Gość: TomiK 100 sekund skandalu na GPW - cd. IP: 12.149.95.* 19.03.04, 18:49 Takie numery zdarzaja sie na calym swiecie ale w krajach cywilizowanych makler idzie wtedy do pudla. To dziala odstraszajaco w wystarczajacym stopniu. Odpowiedz Link Zgłoś
Gość: krekor Re: 100 sekund skandalu na GPW - cd. IP: *.phy.ilstu.edu 19.03.04, 20:48 Jesli dobrze rozumiem to zostaly zlamane niektore uregulowania i za to nalezy ukarac cwaniaczkow, ale druga strona medalu jest taka, ze Ci wszyscy, ktorzy teraz placza wpakowali sie w tarapaty, bo chcieli zarobic. A w ekonomii jest tak, ze jesli chcesz zarobic, to albo idz pracowac albo inwestuj ale w obydwu przypadkach trzeba sie liczyc z ryzykiem (na budowlanca moze spasc cegla, a kurs akcji, czy bonu moze sie zalamac). Tak wiec niech teraz nie udaja wielkich pokrzywdzonych, bo jak znam zycie, nieraz popisywali sie w towarzystwie jak to oni zarobiaja na gieldzie. Jak sie przystepuje do gry to mozna wygrac, ale i mozna przegrac. POsrednik w grze, czyli gielda i biura maklerskie pobieraja haracze za pilnowanie, zeby wszyscy przestrzegali regul i jesli zawiedli (a na to wglada), to przegrane cwaniaczki moga dochodzic swoich praw, ale zanim to zrobia niech jeszcze raz przeczytaja warunki umowy o swiadczenie uslug maklerskich. Mimo wszystko zycze im powodzenia, wyglada na to ze padli ofiarami przestepstwa i mam nadzieje, ze spiskowcy pojda siedziec, majatki im skonfiskuja na pokrycie roszczen, a dom maklerski, ktory nie dopilnowal wyrowna straty. Jak bedzie? Zobaczymy. Pewnie winin przekretu sie wykreca, a PKO zaplaci kosztem emerytow, ktorym zmniejsza odsetki od lokat. Takie zycie. Odpowiedz Link Zgłoś
Gość: promak Re: 100 sekund skandalu na GPW - cd. IP: *.neoplus.adsl.tpnet.pl 19.03.04, 20:55 Swojemu klientowi PKO chyba już wypłaciło (przynajmniej tak zeznawali w prasie), co do innych, to droga do odszkodowania jest długa, bolesna i może do nikąd nie doprowadzić. Giełda nie reagowała, bo twierdzi, że wszystko ze zleceniami było poprawnie i nie musieli nic robić. Ci, którzy stracili, stracili głównie na zleceniach "stop loss", które miały ich zabezpieczyć przed stratami. Zachowanie giełdy było durne, bo jak biuro maklerskie zgłasza, że zlecenia były ttalnie do d.... to można było zawiesić notowania. Rozłucki potem sie tłumaczył, że mają takie możliwości, ale z nich nie korzystaja. Odpowiedz Link Zgłoś
Gość: Xsax Są winni tylko nie ma sprawy, to Polska właśnie! IP: *.neoplus.adsl.tpnet.pl 20.03.04, 01:59 Czy ta giełda dorosła do przyzwoitych reguł gry? Gdzie refleks i odpowiedzialność, ale jak Wróbel jest bez kary i awansuje w ramach dobrego krycia przez SLD, to niezłe potworki się lęgną! Odpowiedz Link Zgłoś
Gość: promak Re: 100 sekund skandalu na GPW - cd. IP: *.neoplus.adsl.tpnet.pl 19.03.04, 20:49 Tak, tylko większość polskich sędziów jest wychowana w czasach, kiegy "giełda" to było pojęcie z gatunku "ucisk klasy robotniczej". W związku z tym nie rozumieją wagi przestępstw giełdowych. Dodać do tego zbliżone pojęcie prokuratury i wychodzi na to, że gostki raczej wysokich wyroków nie dostaną. Ostatecznie (w pojęciu naszego "aparatu sprawiedliwości") narżnęli bogaty bank i paru "spekulantów" (a dobrze im tak). Odpowiedz Link Zgłoś
Gość: Karol SSS IP: *.icpnet.pl 19.03.04, 19:19 Szacuneczek dla chłopaków z SSS ;) Odpowiedz Link Zgłoś
Gość: Tomek Do Karola IP: *.hhs.se 20.03.04, 14:08 Tobie chyba cos sie pomylilo!!! Uwazasz, ze takich ludzi nalezy szanowac? Czy Ty nie masz jakiegokolwiek poczucia przyzwoitosci? Solidny minus-nie zycze Ci tego, ale gdybys stracil swoja kase na futures i wlasnie ci panowie z SSS by Cie obrobili, to chyba bys zrewidowal swoje myslenie! Przez takie myslenie ten kraj wyglada jak wyglada! Odpowiedz Link Zgłoś
Gość: karol Re: Do Karola IP: *.neoplus.adsl.tpnet.pl 21.03.04, 10:49 chodzilo mi o szacunek dla gosci z SSS ktorzy sie odcieli od dwoch mistrzow przekretu Odpowiedz Link Zgłoś
Gość: aa Re: SSS IP: *.aster.pl / *.acn.pl 21.03.04, 02:25 tacy sami złodzieje jak ci, co ci w zeszłym roku twojej matce samochód ukradli. Odpowiedz Link Zgłoś
Gość: Maćkos Re: 100 sekund skandalu na GPW - cd. IP: *.gdynia.mm.pl 19.03.04, 19:28 Porządna robota chłopaków z BDM...prawie jakby byli w rządzie :)))) Jeśli zabezpieczenia ze strony PKO były do doopy, a KGiPW nie anulowała zleceń, to o co robić szum...czysta sprawa w białych rękawiczkach?? Teraz jeszcze na całej sprawie stratnych ludzi skroją prawnicy, którzy obiecują duże szanse na wygranie..hehe. Jak ktoś idzie na wojne to liczy się z tym, że może dostać kulkę....nawet przez przypadek wystrzeloną przez kolegę:))) Odpowiedz Link Zgłoś
Gość: promak Re: 100 sekund skandalu na GPW - cd. IP: *.neoplus.adsl.tpnet.pl 19.03.04, 20:40 To nie zabezpieczenia w BDM. Zlecenia były wprowadzane bezpośrednio do terminala giełdowego. System PROMAK (używa go m.in. BDM) nie puściłby takiego zlecenia bez pokrycia. Gostki, którzy to zrobili (spółka pracowników BDM i BRE)i tak nyli idioci. Za grubymi nićmi szyte. Odpowiedz Link Zgłoś
Gość: Henio Re: 100 sekund skandalu na GPW - cd. IP: *.neoplus.adsl.tpnet.pl 19.03.04, 21:06 eee tam duzo szumu z powodu 2 duzych baniek a 17 od czarzastego rywina i spolki Odpowiedz Link Zgłoś
Gość: xxxl Re: 100 sekund skandalu na GPW - cd. IP: *.neoplus.adsl.tpnet.pl 19.03.04, 21:09 nie 17, tylko prawie 70. rywinek operował w twardej walucie. a to co sie stalo na gieldzie to jedna z mozzliwosci przekazania takiej kasy. Odpowiedz Link Zgłoś
Gość: Stefan Re: 100 sekund skandalu na GPW - cd. IP: *.neoplus.adsl.tpnet.pl 19.03.04, 21:24 no to teraz mamy robote dla naszego slynnego detektywa R niech sciga chlopaków swoimi imprezami wrx :) Odpowiedz Link Zgłoś
Gość: anka Inwestorzy? Chyba hazardziści IP: *.wist.com.pl 19.03.04, 22:09 Jacy inwestorzy? Inwestor to ktoś taki kto inwestuje pieniądze w przedsięwzięcie bądź coś materialnego. Kontrakty to czysta spekulacja i iluzja, coś czego fizycznie nie ma. To nie inwestorzy, to hazardziści, więc niech nie pyskują. Zdawali sobie sprawę w co sie pakują. Jakby poszli do kasyna i przepuścili forsę to też by się chcieli włóczyć po sądach? Odpowiedz Link Zgłoś
Gość: grigori Re: Inwestorzy? Chyba hazardziści IP: *.neoplus.adsl.tpnet.pl 19.03.04, 22:23 Ignoracja niektórych jest powalająca. Cały system rynków kapitałowych opiera się na czymś czego fizycznie nie ma. Fizycznie nie istnieją akcje, kontrakty terminowe, opcje i mnóstwo innych instrumentów finansowych. Nie istnieją fizycznie bo nie muszą. Jakie znaczenie ma czy istnieją fizycznie czy nie? A co do tej manipulacji kontraktami....Jeśli uda się prokuraturze udowodnić w jakiś sposób, że istniała między kolesiami zmowa to pójdą do pierdla. Działanie w porozumieniu w celu sztucznego wpływu na cene papieru wartościowego jest karalne. Osobiście wątpię, żeby prokuraturze się udało, ale gdyby jednak, byłby to bardzo dobry sygnał dla polskiego rynku kapitałowego, oznaczałoby że bliżej nam do standarów europejskich a nie afrykańskich Odpowiedz Link Zgłoś
Gość: JSW Re: Inwestorzy? Chyba hazardziści IP: *.rzeszow-moniuszki.sdi.tpnet.pl 19.03.04, 23:04 Twoje nadzieje są niczym nieuzasadnione Odpowiedz Link Zgłoś
Gość: grigori Re: Inwestorzy? Chyba hazardziści IP: *.neoplus.adsl.tpnet.pl 19.03.04, 23:24 A gdzie ja misiu pisałem, ze mam jakies nadzieje Odpowiedz Link Zgłoś
Gość: gracz Re: Inwestorzy? Chyba hazardziści IP: *.internetdsl.tpnet.pl 19.03.04, 23:58 Do więzienia wsadzić nieuuczciwych maklerów i zabrać ich majątki!!!!!!!!!!!!!!!!!!!!!!!!!!!!!!!!!!!!!!!!!!!!! Dla przykładu niech ,zgniją za oszustwo ,albo niech oddadzą kasę!!!!!!!!!!!!!!!!!!!!!!!!!! Odpowiedz Link Zgłoś
Gość: demostenes Jednak hazardziści IP: *.kom / *.kom-net.pl 19.03.04, 23:56 Akcje zazwyczaj mają jakieś pokrycie w rzeczywistości. Reszta tzw. instrumentów finasowych to hazard w czystej postaci. Dużo lepsze jest obstawianie np. zakładów sportowych u bukmachera - nie wiem tylko czemu traktuje się to z taką pogardą ( względem hazardu giełdowego). Taki kontrakt na wartość indeksu to zwyczajny zakład, tylko musi znaleźć się drugi frajesr który postawi przeciwnie - u bukmachera przynajmniej mogą wygrać wszyscy. Niech więc poszkodowani nie ronią krokodylich łez - raz się wygrywa a raz nie. Odpowiedz Link Zgłoś
Gość: grigori Re: Jednak hazardziści IP: *.neoplus.adsl.tpnet.pl 20.03.04, 00:13 Akcje podobnie jak inne instrumenty finansowe materianie nie istnieją. Figurują jedynie wirtualnie jako zapis komputerowy. W tym konkretnym przypadku zostało ewidentnie złamane prawo. W każdym normalnym kraju ci "młodzi zdolni" już by obsługiwali chłopaków w pierdlu. Tak chamskiego przekrętu na giełdzie jeszcze nie było, dlatego reakcja poszkodowanych jest zrozumiała. Odpowiedz Link Zgłoś
Gość: aaa Re: Jednak hazardziści IP: *.aster.pl / *.acn.pl 21.03.04, 02:10 Fakt czy akcje mają pokrycie w rzeczywistości czy nie, nie ma dla kupującego je zadnego znaczenia - on nie zamierza spieniezac kawalka fabryki, zeby sobie malucha kupic, tylko zamierz sprzedac je z zyskiem. Innymi slowy, mowi: "zaloze sie, ze za miesiac/kwartal/rok te akcje beda warte 100 + x%" i jesli okaze sie mniej przewidujacy od innych, straci. Ryzyko jest, niezaleznie od tego czy kawalek tej fabryki tam jest, czy go nie ma. Inwestycje w kontrakty terminowe mogą mieć charakter spekulacyjny - jak wyżej, mogą również hedgingowy - czyli nie zwiększający, a zmniejszający ryzyko. Klasyczny przykład to zabezpieczenie transakcji na rynku rzeczywistym - fizycznym transakcją terminową - kontraktacja na rynku zboża. Nie ma to nic wspólnego z zakładami bukmacherskimi. Podobnie można zabezpieczać operacje na akcjach czy walutach. Można też oczywiście tworzyć mniej lub bardziej wyrafinowane strategie spekulacyjne - nadal niewiele ma to wspólnego z zakładami bukmacherskimi, opiera się bowiem na analizie danego papieru, sytuacji rynku, gospodarki etc. lub przynajmniej na analizie technicznej. To wszystko nie zmienia faktu, że oszustwo jest oszustwem, i bycie oszukanym jest czymś zasadniczo innym niż straty w wyniku złego przewidywania rozwoju sytuacji na danym rynku. Odpowiedz Link Zgłoś
Gość: promak Re: Inwestorzy? Chyba hazardziści IP: *.neoplus.adsl.tpnet.pl 20.03.04, 01:32 A co tu udowadniać. Poczytajcie komunikat na ten temat na stronie www.kpwig.gov.pl. 1. kilka dni przed przekretem w BRE jast zakładany rachunek dla "inwestora" z brytyjskich wysp dziewiczych. 2. 4 lutego ok godz 10 rano w BRE składane jest zlecenie kupna 1000 kontraktów terminowych przez w/w "inwestora" z limitem prawie 10% poniżej kursu otwarcia i zlecenie sprzedaży 2000 kontraktów terminowych z limitem prawie 10% wyższym niż kurs otwarcia 3. ok godz 16 asystent maklera BDM "myli" się po raz pierwszy i sprzedaje 4000 kontraktów bez podania limitu ceny po czym po raz drugi "myli" się kupując 4000 kontraktów też PKC. W zadziwiający sposób drugie zlecenie zostało wprowadzone PO tym jak została zrealizowana większość zleceń kupna "inwestora: z BRE. 4. ostatnie, ale wcale nie najmniej ważne (nie ma tego w komunikacie komisji, ale jest to fakt): asystent maklera w BDM, pełnomocnik "inwestora" znają się od lat i działają w SSS. makler z BRE też jest znajomym obydwu gostków. tylko idiota nie może skojarzyć takich faktów. Odpowiedz Link Zgłoś
Gość: grigori Re: Inwestorzy? Chyba hazardziści IP: *.neoplus.adsl.tpnet.pl 20.03.04, 01:52 To sie niby wszystko zgadza. Problem jest taki, ze to jest nic nie warte tak naprawde. Tutaj nie chodzi o kojarzenie faktów bo to nie powieść kryminalna. Tutaj trzeba mieć mocne dowody, a takie zdobyć będzie bardzo trudno. Bądźmy poważni. 1. Każdy może założyć rachunek 2. Każdy może złożyć dowolne zlecenie, jeśli ma pokrycie w kasie na rachunku. 3. Człowiek może się pomylić 4. To że się znają to nie jest żaden dowód dla sądu. Tutaj nie chodzi o zabawę w policjantów i złodziei tylko o skuteczne działanie które zakończy się skazaniem tych dwóch cwaniaczków. A to wszystko co wymieniłes tak naprawde jest g... warte Odpowiedz Link Zgłoś
Gość: prokom Re: Inwestorzy? Chyba hazardziści IP: *.neoplus.adsl.tpnet.pl 20.03.04, 02:24 1. Każdy może założyć rachunek, ale firmy zagraniczne muszą udowodnić źródło posiadania polskiej waluty. Biuro maklerskie BRE miało obowiązek zapytać o to pełnomocnika firmy i zgłosić fakt przepływu sporej kasy do GIIF. Pieniądze na depozyt zabezpieczający zostały wpłacone do BRE bez zachowania właściwych procedur. 2. Nie myli się ten co nic nie robi. Fakt. Ale pomyłka maklera PKO (zgodnie z jego oświadczeniem) polegała na tym, że wprowadził zlecenie sprzedaży 4 kontraktów terminowych zamiast zlecenia kupna 4 kontraktów i w celu skorygowania złożył zlecenie odwrotne. To, że z 4 kontraktów zrobiło się 4000 był to tajemniczy błąd oprogramowania terminala giełdowego (i to dwukrotnie). Przy czym nie zauważył (i to też dwukrotnie), że terminal zażądał potwierdzenia złożenia tak dużego zlecenia (z wyliczeniem w obydwu przypadkach wartości tego zlecenia na co klient nie miał pokrycia). 3. Zlecenie zostało wprowadzone bezpośrednio do terminala giełdowego zamiast do systemu maklerskiego. Też bardzo szczęśliwa pomyłka, bo promak posłałby gostka na wyspy dziewicze, a nie przepuścił zlecenie na giełdę. 4. Można złożyć dowolne zlecenie jeśli klient ma pokrycie na rachunku. Klient PKO takiego pokrycia nie miał. 5. znajomość gostków (a wręcz przyjaźń) z BRE i PKO nie jest jeszcze dowodem, ale jest bardzo silnie obciążającą poszlaką. Zadaniem ABW i prokuratury przeprowadzenie dowodu przed sądem i zdobycie dodatkowych materiałów obciążających i tyle. Chociaż prawdę mówiąc w tym kraju na podstawie słabszych poszlak ludzie szli do pierdla. Odpowiedz Link Zgłoś
Gość: grigori Re: Inwestorzy? Chyba hazardziści IP: *.neoplus.adsl.tpnet.pl 20.03.04, 12:48 > 1. Każdy może założyć rachunek, ale firmy zagraniczne muszą udowodnić źródło > posiadania polskiej waluty. Biuro maklerskie BRE miało obowiązek zapytać o to > pełnomocnika firmy i zgłosić fakt przepływu sporej kasy do GIIF. Pieniądze na > depozyt zabezpieczający zostały wpłacone do BRE bez zachowania właściwych > procedur. Być może, jednak jest to sprawa zupełnie odrębna. I jest bardziej problemem BRE niż firmy z Virgin Islands. > 2. Nie myli się ten co nic nie robi. Fakt. Ale pomyłka maklera PKO (zgodnie z > jego oświadczeniem) polegała na tym, że wprowadził zlecenie sprzedaży 4 > kontraktów terminowych zamiast zlecenia kupna 4 kontraktów i w celu > skorygowania złożył zlecenie odwrotne. To, że z 4 kontraktów zrobiło się 4000 > był to tajemniczy błąd oprogramowania terminala giełdowego (i to dwukrotnie). > Przy czym nie zauważył (i to też dwukrotnie), że terminal zażądał potwierdzenia > > złożenia tak dużego zlecenia (z wyliczeniem w obydwu przypadkach wartości tego > zlecenia na co klient nie miał pokrycia). > 3. Zlecenie zostało wprowadzone bezpośrednio do terminala giełdowego zamiast do > > systemu maklerskiego. Też bardzo szczęśliwa pomyłka, bo promak posłałby gostka > na wyspy dziewicze, a nie przepuścił zlecenie na giełdę. > 4. Można złożyć dowolne zlecenie jeśli klient ma pokrycie na rachunku. Klient > PKO takiego pokrycia nie miał. > 2. Nie myli się ten co nic nie robi. Fakt. Ale pomyłka maklera PKO (zgodnie z > jego oświadczeniem) polegała na tym, że wprowadził zlecenie sprzedaży 4 > kontraktów terminowych zamiast zlecenia kupna 4 kontraktów i w celu > skorygowania złożył zlecenie odwrotne. To, że z 4 kontraktów zrobiło się 4000 > był to tajemniczy błąd oprogramowania terminala giełdowego (i to dwukrotnie). > Przy czym nie zauważył (i to też dwukrotnie), że terminal zażądał potwierdzenia > > złożenia tak dużego zlecenia (z wyliczeniem w obydwu przypadkach wartości tego > zlecenia na co klient nie miał pokrycia). > 3. Zlecenie zostało wprowadzone bezpośrednio do terminala giełdowego zamiast do > > systemu maklerskiego. Też bardzo szczęśliwa pomyłka, bo promak posłałby gostka > na wyspy dziewicze, a nie przepuścił zlecenie na giełdę. > 4. Można złożyć dowolne zlecenie jeśli klient ma pokrycie na rachunku. Klient > PKO takiego pokrycia nie miał. Zgadza się. Tylko ze chodzi cały czas o udowodnienie działania przestępczego. To o czym piszesz dotyczy niezachowania właściwych procedur przez pracowników BDM i za to właśnie zostali zwolnieni. Nie ma to żadnego związku z meritum, czyli z udowodnieniem, że doszło tutaj do przestępstwa. > 5. znajomość gostków (a wręcz przyjaźń) z BRE i PKO nie jest jeszcze dowodem, > ale jest bardzo silnie obciążającą poszlaką. Zadaniem ABW i prokuratury > przeprowadzenie dowodu przed sądem i zdobycie dodatkowych materiałów > obciążających i tyle. Chociaż prawdę mówiąc w tym kraju na podstawie słabszych > poszlak ludzie szli do pierdla. Ta poszlaka jest nic niewarta. Parę lat temu była sytuacja bardzo podobna, przy wykorzystaniu poufnej informacji przed ogłoszeniem wezwania na akcje Wedla przez Pepsico. Prokuratura ustaliła, że osoby które tuż przed wezwaniem składały duże zlecenia kupna akcji Wedla, przy wręcz panicznym zachowaniu całego rynku, to rodzina jednej z osób zajmujących się procedurami prawnymi dotyczącymi wezwania. A rodzina raczej się zna;)). No i co z tego wyszło? Guzik. Mimo, że prokuratura dysponowała billingami, z których wynikało, że tuż przed całą operacją dochodziło do bardzo intensywnych kontaktów telefonicznych między tymi osobami. Konkluzja była taka, że przecież rodzina może się ze sobą kontaktować. Wina kolesi jest ewidentna, wszystko zostało zrobione max. na chama, ale do skazania jeszcze bardzo daleka droga. Odpowiedz Link Zgłoś
Gość: dynamo Re: Inwestorzy? Chyba hazardziści IP: *.neoplus.adsl.tpnet.pl 20.03.04, 22:28 Pamiętam to wydarzenie , bo gapiłem się na terminal , fakt jest faktem, goście zrobili przewałe ale w tym czassie poszło też trochę legalnych operacji , znam całkiem 2 duże które w tym czasie były uczciwe i zgodne z prawem. Pozostaje mieć madzieje że narazili się paru "grubym" i Oni się nimi zajmą , bo na co martwemu kasa ?? Opłaci się djabłu w drodze do Piekła ? Odpowiedz Link Zgłoś
Gość: Tomek INWESTORZY!!!!!!!!!!! IP: *.hhs.se 20.03.04, 14:11 Nie czytalem wszystkich opinii, tylko te jedna, ale kontrakty terminowe to inwestycja, wysokiego ryzyka, ale inwestycja. Zasadniczo hazard rozni sie od instrumentow pochodych! A Ty Aniu, jesli sie na tym nie znasz, to przed zabieraniem glosu w dyskusji polecam przeczytanie jakiejs ksiazki na ten temat. Nie bede robil reklamy zadnej z nich, ale znajdziesz je bez problemu!!! Odpowiedz Link Zgłoś
Gość: Jacky Niby się oszust Arkadiusz Oziębło wycofał.... IP: 67.72.98.* 20.03.04, 10:53 ...a jest moderatorem forum SSS (na streetracing.pl), ksywka OZ. Jeżeli OZ może moderować forum, to usuwa niewygodne teksty o swoim złodziejstwie. I teraz już wiadomo skąd kosmiczne pieniądze na jego auto... Odpowiedz Link Zgłoś
Gość: gooffy Re: Niby się oszust Arkadiusz Oziębło wycofał.... IP: *.chello.pl 20.03.04, 15:42 to sie przyjrzyj i sprawdz ostatnie posty OZ'a buhahaha - 28 styczen 2004 !!! czy to tylko przypadek ??? wczesniej po kilka dziennie a teraz 0. Odpowiedz Link Zgłoś
Gość: jacky Re: Niby się oszust Arkadiusz Oziębło wycofał.... IP: 67.72.98.* 20.03.04, 17:34 Sorry, ale figuruje cały czas jako moderator - więc nim jest. Dla Streetracing.pl rozumiem że deszcz pada - gość który zarobił mnóstwo kasy i uciekł pewnie za granicę (jak znam życie to w kraju ani OZa ani Keysera nie ma, stać ich na to) - cały czas figuruje jako moderator. Co ciekawe posty dotyczące skandalu są zdejmowane błyskawicznie - ja rozumiem że reszta SSS jest święta ale czego wobec tego się boi - jak i tak wszyscy wiedzą o sprawie i całe środowisko wrze - nie tylko tu u nas w Wawie. Kumple z Polski dzwonia i pytają - czy to prawda. Dla mnie SSS jest umoczone w jakiś sposób w poczynania byłego prezesa i skarbnika. Zbyt starają się sprawę tuszować, dementować coś co nie wymaga dementowania itd. Słowem - własnego cienia się boją. Odpowiedz Link Zgłoś
Gość: len Re: Niby się oszust Arkadiusz Oziębło wycofał.... IP: *.neoplus.adsl.tpnet.pl 21.03.04, 10:58 Zapewniam Cie że są w kraju bo niestety kaski w chwili obecnej zero. Wszystkie pienądze mają zablokowane( nie tylko te które mieli zarobic na przekręcie ale także te które na niego wyłożyli- żeby grać na kontraktach potrzebny jest depozyt przed złożeniem zlecenia). Wogóle to zamożność Kaysera to mit. Koleś jechał na opinii OZa. PS. BMW podono jest do sprzedania. Odpowiedz Link Zgłoś
Gość: Jacky Re: Niby się oszust Arkadiusz Oziębło wycofał.... IP: 67.72.98.* 21.03.04, 14:59 Kurka, po co im to było? Właściwie to wkurza mnie to bo SSS specjalnie elegancko rządzone nie było, no ale przynajmniej jakoś zaczęło "krzepnąć". A w tym momencie to narobiło się smrodu nieludzko. A może szkoda. Zaletą zmiany prezesa jest to że do Szybińskiego aluzje "dołów" wreszcie docierają, czego o OZie, dużym dziecku powiedzieć nie można było. Jak jeszcze przestaną robić regulamin pod siebie (pod tylne drzwi OZa z plastiku już nie trzeba, panowie ;))))) to będzie całkiem przyzwoicie. Tak czy siak OZ z Keyserem zrobili krzywdę nie tyle zarządowi SSS (to wciąż jest warszawskie towarzystwo wzajemnej adoracji, choć leczy się z tego) ale kupie "dołów" SSS, którzy naprawdę się do tego przykładają i chcą ten nowy motosport promować. Inwestorów "wyciętych" przez trick OZa też żal - faktycznie co w tym kraju można robić tak żeby mieć skalkulowane ryzyko? Na giełdzie grać? Nie bardzo. Auta na 400 m budować? Nie bardzo bo nie wiadomo jaki regulamin SSS na jutro zrobi (to zależy co z kevlaru uda się do Audi czy do aut z VTG kupić ;) Firmę prowadzić? Nie, podatki cię wykończą a urzędasy zamęczą. Nic tylko te Wyspy Dziewicze zostają - na co wpadł OZ. Ale ponoć dziewic też już tam za dużo nie ma ;)))))))))) Odpowiedz Link Zgłoś
Gość: GZ Re: Niby się oszust Arkadiusz Oziębło wycofał.... IP: *.warszawa.cvx.ppp.tpnet.pl 21.03.04, 17:05 Całej tej sprawy by nie było, gdyby ludzie z GPW wcześniej słuchali głosu inwestorów, analityków i dziennikarzy - tego rodzaju zmiany kursów będące wynikiem błedu przy wprowadzaniu zleceń wystąpiły kilka razy(pomyłka za każdym razem dochodziła do skutku mimo braku pokrycia na rachunku). Oszuści, którzy zrobili numer 4 lutego wykorzystali to, że właśnei tak a nie inaczej zachowywała się giełda i nadzór. Różnica jednak była taka, że przy poprzednich pomyłkach w sumie poszkodowanych było kilka może kilkanaście osób, raczej na niewielkie kwoty. Tym razem złodzieje sie przeliczyli by wywołali lawine (poszkodowanych, którzy w tej chwili zwarli szyki jest ok 100). Gdyby nie szum zrobiony przez inwestorów i dziennikarzy, a bardzo szybko podchwycony przez KPWiG (chyba po raz pierwszy tak szybko i tak precyzyjnie zrobiono wiele rzeczy) pewnie kolesie by cieszyli sie zarobioną kaską i poprawiali "swoje samochody". Ale jest jeszcze inna sprawa, która "wyłazi" z postów - były duże wątpliwości co do zasad działania skarbnika i prezesa i wydaje mi sie, że było tylko kwestią czasu, by obaj okradli członków tego stowarzyszenia (przypomne, ze prezes został wczesniej wywalony dyscyplinarnie z biura maklerskiego, wbrew temu co mówi na filmie "szybcy i ... grzeczni", ze ta praca go nudziła. A tu widać, ze pisali regulamin pod siebie. Cóz jak w dowcipie o skorpionie - natury nie da sie oszukać. Dlatego dziwi mnie postawa niektórych obrońców (choć anonimowo na listach mogą to być poplecznicy, probujący rozmyć znaczenie całej sprawy - co zresztą niemal jasno widać w niektórych postach) Odpowiedz Link Zgłoś