mięsożer-
stwa zaaferowanych Jankesów.
Istnieją zasadniczo dwa
sposoby kształtowania kursów
giełdowych: Jeden z nich to mecha
niczny nacisk na cedułę
giełdową przez zakup, lub rzucenie na
rynek odpowiednio dużego
portfelu akcyj, drugi zaś to podanie
do wiadomości publicznej faktu
o pewnym znaczeniu
politycznym, lub gospodarczym.
O ile pierwszy z podanych
sposobów wymaga olbrzymiego
kapitału i zręcznego
lawirowania wśród raf giełdowych, o tyle
dmigi (abstrahując od kaczek
dziennikarskich) zależy
wyłącznie od „Vis maior" i jest olbrzy
mim polem popisu dla graczy,
obdarzonych pewnym zasobem
intuicji.
Gracz giełdowy należy z pew
nościa do naraihr>"zyoh czytel
ników prasy oodzienej.
Rozpoczyna on zwykle lektu. od
ceduły giełdowej, a kończy ją
dokładnym przestudiowaniem
depesz prasowych i
najprzeróżniejszych expose i emunejacyj
premierów i ministrów.
Szanujący się giełdowiec od
tego dzień swój rozpoczyna.
Później następuje długie i
wnikliwe komentowanie
zaabsorbowanego materiału, które
zależnie od temperamentu
rozmówców trwa dłużej, lub krócej,
jest gwałtowne, lub
umiarkowane, lecz do ujednostajnienia
poglądów nigdy nie doprowadza.
Nigdy! Albowiem giełdziarze
wszystkich czasów i nacyj
dzielą się na dwie koterie, będące
w stałym, nie przerwanym
stanie wojny: Na hausse'istów i
baisse'istów.
Hausse'ista jest
niepoprawnym optymistą. Przyszłość
przedstawia mu się zawsze w
różowych barwach: Bezwątpie-
nia udzielą nam kredytu
zagranicznego, pożyczka będzie
subskrybowana w całości, i t: d...
Baisse'ista nosi wiecznie ciem
ne, nieprzepoiszczające światła
okulary. Wie z całą pewnością,
że walor X do końca miesiąca
straci 0 punktów na kursie, że
towarzystwo Y nie wypłaci tego
roku dywidendy, bo z jakichże
funduszów miałoby ją
wypłacić? I t. d...
Gdyby poddać wszystkich
baisse'istów - badaniu
lekarskiemu, okazałoby się, że
osiemdziesięciu na sto, cierpi na
żołądek, wątrobę, sklerozę, lub
artretyzm, pozostałych zaś
dwudziestu jest albo w
przeddzień rozwodu, albo stoi w
obliczu dzikiej awantury z
teściową, która przybyła w gości na
tydzień, a siedzi już szósty
miesiąc.
. Agresywniejszy w walce jest
naturalnie hausse'ista. Z
wysoko zadartą głową, jasno
błyszczącym oikiem wyzywa świat
cały do walki i oznajmia
„wszem wobec i każdemu z
osobna", że „bierze"!
„Brać" jest teirminem
giełdowym, oznaczającym kupować. A
więc „bierze" zawsze i „bierze"
nieomal wszystko: Cukier,
Węgiel, Len,, Żeglugę, pożyczkę dil-
lonowską i stabilizacyjną.
„Dać" jest terminem
giełdowym, oznaczającym sprzedawać.
A więc z pewnością siebie, na
jaką stać czasem i defetystów,
baisse'ista „daje" wszystko, co
hausse'ist* ..bierze",
^ LEON JABŁOŃSKI
(Dokończ, w jutrzejszym num.)

ebuw.uw.edu.pl/dlibra/plain-content?id=4409
Obserwuj wątek
    • alinka102 Re: Polska giełda anno 1938 18.06.10, 23:14
      1938 to podobno jeszcze przed wojną
      • netfan Re: Polska giełda anno 1938 19.06.10, 09:28
        raz jakiś gracz twierdził, że "grał na giełdzie już za Niemca"
        • fw20.info Re: Polska giełda anno 1938 19.06.10, 13:53
          a jeszcze inny powiedzial "Noszę zarost od przedwojny !"

Nie masz jeszcze konta? Zarejestruj się


Nakarm Pajacyka