oszolom-z-radia-maryja 10.08.11, 13:23 nic to nie da! Eurokołchoz się wali, Ameryka się sypie. Kończy sie pewna megaepoka epoka nowozytna nadchodzi epoka chińskiego smoka Odpowiedz Link Zgłoś Obserwuj wątek Podgląd Opublikuj
antekguma1 Frankowa bańka 10.08.11, 14:54 Nadszedł czas jebania jelonków. Kupują drogiego franka, sprzedają dołujące akcje. A za kilka tygodni będą drzeć ryja że stracili dorobek życia. Odpowiedz Link Zgłoś
rydzyk_fizyk Re: Frankowa bańka 11.08.11, 07:30 Franciszkanie powinni się martwić raczej złotówką a nie interwencjami Szwajcarów na parze EURCHF. Ostatnio złotówka z powodzeniem osłabia się do franka, dolara i euro. Odpowiedz Link Zgłoś
timoszyk Re: Kurs franka: Bank Szwajcarii interweniuje na 10.08.11, 16:48 Tylko nikt nie pyta dlaczego Szwajcaria jest zielona wyspa na oceanie ekonomicznego gnoju. Odpwiedzia jest unikalny szwajcarski system polityczny oparty o zasady demokracji bezposredniej. Albo ten system wprowadzimy, albo uzaleznimy sie od chinskiej dyktatury. Waclaw Timoszyk Odpowiedz Link Zgłoś
piotr228 Niech tylko nie walczą z wiatrakami... 10.08.11, 20:58 Niech tylko nie walczą z "deflacją". Japończycy walczyli z tzw deflacją całymi dekadami i efekty były dokładnie odwrotne do deklarowanych zamiarów. Odpowiedz Link Zgłoś
grzegorzlubomirski Nie ma sie czym martwic. SNB musi interweniowac 11.08.11, 01:32 1.35 za Euor to minimu, dla jakiejkolwiek oplacalnosci eksportu ze szwajrarii, wyliczone przez tamtejszych ekonomistow. SNB ma dwa wyjscia, czekac az zalamie sie eksport i kurs franka opadnie w sposob naturalny co zajeloby okolo 7 miesiecy do roku albo obnizyc kurs franka teraz. Juz teraz wiadomo ze szwajcaria bedzie musiala sie cieszyc gdy bedzie miala wzrost 1%, przy kursie 1.1 za euro w dluzszym terminie recesja pewna. Przy takim kursie nie ma zadnego powodu zeby ktokolwiek kupil cokolwiek w tym kraju, no chyba ze musi. Odpowiedz Link Zgłoś
gen_wieniawa Interwencje są na rękę spekulantom 11.08.11, 12:36 Interwencje banków centralnych (w celu poprawy opłacalności eksportu) nigdy nic nie dają. Spekulanci bowiem doskonale wiedzą ile bank może przeznaczyć na interwencje i grają na przejęcie środków pompowanych w rynek. Innymi słowy współcześni spekulanci są w stanie przebić i zniwelować to co bank centralny jest w stanie poświęcić na walkę z wiatrakami. Wynikiem takiej interwencji jest to że "pomimo" nakładów finansowych mających na celu osłabienie waluty, ona dalej się umacnia. Dzięki zaś zmarnowaniu środków i wpompowaniu ich w zabawę w ruletkę, pojawia się (lub pogłębia) recesja jeśli operacja "interwencji" była na kredyt. Zwrot "pomimo" w odniesieniu do nieskuteczności interwencji jest dość groteskowy. Powiedziałbym raczej "na skutek", albo przynajmniej "jak zwykle". Odpowiedz Link Zgłoś
sedaluk Re: Interwencje są na rękę spekulantom 11.08.11, 12:50 Przypomina mi to, jak spekulanci polozyli na kolana Bank Angli-ale tam sytuacja byla odwrotna- tam grano na spadek, a Bank of Enland rozpaczliwie podtrzymywal. Sytuacja odwrotna jest dla banku bardziej komfortowa. Szwajcaria jest jak wyspa w morzu Euro- Japonczycy musieli w Japoni drogo kupowac-dla Szwajcara to najwyzej 1-2 godz drogi i nagle wszystko kosztuje polowe...... Odpowiedz Link Zgłoś
grzegorzlubomirski Totalne bzdury! Bank centralne ma pelne mozliwosci 11.08.11, 19:25 wplyniecia na kurs wlasnej waluty, jednak najczesciej robi sie to w stylu miec ciastko i zjesc ciastko czyli tak po trochu podczas gdy spekulanci sa duzo bardziej zmotywowani. Wystarczy zeby SNB oglosil ze bedzie skupywal greckie i hiszpanskie obligacje, w ciagu tygodnia kurs sapdlby do realnego poziomu. W szwajcarii juz sie mowi o wydluzeniu tygodnia prac bez podwyzki plac w celu obnizenia kosztow. Odpowiedz Link Zgłoś